rozwińzwiń

Marzenia się spełniają

Okładka książki Marzenia się spełniają autora Maja Kotarska, 9788367950893
Okładka książki Marzenia się spełniają
Maja Kotarska Wydawnictwo: Estymator kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
audiobook
Data wydania:
2024-08-19
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-12
Język:
polski
ISBN:
9788367950893
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Marzenia się spełniają w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Marzenia się spełniają

Średnia ocen
6,3 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Marzenia się spełniają

avatar
889
68

Na półkach:

Dużo słabsza niż pierwsza część.

Dużo słabsza niż pierwsza część.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1
2

Na półkach:

Grażyna
Jeszcze nie przeczytałam
Czy wyjdzie również wydanie papierowe tej książki?

Grażyna
Jeszcze nie przeczytałam
Czy wyjdzie również wydanie papierowe tej książki?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2
1

Na półkach:

Dla mnie najlepsza książka pani Kotarskiej. Zabawna, sympatyczna, i jak zwykle u tej autorki, pełna szalonych zwrotów akcji. Polecam zwolennikom lektury z przymrużeniem oka.

Dla mnie najlepsza książka pani Kotarskiej. Zabawna, sympatyczna, i jak zwykle u tej autorki, pełna szalonych zwrotów akcji. Polecam zwolennikom lektury z przymrużeniem oka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

58 użytkowników ma tytuł Marzenia się spełniają na półkach głównych
  • 35
  • 23
12 użytkowników ma tytuł Marzenia się spełniają na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Maja Kotarska
Maja Kotarska
Maja Kotarska (ur. 1971) mieszka i pracuje w Oleśnicy. Jest absolwentką Wydziału Biologii AR we Wrocławiu. Przez kilka lat poszukiwała zawodu idealnego, dającego nie tylko satysfakcję, ale i możliwość połączenia jej dwóch pasji: przyrodniczej i literackiej. Pracowała w różnych zawodach, zbierając masę doświadczeń i pomysłów na dalsze życie. Debiutowała w 2007 roku komedią kryminalną „Dracena przerywa milczenie”, ma na koncie sześć powieści.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wiedźmy w opałach Małgorzata J. Kursa
Wiedźmy w opałach
Małgorzata J. Kursa
Małgorzata Kursa, mistrzyni lekkiego pióra i zadziornego humoru, powraca z kolejną częścią przygód ekscentrycznych bohaterek, które zdążyły już zaskarbić sobie sympatię wielu czytelników. Tym razem „Wiedźmy w opałach” serwują czytelnikom wybuchową mieszankę ironii, kryminału i środowiskowych absurdów, osadzoną w realiach literackiego światka. Główne bohaterki – znane już z poprzednich tomów rezolutne i nieco szalone „wiedźmy” – muszą zmierzyć się z serią anonimowych pogróżek oraz medialnym zamieszaniem, jakie wywołała książka jednej z nich, Gośki Knypek. Jakby tego było mało, po zorganizowanym przez ich agencję konkursie literackim i imprezie promującej nowych autorów, dwie debiutantki zostają znalezione martwe w fosie Parku Traugutta. Zbrodnia na oczach środowiska literackiego? To nie mogło się skończyć spokojnie. Fabuła toczy się wartko, a Kursa z właściwą sobie swadą buduje kryminalną intrygę, która przypomina raczej szaloną komedię omyłek niż klasyczny thriller. Mamy znikającą grafomankę Sylwię Pluszcz, która pojawiła się na bankiecie bez zaproszenia i zniknęła równie szybko, co się pojawiła. Mamy młodego pisarza Teofila Tarninka, który w podejrzanych okolicznościach opuścił lokal razem z przyszłymi ofiarami. Do tego dochodzą cztery „wiedźmy” – kobiety, które ani myślą stać z boku, i z zapałem godnym najlepszych detektywów angażują się w śledztwo, niejednokrotnie działając komisarzowi Niżowi na nerwy. Jedną z największych zalet książki jest właśnie ten lekki, ironiczny ton, który nie pozwala traktować opowieści zbyt serio, a jednocześnie dostarcza niekłamanej przyjemności z lektury. Postacie są barwne, przerysowane i pełne charakteru – od ambitnych autorek, przez nieudolnych pisarzy-amatorów, aż po funkcjonariuszy prawa, próbujących ogarnąć chaos w literackim kociołku. Kursa nie stroni od zabawnych dialogów, ciętych ripost i błyskotliwych obserwacji, a tempo narracji nie pozwala się nudzić. Choć motyw zbrodni jest tu istotny, to prawdziwą osią opowieści jest środowisko literackie – pełne rywalizacji, zazdrości, wielkich ambicji i… małych umiejętności. Autorka bezlitośnie, ale z humorem punktuje jego absurdy, tworząc satyrę na świat wydawniczy, która dla wielu czytelników (szczególnie tych piszących do szuflady lub próbujących debiutować) będzie aż nadto znajoma. „Wiedźmy w opałach” to idealna propozycja dla tych, którzy szukają kryminału w wydaniu rozrywkowym, okraszonego kobiecą energią, humorem i absurdalnymi zwrotami akcji. Nie jest to opowieść o mrocznych zbrodniach i dusznej atmosferze – to raczej barwna komedia kryminalna, w której trup pada z wdziękiem, a rozwiązanie zagadki okazuje się zaskakujące i satysfakcjonujące. Dla fanów Małgorzaty Kursy – pozycja obowiązkowa. Dla nowych czytelników – doskonały punkt wejścia do zwariowanego świata „wiedźm”, w którym nic nie jest do końca takie, jak się wydaje.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na98 miesięcy temu
Gdzie są moje zwłoki? Małgorzata Starosta
Gdzie są moje zwłoki?
Małgorzata Starosta
~Czy można zgubić zwłoki? Zwłaszcza takie, których nigdy nie było?~ “Gdzie są moje zwłoki” to pierwsza część cyklu o Jeremim Organku. Już miałam okazję poznać twórczość autorki, co więcej, nawet poznać jedną z części tej serii. Teraz chcę wam zaprezentować ten cykl od samego początku. Jeremi Organek jest cieszącym się dobrą opinią lekarzem medycyny sądowej. Cała historia zaczyna się, gdy ze stołu sekcyjnego znika ciało kobiety, która miała być kimś innym. Przez pomyłkę, do sali w której znajdował się Jeremi wraz ze zwłokami, wchodzi rudowłosa Linda Miller. Gdy lekarz wątpi w swoje zdrowe zmysły, ta dziewczyna uświadamia mu, że zniknięcie zwłok faktycznie miało miejsce. Od samego początku można było wyczuć świetne poczucie humoru bohaterów. Bardzo polubiłam również ich relację, a niektóre teksty po prostu rozwalały mnie na łopatki 😆. Jest to komedia kryminalna, w których bardzo gustuję. Rozdziały są idealnej długości, książka nie męczy, wręcz woła, by czytać dalej! Wątek detektywistyczny jest w płynny sposób przeplatany z życiem codziennym. Dodatkowego uroku dodały naturalne cechy bohaterów oraz to, że nie byli oni idealni. Książka świetna na niedzielę, zdecydowanie wystarczy, by przeczytać lekturę w całości. Można się pośmiać, ale również podenerwować na innych bohaterów… Zachęcam do przeczytania tej historii, jeśli chcecie wiedzieć jakie wydarzenia miały miejsce w wspólnym śledztwie Jeremiego oraz Lindy.
poczytam_ Roszczak - awatar poczytam_ Roszczak
ocenił na101 dzień temu
Wszystkie grzechy nieboszczyka Iwona Mejza
Wszystkie grzechy nieboszczyka
Iwona Mejza
Jak wielokrotnie już wspominałam, ostatnio polubiłam w czasie różnych innych zajęć słuchać audiobooków. A że lubię wybierać sobie lżejsze książki do słuchania, tym razem padło na "Wszystkie grzechy nieboszczyka" autorstwa Iwony Mejzy. Przyznam, że to pierwsza książka tej autorki, z którą zawarłam bliższą znajomość i myślę, że może nie ostatnia. Słuchało mi się dość dobrze, chociaż mimo tego, że to komedia kryminalna, to jednak nie było zabrakło w niej wielu powodów do śmiechu. Mozna nawet rzec, że humoru w niej tyle co przysłowiowy kot napłakał. Fabuła lekka, nie wymagająca zbytniego skupienia, lecz kilka słów dosłownie wkurzało mnie niesamowicie: "oglądnął", "spoglądnął" czy "przeglądnął". Czytane przez lektorkę te słowa początkowo wprawiały mnie w osłupienie a później stwierdziłam, że to może taki specjalny wybieg, ale jednak nie bardzo mnie to przekonuje, do samego końca mnie te słowa raziły... Akcja dzieje się w fikcyjnej firmie ubezpieczeniowej "Bezpieczna Przyszłość". Bożenka jest kasjerką od wielu lat, zawsze przychodzi do pracy jako pierwsza. Tak było i w ten poniedziałkowy ranek. Zdziwiło ją, że w biurze jest dość chłodno, a klimatyzacja podkręcona na bardzo niską temperaturę. Gdy ją zwiększyła, poczuła intensywny zapach jakichś męskich perfum. Najbardziej było je czuć w jej pokoju, a gdy zajrzała pod swoje biurko, oniemiała. Pod jej ulubionym biurkiem leżał mężczyzna..., w dodatku martwy. Dlaczego właśnie pod jej ukochanym biurkiem? I co teraz ma zrobić? Postanowiła poczekać na resztę pracowników i im zakomunikować o swoim znalezisku. Nieboszczykiem leżącym pod biurkiem okazał się nowy pracownik firmy. Po wezwaniu policji wszyscy zaczęli skrzętnie kompletować swoje dokumenty, obawiając się, że być może śledczy będą je chcieli przeglądać. A nie wszystko było w porządku. Gdyby lewe interesy wyszły na jaw, oznaczałoby to kłopoty dla wszystkich. Policjanci przybyli na miejsce, bardzo się zdziwili pracowitością współpracowników nieboszczyka. Nikt z nich nie przejął się jego śmiercią, wszyscy przyjęli to za coś zupełnie normalnego. "Tutaj każdy ma jakieś mniejsze lub większe grzeszki na sumieniu." Bożenka, chyba jako jedyna nie miała ciemnych interesów na sumieniu, chcąc ocalić swoje miejsce pracy, z zapałem pomaga komisarzowi Jodle w śledztwie. Komisarz chętnie się na to zgadza, tym bardziej, że Bożenka wpadła mu w oko. Jakby było mało, to w parku zostaje znaleziony martwy kierownik biura..., na wszystkich pada blady strach. Pracownicy boją się o swoje życie a policjanci o to, że w sprawę dochodzenia włączy się góra. Czy uda się odnaleźć sprawcę? Komu zależało na usunięciu pracowników firmy ubezpieczeniowej? Co prawda firma ubezpieczeniowa jest tu fikcyjna, ale zaczęłam się zastanawiać, czy praktyki pokazane w tej książce są całkowicie wyssane z palca, czy może takie firmy naprawdę istnieją? Przyjrzałam się dokładniej swoim polisom, tak asekuracyjnie... A tak na marginesie dodam, że znam kasjerkę o imieniu Bożenka, która zachowuje się bardzo podobnie do tej, przedstawionej przez autorkę. Musze ją nakłonić do przeczytania książki. Ciekawe, czy znajdzie podobieństwo? Jeśli lubicie lekkie kryminalne historie, to polecam.
Myszka - awatar Myszka
oceniła na63 lata temu
100 wesel i zaginięcie Magdalena Kubasiewicz
100 wesel i zaginięcie
Magdalena Kubasiewicz
#books_consumption_2026: 001 Kto by pomyślał, że wesela mogą być tak niebezpieczne? Albo może zawód fotografa takim jest? Albo są osoby, które po prostu przyciągają kłopoty. Setne wesele w karierze Emilii, choć na nim była akurat jako druga, „tajna” fotografka. Pech jednak chce, że Natalia (prywatnie kuzynka Izy, przyjaciółki Emilii) wychodzi z owego wesela po kłótni ze swoim chłopakiem i rozpływa się niczym poranna mgła. Dziewczyny oczywiści powiadamiają policję, korzystając tu ze znajomości z Kacprem, policjantem z krakowskiego wydziału zabójstw (tak mi się wydaje). Historia jednak się zagęszcza gdy okazuje się, że Natalia nie jest jedyną dziewczyną, która tak się rozpłynęła w powietrzu… Emilia natomiast, podobnie jak i Iza, nie potrafi usiedzieć na miejscu i na własną rękę próbuje dowiedzieć się jak najwięcej. Co oczywiście powoduje, że pakuje się w kłopoty. Nie zawiodłem się na „100 weselach i zaginięciu”. Wręcz przyznam, że wciągnęło niczym bagno i jak zacząłem, to nie odłożyłem książki, dopóki nie doczytałem ostatniej strony. Historia ciekawa, bohaterka to nie żadna Wonder Woman, Jessica Jones, czy nawet Szajba z cyklu Agnieszki Pruskiej. Zwykła dziewczyna, uwielbiająca robić zdjęcia i będąca dobra w tym co robi, a nie Terminator w damskim wydaniu, która żadnego bandziora się nie boi i rozdaje kopy na prawo i lewo. Świetnie budowane jest napięcie, które może towarzyszyć osaczanej przez jakiegoś świra – czy to „tylko” stalkera, czy ewentualnie mordercy. Emilia jest po prostu tak zwyczajnie zwyczajna, to dziewczyna, którą może się mija na klatce schodowej, bo to może być Twoja sąsiadka. Drugi tom cyklu mnie kupił. Szkoda, że jeszcze tylko jeden przede mną. Acz jako rozpoczęcie nowego roku czytelniczego trafił mi się kapitalnie i w pełni zasłużone 7/10 ode mnie ma.
PrzemekRyk - awatar PrzemekRyk
ocenił na73 miesiące temu
Czerwono mi Alek Rogoziński
Czerwono mi
Alek Rogoziński
„Czerwono mi” Alka Rogozińskiego to typowy przykład tego, co autor potrafi najlepiej – lekki kryminał z dużą dawką humoru, napisany tak, by bardziej bawić niż straszyć. To nie jest powieść, po której zostaje ogromna refleksja czy dreszcze na plecach, ale raczej książka do poczytania wieczorem, żeby się oderwać i po prostu zrelaksować. Sam pomysł – morderstwa podczas festiwalu w Opolu – jest dość oryginalny i daje sporo okazji do zabawnych komentarzy na temat środowiska muzycznego. Widać, że Rogoziński dobrze czuje się w takich realiach, gdzie może trochę przerysować postacie, trochę wbić szpilkę celebrytom i jednocześnie zbudować kryminalną intrygę. To bardziej satyra z elementami kryminału niż pełnokrwisty thriller, co nie każdemu się spodoba, ale kto zna jego styl, ten wie, czego się spodziewać. Książkę czyta się szybko – język jest prosty, dialogi żywe, a akcja prowadzona w takim tempie, żeby się nie nudzić. Faktycznie jednak nie ma tu większych „fajerwerków” – intryga jest raczej prosta i nie zaskakuje jakimiś wielkimi twistami. Ale też mam wrażenie, że nie o to w niej chodzi. To bardziej literacka rozrywka, trochę jak oglądanie lekkiego serialu kryminalnego z przymrużeniem oka. Dla mnie największym plusem było to, że powieść ma luz i dystans. Można ją czytać w autobusie, przed snem albo w wolny weekend i nie trzeba się specjalnie skupiać. Minusem – że pewnie szybko ulatuje z pamięci, bo nie ma tego „czegoś”, co zostaje na dłużej. Podsumowując: to niezłe czytadło, lekkie i zabawne, ale nie ma co się spodziewać rewelacji. Dobre na odprężenie i poprawę humoru, szczególnie jeśli ktoś lubi kryminały z przymrużeniem oka.
Antares - awatar Antares
ocenił na66 miesięcy temu
Efekt pandy Marta Kisiel
Efekt pandy
Marta Kisiel
Tereska i Mira po przejściach z trupem w dywanie wiedzą, że potrzebują odpoczynku. Z tym przychodzi matka kobiety i oznajmia im, że jadą do spa w gronie dziewczyn aby się zrelaksować. Oczywiście kobieta nie ma pojęcia o przejściach swojej córki oraz jej teściowej. Niestety ich relaks zostaje zakłócony, bo ich sąsiad okazuje się wielkim bucem ,a jego żona przepada w tajemniczych okolicznościach. Kobiety mają przypuszczenie ,że mężczyzna skrzywdził ją i rozpoczynają własne śledztwo. Co tu dużo mówić ja dla tej serii przepadłam. Dynamika między synową a teściową jest wybitna. Nieraz doprowadzała mnie do śmiechu a przez to, że te kobiety są tak bardzo różne jak tylko się da, jeszcze bardziej potęguje zarówno komizm sytuacji jak i moją sympatię względem nich bo są przy tym rozczulające. Wątek kryminalny świetny, naprawdę ostatnią rzeczą jaką bym się spodziewała było to zakończenie. Autorka świetnie przemyślała całą sprawę ,ja ani przez moment nie pomyślałam ,że takie może być rozwiązanie tej sprawy. W trzecim tomie zabrakło mi mojej ulubionej teściowej bo szczerze ją uwielbiam za jej charakter i jej podejście do Tereski ,ale muszę przyznać ,że mimo ,że jej zabrakło to książka była naprawdę rewelacyjna i świetnie się ją czytało. Mam wielką nadzieję że to nie jest zakończenie serii i ,że autorka napiszę coś jeszcze o tych bohaterkach bo naprawdę świetnie się o nich czyta, bo są rewelacyjne i bardzo się z nimi zżyłam.
_nati_book_ - awatar _nati_book_
ocenił na102 dni temu

Cytaty z książki Marzenia się spełniają

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Marzenia się spełniają