-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać327 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać24 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać131
Ulubione miejsce w domu, czyli jak urządzić kącik do czytania
Czytać można wszędzie – w autobusie, poczekalni u lekarza, pubie czy na plaży – jednak wiele osób lubi zaszyć się z książką w domowym zaciszu, najlepiej w specjalnie na tę okazję stworzonym miejscu. Podpowiadamy, jak może wyglądać taki kącik czytelniczy w domu i na co zwrócić uwagę podczas jego urządzania.
Gdzie zorganizować kącik czytelniczy?
Wszystko zależy od metrażu naszego mieszkania i indywidualnych upodobań. Niektórzy najchętniej stworzyliby sobie kącik do czytania w sypialni. To przytulne pomieszczenie daje zwykle więcej prywatności niż pokój dzienny – ale też często bywa niewielkie i nie zawsze zmieści się w nim na przykład duży, wygodny fotel. Najpopularniejszą opcją jest więc kącik do czytania w salonie, na przykład we wnęce przy oknie (przyjemnie jest w końcu po przeczytaniu kilku stron zerknąć na zieleń za szybą) czy niedaleko kominka. Należy jednak wziąć pod uwagę, że jest to pokój, w którym inni domownicy przebywają najczęściej, a stojący w nim telewizor może rozpraszać podczas lektury, zwłaszcza jeśli ktoś ma akurat w tym czasie ochotę na seans. W tym celu można też wykorzystać hol czy przestrzeń na poddaszu. Przede wszystkim ma być to pomieszczenie, w którym czujemy się komfortowo – najlepiej dość ciche i jasne.
Domowy kącik czytelniczy – jakie wyposażenie?
Chociaż zakopanie się w łóżku pod kołdrą i zanurzenie się w lekturze brzmi wyjątkowo kusząco, w rzeczywistości może nie być najlepszą opcją dla naszego kręgosłupa. Poza tym w takiej sytuacji po lekturę sięgniemy zapewne raczej dopiero wieczorem, tuż przed snem (oczywiście to doskonała alternatywa zamiast smartfona – przeglądanie telefonu przed snem może nam utrudnić zasypianie i nie pozwoli się wyciszyć). Kącik do czytania powinien być zatem zaopatrzony w wygodny fotel. I tu już w grę wchodzą prywatne preferencje, sami musimy zdecydować, jaką wielkość będzie miało nasze siedzisko, czy zostanie wyposażone w podnóżek, oparcia na łokcie i regulowane oparcie. Warto na nim położyć poduszkę i ciepły koc lub pled, którym można okryć się w chłodniejsze jesienne czy zimowe dni. A przed fotelem – puszysty dywan, który sprawi, że kącik czytelniczy będzie wyglądał znacznie przytulniej.
Dobrze jest czytać przy świetle dziennym, ale najczęściej czas na czytanie znajdujemy wieczorem, po pracy, kiedy słońce powoli chowa się za horyzontem – dlatego w naszym kąciku czytelniczym musi znaleźć się odpowiednio umieszczona lampa. Uznaje się, że odpowiednia odległość między lampą a książką wynosi od trzydziestu do czterdziestu centymetrów, światło powinno zaś padać na czytany tekst, a nie bezpośrednio na nas. Najlepiej sprawdzą się żarówki dające światło o barwie lekko ciepłej (te o zimnej barwie polecane są do nauki czy pracy – podobno łatwiej się wówczas skupić).
Podczas lektury miło jest popijać ciepłą herbatę z ulubionego kubka – postawić zaś można ją na małym stoliku, szafce czy skrzyni. Taki niewielki, ale stabilny stolik znajdujący się obok fotela z pewnością nam się przyda, żeby umieścić na nim telefon, okulary, przekąskę czy książkę, kiedy akurat postanowimy zrobić przerwę w czytaniu. Oczywiście przedmioty można położyć też na podłodze, ale to znacznie mniej komfortowe, w dodatku istnieje wówczas szansa, że ciastka porwie nam kot lub pies, a herbatę możemy łatwo rozlać.
Doskonałym rozwiązaniem jest usytuowanie kącika czytelniczego obok naszych regałów z książkami – uzyskamy w ten sposób przyjemny widok zachęcający do czytania, pozwoli to nam mieć ogląd na całą biblioteczkę i, być może, wywoła miłe wyrzuty sumienia, że tyle doskonałych pozycji czeka na półkach na swoją kolej. Jeśli nie mamy takiej możliwości, warto postawić w kąciku do czytania małą półkę na bieżące i pilne lektury – albo ułożyć je na przykład na parapecie, który z powodzeniem może zastąpić nam nie tylko regał, ale i stolik kawowy. Gdy mamy miejsce, można umieścić tam też doniczkę z piękną rośliną – właściciele zwierząt powinni jednak sprawdzić wcześniej, czy nie będzie ona trująca dla ich podopiecznych.
Kwestia ułożenia książek na regałach wśród zapalonych czytelników często wywołuje burzliwe dyskusje: jedni decydują się układać woluminy według wielkości, inni znów gatunkami, alfabetycznie (według tytułów/autorów) lub kolorystycznie. Najważniejsze, żebyście sami potrafili bez problemu odnaleźć się w swoich zbiorach. Na regałach można ustawić też figurki lub zdjęcia w ramkach, a na ścianach zawiesić tematyczne plakaty lub obrazki, reprodukcje okładek ulubionych powieści.
Domowy kącik czytelniczy, czyli jak czytać więcej książek
Jeśli stworzymy sobie przytulny kącik do czytania, istnieje duża szansa, że częściej będziemy sięgać po książki i zatapiać się w lekturze. W takiej przygotowanej specjalnie strefie łatwiej zdołamy się wyciszyć, chociaż na chwilę odciąć się od problemów i otaczającego nas świata. A może dzięki temu uda nam się też zachęcić do czytania innych domowników, w tym dzieci, u których warto rozwijać ten nawyk od najmłodszych lat. Ale nawet jeśli z powodu niewielkiego metrażu nie możemy wydzielić w mieszkaniu specjalnego kącika do czytania, to przecież zawsze można ułożyć się z książką na kanapie czy nakrytym kapą łóżku. W końcu najważniejsze jest, żeby po prostu czytać.
Tekst po raz pierwszy ukazał się w 2022 roku.
komentarze [104]
Ja mogę tylko czytać w ciszy czyli albo chwila spokoju w domu, albo gdzieś głęboko w lesie. Nie wyobrażam sobie czytania na siedząco przy biurku czy stole, bo wystarczająco dużo czasu spędzam w tej pozycji prowadzac auto. Zazwyczaj robię to leżąc lub półleżąc na fotelach i innych leżakach. Poczekalnie, a już tym bardziej komunikacja miejska odpadają w przedbiegach. W tych miejscach od razu dostaję bólu głowy lub oczu, więc korzystam wtedy z audiobooków na słuchawkach. Dzięki temu odcinam się od świata zewnętrznego.
I nie ma opcji, żeby zawijać się w koc przy kominku. Prędzej otwieram okna na całą szerokość, żeby wdychać świeże powietrze 😃.
Ja mogę tylko czytać w ciszy czyli albo chwila spokoju w domu, albo gdzieś głęboko w lesie. Nie wyobrażam sobie czytania na siedząco przy biurku czy stole, bo wystarczająco dużo czasu spędzam w tej pozycji prowadzac auto. Zazwyczaj robię to leżąc lub półleżąc na fotelach i innych leżakach. Poczekalnie, a już tym bardziej komunikacja miejska odpadają w przedbiegach. W tych...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNajczęściej w salonie wygodnie się rozsiadam w moim szezlongu z gala collezione i czytam książki 😇
Najczęściej w salonie wygodnie się rozsiadam w moim szezlongu z gala collezione i czytam książki 😇
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Od dzieciństwa najchętniej czytam na leżąco więc kącikiem czytelniczym jest zwykle łóżko, kanapa, leżak, materac, koc, trawa, plaża itp. Na siedząco, przy stole czytam jedynie prasę - ale tę już coraz rzadziej, bo niepokojąco rośnie stos książek kupionych, a nawet nie zaczętych.
Ps - w dzieciństwie, gdy rodzice gasili mi światło "bo rano do szkoły" - czytałem ... na parapecie okna, w świetle z sąsiedniego bloku. A że było to marne oświetlenie, więc już w 3 klasie okazało się że potrzebuję okularów. Ciekawostka że od podstawówki przez kolejne ponad 40 lat wzrok właściwie mi się nie pogorszył.
Tak więc, kochani rodzice - nie gaście dzieciom światła, jeśli chcą czytać książki nawet wieczorem. Choć takie nienażarte lekturą dzieciaki to teraz ewenement, smartfony rządzą - czyli większość zepsuje sobie nie tylko wzrok, ale i kręgosłup szyjny.
Od dzieciństwa najchętniej czytam na leżąco więc kącikiem czytelniczym jest zwykle łóżko, kanapa, leżak, materac, koc, trawa, plaża itp. Na siedząco, przy stole czytam jedynie prasę - ale tę już coraz rzadziej, bo niepokojąco rośnie stos książek kupionych, a nawet nie zaczętych.
Ps - w dzieciństwie, gdy rodzice gasili mi światło "bo rano do szkoły" - czytałem ... na...
Ja czytam wszędzie, w łóżku, w kuchni, , na kanapie. Jeżdzenia komunikacją publiczną po prostu nie wyobrażam sobie bez czytania albo chociażby słuchania audiobooka
Ja czytam wszędzie, w łóżku, w kuchni, , na kanapie. Jeżdzenia komunikacją publiczną po prostu nie wyobrażam sobie bez czytania albo chociażby słuchania audiobooka
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Każde miejsce wystarczająco dobrze oświetlone do czytania jest dobrym miejscem do czytania książek.
A jak światła jest w nim za mało, to jest wystarczająco dobre do czytania e-booków albo audiobooków.
Ergo - każde miejsce jest wystarczająco dobre do czytania. C.B.D.U. 😀
Każde miejsce wystarczająco dobrze oświetlone do czytania jest dobrym miejscem do czytania książek.
A jak światła jest w nim za mało, to jest wystarczająco dobre do czytania e-booków albo audiobooków.
Ergo - każde miejsce jest wystarczająco dobre do czytania. C.B.D.U. 😀
Kącik do czytania? Boże, ja czytam wszędzie.
Kącik do czytania? Boże, ja czytam wszędzie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTen kącik (raczej pokój) ze zdjęcia na górze artykułu obłędny. Jednak musimy pamiętać by nie było zbyt wygodnie bo to nie sprzyja koncentracji .
Ten kącik (raczej pokój) ze zdjęcia na górze artykułu obłędny. Jednak musimy pamiętać by nie było zbyt wygodnie bo to nie sprzyja koncentracji .
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa nie mam za bardzo miejsca żeby urządzić sobie kącik czytelniczy, ale mam za to idealne miejsce do czytania - fotel bujany, który stoi na przeciwko wszystkich moich książek. :)
Ja nie mam za bardzo miejsca żeby urządzić sobie kącik czytelniczy, ale mam za to idealne miejsce do czytania - fotel bujany, który stoi na przeciwko wszystkich moich książek. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamW sierpniu się przeprowadziłam i nie mam jeszcze regałów na książki, leżą w kartonach i czekają na zastrzyk gotówki, żeby regały nabyć. Do czytania, żeby nie przewracać w kartonach wypożyczam książki z biblioteki, ale szlag mnie trafia jak potrzebuję coś sprawdzić, (atlas, tablice matamatyczne itp.), a nie mam mojej biblioteczki pod ręką.
