Książeczka naiwna, że aż dziecinna w wyobrażeniach serwowanych przez autorkę.
Nie ma to jak chrupanie marchewek ze złamaną szczęką. Wygląda na to, że nasza bohaterka ze zdrową szczęką mogłaby chrupać stal i drewno.
Walki i potyczki opisywane przez pisarkę mogłyby sugerować, że policjanci, to gamonie, przestępcy gamoniowaci są też. Nasza bohaterka mogła pewnego ważnego w książce przeciwnika odstrzelić 134 razy, a wykonuje to ostatecznie w scenerii pozbawionej sensu.
Ogólnie mamy klimat w rodzaju: „zabili go – uciekł”.
Idealna książka na totalne odmóżdżenie i w tej kategorii przyznałem gwiazdki, ponieważ przez dwa dni po jej przeczytaniu czułem się jak człowiek mający tylko o jeden zwój mózgowy więcej od kury.
Książeczka naiwna, że aż dziecinna w wyobrażeniach serwowanych przez autorkę.
Nie ma to jak chrupanie marchewek ze złamaną szczęką. Wygląda na to, że nasza bohaterka ze zdrową szczęką mogłaby chrupać stal i drewno.
Walki i potyczki opisywane przez pisarkę mogłyby sugerować, że policjanci, to gamonie, przestępcy gamoniowaci są też. Nasza bohaterka mogła pewnego ważnego w...
Moja opinia nie będzie obiektywna, bo autorka to moja siostra :) <3
Nie mniej jednak akcja kryminału tocząca się w Białymstoku (w miejscach które faktycznie istnieją) i okolicach, to rzadkość na naszym rynku i chociażby dlatego warto sięgnąć po tę pozycję.
Agentka CBŚP Beatrycze Konieczna wraz z konsultantem z FBI prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczych zaginięć modelek. Dlaczego z FBI? Jak się okazuje podobne zdarzenia miały miejsce w "ju es ej", a trop prowadzi do Polski, do Białegostoku. Niemal od samego początku jest jeden podejrzany... Ale czy to na pewno on?
Akcja szybko nabiera tempa i do samego końca nie zwalnia. Autorka wyszła z założenia, jak u Hichcock'a, że dobra historia "musi zacząć się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie musi rosnąć" i to się Ewie Dudziec udało.
Oczywiście zakończenie musi być zaskakujące.
Koniecznie musicie tę książkę przeczytać.
Moja opinia nie będzie obiektywna, bo autorka to moja siostra :) <3
Nie mniej jednak akcja kryminału tocząca się w Białymstoku (w miejscach które faktycznie istnieją) i okolicach, to rzadkość na naszym rynku i chociażby dlatego warto sięgnąć po tę pozycję.
Agentka CBŚP Beatrycze Konieczna wraz z konsultantem z FBI prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczych zaginięć modelek....
,, Wizaż śmierci,, to książka, która wpadła mi w ręce podczas szukania kolejnej lektury do przeczytania. Ani tytuł, ani nazwisko autorki nie były mi znane. Opis przypadł mi do gustu i zaczęłam czytać.
Wciągnęło mnie. Akcja szybka, bohaterowie zarysowani minimalistycznie, ale na tyle by zainteresować czytelnika. Czyta się dobrze, a wręcz wciąga i zmusza do kojarzenia faktów.
Jak na odkrycie plasuje się całkiem dobrze wśród dzisiejszych autorów.
Myślę, że wśród czytelników należy promować mniej znane nazwiska, bo mało znani autorzy, piszący dobrze gubią się w krajowej i światowej literaturze. Z przyjemnością sięgnę po inne pozycje tej autorki, a Was zachęcam się do zapaznania się z jej twórczością.
,, Wizaż śmierci,, to książka, która wpadła mi w ręce podczas szukania kolejnej lektury do przeczytania. Ani tytuł, ani nazwisko autorki nie były mi znane. Opis przypadł mi do gustu i zaczęłam czytać.
Wciągnęło mnie. Akcja szybka, bohaterowie zarysowani minimalistycznie, ale na tyle by zainteresować czytelnika. Czyta się dobrze, a wręcz wciąga i zmusza do kojarzenia...
Pozwolę sobie jednak na przemyślenia po przeczytaniu komentarzy.
Jak można oceniać PRZECZYTANĄ książkę, jeśli odsłuchało się ją na audiobooku?
Przecież to dwie różne planety. Nie mówcie ze jest inaczej.
Ogólnie sam tytuł, historia, język... Na nie.
Dramat... Strasznie męcząca pozycja.
Pozwolę sobie jednak na przemyślenia po przeczytaniu komentarzy.
Jak można oceniać PRZECZYTANĄ książkę, jeśli odsłuchało się ją na audiobooku?
Przecież to dwie różne planety. Nie mówcie ze jest inaczej.
Ciężko było mi rozstać się z audiobookiem w trakcie słuchania. Poddałam się urokowi spokojnego głosu Zuzanny Saporznikow,który w niebywały sposób wytwarzał emocję.Napięcie wywołane niebagatelną historią utrzymało się nawet w momencie zakończenia. Polecam!
Ciężko było mi rozstać się z audiobookiem w trakcie słuchania. Poddałam się urokowi spokojnego głosu Zuzanny Saporznikow,który w niebywały sposób wytwarzał emocję.Napięcie wywołane niebagatelną historią utrzymało się nawet w momencie zakończenia. Polecam!
No cóż, jako fanka kryminałów muszę przyznać, że autorka dobrze się spisała podczas pisania tej powieści. Nie brakuje w niej zwrotów akcji, napięcia, emocji. W sumie, żeby nie było, że daje same plusy, muszę przyznać, iż główna bohaterka nie przekonała mnie do siebie (odważnie powiem: lubię ją na 75%). Powieść jednak nadrabia nietuzinkową fabułą i tym, że akcja rozgrywa się w Polsce. A ostatnio bardziej lubię czytać o naszych policjantach, niż tych zagranicznych ważniakach w super brykach.
Czy mogę powiedzieć coś jeszcze?
Na pewno jest pozycją na wysokim poziomie, szczególnie w self-publishingu - ostatnio wzięło mnie na czytanie książek selfów i przyznam, że ta w porównaniu z innymi, utrzymuje się wysoko na listach przebojów. W sumie nie wiem czemu nie zdobyła większej publiczności, bo jest intrygująca. Śmiałabym stwierdzić, że porównywalna, jak nie lepsza, od niektórych pisadełek Mroza.
Także tego...
Po prostu polecam przeczytać i się z tą książką zapoznać. Wiadomo, jednym odpowiada, innym nie... Ale według mnie nie jest to książka obok której powinno się przejść obojętnie.
No cóż, jako fanka kryminałów muszę przyznać, że autorka dobrze się spisała podczas pisania tej powieści. Nie brakuje w niej zwrotów akcji, napięcia, emocji. W sumie, żeby nie było, że daje same plusy, muszę przyznać, iż główna bohaterka nie przekonała mnie do siebie (odważnie powiem: lubię ją na 75%). Powieść jednak nadrabia nietuzinkową fabułą i tym, że akcja rozgrywa się...
Zagadkowa historia handlu organami kończy się niesamowitym finałem, tego się nie spodziewałam. Agenci, modelki i psychopata, to wszystko sprawiło, że nie mogłam oderwać się od czytania. Kryminał z dreszczykiem, chciałabym przeczytać kontynuację tej książki.
Zagadkowa historia handlu organami kończy się niesamowitym finałem, tego się nie spodziewałam. Agenci, modelki i psychopata, to wszystko sprawiło, że nie mogłam oderwać się od czytania. Kryminał z dreszczykiem, chciałabym przeczytać kontynuację tej książki.
Zazwyczaj nie lubię czytać typowych kryminałów, bardzo rzadko po nie sięgam. Ta książka jest połączeniem kryminału z powieścią obyczajową, co okazało się być bardzo dobrym połączeniem. Nigdy nie czytam kryminałów, a ten był naprawdę dobry właśnie dlatego, że książka ta nie była 100 % powieścią kryminalną.
Główna bohaterka, Beatrycze jest postacią bardzo interesującą i jeszcze bardziej tajemniczą. Prowadzi dość luźnie życie, jest związana z kobietą (!), a na co dzień jest agentką biura CBŚ. Jej postać dodawała barw całej tej historii i ogólnie mocno kibicowałam jej poczynaniom.
Książka opowiada o losach modelek, które w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęły pod Białystokiem. W sprawę tę zmieszani są handlarze ludzkimi organami - a był to temat jak dotąd mi nieznany - więc cieszę się, że mogłam co nieco o tym poczytać.
Styl autorki podobał mi się. Był na tyle wciągający, że przeczytałam tę książkę w zaledwie w jeden wieczór, a byłam naprawdę zmęczona. Książka ta pozwoliła mi się jednak zrelaksować.
Polecam tę książkę takim osobom jak ja - chcącym poznać nowy temat, nowy gatunek - które na co dzień nie czytają kryminałów - a chciałyby to zmienić. Polecam zacząć od tej książki, bo jej treść Was nie przytłoczy faktami. Chociaż trupów nie zabraknie, niestety.
Kibicuję autorce i czekam na dalsze jej książki.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Ani z bloga Książkowe Podróży Panny A. Dziękuję.
Książka przeczytana jednym tchem.
Zazwyczaj nie lubię czytać typowych kryminałów, bardzo rzadko po nie sięgam. Ta książka jest połączeniem kryminału z powieścią obyczajową, co okazało się być bardzo dobrym połączeniem. Nigdy nie czytam kryminałów, a ten był naprawdę dobry właśnie dlatego, że książka ta nie była 100 % powieścią kryminalną.
Już na wstępie zaznaczam, że z powieścią, o której poniżej przeczytacie słów kilka, od samego początku miałam ogromny problem. Dlatego też moja opinia nie może być inna, niestety. Dodam również, a raczej przypomnę, iż moja opinia jest opinią subiektywną, zrodzoną na podstawie moich wrażeń, które towarzyszyły mi od pierwszych stron lektury. Nie jestem i nigdy nie będę żadnym ekspertem w tej dziedzinie, ale nie byłabym szczera przede wszystkim sama wobec siebie, gdybym przemilczała pewne sprawy.
Zacznijmy może zatem od rzeczy najbardziej istotnych. Niewątpliwie sam pomysł na fabułę wydaje się być pomysłem całkiem trafionym. Wszystko kręci się wokół porwań modelek, których ciała odnaleziono pod Białymstokiem. Do akcji od razu przyłączeni zostają policjanci, a także i ona - agentka CBŚ - niejaka Beatrycze. I wszystko byłoby naprawdę fajnie, gdyby nie to, że już od samego początku zachowanie głównej bohaterki jest co najmniej dziwne i zaskakujące.
Po pierwsze, Beatrycze jest przedstawiona jako niezwykle inteligentna i przebiegła osoba. Okej, pracuje ona jako agentka, więc nie mogłoby być inaczej. Sprawia ona jednak wrażenie osoby wszechwiedzącej, z łatwością przychodzi jej "rozkminanie" wszelkich tropów, jest szybsza niż policja i wszyscy inni ludzie pracujący nad tą sprawą razem wzięci. Niby mamy tutaj do czynienia z niezwykle trudną sprawą, ludźmi zajmującymi się handlem ludzkimi narządami, a przychodzi tutaj taka Beatrycze i wszystko mamy wyjaśnione. W prawdziwym życiu to jednak tak nie działa, niestety.
Po drugie, sama postać Beatrycze jako kobiety również nie przedstawia się najlepiej. Autorka nie poświęciła jej niestety zbyt wiele uwagi, serwując nam osobę nad wyraz silną i przebiegłą. Beatrycze na co dzień związana jest z kobietą i na szczęście nie wywołuje to żadnych negatywnych emocji, to trzeba przyznać. Nic więcej na jej temat jednak nie wiemy. Ciężko jest poznać jej prawdziwą twarz, bowiem jest ona przedstawiona tylko jako agentka, która jak już napisałam wcześniej, również nie wygląda na realną postać. O wiele łatwiej jest utożsamiać się nam, czytelnikom z bohaterami, którzy posiadają jakieś wady, niż osobami, takimi jak ona. Myślę, że gdyby autorka poświęciła jej więcej czasu i uwagi, to również i sama powieść zyskałaby tylko na tym.
Na szczęście jednak istnieją również plusy. Samo wydanie powieści, a szczególnie jej okładka bardzo przyciąga i jest idealnym odzwierciedleniem całości, co jak wiemy, nie zawsze się zdarza. Przy tego typu publikacjach - wydanych głównie przez autora - zdarza się, iż tekst zawiera wiele błędów, powtórzeń itd - ale tutaj na szczęście całość wygląda spójnie.
Jako czytelnik i od niedawna również jako autorka, która właśnie spisuje swoją trzecią powieść, poradziłabym autorce, aby w swoich kolejnych powieściach dużo większą uwagę skupiła na rozrysowaniu bohaterów, a już szczególnie głównych postaci. Jako czytelnicy chcielibyśmy poznać ich emocje, wszelkie ich wady i zalety, a także przemyślenia, towarzyszące im nie tylko w pracy, ale i w dniu codziennym. Myślę, że fajnie byłoby dowiedzieć się, jaką przeszłość skrywa Beatrycze, bo być może, za tą fasadą silnej fighterki kryje się trudna przeszłość. Niestety tego nie wiemy, a możliwe, że gdybym miała możliwość poznania jej życia, zmieniłabym o niej zdanie. Zaznaczam jednak, że jest to tylko i wyłącznie moje zdanie.
Reasumując, myślę zatem, że "Wizaż śmierci" jest jedną z tych powieści, której pomimo jej wad, warto dać szansę. Tym bardziej, że nowych, nieznanych jeszcze szerszej publiczności autorów, warto jest promować i pomagać im dotrzeć do jak największego grona odbiorców. Nie będę Wam polecać tej książki, to jasne, ale uważam, że jeśli tylko gdzieś uda Wam się na nią trafić, to weźcie ją, proszę do ręki i przeczytajcie. A nuż, może ktoś z Was odnajdzie w niej o wiele więcej wartości, niż ja?
Już na wstępie zaznaczam, że z powieścią, o której poniżej przeczytacie słów kilka, od samego początku miałam ogromny problem. Dlatego też moja opinia nie może być inna, niestety. Dodam również, a raczej przypomnę, iż moja opinia jest opinią subiektywną, zrodzoną na podstawie moich wrażeń, które towarzyszyły mi od pierwszych stron lektury. Nie jestem i nigdy nie będę żadnym...
Książkę tę polecić mogę każdemu, kto kocha kryminalne historie. Fabuła wciąga od pierwszej strony, a nietuzinkowe postacie i akcja nie pozwalają się od niej oderwać. Wielkim plusem jest także miejsce akcji. Autorka dokonała prawdziwego majstersztyku. Zachęcam do sięgnięcia po "Wizaż Śmierci"
Książkę tę polecić mogę każdemu, kto kocha kryminalne historie. Fabuła wciąga od pierwszej strony, a nietuzinkowe postacie i akcja nie pozwalają się od niej oderwać. Wielkim plusem jest także miejsce akcji. Autorka dokonała prawdziwego majstersztyku. Zachęcam do sięgnięcia po "Wizaż Śmierci"
--------------------------------------------------------------------------------
https://martawsrodksiazek.blogspot.com/2017/07/wizaz-smierci-ewa-dudziec.html
--------------------------------------------------------------------------------
Ewa Dudziec gładko i finezyjnie wprowadza nas w brudny świat mafii, której obszar działań wykracza poza granice naszego kraju. Gdy w świecie modelek zdarzają się zaginięcia, które prowadzą do jednego człowieka. Beatrycze nie może jednak pozbyć się wrażenia, jakoby szukali dwóch mężczyzn.
Znów miała
wątpliwości, czy ścigają dwóch przestępców, czy tylko jednego z
rozdwojeniem jaźni albo schizofrenią. Była jednak pewna, że muszą
zasięgnąć opinii psychologa. Specjalista mógł rzucić nowe światło na
sprawę i pomóc w wyjaśnieniu kilku wątpliwości.
Świetnie zbudowana intryga kryminalna sprawia, że wchodzimy do świata, który wciąga nas od pierwszych stron, kusząc opisami i niedopowiedzeniami aż po sam koniec historii. No właśnie czy aby na pewno koniec? Pomimo tego, że trup ściele się gęsto, agenci chodzą sfrustrowani i po chwili orientujesz się, że już nikomu nie możesz ufać, nie jesteś w stanie odłożyć tej historii choćby na chwilę i analizujesz wszystko raz po raz, chcąc dociec, kim jest winowajca, kto zdradził. Tylko czy jesteś w stanie to zrobić?
Bohaterowie stworzeni przez autorkę są idealni w swych niedoskonałościach. Zarówno agent z tajemnicą, jak i sama Beatrycze czy też ich przełożony są prawdziwi do bólu. Mają wady i nałogi. Dzięki temu możemy się wczuć w postaci i ich życie, to jak wpływa na nich praca i zagrożenie.
Szczątki były mocno owinięte i mniej więcej pośrodku długości kilka
razy przewiązane sznurkiem. Kiedy został odkopany cały pakunek, nikt już
nie miał wątpliwości, że są to najprawdopodobniej dwa ciała.
--------------------------------------------------------------------------------
https://martawsrodksiazek.blogspot.com/2017/07/wizaz-smierci-ewa-dudziec.html
--------------------------------------------------------------------------------
Ewa Dudziec gładko i finezyjnie wprowadza nas w brudny świat mafii, której obszar działań wykracza poza granice naszego kraju. Gdy w...
Pod Białymstokiem znaleziono ciała dwóch modelek - ofiar handlarzy narządami. Do międzynarodowego śledztwa zostaje włączona agentka CBŚ, pracująca pod przykrywką wizażystki. Razem z konsultantem z FBI, sprawdzają powiązania handlarzy z lokalnym show-biznesem. Kolejne, zdobyte dowody przynoszą jedynie więcej pytań niż odpowiedzi. Gdy w końcu elementy układanki zaczynają do siebie pasować, handlarze ludzkimi organami odkrywają ściśle strzeżoną tajemnicę amerykańskiego agenta i szantażują go.
Tak oto prezentuje się zarys fabuły debiutanckiej powieści Ewy Dudziec.
Wizaż śmierci jest kryminałem z bardzo intrygującymi bohaterami oraz niesamowitymi i, przede wszystkim, bardzo zaskakującym zwrotami akcji.
"Beatrycze metodycznie przeglądała dane od Westona. Zalogowała się na portalu dla modelek i fotografów. Co prawda nie zajmowała się ani jednym, ani drugim, ale serwis był otwarty również dla ludzi innych profesji - fryzjerów, stylistów czy wizażystów. Przeszukała profile różnych agencji, fotografów i dziewczyn. Sprawdziła pseudonimy, których kiedyś używał Farel. Wyglądało na to, że nie tylko on parał się oszustwami, bo po jednych sesjach ginęły pieniądze, a po innych modelki ".
Beatrycze, agentka CBŚ zawsze chce być poinformowana o wszystkich zaistniałych faktach i znać każdy ruch zarówno przestępców jak i współpracowników, jednak o sobie zdradza niewiele. To samo można powiedzieć o konsultancie FBI, chociaż on w porównaniu do "przymusowej" koleżanki jest spokojniejszy. Stop, stop, stop!!! Nie doszukujcie się tu żadnego love story. Nie o to tutaj chodzi. Tutaj pierwsze (choć niejedyne) skrzypce gra przerażający proceder handlu ludzkimi organami.
Nie wiem czy wiecie, ale co roku na całym świecie przeprowadza się ponad 10 000 nielegalnych transplantacji, z czego aż 75 proc. stanowią przeszczepy nerek.
Są to przerażające dane, bo większość tych zabiegów odbywa się bez zgody dawcy. Ludzie na całym świecie (czy to dorośli, czy bezbronne dzieci) są porywani, następnie pozbawia się ich potrzebnego biorcy organu. W cenie jest praktycznie wszystko. Od nerek, poprzez rogówki, aż do... bijących serc. Po "operacji" dawcę w zasadzie skazuje się na śmierć. Życie za życie...
Powróćmy jednak do powieści.
Całe zaplecze społeczne głównych bohaterów jest bardzo zróżnicowane. Choć fabuła skupia się na konkretnych wydarzeniach, to autorka znalazła również miejsce dla wątków pobocznych, które bez wątpienia urozmaicają swoją treścią całą historię.
Warto również zwrócić uwagę na swobodny styl narracji trzecioosobowej. Patrząc oczami narratora na zwłoki i czytając o przyczynasz zgonu, a także ich skutkach miałam wrażenie, jakbym tam była. Dreszcz przebiegał po moim ciele wiele razy. Brrr...
Nie jeden już raz pisałam, że uwielbiam debiuty. Lubię obserwować jak pojawiający się na rynku wydawniczym autorzy stawiają swoje pierwsze kroki w tym "biznesie". Czy Ewa Dudziec odnajdzie w nim swoje bezpieczne miejsce?
Po przeczytaniu jej debiutanckiej powieści nie mam najmniejszych wątpliwości, że już wkrótce Pani Dudziec na stałe wpisze się na listy ulubionych autorów Polaków.
Patrząc na to, co człowiek robi drugiemu człowiekowi, coraz częściej nie czujemy się bezpiecznie. Historia opisana w Wizażu śmierci tylko potęguje to wrażenie. Mimo to, warto zapoznać się z tą powieścią i zastanowić się, czy istnieje jakaś granica, której człowiek nie przekroczy...
Daję 9,bo czekam na więcej, dużo więcej :-)
Pod Białymstokiem znaleziono ciała dwóch modelek - ofiar handlarzy narządami. Do międzynarodowego śledztwa zostaje włączona agentka CBŚ, pracująca pod przykrywką wizażystki. Razem z konsultantem z FBI, sprawdzają powiązania handlarzy z lokalnym show-biznesem. Kolejne, zdobyte dowody przynoszą jedynie więcej pytań niż odpowiedzi. Gdy w końcu elementy układanki zaczynają do...
Powieść szpiegowska? (taki był początkowy zamysł autorki). Nie, to debiutancki kryminał pełną parą.
Pod Białymstokiem znaleziono ciała dwóch modelek - ofiar handlarzy narządami. Do śledztwa urastającego do rangi międzynarodowego, zostaje włączona agentka CBŚ Beatrycze Konieczna, która razem z konsultantem FBI Erykiem Westonem, sprawdzają powiązania handlarzy z lokalnym show-biznesem "modelingu". Bohaterka wnikając pod przykrywką wizażystki na kolejne sesje fotograficzne, stara się rozgryźć kto zajmuje się procederem traktującym modelki jak "magazyn części zamiennych". Kolejne, zdobyte dowody przynoszą jedynie więcej pytań niż odpowiedzi.
Beatrycze bowiem, wciąż się zastanawia czy przestępców jest dwóch, czy jeden z rozdwojeniem jaźni lub schizofrenią?
Gdy w końcu elementy układanki zaczynają do siebie pasować, handlarze ludzkimi organami odkrywają ściśle strzeżoną tajemnicę amerykańskiego agenta i szantażują go.
Jak zakończy się ta sprawa?
Książka ta to debiut literacki autorki, choć pisany z zapałem, którego nie jeden pisarz mógłby jej pozazdrościć. Wykreowana fabuła potrafi wciągnąć na tyle, że ciężko się od niej oderwać. Uświadamia nam ona przy tym, że jednak takie historie jak proceder handlu organami ma swoje miejsce w otaczającej nas rzeczywistości. Ofiarą może być każdy, a szczególnie naiwne dziewczyny pochodzące choćby zaściankowego Podkarpacia, które marzą by wyrwać się do wielkiego świata.
Postać głównej bohaterki Beatrycze jest przedstawiona w sposób tajemniczy. Niby wiemy o niej wiele, a w sumie nie wiemy nic. Ujawniane (w trakcie trwania fabuły) fakty o jej życiu, nie są jej na rękę. Pracująca dotąd pod przykrywką agentka, zostaje "spalona", nie tylko przed denerwującym ją agenta FBI, ale również przed najbliższymi...Ukochaną (?).
"Od zawsze byłaś skryta, ale przyznam, że tego się nie spodziewałam. A widywałam już różnych tajniaków."
Agent FBI zjawia się niespodziewanie w życiu Beatrycze. Podwójne obywatelstwo sprawiło, że został przydzielony do śledztwa, a wręcz "doklejony". Wyraźnie widać to pomiędzy zgrzytami dochodzącymi między tą dwójką. Niby pracują razem, a jednak każdy na własną rękę.
"Wściekła wyjęła kartę pamięci z czytnika, zamknęła komputer i rzuciła go na tylne siedzenie. postanowiła nie oglądać przy nim tego materiału, dopóki nie zgodzi się na to Krukowski.W sumie to nadal nie pojmowała, z jakiego powodu Weston uczestniczy w śledztwie. Modelki znikały we wschodniej Polsce i teraz dwie się odnalazły. Pomyślała, że zataił jeszcze coś, co ma związek z USA. Jak mogła być tak głupia?"
Cóż jeszcze dodać...
Warto wspomnieć, że powieść ta działa na co najmniej dwa zmysły. Tytuł chwyta za ucho, a okładka przyciąga wzrok. Nie wątpię, że wasze zmysły też pobudzi i to do tego stopnia, że wesprzecie projekt wydawniczy tego świetnego kryminału: https://www.wspolnyprojekt.pl/pl/projekty/wizaz-smierci-wydanie-powiesci
Powieść szpiegowska? (taki był początkowy zamysł autorki). Nie, to debiutancki kryminał pełną parą.
Pod Białymstokiem znaleziono ciała dwóch modelek - ofiar handlarzy narządami. Do śledztwa urastającego do rangi międzynarodowego, zostaje włączona agentka CBŚ Beatrycze Konieczna, która razem z konsultantem FBI Erykiem Westonem, sprawdzają powiązania handlarzy z lokalnym...
Zacznę może od okładki, jak zwykle to u mnie bywa. Podoba mi się. Mroczne tło, a w samym centrum młoda, piękna dziewczyna, ukazana w kontrastowych kolorach do samego tła. Możemy tylko gdybać, czy kobieta z okładki jest ofiarą? A może celem? Pytań jest wiele, bez odpowiedzi. Odpowiedź znajdziemy w tekście, ale nie od razu...
Jak narazie nie miałam możliwości ujrzenia jej w wersji papierowej, ale ebook, który czytałam jest bez jakichkolwiek błędów - przynajmniej ja nigdzie ich nie zauważyłam. Jestem przekonana, że wersja papierowa również nie będzie miała jakichkolwiek błędów.
Z kolei sama autorka, Ewa napisała tę książkę w sposób bardzo... przyjemny. Pomimo, iż jest to kryminał, to i trupów nie brakuje, ale niewiarygodnie szybko i przyjemnie się czyta tą historię. Jest ona dopracowana niemal pod każdym względem, a styl autorki sprawia, że odsuwamy wszystko na bok i czytamy z wielką ciekawością. Pisarka potrafi nas wprowadzić do całej fabuły po kilku pierwszych zdaniach, a Białystok kusi. Jako miasto, które jest piękne, ma swoje unikatowe miejsca, które są centrum tragicznych wydarzeń. Tym bardziej spodoba się tym, którzy mieszkają blisko tego miasta. No i oczywiście miłośnikom kryminałów.
Bohaterowie, jacy wystąpili w tej powieści są naprawdę zróżnicowani. Mamy tutaj czarne charaktery, ale i też pozytywne osoby, które starają się rozwikłać zagadkę i odnaleźć mordercę. Główna bohaterka, Beatrycze jest mocno specyficzną postacią, jednak nie zdradzę Wam dlaczego - nie chcę spoilerować. Jestem przekonana, że i Was zdziwi jej osoba.
Bohaterowie są nakreśleni wyraźnie, mają swój charakter, stosunek do pewnych spraw. Wierzę, że nawet jeśli nie będziecie chcieli ich polubić, to z pewnością ich zaakceptujecie - ponieważ są na tyle wyraziści i prawdziwi, że nie można ich nie uznać. (jakkolwiek to brzmi)
Akcja w tej powieści mknie szybko, za szybko. Dlatego też czyta się ją z wielką ciekawością i niezawodną prędkością. Przedstawione tutaj elementy śledztwa jak najbardziej są rzeczywiste i normalne. Ponieważ lubię ten gatunek, książkę niemal pożarłam w całości. Przez chwilę, dłuższą chwilę, nie wiedziałam kompletnie co o niej napisać. Jedno jest pewne, że to dobry kawałek powieści, która ma szanse nawet na niejedną kontynuację. Może też nie spodziewałam się aż tak udanego debiutu, który by mnie wciągnął "na amen", aż do ostatniej kropki.
Myślę, że Ci, którzy mają obrzydzenie do krwi - śmiało mogą po nią sięgnąć - nie jest tak krwawo. Przynajmniej jak dla mnie. :D
Kończąc tą recenzję (tak, kończę, no nie chcę zbyt wiele wyjawić, a tylko Was zachęcić) chciałabym byście dali jej szansę. Jest to idealna pozycja na letni wieczór, jestem pewna, że połkniecie ją za jednym razem tak jak ja. Ciekawa fabuła, wątek, o którym można dużo mówić jak również pisać, a i postacie zasługują na oklaski ze względu na ich zróżnicowanie i realność. Sam styl autorki pozwala nam zatopić się labiryncie intryg, kłamstw i niebezpiecznych sytuacji. Mam nadzieję, że dacie szansę temu debiutowi, bo jest jak najbardziej udany.
Zacznę może od okładki, jak zwykle to u mnie bywa. Podoba mi się. Mroczne tło, a w samym centrum młoda, piękna dziewczyna, ukazana w kontrastowych kolorach do samego tła. Możemy tylko gdybać, czy kobieta z okładki jest ofiarą? A może celem? Pytań jest wiele, bez odpowiedzi. Odpowiedź znajdziemy w tekście, ale nie od razu...
Jak narazie nie miałam możliwości ujrzenia jej w...
Książeczka naiwna, że aż dziecinna w wyobrażeniach serwowanych przez autorkę.
Nie ma to jak chrupanie marchewek ze złamaną szczęką. Wygląda na to, że nasza bohaterka ze zdrową szczęką mogłaby chrupać stal i drewno.
Walki i potyczki opisywane przez pisarkę mogłyby sugerować, że policjanci, to gamonie, przestępcy gamoniowaci są też. Nasza bohaterka mogła pewnego ważnego w książce przeciwnika odstrzelić 134 razy, a wykonuje to ostatecznie w scenerii pozbawionej sensu.
Ogólnie mamy klimat w rodzaju: „zabili go – uciekł”.
Idealna książka na totalne odmóżdżenie i w tej kategorii przyznałem gwiazdki, ponieważ przez dwa dni po jej przeczytaniu czułem się jak człowiek mający tylko o jeden zwój mózgowy więcej od kury.
Książeczka naiwna, że aż dziecinna w wyobrażeniach serwowanych przez autorkę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma to jak chrupanie marchewek ze złamaną szczęką. Wygląda na to, że nasza bohaterka ze zdrową szczęką mogłaby chrupać stal i drewno.
Walki i potyczki opisywane przez pisarkę mogłyby sugerować, że policjanci, to gamonie, przestępcy gamoniowaci są też. Nasza bohaterka mogła pewnego ważnego w...
Moja opinia nie będzie obiektywna, bo autorka to moja siostra :) <3
Nie mniej jednak akcja kryminału tocząca się w Białymstoku (w miejscach które faktycznie istnieją) i okolicach, to rzadkość na naszym rynku i chociażby dlatego warto sięgnąć po tę pozycję.
Agentka CBŚP Beatrycze Konieczna wraz z konsultantem z FBI prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczych zaginięć modelek. Dlaczego z FBI? Jak się okazuje podobne zdarzenia miały miejsce w "ju es ej", a trop prowadzi do Polski, do Białegostoku. Niemal od samego początku jest jeden podejrzany... Ale czy to na pewno on?
Akcja szybko nabiera tempa i do samego końca nie zwalnia. Autorka wyszła z założenia, jak u Hichcock'a, że dobra historia "musi zacząć się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie musi rosnąć" i to się Ewie Dudziec udało.
Oczywiście zakończenie musi być zaskakujące.
Koniecznie musicie tę książkę przeczytać.
Moja opinia nie będzie obiektywna, bo autorka to moja siostra :) <3
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mniej jednak akcja kryminału tocząca się w Białymstoku (w miejscach które faktycznie istnieją) i okolicach, to rzadkość na naszym rynku i chociażby dlatego warto sięgnąć po tę pozycję.
Agentka CBŚP Beatrycze Konieczna wraz z konsultantem z FBI prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczych zaginięć modelek....
,, Wizaż śmierci,, to książka, która wpadła mi w ręce podczas szukania kolejnej lektury do przeczytania. Ani tytuł, ani nazwisko autorki nie były mi znane. Opis przypadł mi do gustu i zaczęłam czytać.
Wciągnęło mnie. Akcja szybka, bohaterowie zarysowani minimalistycznie, ale na tyle by zainteresować czytelnika. Czyta się dobrze, a wręcz wciąga i zmusza do kojarzenia faktów.
Jak na odkrycie plasuje się całkiem dobrze wśród dzisiejszych autorów.
Myślę, że wśród czytelników należy promować mniej znane nazwiska, bo mało znani autorzy, piszący dobrze gubią się w krajowej i światowej literaturze. Z przyjemnością sięgnę po inne pozycje tej autorki, a Was zachęcam się do zapaznania się z jej twórczością.
,, Wizaż śmierci,, to książka, która wpadła mi w ręce podczas szukania kolejnej lektury do przeczytania. Ani tytuł, ani nazwisko autorki nie były mi znane. Opis przypadł mi do gustu i zaczęłam czytać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągnęło mnie. Akcja szybka, bohaterowie zarysowani minimalistycznie, ale na tyle by zainteresować czytelnika. Czyta się dobrze, a wręcz wciąga i zmusza do kojarzenia...
Dramat... Strasznie męcząca pozycja.
Pozwolę sobie jednak na przemyślenia po przeczytaniu komentarzy.
Jak można oceniać PRZECZYTANĄ książkę, jeśli odsłuchało się ją na audiobooku?
Przecież to dwie różne planety. Nie mówcie ze jest inaczej.
Ogólnie sam tytuł, historia, język... Na nie.
Dramat... Strasznie męcząca pozycja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozwolę sobie jednak na przemyślenia po przeczytaniu komentarzy.
Jak można oceniać PRZECZYTANĄ książkę, jeśli odsłuchało się ją na audiobooku?
Przecież to dwie różne planety. Nie mówcie ze jest inaczej.
Ogólnie sam tytuł, historia, język... Na nie.
Ciężko było mi rozstać się z audiobookiem w trakcie słuchania. Poddałam się urokowi spokojnego głosu Zuzanny Saporznikow,który w niebywały sposób wytwarzał emocję.Napięcie wywołane niebagatelną historią utrzymało się nawet w momencie zakończenia. Polecam!
Ciężko było mi rozstać się z audiobookiem w trakcie słuchania. Poddałam się urokowi spokojnego głosu Zuzanny Saporznikow,który w niebywały sposób wytwarzał emocję.Napięcie wywołane niebagatelną historią utrzymało się nawet w momencie zakończenia. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła mało interesująca, infantylni bohaterowie, fatalna polszczyzna..
Fabuła mało interesująca, infantylni bohaterowie, fatalna polszczyzna..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapraszam na moją opinię:
http://mojezycieitpblog.blogspot.com/2019/04/wizaz-smierci.html
Zapraszam na moją opinię:
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://mojezycieitpblog.blogspot.com/2019/04/wizaz-smierci.html
jednym tchem
jednym tchem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo cóż, jako fanka kryminałów muszę przyznać, że autorka dobrze się spisała podczas pisania tej powieści. Nie brakuje w niej zwrotów akcji, napięcia, emocji. W sumie, żeby nie było, że daje same plusy, muszę przyznać, iż główna bohaterka nie przekonała mnie do siebie (odważnie powiem: lubię ją na 75%). Powieść jednak nadrabia nietuzinkową fabułą i tym, że akcja rozgrywa się w Polsce. A ostatnio bardziej lubię czytać o naszych policjantach, niż tych zagranicznych ważniakach w super brykach.
Czy mogę powiedzieć coś jeszcze?
Na pewno jest pozycją na wysokim poziomie, szczególnie w self-publishingu - ostatnio wzięło mnie na czytanie książek selfów i przyznam, że ta w porównaniu z innymi, utrzymuje się wysoko na listach przebojów. W sumie nie wiem czemu nie zdobyła większej publiczności, bo jest intrygująca. Śmiałabym stwierdzić, że porównywalna, jak nie lepsza, od niektórych pisadełek Mroza.
Także tego...
Po prostu polecam przeczytać i się z tą książką zapoznać. Wiadomo, jednym odpowiada, innym nie... Ale według mnie nie jest to książka obok której powinno się przejść obojętnie.
No cóż, jako fanka kryminałów muszę przyznać, że autorka dobrze się spisała podczas pisania tej powieści. Nie brakuje w niej zwrotów akcji, napięcia, emocji. W sumie, żeby nie było, że daje same plusy, muszę przyznać, iż główna bohaterka nie przekonała mnie do siebie (odważnie powiem: lubię ją na 75%). Powieść jednak nadrabia nietuzinkową fabułą i tym, że akcja rozgrywa się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZagadkowa historia handlu organami kończy się niesamowitym finałem, tego się nie spodziewałam. Agenci, modelki i psychopata, to wszystko sprawiło, że nie mogłam oderwać się od czytania. Kryminał z dreszczykiem, chciałabym przeczytać kontynuację tej książki.
Zagadkowa historia handlu organami kończy się niesamowitym finałem, tego się nie spodziewałam. Agenci, modelki i psychopata, to wszystko sprawiło, że nie mogłam oderwać się od czytania. Kryminał z dreszczykiem, chciałabym przeczytać kontynuację tej książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przeczytana jednym tchem.
Zazwyczaj nie lubię czytać typowych kryminałów, bardzo rzadko po nie sięgam. Ta książka jest połączeniem kryminału z powieścią obyczajową, co okazało się być bardzo dobrym połączeniem. Nigdy nie czytam kryminałów, a ten był naprawdę dobry właśnie dlatego, że książka ta nie była 100 % powieścią kryminalną.
Główna bohaterka, Beatrycze jest postacią bardzo interesującą i jeszcze bardziej tajemniczą. Prowadzi dość luźnie życie, jest związana z kobietą (!), a na co dzień jest agentką biura CBŚ. Jej postać dodawała barw całej tej historii i ogólnie mocno kibicowałam jej poczynaniom.
Książka opowiada o losach modelek, które w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęły pod Białystokiem. W sprawę tę zmieszani są handlarze ludzkimi organami - a był to temat jak dotąd mi nieznany - więc cieszę się, że mogłam co nieco o tym poczytać.
Styl autorki podobał mi się. Był na tyle wciągający, że przeczytałam tę książkę w zaledwie w jeden wieczór, a byłam naprawdę zmęczona. Książka ta pozwoliła mi się jednak zrelaksować.
Polecam tę książkę takim osobom jak ja - chcącym poznać nowy temat, nowy gatunek - które na co dzień nie czytają kryminałów - a chciałyby to zmienić. Polecam zacząć od tej książki, bo jej treść Was nie przytłoczy faktami. Chociaż trupów nie zabraknie, niestety.
Kibicuję autorce i czekam na dalsze jej książki.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Ani z bloga Książkowe Podróży Panny A. Dziękuję.
Książka przeczytana jednym tchem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZazwyczaj nie lubię czytać typowych kryminałów, bardzo rzadko po nie sięgam. Ta książka jest połączeniem kryminału z powieścią obyczajową, co okazało się być bardzo dobrym połączeniem. Nigdy nie czytam kryminałów, a ten był naprawdę dobry właśnie dlatego, że książka ta nie była 100 % powieścią kryminalną.
Główna bohaterka, Beatrycze jest...
Już na wstępie zaznaczam, że z powieścią, o której poniżej przeczytacie słów kilka, od samego początku miałam ogromny problem. Dlatego też moja opinia nie może być inna, niestety. Dodam również, a raczej przypomnę, iż moja opinia jest opinią subiektywną, zrodzoną na podstawie moich wrażeń, które towarzyszyły mi od pierwszych stron lektury. Nie jestem i nigdy nie będę żadnym ekspertem w tej dziedzinie, ale nie byłabym szczera przede wszystkim sama wobec siebie, gdybym przemilczała pewne sprawy.
Zacznijmy może zatem od rzeczy najbardziej istotnych. Niewątpliwie sam pomysł na fabułę wydaje się być pomysłem całkiem trafionym. Wszystko kręci się wokół porwań modelek, których ciała odnaleziono pod Białymstokiem. Do akcji od razu przyłączeni zostają policjanci, a także i ona - agentka CBŚ - niejaka Beatrycze. I wszystko byłoby naprawdę fajnie, gdyby nie to, że już od samego początku zachowanie głównej bohaterki jest co najmniej dziwne i zaskakujące.
Po pierwsze, Beatrycze jest przedstawiona jako niezwykle inteligentna i przebiegła osoba. Okej, pracuje ona jako agentka, więc nie mogłoby być inaczej. Sprawia ona jednak wrażenie osoby wszechwiedzącej, z łatwością przychodzi jej "rozkminanie" wszelkich tropów, jest szybsza niż policja i wszyscy inni ludzie pracujący nad tą sprawą razem wzięci. Niby mamy tutaj do czynienia z niezwykle trudną sprawą, ludźmi zajmującymi się handlem ludzkimi narządami, a przychodzi tutaj taka Beatrycze i wszystko mamy wyjaśnione. W prawdziwym życiu to jednak tak nie działa, niestety.
Po drugie, sama postać Beatrycze jako kobiety również nie przedstawia się najlepiej. Autorka nie poświęciła jej niestety zbyt wiele uwagi, serwując nam osobę nad wyraz silną i przebiegłą. Beatrycze na co dzień związana jest z kobietą i na szczęście nie wywołuje to żadnych negatywnych emocji, to trzeba przyznać. Nic więcej na jej temat jednak nie wiemy. Ciężko jest poznać jej prawdziwą twarz, bowiem jest ona przedstawiona tylko jako agentka, która jak już napisałam wcześniej, również nie wygląda na realną postać. O wiele łatwiej jest utożsamiać się nam, czytelnikom z bohaterami, którzy posiadają jakieś wady, niż osobami, takimi jak ona. Myślę, że gdyby autorka poświęciła jej więcej czasu i uwagi, to również i sama powieść zyskałaby tylko na tym.
Na szczęście jednak istnieją również plusy. Samo wydanie powieści, a szczególnie jej okładka bardzo przyciąga i jest idealnym odzwierciedleniem całości, co jak wiemy, nie zawsze się zdarza. Przy tego typu publikacjach - wydanych głównie przez autora - zdarza się, iż tekst zawiera wiele błędów, powtórzeń itd - ale tutaj na szczęście całość wygląda spójnie.
Jako czytelnik i od niedawna również jako autorka, która właśnie spisuje swoją trzecią powieść, poradziłabym autorce, aby w swoich kolejnych powieściach dużo większą uwagę skupiła na rozrysowaniu bohaterów, a już szczególnie głównych postaci. Jako czytelnicy chcielibyśmy poznać ich emocje, wszelkie ich wady i zalety, a także przemyślenia, towarzyszące im nie tylko w pracy, ale i w dniu codziennym. Myślę, że fajnie byłoby dowiedzieć się, jaką przeszłość skrywa Beatrycze, bo być może, za tą fasadą silnej fighterki kryje się trudna przeszłość. Niestety tego nie wiemy, a możliwe, że gdybym miała możliwość poznania jej życia, zmieniłabym o niej zdanie. Zaznaczam jednak, że jest to tylko i wyłącznie moje zdanie.
Reasumując, myślę zatem, że "Wizaż śmierci" jest jedną z tych powieści, której pomimo jej wad, warto dać szansę. Tym bardziej, że nowych, nieznanych jeszcze szerszej publiczności autorów, warto jest promować i pomagać im dotrzeć do jak największego grona odbiorców. Nie będę Wam polecać tej książki, to jasne, ale uważam, że jeśli tylko gdzieś uda Wam się na nią trafić, to weźcie ją, proszę do ręki i przeczytajcie. A nuż, może ktoś z Was odnajdzie w niej o wiele więcej wartości, niż ja?
Już na wstępie zaznaczam, że z powieścią, o której poniżej przeczytacie słów kilka, od samego początku miałam ogromny problem. Dlatego też moja opinia nie może być inna, niestety. Dodam również, a raczej przypomnę, iż moja opinia jest opinią subiektywną, zrodzoną na podstawie moich wrażeń, które towarzyszyły mi od pierwszych stron lektury. Nie jestem i nigdy nie będę żadnym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciąż powtarzam ,że nie lubię kryminałów ....a tę książkę "wciągnęłam"!
Wciąż powtarzam ,że nie lubię kryminałów ....a tę książkę "wciągnęłam"!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę tę polecić mogę każdemu, kto kocha kryminalne historie. Fabuła wciąga od pierwszej strony, a nietuzinkowe postacie i akcja nie pozwalają się od niej oderwać. Wielkim plusem jest także miejsce akcji. Autorka dokonała prawdziwego majstersztyku. Zachęcam do sięgnięcia po "Wizaż Śmierci"
Książkę tę polecić mogę każdemu, kto kocha kryminalne historie. Fabuła wciąga od pierwszej strony, a nietuzinkowe postacie i akcja nie pozwalają się od niej oderwać. Wielkim plusem jest także miejsce akcji. Autorka dokonała prawdziwego majstersztyku. Zachęcam do sięgnięcia po "Wizaż Śmierci"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to--------------------------------------------------------------------------------
https://martawsrodksiazek.blogspot.com/2017/07/wizaz-smierci-ewa-dudziec.html
--------------------------------------------------------------------------------
Ewa Dudziec gładko i finezyjnie wprowadza nas w brudny świat mafii, której obszar działań wykracza poza granice naszego kraju. Gdy w świecie modelek zdarzają się zaginięcia, które prowadzą do jednego człowieka. Beatrycze nie może jednak pozbyć się wrażenia, jakoby szukali dwóch mężczyzn.
Znów miała
wątpliwości, czy ścigają dwóch przestępców, czy tylko jednego z
rozdwojeniem jaźni albo schizofrenią. Była jednak pewna, że muszą
zasięgnąć opinii psychologa. Specjalista mógł rzucić nowe światło na
sprawę i pomóc w wyjaśnieniu kilku wątpliwości.
Świetnie zbudowana intryga kryminalna sprawia, że wchodzimy do świata, który wciąga nas od pierwszych stron, kusząc opisami i niedopowiedzeniami aż po sam koniec historii. No właśnie czy aby na pewno koniec? Pomimo tego, że trup ściele się gęsto, agenci chodzą sfrustrowani i po chwili orientujesz się, że już nikomu nie możesz ufać, nie jesteś w stanie odłożyć tej historii choćby na chwilę i analizujesz wszystko raz po raz, chcąc dociec, kim jest winowajca, kto zdradził. Tylko czy jesteś w stanie to zrobić?
Bohaterowie stworzeni przez autorkę są idealni w swych niedoskonałościach. Zarówno agent z tajemnicą, jak i sama Beatrycze czy też ich przełożony są prawdziwi do bólu. Mają wady i nałogi. Dzięki temu możemy się wczuć w postaci i ich życie, to jak wpływa na nich praca i zagrożenie.
Szczątki były mocno owinięte i mniej więcej pośrodku długości kilka
razy przewiązane sznurkiem. Kiedy został odkopany cały pakunek, nikt już
nie miał wątpliwości, że są to najprawdopodobniej dwa ciała.
--------------------------------------------------------------------------------
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://martawsrodksiazek.blogspot.com/2017/07/wizaz-smierci-ewa-dudziec.html
--------------------------------------------------------------------------------
Ewa Dudziec gładko i finezyjnie wprowadza nas w brudny świat mafii, której obszar działań wykracza poza granice naszego kraju. Gdy w...
Pod Białymstokiem znaleziono ciała dwóch modelek - ofiar handlarzy narządami. Do międzynarodowego śledztwa zostaje włączona agentka CBŚ, pracująca pod przykrywką wizażystki. Razem z konsultantem z FBI, sprawdzają powiązania handlarzy z lokalnym show-biznesem. Kolejne, zdobyte dowody przynoszą jedynie więcej pytań niż odpowiedzi. Gdy w końcu elementy układanki zaczynają do siebie pasować, handlarze ludzkimi organami odkrywają ściśle strzeżoną tajemnicę amerykańskiego agenta i szantażują go.
Tak oto prezentuje się zarys fabuły debiutanckiej powieści Ewy Dudziec.
Wizaż śmierci jest kryminałem z bardzo intrygującymi bohaterami oraz niesamowitymi i, przede wszystkim, bardzo zaskakującym zwrotami akcji.
"Beatrycze metodycznie przeglądała dane od Westona. Zalogowała się na portalu dla modelek i fotografów. Co prawda nie zajmowała się ani jednym, ani drugim, ale serwis był otwarty również dla ludzi innych profesji - fryzjerów, stylistów czy wizażystów. Przeszukała profile różnych agencji, fotografów i dziewczyn. Sprawdziła pseudonimy, których kiedyś używał Farel. Wyglądało na to, że nie tylko on parał się oszustwami, bo po jednych sesjach ginęły pieniądze, a po innych modelki ".
Beatrycze, agentka CBŚ zawsze chce być poinformowana o wszystkich zaistniałych faktach i znać każdy ruch zarówno przestępców jak i współpracowników, jednak o sobie zdradza niewiele. To samo można powiedzieć o konsultancie FBI, chociaż on w porównaniu do "przymusowej" koleżanki jest spokojniejszy. Stop, stop, stop!!! Nie doszukujcie się tu żadnego love story. Nie o to tutaj chodzi. Tutaj pierwsze (choć niejedyne) skrzypce gra przerażający proceder handlu ludzkimi organami.
Nie wiem czy wiecie, ale co roku na całym świecie przeprowadza się ponad 10 000 nielegalnych transplantacji, z czego aż 75 proc. stanowią przeszczepy nerek.
Są to przerażające dane, bo większość tych zabiegów odbywa się bez zgody dawcy. Ludzie na całym świecie (czy to dorośli, czy bezbronne dzieci) są porywani, następnie pozbawia się ich potrzebnego biorcy organu. W cenie jest praktycznie wszystko. Od nerek, poprzez rogówki, aż do... bijących serc. Po "operacji" dawcę w zasadzie skazuje się na śmierć. Życie za życie...
Powróćmy jednak do powieści.
Całe zaplecze społeczne głównych bohaterów jest bardzo zróżnicowane. Choć fabuła skupia się na konkretnych wydarzeniach, to autorka znalazła również miejsce dla wątków pobocznych, które bez wątpienia urozmaicają swoją treścią całą historię.
Warto również zwrócić uwagę na swobodny styl narracji trzecioosobowej. Patrząc oczami narratora na zwłoki i czytając o przyczynasz zgonu, a także ich skutkach miałam wrażenie, jakbym tam była. Dreszcz przebiegał po moim ciele wiele razy. Brrr...
Nie jeden już raz pisałam, że uwielbiam debiuty. Lubię obserwować jak pojawiający się na rynku wydawniczym autorzy stawiają swoje pierwsze kroki w tym "biznesie". Czy Ewa Dudziec odnajdzie w nim swoje bezpieczne miejsce?
Po przeczytaniu jej debiutanckiej powieści nie mam najmniejszych wątpliwości, że już wkrótce Pani Dudziec na stałe wpisze się na listy ulubionych autorów Polaków.
Patrząc na to, co człowiek robi drugiemu człowiekowi, coraz częściej nie czujemy się bezpiecznie. Historia opisana w Wizażu śmierci tylko potęguje to wrażenie. Mimo to, warto zapoznać się z tą powieścią i zastanowić się, czy istnieje jakaś granica, której człowiek nie przekroczy...
Daję 9,bo czekam na więcej, dużo więcej :-)
Pod Białymstokiem znaleziono ciała dwóch modelek - ofiar handlarzy narządami. Do międzynarodowego śledztwa zostaje włączona agentka CBŚ, pracująca pod przykrywką wizażystki. Razem z konsultantem z FBI, sprawdzają powiązania handlarzy z lokalnym show-biznesem. Kolejne, zdobyte dowody przynoszą jedynie więcej pytań niż odpowiedzi. Gdy w końcu elementy układanki zaczynają do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść szpiegowska? (taki był początkowy zamysł autorki). Nie, to debiutancki kryminał pełną parą.
Pod Białymstokiem znaleziono ciała dwóch modelek - ofiar handlarzy narządami. Do śledztwa urastającego do rangi międzynarodowego, zostaje włączona agentka CBŚ Beatrycze Konieczna, która razem z konsultantem FBI Erykiem Westonem, sprawdzają powiązania handlarzy z lokalnym show-biznesem "modelingu". Bohaterka wnikając pod przykrywką wizażystki na kolejne sesje fotograficzne, stara się rozgryźć kto zajmuje się procederem traktującym modelki jak "magazyn części zamiennych". Kolejne, zdobyte dowody przynoszą jedynie więcej pytań niż odpowiedzi.
Beatrycze bowiem, wciąż się zastanawia czy przestępców jest dwóch, czy jeden z rozdwojeniem jaźni lub schizofrenią?
Gdy w końcu elementy układanki zaczynają do siebie pasować, handlarze ludzkimi organami odkrywają ściśle strzeżoną tajemnicę amerykańskiego agenta i szantażują go.
Jak zakończy się ta sprawa?
Książka ta to debiut literacki autorki, choć pisany z zapałem, którego nie jeden pisarz mógłby jej pozazdrościć. Wykreowana fabuła potrafi wciągnąć na tyle, że ciężko się od niej oderwać. Uświadamia nam ona przy tym, że jednak takie historie jak proceder handlu organami ma swoje miejsce w otaczającej nas rzeczywistości. Ofiarą może być każdy, a szczególnie naiwne dziewczyny pochodzące choćby zaściankowego Podkarpacia, które marzą by wyrwać się do wielkiego świata.
Postać głównej bohaterki Beatrycze jest przedstawiona w sposób tajemniczy. Niby wiemy o niej wiele, a w sumie nie wiemy nic. Ujawniane (w trakcie trwania fabuły) fakty o jej życiu, nie są jej na rękę. Pracująca dotąd pod przykrywką agentka, zostaje "spalona", nie tylko przed denerwującym ją agenta FBI, ale również przed najbliższymi...Ukochaną (?).
"Od zawsze byłaś skryta, ale przyznam, że tego się nie spodziewałam. A widywałam już różnych tajniaków."
Agent FBI zjawia się niespodziewanie w życiu Beatrycze. Podwójne obywatelstwo sprawiło, że został przydzielony do śledztwa, a wręcz "doklejony". Wyraźnie widać to pomiędzy zgrzytami dochodzącymi między tą dwójką. Niby pracują razem, a jednak każdy na własną rękę.
"Wściekła wyjęła kartę pamięci z czytnika, zamknęła komputer i rzuciła go na tylne siedzenie. postanowiła nie oglądać przy nim tego materiału, dopóki nie zgodzi się na to Krukowski.W sumie to nadal nie pojmowała, z jakiego powodu Weston uczestniczy w śledztwie. Modelki znikały we wschodniej Polsce i teraz dwie się odnalazły. Pomyślała, że zataił jeszcze coś, co ma związek z USA. Jak mogła być tak głupia?"
Cóż jeszcze dodać...
Warto wspomnieć, że powieść ta działa na co najmniej dwa zmysły. Tytuł chwyta za ucho, a okładka przyciąga wzrok. Nie wątpię, że wasze zmysły też pobudzi i to do tego stopnia, że wesprzecie projekt wydawniczy tego świetnego kryminału: https://www.wspolnyprojekt.pl/pl/projekty/wizaz-smierci-wydanie-powiesci
Powieść szpiegowska? (taki był początkowy zamysł autorki). Nie, to debiutancki kryminał pełną parą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod Białymstokiem znaleziono ciała dwóch modelek - ofiar handlarzy narządami. Do śledztwa urastającego do rangi międzynarodowego, zostaje włączona agentka CBŚ Beatrycze Konieczna, która razem z konsultantem FBI Erykiem Westonem, sprawdzają powiązania handlarzy z lokalnym...
Zacznę może od okładki, jak zwykle to u mnie bywa. Podoba mi się. Mroczne tło, a w samym centrum młoda, piękna dziewczyna, ukazana w kontrastowych kolorach do samego tła. Możemy tylko gdybać, czy kobieta z okładki jest ofiarą? A może celem? Pytań jest wiele, bez odpowiedzi. Odpowiedź znajdziemy w tekście, ale nie od razu...
Jak narazie nie miałam możliwości ujrzenia jej w wersji papierowej, ale ebook, który czytałam jest bez jakichkolwiek błędów - przynajmniej ja nigdzie ich nie zauważyłam. Jestem przekonana, że wersja papierowa również nie będzie miała jakichkolwiek błędów.
Z kolei sama autorka, Ewa napisała tę książkę w sposób bardzo... przyjemny. Pomimo, iż jest to kryminał, to i trupów nie brakuje, ale niewiarygodnie szybko i przyjemnie się czyta tą historię. Jest ona dopracowana niemal pod każdym względem, a styl autorki sprawia, że odsuwamy wszystko na bok i czytamy z wielką ciekawością. Pisarka potrafi nas wprowadzić do całej fabuły po kilku pierwszych zdaniach, a Białystok kusi. Jako miasto, które jest piękne, ma swoje unikatowe miejsca, które są centrum tragicznych wydarzeń. Tym bardziej spodoba się tym, którzy mieszkają blisko tego miasta. No i oczywiście miłośnikom kryminałów.
Bohaterowie, jacy wystąpili w tej powieści są naprawdę zróżnicowani. Mamy tutaj czarne charaktery, ale i też pozytywne osoby, które starają się rozwikłać zagadkę i odnaleźć mordercę. Główna bohaterka, Beatrycze jest mocno specyficzną postacią, jednak nie zdradzę Wam dlaczego - nie chcę spoilerować. Jestem przekonana, że i Was zdziwi jej osoba.
Bohaterowie są nakreśleni wyraźnie, mają swój charakter, stosunek do pewnych spraw. Wierzę, że nawet jeśli nie będziecie chcieli ich polubić, to z pewnością ich zaakceptujecie - ponieważ są na tyle wyraziści i prawdziwi, że nie można ich nie uznać. (jakkolwiek to brzmi)
Akcja w tej powieści mknie szybko, za szybko. Dlatego też czyta się ją z wielką ciekawością i niezawodną prędkością. Przedstawione tutaj elementy śledztwa jak najbardziej są rzeczywiste i normalne. Ponieważ lubię ten gatunek, książkę niemal pożarłam w całości. Przez chwilę, dłuższą chwilę, nie wiedziałam kompletnie co o niej napisać. Jedno jest pewne, że to dobry kawałek powieści, która ma szanse nawet na niejedną kontynuację. Może też nie spodziewałam się aż tak udanego debiutu, który by mnie wciągnął "na amen", aż do ostatniej kropki.
Myślę, że Ci, którzy mają obrzydzenie do krwi - śmiało mogą po nią sięgnąć - nie jest tak krwawo. Przynajmniej jak dla mnie. :D
Kończąc tą recenzję (tak, kończę, no nie chcę zbyt wiele wyjawić, a tylko Was zachęcić) chciałabym byście dali jej szansę. Jest to idealna pozycja na letni wieczór, jestem pewna, że połkniecie ją za jednym razem tak jak ja. Ciekawa fabuła, wątek, o którym można dużo mówić jak również pisać, a i postacie zasługują na oklaski ze względu na ich zróżnicowanie i realność. Sam styl autorki pozwala nam zatopić się labiryncie intryg, kłamstw i niebezpiecznych sytuacji. Mam nadzieję, że dacie szansę temu debiutowi, bo jest jak najbardziej udany.
Zacznę może od okładki, jak zwykle to u mnie bywa. Podoba mi się. Mroczne tło, a w samym centrum młoda, piękna dziewczyna, ukazana w kontrastowych kolorach do samego tła. Możemy tylko gdybać, czy kobieta z okładki jest ofiarą? A może celem? Pytań jest wiele, bez odpowiedzi. Odpowiedź znajdziemy w tekście, ale nie od razu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak narazie nie miałam możliwości ujrzenia jej w...