Cesarska córka

Okładka książki Cesarska córka autorstwa Andre Norton, Susan Shwartz
Andre NortonSusan Shwartz Wydawnictwo: Amber Cykl: Imperium Ciemności (tom 1) Seria: Wielkie Serie Fantasy fantasy, science fiction
346 str. 5 godz. 46 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Imperium Ciemności (tom 1)
Seria:
Wielkie Serie Fantasy
Tytuł oryginału:
Imperial Lady
Data wydania:
1995-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1995-01-01
Liczba stron:
346
Czas czytania
5 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
837082854X
Tłumacz:
Anna Wojtaszczyk
Srebrzysty Śnieg jest córką chińskiego generała - dumną, piękną i wszechstronnie wykształconą. Przywieziona na dwór cesarski jako kolejna konkubina, popada w niełaskę naczelnego eunucha.
Podpisanie traktatu z wojowniczymi koczownikami Hsiung-nu odmienia los dziewczyny. Staje się ona żoną wodza nomadów, co przysparza jej wielu nowych wrogów. Największym z nich jest potężna szamanka, która zazdrości Srebrzystemu Śniegowi wszystkiego - męża, urody, młodości i mądrości...
Średnia ocen
6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Cesarska córka w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Cesarska córka

Średnia ocen
6,2 / 10
101 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
932
230

Na półkach: , ,

Jakoś niedawno znów wróciła mi faza na filk, a za filkiem przyszła faza na Andre Norton i innych autorów, którymi zaczytywałam się w LO. Postanowiłam więc sięgnąć do własnej biblioteczki, na stertę zdobyczy z antykwariatu, które powinnam w końcu przeczytać. W ten sposób zabrałam się za Cesarską córkę.
Akcja powieści podąża za losami młodej damy z rodu Han, Srebrzystego Śniegu. Była ona jedyną córką szlachcica w niełasce, razem z ojcem żyła na północy Kraju Środka i spędzała czas nietradycyjnie polując z łukiem w okolicach Wielkiego Muru.
Jednakże jej życie miało się niedługo zmienić, bo oto Cesarz postanowił zakoczyć żałobę po swojej ukochanej konkubinie i zapełnić Wewnętrzne Dziedzińce swojego pałacu nowymi damami, a miało być ich pięćset. Jedną z nich zaś miała być Srebrzysty Śnieg, biedna, ale urodziwa i silna córka pokonanego generała, którego wszyscy uznawali za zdrajcę. Posłuszna rozkawozi władcy Srebrzysty Śnieg opuściła dom ojca licząc, ze uda się jej ie tylko zaznać nieco szczęścia, ale też przywrócić ojca do łaski i obronić honor rodziny.
Na jej drodze stanąć miało wiele osób i czynników, które mogły zarazem dopomoc jej w jej misji, ale i pokrzyzować jej plany. Jedną z nich był chociażby fakt, że Cesarz prowadził dyskusje na temat zawarcia pokoju z koczownikami ze stepów i nie bardzo miał czas
Srebrzysty Śnieg była ciekawą postacią, którą można było łatwo polubić. Jej silna wola i charakter były przyciągające. Poza tym jej podejście do życia było bardzo ciekawe. Jednakże nie była moją ulubioną postacią, o zaledwie kilka punktów wyprzedziła ją Wierzba, jej służąca. To, ile nacierpiala się kulawa dziewczyna dla swojej pani, jak bardzo musiała uważać, aby nie wydały się sekrety jej i jej pani.
Inne postacie tworzyły barwny korowód, przyprawiony nutką orientu. Sposoby myślenia zarówno ludu Han i koczowników zza Muru tworzyły ciekawy kontrast. Próby porozumenia zawarcia pokoju nie były łatwe z powodu różnic kulturowych. Poza tym świadomość, że powieść jest fantazją na temat postaci historycznej dodaje głębi fabule, pomimo elementów fatastycznych, zaczerpniętych z folkloru.
Narracja była płynna, czytało się bardzo wygodnie i przyjemnie. Przyczepić bym się mogła tylko do jednej rzeczy - do nazwania szlachcica rządzącego ziemiami w okolicach Muru markizem. Tworzyło to poważny dysonans i naprawdę wolałabym nazwę zaczerpniętą z języka chińskiego.
Przyznam szczerze, że gdy zaczęła się mi przed oczami rysować fabuła tej powieści, to moje myśli wręcz pogalopowały do konkluzji, że oto będę mieć Wspaniałe stulecie i Mulan w jednym. Trochę miałam, bo Srebrzysty Śnieg nieco przypominała bohaterki obu tych produkcji z charateru.
Była to przyjemna lektura, którą polecam ludziom, którzy lubią nieco fantastyczne opowieści osadzone w realiach krajów Dalekiego Wschodu.

(http://dywagacjenadherbata.blogspot.com/2016/09/262-cesarska-corka-andre-norton.html#more)

Jakoś niedawno znów wróciła mi faza na filk, a za filkiem przyszła faza na Andre Norton i innych autorów, którymi zaczytywałam się w LO. Postanowiłam więc sięgnąć do własnej biblioteczki, na stertę zdobyczy z antykwariatu, które powinnam w końcu przeczytać. W ten sposób zabrałam się za Cesarską córkę.
Akcja powieści podąża za losami młodej damy z rodu Han, Srebrzystego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

232 użytkowników ma tytuł Cesarska córka na półkach głównych
  • 155
  • 75
  • 2
62 użytkowników ma tytuł Cesarska córka na półkach dodatkowych
  • 33
  • 11
  • 7
  • 6
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Cesarska córka

Inne książki autora

Andre Norton
Andre Norton
Amerykańska pisarka, przedstawicielka literatury fantasy i science fiction. Zaczęła pisać w Collingwood High School w Cleveland, pod opieką i przewodnictwem nauczycielki literatury. Została redaktorem strony literackiej gazety szkolnej. Jeszcze w czasach szkolnych napisała swoją pierwszą książkę. Po ukończeniu szkoły średniej, kontynuowała naukę w Flora Stone Mather College of Western Reserve University. Chciała zostać nauczycielką historii. Zmuszona brakiem pieniędzy, podjęła pracę, a następnie studia wieczorowe (dziennikarstwo i literatura) w Cleveland College na wydziale dla dorosłych. W 1932 zatrudniła się w zespole bibliotek w Cleveland (Cleveland Library System). Przez 18 lat pracowała jako asystent bibliotekarza w dziecięcej sekcji Nottingham Branch Library w Cleveland. W latach 1940–1941 pracowała jako bibliotekarka w nadzwyczajnym wydziale katalogów Biblioteki Kongresowej. W listopadzie 1966 przeniosła się do Winter Park, na Florydzie, gdzie mieszkała do 1997. W 1998 w Murfreesboro niedaleko Nashville, w stanie Tennessee otworzyła „High Hallack” - bibliotekę dla pisarzy fantastyki. Tworzyła między innymi fantasy (tym jej najbardziej znana seria - Świat Czarownic), science-fiction oraz książki dla dzieci. Napisała ponad sto książek. Wśród nich są książki okultystyczne, przygodowe, detektywistyczne, historyczne i szpiegowskie, za które otrzymała liczne nagrody oraz wyróżnienia.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sokola magia Andre Norton
Sokola magia
Andre Norton Sasha Miller
Wśród późniejszych ksiażek z uniwersum Świata Czarownic, pisanych głównie przez zupełnie inne autorki, ta zaskoczyła mnie nawet przyjemnie. Po pierwsze wreszcie ktoś opisuje dokładnie Alizon i to w sposób całkiem sensowny. Po drugie, wypadałoby nareszcie nieco ocieplić wizerunek Strazniczek, co tutaj się udaje. Historyjka jest przyjemna, choć brak w niej może heroizmu i patosu, który pojawiał się w innych częsciach. Niemniej może to i dobrze? Jak pokazuje przykład "Paktu Sokolników" nie zawsze doklejanie wątku ratowania świata wychodzi dobrze. Tutaj zaś mamy opowieść pełną niebezpieczeństw z jednej strony, ale z drugiej też pewnego ciepła i nadzieji. Można powiedzieć, że jest to historia o pewnym odrodzeniu się Czarownic po Wielkim Poruszeniu. Ujęcie jej z perspektywy dzieci to zabieg ciekawy, który pozwala także zbudować pewną narrcję, jakiej od dłuższego czasu brakowało mi w cyklu. Mam tutaj na myśli narrację dziewczynek które posiadają talent magiczny i chcą go rozwijać. Bowiem mam wrażenie, że od "Czarodziejki ze Świata Czarownic" dominuje zwykle stanowisko przeciwne: kobiet utalentowanych magicznie, które bronią się jak mogą przed rozwijaniem swego talentu w Przybytku Mądrości. Co było zawsze w mym odczuciu trochę mało wiarygodne. Opowieść tutaj przedstawiona w pewien sposób więc wyrównuje ten deficyt. Przy czym także nie stroni od elementów mrocznych, jak choćby przedstawienie okrócieństwa Alizończyków czy Kolderczyków. Pojawia się także element walki sił Światła i Ciemności, który jest dodany sensownie, nie narzuca się i ma swoje miejsce. Tak więc zdecydowanie jest to jedna z lepszych książek w cyku Wielkie Poruszenie.
Starscream - awatar Starscream
ocenił na 8 9 miesięcy temu
W hołdzie królowi Terry Pratchett
W hołdzie królowi
Terry Pratchett Robert Silverberg Andre Norton Emma Bull Patricia A. McKillip Mike Resnick Dennis L. McKiernan Stephen R. Donaldson Martin H. Greenberg Poul Anderson John Brunner Harry Turtledove Gregory Benford Peter S. Beagle Karen Anderson Charles de Lint Karen Haber Barry N. Malzberg Elizabeth Ann Scarborough Judith Tarr Jane Yolen
T. Pratchett, Trollowy most, [w: ] Praca zbiorowa, pod red. M. H. Greenberg, W hołdzie królowi Ciekawa książką jest ten zbiór opowiadań poświęcony Tolkienowi, zatytułowana jest "W hołdzie królowi". Opowiadań jest 20, wypowiadają się różni znani autorzy fantastyki, nie tylko fantasy. Jednym z nich jest Terry Pratchett i z tego co kojarzę twórczość tego autora to opowiadanie jest raczej wyjątkowe. Bo klimatem rzeczywiście jakoś tam pasuje do klimatu Tolkiena, bo tam są między innymi trolle. Pasuje też, może nawet bardziej do klimatu twórczości Sapkowskiego, bo jak wiemy trolli i całej armii dziwnych stworów w twórczości polskiego mistrza fantasy nie brakuje. Pod względem samych trolli gry Wiedźmin 2 i Wiedźmin 3 są niesamowite. W dwójce w parze trollowej była drama, bo facet troll znalazł czarodziejkę Triss, jak wyleciała z portalu, a jego samica, była okropnie zazdrosna. A trójka to już w ogóle cała masa genialnych questów z tymi sympatycznymi i wielkimi stworami, bywa, że groźnymi. Na porządku dziennym były teksty typu "takie duże bum i nie ma torfuna" są świetne. Albo jak Talar uczy trzy trolle Oga, Poga i Roga przeklinać, a te go przetrzymują, bo "my być wielkie pany i chcemy mieć buty jak człowieki", wzięło się to stąd, że przykrywką szpiegowską Talara był wóz z warsztatem szewskim i trafił na trollowe towarzystwo. Był też troll patriota, który służył w redańskim wojsku, wysyłał Geralta po farby, żeby namalować białoczerwonego redańskiego orła, który przypomina naszego, ale tego gracz/widz bez problemu się domyśla. To tak tytułem specyficznego, półżartobliwego wprowadzenia, bo o to też chodzi, żeby czasem wesoło było, przy okazji tego wirtualnego dyskursu o książkach. No ale zacznijmy, co tu się dzieje w tym opowiadaniu, które wybrałem do recenzji. Głównym bohaterem jest Cohen Barbarzyńca, właściwie nie ma konkretów kim on jest. Wiemy tylko, że jest awanturnikiem, charakternikiem, i jak napatoczą się jakieś potwory, to podobnie jak robią to wiedźmini w innym uniwersum, zabija je. Zapewne często bierze wynagrodzenie w jakiejś wartościowej walucie, za tego typu przysługi. Aż pewnego dnia w trakcie peregrynacji przez liczne fantastyczne krainy trafił na tytułowy trollowy most. Troll pilnujący mostu, był zachwycony, że taka wybitna osobistość się pojawiła, żeby go zgładzić. Kazał ściągnąć całą troll'ową rodzinę, żeby obejrzała tą batalię, której wynik był oczywisty do przewidzenia. No ale wydarzył się cud, troll otrzymał coś w rodzaju prawa łaski. Przeżył. No tutaj ten spojler jest konieczny, żeby wyjaśnić, co pojawiło się w głowie bohatera. Wynikło to w rozmowie z koniem, i tu mamy coś podobnego w Wiedźminie 3, a konkretnie w dodatku "Krew i wino". W polskim dubbingu Płotką był Wojciech Mann, znany dziennikarz radiowy i to zrobiło wrażenie jak się to oglądało. Nie ma wyjaśnienia jak to było z koniem Cohena, ale tak czy siak ten koń gadał ile wlezie. No ale wróćmy do tej pogaduszki z wiernym towarzyszem podróży Cohena, koniem. Obaj rozmawiali o tym, że świat się zmienia i duża w tym robota samego Cohena, że trolle, gobliny, z nim łatwego życia, nie miały, do tego stopnia że prawie wszystkie zostały uśmiercone. Cohen, mimo, że sam się do tego przyczynił, stwierdził, że ten świat się zmienił, stał się jakiś taki byle jaki. Pojawił się też motyw ekologiczny, bowiem było nie było potwory jako element ekosystemu świata fantastycznego broniły przyrodę przed nadmierną ekspansją ludzi, i co za tym idzie wyniszczenia przyrody. W prozie Sapkowskiego też było coś podobnego. Największy rwetes był o las Brokilon, bowiem driady nie dopuszczały okolicznych królów do tego, żeby zajmowali ich ziemie, a ludzie, którzy tam trafiali byli zabijani strzałami z łuku, bo driady były dobrze w tym wyszkolone. Upiekło się Geraltowi, został z poselstwem wpuszczony do lasu. Jak wiemy wiedźmin poznał tam Ciri i zaczęło się to całe zamieszenia z przeznaczeniem. Potwory, zarówno u Sapkowskiego, jak i Pratchetta były pożyteczne jak się okazuje, bo chroniły przyrodę przed niekorzystnymi zmianami klimatu. Szkoda, że tutaj w sensie dosłownym nie było mowy o jakiejś Ithlinie, no ale opowiadanie raczej jest krótkie i koncept autor miał cholernie intrygujący. No i dałem dowód na to, że jest ono cholernie treściwe. Czyta się je bardzo fajnie, daje do myślenia. Zaraz pojawiają się analogie do Tolkiena i Sapkowskiego. Bo przecież u Tolkiena też mamy drzewa entowe, z którymi czarodziej Saruman ma na pieńku. Czytelnik rozumiejąc te analogie literackie z pewnością docenia kunszt Pratchetta i innych twórców, którzy wzięli udział w projekcie jakim jest książka zatytułowana". W hołdzie królowi". Opowiadania są świetne, warto je przeczytać. Książka jest świetna.
Krzysztof Baliński - awatar Krzysztof Baliński
ocenił na 7 3 lata temu
Mistrz Zagadek z Hed Patricia A. McKillip
Mistrz Zagadek z Hed
Patricia A. McKillip
„Mistrz zagadek z Hed” to książka, która ma w sobie sporo uroku i kilka naprawdę ciekawych pomysłów, ale niestety nie wszystko w równym stopniu działa tak, jak bym chciała. Sam koncept — połączenie fantasy z elementami zagadki logicznej i swoistą „detektywistyczną” konstrukcją fabuły — zapowiada się oryginalnie i intrygująco. Świat, w którym rozgrywa się akcja, jest barwny, czasem zabawny, a często podszyty ironią, dzięki czemu czyta się go łatwo i względnie przyjemnie. Największym atutem tej powieści jest niewątpliwie klimat i pomysłowe zadania, które bohaterowie muszą rozwiązywać. Momentami lektura przypomina łamanie łamigłówek razem z protagonistami, a obserwowanie, jak odkrywają kolejne wskazówki czy tropy, jest niewątpliwie satysfakcjonujące. Dobrze wypadają też krótkie, błyskotliwe dialogi i humor, którym autor operuje — czasem zabawny, czasem suchy, ale generalnie trafiający w przyjemny, lekki ton opowieści. Z drugiej strony książka ma wyraźne słabsze momenty. Cała zagadkowa konstrukcja jest miejscami zbyt przewidywalna, a tempo narracji nierówne — są fragmenty, które ciągną się nieco zbyt długo, podczas gdy inne rozwiązania czy zwroty akcji zdają się pojawiać zbyt szybko i bez głębszego uzasadnienia. To sprawia, że cała opowieść, choć na ogół sympatyczna, momentami traci impet i trudno się przez nią przebić bez lekkiego znużenia. Postacie są ciekawe, ale też trochę jednowymiarowe — mają swoje charakterystyczne cechy i momentami potrafią zabłysnąć, jednak nie zawsze rozwijają się w toku historii na tyle, by naprawdę głęboko zapadać w pamięć. Ich relacje bywają interesujące, ale brakuje im czasem tej prawdziwej iskry, która miałaby czytelnika mocniej zaangażować emocjonalnie. Podsumowując, „Mistrz zagadek z Hed” to powieść, którą czyta się sprawnie, z przyjemnością i z wyraźnym uśmiechem na twarzy, ale nie jest to lektura, która porwie mnie bez reszty czy zostanie w pamięci na długo. Ma swoje mocne strony — ciekawy pomysł, lekki styl i zabawne momenty — ale też kilka elementów, które mogłyby być lepiej dopracowane. Dlatego oceniam ją na 7/10 — dobra, sympatyczna książka, choć bez większego „wow”. Jeśli ktoś lubi łamigłówki w świecie fantasy, może się spodobać, ale spodziewałabym się raczej dobrego niż znakomitego doświadczenia. Jak bym miała polecić coś podobnego napolskim gruncie, to „Kwestia wyboru” MarMaxa Borowskiego jest świetnym fantasy o podobnej logicznej, jakby detektywistycznej konstrukcji i jest znacznie lepsza od tej powieści.
Samanta_Eko - awatar Samanta_Eko
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Harfista na wietrze Patricia A. McKillip
Harfista na wietrze
Patricia A. McKillip
„Harfista na wietrze” to powieść, która ma w sobie dużo uroku i kilka naprawdę ciekawych pomysłów, ale w praktyce działa bardziej jak przyjemna, niż porywająca lektura. Pomysł świata i roli, jaką w nim pełni harfa — oraz muzyka w ogóle — jest interesujący i daje książce charakteru, jednak ta atmosfera nie zawsze przekłada się na tempo akcji czy emocjonalne zaangażowanie czytelnika. Największym atutem książki jest jej klimat. Opisy podróży, krajobrazów i muzycznych chwil z pewnością mają swój urok — momentami narracja potrafi naprawdę zanurzyć czytelnika w subtelne, liryczne obrazy i dać poczucie, że świat przedstawiony jest czymś więcej niż tylko tłem dla fabuły. To sprawia, że lektura bywa momentami po prostu przyjemna i ładnie napisana. Z drugiej strony tempo narracji bywa nierówne. Dużo czasu spędzamy na opisach, przemyśleniach bohatera i jego wewnętrznych zmaganiach, co może być dla niektórych bardzo klimatyczne, ale mnie miejscami trochę męczyło. Akcja zdaje się toczyć powoli, a prawdziwe zwroty wydarzeń pojawiają się raczej rzadko — przez co książka momentami traci impet i nie angażuje tak bardzo, jak by mogła. Bohaterowie są sympatyczni i mają swoje charakterystyczne cechy, ale nie wszyscy z nich rozwijają się w fabule w sposób, który głębiej zapada w pamięć. Relacje między postaciami bywają interesujące, jednak często brakowało mi w nich większej iskry albo wyraźniejszego dramatyzmu — takie momenty, które mogłyby naprawdę poruszyć, były rzadkie i przytłumione ogólnym spokojem narracji. Styl autora jest zdecydowanie jednym z mocniejszych elementów tej powieści — ładny, malowniczy język pomaga poczuć klimat świata i lepiej zrozumieć emocje harfisty. Jednocześnie miejscami ten sam styl sprawia, że całość staje się zbyt ozdobna i lekkie fragmenty przekształcają się w nieco zbyt rozwlekłe opisy. Podsumowując, „Harfista na wietrze” to książka z przyjemnym klimatem i wieloma ładnymi momentami, ale jednocześnie taką, którą czyta się raczej spokojnie niż z zapartym tchem. Ma swoje mocne strony — barwne obrazy, subtelne fragmenty muzyczne i sympatycznego bohatera — jednak brakuje jej tego „czegoś”, co sprawiłoby, że zapada w pamięć na długo po odłożeniu książki. Dlatego oceniam ją na 7/10 — dobra i pełna uroku lektura, ale nie do końca poruszająca albo porywająca, którą poleciłabym przede wszystkim osobom lubiącym klimatyczną, spokojną fantasy z muzycznym akcentem.
Samanta_Eko - awatar Samanta_Eko
ocenił na 7 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Cesarska córka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Cesarska córka