W sierpniu się przeprowadziłam i nie mam jeszcze regałów na książki, leżą w kartonach i czekają na zastrzyk gotówki, żeby regały nabyć. Do czytania, żeby nie przewracać w kartonach wypożyczam książki z biblioteki, ale szlag mnie trafia jak potrzebuję coś sprawdzić, (atlas, tablice matamatyczne itp.), a nie mam mojej biblioteczki pod ręką.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMój kącik to wygodny fotel przy oknie, z widokiem na ogród. Jest idealnie i mogę grzać stopy na kaloryferze 😆
Mój kącik to wygodny fotel przy oknie, z widokiem na ogród. Jest idealnie i mogę grzać stopy na kaloryferze 😆
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak by mi moje zwierzaki ustąpiły - to bym się położyła z jsiążką na łóżku, ale tak to siedzę w kuchni na taborecie 😄
Jak by mi moje zwierzaki ustąpiły - to bym się położyła z jsiążką na łóżku, ale tak to siedzę w kuchni na taborecie 😄
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzęsto jeżdżę, więc właściwie czytam wszędzie i nie mam ulubionego miejsca :) Aczkolwiek byłoby cudnie mieć kiedyś kominek, a obok niego fotel jako specjalne miejsce do czytania.
Często jeżdżę, więc właściwie czytam wszędzie i nie mam ulubionego miejsca :) Aczkolwiek byłoby cudnie mieć kiedyś kominek, a obok niego fotel jako specjalne miejsce do czytania.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Mało kiedy czytam w domu, właściwie najwięcej czytam w pracy 😜 a później w komunikacji miejskiej.
Dostałam na okrągłe urodziny, od rodziny, fotel uszak, co to bym mogła w nim wygodnie siedzieć - taaaak, niestety jest cały czas okupowany przez mojego narzeczonego xd
Także nie mam stałej miejscówki czytania.
Jeżeli chodzi o regały. Dwa tygodnie temu cos mi strzeliło do głowy, by poukładać książki kolorystycznie. Bogowie.. ładnie to wygląda, pokój nagle nabrał świeżości, ale mnie to niemiłosiernie męczy, ze tom 1 serii X jest na półce 3, a ostatni tom na 10 😖
Sam regał został od początku do końca zbudowany przez mojego tatę. Kocham ten mebel nad życie, ale jest tak ciężki, że przy wyprowadzce będzie musiał zostać w domu rodziców (w dwójkę nie mogliśmy przesunąć regału z jednego krańca pokoju na drugi).
Mało kiedy czytam w domu, właściwie najwięcej czytam w pracy 😜 a później w komunikacji miejskiej.
Dostałam na okrągłe urodziny, od rodziny, fotel uszak, co to bym mogła w nim wygodnie siedzieć - taaaak, niestety jest cały czas okupowany przez mojego narzeczonego xd
Także nie mam stałej miejscówki czytania.
Jeżeli chodzi o regały. Dwa tygodnie temu cos mi strzeliło do...
Układanie książek kolorami - w życiu bym na to nie wpadł, oryginalny pomysł, choć rzeczywiście mało praktyczny. Ja co jakiś czas próbuję poukładać wszystko w miarę tematycznie - ale nigdy nie udało mi się doprowadzić tego procesu do końca, więc zawsze zostaje jakieś zarzewie chaosu, który potem magicznie dość szybko rozprzestrzenia się na kolejne półki i regały. 😎 I można zaczynać od nowa.
Układanie książek kolorami - w życiu bym na to nie wpadł, oryginalny pomysł, choć rzeczywiście mało praktyczny. Ja co jakiś czas próbuję poukładać wszystko w miarę tematycznie - ale nigdy nie udało mi się doprowadzić tego procesu do końca, więc zawsze zostaje jakieś zarzewie chaosu, który potem magicznie dość szybko rozprzestrzenia się na kolejne półki i regały. 😎 I...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTo można czytać książki inaczej niż na leżąco??? O rany!
To można czytać książki inaczej niż na leżąco??? O rany!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMój cichy kącik, to narożnik ,,U" mogę usiąść z lewej/ prawej strony albo i po środku. Jest także dedykowana temu miejscu lampka, stolik kawowy pełen książek. Taki bałagan mały. Grunt, że wszystko ma swoje miejsce. Dodatkowo kolekcja karteczek z ciekawymi cytatami lub stronami, gdzie się znajdują. Wygodna podusia. No i ciepły kocyk, na wypadek gdyby zrobiło się chłodno... To taki mój mały raj na ziemi. Cisza wokół i mogę spokojnie czytać... Nawet nie mam telewizji. Gorzej jak sąsiad alkoholik drze buzię na całej klatce, czy sąsiadki emerytki gadają na klatce i to wszystko słychać zza drzwi.
Mój cichy kącik, to narożnik ,,U" mogę usiąść z lewej/ prawej strony albo i po środku. Jest także dedykowana temu miejscu lampka, stolik kawowy pełen książek. Taki bałagan mały. Grunt, że wszystko ma swoje miejsce. Dodatkowo kolekcja karteczek z ciekawymi cytatami lub stronami, gdzie się znajdują. Wygodna podusia. No i ciepły kocyk, na wypadek gdyby zrobiło się chłodno......
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMam ochotę na czytanie to biorę książkę i czytam w wygodnym i dobrze naświetlonym miejscu. Nie wiem czemu, ale takie rzeczy jak "kącik czytelniczy", "obowiązkowy koc i kubek z kawą" lub układanie na regale według koloru okładek, podchodzi mi pod jakiś dziwny "czytelniczy fanatyzm". Niestety dziś fakt z czytania wypchnął przyjemność z czytania.
Mam ochotę na czytanie to biorę książkę i czytam w wygodnym i dobrze naświetlonym miejscu. Nie wiem czemu, ale takie rzeczy jak "kącik czytelniczy", "obowiązkowy koc i kubek z kawą" lub układanie na regale według koloru okładek, podchodzi mi pod jakiś dziwny "czytelniczy fanatyzm". Niestety dziś fakt z czytania wypchnął przyjemność z czytania.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBez przerwy wymieniałam biblioteczkę na większą. W końcu dwa lata temu, mąż kupił mi pod choinkę tak ogromną bibliotekę, że na razie jakoś daję radę pomieścić tam książki, aczkolwiek mam jeszcze jeden dodatkowy regał w meblach oraz taką podręczną biblioteczkę na kółkach, na której trzymam książki aktualnie czytane lub takie do przeczytania w najbliższym czasie. U córki w pokoju w ogóle zmieniliśmy całe umeblowanie ze względu na książki. Wszystko zostało tak dobrane żeby było jak najwięcej miejsca na bibliotekę i regały z książkami. Córka nawet chciała się pozbyć telewizora aby zrobić dodatkowe miejsce, ale udało się zorganizować wszystko tak, że telewizor został, z tym, że podwieszony wysoko na ścianie. A czytamy głównie na łóżku, zaś wiosną i latem na tarasie.
Bez przerwy wymieniałam biblioteczkę na większą. W końcu dwa lata temu, mąż kupił mi pod choinkę tak ogromną bibliotekę, że na razie jakoś daję radę pomieścić tam książki, aczkolwiek mam jeszcze jeden dodatkowy regał w meblach oraz taką podręczną biblioteczkę na kółkach, na której trzymam książki aktualnie czytane lub takie do przeczytania w najbliższym czasie. U córki w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWłaśnie nabyłam nowy regał na książki, bo już brakło miejsca:)))
Właśnie nabyłam nowy regał na książki, bo już brakło miejsca:)))
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo fotelik musi być, wprawdzie z kotem na spółkę.
No fotelik musi być, wprawdzie z kotem na spółkę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzytam wieczorem po pracy i zawsze w łóżku. Weekendy mam wolne, to czytam wtedy, też w dzień i też w łóżku. Kącikiem kawowym jest u mnie szafka nocna. Niestety zbyt małe mieszkanie w bloku, by urządzać osobne miejsce na czytanie.
Czytam wieczorem po pracy i zawsze w łóżku. Weekendy mam wolne, to czytam wtedy, też w dzień i też w łóżku. Kącikiem kawowym jest u mnie szafka nocna. Niestety zbyt małe mieszkanie w bloku, by urządzać osobne miejsce na czytanie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa też znalazłam komfortowe miejsce do czytania - moja pufa
Ja też znalazłam komfortowe miejsce do czytania - moja pufa
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCześć. Już dość dawno odkryłam, że dla mnie komfortowe (oraz konieczne) jest czytanie z książką na biurku. Po pierwsze czytanie na fotelu z książką w ręku skutkuje często bezwiednym zakładaniem nogi na nogę. W mojej sytuacji zdrowotnej to fatalny pomysł, choć myślę że innym to też nie pomaga. Po drugie czasami zdarza mi się czytać książki ciężkie wagowo. Np. M.Kydryńskiego "Biel" , "August Hlond" - wyd. IPN. Trzymać przez dłuższy czas taką książkę w ręku to trochę ciężko. Ciekawi mnie czy ktoś kiedyś podjął temat ciężkich książek. Temat może wydaje się mało ważny, może nawet śmieszny ale ja często książkę wożę ze sobą - a może zdarzy mi się wolna chwila w ciągu dnia- w przypadku książek wielkich, ciężkich, twarde okładki, kredowy papier to niemożliwe. Oczywiście pięknej i bogatej oprawy wymagają wydawnictwa albumowe. Ale to już inny temat.
Cześć. Już dość dawno odkryłam, że dla mnie komfortowe (oraz konieczne) jest czytanie z książką na biurku. Po pierwsze czytanie na fotelu z książką w ręku skutkuje często bezwiednym zakładaniem nogi na nogę. W mojej sytuacji zdrowotnej to fatalny pomysł, choć myślę że innym to też nie pomaga. Po drugie czasami zdarza mi się czytać książki ciężkie wagowo. Np. M.Kydryńskiego...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTak czytanie na biurku czy stole jest fajne, łatwo jest podkreślać, robić zapiski itp. 😀
Tak czytanie na biurku czy stole jest fajne, łatwo jest podkreślać, robić zapiski itp. 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTu pojawia się nieoczywista zaleta czytników - dobrze sobie radzą z ciężarem wszelakich "kobył" (i to nie tylko w terenie, w domu również) 😀
Tu pojawia się nieoczywista zaleta czytników - dobrze sobie radzą z ciężarem wszelakich "kobył" (i to nie tylko w terenie, w domu również) 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzęść Na początku powiem że miałem remont pokoju i metraż moich pułek się zwiększył. Oczywiście książki poukładane różnie, lub sieria jednego bądź kilku Autorów. Czytanie zależy od dnia i pory . Lubię wygodne łóżko,oraz poduszkę pod głowę i coś do picia.
Część Na początku powiem że miałem remont pokoju i metraż moich pułek się zwiększył. Oczywiście książki poukładane różnie, lub sieria jednego bądź kilku Autorów. Czytanie zależy od dnia i pory . Lubię wygodne łóżko,oraz poduszkę pod głowę i coś do picia.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNiestety gabaryty mojego mieszkania nie pozwalają na realizację mojego małego marzenia, pokoju tylko i wyłącznie służącego do pracy i czytania. Takiego, gdzie ściany są całe w książkach, stoi kochany uszak, jest leżanka, biurko do pracy, oczywiście podnóżek przed uszakiem, kwiaty i odpowiednie oświetlenie w zależności od pory dnia i pory roku.... koty poradziłyby sobie w każdej opcji :-)
Niestety gabaryty mojego mieszkania nie pozwalają na realizację mojego małego marzenia, pokoju tylko i wyłącznie służącego do pracy i czytania. Takiego, gdzie ściany są całe w książkach, stoi kochany uszak, jest leżanka, biurko do pracy, oczywiście podnóżek przed uszakiem, kwiaty i odpowiednie oświetlenie w zależności od pory dnia i pory roku.... koty poradziłyby sobie w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejproponuje kupic czytnik, wtedy problem miejsca do czytania znika.
proponuje kupic czytnik, wtedy problem miejsca do czytania znika.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzytam głównie wieczorem i w nocy w łóżku. Czasem na fotelu w sypialni albo leżąc na sofie w salonie. Fotel to wygodny "uszatek" ale jakoś zawsze najlepiej czytało mi się na leżąco. Kiedy ciepło i fajna pogoda, w ogrodzie przy stole pod parasolem albo na huśtawce.
Czytam głównie wieczorem i w nocy w łóżku. Czasem na fotelu w sypialni albo leżąc na sofie w salonie. Fotel to wygodny "uszatek" ale jakoś zawsze najlepiej czytało mi się na leżąco. Kiedy ciepło i fajna pogoda, w ogrodzie przy stole pod parasolem albo na huśtawce.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZdarza mi się czytać nawet w kuchni, na stojąco, drugą ręką mieszając zupę :)))
Zdarza mi się czytać nawet w kuchni, na stojąco, drugą ręką mieszając zupę :)))
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamO, ja też tak mam😁
O, ja też tak mam😁
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie można więcej właśnie takich tematów?
Nie można więcej właśnie takich tematów?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kiedyś czytałam w łóżku, mam regulowane zagłówki, ale potem wyeksportowałam łóżko do pokoju, w którym jest tylko łóżko, nie ma TV i niczego tam nie robię poza spankiem i uciechami cielesnymi.
Czytałam w fotelu, wszyscy mówili, że był dramatycznie niewygodny, bo nie miał zagłówka, się kończył na wysokości pleców, ale mnie bardzo pasował. Po remoncie fotele jednak wyszły do babci.
Obecnie w pokoju komputerowym jest fotel taki z funkcją relax, więc jak czytam na głos (a mąż obok gra) to sobie w nim siedzę, a jak czytam sama to w salonie na kanapie z podnóżkiem, a na TV włączona jest muzyka. Idealnie.
Czytam tylko ebooki, więc nie potrzebuję żadnego składziku, nie lubię zresztą mieć rzeczy dookoła mnie, lubię minimalne, ascetyczne wnętrza.
Audiobooków czytam jak np. idę do pracy, a w domu to tylko jak ćwiczę na orbitreku, oba na słuchawkach.
Kiedyś czytałam w łóżku, mam regulowane zagłówki, ale potem wyeksportowałam łóżko do pokoju, w którym jest tylko łóżko, nie ma TV i niczego tam nie robię poza spankiem i uciechami cielesnymi.
Czytałam w fotelu, wszyscy mówili, że był dramatycznie niewygodny, bo nie miał zagłówka, się kończył na wysokości pleców, ale mnie bardzo pasował. Po remoncie fotele jednak wyszły do...
Nie mogę edytować wiadomości, chodziło o to, że audiobooków "słucham", a nie "czytam", ale w sumie zabawnie wyszło.
Nie mogę edytować wiadomości, chodziło o to, że audiobooków "słucham", a nie "czytam", ale w sumie zabawnie wyszło.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@mylengrave
Co to są uciechy cielesne w łóżku?
@mylengrave
Co to są uciechy cielesne w łóżku?
Marzy mi się taki fotel z podnóżkiem 😅 może po wyprowadzce sobie taki sprawię
Marzy mi się taki fotel z podnóżkiem 😅 może po wyprowadzce sobie taki sprawię
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam