Gösta Berling

Okładka książki Gösta Berling autora Selma Lagerlöf, 8320538122
Okładka książki Gösta Berling
Selma Lagerlöf Wydawnictwo: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza Seria: Biblioteka Ludowa klasyka
326 str. 5 godz. 26 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Seria:
Biblioteka Ludowa
Tytuł oryginału:
Gösta Berlings saga
Data wydania:
1987-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1987-01-01
Liczba stron:
326
Czas czytania
5 godz. 26 min.
Język:
polski
ISBN:
8320538122
Tłumacz:
Maria Olszańska, Franciszek Mirandola
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gösta Berling w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Gösta Berling



książek na półce przeczytane 1289 napisanych opinii 738

Oceny książki Gösta Berling

Średnia ocen
6,4 / 10
127 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Gösta Berling

avatar
121
87

Na półkach:

Piękny język, piękne historie o tym, jak bardzo jesteśmy niedoskonali. Klimaty szwedzkiej prowincji ponad sto lat temu. Bardzo protestancki sposób pojmowania rzeczywistości.

Piękny język, piękne historie o tym, jak bardzo jesteśmy niedoskonali. Klimaty szwedzkiej prowincji ponad sto lat temu. Bardzo protestancki sposób pojmowania rzeczywistości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
309
306

Na półkach:

"Gösta Berling" to powieść wyłącznie dla tych, którzy gustują w niespiesznej lekturze, w sam raz na ponure, długie jesienne i zimowe wieczory, w hieratycznej prozie, która swoją stylistyką kojarzyć się może z literaturą średniowieczną. Nie ma co ukrywać, to ciężki orzech do zgryzienia i nie zmienia tego nawet fakt, że to książka o miłości.
Tytułowy bohater przecież jest przystojniakiem, wrażliwcem i łamaczem serc. Wystarczy, że spojrzy na kobietę, porozmawia z nią, zatańczy, a ta już traci dla niego głowę. Z wzajemnością zresztą, jako że facet strasznie jest kochliwy. Aczkolwiek nie jest księciem z bajki, bo to obdartus i alkoholik - cóż, nikt nie jest doskonały - ale to wszystko przez to, że cierpi na "ból istnienia".
Nie zdradzając więcej podsumuję to tak. Wyraźnie widać, że Lagerlöf pisała "Göstę Berlinga" będąc myślami w przeszłości, bo książka jest opowieścią o ludziach, z którymi rozminęła się w czasie, a o których pamięć była jeszcze żywa, tyle że u niej ich realny kształt został przykryty płaszczem legendy. Tak, to co przebija w jej książce, to tęsknota za minionym światem, żal, że choć miejsca w których istniał pozostały, to jednak on sam minął bezpowrotnie, choć tak niewiele, wydawałoby się brakowało by go dotknąć. Świat ludzi gwałtownych w uczuciach, ale jednocześnie szczerych, w których wszystko było jasne i występowało w czystej postaci, tak miłość jak i nienawiść. Cóż za naiwność. No i jeszcze ta kwestia grzechu, winy i skruchy, co za staroświeckie pojęcia, nie mówiąc już o braku dosłowności i detaliczności w opisach okrucieństwa, nie wspominając już o zupełnym braku scen erotycznych. Z czym do ludzi?!

"Gösta Berling" to powieść wyłącznie dla tych, którzy gustują w niespiesznej lekturze, w sam raz na ponure, długie jesienne i zimowe wieczory, w hieratycznej prozie, która swoją stylistyką kojarzyć się może z literaturą średniowieczną. Nie ma co ukrywać, to ciężki orzech do zgryzienia i nie zmienia tego nawet fakt, że to książka o miłości.
Tytułowy bohater przecież jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1204
904

Na półkach:

Przeznaczenie, klątwy, boska opatrzność, siły natury i domniemany pakt z diabłem, a w tym wszystkim szwedzka prowincja początków XIX wieku i Gosta Berling - poniekąd czarujący młody proboszcz wypędzony z parafii za zaniedbywanie obowiązków wskutek nadmiernego pijaństwa, i jego miłosne podboje. Oraz liczne opisy przyrody.
Trudno orzec o czym właściwie jest ta książka i po co ona jest. To taka rzecz, która wnosi dokładnie nic - bo ani rozrywki, ani jakiejś nauki, ani choćby przeżyć jakichś głębszych. Jakichkolwiek przeżyć nie wnosi.
Głównie opowiada o grupie utracjuszy (i w tym mi często przypominała "Tortilla Flat" Steinbecka, które też mi nie przypadło do gustu),do tego dochodzi dużo mistyki, gawędziarstwa, poetyckich opisów przyrody, bardzo kwiecistych zdań i niespodziewanych ciągów tytułowego bohatera do samobójstwa, które pojawiają się często całkiem znienacka. Ogółem za logiką działań większości bohaterów trudno jest nadążyć.
Kolejny argument potwierdzający moją autorską tezę, że Noblistów należy podziwiać, ale czytać to już może niekoniecznie. Jakoś kompletnie tego nie czułam.

Przeznaczenie, klątwy, boska opatrzność, siły natury i domniemany pakt z diabłem, a w tym wszystkim szwedzka prowincja początków XIX wieku i Gosta Berling - poniekąd czarujący młody proboszcz wypędzony z parafii za zaniedbywanie obowiązków wskutek nadmiernego pijaństwa, i jego miłosne podboje. Oraz liczne opisy przyrody.
Trudno orzec o czym właściwie jest ta książka i po co...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

785 użytkowników ma tytuł Gösta Berling na półkach głównych
  • 400
  • 372
  • 13
194 użytkowników ma tytuł Gösta Berling na półkach dodatkowych
  • 126
  • 16
  • 13
  • 13
  • 12
  • 8
  • 6

Tagi i tematy do książki Gösta Berling

Inne książki autora

Okładka książki Mistrzowie opowieści. Skandynawska zima Hans Aanrud, Elin Bengtsson, Þórir Bergsson, Minna Canth, Stig Dagerman, Inger Edelfeldt, Karin Erlandsson, Frode Grytten, Viktor Arnar Ingólfsson, Santeri Ivalo, Roy Jacobsen, Jonas Karlsson, Malin Kivelä, Juha-Pekka Koskinen, Selma Lagerlöf, Kim Leine, Óskar Árni Óskarsson, Tiina Raevaara, Ingvild H. Rishøi, Raija Siekkinen, Hjalmar Söderberg, Britta Stenberg, Laila Stien, Tarjei Vesaas, Elin Wägner, Charlotte Weitze
Ocena 6,9
Mistrzowie opowieści. Skandynawska zima Hans Aanrud, Elin Bengtsson, Þórir Bergsson, Minna Canth, Stig Dagerman, Inger Edelfeldt, Karin Erlandsson, Frode Grytten, Viktor Arnar Ingólfsson, Santeri Ivalo, Roy Jacobsen, Jonas Karlsson, Malin Kivelä, Juha-Pekka Koskinen, Selma Lagerlöf, Kim Leine, Óskar Árni Óskarsson, Tiina Raevaara, Ingvild H. Rishøi, Raija Siekkinen, Hjalmar Söderberg, Britta Stenberg, Laila Stien, Tarjei Vesaas, Elin Wägner, Charlotte Weitze
Okładka książki Mistrzowie opowieści o kobiecie. Od Virginii Woolf do Agnieszki Szpili Chimamanda Ngozi Adichie, Margaret Atwood, Ingeborg Bachmann, Lucia Berlin, Dino Buzzati, Radka Denemarková, Tove Jansson, Han Kang, Selma Lagerlöf, Clarice Lispector, Sándor Márai, Herta Müller, Charlotte Perkins Gilman, Edgar Allan Poe, Cora Sandel, Agnieszka Szpila, Ludmiła Ulicka, Virginia Woolf, Xi Xi, Marguerite Yourcenar, Oksana Zabużko
Ocena 6,8
Mistrzowie opowieści o kobiecie. Od Virginii Woolf do Agnieszki Szpili Chimamanda Ngozi Adichie, Margaret Atwood, Ingeborg Bachmann, Lucia Berlin, Dino Buzzati, Radka Denemarková, Tove Jansson, Han Kang, Selma Lagerlöf, Clarice Lispector, Sándor Márai, Herta Müller, Charlotte Perkins Gilman, Edgar Allan Poe, Cora Sandel, Agnieszka Szpila, Ludmiła Ulicka, Virginia Woolf, Xi Xi, Marguerite Yourcenar, Oksana Zabużko
Okładka książki Mistrzowie opowieści. Święta, święta... Hans Christian Andersen, Paul Arène, Lucia Berlin, Elizabeth Bowen, Truman Capote, Angela Carter, Anton Czechow, Fiodor Dostojewski, O. Henry, Langston Hughes, Tove Jansson, Selma Lagerlöf, Laurie Lee, Joaquim Maria Machado de Assis, Irène Némirovsky, Frank O’Connor, Grace Paley, Damon Runyon, Saki, Wolfdietrich Schnurre, Dylan Thomas, Mário de Andrade
Ocena 6,8
Mistrzowie opowieści. Święta, święta... Hans Christian Andersen, Paul Arène, Lucia Berlin, Elizabeth Bowen, Truman Capote, Angela Carter, Anton Czechow, Fiodor Dostojewski, O. Henry, Langston Hughes, Tove Jansson, Selma Lagerlöf, Laurie Lee, Joaquim Maria Machado de Assis, Irène Némirovsky, Frank O’Connor, Grace Paley, Damon Runyon, Saki, Wolfdietrich Schnurre, Dylan Thomas, Mário de Andrade
Okładka książki Mistrzowie opowieści. Skandynawskie lato Naja Marie Aidt, Hans Christian Andersen, Kjell Askildsen, Mikkel Bugge, Stig Dagerman, Tove Ditlevsen, Sophie Elkan, Karin Fossum, Lars Gustafsson, Jónas Hallgrímsson, Tove Jansson, Elísabet Kristín Jökulsdóttir, Juha-Pekka Koskinen, Selma Lagerlöf, Halldór Kiljan Laxness, Rosa Liksom, Astrid Lindgren, John Ajvide Lindqvist, Merethe Lindstrøm, Bodil Malmsten, Harry Martinson, Dorthe Nors, Cora Sandel, Raija Siekkinen, Amalie Skram, Hjalmar Söderberg, Tarjei Vesaas, Kjell Westö
Ocena 7,0
Mistrzowie opowieści. Skandynawskie lato Naja Marie Aidt, Hans Christian Andersen, Kjell Askildsen, Mikkel Bugge, Stig Dagerman, Tove Ditlevsen, Sophie Elkan, Karin Fossum, Lars Gustafsson, Jónas Hallgrímsson, Tove Jansson, Elísabet Kristín Jökulsdóttir, Juha-Pekka Koskinen, Selma Lagerlöf, Halldór Kiljan Laxness, Rosa Liksom, Astrid Lindgren, John Ajvide Lindqvist, Merethe Lindstrøm, Bodil Malmsten, Harry Martinson, Dorthe Nors, Cora Sandel, Raija Siekkinen, Amalie Skram, Hjalmar Söderberg, Tarjei Vesaas, Kjell Westö
