„Z humorem przez historię” – wywiad z twórcami „Asteriks w Luzytanii”, najnowszego tomu bestsellerowej serii komiksów

Marcin Waincetel Marcin Waincetel
29.10.2025

W ciągu sześćdziesięciu sześciu lat Asteriks i Obeliks, często w towarzystwie Idefiksa, odwiedzili ponad piętnaście krajów. Najnowszym przystankiem jest Luzytania, a więc tereny dzisiejszej Portugalii. Seria o nieugiętych Galach od dawna znajduje się w panteonie światowej popkultury, a po odejściu René Goscinny’ego i Alberta Uderzo całość kontynuują nowi twórcy: Fabcaro (scenariusz) i Didier Conrad (rysunki). Czy praca nad takim dziedzictwem to błogosławieństwo, czy raczej ciężar niezliczonych oczekiwań fanów? Zapytaliśmy o to scenarzystę i rysownika, którzy w najnowszym albumie pod tytułem „Asteriks w Luzytanii” wysyłają swoich bohaterów w kolejną, niesamowitą podróż. W specjalnym wywiadzie artystyczny duet opowiada o równowadze między kanonem a autorską wizją, uniwersalnym języku satyry, który ma jednoczyć, a także o zaskakującym nawiązaniu do... polskiej kultury.

„Z humorem przez historię” – wywiad z twórcami „Asteriks w Luzytanii”, najnowszego tomu bestsellerowej serii komiksów Wydawnictwo Egmont Polska

Asteriks i Obeliks znowu w drodze!

Pewien były luzytański niewolnik, którego spotkaliśmy w albumie „Osiedle bogów”, prosi o pomoc naszych przyjaciół… W tym celu bohaterowie wyruszają w najdalszy południowo-zachodni zakątek Cesarstwa Rzymskiego – do Luzytanii, kraju pełnego słońca. Jak zawsze nie zabraknie humoru, przygód, odkryć kulinarnych, a także ciekawych spotkań ze wspaniałomyślnymi mieszkańcami.

 

Autorami są francuski rysownik Didier Conrad (to już jego szósty album o słynnych Galach) oraz francuski scenarzysta Fabrice Caro, pseud. FabCaro (autor wielu komiksów i powieści, m.in. serii „Zaï, zaï, zaï, zaï”).

Seria francuskich komiksów, wymyślona w 1959 roku przez scenarzystę i mistrza humoru Renégo Goscinny’ego oraz rysownika Alberta Uderzo, od chwili premiery w październiku 1959 roku na łamach magazynu „Pilote” podbiła serca najpierw Francuzów i Belgów, a potem – stopniowo – reszty świata, stając się jednym z fenomenów kultury popularnej XX wieku.

Czytaj wywiad z twórcami „Asteriksa w Luzytanii”

Marcin Waincetel: Kilkadziesiąt lat historii, kilkadziesiąt tomów serii… Zastanawiam się, czy na tym etapie pracy twórczej, realizowanie tak legendarnej serii komiksów jak „Asterix”, to bardziej błogosławieństwo czy przekleństwo? Bo z jednej strony mówimy o wielkim zaszczycie, a z drugiej o wcale nie mniejszych oczekiwaniach ze strony fanów…

Fabcaro: Och, oczywiście, że to jest prawdziwy zaszczyt! Tak naprawdę „Asterix” stanowi znaczącą część mojego dzieciństwa – to seria, która współtworzyła mnie jako czytelnika, ale także jako scenarzystę. Dlatego też udział przy kolejnym albumie postrzegamy – razem z rysownikiem – jako wielki przywilej, jako olbrzymią szansę, aby współtworzyć ikoniczną serię. „Asteriks w Luzytanii” jest dla nas znakomitą okazją do przedłużenia serii i sprawienia czytelnikom przyjemności.

Przyjemność łączy się choćby z humorem, który tym razem podany jest w dosyć nieoczywistym anturażu. Obszar Luzytanii, a więc dzisiejszej Portugalii, to ziemia nieznana dla dzielnych Galów. Czy tworzenie fabuły w takiej krainie było łatwiejsze, czy trudniejsze, niż komiksy osadzone w kanonicznych miejscach?

Fabcaro: Nie da się ukryć, że to jest bardzo znacząco kwestia, bo miejsce faktycznie potrafi warunkować charakter fabuły. Warto dodać w tym miejscu, że tak naprawdę każda epoka posiada swój własny styl, określoną charakterystykę, geograficzny klimat, ale także kulturową specyfikację... Osobiście muszę przyznać, że wszystko, co działo się w tym tomie, było akurat wyzwaniem, ponieważ musiałem przekuć podstawę portugalskiej melancholii w coś pozytywnego, prawdziwie zabawnego, pracując zatem na kontrastach. Dzięki temu mogłem odejść od stereotypowego, konwencjonalnego działania. Było to dla mnie naprawdę wyjątkowe wyzwanie – humor oparty na melancholii potrafi działać w naprawdę zaskakujący sposób!

Porozmawiajmy o artystycznym kodzie. Czy istnieją kanoniczne elementy – nienaruszalne motywy wizualne – których rysownik musi się trzymać, pracując przy takiej serii jak „Asterix”? W jaki sposób można zastosować autorskie rozwiązania w komiksie z tak wielką historią?

Didier Conrad: Realizacja kolejnych albumów w tak znaczącej serii wydawniczej jest spełnieniem marzenia, nie ma co do tego żadnych wątpliwości, natomiast oczywiście to również praca, która łączy się z wykorzystywaniem określonych wzorców, przestrzeganiem pewnych zasad. Naturalnie jako twórca staram się trzymać pewnych zasad i wzorców, które wyznaczył Albert Uderzo. Jeśli chodzi o zarysowanie świata – definiowanie historii w komiksowych konturach – to jak najbardziej istnieją kanoniczne elementy, których staram się trzymać. Gestykulacja Galów, określona mimika, obrazowanie scen konfrontacyjnych, architektura wioski… Pojawiają się jednak nowe elementy, kraje i postacie, które nie były obecne wcześniej – i tutaj mogę zaproponować własne rozwiązanie. W tym aspekcie decyduję, jak te wszystkie nowe rzeczy będą rysowane. Tak też było w komiksie „Asterix w Luzytanii”, ale również w „Białym Irysie” czy wcześniejszych odsłonach serii. Korzystam zatem z kanonicznych elementów, ale mogę również proponować nowe rozwiązania. Mam swój sposób opowiadania, którym staram się dzielić z czytelnikami.

Choć porozumiewamy się w innych językach, to jednak wymowa serii jest zrozumiała, a przekaz staje się międzynarodowy. Jest tak choćby za sprawą uniwersalnego humoru, ale również określonych ról bohaterów w komiksie. Luzytania to zupełnie nowe miejsce na mapie świata Asterixa. A czy nie było żadnej pokusy, aby zreinterpretować charakter głównych Galów?

Fabcaro: Zdecydowanie i stanowczo – nie. W tym sensie nie chcielibyśmy polemizować z tradycją. To jest coś, co odziedziczyliśmy, to jest spadek po autorach, więc absolutnie nawet to nam nie przyszło do głowy, aby – przykładowo, sprawić, że Asterix i Obelix będą postaciami negatywnymi. Oczywiście wiadomo, że sukces tej serii polega na tym, że ona ewoluuje w czasie, zmienia się za sprawą zespołu twórców, pomysłów na geograficzne podróże, ale w tym wszystkim są też także niezachwiane ideały. Na przykład główne postacie – oni są nietykalni. Przyznam szczerze, że dla mnie to byłby rodzaj bluźnierstwa, gdybyśmy zaczęli zmieniać filary serii, a więc w tym sensie reinterpretować charakter i osobowość Galów. Poza tym, w serii jest stosunkowo mało pozytywów, więc nie chcielibyśmy, żeby było ich jeszcze mniej. Staramy się bowiem dawać naszym czytelnikom przede wszystkim radość!

Przez kilkadziesiąt lat tworzenia serii humor w „Asterixie” służył jako rodzaj artystycznej broni, dzięki której można było obśmiewać narodowe stereotypy. Zastanawiam się jednak, gdzie znajduje się granica między satyrą a krytyką, to znaczy – w którym momencie satyra może rozbawić, a kiedy może być zbyt jednoznaczna i urazić?

Fabcaro: Tak, cóż, jak najbardziej, czujemy się odpowiedzialni za aspekty satyryczne, za szukanie odpowiedniego wzorca, a także za to, aby nie przekraczać granic... To jest naprawdę delikatna sprawa, kiedy mówimy o podróżach i poznawaniu innych kultur. Jeśli chodzi o humor obecny w „Asterixie”, to od zawsze był to rodzaj humor, który miał jednoczyć, a nie dzielić. Powinniśmy zatem śmiać się razem, a nie śmiać się z kogoś – to kwestia solidarności, a nie polemiki.

Didier Conrad: Warto podkreślić coś jeszcze. Bardzo zależy nam, aby przedstawiciele tejże kultury, do której odnosi się akcja komiksu, też się śmiali! Aby ich cechy były uwypuklone w sposób zabawny, przejaskrawiony – również wizualnie, ale podając formę z szacunkiem. To kluczowa kwestia. Mamy nadzieję, że Portugalczycy będą się śmiać razem z nami!

Kontynuując wątek humoru, ale również obrazowania innej kultury… „Asterix” słynie z karykatur znanych osobistości. Kogo tym razem spotkamy na kartach komiksu?

Didier Conrad: Och, oczywiście, w naszym komiksie pojawiła się galeria znaczących postaci! W groteskowej formie przywołaliśmy portugalskiego poetę epoki modernizmu, a więc Pessoa. Jest też znany piłkarz, ikona światowego futbolu – Luís Figo. Jednak to nie wszystko! Pojawia się Ricky Gervais, brytyjski komiks, który jest centurionem. To był pomysł wydawcy, aby również Brytyjczyk pojawił się w komiksie. Jest Amália Rodrigues, portugalska śpiewaczka fado, powszechnie uważana za najwybitniejszą reprezentantkę tego gatunku, a także Silvio Berlusconi w charakterze sprzedawcy przypraw…

Na zakończenie chciałbym, abyśmy powróżyli… albo inaczej – zastanowili się nad przyszłością… Dzielni Galowie w komiksie podbijają świat, ale etos walki, niezwykła mitologia i charakter łączy się również z tym, co na wschodzie Europy… czy po wizycie w Luzytanii, istnieje szansa, aby Asteriks i Obeliks odwiedzili tereny zamieszkiwane przez dawnych Słowian, przodków Polaków i Polek?

Fabcaro: Ależ to jest szalenie ciekawe zagadnienie, faktycznie – jest coś na rzeczy, bo ostatnio rozmawialiśmy o tym temacie z Anne Goscinny, która jest córką René Goscinny'ego, zresztą, również pisarką znaną za sprawą choćby „Lukrecji”. Anne przypomniała i podkreśliła, że ma polskie korzenie, że dziedzictwo po ojcu jest dla niej naprawdę ważne... Zatem, tak naprawdę, czemu nie umieścić kolejnego albumu właśnie w Polsce? Problem jednak w tym, że nie znam specjalnie polskiej specyfiki, narodowego charakteru, kultury i społecznych nastrojów… aczkolwiek pomysł jest bardzo, bardzo intrygujący! Kto wie, może w niedalekiej przyszłości spotkamy się w krainie dawnych Słowian?

Materiał powstał we współracy z Egmont Polska.


komentarze [24]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Lis Gracki - awatar
Lis 31.10.2025 13:20
Bibliotekarz

Tak mi jeszzce przyszło na myśl, czytając ostatnie pytanie... przecież w roku 50 n.e nie było Słowian jako rozpoznawalnej grupy etnicznej. W Owym czasie archeologia rozróżnia "kultury" np. przeworską (terytorium Polski). Siłą Asteriksa jest balansowanie między satyrą a historią i w tym wypadku potrzebna jest konsultacja historyczna, by nie stworzyć fałszywego wyobrażenia...
...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
failsafedb - awatar
failsafedb 31.10.2025 13:17
Czytelnik

Gervais? Dobry pomysł, pewnie koleś się ucieszył ;-P

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tamaryszka - awatar
Tamaryszka 31.10.2025 11:47
Czytelnik

Ja zawsze lubiłam tych bohaterów, ale nie czytałam komiksów. Ten może być bardzo fajny, ale chciałabym najpierw te oryginalne i sama nie wiem...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Maciej Maciejewski - awatar
Maciej Maciejewski 03.11.2025 09:38
Czytelnik

Jeśli zaczynać Asteriksa, to najlepiej od początku. Co prawda powiązań fabularnych nie ma wiele, ale traci się wiele powracających żartów, które są stałym elementem serii. Poza tym co tu ukrywać - nowe tomy są całkiem dobre, ale te oryginalne, pisane przez Gościnnego i Uderzo, są najlepsze.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tamaryszka - awatar
Tamaryszka 03.11.2025 12:07
Czytelnik

@Maciej Maciejewski potem sprawdziłam sobie i faktycznie tak to wygląda. Ale i tak dziękuję za odpowiedź 😀

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gocha - awatar
Gocha 03.11.2025 12:57
Czytelniczka

@Clemmie życia Ci braknie aby przeczytać to wszystko co sobie zamarzysz🥴 Ale nie zniechęcaj się, żyj 100 lat 😀

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Tamaryszka - awatar
Tamaryszka 03.11.2025 12:59
Czytelnik

@Gocha dlatego niestety muszę dużo odrzucać 😔

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
kon315 - awatar
kon315 29.10.2025 23:20
Czytelnik

Przydałoby się, żeby były także wydania w wersji cyfrowej.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 29.10.2025 15:14
Bibliotekarz

Kurde blaszka  😅 Mam mieszane uczucia. Z jednej strony CONRAD daje radę i rysunki są niemal niemal identyczne z tymi tworzonymi przez UDERZO... ale kontynuacja serii... ileż można? Ja wiem, że to pieniądze, ale umrzeć też trzeba z godnością.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gocha - awatar
Gocha 30.10.2025 10:27
Czytelniczka

W umieraniu nie ma żadnej godności. A jeżeli panowie utrzymają poziom to dlaczego nie, niech będzie kontynuacja.                                                                                      

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 30.10.2025 12:25
Bibliotekarz

Chodzi o "śmierć" serii  😅 To co zrobiono z Thorgalem, woła o pomstę do nieba... tak się niszczy legendy. A Asteriks? Chyba niewielu odróżni kreskę. IMO seria nie powinna trwać w nieskończoność. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
caharin7 - awatar
caharin7 30.10.2025 14:26
Czytelnik

Ja jestem bardzo zadowolony że seria trwa,zwłaszcza że dalej jest na bardzo dobrym poziomie i jak dla mnie mogą rysować do chwili kiedy będą mieć na nią pomysł.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
failsafedb - awatar
failsafedb 31.10.2025 13:23
Czytelnik

Problemem są nie tyle kontynuatorzy co dość wąsko zarysowany charakter cyklu. Tu się nie da poszaleć, więc każdy kolejny komiks jest trochę taki sam jak poprzednie... Koniec końców nie chodzi tu jednak o fabułę, bo ta jest zwykle debilna, a o ogrywanie wiecznie zielonych wątków. Moim zdaniem w Asterixie to co najciekawsze dotyczyło relacji pomiędzy bohaterami i to nawet w...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lis Gracki - awatar
Lis 31.10.2025 14:04
Bibliotekarz

Co oznacza, że przyjdzie moment w którym twórcy staną pod ścianą...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Sewer - awatar
Sewer 31.10.2025 15:42
Czytelnik

Lis Gracki "Moda na sukces" -przeczy Twoim teoriom. :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
failsafedb - awatar
failsafedb 31.10.2025 16:10
Czytelnik

Tyle, że ścianą jest pojemność odbiorców, a nie kreatywność twórców ;-P. To jak z imperium marvela - tyle, że Asterix przynajmniej jest dowcipny ;-)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Gocha - awatar
Gocha 31.10.2025 16:48
Czytelniczka

@Sewer Miej litość! Brzuch mnie rozbolał od śmiechu 🥴 Ale fakt faktem, można? Można! 🤣

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lis Gracki - awatar
Lis 01.11.2025 16:00
Bibliotekarz

@Sewer "Moda na sukces" przeczy prawom fizyki  😂 

@failsafedb jeśli "ścianą jest pojemność odbiorców"... to nie świadczy to dobrze o odbiorcach  😅

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
failsafedb - awatar
failsafedb 02.11.2025 11:43
Czytelnik

@Lis Gracki Przecież wiadomo, że jakieś 80% ludzi jest zdolnych głównie do tego by odpalić tv i oglądać cokolwiek się wyświetli na ekranie. Netflix nie stał się popularny dzięki wysokiej jakości ambitnym treściom, ale poprzez serwowanie jakichkolwiek treści w dużych ilościach ;-). Odbiorcy są w stanie łyknąć dużo.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
caharin7 - awatar
caharin7 29.10.2025 14:00
Czytelnik

Komiks już zamówiony,synowie już czekają (ja też :))

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Marcin Waincetel - awatar
Marcin Waincetel 29.10.2025 12:30
Oficjalny recenzent

Zapraszam do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam