-
Artykuły
„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać7 -
Artykuły
"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać445 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Konkurs! Wygraj pakiet książek z cyklu „Słowiański szlak” Ewy Kassali
Ewa Kassala powraca z trzecią odsłoną cyklu „Słowiański szlak”. Z okazji premiery „Czasu korony” wydawnictwo Sonia Draga przygotowało dla was wyjątkową niespodziankę. Do wygrania są pakiety książek składających się na serię. Jak je zdobyć? Wystarczy, że weźmiecie udział w naszym konkursie.
[Opis: Wydawnictwo Sonia Draga] Czy wypełnią się przepowiednie? Czy to, co przez wieki zapowiedziały widzące, stanie się rzeczywistością? Ziemie dawnej Polski rozciągają się między Bugiem a Odrą, na północy sięgają Bałtyku. Umiera Mieszko, pierwszy ochrzczony władca tej krainy. Schedę po ojcu przejmuje Bolesław, zgodnie z podpisanym przez ojca Dagome Iudex.
To początek opowieści o czasie zwieńczonym uzyskaniem korony - Chrobry zostaje pierwszym koronowanym władcą Polski. Nadejście chrześcijaństwa zmienia świat dawnych wierzeń. Powstają katedry i kościoły, mianowani są kolejni biskupi, coraz więcej ludzi przyjmuje chrzest. Czy jednak Perun, Weles, Mokosz i inni bogowie ustąpią? Czy żercy, strażniczki Bogini, wiedźmy, widzące, wojownicy i wojowniczki starych bogów, zrezygnują z wiary przodków?
Panowanie Bolesława to walka o władzę, konflikty między starą a nową wiarą , czas strachu, bólu, intryg, zdrad, zbrodni, nienawiści i nieustających wojen, ale także pięknych uniesień i wielkich miłości, często trwalszych niż czas.
Jaki był ten okres z perspektywy kobiet? Jak mogły postrzegać go cztery kolejne żony władcy, jego nałożnice, siostry, córki, a przede wszystkim główne bohaterki tej powieści: kapłanki, wojowniczki, widzące, strażniczki, wiedźmy, które mieszkały na Świętej Wyspie i potrafiły komunikować się za pośrednictwem żywiołów? Jak widziały ten czas tkaczki, medyczki, służki i inne kobiety, które były tu przed nami i – tak jak każda z nas – przenosiły przez czas Wieczny Ogień?
O autorce
Ewa Kassala – pisarka, autorka jedynej na świecie trylogii o królowych starożytnego Egiptu: „Żądze Kleopatry”, „Boska Nefretete”, „Hatszepsut”, i drugiej, o silnych kobietach czasów biblijnych: „Królowa Saby”, „Maria Magdalena”, „Semiramida” (wszystkie ukazały się również po angielsku i hiszpańsku). Autorka poradników: „Wystąpienia publiczne i kreowanie wizerunku”, „Jak być nowoczesną damą”, „Savoir-vivre przy stole”, „Poradnik nowoczesnej czarownicy”, „W sukience do sukcesu”, „Nowoczesna czarodziejka. Twój sukces”.
Trenerka, inicjatorka akcji społecznych, specjalistka ds. autoprezentacji i kreowania wizerunku, scenarzystka i prowadząca konferencje, zjazdy i sesje, głównie kobiece. Laureatka wielu nagród, m.in. Chapeau Bas Soroptimist International, Bizneswoman Roku Sukces Pisany Szminką, Queen of Charity, Lady of the Decade, Pierścień Stulecia Niepodległości RP, Szafirowa Róża, Stalowy Goździk, Rycerka Fundacji Kropla Krwi
Sprowadziła do Polski i przez dziesięć lat kierowała międzynarodową organizacją charytatywną wspierającą kobiety Dress for Success.
Weź udział w konkursie i wygraj książki
Wydawnictwo Sonia Draga przygotowało dla was trzy pakiety książek z cyklu „Słowiański szlak”. Żeby wziąć udział w konkursie, wystarczy, że pod artykułem umieścicie komentarz na temat:
Dobra, historycy, klawiatury w dłoń! Poczet polskich królów jest obszerny, więc jest z kogo wybierać! Wyobraźcie sobie, że możecie ożywić jednego władcę i wziąć go na kawę albo kielich wina. O co byście go zapytali? Może ucięlibyście sobie surową pogawędkę z Bolesławem Krzywoustym? Ploteczki z Władysławem Jagiełło?
Ogranicza was jedynie wasza własna wyobraźnia
Konkurs trwa od 2 do 8 kwietnia. Jego regulamin znajduje się pod tym linkiem.
Życzymy powodzenia!
Chcesz kupić tę książkę w cenie, którą sam/-a wybierzesz? Ustaw dla niej alert LC.
Książka „Czas korony” jest dostępna w sprzedaży online.
artykuł powstał przy współpracy z wydawnictwem
Tagi i tematy
komentarze [67]
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
Dorota
Edyta Sawicka
jousna
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
Dorota
Edyta Sawicka
jousna
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Zawsze najbardziej interesował mnie właśnie początek – nie tylko jako pasjonata historii, ale przede wszystkim jako kogoś, kto czuje szczególną fascynację tym, co tajemnicze, nieznane i trudne do uchwycenia w sposób jasny czy jednoznaczny; początek Polski, owiany mgłą legend, przypuszczeń i spekulacji, związany z postacią Mieszka I, którego przeszłość, a zwłaszcza jego przodkowie, pozostają zagadką aż do dzisiaj, jest właśnie takim okresem, który urzeka mnie najbardziej. I choć wiele już wiemy o nim dzięki źródłom historycznym, nadal pozostaje coś, co wymyka się naukowcom, coś, czego nie wyjaśniają kroniki ani zapisy klasztorne, a co oznacza, że każdy historyk może zaledwie snuć domysły – właśnie dlatego, gdybym miał okazję spotkać się z Mieszkiem na kawie, zadałbym mu przede wszystkim pytania o jego przeszłość, o jego korzenie, o to, skąd pochodził i kim byli jego przodkowie, bo przecież z tych korzeni wyrósł nasz kraj. Ponadto czasy, w których żył Mieszko, to okres, kiedy Polska była jeszcze krajem pogańskim, zanurzonym głęboko w słowiańskiej mitologii, niezwykle bogatej i fascynującej, inspirującej nawet współczesnych pisarzy takich jak Sapkowski, którzy czerpią z jej niezmierzonych zasobów i nadają im nowe znaczenia – choćby, dlatego chciałbym dowiedzieć się, jak sam Mieszko widział tę mitologię, czy respektował bogów słowiańskich potajemnie, mimo oficjalnego przyjęcia chrześcijaństwa, czy też może porzucił dawne wierzenia całkowicie. Co więcej, choć rozumiem, że przyjęcie chrztu było dla niego koniecznością, która umożliwiła Polsce wejście na arenę międzynarodową, zastanawia mnie – i właśnie to pytanie zadałbym mu bezpośrednio – jak dalece przestrzegał chrześcijańskich zasad i ślubów, jak bardzo był w tym szczery, a jak mocno jego serce nadal ciążyło ku dawnym obrzędom i tradycjom. Jednocześnie interesowałoby mnie, czy u zarania państwa Mieszko miał choć cień przeczucia, że swoim działaniem położy fundamenty pod przyszłość Polski – kraju, który mimo burz dziejowych, mimo nieustannych prób zniszczenia jego tożsamości, zarówno w przeszłości, jak i teraz, przetrwał i istnieje nadal, pozostając wspaniałym miejscem, pełnym historii, kultury i tradycji; czy mógł przewidzieć, że za ponad tysiąc lat kraj ten nadal będzie budzić emocje, dumę i poczucie przynależności u milionów ludzi. Na koniec – a może właśnie od tego powinienem zacząć – spytałbym go, jak naprawdę umarł, bo nawet ten fakt, tak podstawowy, pozostaje niejasny, pełen sprzecznych domysłów historyków, jakby nawet śmierć pierwszego władcy Polski miała pozostać tajemnicą.
Zawsze najbardziej interesował mnie właśnie początek – nie tylko jako pasjonata historii, ale przede wszystkim jako kogoś, kto czuje szczególną fascynację tym, co tajemnicze, nieznane i trudne do uchwycenia w sposób jasny czy jednoznaczny; początek Polski, owiany mgłą legend, przypuszczeń i spekulacji, związany z postacią Mieszka I, którego przeszłość, a zwłaszcza jego...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Poczęstowałabym Bolesława Chrobrego moją nalewką i zapytałabym o jego siostrę, o której tak mało napisano w kronikach... Była ważną postacią, a tak mało o niej wiemy...
Czy zwracał się do niej Świętosława, Grunhilda, czy może inaczej? Czy była jego rodzoną siostrą czy przyrodnią? Jak spędzali czas razem w dzieciństwie? Czy była świadomą siebie kobietą, która wiedziała czego chce? Czy jako królowa była ambitna i pewna siebie? Czy lubiła przydomek Harda?
Historię poznaliśmy przez pryzmat silnych władców i mężczyzn piszących kroniki, a kobiety były jedynie dodatkiem w życiorysach królów tak jakby były mało istotne...
Poczęstowałabym Bolesława Chrobrego moją nalewką i zapytałabym o jego siostrę, o której tak mało napisano w kronikach... Była ważną postacią, a tak mało o niej wiemy...
Czy zwracał się do niej Świętosława, Grunhilda, czy może inaczej? Czy była jego rodzoną siostrą czy przyrodnią? Jak spędzali czas razem w dzieciństwie? Czy była świadomą siebie kobietą, która wiedziała czego...
Gdybym mogła ożywić jedną postać z pocztu polskich władców, wybrałabym królową Marysieńkę Sobieską — nie tylko żonę jednego z najsłynniejszych królów Polski, Jana III Sobieskiego, ale też kobietę inteligentną, odważną i z charakterem, którego nie powstydziłaby się żadna współczesna liderka.
Zabrałabym ją na kieliszek dobrego wina (pewnie francuskiego, bo gustowała w luksusach!), a potem zasypała pytaniami:
– Jak to było trzymać w ryzach dwór, będąc jednocześnie żoną króla i matką licznego potomstwa?
– Czy polityka naprawdę była "męską sprawą", czy może to kobiece szepty za kulisami kierowały niejedną decyzją Sobieskiego?
– I najważniejsze: czy miała momenty zwątpienia, kiedy cały świat oczekiwał od niej, by była silna?
Chciałabym zrozumieć, jak radziła sobie w czasach, które kobietom nie dawały wiele przestrzeni do działania — a jednak zapisała się w historii jako partnerka, nie tylko jako ozdoba tronu. Może przy winie zdradziłaby też kilka sekretnych listów niepublikowanych w żadnym podręczniku...
Gdybym mogła ożywić jedną postać z pocztu polskich władców, wybrałabym królową Marysieńkę Sobieską — nie tylko żonę jednego z najsłynniejszych królów Polski, Jana III Sobieskiego, ale też kobietę inteligentną, odważną i z charakterem, którego nie powstydziłaby się żadna współczesna liderka.
Zabrałabym ją na kieliszek dobrego wina (pewnie francuskiego, bo gustowała w...
Oczywiście byłby to Władysław Jagiełło, jedna z najciekawszych postaci w naszej historii. Byłoby tyle tematów do rozmów! Chociażby jego (BAARDZO) liczna rodzina. Ale należałoby zacząć od ustalenia języka, w jakim moglibyśmy rozmawiać. Czy znał w ogóle język polski?
Gdy już pokonalibyśmy tę przeszkodę, to chciałabym dowiedzieć się jak wspomina Litwę. Jaka była za czasów jego młodości. Chciałabym dowiedzieć się więcej o jego małżeństwach. Co naprawdę łączyło go z Jadwigą? Byli zgodnym małżeństwem, czy wręcz przeciwnie? Jak odnalazł się w Polsce? Jak wspomina konflikt z Krzyżakami? Nie tylko Grunwald, ale długie lata działań przeciwko nim. I wiele, naprawdę wiele innych.
Oczywiście byłby to Władysław Jagiełło, jedna z najciekawszych postaci w naszej historii. Byłoby tyle tematów do rozmów! Chociażby jego (BAARDZO) liczna rodzina. Ale należałoby zacząć od ustalenia języka, w jakim moglibyśmy rozmawiać. Czy znał w ogóle język polski?
Gdy już pokonalibyśmy tę przeszkodę, to chciałabym dowiedzieć się jak wspomina Litwę. Jaka była za czasów jego...
Cóż za trudny wybór! Myślałam nad Królową Jadwigą, ale ostatecznie mój wybór padł na Mieszka I.
Mieszko I to zdecydowanie jeden z najważniejszych, ale i najbardziej enigmatycznych władców w historii Polski. Jego decyzja o przyjęciu chrztu miała ogromne konsekwencje oraz wpływ na kształtowanie się przyszłości naszego kraju.
Przede wszystkim wprowadziła wiele zmian, w tym zjednoczyła w jedno państwo wiele słowiańskich plemion, które zamieszkiwały nasze ziemie. I to właśnie tu rodzi się moje pytanie do pierwszego władcy Polski:
Jak zareagowali mieszkańcy ziem polskich na decyzję o przyjęciu chrztu i związane z tym zmiany? Jak wyglądało codzienne życie poddanych po wprowadzeniu zmian? Również zapytałabym o nastroje panujące w tamtym okresie wśród społeczeństwa oraz jak szybko te zmiany postępowały.
Mieszko I musiał stawić czoła ogromnemu wyzwaniu – nie tylko tworzeniu nowego państwa, ale także zyskać poparcie swoich poddanych, przekonując ich do tych fundamentalnych zmian.
Moja ciekawość dotyczy nie tyle oficjalnych konsekwencji chrztu, o ile reakcji zwykłych ludzi. Jak takie radykalne zmiany mogły wpłynąć na ich życie codzienne. Bowiem wszystkie plemiona słowiańskie przed chrztem miały swoje tradycje i wierzenia, mniej lub bardziej zbliżone do siebie. Ich dotychczasowe życie było silnie z nimi związane. Przejście od starych wierzeń pogańskich do chrześcijaństwa oraz drastyczna zmiana zasad, czy światopoglądu musiała być ogromnym wstrząsem dla ówczesnej ludności. Nie wyobrażam sobie, jak wielką rewolucją musiałyby być dla mnie takie zmiany.
Cóż za trudny wybór! Myślałam nad Królową Jadwigą, ale ostatecznie mój wybór padł na Mieszka I.
Mieszko I to zdecydowanie jeden z najważniejszych, ale i najbardziej enigmatycznych władców w historii Polski. Jego decyzja o przyjęciu chrztu miała ogromne konsekwencje oraz wpływ na kształtowanie się przyszłości naszego kraju.
Przede wszystkim wprowadziła wiele zmian, w tym...
Jeśli miałbym wybierać króla, były to ZYGMUNT I STARY. W moim przypadku
powód jest prosty: nie był wychowywany na króla, ale to za jego rządów w
historii Polski nazywa się „złotym wiekiem”. Umocnił państwo, prowadząc
przemyślaną politykę, musiał radzić sobie z wieloma przeciwnikami,
pomimo tego odnosił sukcesy na wielu polach. Zadbał o finanse Polski i
rozwój miast, miał także wielkie zasługi na polu kultury.....
Pytania
1. Co król myśli o sytuacji Polski w obecnych czasach?
2. Jakie cele postawiłby przed sobą, gdyby rozpoczynał rządy dziś?
Jeśli miałbym wybierać króla, były to ZYGMUNT I STARY. W moim przypadku
powód jest prosty: nie był wychowywany na króla, ale to za jego rządów w
historii Polski nazywa się „złotym wiekiem”. Umocnił państwo, prowadząc
przemyślaną politykę, musiał radzić sobie z wieloma przeciwnikami,
pomimo tego odnosił sukcesy na wielu polach. Zadbał o finanse Polski i
rozwój miast,...
Stefana Batorego bym spytał, czy poznał hrabiego Draculę i czy jego siostrzenica Elżbieta wypiła krew z 650 osób, czy też było ich więcej 😉
Stefana Batorego bym spytał, czy poznał hrabiego Draculę i czy jego siostrzenica Elżbieta wypiła krew z 650 osób, czy też było ich więcej 😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNa posiedzenie zaprosiłabym królową Jadwigę. Zapytała bym ją, jak kobieta kobietę, czy warto było kochać tak, że aż drzwi siekierą porąbała, a może to tylko mit? No i czy jeszcze kiedyś spotkała swojego pana Habsburga? Czy korona mocno jej ciążyła jako puchowi marnemu? Gdyby mogła wybrać: być chłopką, brodzić w błocie i odrabiać pańszczyznę ale dożyć w zdrowiu stu lat, mieć gromadkę zdrowych dzieci i ukochanego męża a powtórzyć swój los jako królowa to co by wybrała? Czy takiej Polski jak dziś oczekiwała? Czy takiego kraju życzyła by swoim potomkom, bo jednak jej krewniacy gdzieś są wśród nas? Kogo z obecnych przywódców by poślubiła gdyby musiała już kogoś wybrać? Gdyby mogła z 2025 r zabrać jedną rzecz do swoich czasów to co by to było? Czy uważa że dobrze wyszła na banknocie 200 zł? Jakim cudem wytrzymywała w zamku bez ogrzewania w zimę? No i kluczowe pytania na sam koniec: coca-cola czy Pepsi i czy bardziej zasmakowało jej suszi czy hamburger?
Na posiedzenie zaprosiłabym królową Jadwigę. Zapytała bym ją, jak kobieta kobietę, czy warto było kochać tak, że aż drzwi siekierą porąbała, a może to tylko mit? No i czy jeszcze kiedyś spotkała swojego pana Habsburga? Czy korona mocno jej ciążyła jako puchowi marnemu? Gdyby mogła wybrać: być chłopką, brodzić w błocie i odrabiać pańszczyznę ale dożyć w zdrowiu stu lat, mieć...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Pytam ja się, kto słyszał o Bolesławie V Wstydliwym? Owszem, z pewnością nawet i jeden z licznych zamków Bajkowego Króla (Ludwika II Wittelsbacha) nie pomieściłby tak licznych zastępów historyków, którzy doskonale wiedzą kim był ów jegomość. I wiecie co? Im bardziej sobie wyobrażam tą scenę - zamek Neuschwanstein do ostatka zapełniony tymi wszystkimi ludźmi - tym większy jest mój żal, jakoby tak nie wiele mówi się o naszym Wstydliwym. Ale, ja tam nie zapomnę o naszym ostatnim spotkaniu. Było to... jakoś tam po zachodzie słońca. Wygodnie usadowiłem się w swoim fotelu, żałując, że raczej nigdy nie będzie dana mi przyjemność skosztowania pociechy jednego z tronów polskich szlachciców (mowa tu o tych drugich tronach🤪), kiedy to nagle przypomniałem sobie o obecności Bolesława. Postawiłem mu półtorak, po czym, zapominając, że jestem zwykłym mieszczaninem sam odrobinkę wychyliłem. Zawstydzony tym, jakże haniebnym czynem, przez moment nic nie mówiłem, dopiero potem wyrzuciłem to, co siedziało mi na sercu. Pytałem, a on odpowiadał. Okazało się, że przeprowadził reformę żup wielickich i bocheńskich, które były kluczowe dla gospodarki Małopolski. Zapytałem, go dlaczego nazywano go “wstydliwym”, a on odparł, że stało się to z racji jego ślubów czystości. Cała ta jego “wstydliwość” polegała na wspieraniu działalności religijnej.A na koniec rzekł do mnie: “Nie zapomnijmy, że czasami powód naszego wstydu, może być sprawą wartą wielkiej dumy!”.
Pytam ja się, kto słyszał o Bolesławie V Wstydliwym? Owszem, z pewnością nawet i jeden z licznych zamków Bajkowego Króla (Ludwika II Wittelsbacha) nie pomieściłby tak licznych zastępów historyków, którzy doskonale wiedzą kim był ów jegomość. I wiecie co? Im bardziej sobie wyobrażam tą scenę - zamek Neuschwanstein do ostatka zapełniony tymi wszystkimi ludźmi - tym większy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTo brzmi jak fascynująca podróż w czasie! Oczywiście jak władca to tylko wino! Toć u nich właśnie piło się najwięcej wina! Gdybym miała okazję ożywić jednego władcę z pewnością byłby to Władysław Jagiełło – nie tylko ze względu na jego strategiczne umiejętności i wpływ na historię Polski, ale też na jego ciekawą osobowość i interesujące życie. Chciałabym zapytać go, co myślał o swoich decyzjach, które miały ogromny wpływ na losy Polski i Litwy, zwłaszcza o unii polsko-litewskiej. Byłoby ciekawe dowiedzieć się, jak wyglądało jego podejście do polityki międzynarodowej, jak patrzył na balansowanie między interesami różnych państw.
To brzmi jak fascynująca podróż w czasie! Oczywiście jak władca to tylko wino! Toć u nich właśnie piło się najwięcej wina! Gdybym miała okazję ożywić jednego władcę z pewnością byłby to Władysław Jagiełło – nie tylko ze względu na jego strategiczne umiejętności i wpływ na historię Polski, ale też na jego ciekawą osobowość i interesujące życie. Chciałabym zapytać go, co...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Gdybym mogła ożywić jednego polskiego króla i zaprosić go na kawę — a może raczej na wieczorną herbatkę z miodem — wybrałabym Kazimierza Wielkiego. Usiadłby naprzeciw mnie, zmęczony władzą, ale ciekawy moich czasów. Spojrzałabym mu w oczy i zapytała: „Czy wiesz, że zostawiłeś po sobie coś więcej niż mury i prawa? Zasiałeś w ludziach wiarę, że można tworzyć, a nie niszczyć.”
Opowiedziałabym mu o moich marzeniach — o własnej ziemi, domkach, zapachu suszonych ziół i życiu bez lęku. Ciekawe, czy zrozumiałby kobietę, która chce być wolna, zaradna, szczęśliwa? Czy uwierzyłby w to co dzieje się w dzisiejszych czasach.
Gdybym mogła ożywić jednego polskiego króla i zaprosić go na kawę — a może raczej na wieczorną herbatkę z miodem — wybrałabym Kazimierza Wielkiego. Usiadłby naprzeciw mnie, zmęczony władzą, ale ciekawy moich czasów. Spojrzałabym mu w oczy i zapytała: „Czy wiesz, że zostawiłeś po sobie coś więcej niż mury i prawa? Zasiałeś w ludziach wiarę, że można tworzyć, a nie niszczyć.”
...
Z chęcią porozmawiałabym z Stanisławem Augustem Poniatowskim, a dlaczego? Jest to idealny przykład mężczyzny, który został zmanipulowany - i to do tego stopnia, ze na życzenie carycy Katarzyny został królem, ale także na jej życzenie abdykował. Dostał od niej wszystko - romans, koronę, władzę, lud. I to wszystko co w teorii jego było - do niego wcale nie należało. Caryca miała na niego duże wpływy, także po tym jak ich romans się zakończył. Umierał później już w samotności i pewnie także w dużym żalu, że jego życie się tak potoczyło. Chciałabym poznać jego charakter, aby wiedzieć jak bardzo wpływowa była Katarzyna. Czy była niezwykle sprytna? A może Stanisław August Poniatowski był po prostu zbyt słaby, by jej odmówić. Czy Caryca użyła jakiegoś podstępu, czy chłopak po prostu zakochał się po uszy? :D
Z chęcią porozmawiałabym z Stanisławem Augustem Poniatowskim, a dlaczego? Jest to idealny przykład mężczyzny, który został zmanipulowany - i to do tego stopnia, ze na życzenie carycy Katarzyny został królem, ale także na jej życzenie abdykował. Dostał od niej wszystko - romans, koronę, władzę, lud. I to wszystko co w teorii jego było - do niego wcale nie należało. Caryca...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejGdybym mógł ożywić jednego władcę, bez wahania zaprosiłbym na kieliszek wina Stanisława Leszczyńskiego – króla, który choć dwa razy tracił koronę, nigdy nie stracił klasy, dystansu i… apetytu na życie. Spotkalibyśmy się w Nancy, przy jego ulubionym kieliszku tokaju, a ja zapytałbym go nie o politykę, lecz o to, jak zachować pogodę ducha, gdy świat wali się na głowę. Porozmawialibyśmy o tym, jak stworzyć coś pięknego z życiowych okruchów – jak on, gdy z królewskich porażek uczynił literacką i kulinarną legendę. Chciałbym poznać przepis na jego słynną babę rumową, ale też na życie ze smakiem – nawet gdy wszystko wydaje się stracone. I być może usłyszałbym od niego, że koronę można nosić na głowie, ale też w sercu – i to ta druga waży więcej.
Gdybym mógł ożywić jednego władcę, bez wahania zaprosiłbym na kieliszek wina Stanisława Leszczyńskiego – króla, który choć dwa razy tracił koronę, nigdy nie stracił klasy, dystansu i… apetytu na życie. Spotkalibyśmy się w Nancy, przy jego ulubionym kieliszku tokaju, a ja zapytałbym go nie o politykę, lecz o to, jak zachować pogodę ducha, gdy świat wali się na głowę....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejŁooo super idea. Moim niewątpliwym typem byłby Konrad Mazowiecki. Treść naszej rozmowy była by konkretna: ,, Cześć Kondziu jest taka sprawa, ten Twój super plan ze sprowadzeniem Krzyżaków zapewnił Ci fejm na całe stulecia, żeś sprowadził na swój kraj jedenastą plagę egipską, dobre pomysły to nie jest Twoja mocną strona 😃Chcesz wódki,wina czy Amolu? 😁
Łooo super idea. Moim niewątpliwym typem byłby Konrad Mazowiecki. Treść naszej rozmowy była by konkretna: ,, Cześć Kondziu jest taka sprawa, ten Twój super plan ze sprowadzeniem Krzyżaków zapewnił Ci fejm na całe stulecia, żeś sprowadził na swój kraj jedenastą plagę egipską, dobre pomysły to nie jest Twoja mocną strona 😃Chcesz wódki,wina czy Amolu? 😁 ...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejHenryk Walezy – espresso z królem uciekinierem. Zamówiłby najmniejsze espresso, wypiłby je duszkiem i już rozglądał się za wyjściem – tak właśnie wyobrażam sobie spotkanie z Henrykiem Walezym. Usiedlibyśmy gdzieś w kawiarni na krakowskim rynku, a ja zapytałabym go wprost: dlaczego uciekłeś? Czy naprawdę tak bardzo tęskniłeś za Francją, czy po prostu Polska była dla ciebie zbyt dzika, zbyt wolna, zbyt... demokratyczna? Zapytałabym go też, co sądził o naszej szlachcie – tej samej, która go wybrała, a potem patrzyła z niedowierzaniem, jak znika nocą przez okno. Czy uważał się za lepszego od nich? A może właśnie Polska go onieśmieliła, bo nie była łatwa do ujarzmienia jak francuski dwór?To byłby krótki dialog, pewnie przerywany westchnieniami znudzenia z jego strony. Ale jedno wiem – zanim zniknąłby w oddali z jedwabnym kołnierzem i butami na obcasie, zapytałabym go jeszcze: gdybyś mógł wrócić, zrobiłbyś wszystko tak samo?
Henryk Walezy – espresso z królem uciekinierem. Zamówiłby najmniejsze espresso, wypiłby je duszkiem i już rozglądał się za wyjściem – tak właśnie wyobrażam sobie spotkanie z Henrykiem Walezym. Usiedlibyśmy gdzieś w kawiarni na krakowskim rynku, a ja zapytałabym go wprost: dlaczego uciekłeś? Czy naprawdę tak bardzo tęskniłeś za Francją, czy po prostu Polska była dla ciebie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Gdybym mogła ożywić jednego władcę i zabrać go na kawę, wybrałabym... Zygmunta III Wazę. Spotkalibyśmy się w kameralnej kawiarni, gdzie czas płynie wolniej, a historia wisi w powietrzu między książkami a zapachem świeżo mielonej kawy.
Usiadłby naprzeciwko, w aksamitnym kubraku i z twarzą pełną sprzeczności – artysty, króla i wygnańca jednocześnie. A ja zapytałabym go bez ceregieli:
„Zygmuncie, kiedy przenosiłeś stolicę z Krakowa do Warszawy, czy czułeś ciężar decyzji, czy tylko szachownicę polityki? I czy naprawdę można być królem dwóch światów, nie tracąc siebie po drodze?”
Rozmawialibyśmy o lojalności, o granicach między religią a polityką, o tym, jak wygląda samotność władzy. Może nawet zdradziłby, co myślał, patrząc na płonący zamek w Krakowie i jak smakowały chwile, gdy nie musiał być królem.
Gdybym mogła ożywić jednego władcę i zabrać go na kawę, wybrałabym... Zygmunta III Wazę. Spotkalibyśmy się w kameralnej kawiarni, gdzie czas płynie wolniej, a historia wisi w powietrzu między książkami a zapachem świeżo mielonej kawy.
Usiadłby naprzeciwko, w aksamitnym kubraku i z twarzą pełną sprzeczności – artysty, króla i wygnańca jednocześnie. A ja zapytałabym go bez...
Poczet królów polskich jest rzeczywiście długi, ale ja bym się chętnie cofnął najdalej jak się tylko da, czyli zabrałbym na kawę naszego pierwszego władcę (choć nie króla) Mieszka I. Nie był co prawda Królem Polski, ale jego ojcem. A chętnie podjąłbym temat roku 966, a konkretnie 14 kwietnia i zapytał: "DLACZEGO?". Dlaczego przyjąłeś chrzest odrzucając tak piękne wierzenia pierwotnych Słowian. Z pewnością Perun, Weles, Darzbóg, Mokosz i inni nasi pierwotni bogowie nie byli z tego powodu zachwyceni. A już na poważnie, chętnie porozmawiałbym z nim to tamtych czasach, sprzed Chrztu Polski, jak wyglądały te wierzenia, jak wyglądały obrzędy, jak wyglądały i kiedy przypadały poszczególne Święta. Przypuszczam, że zanim wyczerpalibyśmy temat zamknęliby kawiarnie i trzeba by się przenieść do jakiegoś baru. :)
Poczet królów polskich jest rzeczywiście długi, ale ja bym się chętnie cofnął najdalej jak się tylko da, czyli zabrałbym na kawę naszego pierwszego władcę (choć nie króla) Mieszka I. Nie był co prawda Królem Polski, ale jego ojcem. A chętnie podjąłbym temat roku 966, a konkretnie 14 kwietnia i zapytał: "DLACZEGO?". Dlaczego przyjąłeś chrzest odrzucając tak piękne wierzenia...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejChętnie porozmawiałabym przy filiżance kawy z jedynym królem polski, który był kobietą, czyli z Jadwigą. Zabrałabym ją na babskie pogaduchy o facetach i zapytała się jak to było naprawdę z jej pamiętną nocą poślubną. Pytania kłębią się w mojej głowie, bo spotkanie z taką osobowością nie zdarza się często. Korzystając więc z okazji chciałabym się dowiedzieć od niej, jak to było w tak młodym wieku znaleźć się nagle na świeczniku. Chciałabym wiedzieć w jaki sposób udało jej się utrzymać twardą rękę i nie zachwiać się w obliczu tych wszystkich mężczyzn, którzy tylko czekali na jej słabość. Myślę, że miałaby nie jedno do przekazania współczesnym kobietom.
Chętnie porozmawiałabym przy filiżance kawy z jedynym królem polski, który był kobietą, czyli z Jadwigą. Zabrałabym ją na babskie pogaduchy o facetach i zapytała się jak to było naprawdę z jej pamiętną nocą poślubną. Pytania kłębią się w mojej głowie, bo spotkanie z taką osobowością nie zdarza się często. Korzystając więc z okazji chciałabym się dowiedzieć od niej, jak to...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa jestem cienka z historii i dlatego nie bardzo wiem o co mogłabym zapytać. Zawsze mnie jednak ciekawiło to, jak się żyło dawniej, niekoniecznie na dworze królewskim, ale tak po prostu... gdzieś tam w kraju... W wioskach i miasteczkach. Jak żyło się prostym, zwyczajnym ludziom. Tym biednym i nieco bogatszym. Bo o królach piszą a o nich jakby nieco mniej. A przecież byli ważni. Może i nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Ale przecież gdyby nie oni, ci prości ludzie... po co byłby król gdyby nie miał kim rządzić?
Ja jestem cienka z historii i dlatego nie bardzo wiem o co mogłabym zapytać. Zawsze mnie jednak ciekawiło to, jak się żyło dawniej, niekoniecznie na dworze królewskim, ale tak po prostu... gdzieś tam w kraju... W wioskach i miasteczkach. Jak żyło się prostym, zwyczajnym ludziom. Tym biednym i nieco bogatszym. Bo o królach piszą a o nich jakby nieco mniej. A przecież byli...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZapytałabym Władysława Jagiełłę o wrażenia z bitwy pod Grunwaldem.
Zapytałabym Władysława Jagiełłę o wrażenia z bitwy pod Grunwaldem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wchodzę do kawiarni, a tam przy stoliku Kazimierz Wielki. Władca, który „zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną”, właśnie wpatruje się w telefon, który mu pożyczyłem.
– Mówisz, że to takie magiczne tabliczki? – pyta, przewijając ekran palcem. – I mogę w nich czytać księgi, rozmawiać z poddanymi i oglądać... co to było? Memiszcza?
– Memy, Wasza Królewska Mość. Takie rysunki z napisami, często śmieszne. Kazimierz drapie się w brodę. – No to pokaż mi coś o królewskim majestacie! Wpisuję „Kazimierz Wielki memy”. Po chwili widzę jego minę, gdy ogląda obrazek z podpisem: „Miał wiele kochanek, ale żadnej żony – Kazimierz Wielki, pierwszy polski playboy”.
Król unosi brew. – Hmmm. Muszę przyznać, że ludzie w waszych czasach są... odważni 😁
Wchodzę do kawiarni, a tam przy stoliku Kazimierz Wielki. Władca, który „zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną”, właśnie wpatruje się w telefon, który mu pożyczyłem.
– Mówisz, że to takie magiczne tabliczki? – pyta, przewijając ekran palcem. – I mogę w nich czytać księgi, rozmawiać z poddanymi i oglądać... co to było? Memiszcza?
– Memy, Wasza Królewska Mość. Takie...
Chętnie porozmawiałabym z Kazimierzem Jagiellończykiem, uważanym go bowiem za jednego z najwybitniejszych polskich monarchów. Nie stoi on obecnie na topie najpopularniejszych władców w historii Polski, a moim zdaniem powinien. Pytań do niego miałabym bez liku. Przede wszystkim chciałabym go zapytać o jego małżeństwo z Elżbietą Rakuszanką, czy mimo jej choroby i fizycznych ułomności naprawdę obdarzył ją uczuciem i szacunkiem? W literaturze o związku ich obojga pisze się różnie, czasami sprzecznie. Jestem też ciekawa, czy radość sprawiało mu bycie ojcem tak licznego potomstwa. Z Elżbietą doczekali się bowiem 13 dzieci (dwoje zmarło we wczesnym dzieciństwie). Interesuje mnie również sprawa przejęcia przez Kazimierza władzy po śmierci jego brata Władysława Warneńczyka. Kazimierz Jagiellończyk nie chciał nigdy dźwigać na swojej głowie ciężaru korony. Jestem ciekawa, czy z perspektywy czasu nie żałował, że sprawował rolę głowy państwa, wiedząc, ze doskonale spełnił się w tej roli. A dzięki licznemu potomstwu zapewnił kontynuację dynastii oraz doprowadził do licznych sojuszy poprzez zawarte przez jego dzieci małżeństwa. Podczas rozmowy z pewnością pogratulowałabym mu licznych sukcesów na scenie politycznej i na polach bitew. Byłoby mi bardzo miło, gdyby na spotkanie ze mną zabrał swoją małżonkę, kobietę wykształconą i inteligentną. Na pewno znalazłybyśmy wspólne tematy do rozmowy, nie tylko na tematy historyczne i polityczne, ale też te dotyczące roli kobiety oraz matki.
Chętnie porozmawiałabym z Kazimierzem Jagiellończykiem, uważanym go bowiem za jednego z najwybitniejszych polskich monarchów. Nie stoi on obecnie na topie najpopularniejszych władców w historii Polski, a moim zdaniem powinien. Pytań do niego miałabym bez liku. Przede wszystkim chciałabym go zapytać o jego małżeństwo z Elżbietą Rakuszanką, czy mimo jej choroby i fizycznych...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ja bym sobie pogadał chyba z najbardziej barwnym królem w całym poczcie władców Polski czyli Augustem || Mocnym.
Spotkanie z nim to musiałoby być coś z rozmachem : uczta , srebrne kielichy, muzyka barokowa w tle,może i pokaż siły- przecież ponoć łamał podkowy gołymi rękami 😁
O co bym go zapytał przy kielichu wina lub kieliszku czegoś mocniejszego ( a raczej kilku) 😁?
* Czy naprawdę chciał dobrze dla Polski czy raczej traktował tron jako dodatek do swojej saksońskiej kariery ???
* Co czuł,gdy musiał uciekać z kraju w czasie wojny północnej?
* Jak pogodził życie libertyna z potrzebą bycia monarchą katolickiego kraju?
Przecież prowadził hulaszczy tryb życia , miał mnóstwo kochanek i nieślubnych dzieci.
A przy drugiej czy trzeciej lampce pewnie spytał bym go żartem :
Wasza Królewska Mość ilu dokładnie dzieci się Pan doliczył?
Myślę,że z nim rozmowa byłaby szalona ,pełna anegdot ,teatralnych gestów i wielkich wizji z których połowa była nierealna ale i tak warto by ich posluchać
Ja bym sobie pogadał chyba z najbardziej barwnym królem w całym poczcie władców Polski czyli Augustem || Mocnym.
Spotkanie z nim to musiałoby być coś z rozmachem : uczta , srebrne kielichy, muzyka barokowa w tle,może i pokaż siły- przecież ponoć łamał podkowy gołymi rękami 😁
O co bym go zapytał przy kielichu wina lub kieliszku czegoś mocniejszego ( a raczej kilku) 😁?
* Czy...
Ja ucięłabym sobie pogawędkę z Przemysłem II. Ale nie interesowałyby mnie jego sekrety, a bardziej sposób życia w tamtych czasach. Jaki to był Poznań, jakie panowały nastroje, przekonania. Może zabobony, których już dzisiaj nikt nie pamięta? Chętnie wybrałabym się też na spacer po dzisiejszym mieście, aby mógł powspominać, co i gdzie się znajdowało. Ciekawe, jakby zareagował na obecny wygląd swojego zamku? A może wcale aż tyle się nie zmieniło?
Ja ucięłabym sobie pogawędkę z Przemysłem II. Ale nie interesowałyby mnie jego sekrety, a bardziej sposób życia w tamtych czasach. Jaki to był Poznań, jakie panowały nastroje, przekonania. Może zabobony, których już dzisiaj nikt nie pamięta? Chętnie wybrałabym się też na spacer po dzisiejszym mieście, aby mógł powspominać, co i gdzie się znajdowało. Ciekawe, jakby...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejOoooo, to ja bym chętnie porozmawiała sobie z Bolesławem Chrobrym o jego siostrze Świętosławie 😍 czy to tylko legenda? Jaka była? Co lubiła robić? Czy Olafa kochała czy tylko wykorzystała go w walce o siebie i swoją pozycję? Ciekawe czy Bolesław wiedział. Oj popytałabym 😀 i jak to było z Bezprymem i jego matką. Jakie jest drugie dno, tej mrocznej historii. Bo zapewne takie jest.
Ooooo, to ja bym chętnie porozmawiała sobie z Bolesławem Chrobrym o jego siostrze Świętosławie 😍 czy to tylko legenda? Jaka była? Co lubiła robić? Czy Olafa kochała czy tylko wykorzystała go w walce o siebie i swoją pozycję? Ciekawe czy Bolesław wiedział. Oj popytałabym 😀 i jak to było z Bezprymem i jego matką. Jakie jest drugie dno, tej mrocznej historii. Bo zapewne...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Mój wybór pada na Stanisława Augusta Poniatowskiego.
Mam sporo pytań, które chciałabym zadać przy bimberku, który w darze przywiozłam ze sobą.
Ograniczę się jednak do tych najbardziej mnie nurtujących:
1) Czy uważa, że zostałby królem, gdyby nie znajomości i interwencja Rosji?
2) Dlaczego to właśnie na wzmocnieniu polskiej kultury zależało mu najbardziej? Czy widział w tym swoją szansę na bycie zapamiętanym? A może uważał, że poprzednicy nie zadbali wystarczająco o jej rozwój?
3) Wszyscy wiemy, że caryca Katarzyna poleciła mu opuszczenie kraju po III rozbiorze. Co zrobiłby, gdyby do tego nie doszło? Zostałby w Warszawie? Próbowałby walczyć? A może mimo wszystko podpisałby abdykację i uciekł z kraju?
W razie potrzeby przycisnęłabym mocniej, aby uzyskać satysfakcjonujące odpowiedzi.
Trochę skandalicznie, trochę dziennikarsko, ważne, że do skutku 😎
Mój wybór pada na Stanisława Augusta Poniatowskiego.
Mam sporo pytań, które chciałabym zadać przy bimberku, który w darze przywiozłam ze sobą.
Ograniczę się jednak do tych najbardziej mnie nurtujących:
1) Czy uważa, że zostałby królem, gdyby nie znajomości i interwencja Rosji?
2) Dlaczego to właśnie na wzmocnieniu polskiej kultury zależało mu najbardziej? Czy widział w...
A ja bym postawiła na prawdziwy HIT i coś co będą umieszczać same plotkarskie gazety i portale, a może nawet napiszą o tym prawdziwy DARK-ROMANS. Oczywiście moim wybrankiem na plotki, byłby władca, który wprost kocha sztukę, artystów i poetów.
BINGO! To dokładnie Stanisław August Poniatowski.
Oczywiście, celujemy w to aby Stasiek oddał mi swoje "Pamiętniki" ale nie te powszechnie znane, tylko te, które chował pod poduszką - Skąd wiem, że takie miał? HA! To nic innego jak dziennikarska intuicja. Pamiętniczki Staśka, w których może dowiedzielibyśmy się czegoś więcej o jego przebojach miłosnych (Tak, WIECIE O CO CHODZI), pozwólcie, że nie będę tego pisać aby przypadkiem nie zawstydzić mojego plotkarskiego kompana.
Pewnie chcenie wiedzieć jak go do tego przekonam? I tu Was zaskoczę. Zabiorę Staśka na CZWARTKOWY OBIAD - Musicie mi uwierzyć, to go z pewnością przekona. Jeśli będzie "udawał", że nie nabierze się na obiad to wtedy wyciągam prawdziwy AS z rękawa - królewskie serki.
Stasiek jako filozof wygłosi pewnie mowę, że są super, a ja jako prawdziwa książkara i nieuleczalna romantyczka wypytam go o sercowe ploteczki.
Na koniec Stachu będzie szczęśliwy ze serków a ja uleczę swoje serce (i WASZE) kolejną dawką pięknej historii. 😍
A ja bym postawiła na prawdziwy HIT i coś co będą umieszczać same plotkarskie gazety i portale, a może nawet napiszą o tym prawdziwy DARK-ROMANS. Oczywiście moim wybrankiem na plotki, byłby władca, który wprost kocha sztukę, artystów i poetów.
BINGO! To dokładnie Stanisław August Poniatowski.
Oczywiście, celujemy w to aby Stasiek oddał mi swoje "Pamiętniki" ale nie te...
Nie dość, że była niezwykle mądra i pobożna, to jeszcze
podejmowała decyzje, które zmieniły losy całego regionu. Chętnie zaprosiłabym
królową Jadwigę Andegaweńską na kielich miodu pitnego (bo jednak kawa to raczej
nie jej czasy ) i zapytała o kilka spraw:
Czy była szczęśliwa jako władczyni? W końcu objęła tron jako dziecko, a jej
małżeństwo z Jagiełłą było politycznym układem. Czy czuła się spełniona, czy
może wolałaby innego życia?
Jak postrzegała swoją misję chrystianizacji Litwy? Była jednym z kluczowych
graczy w tym procesie, ale czy wierzyła, że Jagiełło i Litwini naprawdę przyjmą
chrześcijaństwo sercem, czy raczej robili to z konieczności?
Co sądzi o swoim kulcie świętości? Dziś czcimy ją jako świętą, ale czy za życia
uważała się za kogoś wyjątkowego, czy raczej za zwykłą kobietę, która po prostu
chciała dobrze rządzić?
No i jeszcze jedno – czy rzeczywiście zostawiła ślad stopy w kamieniu na
Wawelu?
Myślę, że Jadwiga byłaby niezwykle inspirującą rozmówczynią.
Nie dość, że była niezwykle mądra i pobożna, to jeszcze
podejmowała decyzje, które zmieniły losy całego regionu. Chętnie zaprosiłabym
królową Jadwigę Andegaweńską na kielich miodu pitnego (bo jednak kawa to raczej
nie jej czasy ) i zapytała o kilka spraw:
Czy była szczęśliwa jako władczyni? W końcu objęła tron jako dziecko, a jej
małżeństwo z Jagiełłą było politycznym...