Najnowsze artykuły
Artykuły„Ostatni smrek” Marii Gąsienicy-Zawadzkiej trzyma w napięciu do ostatniej strony
LubimyCzytać1
ArtykułyNie jesteśmy skazani na powtarzanie błędów, ale jesteśmy na to podatni
LubimyCzytać2Artykuły
Gdy prawdy powiedzieć nie możesz, a kłamać nie chcesz
FioletowaRóża1
ArtykułySportowa opowieść o sile dziecięcego charakteru – „Akademia Piłkarska. #1 Gra się zaczyna”
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Dušan Mitana

Pisze książki: literatura piękna, czasopisma
Urodzony: 09.12.1946
Słowacki pisarz, scenarzysta i dramaturg. W swoich utworach ukazuje groteskowość ludzkiego życia, swobodnie miesza fantazję z rzeczywistością, wprowadzając motywy kryminalne i elementy horroru.
6,8/10średnia ocena książek autora
29 przeczytało książki autora
27 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Nocne wiadomości Dušan Mitana 
7,1

Historie Mitany przypominają sny, ale tylko te najgorsze – te, w których chcemy uciec, ale mamy nogi przyrośnięte do ziemi lub krzyczymy, ale z naszych ust nie wydobywa się żaden dźwięk. Sny koszmarne, z których budzimy zlani potem i z ulgą, że to tylko sen.
[http://literackie-skarby.blogspot.com/2015/02/notatki-z-literatury-sowackiej-4-nocne.html]
Poczta na południu. Antologia młodej prozy słowackiej Peter Jaroš 
6,5

14/130/2026
Kiedy wypożyczałam ten zbiorek, kierowałam się romantycznym tytułem (poczta i jeszcze do tego na południu!) wzbogaconym rysunkiem dyliżansu pocztowego. No i jeszcze ponadto lubię bardzo zbiory opowiadań, szczególnie różnych autorów.
Zdaje mi się, że kryterium wyboru opowiadań do tej antologii była dziwność / dziwaczność. Naprawdę, w każdym prawie opowiadaniu bohaterowie snują się bez celu, mają zwidy, historie nie mają klasycznego początku ani końca... A to tytułowe to już w ogóle dziwoląg na maksa, że tak literacko i merytorycznie się wypowiem.
Najbardziej spodobały mi się trzy ostatnie: "Podróż na południowy zachód", "Kilka dni z Martiną" i "Skrzypce". Chyba dlatego, że ich konstrukcja i fabuła były najbardziej klasyczne: zamknięta historia, przyziemni bohaterowie z planami, radościami i rozczarowaniami... I jeszcze duży urok ma "Opowieść o okrutnym zbójniku Folsztyńskim i nieszczęsnym kacie Holczuszce". Ale warto przeczytać całość, tym bardziej, że mało kto z nas rozróżnia pisarzy czeskich od słowackich. Zresztą ci drudzy są w Polsce mniej znani. A zbiorek daje nam możliwość poznania niektórych, chociaż oczywiście o młodej prozie słowackiej prawie 50 lat później mówić już nie można.
"Owies. Owies jest fioletowy. Mieni się czerwienią i szeleści drobnymi skrzydełkami. W czerwonej ziemi jest korzonek podobny do sroczej nóżki. Stamtąd czerpie wodę przez wąskie gardziołko z trzema, czterema lub pięcioma kolankami. Dopóki owies jest zielony, bzyczy jak szerszeń, gdy zmieni kolor, cieniutko grzechocze. Owies? Stanie się rdzawy."
