Selma Lagerlöf
Selma Lagerlöf
Szwedzka pisarka, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w roku 1909. Międzynarodową sławę zyskała dzięki książce dla dzieci Cudowna podróż (szw. Nils Holgerssons underbara resa genom Sverige) oraz Nagrodzie Nobla w dziedzinie literatury „za obecny w jej pismach wzniosły idealizm, żywą wyobraźnię oraz duchowe postrzeganie”; była pierwszą nagrodzoną kobietą. Inne ważne utwory to Gösta Berling (szw. Gösta Berlings saga),Jerozolima (szw. Jerusalem) i Pierścień generała (szw. Löwensköldska ringen). Większość jej historii dzieje się w krainie Värmland, z tym, że podróż po Europie kontynentalnej zainspirowała na przykład Antikrists mirakler, dziejące się na Sycylii. Ostatnio powstała znana na arenie międzynarodowej adaptacja filmowa utworu Jerozolima. Selma Lagerlöf urodziła się w majątku Mårbacka w Värmlandzie w 1858. Na jej dzieciństwo kładł się cień problemów zdrowotnych z biodrami. Po ukończeniu szkoły zaczęła pracę jako nauczycielka w Landskronie i pracowała w tym zawodzie do około 1895. W tym czasie popularność zdobyła jej pierwsza książka Gösta Berling. Od 1897 utrzymywała się wyłącznie z pisarstwa, odnosząc ogromne sukcesy na tej niwie choćby wspomnianą już książką Cudowna podróż. Za swe pisarskie osiągnięcia dostała w 1909 Nagrodę Nobla. W 1914 Selma Lagerlöf została sama członkiem ciała przyznającego Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury – Akademii Szwedzkiej. Na początku II wojny światowej wysłała swój medal noblowski rządowi Finlandii, aby pomóc mu w zdobyciu pieniędzy na walkę z wojskami radzieckimi. Rząd fiński był tak poruszony gestem, że zdobył pieniądze innymi metodami i zwrócił jej medal. Była bliską przyjaciółką Sophie Elkan. Zachowana korespondencja między nimi nie pozostawia wątpliwości, że ich związek miał charakter homoseksualny. Selma Lagerlöf mieszkała w Sunne, gdzie znajdują się obecnie dwa hotele z jej nazwiskiem. W jej domu znajduje się muzeum. Portret Selmy Lagerlöf od roku 1991 do 2016 znajdował się na szwedzkim banknocie 20-koronowym (w 2016 na nowym banknocie zastąpiła ją Astrid Lindgren).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Młyn na wzgórzu Karl Gjellerup
Młyn na wzgórzu
Karl Gjellerup
„Gdy się babie czegoś zachce, wszyscy diabli nic nie pomogą” Powieść mająca cechy powieści psychologicznej, moralitetu, a nawet horroru z elementami kryminału i powieści detektywistycznej, od czasu do czasu doprawiona dużą szczyptą humoru, który pojawia się tam, gdzie akurat przebywa dziedzic Henryk, zwany Smokiem. Napisana językiem bardzo plastycznym, mocno oddziałuje na wyobraźnię czytelnika, odsłania tajemnice ludzkiego umysłu i daje możliwość dokładnego przyjrzenia się motywom działania bohaterów. Opisy ich nastrojów i konfliktów wewnętrznych przedstawiane są jakby w zwolnionym tempie, przy czym niemal od początku czytelnik ma świadomość nieuchronności tragicznych zdarzeń, które nastąpią w młynie na wzgórzu. Duńska wieś z początków ubiegłego stulecia to miejsce, gdzie ludzie żyją według surowych zasad obowiązujących wyznawców protestantyzmu. Relacje między mieszkańcami porządkuje obyczajne zachowanie i uczciwie wykonana praca. Obraz wsi dopełniają liczne malownicze opisy przyrody, która stanowi również czynnik organizujący tryb życia tej pełnej przesądów, prostej wiejskiej społeczności. W takich okolicznościach zamożny chłop, młynarz Jakub Clausen z malowniczej wyspy Falster, musi sobie radzić ze swoją grzeszną namiętnością do Lizy Vibe, która „wstąpiła na służbę do młyna” i najwyraźniej ma chrapkę na zostanie młynarzową, co stało się całkiem prawdopodobne po śmierci żony młynarza, Chrystyny. Wówczas bowiem młynarz stał się bezbronny, wystawiony na rządzę pokus. „Dopóki żyła żona, istniało jeszcze coś, co go powstrzymywało: mógł popełniać błędy, nawet trudne do naprawienia, ale nie był jeszcze bezradny, nie pozostawał całkowicie w mocy losu”. Ale Chrystyna, zanim umarła, wymogła na swoim mężu przyrzeczenie, że po okresie żałoby zwiąże się z Hanną Christensen, która godnie zastąpi zmarłą nie tylko jako żona, ale przede wszystkim jako matka osieroconego Janka. Autor zbudował tę historię na kontrastach. Przeciwieństwem wyrachowanej, przebiegłej i lubieżnej Lizy kłusowniczanki, jest bogobojna i uduchowiona Hanna; brat Lizy, Peer, kłusownik i domniemany zabójca starego leśniczego, reprezentuje bezprawie, podczas gdy brat Hanny, młody leśniczy Wilhelm, jest uosobieniem prawa i porządku. Ulubione zwierzę Lizy, biały (jak upiór?) kocur Pilatus, wyposażony w „szeroką głowę, podobną w zmierzchu do łba ogromnej żmii”, z której patrzyły groźnie „wielkie, żółte, demoniczne oczy”, stanowi kontrast dla delikatnej Jenny, ukochanej sarenki Hanny. Przy czym Pilatus nie odstępuje swojej pani ani na krok, natomiast Jenny, choć oswojona, przebywa na wolności. Młyn mieści się na wzgórzu, a więc niejako na widoku, zaś rodzinny dom Lizy stoi na bagnach, poza granicami wsi, jakby w odosobnieniu. Nieprzypadkowo. W ten symboliczny sposób autor wskazuje, że nierespektujący prawa kłusownicy, są wyrzuceni poza społeczeństwo, które nie akceptuje ich trybu życia. Najogólniej mówiąc Liza reprezentuje dziką i pierwotną naturę, która folguje zmysłom, a Hanna – moralność i kulturę, które nakazują trzymać zmysły w ryzach. Liza, prawdziwie wiejski wamp, potrzebuje relacji z mężczyznami, prowokuje ich, kusi i zawraca im w głowach, Hanna, która „miała piękną twarzyczkę” i „była ładnych, drobnych kształtów”, skupia się na samodoskonaleniu – dużo czyta, gra na pianinie. Mentalnie Jakubowi bliżej do Hanny, jednak pożądanie wpędza go w orbitę Lizy, a stąd już tylko krok do tragedii. Przyczyną jest zazdrość, która pociąga za sobą zbrodnię, ta zaś wywołuje wyrzuty sumienia, a neurotyczne lęki i halucynacje słuchowe są udziałem nie tylko sprawcy. Kres tym uczuciom kładzie pożar - oczyszczający i porządkujący wszystko ogień, dzięki temu nieoczekiwanemu zbiegowi okoliczności, zbrodnia wychodzi na jaw, zabójca zostaje sprawiedliwie osądzony, a do wsi powoli powraca spokój. Karl Gjellerup to trzeci w tym miesiącu laureat literackiej Nagrody Nobla, którego twórczości wcześniej nie znałam..
Apelajda Sękliwa - awatar Apelajda Sękliwa
oceniła na71 rok temu
Dziewczę ze słonecznego wzgórza Bjørnstjerne Bjørnson
Dziewczę ze słonecznego wzgórza
Bjørnstjerne Bjørnson
Historia o życiu norweskich chłopów z końca XIX wieku. W sąsiedztwie, na wsi żyje dwoje młodych ludzi - Synnøve i Torbjørn (w wydaniu z Wolnych Lektur ich imiona zapisano po szwedzku, Synnöwe i Torbjörn - czyżby kolejne tłumaczenie z niemieckiego zamiast z oryginału? Ktoś coś?) Synnøve jest dziewczynką z dobrego domu, jej rodzice wychowali ją w duchu religijności, jest też niezmiernie piękna, nieziemsko dobra i generalnie cała wieś uważa ją za anioła. Z kolei Torbjørn to dzikie półdiablę, nie słucha ojca, pakuje się w bójki etc. itp. Torbjørnowi podoba się Synnøve, ale wszyscy mu tłumaczą, że nic z tego nie będzie, bo najwspanialsza panna we wsi nie weźmie takiego łobuziaka. Podobał mi się pomysł z mówiącą przyrodą, doceniam rolę tej opowieści w budowaniu norweskich uczuć patriotycznych, ale w sumie to jakoś nie czuję się porwana przez pana Bjørnsona (tak wiem, kręcę nosem noblistę, ale cóż, po moich przeżyciach z Olgą Tokarczuk to nie pierwszy raz). Wszystko dzieje się bardzo szybko, brakowało mi czasu na zżycie się z postaciami. Czułam duży dyskomfort przy scenach, gdzie rodzice biją dzieci albo gdy Torbjørn katuje konia. Męczące było dla mnie mocno to, jak żyją mieszkańcy książkowej wsi. Nikt nie mówi nic wprost, komunikacja odbywa się za pomocą utartych schematów, każdemu drobnemu gestowi – nawet skinięciu głową sąsiadowi czy powiedzeniu „Dzień dobry” – przypisuje się mnóstwo głębokich znaczeń. Wszystko jest tak koszmarnie skodyfikowane, że oszalałabym tam po tygodniu i uciekła, albo zostałabym wygnana do lasu, bo źle spojrzałam w lewo zamiast w prawo. Nawet nasze Lipce w porównaniu wydają się liberalne i kipiące życiem, współczuję tym biednym norweskim chłopom. Chyba najbardziej emocjonalna była historia o parze, która nie może wziąć ślubu, bo pannę młodą obiecano komuś innemu. Cała reszta wydała mi się taka zimna, a przemiana wewnętrzna Torbjørna jest mocno na siłę – toż on jest totalnym redflagiem! Uciekaj od niego, Synnøve!
Renegi Grene - awatar Renegi Grene
ocenił na78 miesięcy temu
Barabasz Pär Lagerkvist
Barabasz
Pär Lagerkvist
Interesująca fantazja na temat Barabasza, który, jak na zbója, objawia niezwykłą empatię wobec Ukrzyżowanego, dla mnie jednak lekko niewiarygodną, a może nawet i dwuznaczną, choć jego sytuacja nie była do pozazdroszczenia – ocalał, aby inny umarł. Bardziej odpowiada mi jednak niepewność Herberta z wiersza „Domysły na temat Barabasza” - poeta nie miał odwagi domniemywać żadnych opcji ocalonego: „Co stało się z Barabaszem? Pytałem nikt nie wie Spuszczony z łańcucha wyszedł na białą ulicę (…) A Barabasz być może wrócił do swojej bandy W górach zabija szybko rabuje rzetelnie Albo założył warsztat garncarski I ręce szklane zbrodnią czyści w glinie stworzenia Jest nosiwodą poganiaczem mułów lichwiarzem właścicielem statków - na jednym z nich żeglował Paweł do Koryntian lub - czego nie można wykluczyć - stał się cenionym szpiclem na żołdzie Rzymian”. Żeby "zaspoilerować" Lagerkvista: ktoś się wywinął od krzyża i…. nie, nie staje się jednym z chrześcijan ani formalnie, ani faktycznie - choć w chwili próby nawet zaprze się niczym św. Piotr - ale tak czy inaczej dzieli ich los. Wydaje się, że Barabasz nie jest w stanie zrozumieć tego, co się stało, czyli głębszego sensu. Wobec tego pozostaje mu tylko może nie retoryczne, ale na pewno nie na jego rozum przecież, pytanie „Dlaczego on, a nie ja”…. Owszem, dobrze ta nowela jest napisana i nieźle się czyta. Niemniej nie jest to jednak arcydzieło – nawet jeśli do mnie po prostu nie trafiło. Ot, opowiastka o niepokojach egzystencjalno-duchowych kogoś prostego umysłu, kto odstąpił od złej ścieżki życia, ale Los o nim nie zapomniał. Autorowi chwała zaś, że ze swego bohatera nie uczynił jakiegoś ortodoksyjnego wyznawcy. Skoro już przy tym temacie jesteśmy, zwróciłbym uwagę na polską książkę „Według Judasza. Apokryf” Henryka Panasa (wg mnie o wiele lepszą niż ta, choć Autor nie był noblistą). Nie jest to żadna apologia Judasza, ale odważna, piekielnie inteligentna, próba napisania jego historii, oraz Jezusa i Marii Magdaleny, zupełnie od nowa, a przede wszystkim - wbrew Ewangeliom. Bo Iskariota to mędrzec, po cichu finansujący całą tę wywrotową grupkę, a ponadto rywal przywódcy jako bezgranicznie zakochany w Marii z Magdali…. BTW: Nie czas na nowe wydanie…? Acha, nieco tylko słabsza jest dosyć dawna, acz jakby coraz bardziej aktualna, rzecz Adama Wiśniewskiego-Snerga „Według łotra”… No dobrze, spróbuję coś innego Autora, niech to będzie „Kat” albo i „Karzeł”. Zło jednak bywa ciekawsze niż dobro, oczywiście jedynie w literaturze…. Najlepsze cytaty „Wybór zadziwił przede wszystkim samego Barabasza.(…) Dlaczego więc tutaj stał? Nie znał przecież tego Człowieka, nie miał z Nim nic wspólnego. Dlaczego znalazł się na Golgocie, on, który został uwolniony?”. „Jakże można wydawać takie wyroki? To przecież jasne, że ten Człowiek jest niewinny”. „Tak, to na pewno Jego matka. Na pewno współczuła z Nim najgłębiej; zdawała się jednak wyrzucać Mu, że zawisł oto na krzyżu, że doszło do tego, iż Go ukrzyżowali”. „Wskazując Barabasza, szepnęła coś Matce. Matka przystanęła i spojrzała na niego wzrokiem, w którym nie było nienawiści, lecz tak rozpaczliwy smutek, iż nie mógł się łudzić, że kiedykolwiek to spojrzenie zapomni”. „ – Jakiż Mesjasz dalby się ukrzyżować! Słyszał ktoś podobne brednie?”. „Pod osłoną ciemności zabrali ukochanego Mistrza, którego wielbili, aby móc później rozpowiadać, że zmartwychwstał właśnie tak, jak to sam przepowiadał”. „Początkowo czuła się nieco urażona, ale cóż, mój Boże, mężczyźni są zawsze niewdzięczni, jeśli się im nie odmówi tego, czego pożądają”. „Kiedy Barabasz wrócił do swoich towarzyszy, wydał im się tak zmieniony, że ledwo go poznali. Zdawało się, że nic go nie pociąga”. „Nie okazał też większego zapału nawet podczas napadu na posterunek rzymski przy promie, mimo że walczył z ludźmi, którzy omal go nie ukrzyżowali”. „Wzbudzał niechęć. Towarzysze wcale się nie cieszyli, że wrócił, że znowu jest z nimi. W gruncie rzeczy przestał do nich należeć. Na wodza już się nie nadawał. Nie nadawał się też do niczego innego. Właściwie był już niczym”. „On sam daleki był od okrucieństwa. Twardy i okrutny był system, nie on”. „Nie mamy prawa go sądzić. Wszyscyśmy pełni wad i ułomności i nie dla naszych zasług Pan się nad nami lituje. Nie mamy prawa potępiać człowieka za to, że nie ma Boga, któremu by służył”. PS „Quo vadis” najlepiej jednak się udało Sienkiewiczowi…
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na611 miesięcy temu
Victoria Knut Hamsun
Victoria
Knut Hamsun
„Victoria” to jedna z tych książek Hamsuna, które z pozoru wyglądają na klasyczną, XIX-wieczną tragiczną miłość rodem z romantyzmu – a jednak czyta się ją zupełnie inaczej, niż sugerowałaby fabuła streszczona w dwóch zdaniach. Historia pozornie prosta: syn młynarza i córka posiadacza ziemskiego. Klasowa przepaść, wzajemne pożądanie, upokorzenia, dumna odmowa podporządkowania się konwenansom, cierpienie obojga i tragiczne zakończenie. Można by powiedzieć – kolejny raz „miłość ponad podziałami, która kończy się źle”. Ale Hamsun robi z tego coś znacznie bardziej drapieżnego i niejednoznacznego.Największą siłą powieści (i powodem, dla którego daję solidne 8/10) jest to, że Hamsun ani przez moment nie staje po stronie „słusznej” lewicowej wrażliwości, mimo że temat krzyczy o takie odczytanie. Mamy tu: zero ckliwego litowania się nad „uciśnionymi”, brak jakiejkolwiek gloryfikacji prostego ludu jako moralnie lepszego, brak romantyzowania biedy i „naturalności” chłopskiego pochodzenia, brak oskarżania arystokracji / bogatych jako klasy z definicji zepsutej. Hamsun po prostu patrzy na swoich bohaterów z pewnego dystansu – okrutnego, ale uczciwego. Victoria jest histeryczna, próżna, kapryśna i okrutna. Johannes jest egoistyczny, megalomański, słaby i teatralny. Oboje są tragiczni, ale żadne z nich nie jest „ofiarą systemu” w tym ckliwym, współczesnym sensie. Są ofiarami własnych charakterów, pychy, nieumiejętności życia i tej chorej, koncepcji miłości, którą sami sobie wmówili. To właśnie ta odmowa wpisania się w lewicową narrację o „uciśnionych kontra ciemięzcy” sprawia, że książka po ponad 120 latach wciąż zachwyca. Hamsun nie pociesza czytelnika, nie głaszcze po głowie żadnej ze stron sporu klasowego, nie daje łatwej moralności. Po prostu pokazuje ludzi takich, jacy są – paskudni, słabi, wzniosły i żałośni jednocześnie. Językowo to wciąż ten sam Hamsun – krótkie, cięte zdania, niesamowita zdolność do pokazywania stanów wewnętrznych w kilku słowach, pejzaże, które są prawie postaciami. Końcówka potrafi naprawdę zaboleć, ale nie dlatego, że jest melodramatyczna, tylko dlatego, że jest sucha i bezlitosna.Słabsze strony? Momentami Johannes irytuje swoją pozerstwem i egzaltacją tak bardzo, że trudno mu współczuć. Niektórzy czytelnicy uznają to za wadę książki – ja uznaję za celowy zabieg. Podsumowując: Bardzo dobra, gorzka, niepokorna powieść. Hamsun nie klęka przed ideologią lewicową – i właśnie dlatego „Victoria” w 2026 roku wciąż potrafi zachwycić. Za ten intelektualny i moralny kręgosłup – duży szacunek.
Janszklanko - awatar Janszklanko
ocenił na829 dni temu
Dom i świat Rabindranath Tagore
Dom i świat
Rabindranath Tagore
Dom i świat Rabindranatha Tagore’a to jedna z najważniejszych powieści literatury indyjskiej XX wieku – dzieło subtelne, wielowarstwowe, ukazujące napięcia między jednostką a zbiorowością, między rozumem a emocją, między miłością a polityką. Tagore, jako myśliciel i poeta, konstruuje historię rozpiętą między intymnością a historią, budując dramat trojga bohaterów w cieniu narastającego nacjonalizmu w Bengalu początku XX wieku. Akcja rozgrywa się na tle realnych wydarzeń: decyzji brytyjskiego rządu o podziale Bengalu i narodzin ruchu Swadeshi – protestu przeciwko importowi brytyjskich towarów. W centrum opowieści znajdują się: Nikhil – wykształcony, liberalny właściciel ziemski, jego żona Bimala, dotąd żyjąca w domowym zaciszu, oraz Sandip – charyzmatyczny nacjonalista i agitator. Konflikt nie jest jedynie ideologiczny; to głęboko osobisty dramat moralny, uczuciowy i duchowy. Nikhil pragnie, by jego żona odkryła świat zewnętrzny i sama odnalazła prawdę. Sandip z kolei wykorzystuje jej naiwność i pociąga ją ku radykalizmowi. Bimala staje się nieświadomym narzędziem w rękach ideologii, co prowadzi do tragedii. Tagore ukazuje niebezpieczeństwa fanatyzmu. Sandip, choć mówi w imię wolności, w istocie dąży do dominacji i przemocy. Nikhil zaś reprezentuje głos sumienia – wiarę w rozwój duchowy, tolerancję i odpowiedzialność. Powieść nie tylko przestrzega przed nacjonalizmem pozbawionym refleksji, ale też pyta o miejsce kobiet w społeczeństwie, o prawo do samodzielności i wolności myślenia. Bimala – początkowo bierna – przechodzi bolesną drogę, uczy się widzieć nie tylko to, co nęcące, ale i to, co destrukcyjne. Jej przemiana – choć tragiczna – niesie w sobie ważne przesłanie: wolność to nie tylko wyjście z zamknięcia, ale też zdolność do krytycznej refleksji. Tagore nie daje prostych odpowiedzi – zostawia czytelnika w moralnym niepokoju. Powieść stawia pytania: czy cel zawsze uświęca środki? Czy w imię narodu można zrezygnować z prawdy, miłości, sumienia? Dom i świat to nie tylko opowieść o Indiach, ale uniwersalna przypowieść o ludziach, którzy w starciu z ideologią muszą odnaleźć siebie. Jej aktualność dziś – w świecie podziałów i radykalizacji – pozostaje niepodważalna.
Bratyslawski - awatar Bratyslawski
ocenił na108 miesięcy temu
Uczta Babette Karen Blixen
Uczta Babette
Karen Blixen
Wybitne opowiadania! Każde zupełnie odmienne, a czyta się je z niesłabnącym zaciekawieniem od początku do końca. Po czym trzeba złapać oddech — chwilę zadumy nad kolejami życia bohaterów, nieuchronnością czy zrządzeniem wręcz losu, jakimś przedziwnym domknięciem, klamrą ( p r z e z n a c z e n i e m ?) — tudzież przemyśleć odniesienia do cytowanych lektur po swojemu. To daje radość. Radość z czytania, odkrytych kontekstów. K.Blixen, prócz kunsztownego języka (wielka wartość tego zbioru),obdarza nas mądrością prawdziwie dojrzałej pisarki (to jej ostatnia książka). A więc w odpowiednich miejscach stawia właściwą ocenę, w kilku słowach plastycznie opisuje bohaterów, a los ludzki przedstawia jak w przypowieściach, alegorycznie i w majestacie Siły Wyższej, z którą się Człowiek mierzy. Wreszcie pada parę genialnych konstatacji — zupełnie odkrywczych — przynajmniej dla mnie. Przypuszczam, że tam gdzie młodość może K.Blixen nie dowierzać, deprecjonować, kwestionować jej logikę (przejrzałam kilka wcześniejszych recenzji :) — tam starszy czytelnik zostaje olśniony orientując się, jak dziwaczny czasem determinizm każe podejmować zgoła paradoksalne decyzje. A jednak pozostają one w zgodzie z sumieniem i rozumiemy, że były wręcz konieczne. Kto zdecydował o losie tych osobliwych bohaterów — oni sami czy ,,tak musiało się zdarzyć’’, by wszystko miało sens, i pozostało nieprzeniknione.
Hanzadonna - awatar Hanzadonna
oceniła na107 miesięcy temu
Panna Julie August Strindberg
Panna Julie
August Strindberg
To jedno z kluczowych dzieł przełomu XIX i XX wieku, wpisujące się w nurt wczesnego modernizmu oraz psychologicznego naturalizmu. Tekst ten stanowi nie tylko istotny głos w debacie o relacjach płciowych i strukturze klasowej, ale także manifest artystyczny. Jest to świadectwo odejścia od konwencji dramatycznych epoki realizmu na rzecz nowoczesnych form ekspresji. Strindberg, łącząc wpływy Darwina, Freuda i Nietzschego, stworzył dramat oparty na teorii walki o byt, głęboko zakorzeniony w idei biologicznego i społecznego determinizmu.Strukturalnie „Panna Julia” jest dramatem jednego aktu, co stanowi świadome zerwanie z klasyczną strukturą pięcioaktową i formę eksperymentu teatralnego.Czas akcji to zaledwie kilka godzin nocnych, a miejscem akcji jest kuchnia w posiadłości ziemiańskiej, zgodnie z zasadą jedności czasu i miejsca. Strindberg konstruuje postaci w sposób, który łączy naturalistyczny determinizm z protoegzystencjalnym rozdarciem. Główne motywy są silnie powiązane z teoriami autora i ówczesną myślą naukową, co część czytelników może oburzać. Seksualność w dramacie obecna jako impuls destrukcyjny. Nie ma charakteru romantycznego, lecz instynktowny i brutalny. Namiętność zaś nie prowadzi do zbliżenia, lecz do destrukcji ,zarówno psychicznej, jak i społecznej. Znamienny jest również motyw natury: Strindberg wielokrotnie przyrównuje bohaterów do zwierząt. Julia śni o upadku ptaka, Jan wspomina swoje dziecięce sny o wspinaczce. Te metafory wskazują na darwinistyczny kontekst. Świat jawi się w dramacie jako pole nieustannej walki o przetrwanie, w którym słabi (psychicznie, społecznie, płciowo) zostają wyeliminowani. Nie dziwi więc, że tekst był cenzurowany, oskarżany o obsceniczność i mizoginię, a jednocześnie uznawany za jedno z najważniejszych osiągnięć europejskiego dramatu psychologicznego. Autor nie daje jednoznacznych odpowiedzi, nie moralizuje. Stawia pytania, które nie tracą aktualności. Jego dramat nieustannie zmusza do refleksji nad miejscem jednostki w strukturze społecznej, nad granicami wolności i odpowiedzialności oraz nad destrukcyjną siłą tłumionych namiętności.
Efemerycznoscchwil - awatar Efemerycznoscchwil
ocenił na88 miesięcy temu
Pan. Z papierów porucznika Thomasa Glahna Knut Hamsun
Pan. Z papierów porucznika Thomasa Glahna
Knut Hamsun
„Pan” Knuta Hamsuna - To klasyczna, dość krótka powieść psychologiczna z 1894 r. Główny bohater – porucznik Thomas Glahn – mieszka samotnie w chatce na odludziu w norweskiej głuszy, poluje, żyje blisko natury i wpada w intensywny, toksyczny, pełen namiętności i zazdrości romans z dziewczyną o imieniu Edvarda. Styl Hamsuna jest poetycki, impresjonistyczny, trochę dziwny i bardzo sensualny – dużo opisów natury, wewnętrznych stanów, melancholii i dzikości uczuć. Czyta się dość szybko, ale zostawia mocne wrażenie (miłość, pożądanie, samotność, destrukcja). Idealnie rezonuje z tematem bycia singlem i gonitwy myśli – Glahn też jest samotny i pogubiony w swoich emocjach. Knut Hamsun poza Norwegią cieszył się największą popularnością przede wszystkim w dwóch krajach, gdzie jego książki sprzedawały się w ogromnych nakładach i miały wielki wpływ literacki: Niemcy – absolutny numer 1 - To kraj, w którym Hamsun od lat 90. XIX wieku odniósł największy sukces komercyjny i krytyczny. Jego powieści (szczególnie Pan, Głód, a później Błogosławieństwo ziemi) były bestsellerami, tłumaczonymi i wydawanymi masowo. Popularność była tak duża, że w okresie międzywojennym i podczas II wojny światowej był wręcz „ulubionym” norweskim autorem w Niemczech (choć z powodów ideologicznych, które później bardzo mu zaszkodziły). Do dziś jego klasyki są tam regularnie wznawiane. 2. Rosja (i dawny Związek Radziecki) - Drugi kraj z największą popularnością – szczególnie przed II wojną światową. Nawet po wojnie (mimo kontrowersji) książki Hamsuna nadal ukazywały się i znajdowały czytelników w ZSRR. Dlaczego o tym pisze, bo to pierwsza, a to już moja czwarta, powieść autora, w której czuć taki trochę, niemiecko - rosyjski nihilizm., który znamy z lektury tamtejszych literatur. Wcześniejsze, przeczytane przeze mnie, trzy powieści pisarza, były bardziej idealistyczne, dlatego bardziej mi się podobały. Zrealizowano cztery adaptacje filmowe: Pan (1922),Pan (1927),Pan (1962) i Pan (1995). Książka, przeczytana w ramach marcowego wyzwania czytelniczego.
Janszklanko - awatar Janszklanko
ocenił na714 dni temu
Spowiedź szaleńca August Strindberg
Spowiedź szaleńca
August Strindberg
„...wczorajsza prawda zmienia się w jutrzejszą bzdurę”. Autobiograficzna powieść Strindberga o piętnastu latach jego burzliwego związku z pierwszą żoną, Siri von Essen (książkowa Maria). Wydaje się być przejmującym lamentem zgorzkniałego mężczyzny, wykorzystywanego i ciężko doświadczonego przez zepsutą i samolubną kobietę. Na ile jest prawdziwa? – trudno powiedzieć, gdyż z rozmysłem uwzględnia wyłącznie jeden punkt widzenia. W tym głośnym konflikcie małżeńskim, plotkarska opinia publiczna żywiąca się życiem innych, stanęła po stronie pani Strindbergowej, toteż dla Strindberga „Spowiedź szaleńca” była tym, czym dla dzisiejszych celebrytów uwikłanych w trudne związki, jest oświadczenie na Facebooku lub Instagramie. Zanim przystąpił do opisywania swoich relacji z późniejszą żoną, Strindberg poświęcił kilka stron powieści na wspomnienia z lat wcześniejszych. Okazuje się, że był on człowiekiem bezpruderyjnym. Dostrzegał wady moralne niektórych kobiet, lecz mu one nie przeszkadzały. Nie tylko akceptował te kobiety, ale nawet idealizował je i adorował. Można zatem rzec, że świadomie oszukiwał siebie bardziej, niż kiedykolwiek zrobiła to jego żona z pierwszego małżeństwa. Co nie oznacza, że opisane przez Strindberga cierpienie, jest z tego powodu mniej bolesne. Oczywiście nie jest. Tyle że wiedząc o tym, trudniej mu współczuć. Książka w absolutnie kapitalny sposób opisuje szaloną miłość Strindberga i przewrotność Siri von Essen. Biorąc pod uwagę tematykę związaną z homoseksualizmem i biseksualizmem (kobiet - w tym przypadku),aż trudno uwierzyć, że została napisana w XIX wieku. „Spowiedź szaleńca” to powieść świetna, ale ciężko się ją czyta. Tyle w niej niegodziwości, dziwactw i niepokoju, że czasem trudno to nagromadzenie perwersji wytrzymać. Jednak Strindberg jest pisarzem wybitnym, co widać zwłaszcza wtedy, gdy z finezją opisuje, jak wszystko bierze w łeb. Wielki samozwańczy pesymista, że tak powiem.
Apelajda Sękliwa - awatar Apelajda Sękliwa
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Gösta Berling

Więcej
Selma Lagerlöf Gösta Berling Zobacz więcej
Więcej