
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać211
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać5
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Ślepnąc od świateł

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- audiobook
- Cykl:
- Ślepnąc od świateł (tom 1)
- Data wydania:
- 2014-10-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-10-23
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380313095
- Długość:
- 15 godzin 59 minut
- Lektor:
- Krzysztof Skonieczny
Bestsellerowa powieść Jakuba Żulczyka
• Pełny zaskakujących zwrotów akcji portret współczesnej Warszawy
• Audiobook w doskonałej interpretacji Krzysztofa Skoniecznego
• Serial na podstawie powieści zrealizowany przez HBO
"Ślepnąc od świateł" jest powieścią dla dorosłych i jest powieścią o Warszawie, o jej nocnym obliczu. Żulczyk kreśli opowieść o sensacyjnej akcji, której właściwą treścią nie są jednak tylko gangsterskie porachunki, ale przede wszystkim świetna galeria złożonych, skomplikowanych postaci, zarysowanych odważnie, ale nigdy grubą kreską. Zakończenie zaś jak cios pięścią między oczy."
- Szczepan Twardoch
Powieść pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, znakomita pozycja do słuchania.
Żulczyk zmusza do myślenia, zastanowienia się, co znaczą w dzisiejszym świecie podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują?
Wszystko można kupić. Ktoś może powiedzieć ci, że to nic oryginalnego. Żulczyk przekłada jednak banalność na niezwykle wstrząsającą prawdę. Młody utalentowany chłopak, który może, ale nie musi, zrobić karierę jako artysta, zaczyna handlować dragami. Patrzymy jak krąży jak sęp po mieście, wypatrując swoich ofiar.
Tych słabszych, co to, aby żyć potrzebują iluzji. Bezwzględnie i w okrutny sposób ściąga długi. Delikatny i wrażliwy artysta o osobowości delikatnej... jest mocny i przestępczy jak nocne życie miasta. Wmawia swoim klientom, że kokaina i alkohol kochają cię najbardziej na świecie. Bezwarunkowo. Jak matka, jak Jezus Chrystus, zmieniają nocne w miasto w panopticum ludzkich słabości i żądzy.
Kup Ślepnąc od świateł w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Ślepnąc od świateł
Jeśli to jest obraz nowego człowieka, to nie ma ratunku dla tego świata. Odmawiam jednak przyjęcia do wiadomości, że nie ma ratunku dla literatury. Choćby więc czarował Żulczyk znacznie lepiej, niż czaruje w istocie, nie będę go więcej czytać. Rażą mnie wszelkie próby gloryfikacji czy choćby usprawiedliwienia ludzkich ścierek, bo zawsze znajdą się przykłady ludzi, którzy mieli znacznie więcej powodów, by ścierkami zostać. A jednak nie zostali. I właśnie o nich wolę czytać.
Oceny książki Ślepnąc od świateł
Poznaj innych czytelników
32142 użytkowników ma tytuł Ślepnąc od świateł na półkach głównych- Przeczytane 21 819
- Chcę przeczytać 9 611
- Teraz czytam 712
- Posiadam 4 333
- Ulubione 547
- 2019 365
- 2018 221
- Audiobook 141
- 2021 117
- 2024 102
Tagi i tematy do książki Ślepnąc od świateł
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Ślepnąc od świateł

![Tylko w Storytel: „Arka. Niebo”, czyli pierwsze oryginalne słuchowisko Jakuba Żulczyka [RECENZJA]](https://s.lubimyczytac.pl/upload/texts/21200/21204/21204_1730814274_grafika800x600.jpg)
Tylko w Storytel: „Arka. Niebo”, czyli pierwsze oryginalne słuchowisko Jakuba Żulczyka [RECENZJA]

Imponujący sukces Jakuba Żulczyka. „Nigdy nie myślałem, że to się tak potoczy”

Trzy książki jednego autora w top 10, w tym nowość na szczycie. Trendy listopada 2023

„Dawno temu w Warszawie” kontynuacja „Ślepnąć od świateł” Jakuba Żulczyka już wkrótce w księgarniach

11 listopada, Narodowe Święto Niepodległości – patriotyzm w polskiej literaturze

Wyzwanie czytelnicze lubimyczytać.pl 2022. Temat na listopad
Cytaty z książki Ślepnąc od świateł
Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój słaby punkt, żarzącą się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce, ostrożnie, jak perłę, i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie, podrzuci do góry, zgubi. I potem, dużo później zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tą dziurę dużo, bardzo dużo mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.
Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna pr...
Rozwiń ZwińMoże za często do niej dzwoniłem. Może powiedziałem jej za wiele o sobie. Może popełniłem ten błąd, koszmarny błąd przytulania się do niej w środku nocy i słuchania, jak oddycha. Może pozwoliłem sobie za bardzo przy niej odpoczywać. Może po raz pierwszy w życiu od czegokolwiek się uzależniłem.
Może za często do niej dzwoniłem. Może powiedziałem jej za wiele o sobie. Może popełniłem ten błąd, koszmarny błąd przytulania się do niej w...
Rozwiń ZwińMoja refleksja jest taka, że ludzie są popierdoleni.
Moja refleksja jest taka, że ludzie są popierdoleni.















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ślepnąc od świateł
Na początku miałam wątpliwości, bo nie przepadam za "przerysowanymi" w ten sposób bohaterami, ale później jak wciągnęłam się w ciąg wydarzeń - to weszło jak masełko. Świetnie poprowadzona fabuła, czytało się bardzo przyjemnie. Wycięłabym tylko (lub skróciła) kilka opisów, które miały być jakimiś rozległymi metaforami, ponieważ czasami były zbyt powtarzalne i czasami zbyt mało przekonywujące, dziwnie dobrane - a może po prostu nie na mój gust.
Na początku miałam wątpliwości, bo nie przepadam za "przerysowanymi" w ten sposób bohaterami, ale później jak wciągnęłam się w ciąg wydarzeń - to weszło jak masełko. Świetnie poprowadzona fabuła, czytało się bardzo przyjemnie. Wycięłabym tylko (lub skróciła) kilka opisów, które miały być jakimiś rozległymi metaforami, ponieważ czasami były zbyt powtarzalne i czasami zbyt...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiazke kupilam kilka lat temu i lezala na polce.
Zmusilam sie. Zaczelam czytac. Szlo mi jak krew z nosa. Nie moglam zrozumiec, dlaczego nie moge przebrnac przez ksiazke autora uwielbianego przez milony. I wtedy… otwieram ksiazke na dowolnej stronie I czytam:
“Jestesmy jak osoby w ostatnim stadium raka, poddajace sie eksperymentalnej terapii polegajacej na jedzeniu orzechow albo surowych, nieobranych cytryn”.
“Bezsennosc odbiera oddech jak zalozony na glowe foliowy worek.”
“Wtedy budzi ich panika, ostrzegawczy trzask sufitu, ktory za chwile spadnie im prosto na twarz.”
I dochodzi do mnie, ze niestety jestem za prosta, aby zachwycac sie takimi opisami. W mojej opinii - albo autor ma przerost formy nad trescia, albo autor probowal stworzyc bohatera z przerostem formy nad trescia.
Ksiazke kupilam kilka lat temu i lezala na polce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZmusilam sie. Zaczelam czytac. Szlo mi jak krew z nosa. Nie moglam zrozumiec, dlaczego nie moge przebrnac przez ksiazke autora uwielbianego przez milony. I wtedy… otwieram ksiazke na dowolnej stronie I czytam:
“Jestesmy jak osoby w ostatnim stadium raka, poddajace sie eksperymentalnej terapii polegajacej na jedzeniu...
super
super
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem w kropce.
Bo Żulczyk potrafi pisać i niejeden dialog buduje na prawdę w naturalistyczny sposób, niezwykle realistycznie i plastycznie kreując postaci. Kilka razy byłem pełen podziwu, jak prawdziwie wyglądają poszczególne rozmowy. Tak na ogół bywało, gdy atmosfera była gęsta albo rozwijała się akcja, znacznie gorzej natomiast, gdy główny bohater spotykał się z przyjaciółką na małe pitu pitu lub częstował nas swoimi epatującymi skrajnym pesymizmem przemyśleniami. Tych ostatnich jest tu zdecydowanie zbyt wiele. Życie wewnętrzne Jacka, już na starcie dość odpychające, w miarę rozwoju wydarzeń jest coraz mniej interesujące i nawet gdy kończyłem powieść przesycony jego "mądrościami", zamiast wreszcie zobojętnieć, dalej byłem nimi poirytowany. Nic mnie tak nie denerwowało od czasów transcendentnego kaszalota z "Króla" Twardocha. Wieloryb jednak pojawiał się sporadycznie. U Żulczyka w głowie bohatera jesteśmy jednak nieustannie.
Zdecydowanie lepiej powieści zrobiłoby jej odchudzenie. Owszem, byłby to inny zwierz (oby nie kaszalot). Żwawy, nieco bardziej przaśny, ale mimo wszystko mniej pretensjonalny. Wiem, że metafory, figury retoryczne są potrzebne, ale nie zawsze konieczne, czasem niepotrzebne, często źle wplecione, skonstruowane.
Nie kupuję tej eterycznej, nadprzyrodzonej części książki, Warszawy, wizji, nierzeczywistości. Przynajmniej nie w całości, nie w tej formie. Jest egzaltowana. Oniryczna warstwa, niepewność tego, co jest jawą, a co snem wydaje się zbyt czytelna; spójna, ale nieprzekonującą w przydługawych na ogół fragmentach. Trochę lepiej wyszło to w serialu, gdzie forma wymuszała streszczenie pewnych wątków. Przy książce jednak nie oślepnąłem od świateł, za to trochę uciąłem komara.
P.S.
Koniec za to jest dobry, a Dario przerażający.
Jestem w kropce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBo Żulczyk potrafi pisać i niejeden dialog buduje na prawdę w naturalistyczny sposób, niezwykle realistycznie i plastycznie kreując postaci. Kilka razy byłem pełen podziwu, jak prawdziwie wyglądają poszczególne rozmowy. Tak na ogół bywało, gdy atmosfera była gęsta albo rozwijała się akcja, znacznie gorzej natomiast, gdy główny bohater spotykał się z...
Jakub Żulczyk w pełnej krasie. Jest dużo mroku, niepokoju i zła. Brak też jednoznacznie pozytywnych bohaterów, a jednak musisz znaleźć w tym jakiś pozytyw, musisz wierzyć, ze nie wszystko stracone. Chociaż nadzieja tli sie bardzo małym ogniem, gdzieś daleko w trzewiach Warszawy i łatwo ją przeoczyć.
To takie studium upadku człowieka, któremu wydawało sie, ze ma kontrolę nad swoim życiem. Ale w tym interesie kontrola jest złudna, bo zawsze pływa gdzieś większą i bardziej drapieżna ryba.
Kolejna książka tego autora, po której nie pozostaniecie czyści.
Jakub Żulczyk w pełnej krasie. Jest dużo mroku, niepokoju i zła. Brak też jednoznacznie pozytywnych bohaterów, a jednak musisz znaleźć w tym jakiś pozytyw, musisz wierzyć, ze nie wszystko stracone. Chociaż nadzieja tli sie bardzo małym ogniem, gdzieś daleko w trzewiach Warszawy i łatwo ją przeoczyć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo takie studium upadku człowieka, któremu wydawało sie, ze ma kontrolę...
To moje drugie, a może trzecie spotkanie z twórczością Jakuba Żulczyka i śmiało mogę powiedzieć, że ponownie było ono bardzo udane. Po „Wzgórzu psów”, które zrobiło na mnie duże wrażenie i pozwoliło mi poznać jego warsztat, sięgnęłam po kolejną książkę z pewną ciekawością.
Już od pierwszych stron wciąga przedstawiony świat, który jest brutalny, mroczny, pozbawiony złudzeń. To rzeczywistość pokazana bez upiększeń, dosadnie i momentami wręcz boleśnie, ale właśnie dzięki temu tak wiarygodnie. Żulczyk nie próbuje niczego łagodzić zagląda w miejsca, w których dominuje chaos, uzależnienie, samotność i przemoc.
Ogromnym atutem powieści są bohaterowie. Główny bohater jest wyrazisty i dobrze poprowadzony, ale to postacie drugoplanowe potrafią najmocniej przykuć uwagę. Szczególnie Dario charyzmatyczny, niejednoznaczny, wręcz magnetyczny staje się prawdziwą wisienką na torcie tej historii.
Na szczególne uznanie zasługują dialogi. Są naturalne, ostre, momentami wręcz surowe ale przez to niezwykle autentyczne. W porównaniu do „Wzgórza psów” wypadają nawet lepiej: bardziej dynamiczne, bardziej bezpośrednie, idealnie oddające sposób, w jaki naprawdę rozmawiają ludzie funkcjonujący w takim świecie.
Fabuła rozgrywa się na przestrzeni zaledwie kilku dni, co tylko wzmacnia jej intensywność. Tempo ani na chwilę nie zwalnia, a wydarzenia następują po sobie szybko, budując napięcie i sprawiając, że czytelnik cały czas chce wiedzieć, co będzie dalej. To narracja, która pędzi do przodu i nie daje chwili wytchnienia.
A zakończenie? Zdecydowanie satysfakcjonujące i na tyle mocne, że bez wahania sięgnę po kolejny tom. To książka, która nie tylko wciąga, ale też zostawia po sobie wyraźny ślad — intensywna, bezkompromisowa i bardzo prawdziwa w swoim przekazie.
8,5
To moje drugie, a może trzecie spotkanie z twórczością Jakuba Żulczyka i śmiało mogę powiedzieć, że ponownie było ono bardzo udane. Po „Wzgórzu psów”, które zrobiło na mnie duże wrażenie i pozwoliło mi poznać jego warsztat, sięgnęłam po kolejną książkę z pewną ciekawością.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż od pierwszych stron wciąga przedstawiony świat, który jest brutalny, mroczny, pozbawiony złudzeń....
Książa mnie nie porwała. Miejscami bywa nużąca, fabuła rozwija się powoli, główny bohater jest dosyć groteskowy bo w trakcie swojej przygody przechodzi przemianę we wszystko to czym na początku gardzi. Opisy Warszawy szybko stają się denerwujące kiedy autor po raz setny opisuje ją jako wielki ściek całego naszego społeczeństwa, a trzeba przyznać że stolica aż wylewa się z tej książki. Na plus zakończenie, tu muszę przyznać że czytało się je bardzo przyjemnie i z napięciem jakie powinno towarzyszyć przy gangsterskiej lekturze.
Książa mnie nie porwała. Miejscami bywa nużąca, fabuła rozwija się powoli, główny bohater jest dosyć groteskowy bo w trakcie swojej przygody przechodzi przemianę we wszystko to czym na początku gardzi. Opisy Warszawy szybko stają się denerwujące kiedy autor po raz setny opisuje ją jako wielki ściek całego naszego społeczeństwa, a trzeba przyznać że stolica aż wylewa się z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka w brutalny sposób przedstawia świat przestępczy nie jest to jednak tępa opowieść o gangsterach. Z pewnością jest to jedna z lepszych książek jakie czytałem
Książka w brutalny sposób przedstawia świat przestępczy nie jest to jednak tępa opowieść o gangsterach. Z pewnością jest to jedna z lepszych książek jakie czytałem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię takie książki
Lubię takie książki
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo udana, nie jest po prostu "tępawo-gangsterska", maluje świetne aury, namacalna, brutalna lecz nieco zbyt usiana wulgaryzmami.
Bardzo udana, nie jest po prostu "tępawo-gangsterska", maluje świetne aury, namacalna, brutalna lecz nieco zbyt usiana wulgaryzmami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to