Stephen Hawking nie żyje
Wybitny astrofizyk, autor m.in. „Krótkiej historii czasu” – klasycznej już pozycji z gatunku literatury popularnonaukowej – zmarł w wieku 76 lat. O jego śmierci poinformowała rodzina.
Fizyk teoretyk, kosmolog, profesor matematyki. Badał czarne dziury i pracował nad stworzeniem kompletnej teorii Wszechświata. Jeden z najwybitniejszych umysłów naszych czasów. Zaglądał w najodleglejsze zakątki Wszechświata i badał jego najbardziej skomplikowane tajemnice – te w skali makro i te w skali mikro. Ale swoją wiedzę nawet o najtrudniejszych sprawach potrafił przekazać w przystępny sposób, dbając o to, by być zrozumiałym dla jak najszerszego grona odbiorców.
W Teorii wszystkiego pisał: Kiedy już sformułujemy kompletną teorię, po jakimś czasie powinna ona być ogólnie zrozumiała dla każdego, a nie tylko dla garstki naukowców. Wtedy wszyscy będziemy mogli wziąć udział w dyskusji na temat tego, dlaczego istnieje wszechświat. Gdybyśmy znaleźli odpowiedź na to pytanie, byłby to ostateczny triumf ludzkiego rozumu, ponieważ wtedy poznalibyśmy umysł Boga.
Najbardziej znaną książką Stephena Hawkinga pozostaje wydana pod koniec lat 80. Krótka historia czasu. Autor stara się odpowiadać w niej na pytania o początek i koniec Wszechświata, o naturę czasu, a także o granice ludzkiego poznania. Dziennikarzom mówił, że jego pierwotnym celem było napisanie książki, która sprzedawałaby się na lotniskowych stoiskach. To, czy jest zrozumiała, podczas pisania testował podobno na swoich pielęgniarkach, prosząc ich o czytanie fragmentów. Sposób okazał się skuteczny - książka sprzedała się na całym świecie w milionach egzemplarzy, a sam Hawking przeniknął do popkultury. Charakterystyczna postać uczonego przykutego do wózka pojawiła się nawet w „Simpsonach”.
Oprócz książek popularnonaukowych dla dorosłych (oprócz wspomnianych opublikował także m.in. Wszechświat w skorupce orzecha i Czarne dziury i wszechświaty niemowlęce oraz inne eseje) pisał też dla dzieci. Razem z córką Lucy stworzył cykl o Jerzym, który wyrusza na niezwykłą wędrówkę po Galaktyce. W jego ramach ukazały się Jerzy i poszukiwanie kosmicznego skarbu, Jerzy i tajny klucz do Wszechświata i Jerzy i Wielki Wybuch.
His passing has left an intellectual vacuum in his wake. But it's not empty. Think of it as a kind of vacuum energy permeating the fabric of spacetime that defies measure. Stephen Hawking, RIP 1942-2018. pic.twitter.com/nAanMySqkt
— Neil deGrasse Tyson (@neiltyson) 14 marca 2018
W internecie pojawiają się już pierwsze komentarze naukowców i przyjaciół Hawkinga. Jednym z pierwszych był amerykański astrofizyk, twórca serialu popularnonaukowego „Cosmos: A Spacetime Odyssey" i autor książki „Astrofizyka dla zabieganych” Neil deGrasse Tyson. Na Twitterze napisał, że śmierć naukowca pozostawiła po sobie intelektualną próżnię. Brytyjski astronom Brian Cox dodał, że jego wkład w naukę będzie wykorzystywany tak długo, jak długo będą istnieć naukowcy. Mówił o wartości i kruchości ludzkiego życia i cywilizacji oraz przyczynił się do udoskonalenia obu. NASA z kolei nazwała Hawkinga ambasadorem nauki. Głos zabrała nawet piosenkarka pop, Katy Perry, pisząc na Twitterze, że śmierć profesora pozostawiła w jej sercu wielką czarną dziurę.
Stephen Hawking zmarł w swoim domu w Cambridge w środę we wczesnych godzinach porannych. Miał 76 lat.
komentarze [20]
Skończyła się pewna epoka w dziejach fizyki. Nauki nawet.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam