Kandydat

Okładka książki Kandydat autorstwa Jakub Żulczyk
Okładka książki Kandydat autorstwa Jakub Żulczyk
Jakub Żulczyk Wydawnictwo: Świat Książki literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Format:
audiobook
Data wydania:
2025-09-04
Data 1. wyd. pol.:
2025-09-04
Język:
polski
ISBN:
9788368471557
Długość:
14 godzin 30 minut
Lektor:
Jacek Rozenek, Łukasz Simlat
Jesteś prezydentem, powtarzał sobie przez pierwszy rok, dwa prezydentury. Wybrano cię. Jesteś silny siłą przywódcy. Jesteś dzieckiem przeznaczenia. Nie każdy może zostać prezydentem. Nie jesteś Dyzmą, Dyzma to kłamstwo. To bajki. Władza tak nie wygląda. Zostałeś wybrany z jakiegoś powodu.

Polska, dzień drugiej tury wyborów prezydenckich. Trzecia nad ranem. Prezydent, kandydujący na drugą kadencję, nie może zasnąć. Pozornie wszystko jest w porządku. Prezydent prowadzi w sondażach. Jego pozycja jest niezagrożona. Ale coś jest nie tak, Prezydent czuje to w sercu. Musi porozmawiać ze swoją żoną.


W tym samym czasie skompromitowany Reporter stawia wszystko na jedną kartę. Jego jedyna szansa na odzyskanie pracy i godności to ujawnienie materiałów, które mogą zburzyć dotychczasowy porządek polityczny.

Drogi obu mężczyzn przetną się w przeciągu najbliższych godzin, na styku prawdy, manipulacji i desperackiej potrzeby ocalenia siebie samego.

"Kandydat" – najbardziej intensywna i dynamiczna powieść Żulczyka od czasów "Ślepnąc od świateł".

To polityczny thriller, powieść psychologiczna, ale także medytacja o władzy i wpisanej w nią na stałe patologii.
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kandydat w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kandydat



734 734

Oceny książki Kandydat

Średnia ocen
7,2 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kandydat

avatar
60
12

Na półkach:

W porównaniu do poprzednich książek Pana Żulczyka, „Kandydat” nie zaskakuje ani formą ani treścią. W wielu miejscach opisy uczuć i przemyśleń naszych bohaterów traci grafomańskimi zabiegam. Nawiązania do rzeczywistości są tak łopatologiczne, że aż bolą.

W porównaniu do poprzednich książek Pana Żulczyka, „Kandydat” nie zaskakuje ani formą ani treścią. W wielu miejscach opisy uczuć i przemyśleń naszych bohaterów traci grafomańskimi zabiegam. Nawiązania do rzeczywistości są tak łopatologiczne, że aż bolą.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
182
48

Na półkach: ,

To najsłabsza książka Żulczyka. Z jednej strony można by powiedzieć, że winna temu polska polityka (podobieństw do aktualnej sytuacji chyba nie trzeba wymieniać),jednak temat pewnie został wybrany celowo. Dość dynamiczna, dobór słów jak zawsze top, ale dziwne zakończenie i jednak jakiś taki niesmak po przyjęciu tych treści pozostaje.

To najsłabsza książka Żulczyka. Z jednej strony można by powiedzieć, że winna temu polska polityka (podobieństw do aktualnej sytuacji chyba nie trzeba wymieniać),jednak temat pewnie został wybrany celowo. Dość dynamiczna, dobór słów jak zawsze top, ale dziwne zakończenie i jednak jakiś taki niesmak po przyjęciu tych treści pozostaje.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
564
369

Na półkach:

Jakub Żulczyk już na początku swojej powieści zaznacza, że wszystkie postaci i wydarzenia są wyłącznie wytworem jego wyobraźni. I formalnie wszystko się zgadza – to przecież literatura. A jednak trudno czytać tę książkę w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości. Wręcz przeciwnie – niemal każda strona sprawia, że przed oczami pojawiają się konkretne osoby z życia publicznego oraz sytuacje dobrze znane z polskiej polityki.

To powieść o władzy – o jej brudach, kulisach dochodzenia do niej i mechanizmach jej utrzymywania. O pieniądzach, manipulowaniu opinią publiczną i rujnowaniu życia niewygodnym ludziom. Nie jesteśmy przecież Białorusią – u nas dzieje się to w „białych rękawiczkach”. I może właśnie to robi największe wrażenie.

To tekst niezwykle aktualny, zwłaszcza czytany w czasie wyborów na drugą kadencję poprzedniego prezydenta. Momentami aż niepokoi swoją trafnością. Trudno uznać tę książkę za czystą fikcję – raczej za literackie odbicie rzeczywistości, choć miejscami przerysowane.

Pozostaje pytanie, czy za cztery lata ta historia nadal będzie brzmiała tak samo znajomo. Mam wrażenie, że niestety tak.

Jakub Żulczyk już na początku swojej powieści zaznacza, że wszystkie postaci i wydarzenia są wyłącznie wytworem jego wyobraźni. I formalnie wszystko się zgadza – to przecież literatura. A jednak trudno czytać tę książkę w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości. Wręcz przeciwnie – niemal każda strona sprawia, że przed oczami pojawiają się konkretne osoby z życia publicznego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2949 użytkowników ma tytuł Kandydat na półkach głównych
  • 1 923
  • 948
  • 78
581 użytkowników ma tytuł Kandydat na półkach dodatkowych
  • 322
  • 160
  • 31
  • 26
  • 15
  • 14
  • 13

Inne książki autora

Okładka książki tylko haj. Opowiadania inspirowane płytą Dawida Podsiadło i Kaśki Sochackiej Sylwia Chutnik, Natalia Fiedorczuk, Wojtek Friedmann, Katarzyna Kubicka, Jul Łyskawa, Edward Pasewicz, Dawid Podsiadło, Szczepan Twardoch, Jakub Żulczyk
Ocena 6,1
tylko haj. Opowiadania inspirowane płytą Dawida Podsiadło i Kaśki Sochackiej Sylwia Chutnik, Natalia Fiedorczuk, Wojtek Friedmann, Katarzyna Kubicka, Jul Łyskawa, Edward Pasewicz, Dawid Podsiadło, Szczepan Twardoch, Jakub Żulczyk
Okładka książki Co ćpać po odwyku Juliusz Strachota, Jakub Żulczyk
Ocena 7,8
Co ćpać po odwyku Juliusz Strachota, Jakub Żulczyk
Okładka książki Arka. Niebo Piotr Rogoża, Jakub Żulczyk
Ocena 6,6
Arka. Niebo Piotr Rogoża, Jakub Żulczyk
Jakub Żulczyk
Jakub Żulczyk
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Żulczyk rozpoczął swoją karierę zawodową od współpracy z czasopismami Machina, Lampa i Exklusive. Na stałe pisał felietony do Dziennika. Jakub Żulczyk jako publicysta współpracował także z Tygodnikiem Powszechnym, Neo Plus, Metropolem i magazynem dla mężczyzn Playboy. Redagował również autorską rubrykę na łamach czasopisma Wprost. Pisarz był współprowadzącym Redakcji Kultury w TVP 2 i audycji Instytut prosto w Radiu Roxy. Jakub Żulczyk – powieści emo, przygodowe i kryminalne Twórczość literacka Jakuba Żulczyka rozpoczęła się od debiutu w 2006 roku. To wówczas wydał on swoją pierwszą powieść "Zrób mi jakąś krzywdę, czyli …wszystkie gry video są o miłości". Dwa lata później powstała powieść emo "Radio Armagedon". Wrażenie na krytykach zrobił także thriller "Instytut" czy powieść fantastyczno-przygodowa "Zmorojewo". Żulczyk jest także autorem "Świątyni" oraz "Wzgórza psów". Pisarz i felietonista zasłynął ze stworzenia kontrowersyjnej powieści o niedoszłym artyście, który przyjeżdża do stolicy Polski, stając się dilerem kokainy. Okrutna rzeczywistość współczesnego świata ukazana przez pisarza w powieści „Ślepnąc od świateł”, doczekała się adaptacji filmowej. Twórca młodego pokolenia, wyróżniony za swój dorobek literacki Uznawany za jednego z najbardziej obiecujących twórców młodego pokolenia, Jakub Żulczyk, poza publicystyką i pisaniem powieści, jest także autorem scenariusza do jednego z najbardziej znanych i popularnych polskich seriali - "Belfer" z fenomenalną, główną rolą Macieja Stuhra. Scenariusz Jakuba Żulczyka i Moniki Powalisz, zyskał aprobatę wielu krytyków filmowych, którzy uznali go za wyjątkowo odkrywczy. Jakub Żulczyk to laureat Nagrody Literackiej Miasta Stołecznego Warszawy w kategorii Proza, a także Literackiej Nagrody Warmii i Mazur w 2017 roku za „Wzgórze psów”. To pisarz nominowany w 2014 roku do Paszportu Polityki za wybitne osiągnięcia literackie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Patopaństwo. O tym, jak elity pustoszą nasz kraj Jan Śpiewak
Patopaństwo. O tym, jak elity pustoszą nasz kraj
Jan Śpiewak
Książka "Patopaństwo" została podzielona na rozdziały opisujące różne patologie w Polsce. Niektóre z tych rozdziałów są ciekawsze, inne mniej. Początkowo ciężko brnęło mi się przez kolejne strony. Dostajemy sporą dawkę współczesnej historii Polski, której zresztą nie uczą w szkołach, więc nie bardzo można to przekartkować. Dodatkowo autor zdobył tytuł doktora nauk humanistycznych, przez co (mimo mojego sporego oczytania) często musiałam googlować, co dane słowo znaczy. A jestem raczej w temacie i słownictwie Janka na bieżąco, bo śledzę go na socialach. Z każdym rozdziałem było mi lżej, a ostatnie - o pracy, alkoholu i deweloperce - czytałam z zapartym tchem. Z Jankiem można się zgadzać lub nie, co wyjątkowo trafnie podsumował Żulczyk w blurbie. Przyrównał autora do maczety, która wycina drogę przed nami. Doceniam, że książka jest napisana rzeczowo i schludnie pod względem przypisów. Gdy jakiś temat nie został w moim odczuciu wystarczająco wyjaśniony, mogłam skorzystać z uporządkowanego indeksu na końcowych stronach. Mam wrażenie, że autorowi raz czy dwa posypał się lekko szyk zdania, przez co nie do końca zrozumiałam przekaz, ale przymykam na to oko. Całościowo uważam, że warto przeczytać, aby skonfrontować się z tak ugruntowanym światopoglądem. I warto zawalczyć o siebie i swoje życie, a w grupie siła. Moim zdaniem to książka, którą lepiej kupić niż wypożyczyć, bo mnie osobiście zajęła więcej czasu niż dopuszcza wypożyczenie (szczególnie przez tą nieszczęsną historię, która po stronie mnie usypiała - później szło już szybciej).
Dobranocka - awatar Dobranocka
oceniła na86 dni temu
Żądło Paul Murray
Żądło
Paul Murray
O tym, czy da się zawrócić znad przepaści. Względnie zamożna rodzina Barnesów przechodzi kryzys, gdy wskutek załamania na rynku ich firma podupada. Tym co rzuca się tu w oczy przede wszystkim są udziwnienia stylistyczne, którymi autor próbuje się chyba wyróżnić. Mamy tu zatem dość standardowy w takich przypadkach zestaw: brak wydzielonych dialogów, duże fragmenty bez żadnej interpunkcji (i jest to dramatyczne do czytania, jak stanęłam na rozdziale przestawiającym perspektywę matki, tak brnęłam przez niego ponad tydzień),a pod koniec pojawia się nawet narracja drugoosobowa, żeby nikt nie miał wątpliwości, że ma do czynienia z prozą naprawdę nowatorską. Fabularnie zaś jest to raczej typowa historia o rodzinie w kryzysie, gdzie wszyscy czują się samotni i nikt z nikim nie rozmawia. Mamy tu matkę, która wyszła za mąż za nie tego, co chciała i wciąż przeżywa ten fakt (mimo że ten, którego chciała nadawał się z grubsza do niczego),wycofanego ojca z tajemnicą, córkę, która jest najbardziej irytującym stereotypem zblazowanej nastolatki jaki tylko można sobie wyobrazić i zagubionego w tym wszystkim najmłodszego syna. Całość jest solidnie przegadana i ciągnie się jak dziad po schodach (nieco przyspieszając przy końcówce),połowę wątków międli zupełnie bez potrzeby, a drugą połowę porzuca bez żadnej konkluzji - jak na to, że książka ma niemal 600 stron, zbyt wiele rzeczy pozostało niewyjaśnionych. Nie mogło tu też zabraknąć miejsca dla aktualnych kwestii społecznych, takich jak tożsamość płciowa czy nadciągająca katastrofa klimatyczna. Nie jest to może jakoś wybitnie zła książka, ale moim zdaniem jednak trochę przereklamowana. Spodziewałam się rewelacji, a paskudnie się wymęczyłam.
niedź - awatar niedź
ocenił na63 dni temu
Muszę ci coś powiedzieć Aleksandra Zbroja
Muszę ci coś powiedzieć
Aleksandra Zbroja
tętniący żywym i rytmicznym językiem przykład powieści społecznie zaangażowanej, czyli „muszę ci coś powiedzieć” odsłania dość zaniedbane rejony polskiej literatury, a więc - rzeczywistość skondensowaną wokół wirusa hiv. choć od pełnych stereotypów lat 80-90. upłynęło trochę czasu, historia dziewczyny z małej miejscowości chcącej sięgnąć po zagraniczne marzenia układa się w smutny rytm wybijany przez społeczne opuszczenie uparcie nienadążające za osiągnięciami współczesnej medycyny. sugerowana już w tytule intymność i potrzeba wyznania determinuje sposób narracji towarzyszący całości, układając się w opowieść o trudach dorastania w cieniu nastoletnich kompleksów i pogoni za wartościującymi sens dorosłego życia przygodami. gdy zostaje ono rozsadzone przez diagnozę i zwyczajność życia niesięgającą wcześniejszych oczekiwań zapada paraliżująca cisza. to ten wyważony głos staje się punktem wyjścia do rozważań o tym, jak łatwo można zostać ocenionym, o poczuciu wyobcowania i samotności. nie sposób przegapić również edukacyjny wymiar tej powieści, która portretuje sposób życia z zakażeniem w kojący, choć niepozbawiony trzeźwości sposób. jednocześnie jest gorzkim przypomnieniem o tym, że to, co w polskich realiach raczej kończy się na społecznym wykluczeniu, w wielu krajach i środowiskach ma swoje prawne, formalne i karne konsekwencje. to literatura, która choć opowiada złożoną historię, u swoich podstaw ma przede wszystkim rekonstrukcję doświadczenia w walce o prawo do miłości, akceptacji i autonomii.
podrozdzial - awatar podrozdzial
ocenił na71 dzień temu
Wojna Bob Woodward
Wojna
Bob Woodward
Kulisy władzy i działania administracji do spraw międzynarodowych za prezydentury Bidena. Książka napisana jest w formie zmieszanych krótkich rozmów (z autorem lub między sobą) i relacji uczestników wydarzeń, uporządkowanych w narrację autora. Czyta się to płynnie, tym bardziej, że w treści jest to de facto thriller polityczny. Napięcie stale rośnie i opada, eskalacja ściga się z chęcią stabilizacji. Osią książki jest chronologiczne przedstawienie wydarzeń w polityce zagranicznej USA za kadencji Biedna. Afganistan, Ukraina, Bliski Wschód i Izrael. Pomiędzy te wątki wplecione są sprawy wewnętrzne USA - powiązane z wyborami (byłymi i przyszłymi),Trumpem (jego niechlubnym odejściem i wielkim powrotem),imigracją i Bidenem (w tym wątek syna Huntera, który tak mocno osobiście prezydenta dotknął) Dobrze widać tu kulisy władzy, sposób działania administracji, jak wygląda podejmowanie decyzji i ich dynamika, jak zmienna jest rzeczywistość i jak bardzo oparta jest na strachu i niepewności, pozorowaniu i asekuracyjności. Widać jak dużą rolę odegrały USA na Ukrainie i jak bardzo stały się zakładnikiem polityki Izraela na Bliskim Wchodzie. Szczególnie ciekawym fragmentem książki jest opis rozgrywek dyplomatycznych na Bliskim Wschodzie, z udziałem lokalnych arystokratycznych, wykszatłconych na zachodzie, jedynowładców. Jeśli szukać wad, to należałoby wskazać na nieukrywany brak obiektywizmu autora w kontekście Trumpa (Trump jest tutaj jednoznacznym oszołomem) z jednej strony, a z drugiej w kontekście Bidena (mało tu słów krytyki autora). Ale ostatecznie Woodward skupia się głównie na faktach i opisowym przedstawieniu rzeczywistości. Stosunek do niej autora jest drugorzędny. Polecam, dobry reportaż. 7+
PModzelewski - awatar PModzelewski
ocenił na728 dni temu
Jazda Muriel Spark
Jazda
Muriel Spark
Gdy przeczytałam opis tej książki, poczułam, że muszę ją przeczytać. Nastawiałam się jednak na zupełnie inny rodzaj doznań, jaki miała mi dostarczyć ta historia. Było zupełnie inaczej. Totalnie nieprzewidywalnie. I nie do końca w moim guście, ale… to literatura angielska, a właściwie szkocka, więc albo się to lubi, albo niekoniecznie. Zdecydowanie nie była to książka łatwa w czytaniu. Początek był dla mnie odrobinę męczący, wręcz przytłaczający. Trąciło trochę chaosem. Głowna bohaterka jawiła mi się totalnie ekscentrycznie i zastanawiałam się, czy dalej będzie równie osobliwie i czy ów osobliwość zrozumiem, czy po prostu będę się męczyć z lekturą do ostatniej strony. Okazało się, że gdy już dałam się porwać tej literackiej i fabularnej przewrotności, całkiem nieźle się bawiłam. Muriel Spark bez dwóch zdań stworzyła oryginalną historię, a właściwie sposób jej opowiedzenia. Narracja potrafi zakręcić człowiekiem, tak jak i rozmowy prowadzone przez bohaterów, które chwilami toczą się jakby obok siebie. Niby czyta się dialog, ale każdy z bohaterów mówił do siebie. Innym razem te wypowiedzi się zazębiają, tworząc jednocześnie dość chaotyczną całość. I nasuwa się tu pytanie: czy w tym szaleństwie jest metoda? Na to pytanie każdy z Was musi sobie odpowiedzieć. Przyznaję, że to jednak z osobliwszych historii, jakie czytałam. Niejednoznaczna. Nietypowa. Czasem irytująca. Innym razem frapująca. Absorbująca. Można ją potraktować dość powierzchownie, a można doszukać się w niej drugiego dna. Zatem chyba jest wielowymiarowa? Wszystko zależy od tego, jak się do niej podejdzie, jak bardzo się w niej zatraci i na ile się jej pozwoli. Toteż dla niektórych będzie to strata czasu, dla innych coś, o czym długo nie da się zapomnieć. Odniosłam też wrażenie, że gdyby ktoś bardzo chciał, mógłby Jazdę rozłożyć na czynniki pierwsze, tak jak to się czyni na lekcjach języka polskiego, omawiając lektury. Rozpisać się o tym, co autorka miała na myśli, stosując taki a taki zabieg, co chciała pokazać w tym fragmencie, a co w tym, co reprezentuje bohaterka, a co morderca i czy oboje są tak jednoznaczni? I tutaj zakończę. Bo cóż więcej można napisać o niespełna dwustustronicowej książce?
Mich3le - awatar Mich3le
ocenił na66 dni temu

Cytaty z książki Kandydat

Więcej

Myśli nie można odegnać. Można tylko trzymać je w izolatkach, jak niebezpiecznych więźniów.

Myśli nie można odegnać. Można tylko trzymać je w izolatkach, jak niebezpiecznych więźniów.

Jakub Żulczyk Kandydat Zobacz więcej

Był pewien, że jedyne, na co można liczyć w życiu, to bardzo krótkie wyrzuty satysfakcji.

Był pewien, że jedyne, na co można liczyć w życiu, to bardzo krótkie wyrzuty satysfakcji.

Jakub Żulczyk Kandydat Zobacz więcej

Starość polega na tym, że wszystko, co słyszysz, to herezje, pomyślał Reporter.

Starość polega na tym, że wszystko, co słyszysz, to herezje, pomyślał Reporter.

Jakub Żulczyk Kandydat Zobacz więcej
Więcej