-
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać6 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać116 -
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
7 powodów, dla których warto czytać książki
My, nałogowi czytelnicy, nie wyobrażamy sobie życia bez czytania książek - jest to dla nas czynność tak naturalna i potrzebna, jak oddychanie. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że powodów, dla których warto czytać książki jest znacznie więcej niż siedem, ale te przez nas wymienione zostały poparte naukowymi dowodami.
Mole książkowe żyją dłużej
Zgodnie z badaniami opublikowanymi w 2016 roku na łamach Social Science & Medicine, czytanie książek potrafi wydłużyć życie. Badanie przeprowadzono na próbie 3600 czytelników w wieku powyżej 50 lat - naukowcy wykazali, że osoby, które czytały chociażby przez 30 minut dziennie, żyły średnio o 23 miesiące dłużej, niż osoby, które nie czytały! Pamiętajmy też, że „kto czyta, żyje podwójnie”!
Czytanie poszerza zasób słownictwa
Badanie opublikowane w Journal of Direct Instruction pokazuje, że dzieci, które czytają książki w czasie wolnym mają bogatsze słownictwo niż ich nieczytający rówieśnicy. Dodatkowo, te dzieci, który zaczęły czytać w bardzo młodym wieku mają lepsze zdolności poznawcze i lepiej przyswajają nowe słowa.
Czytanie powieści sprawia, że jesteśmy bardziej empatyczni
Badania przeprowadzone w 2013 roku wykazało, że czytelnicy, którzy czytają powieści są bardziej związani z opowieścią i bohaterami, dzięki czemu łatwiej wczuwają się w emocje innych (nie tylko fikcyjnych) osób.
Czytanie obniża poziom stresu
The Mindlab International związane z Uniwersytetem w Sussex przyprowadziło badanie, które pokazało, że czytanie książek może obniżyć poziom stresu aż o 68%. Podczas badania poproszono uczestników o ciche czytanie przez 6 minut - po tym czasie zaobserwowano, że ich mięśnie się rozluźniły oraz serce zaczęło bić wolniej i spokojniej. Czytanie przenosi czytelników w innych stan świadomości, sprawiając, że zapominają oni o czynnikach stresogennych. Wielu osobom pozwala też spokojniej zasnąć.
Czytanie jest ćwiczeniem dla mózgu
Z wiekiem zdolności naszego mózgu do uczenia się nowych rzecz znacznie się obniżają. Aby temu zapobiec trzeba mózg regularnie trenować, tak jak mięśnie. W magazynie "Neurology" opublikowano wyniki badań, przeprowadzonych na grupie 294 osób w wieku 55 lat i starszych, które udowodniło, że ci, którzy czytali książki, pisali listy lub w innych sposób stymulowali swój mózg mieli lepsze wyniki funkcji poznawczych mózgu niż osoby, które nie czytały lub nie pisały niczego. Czytanie książek potrafi spowolnić objawy m.in. demencji.
Chłopcy, którzy czytają zarabiają w przyszłości więcej
Ekonomiści z Uniwersytetu Padova przebadali 5 820 studentów i odkryli, że ci, którzy czytali książki zarabiali średnio o 21% więcej niż ich nieczytający koledzy. Ponieważ dorastali wśród książek, zdobywali dodatkową wiedzę o świecie - naukowcy doszli do wniosku, że wpłynęło to pozytywnie na ich ciekawość i ambicję, doprowadzając do tego, że odnosili większe sukcesy jako dorośli. Niestety nie wiemy, dlaczego badanie nie zostało przeprowadzone dla obu płci.
Czytanie poprawia życie towarzyskie
Brytyjski serwis randkowy eHarmony donosi, że osoby, które w swoje zainteresowania wpisywały czytanie otrzymywały więcej wiadomości - mężczyźni o 19%, a kobiety o 3%. Czytelnicy wykazują też większą tendencję do nawiązywania bliższych kontaktów w innymi czytelnikami.
A jak czytanie wpływa na Wasze życie?
źródło: www.bookbub.com
komentarze [39]
Odkąd kupiłam Inkbooka staram sie czytać więcej. To o wiele wygodniejsze od tradycyjnej książki, bo bez żadnego wysilku mogę czytać w dowolnym miejscu i o dowolnej porze. Przeważnie jest to 5 ksiażek/mies. Różnego rodzaju. Staram się nie ogarniczac do jednego gatunku, mimo, że najbardziej lubię thrillery.
Odkąd kupiłam Inkbooka staram sie czytać więcej. To o wiele wygodniejsze od tradycyjnej książki, bo bez żadnego wysilku mogę czytać w dowolnym miejscu i o dowolnej porze. Przeważnie jest to 5 ksiażek/mies. Różnego rodzaju. Staram się nie ogarniczac do jednego gatunku, mimo, że najbardziej lubię thrillery.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamI dla mnie czytanie książek to same zalety. Sam się z nimi dzielę o tutaj https://jaksierozwijac.pl/dlaczego-warto-czytac-ksiazki/ gdzie największe powody dlaczego warto czytać książki :)
I dla mnie czytanie książek to same zalety. Sam się z nimi dzielę o tutaj https://jaksierozwijac.pl/dlaczego-warto-czytac-ksiazki/ gdzie największe powody dlaczego warto czytać książki :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Z rozbawieniem obserwuję rodzącą się kastę "czytających lepiej".
Ci, którzy czytają lepsze książki, gardzą top 10 Empik a gdy zobaczą księgarnie Matrasa to są w stanie splunąć. Ludzie; dajcie żyć innym tak jak im pasuje, nie oceniajcie, nie uważajcie się za lepszych bo być może ten czytający książkę z top 10 jakiejś tam sieciowej księgarni zagnie was w inny sposób.
Z rozbawieniem obserwuję rodzącą się kastę "czytających lepiej".
Ci, którzy czytają lepsze książki, gardzą top 10 Empik a gdy zobaczą księgarnie Matrasa to są w stanie splunąć. Ludzie; dajcie żyć innym tak jak im pasuje, nie oceniajcie, nie uważajcie się za lepszych bo być może ten czytający książkę z top 10 jakiejś tam sieciowej księgarni zagnie was w inny sposób.
Im więcej czytam, tym mam większą świadomość i boleśnie odczuwam fakt, że wciąż tak mało wiem. A mimo lat pamięć nadal mi dopisuje i czytanie po raz kolejny, o tym samym, a jedynie w innej konfiguracji faktów jest tylko zapychaczem czasu. I potem niektórzy sie dziwą, dlaczego nie dyskutuje się na różne tematy, a nawet obrażają tych, co więcej czytają (bo wolą czytać! nawet coś, co niektórzy określą za mało ambitne), że się zagrzebują w fikcji literackiej i nie potrafią żyć.
A tak przy okazji: czy jest jedna, najwartościowsza definicja życia? Każdy żyje jak potrafi. Choć ja czasami zaczynam się czuć, jakbym kogoś zamordowała przez to, że tyle przeczytałam (i jeszcze ile w tym niewartościowych treści było!) ;)
Im więcej czytam, tym mam większą świadomość i boleśnie odczuwam fakt, że wciąż tak mało wiem. A mimo lat pamięć nadal mi dopisuje i czytanie po raz kolejny, o tym samym, a jedynie w innej konfiguracji faktów jest tylko zapychaczem czasu. I potem niektórzy sie dziwą, dlaczego nie dyskutuje się na różne tematy, a nawet obrażają tych, co więcej czytają (bo wolą czytać! nawet...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Na prawdę uważacie, że potrzebne są badania nad powodami czytania.
Dopiero co były opublikowane statystyki czytelnictwa (a raczej jego braku).
Czytam bo lubię a nie po to aby dłużej żyć, czy dla ćwiczenia mózgu, czy budować statystyki.
Na prawdę uważacie, że potrzebne są badania nad powodami czytania.
Dopiero co były opublikowane statystyki czytelnictwa (a raczej jego braku).
Czytam bo lubię a nie po to aby dłużej żyć, czy dla ćwiczenia mózgu, czy budować statystyki.
Wg mnie ważne jest jednak, co się czyta. Bo można przeczytać z dwa tysiące książek i nic z nich nie wynieść. Z oglądaniem filmów jest tak samo. Można w oglądaniu stawiać na ilość, a nie jakość. I nic tak naprawdę z tego nie wyniknie. Zadaniem książek oprócz przyjemności jest wzbogacenie intelektualne. Dla mnie książka musi być swego rodzaju wyzwaniem i lubię się każdą książką delektować. Dlatego połykanie książek w 1-2 dni, tudzież czytanie rzeczy trywialnych, nie jest dla mnie. I nie zgadzam się z tezą, że czytanie książek poprawia życie towarzyskie, bo wg mnie powoduje jego zanikanie, z tego względu że coraz mniej osób w ogóle czyta książki, a jak już to robią, to czytają taką łopatologiczną papkę, że szczerze powiedziawszy nie różnią się niczym od osób, które nie czytają w ogóle. Też, jak zapewne większość obecnie, lubię oglądać seriale o ciekawej tematyce, tyle tylko że serial to produkt gotowy, nie pozostawiający miejsca dla wyobraźni, podczas gdy książka to swego rodzaju podróż w nieznane, zanim nasz mózg "zadomowi" się w świecie w niej przedstawionym. Na tym wg mnie polega cała magia dobrze napisanych książek.
Wg mnie ważne jest jednak, co się czyta. Bo można przeczytać z dwa tysiące książek i nic z nich nie wynieść. Z oglądaniem filmów jest tak samo. Można w oglądaniu stawiać na ilość, a nie jakość. I nic tak naprawdę z tego nie wyniknie. Zadaniem książek oprócz przyjemności jest wzbogacenie intelektualne. Dla mnie książka musi być swego rodzaju wyzwaniem i lubię się każdą...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
czytanie obniża poziom stresu - zależy co się czyta. :)
czytający żyją dłużej - groteskowe. Na pewno żyją pełniej albo jak ktoś powiedział: "żyją wiele razy".
czytanie poprawia życie towarzyskie? - chyba raczej osłabia :)
A tak na koniec - czytajcie Kochani, a zwłaszcza polskich autorów. Szukajcie, grzebcie, nie połykajcie gotowej papki przygotowanej przez masowe media.
Do przeczytania bardzo !
czytanie obniża poziom stresu - zależy co się czyta. :)
czytający żyją dłużej - groteskowe. Na pewno żyją pełniej albo jak ktoś powiedział: "żyją wiele razy".
czytanie poprawia życie towarzyskie? - chyba raczej osłabia :)
A tak na koniec - czytajcie Kochani, a zwłaszcza polskich autorów. Szukajcie, grzebcie, nie połykajcie gotowej papki przygotowanej przez masowe media.
Do...
jaka smutna ta ostatnia statystyka dla kobiet...
jaka smutna ta ostatnia statystyka dla kobiet...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzytanie poprawia życie towarzyskie? "Brytyjski serwis randkowy eHarmony donosi, że osoby, które w swoje zainteresowania wpisywały czytanie otrzymywały więcej wiadomości - mężczyźni o 19%, a kobiety o 3%." Mi to wygląda raczej na - "DEKLAROWANIE czytania poprawia życie towarzyskie". Dobrze jest wpisać na profilu randkowym że się czyta, rzucić jakimś tytułem lub nazwiskiem pisarza żeby dodać sobie punktów... +5 do intelektu. Od razu mądrzej się wygląda. Jest sygnał dla płci przeciwnej - "patrz, nie jestem głupi! Zaszaleć potrafię, bo drinka wypiję i na bungee skoczę, ale i książkę przeczytam." Ale czy tak obiektywnie patrząc czynność jaką jest czytanie naprawdę poprawia życie towarzyskie? Śmiem wątpić. W jakimś małym stopniu pewnie poprawia, bo to dodatkowy temat do rozmów, który otwiera nieskończoną ilość kolejnych tematów. Ale można się też zamknąć w czterech ścianach i czytać jedną za drugą, umościć się w literackim świecie ograniczając kontakty z ludźmi. Z doświadczenia i obserwacji wiem, że czytanie równie dobrze może człowieka wyalienować co zbliżyć do innych. Jak to zwykle bywa, prawda jest pewnie gdzieś pośrodku.
Czytanie poprawia życie towarzyskie? "Brytyjski serwis randkowy eHarmony donosi, że osoby, które w swoje zainteresowania wpisywały czytanie otrzymywały więcej wiadomości - mężczyźni o 19%, a kobiety o 3%." Mi to wygląda raczej na - "DEKLAROWANIE czytania poprawia życie towarzyskie". Dobrze jest wpisać na profilu randkowym że się czyta, rzucić jakimś tytułem lub nazwiskiem...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Czytajmy jak najwięcej :) i nie hejtujmy się nawzajem :) niech pojawiają się i takie artykuły, by zachęcić do czytania osoby nieczytające w ogóle :)
A co do powiększania zasobu słownictwa to prawda - szczególnie widać to u dzieci. Te, którym czyta się na głos znają więcej słów, wypowiadają się w inny sposób, lepiej budują zdania.
Czytajmy więc-sami sobie, dzieciom, w każdym możliwym miejscu, jak najwięcej :)
Czytajmy jak najwięcej :) i nie hejtujmy się nawzajem :) niech pojawiają się i takie artykuły, by zachęcić do czytania osoby nieczytające w ogóle :)
A co do powiększania zasobu słownictwa to prawda - szczególnie widać to u dzieci. Te, którym czyta się na głos znają więcej słów, wypowiadają się w inny sposób, lepiej budują zdania.
Czytajmy więc-sami sobie, dzieciom, w...
To tak jakby na portalu dotyczącym filmu pojawił się artykuł dlaczego warto oglądać filmy... A jakie jest prawdopodobieństwo, że tutaj zajrzy osoba, która nie czyta książek?
To tak jakby na portalu dotyczącym filmu pojawił się artykuł dlaczego warto oglądać filmy... A jakie jest prawdopodobieństwo, że tutaj zajrzy osoba, która nie czyta książek?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapewne małe, ale kto wie? Miłego zaczytanego popołudnia :-)
Zapewne małe, ale kto wie? Miłego zaczytanego popołudnia :-)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
No właśnie. Artykuł tego typu powinien znaleźć w innym miejscu, gdzie faktycznie dotrze do osób, które nie czytają. Albo może lepiej nie. Lepsze są materiały, w których padają słowa od serca niż suche dane statystyczne.
"Bo my, kochający książki, jesteśmy przecież Słowem Stworzeni" Okoń w sieci.
Pozdrawiam i również życzę zaczytanego dnia.
No właśnie. Artykuł tego typu powinien znaleźć w innym miejscu, gdzie faktycznie dotrze do osób, które nie czytają. Albo może lepiej nie. Lepsze są materiały, w których padają słowa od serca niż suche dane statystyczne.
"Bo my, kochający książki, jesteśmy przecież Słowem Stworzeni" Okoń w sieci.
Pozdrawiam i również życzę zaczytanego dnia.
Czytajmy przede wszystkim dla przyjemności i dla siebie samych, bez kalkulacji czy coś zaprocentuje w przyszłości w związku z tym czy też nie. Jesli przy okazji stiwerdzamy pozytywne w sobie zmiany to chyba lepiej, a jeśli ze "smutkiem" stwierdzamy, ze męczą nas już jałowe konwersacje, to cóż....ja też czasem dochodzę do wniosku, ze wszystko byłoby łatwiejsze gdyby człowiek urodził sie idiotą ;). Ale w sumie nie ma co narzekać; w końcu świat dzięki takim urozmaiceniom staje się jeszcze bardziej wielobarwny.
Czytajmy przede wszystkim dla przyjemności i dla siebie samych, bez kalkulacji czy coś zaprocentuje w przyszłości w związku z tym czy też nie. Jesli przy okazji stiwerdzamy pozytywne w sobie zmiany to chyba lepiej, a jeśli ze "smutkiem" stwierdzamy, ze męczą nas już jałowe konwersacje, to cóż....ja też czasem dochodzę do wniosku, ze wszystko byłoby łatwiejsze gdyby człowiek...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa zawsze czytałem,dla siebie i przyjemności :-D
Ja zawsze czytałem,dla siebie i przyjemności :-D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCo do jałowych konwersacji to mam wrażenie, że bierze się to z umiejętności dostrzegania schematów, którą czytanie wielu książek z jednego gatunku naprawdę rozwija. Większość codziennych rozmów jest bardzo do siebie podobna i słuchając tego dzień w dzień można się znudzić.
Co do jałowych konwersacji to mam wrażenie, że bierze się to z umiejętności dostrzegania schematów, którą czytanie wielu książek z jednego gatunku naprawdę rozwija. Większość codziennych rozmów jest bardzo do siebie podobna i słuchając tego dzień w dzień można się znudzić.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@wiejskifilozof - zwłaszcza jeśli tą przyjemność sprawia ci opis gwałtu i zabójstwa 12-latki, jak to podkreśliłeś w opinii książki "Doktor Jeremias"...
@wiejskifilozof - zwłaszcza jeśli tą przyjemność sprawia ci opis gwałtu i zabójstwa 12-latki, jak to podkreśliłeś w opinii książki "Doktor Jeremias"...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA ja tam zawsze czytac lubilam, lubie i lubic bede :) Wystarczy ze mnie to sprawia przyjemnosc, naukowcy niech sobie odkrywaja co chca.Ten artykul to zacheta dla tych co niczego nie czytaja, wiec co to tu robi?
A ja tam zawsze czytac lubilam, lubie i lubic bede :) Wystarczy ze mnie to sprawia przyjemnosc, naukowcy niech sobie odkrywaja co chca.Ten artykul to zacheta dla tych co niczego nie czytaja, wiec co to tu robi?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Szkoda że POPIERAM można kliknąć tylko raz.
Bo popieram i popieram i popieram i...
Teraz będzie plagiat:
Zawsze lubiłem czytać, lubię i będę lubił. Dla mnie to przyjemność a naukowcy - skoro się nudzą - to niech odkrywają co chcą. A ten artykuł, jako zachęta dla tych co niczego nie czytają, powinien znaleźć się gdzie indziej
Szkoda że POPIERAM można kliknąć tylko raz.
Bo popieram i popieram i popieram i...
Teraz będzie plagiat:
Zawsze lubiłem czytać, lubię i będę lubił. Dla mnie to przyjemność a naukowcy - skoro się nudzą - to niech odkrywają co chcą. A ten artykuł, jako zachęta dla tych co niczego nie czytają, powinien znaleźć się gdzie indziej
Czy naprawdę na Lubimy Czytać ,trzeba nas zachęcać do czytania ? Bo ja to tak odbieram./
Czy naprawdę na Lubimy Czytać ,trzeba nas zachęcać do czytania ? Bo ja to tak odbieram./
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo ma połechtać nasze ego, bo skoro czytamy, to mamy rzekomo już w kieszeni wszystkie te super rzeczy jak dłuższe życie i mniej stresu.
To ma połechtać nasze ego, bo skoro czytamy, to mamy rzekomo już w kieszeni wszystkie te super rzeczy jak dłuższe życie i mniej stresu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Artykuł sympatycznie naiwny... Przecież mało co tak upośledza społecznie człowieka jak czytanie literatury - ponieważ im ktoś częściej i więcej książek czyta, szczególnie "poważnej prozy" tym będzie miał większe trudności ze słuchaniem treści jakie w rozmowach produkuje z 90% społeczeństwa, mowa tu o niefrasobliwej, permanentnej produkcji bełkotu. Im człowiek czyta więcej tym na większą alienację się naraża. Im mniej czyta tym szczęśliwiej może partycypować w głupocie powszechnej która - to już osobny temat - będzie pęczniała i zataczała coraz większe kręgi. To nieuniknione.
W takiej sytuacji jedynym kompromisem - by nie porzucać czytania a jednocześnie nie odstawać poziomem mentalnym od przeciętności - może być czytanie rzeczy banalnych, ogłupiających, jak np. kryminały itp. Ponieważ filmy akcji, te o przemocy, mordach, gwałtach i tego typu tematach intrygują zawsze umysł pospolity stąd można zakładać, że oczytanie w kryminałach może pomóc komunikować się z otoczeniem, oraz rzeczywiście przedłużać życie, odstresować, itd.
Artykuł sympatycznie naiwny... Przecież mało co tak upośledza społecznie człowieka jak czytanie literatury - ponieważ im ktoś częściej i więcej książek czyta, szczególnie "poważnej prozy" tym będzie miał większe trudności ze słuchaniem treści jakie w rozmowach produkuje z 90% społeczeństwa, mowa tu o niefrasobliwej, permanentnej produkcji bełkotu. Im człowiek czyta więcej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Mam nadzieję, że to tylko sarkazm.
Bo jeśli nie, to z takim podejściem wkrótce staniemy się nic nie wiedzącym i niczego nie rozumiejącym "mięsem" dla kilku bardziej ogarniętych.
Mam nadzieję, że to tylko sarkazm.
Bo jeśli nie, to z takim podejściem wkrótce staniemy się nic nie wiedzącym i niczego nie rozumiejącym "mięsem" dla kilku bardziej ogarniętych.
Żaden sarkazm. A, że ludzie powoli już są i jeszcze bardziej będą "niczego nie rozumiejącym >>mięsem<< dla kilku bardziej ogarniętych" to sprawa dość oczywista, dlaczego tak się stanie i jak to może przebiegać - całkiem przekonująco opisał m.in. J.Attali;
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/63966/krotka-historia-przyszlosci
Żaden sarkazm. A, że ludzie powoli już są i jeszcze bardziej będą "niczego nie rozumiejącym >>mięsem<< dla kilku bardziej ogarniętych" to sprawa dość oczywista, dlaczego tak się stanie i jak to może przebiegać - całkiem przekonująco opisał m.in. J.Attali;
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/63966/krotka-historia-przyszlosci
A ja mam ochotę powiedzieć "ale to już było..." i chyba będzie ten temat powracał w takiej bądź innej wersji tylko pisany przez kogoś zupełnie nowego, innego, bo przecież co autor to inne spojrzenie na otaczający nas nawet ten książkowy świat.
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/publicystyka/6458/o-korzysciach-z-czytan...
A ja mam ochotę powiedzieć "ale to już było..." i chyba będzie ten temat powracał w takiej bądź innej wersji tylko pisany przez kogoś zupełnie nowego, innego, bo przecież co autor to inne spojrzenie na otaczający nas nawet ten książkowy świat.
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/publicystyka/6458/o-korzysciach-z-czytan...
Zawsze kiedy widzę podobną mieszankę prawd objawionych i bzdurnie interpretowanych danych statystycznych, śmiech mnie ogarnia. Statystyką można udowodnić właściwie wszystko, bez żadnego fałszowania, to tylko kwestia selekcji danych z próby, sam się tym niekiedy posiłkuję w pracy, więc dobrze o tym wiem. Statystyką można wykazać, że białe jest niebieskie, zielone, albo czerwone. Tak, czarne również. Jest bezspornym faktem, że kiedy ulicą idzie człowiek z psem, to statystycznie mają po trzy nogi.
Co do tego, że czytanie wydłuża życie, poprawia życie towarzyskie, albo podnosi dochody – jest to pomylenie związku przyczynowo - skutkowego. Tak się akurat składa, że osoby czytające książki to z reguły osoby lepiej wykształcone, mające szerszy światopogląd, mające wyższy status społeczny, uprawiające zawody wymagające wyższej kwalifikacji, więc lepiej popłatne, lepiej znające świat, mające wiedzę i środki by lepiej dbać o ogólną sprawność fizyczną i zdrowie w szczególności. Sam fakt przeczytania dziesięciu tysięcy książek niestety nie przedłuży konkretnej osobie życia ani o minutę. Oczytanie jest SKUTKIEM porównywania ludzi o różnych możliwościach, a nie PRZYCZYNĄ ich różnych możliwości. Jeżeli porównamy poziom czytelnictwa wśród lekarzy i pracowników przedsiębiorstw oczyszczania miasta, pewnie większy będzie w tej pierwszej grupie. Lekarze o dziwo raczej też będą więcej zarabiać i dłużej żyć, od niewątpliwie sympatycznych panów śmieciarzy. Nie sądzę by potrzebne były badania, by potwierdzić to mało szokujące odkrycie.
Zawsze kiedy widzę podobną mieszankę prawd objawionych i bzdurnie interpretowanych danych statystycznych, śmiech mnie ogarnia. Statystyką można udowodnić właściwie wszystko, bez żadnego fałszowania, to tylko kwestia selekcji danych z próby, sam się tym niekiedy posiłkuję w pracy, więc dobrze o tym wiem. Statystyką można wykazać, że białe jest niebieskie, zielone, albo...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ogólnie taki artykuł to zapcyhacz-klikacz, łechcenie na zasadzie czytania horoskopów albo plotek w bulwarowych gazetach/na pudelku. Nie ma co się tym mega przejmować, ogólnie tytuł "poprawa życie towarzyskie", a argumentem jest to, że na stronie badani dostawali więcej wiadomości. Btw. zawsze myślałem, że książki, filmy i muzyka każdy wrzuca na swoje portale randkowe :).
Ogólnie w niektórych badaniach jeszcze warto popatrzeć na dane, nie na interpretację twórców, ale mało kto tak robi.
Ogólnie taki artykuł to zapcyhacz-klikacz, łechcenie na zasadzie czytania horoskopów albo plotek w bulwarowych gazetach/na pudelku. Nie ma co się tym mega przejmować, ogólnie tytuł "poprawa życie towarzyskie", a argumentem jest to, że na stronie badani dostawali więcej wiadomości. Btw. zawsze myślałem, że książki, filmy i muzyka każdy wrzuca na swoje portale randkowe :).
...
Nie wiem czy trzeba szukać konkretnych powodów do czytania. Można sobie za to postawić pytanie ... czy życie bez czytania książek miałoby w ogóle sens?
Nie wiem czy trzeba szukać konkretnych powodów do czytania. Można sobie za to postawić pytanie ... czy życie bez czytania książek miałoby w ogóle sens?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoim zdaniem akceptacja samego siebie to klucz do sukcesu. Czytanie i chęć sięgniecia po książkę przychodzi z czasem. Dzieci chętniej czytaja, bo rodzice poświęcają im czas i nie zmuszają do siedzenia nad książką. Czytane wzbogaca słownictwo, a to daje przewagę nad innymi osobnikami naszego gatunku. Kto pyta nie błądzi, a kto czyta ma wiele dróg do wyboru. Życzę , zaczytanego weekendu 😊 Pozdrawiam
Moim zdaniem akceptacja samego siebie to klucz do sukcesu. Czytanie i chęć sięgniecia po książkę przychodzi z czasem. Dzieci chętniej czytaja, bo rodzice poświęcają im czas i nie zmuszają do siedzenia nad książką. Czytane wzbogaca słownictwo, a to daje przewagę nad innymi osobnikami naszego gatunku. Kto pyta nie błądzi, a kto czyta ma wiele dróg do wyboru. Życzę ,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejObniża poziom stresu? Jak widzę te wszystkie błędy przeoczone przez korektę, to raczej mi podnosi :P
Obniża poziom stresu? Jak widzę te wszystkie błędy przeoczone przez korektę, to raczej mi podnosi :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA jeszcze ciśnienie skacze przy wszystkich thrillerach, horrorach, książkach historycznych w oparciu o wydarzenia wojenne, nawet lit. faktu nas nie ratuje:D
A jeszcze ciśnienie skacze przy wszystkich thrillerach, horrorach, książkach historycznych w oparciu o wydarzenia wojenne, nawet lit. faktu nas nie ratuje:D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMole książkowe żyją dłużej, bo nie chodzą na bungee, nie skaczą ze spadochronów i nie szczelają się na ulicach Bronxu z ziomkami, to dla mnie było zawsze jasne. Siedzieć na podwórku pić herbatę i czytać knigi. Filmowcy tak nie umieją, bo im kabel nie sięga toteż żyją krócej.
Mole książkowe żyją dłużej, bo nie chodzą na bungee, nie skaczą ze spadochronów i nie szczelają się na ulicach Bronxu z ziomkami, to dla mnie było zawsze jasne. Siedzieć na podwórku pić herbatę i czytać knigi. Filmowcy tak nie umieją, bo im kabel nie sięga toteż żyją krócej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA gdzie tam:P Trzeba sobie życie urozmaicać. To też naładowany laptopik z filmidłem można zabrać w piękne natury rejony i jeszcze psa z kotem wybiegać;)
A gdzie tam:P Trzeba sobie życie urozmaicać. To też naładowany laptopik z filmidłem można zabrać w piękne natury rejony i jeszcze psa z kotem wybiegać;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ooooo, będę żyła dłużej :D
Ciekawe wnioski :)
Ooooo, będę żyła dłużej :D
Ciekawe wnioski :)
Zapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam