Rozważania o wojnie domowej

Okładka książki Rozważania o wojnie domowej autora Paweł Jasienica, 9788374696609
Okładka książki Rozważania o wojnie domowej
Paweł Jasienica Wydawnictwo: Prószyński i S-ka historia
156 str. 2 godz. 36 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-24
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-24
Liczba stron:
156
Czas czytania
2 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374696609
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rozważania o wojnie domowej w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Rozważania o wojnie domowej



książek na półce przeczytane 3007 napisanych opinii 1262

Oceny książki Rozważania o wojnie domowej

Średnia ocen
7,1 / 10
223 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Rozważania o wojnie domowej

avatar
2112
2112

Na półkach:

Dziadkowie pisarza po kądzieli i po mieczu uczestnicy powstania listopadowego.
Sam pisarz do rozbicia oddziału " Łupaszki " , walczącego o niepodległość Polski z kałmuckimi i polskimi, komunistycznymi oddziałami pacyfikacyjnymi był adiutantem dowódcy.
17.03.1968 agent Moskwy, niejaki Gomułka ( dlaczego prawie zawsze, musimy być rządzeni przez obcych agentów ? Czy naprawdę jesteśmy narodem idiotów ? ) w sali kongresowej Pałacu Kultury, personalnie zaatakował autora, sugerując jego współpracę z SB.
Miało to na celu zdyskredytowanie pisarza w środowisku literatów.
W późniejszych latach żona autora, agentka SB donosiła na niego (sic!).
Jego eseje historyczne, jak je sam nazywał, zmieniły w Polsce opisywanie i podejście do historii.
Sposób pisania: przystępny, łatwy do zrozumienia, pisany prawie w formie gawędy, znalazły wielu nowych miłośników historii.
Składam hołd pisarzowi, bo do nich też należę.
To były pierwsze książki historyczne, które przeczytałem z przyjemnością i bez przymusu.
POLECAM !!!

Dziadkowie pisarza po kądzieli i po mieczu uczestnicy powstania listopadowego.
Sam pisarz do rozbicia oddziału " Łupaszki " , walczącego o niepodległość Polski z kałmuckimi i polskimi, komunistycznymi oddziałami pacyfikacyjnymi był adiutantem dowódcy.
17.03.1968 agent Moskwy, niejaki Gomułka ( dlaczego prawie zawsze, musimy być rządzeni przez obcych agentów ? Czy naprawdę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
523
521

Na półkach:

„Rozważania o wojnie domowej” to tekst, który wykracza poza zwykłą historię — to namysł nad naturą rewolucji, władzy, idei i ceny, jaką płacą ludzie, gdy system próbuje te idee wdrożyć siłą. Jasienica analizuje dramat regionu Wandea — miejsca, które stało się symbolem kontrrewolucyjnego oporu i zarazem świadkiem brutalnej pacyfikacji. Autor nie skupia się tylko na bitwach i datach, ale na dramatach ludzkich, moralnych wyborach i tragicznym rozrachunku idei z rzeczywistością.
Pierwszą siłą tej książki jest odwaga autora, by ukazać, że rewolucja — nawet jeśli zrodzona z wzniosłych haseł — potrafi skrzywdzić tych, którzy wierzyli, że idą ku wolności. Jasienica unika gloryfikacji jednego lub drugiego obozu; pokazuje, jak łatwo ekstremizm, fanatyzm lub przekonanie o własnej racji prowadzą do ekstremalnej przemocy. Historia Wandei staje się studium uniwersalnym — o tym, co dzieje się, gdy ideologia zastępuje człowieczeństwo.
Jasienica przedstawia mechanizmy nienawiści, terroru i „uszczęśliwiania na siłę”. Pokazuje, że to, co miało być rewolucją — wyzwoleniem — zamienia się w masakrę. Mieszkańcy Wandei, ludzie z kosami, motykami, widłami czy szeregiem prostych narzędzi — próbowali bronić swojego świata, wiary i tradycji. Republikańskie oddziały odpowiedziały ogniem, bagnetami i ogniem. Konsekwencje były tragiczne — nie tylko dla buntowników, ale niewinnych rodzin, kobiet, dzieci. Te wydarzenia stały się jednym z pierwszych nowożytnych przykładów terroru rewolucyjnego.
Oprócz opowieści o wydarzeniach historycznych, książka staje się ostrzeżeniem. Autor pisze tak, że to, co kiedyś — w XVIII wieku — wydaje się odległe, dzisiaj brzmi znajomo: gdy społeczeństwa dzieli strach, gdy ideologie oferują radykalne rozwiązania, gdy fascynacja wielkimi wizjami przesłania człowieka. W obecnej chwili lektura ta — przy całym swym ciężarze — nabiera dramatycznej aktualności.
Styl Jasienicy jest krótki, zwięzły, bez zbędnego patosu. Nie znajdziemy tu literackiej nadbudowy, tylko konkretny tekst, w którym fakty mieszkają z pytaniami o moralność, odpowiedzialność, ludzką godność. Dzięki temu czytelnik nie zostaje uśpiony pięknem słów — lecz skonfrontowany z surową prawdą o człowieku i przemocy.
Choć książka jest stosunkowo krótka — kilkadziesiąt stron — to jej ciężar sprawia, że trudno się od niej odciąć. To pozycja, która zostaje w głowie, pyta o to, co znaczy sprawiedliwość, wolność, ludzka solidarność. I to, jak cienka jest granica między emancypacją a opresją.
Jeśli miałabym ją komuś polecić — to osobom, które chcą zrozumieć, że historia to nie tylko daty i bitwy, ale ludzie — ich lęki, nadzieje, dramaty. „Rozważania o wojnie domowej” to książka niełatwa, ale potrzebna. Pokazuje, jak łatwo ideologia potrafi obrócić się przeciw człowiekowi.
Dla mnie to jedna z tych książek — literacko ascetycznych, a jednocześnie potężnych — które zmieniają spojrzenie na świat: z uwagi na upływ czasu i to, co my nazywamy „cywilizacją”, warto ją przeczytać, zanim znów uznamy, że ofiary to tylko statystyka.

„Rozważania o wojnie domowej” to tekst, który wykracza poza zwykłą historię — to namysł nad naturą rewolucji, władzy, idei i ceny, jaką płacą ludzie, gdy system próbuje te idee wdrożyć siłą. Jasienica analizuje dramat regionu Wandea — miejsca, które stało się symbolem kontrrewolucyjnego oporu i zarazem świadkiem brutalnej pacyfikacji. Autor nie skupia się tylko na bitwach i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
245
47

Na półkach:

Znakomita, a chyba mniej znana książka Pawła Jasienicy. Pokazuje krwawe początki panującej nam demokracji liberalnej, czarny czas początków republiki. Warto wiedzieć. Warto pamiętać. Chwała obrońcom Wandei!

Znakomita, a chyba mniej znana książka Pawła Jasienicy. Pokazuje krwawe początki panującej nam demokracji liberalnej, czarny czas początków republiki. Warto wiedzieć. Warto pamiętać. Chwała obrońcom Wandei!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

706 użytkowników ma tytuł Rozważania o wojnie domowej na półkach głównych
  • 369
  • 328
  • 9
196 użytkowników ma tytuł Rozważania o wojnie domowej na półkach dodatkowych
  • 142
  • 26
  • 8
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Rozważania o wojnie domowej

Inne książki autora

Paweł Jasienica
Paweł Jasienica
Paweł Jasienica (ur. jako Leon Lech Beynar) - polski pisarz historyczny i publicysta. Przyszedł na świat w głębi Rosji, ale później jego rodzina przeniosła się do polskiego wówczas Wilna. Absolwent wileńskiego Uniwersytetu Stefana Batorego (historia). W czasie II wojny światowej działał w AK. Po wojnie przez krótki czas przebywał w więzieniu. Potem działał w Stowarzyszeniu Pax, Związku Literatów Polskich oraz w Klubie Krzywego Koła. Autor kilkudziesięciu publikacji książkowych dotyczących przeważnie historii Polski, ale również archeologii i innych dziedzin. Odznaczony Krzyżem Walecznych, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i pośmiertnie Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Wybrane dzieła: "Zygmunt August na ziemiach dawnego Wielkiego Księstwa" (1935),"Kraj Nad Jangtse" (pierwsze wydanie: Czytelnik, 1957),"Polska Piastów" (pierwsze wydanie: PIW, 1960),"Słowiański rodowód" (pierwsze wydanie: PIW, 1961),"Polska Jagiellonów" (pierwsze wydanie: PIW, 1963),cykl "Rzeczpospolita Obojga Narodów" (t. I-III, pierwsze wydanie: PIW, 1967-1972). Dwukrotnie żonaty: 1. Władysława Adamowicz (01.11.1934-1965, jej śmierć),córka Ewa (ur. 1938); 2. Nena Zofia Darowska O’Bretenny (10.12.1969-19.08.1970, jego śmierć).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Polska anarchia Paweł Jasienica
Polska anarchia
Paweł Jasienica
Poszedłem za ciosem i po ukończeniu "Dziejów Agonii" zabrałem się za kolejny tytuł tego autora. Esej historyczny Pawła Jasienicy tym razem opowiada o mentalności mieszkańców XVI-XVIII-wiecznej Rzeczpospolitej Polskiej. Książka stoi nieco w opozycji do bardzo negatywizujących polską szlachtę książek z ostatnich lat jak np. "Warcholstwo" Kamila Janickiego. Przede wszystkim autor zwraca uwagę, że nie powinno używać się zwrotu "szlachta polska" w kontekście złych nawyków, braku poszanowania prawa, upadku naszego państwa i jej rozbiorów, gdyż jest to niesprawiedliwe uproszczenie. Powodem jest wielokulturowość i podział ówcześnie ogromnego kraju, w którego skład wchodziły nacje jak Polacy (np. Koniecpolscy, Zamoyscy, Ossolińscy, Potoccy, Leszczyńscy, Poniatowscy),Litwini (np. Radziwiłłowie, Czartoryscy, Pacowie, Tyszkiewiczowie) oraz Rusini (np. Zbarascy, Wiśniowieccy, Ostrogscy, Sapiehy, Zasławscy). To nie tak, że w swoim wewnetrznym gronie kulturowym ludzie byli niepodważalnie zgodni, jednak te trzy regiony często dążyły do innych celów politycznych, oddalone od siebie setkami kilometrów posiadały innych sąsiadów i wrogów w granicach państwa oraz poza nimi, inaczej interpretowano prawo oraz religię, jedni chcieli zdominować pozostałych, a drudzy szukali ścieżki do uzyskania nowych przywilejów itp. Paweł Jasienica twierdzi, że szlachta RP nie różniła się chęcią do spiskowania i wewnętrznych walk od całego europejskiego stanu, jednak wewnętrzna sytuacja polityczna dała jej do tego lepsze warunki. Za głównych prowodyrów, rozgrywających i manipulatorów autor uważa nie ogół szlachecki, a najbogatszą magnaterię, która dzięki bogactwu mogła pozwolić sobie na wiele więcej, dając też odgórny zły przykład zachowań. Mimo to szlachta średnia posiadała większą świadomość patriotyczną. Całe zamieszanie spotengowała także Kontrreformacja, która dzieliła jeszcze bardziej wcześniej tolerancyjne państwo np. w okresie Piastów, a nawet w początkach rządów Jagiellonów. Inny punkt widzenia niż wsponiany na początku tytuł, ale bardzo ciekawy. Rzecz jasna polecam.
Paweł85x2 - awatar Paweł85x2
ocenił na612 dni temu
Koniec historii Francis Fukuyama
Koniec historii
Francis Fukuyama
Nieszczęściem dla tak fajnego tytułu, jaki ma ta książka jest to, że niestety zupełnie i dość bezrefleksyjnie przytaczany jest jako "literalnie" rozumiany koniec historii. Tymczasem w gruncie rzeczy nie o koniec dziejów chodzi. Autor omawia granice ewolucji ustrojów społeczno-politycznych w odniesieniu do kluczowych wartości. I tutaj jest tzw. pies pogrzebany. Jeżeli dla odbiorcy/czytelnika, wartości takie jak: wolność, prawo wyboru, równość wobec prawa, kadencyjność władz, poszanowanie życia, czyli sumarycznie: demokracja liberalna, są zupełnie inaczej rozumiane, to też przekaz tej książki będzie rozmijał się z oczekiwaniami. Moim zdaniem, biorąc pod uwagę ewolucje systemów społeczno-politycznych od zarania oraz to, jakie reprezentują wartości, demokracja liberalna jest finałem. Historia się nie skończy, ale nic nie wymyślono lepszego w zakresie systemów politycznych dla "dobra człowieka". Żadne despotie, tyranie, autokratyzmy, teokratyzmy, fundamentalizmy, konserwatyzmy długo się nie utrzymały chyba, że ich agonie wymagają kroplówki przemocy. Wolności nie da się niczym lepszym zastąpić i to jest granica końca. Za nią niekoniecznie będzie lepiej, ale nie gorzej niż w cytowanych wcześniej "...izmach". Pytanie jest zasadnicze, którym pasowało by w tej książce się zaopiekować: co uczynić, aby demokracja liberalna nie zdryfowała w owe "izmy" i związane z nimi: populizmy, szowinizmy, fundamentalizmy.
Art - awatar Art
ocenił na814 dni temu
Dzieje głupoty w Polsce Aleksander Bocheński
Dzieje głupoty w Polsce
Aleksander Bocheński
Świetna książka jasno pokazująca skąd się wzięły i jak zostały spopularyzowane przez historyków różne bzdury w stylu “Polska Chrystusem narodów” (za moich młodych lat wbijano nam to do głów) oraz inne mesjańskie bzdety, obłąkane czczenie klęsk narodowych - ta okropna gloryfikacja bezsensownych i szkodliwych powstań podparta sloganami o honorze i moralności trwa niestety nieprzerwanie... Czyta się ciężko, jednak zdecydowanie jest to lektura warta wysiłku. Szczególnie dla osób zainteresowanych historią i polityką - jest tu bowiem mowa o bardzo ciekawym okresie w dziejach państwa polskiego – upadku I Rzeczpospolitej i jego przyczynach w opiniach przeróżnych historyków , a opinie na ten temat autora i (rzadko spotykane w historycznych opracowaniach) spojrzenie na rządy Sasów i Poniatowskiego – są przeciekawe. Większości kojarzą się one jak najgorzej - bo tak nas wszystkich w szkołach uczono. Dobrze zapoznać się z odmiennym punktem widzenia. Niekoniecznie po to by się z nim zgodzić, ale to wspaniała inspiracja do przemyśleń. Każdy kto śledzi uważnie to co dzieje się w dzisiejszej polityce, czytając tę książkę dostrzeże, że nic się nie zmienia, brednie opowiadane przez nasze elity i stare mity powielane przez kolejne pokolenie historyków są dokładnie takie jak to piętnuje Bocheński, a slogany o honorze i wyższości moralnej (przeplatane pedagogiką wstydu dla urozmaicenia) mają się ciągle wspaniale... Polecam wszystkim właśnie to wydanie – Universitas . Jest dużo bogatsze niż poprzednie, zawiera więcej materiałów, spory aneks oraz ciekawy tekst Jana Sadkiewicza “Realizm słabych”. To cegła, ale każde słowo warte jest uwagi. Zastąpiła na półce w mojej biblioteczce wydanie poprzednie, które spoczęło w torbie: “do wyniesienia”:)
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na81 miesiąc temu
Księża wobec bezpieki Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Księża wobec bezpieki
Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Ksiądz Tadeusz Isakowicz - Zalewski jest znany głównie jako duchowny obrządku ormiańskiego oraz żywy krzewiciel pamięci o rzezi wołyńskiej. Jednak kilkanaście lat temu był na ustach całej Polski z zupełnie innego powodu. Spod jego pióra wyszła bowiem książka przedstawiająca zupełnie inny obraz księży katolickich w naszym kraju. Pozycja ta wstrząsnęła niejednym czytelnikiem i zmusiła do zadania sobie pytania - to w takim razie co było wolne od inwigilacji, skoro tym procederem został objęty nawet kościół? "Księża wobec bezpieki" to gruntowna monografia dotycząca księży z archidiecezji krakowskiej, którzy w jakiś sposób podjęli współpracę z krakowskim Urzędem Bezpieki bądź wobec nich była prowadzona inwigilacja. Nie wszyscy byli tego świadomi, co jeszcze bardziej podkreśla ich dramat, ale też wyrachowanie funkcjonariuszy SB. Dzięki zachowanym w krakowskim IPNie teczkom możliwe było prześledzenie historii większości z nich, a przez to zrekonstruować ich działalność. Jak dla mnie sporym zaskoczeniem było to, że donosy dotyczyły chociażby takich osób jak ks. Franciszek Blachnicki (twórca Ruchu Światło - Życie),ks. Antoniego Sołtysika (twórca Ruchu Apostolstwa Młodych),Józefa Tischnera, a nawet kardynała Franciszka Macharskiego. Na końcu publikacji znajduje się dość pokaźnych rozmiarów aneks zawierający listy z wyjaśnieniami od księży, co do których jest przypuszczenie, że współpracowali z bezpieką. Kiedy książka "Księża wobec bezpieki" pojawiła się na rynku, znaleźli się jej zwolennicy, ale i przeciwnicy. Wiele ludzi twierdziło, że źle się stało, że niektóre fakty ujrzały światło dzienne. Ale może też pokazało to, że ludzie związani z Kościołem są tak samo słabi i podatni na manipulację jak każdy inny. Że też mają swoje wady, a przez to bliżej im do przeciętnego człowieka, niż do Boga. Myślę, że to ważne, bo z jednej strony są oni następcami Chrystusa na ziemi, a z drugiej wcale nie daje im to boskiej natury, jak chciałby niejeden z nas.
Lolek90 - awatar Lolek90
ocenił na61 rok temu
Templariusze Régine Pernoud
Templariusze
Régine Pernoud
Régine Pernoud, jedna z najbardziej znanych mediewistek XX wieku, znana ze swej skrupulatności źródłowej i z zamiłowania do odmitologizowywania Średniowiecza, podjęła w "Templariuszach" trud sprostowania wielu przekonań i legend, które od stuleci narosły wokół zakonu templariuszy. Książka ma formę zwięzłego studium popularnonaukowego, co nadaje jej charakteru przystępnego lecz nie trywialnego. Pernoud zaczyna od genezy zakonu: potrzebie ochrony pielgrzymów w Ziemi Świętej, chaosie pokoro-krucjatowym po 1099 roku oraz kontekście religijnym i militarnym, który doprowadził do założenia zakonu templariuszy około 1119–1120 roku. Autorka zaznacza, że idea i pierwotny mandat Zakonu były wyraźnie religijne i dobroczynne — ochrona pielgrzymów była zadaniem pierwszoplanowym, a dopiero z czasem templariusze rozwijali inne role. Kolejne rozdziały nieco mnie znużyły, ponieważ drobiazgowo omawiają życie wewnętrzne zakonu: strukturę organizacyjną, regułę (która była pewnym kompromisem między życiem religijnym a wojskowym),zwyczaje, codzienność, odzienie, rytuały przyjmowania nowych członków. Pernoud nie unika detali. Odrębna część poświęcona jest działalności gospodarczej, finansowej i architektonicznej. Autorka ilustruje, jak templariusze, dzięki hojności darczyńców i dzięki swoim własnym inwestycjom i zarządzaniu, stawali się właścicielami wielu komandorii, zarządzali majątkami, pełnili funkcje bankierskie, prowadzili działalność gospodarczą — co z jednej strony wzmacniało ich pozycję, z drugiej — budziło ambicje władców świeckich. Architektura, jak zauważa Pernoud, często bywała mitem: na przykład przekonanie, że wszędzie templariusze budowali okrągłe kościoły, jest przesadą; autorka wskazuje, że przypadków jest kilka, lecz nie stanowią reguły. Kulminacyjnym momentem jest owiany złą sławą proces i kasata zakonu — działania króla Francji Filipa IV („Filip Piękny”) oraz papiestwa. Autorka przedstawia je jako rezultat skomplikowanego splotu czynników: politycznych (potrzeba pieniędzy, długi króla),ambicji władzy świeckiej nad majątkami templariuszy, konfliktów między jurysdykcją papieską a królewską oraz słabości instytucjonalnych, a wreszcie oskarżeń o herezję i praktyki sabatu, które Pernoud uważa za wymyślone, wyolbrzymione lub zmanipulowane w trakcie procesu. Końcowa część dotyczy recepcji templariuszy po ich upadku — symboliki, legend, interpretacji ich dziejów przez kolejne pokolenia (ofiary tyranii?, tajemniczy zakon masoński?, spisek?, na pewno obiekt popularnych mitów). Tu Pernoud stawia na przywrócenie głosu dokumentom głosu (co zresztą można odczytać jako apel o odpowiedzialność historyków. Rzetelność źródłowa jest zresztą znakiem rozpoznawczym książek Pernoud. Badaczka zawsze opiera się na dokumentach - w tym przypadku archiwach, aktach procesów, przepisach zakonu. Jednocześnie – mimo że omawia trudne i czasem niewdzięczne kwestie (struktura zakonu, reguły, administracja, finanse, architektura),czyni to w sposób klarowny dla czytelnika. To, co wyróżnia tę pracę, to niechęć do mitów. Autorka często kontrastuje legendę z dokumentem, starając się rozróżnić, co da się z pewnością udokumentować, a co jest efektem późniejszych przekręceń, symboli, fantazji. Tego rodzaju podejście jest bardzo potrzebne w tematyce templariuszy, ponieważ wokół nich narosło wiele teorii spiskowych, mistycyzmu i sensacyjnych narracji. Oczywiście ze względu na swoją formę i objętość, książka nie może być monografią wyczerpującą. Niektóre aspekty są potraktowane jedynie powierzchownie — np. wewnętrzne konflikty zakonu, różnice regionalne, życie pojedynczego brata / rycerza templariusza, szczegóły duchowości. Czytelnik szukający bardzo szczegółowych analiz znajdzie w niej punkty zaczepienia, ale będzie potrzebował dodatkowych źródeł. Ponadto, chociaż autorka często odnosi się do roli templariuszy w Ziemi Świętej, ich relacji z muzułmanami czy ze światem islamu, te aspekty są raczej tłem, nie głównym wątkiem. Kto chciałby zgłębiać kontakt kulturowy, relacje, wpływ templariuszy na regiony poza Europą Łacińską, może odczuć niedosyt. Ponieważ Pernoud stara się zdystansować od legend, fantasmagorii i mitów, mniej miejsca poświęca analizie tego, dlaczego te mity powstawały, jak były wykorzystywane w literaturze, sztuce, popkulturze. To nie jest krytyka fundamentalna — autorka wyraźnie nie zamierzała tego zrobić dogłębnie — ale jeśli oczekiwać refleksji kulturowej nad mitami templariuszy, należy szukać dalszych lektur. W świecie historiografii temat templariuszy ciągle się rozwija, więc książka Pernoud nie uwzględnia najnowszych odkryć (to naturalne w przypadku krótkiego, popularnonaukowego opracowania). Choć "Templariusze" to przede wszystkim dzieło historyczne, ma również wymiar literacki: język jest elegancki, spokojny, Pernoud potrafi budować narrację bez nadmiernego patosu, ale z widocznym szacunkiem dla postaci i wydarzeń. Jej opisy są nacechowane troską o fakty, ale także – gdy trzeba – o wymiar moralny historii: jakie były konsekwencje pychy władzy, jakie skutki dla zakonu i dla wiernych miały decyzje polityczne, jakie wartości legły u podstaw życia templariuszy. Książka wpisuje się też w szerszy projekt autorki, który polega na rehabilitowaniu Średniowiecza, przeciw stereotypowemu przekonaniu, że był to czas prymitywizmu, fanatyzmu i zamętu. Pernoud pokazuje, że Średniowiecze miało swoje struktury, kulturę, duchowość i że zakony, w tym templariusze, były instytucjami głęboko osadzonymi w ówczesnych realiach społecznych, politycznych i religijnych. Ta książka przypomina, iż historia templariuszy jest wciąż fascynująca — nie dzięki legendom, ale dzięki samej rzeczywistości: ludziom, instytucji, konfliktom, wierzeniom, polityce i zwykłych codziennych obowiązkach zakonników.
Telksinoe - awatar Telksinoe
ocenił na76 miesięcy temu
Intelektualiści Paul Johnson
Intelektualiści
Paul Johnson
💭🧠 Geniusze z brudnymi rękami 💭🧠 🎭 Gatunek: esej historyczno-biograficzny / portrety ludzi-idei
 🌡️ Nastrój: chłodno-dociekliwy, momentami złośliwy, ale często celny
 🎧 Klimat czytania: rozdział dziennie – jak espresso z pieprzem
 ⭐️ Ocena: 6,5/10 — solidna, przenikliwa, miejscami zbyt kąśliwa Paul Johnson robi to, czego wielu autorów się boi — patrzy intelektualistom prosto w oczy.
Nie przez zachwyt, ale przez lupę. Zdejmując aureole, pokazuje, że za wielkimi ideami stoją ludzie z krwi, nerwów i ego. 🧩 Kilka spojrzeń w lekturę 🧩 * Rousseau, Marks, Sartre, Russell – wszyscy jakby za bardzo uwierzyli w siebie. * Johnson nie odkrywa nowych faktów, ale genialnie zestawia idee i charakter, pokazując, jak jedno niszczy drugie. * Jego ironia bywa ostra, lecz często trafia w sedno: tam, gdzie moralność nie nadąża za rozumem. * Momentami czuć kaznodziejski ton, ale trudno mu odmówić racji — wielu „guru” okazało się moralnie nadkruszonych. * Styl: mieszanka eseju i polemiki. Czasem za dużo emocji, ale zawsze coś zostaje w głowie. 🔍 Wytrych pamięci 🔍 „Ludzkość ulepszali ci, którzy nie potrafili ulepszyć samych siebie.”
To nie tylko zdanie z książki — to jej duch. Johnson wyciąga z cienia ludzkie słabości i przypomina, że wielkość intelektu nie znosi próżności. 🧠 Refleksyjnie 🧠 Trudno się z nim nie zgodzić — i właśnie to jest niepokojące.
Johnson często ma rację, ale mówi ją tak, że odbiera miejsce na współczucie.
Jednak jego diagnoza – że moralność nie jest dodatkiem do intelektu, lecz jego testem – brzmi dziś mocno i aktualnie. 💡 Clue / Finalne 💡 Książka jak długa rozmowa z błyskotliwym sceptykiem:
czasem zgryźliwa, czasem przesadzona, ale prawie zawsze trafna.
Warto ją przeczytać choćby po to, by przemyśleć, ilu dzisiejszych „intelektualistów” wciąż nosi w sobie cień Rousseau. 🪞 Dla kogo 🪞 Dla tych, którzy lubią, gdy ktoś potrząsa piedestałem.
Dla czytelników z dystansem – i odpornością na moralny ton. 🧭 Ikony 🧭 📚 – portrety ludzi-idei
 ⚖️ – analiza zamiast adoracji
 💬 – błyskotliwy cynizm
 🧠 – 6,5/10: trafne, choć chwilami zbyt osobiste
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na65 miesięcy temu

Cytaty z książki Rozważania o wojnie domowej

Więcej
Paweł Jasienica Rozważania o wojnie domowej Zobacz więcej
Paweł Jasienica Rozważania o wojnie domowej Zobacz więcej
Paweł Jasienica Rozważania o wojnie domowej Zobacz więcej
Więcej