Historia polityczna Polski 1989-2015

Okładka książki Historia polityczna Polski 1989-2015 autora Antoni Dudek, 9788324034680
Okładka książki Historia polityczna Polski 1989-2015
Antoni Dudek Wydawnictwo: Znak historia
720 str. 12 godz. 0 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2016-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-01
Liczba stron:
720
Czas czytania
12 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324034680
Średnia ocen

8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Historia polityczna Polski 1989-2015 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Historia polityczna Polski 1989-2015



książek na półce przeczytane 631 napisanych opinii 268

Oceny książki Historia polityczna Polski 1989-2015

Średnia ocen
8,2 / 10
105 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Historia polityczna Polski 1989-2015

avatar
655
313

Na półkach: , , ,

Pozycja idealna, aby przypomnieć sobie/poznać najnowszą polityczną historię Polski. Autor dokładnie opisuje procesy, decyzje i życie polityczne III RP. W szkole tego nie uczą, starsi pewnie nie wszystko pamiętają dlatego warto przeczytać. Mnie ta lektura pomogła usystematyzować wiedze i wszystko sobie poukładać.

Pozycja idealna, aby przypomnieć sobie/poznać najnowszą polityczną historię Polski. Autor dokładnie opisuje procesy, decyzje i życie polityczne III RP. W szkole tego nie uczą, starsi pewnie nie wszystko pamiętają dlatego warto przeczytać. Mnie ta lektura pomogła usystematyzować wiedze i wszystko sobie poukładać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
52
43

Na półkach:

[+] Rzetelna, pełna akademicko podanej, ale w sposób przystępny wiedzy
[+] Bardzo bogata bibliografia
[+] Tabele, statystyki i komentarze dotyczące wyników wyborów

[-] Zwłaszcza pod koniec widać braki w korekcie
[-] Wiemy, że SLD jest formacją postkomunistyczną, nie trzeba tego ciągle powtarzać

10/10, lepszego podręcznika historii politycznej Polski dotąd nie było.

[+] Rzetelna, pełna akademicko podanej, ale w sposób przystępny wiedzy
[+] Bardzo bogata bibliografia
[+] Tabele, statystyki i komentarze dotyczące wyników wyborów

[-] Zwłaszcza pod koniec widać braki w korekcie
[-] Wiemy, że SLD jest formacją postkomunistyczną, nie trzeba tego ciągle powtarzać

10/10, lepszego podręcznika historii politycznej Polski dotąd nie było.

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
509
469

Na półkach:

Przeczytałem w ostatnim czasie wiele książek o najnowszej historii Polski, toteż niniejszą pozycję Antoniego Dudka od lat odkładałem na później. Niesłusznie - praca znanego historyka nie jest bowiem - wbrew tytułowi - podręcznikowym wyliczeniem najważniejszych faktów.

Autor nie stroni od własnej oceny opisywanych wydarzeń zachowując przy tym maksymalny obiektywizm, a co jest chyba największą wartością tej książki, nie ogranicza się jedynie do opisu działań politycznych - zmian premierów, ministrów, kryzysów rządowych itp., ale sporo miejsca poświęca na przybliżenie zmieniających się nastrojów społecznych, kwestii ekonomicznych, a przecież miały one niebagatelny wpływ na stabilność władzy w III RP.

"Historia..." jest też ciekawym kontrapunktem dla popularnej serii Roberta Krasowskiego o początkach III RP - na pewno styl pisania Antoniego Dudka jest mniej kwiecisty, niemniej ma on nieco inne (mniej łaskawe dla Wałęsy i Kaczyńskiego zwłaszcza :) spojrzenie na pewne sprawy, słowem fanom serii RK warto polecić niniejszą pozycję w szczególności.

Mam nadzieję, że autor będzie kontynuował ten cykl i rozbuduje jeszcze opisy zwłaszcza wydarzeń po 2007 roku w miarę jak historia pozwoli na opowiedzenie o nich na chłodno i z dystansu.

Przeczytałem w ostatnim czasie wiele książek o najnowszej historii Polski, toteż niniejszą pozycję Antoniego Dudka od lat odkładałem na później. Niesłusznie - praca znanego historyka nie jest bowiem - wbrew tytułowi - podręcznikowym wyliczeniem najważniejszych faktów.

Autor nie stroni od własnej oceny opisywanych wydarzeń zachowując przy tym maksymalny obiektywizm, a co...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

523 użytkowników ma tytuł Historia polityczna Polski 1989-2015 na półkach głównych
  • 361
  • 138
  • 24
79 użytkowników ma tytuł Historia polityczna Polski 1989-2015 na półkach dodatkowych
  • 46
  • 16
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Między propagandą sukcesu a krachem gospodarczym. Polska dekady Gierka (1970-1980) w ujęciu regionalnym Jerzy Autuchiewicz, Sebastian Drabik, Antoni Dudek, Adam Dziuba, Anna Maria Jackowska, Dawid Keller, Mateusz Kubicki, Arkadiusz Kutkowski, Marcin Markiewicz, Konrad Rokicki, Krzysztof Sychowicz, Bogusław Tracz
Ocena 0,0
Między propagandą sukcesu a krachem gospodarczym. Polska dekady Gierka (1970-1980) w ujęciu regionalnym Jerzy Autuchiewicz, Sebastian Drabik, Antoni Dudek, Adam Dziuba, Anna Maria Jackowska, Dawid Keller, Mateusz Kubicki, Arkadiusz Kutkowski, Marcin Markiewicz, Konrad Rokicki, Krzysztof Sychowicz, Bogusław Tracz
Okładka książki Dekada Jaruzelskiego. Z historii politycznej PRL 1980–1989/90 Witold Bagieński, Sebastian Drabik, Antoni Dudek, Przemysław Gasztold Seń, Jacek Jędrysiak, Marek Kornat, Tomasz Kozłowski, Tomasz Krok, Rafał Łatka, Tomasz Leszkowicz, Sebastian Ligarski, Krzysztof Madej, Grzegorz Majchrzak, Tomasz Pączek, Patryk Pleskot, Michał Przeperski, Tadeusz Ruzikowski, Robert Spałek, Jakub Szumski, Daniel Wicenty, Grzegorz Wołk, Piotr Zwierzchowski
Ocena 7,7
Dekada Jaruzelskiego. Z historii politycznej PRL 1980–1989/90 Witold Bagieński, Sebastian Drabik, Antoni Dudek, Przemysław Gasztold Seń, Jacek Jędrysiak, Marek Kornat, Tomasz Kozłowski, Tomasz Krok, Rafał Łatka, Tomasz Leszkowicz, Sebastian Ligarski, Krzysztof Madej, Grzegorz Majchrzak, Tomasz Pączek, Patryk Pleskot, Michał Przeperski, Tadeusz Ruzikowski, Robert Spałek, Jakub Szumski, Daniel Wicenty, Grzegorz Wołk, Piotr Zwierzchowski
Okładka książki Utopia nad Wisłą. Historia Peerelu Antoni Dudek, Zdzisław Zblewski
Ocena 7,5
Utopia nad Wisłą. Historia Peerelu Antoni Dudek, Zdzisław Zblewski
Antoni Dudek
Antoni Dudek
Prof. dr hab. Antoni Kazimierz Dudek – polski politolog, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej. Zajmuje się najnowszą historią polityczną Polski oraz jej współczesnym systemem politycznym. Autor i współautor kilkunastu książek oraz kilkuset artykułów poświęconych przede wszystkim historii najnowszej, w latach 2002–2009 był członkiem redakcji półrocznika „Pamięć i Sprawiedliwość”. Publikował m.in. w tygodniku „Wprost” oraz w „Rzeczpospolitej” i „Dzienniku”. Na antenie TVP Historia od maja 2007 do maja 2009 prowadził program publicystyczny Kulisy III RP. Był konsultantem kilku filmów dokumentalnych i seriali telewizyjnych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Umówmy się na Polskę Maciej Kisilowski
Umówmy się na Polskę
Maciej Kisilowski praca zbiorowa Anna Wojciuk
Debata polityczna często koncentruje się u nas na wątkach personalnych: kto, kogo, za kogo, przez kogo, zamiast kogo, wsadził, oskarżył, obraził, zgasił. To są najczęściej przewijające się zwroty. Z dekadę temu wziąłem sobie do ręki programy najważniejszych partii i zdałem sobie sprawę, że to są puste karteluszki i naiwne hasła dla maluczkich. Każdy nosi na sztandarach: silna rodzina, silna Polska, nowoczesność, rozwój. Tych haseł możemy sobie mnożyć, ale to są w zasadzie cele, a nijak nie określa się dróg, w jaki sposób mamy dotrzeć do tej arkadii. Program "się napisze" jakoś przed wyborami i jakoś to będzie. Są jednak wyjątki i takim właśnie wyjątkiem jest książka: Umówmy się na Polskę. W książce tej autorzy postawili sobie za cel w toku dyskusji pomiędzy osobami z różnych stron dzisiejszego sporu politycznego stworzyć nowy model polityczny, ale w oparciu o model dzisiaj istniejący, który pozwoliłby na to, żeby różnorodność naszego kraju nie stanowiła więcej przeszkody i wroga, którego należy docisnąć i stłamsić po wygraniu wyborów, ale by różnorodność była wartością samą w sobie, dzięki której poszczególne części kraju mogą w pewnych obszarach samodzielnie decydować o organizacji życia, finansów, edukacji, czy aborcji. Moim zdaniem jest to bardzo ciekawa i pouczająca lektura. Moim zdaniem nie jest celem tej lektury, by łapać się sztywno proponowanego rozwiązania, ale by spróbować wyjść poza obecnie istniejące ramy i zastanowić się, czy nie byłoby lepiej wziąć je w nawias i zmodyfikować. Czy na pewno wszystkie decyzje muszą być podejmowane centralnie w Warszawie. Pamiętam rozmowę z jednym przewodnikiem na zamku Chojnik, który wspomniał tylko na marginesie, że najgorszą tragedią w naszych dziejach był fakt, że stolica znalazła się tak daleko na wschodzie w regionie tak zapóźnionym cywilizacyjnie. Słowa te brzmiały bardzo pejoratywnie i były oczywistym atakiem. Myślę, że jednak możemy z nich wyciągnąć wniosek trochę bardziej neutralny, żaden region nie powinien mieć wyłącznego prawa narzucania swojej woli we wszystkich obszarach życia, nawet, a może tym bardziej, jeśli to jest stolica. Może to brzmi jak ułuda, ale popatrzmy na inne kraje w Europie i na świecie, to nie wszędzie jest ułudą i działa. Jak to wspominał Tomasz Judym w Ludziach bezdomnych. Dzisiejsza wasza utopia jutro będzie rzeczywistością. Tego Wam i sobie życzę: Bądźmy realistami i oczekujmy niemożliwego.
Jacek Kafel - awatar Jacek Kafel
ocenił na91 miesiąc temu
Kapitał w XXI wieku Thomas Piketty
Kapitał w XXI wieku
Thomas Piketty
TLDR: Książka główną tezę przedstawia już na wstępie, brzmi ona następująco: stopa zwrotu z inwestycji (kapitału) przekracza wzrost gospodarczy. Logiczną konsekwencją tego jest postępująca akumulacja majątku w rękach tych, którzy go posiadają (np. poprzez dziedziczenie) - tort rośnie w pewnym tempie, ale, jeśli mój majątek rośnie w szybszym, to mam coraz większy kawał(-eczek) tego tortu. Jeśli interesuje cię rozwinięcie tej tezy, podparcie jej o dane historyczne, oraz dyskusja o jej implikacjach to czyta się to jak kryminał. Wersja długa: Gdy my przechodziliśmy transformację ustrojową, na świecie tryumfował paradygmat neoliberalny (w wersji Reagana i Thatcher). Ukształtował on wygląd debaty ekonomicznej w Polsce na następne dekady do tego stopnia, że wciąż wiele osób utożsamia neoliberalizm z kapitalizmem jako takim i jakakolwiek jego krytyka (której bezpośrednio w tej książce praktycznie nie ma, została nadbudowana w interpretacjach),jest traktowana jako chęć powrotu do czasów słusznie minionych. Dlatego pewne tezy tej książki mogą się wydawać bardziej kontrowersyjne w Polsce, a mniej w państwach zachodnich, gdzie neoliberalna myśl ekonomiczna, od 40 lat stopniowo traci na znaczeniu. Chyba dlatego wiele osób krytycznie oceniających książkę zarzuca autorowi sympatie komunistyczne (od których on się jednoznacznie odżegnuje). Stawianie znaku równości pomiędzy, na przykład rozważaniami na temat możliwych zmian systemów podatkowych (większa progresja podatkowa, jakaś forma opodatkowania majątku - a mamy go już w wielu krajach Europy w formie podatku katastralnego, czy podatku spadkowego) a komunizmem (opierającemu się przede wszystkim na braku własności prywatnej, a szczególnie kolektywnej własności środków produkcji) świadczy o złej woli lub głębokim niezrozumieniu tematyki. Dorzucanie do tego zbrodni stalinizmu sprowadza dyskusję do podwórkowej przepychanki. Co więcej, być może to właśnie debata ekonomiczna analogiczna do tej, którą zapoczątkowuje autor, uchroniła Europę od rozlania się na nią rewolucji bolszewickiej, poprzez częściowe uznanie postulatów ruchu robotniczego np. w Wielkiej Brytanii. Piketty na wstępie definiuje zakres w jakim używa słowa „kapitał”, i konsekwentnie się tej definicji trzyma. W wywodzie przyjmuje pewne uproszczenia (lub, jeśli ktoś chce mu przypisać złą wolę, w kilku miejscach przedstawia dane nieco tendencyjnie) - np. przy informacji o najwyższej stawce podatku dochodowego w latach 1930-1980 wynoszącej w USA powyżej 80%, pominięta zostaje informacja o rozbudowanym systemie ulg, który sprawiał że realna stawka podatku była znacznie niższa. Jednak nie zmienia to zasadniczo wpływu trendu zmian w systemie podatkowym na akumulację majątku (nawet jeśli realna stawka podatku wynosiła po uwzględnieniu ulg znacznie mniej niż 80%, to przy stawce 37% i równie rozbudowanym systemie ulg trend wciąż pozostaje wyraźnie spadkowy). Co więcej, analiza złożonych zjawisk w czasie, wymaga ich zamodelowania, przyjęcia pewnych założeń i uproszczeń. Jest to niezbędne zarówno w ekonomii, jak w fizyce, po prostu jesteśmy w stanie obserwować tylko określoną ilość zmiennych. Uproszczenie polegające na tym że pomijamy fakt iż np. niektóre spółki giełdowe rosną szybciej niż inne, a jedynie obserwujemy średnią stopę zwrotu na rynku, nie powinien wpływać na wyniki przy wystarczająco wysokiej liczbie inwestorów. Zarzut o podpieranie się Jane Austin jako źródłem danych jest bezzasadny, Piketty przytacza wiele prac badawczych z XVIII i XIXw., o jej powieściach wspominając jedynie w kontekście tego że wysokość renty rolnej była rzeczą powszechnie znaną. Książka skłania do namysłu nad stosunkiem do takich pytań jak: * czy historia negatywnie zweryfikowała tzw. teorię skapywania (przypływ podnosi wszystkie łodzie) * czy mobilność społeczna w krajach bogatych jest coraz mniejsza, historie "od zera do milionera" są jak historie o zwycięzcach lotto (już nie każdy jest kowalem swojego losu, lub jest nim w bardzo ograniczonym zakresie) * czy istnieje trend ku coraz większej akumulacji majątku (mityczny 1%) * czy obecny kształt nierówności sprzyja społeczeństwom czy też jest dla nich szkodliwy (wiele badań wskazuje że powyżej pewnego poziomu nierówności są szkodliwe zarówno pod względem społecznym, jak i ekonomicznym, ograniczając wzrost gospodarczy) Ja ze swej strony nadbudowałbym to kwestią czy mamy prawo myśleć o tym w jakim społeczeństwie chcielibyśmy żyć i działaniami politycznymi zmieniać rzeczywistość w tym kierunku, czy też przyjąć istnienie sił (takich jak np. "niewidzialna ręka rynku"),które same, poprzez dziejową konieczność, prowadzą społeczeństwo ku wyższym formom rozwoju. Piketty wyraźnie zastrzega, że historia nierówności jest w znacznej mierze historią polityczną. Co ważne, prezentuje koncepcje i dane mające je podeprzeć w sposób pełen pokory, każdorazowo prezentując opinie krytyczne i odżegnując się od jednoznacznych konkluzji. Warto jeszcze podkreślić że z tezami książki nie trzeba się zgadzać, by uznać ją za inspirującą, pobudzającą do myślenia.
BuddhaMeeple - awatar BuddhaMeeple
ocenił na82 lata temu
Gierek. Człowiek z węgla Piotr Gajdziński
Gierek. Człowiek z węgla
Piotr Gajdziński
Kolejna świetna książka o najlepszym, pierwszym sekretarzu, a w dodatku o najlepszym przywódcy Polski — Edwardzie Gierku. To takie uzupełnienie, bo większość rzeczy już poznałem. Panu Gajdzińskiemu dziękuję za ich odświeżenie. Śmiało mogę mówić, że Edward Gierek to był równy chłop, robotnik z krwi i kości. Dziś brakuje takich ludzi. Współcześni politycy są skupieni na zaspokojeniu własnych, chorych ambicji, a dla obywateli nic! Nie myślą, aby było lepiej, ale inaczej. Jedna frakcja kopie drugą po kostkach... Wyróżnione słowa o Edku: ,,Dał Gierek ludziom odetchnąć po inwazji komunistów, otworzył Polakom okno na świat, zresztą sam był człowiekiem światowym". On chciał się odciąć ciut od ZSRR, otworzył nas na świat. Ileż zbudował? Brał kredyty, ale żeby w Polsce wiele zmienić, aby było dobrze. Nienawidził bezrobocia. Poznał biedę w młodości i nie chciał, aby nowe pokolenie Polaków tego nie doświadczyło. Prawdziwy przywódca. Polak ojciec. Ludzie mogą sobie mówić, co chcą, dla mnie to była postać wybitna i mąż stanu. Nie można pominąć ciepłych słów syna Edwarda o nim samym, czyli profesora Adama: ,,Byłeś wielkim marzycielem. Marzyła ci się Polska nowoczesna, bez ludzi bezdomnych i bezrobotnych". Marzyciel, idealista, robotnik, a nie jakiś tam polityk cwaniak. To był gość. Żył dla Polski, pracował dla Polski, aby wykonała wielki skok w przyszłość. Jestem zdumiony i wstyd mi za współczesnych polityków. Nie zjawili się na jego pogrzebie, bo nie chcieli gadania... Widzę hipokryzję. Wychwalali Gierka, a gdy przyszło pożegnać wielkiego wodza, to odpuścili. Wstyd! Fajna książka. Jednego dnia połknąłem trzysta stron, tak mnie, pochłonęła. Edwardowi Gierkowi dziękuję za wszystko, co zrobił dla Polski. Szkoda, że jego dorobek jest usilnie wykazywany... Słusznie pisarz Przemysław Piotrowski napisał w jednej swojej powieści: Polityka to bagno! Edek był za dobry na ten świat cwaniaków, złodziei i łajdaków... Gorąco polecam! Gierek to był gość, co liznął ciężkiej pracy, wiedział, czego chce i wszystkie ambitne plany wdrażał. Od słów, do czynów. Był kimś.
bARTosz - awatar bARTosz
ocenił na82 miesiące temu
Więźniowie geografii. Nowe wyzwania Tim Marshall
Więźniowie geografii. Nowe wyzwania
Tim Marshall
Oto książka, która bierze mapę świata, rozkłada ją na stole i mówi: „spójrz jeszcze raz - polityka to w dużej mierze geografia”. Tim Marshall w Więźniowie geografii, czyli wszystko, co chciałbyś wiedzieć o globalnej polityce nie czaruje: pokazuje, jak góry, pustynie, rzeki, dostęp do mórz i surowców wciąż dyktują granice ambicji państw. Bez akademickiej waty, za to z porządną dawką zdrowego rozsądku. I tak — pozwólcie, że zapytam: • Dlaczego mimo incydentów granicznych nie dochodzi do pełnoskalowej wojny między Indiami a Chinami? • Dlaczego (i jak) Chińczycy inwestują w Afryce? • Skąd odwieczna „kosa” Chile–Boliwia o dostęp do morza? • Falklandy/Malwiny 1982: czemu wojna była tak zaciekła — i dlaczego dziś Brytyjczycy mogliby ją przegrać? A co to w ogóle jest „głębia strategiczna”, o której tyle się mówi? Odpowiedzi są w książce - i nie są to odpowiedzi z teflonu. Marshall prowadzi czytelnika po kontynentach jak po planszy ryzyka: punkt po punkcie tłumaczy, co można, a czego się nie da przeskoczyć, choćby politycy udawali, że potrafią. Najmocniejsze rozdziały? Rosja i Chiny - klarowne, konkretne, bez łatwych pocieszeń. Afryka - świetne wprowadzenie do tematu surowców, infrastruktury i „dlaczego Pekin tak się stara”. Ameryka Południowa - najlepiej widać to na przykładzie Boliwii - brak dostępu do morza po wojnie z Chile ukształtował jej politykę i wyobraźnię narodową na pokolenia. Styl Marshalla jest reporterski, przystępny i - co ważne - syntetyczny. Zdarza mu się uprościć, czasem za ostro skroić tezę pod mapę, ale to cena przejrzystości. Jeśli ktoś szuka akademickiego aparatu i przypisów po horyzont - to nie tutaj. Jeśli jednak chcesz zrozumieć, dlaczego państwa robią to, co robią, i mieć narzędzia do czytania nagłówków bez paniki - to jest właściwy adres. Krótko: świetna, użyteczna, do czytania z atlasem pod ręką. A odpowiedzi na powyższe pytania? Są. I wcale nie są oczywiste.
Marek Tomalski - awatar Marek Tomalski
ocenił na911 dni temu
Dyplomacja Henry Kissinger
Dyplomacja
Henry Kissinger
Z Kissingerem jest taki problem, że trzeba oddzielić wiedzę historyczną, uwikłania polityczne i wartościowanie w jego wypowiedziach. Dla przykładu jego zrozumienie naszej części Europy bywa mizerne. Twierdzi na przykład, że Wrocław był niemieckim miastem. Tymczasem nie jest tajemnicą, że był polskim miastem już przed 10 wiekiem a okupowany przez Prusy był od 1741 do 1918 (177 lat, a w międzyczasie bywał jeszcze pod panowaniem czeskim). Taka to jego wiedza o regionie, według której kraje Europy Środkowo-Wschodniej istnieją tylko jako karty przetargowe dla zachodnich mocarstw i Rosji. Nie wie Kissinger zapewne, że wojna trzydziestoletnia do naszego regionu nie sięgała i była przez nas traktowana marginalnie, a dyplomacja dla niego istniała jedynie we Francji i Wielkiej Brytanii, a od Bismarcka również w Prusach. Ten sentyment i ignorancja przebijają się zresztą w jego dzisiejszych wypowiedziach (mimo stu lat na karku!). Ciekawie zaczyna się dopiero kiedy przechodzi do historii najnowszej, a szczególnie zimnej wojny. Tutaj zaczyna się pasjonująca lektura, chociaż znowu zarzucić mu należy podwójne standardy. Otóż omawiając dzieje Europy Kissinger jest "realistą", czyli przedstawicielem tej szkoły politologów, którzy samozwańczo ogłaszają się jako bardziej merytoryczni i racjonalni, tylko dlatego że są cyniczni i mają wąskie horyzonty. Kiedy jednak przechodzi do historii USA, jak za dotknięciem magicznej różdżki staje się idealistą doszukującym się wszędzie altruizmu. Mając powyższe na uwadze można bezpiecznie zabrać się do lektury, bo spojrzenie Kissingera na historię jest fascynujące i wiele nas uczy, nawet jeśli nie ma on monopolu na nieomylność.
Cuz - awatar Cuz
ocenił na82 lata temu
Powojnie: Historia Europy od roku 1945 Tony Judt
Powojnie: Historia Europy od roku 1945
Tony Judt
Obowiązkowa lektura dla każdego Europejczyka. Wiedza w takim wydaniu powinna być wykładana w szkołach. Dopiero jako dorosły człowiek, dowiedziałem się, jak naprawdę wyglądały stosunki między poszczególnymi państwami, jak radziły sobie kraje z różnych obszarów Europy, jakie szkody i szanse wynikały z decyzji konkretnych polityków. Zrozumiałem też, jaki wpływ miał komunizm na ścianę wschodnią i z jakim brzemieniem radziły sobie Niemcy po nazistowskim terrorze. Dlaczego dopiero jako dorosły? Bo w latach szkolnych zawsze był czas na Mezopotamię i inne zamierzchłe fakty historyczne, ale na czasy współczesne i te najważniejsze dla nas - kolejnych pokoleń młodych Europejczyków - nigdy nie starczało czasu. A szkoda, bo ta książka dobitnie pokazuje, jak historia lubi się powtarzać i jak nie potrafimy wyciągać z niej wniosków. A jakie najważniejsze przesłanie z niej płynie? Podwaliny oparte na ciężkiej i niełatwej historii już mamy. Jako Europejczycy musimy zrewidować współczesne insygnia naszej tożsamości (bo UE nie jest obecnie idealna i stoi przed wieloma wyzwaniami),co pozwoli, aby piękna idea Unii Europejskiej była nadal wiążącym kierunkiem przyszłości naszego kontynentu. Nie możemy dać się zwieść zawodzącym, ale kuszącym podszeptom skrajnych ugrupowań, ponieważ sprowadzą one na nas tylko i wyłącznie zagładę. Dosłownie. Polecam przeczytanie z całego serca.
Moje Okruchy - awatar Moje Okruchy
ocenił na103 miesiące temu
Tragizm polityki mocarstw John Mearsheimer
Tragizm polityki mocarstw
John Mearsheimer
Wspaniała pozycja uzupełniająca wiedzę dla każdego, kto chce sam, nie poddając się ogólnie wylewającej się propagandzie, wyrabiać sobie opinię na temat różnych wydarzeń politycznych, których teraz przecież nie brakuje. A, o czym jestem przekonana, jest to niemożliwe bez znajomości historii i rządzących nią mechanizmów, z których kilka jest tutaj wspaniale opisanych... Książka jest bardzo obszerna, czytało mi się ją trudno, choć pisana jest językiem przystępnym i zrozumiałym. Częste powtórzenia, za które niektórzy książkę krytykują, nie są dla mnie wadą – sprzyjają lepszemu zapamiętaniu poruszanych zagadnień. We wprowadzeniu autor ogólnie je objaśnia, by potem przejść do bardziej drobiazgowej analizy. W kolejnych rozdziałach definiuje potęgę (potencjalną i militarną),wyjaśnia jak ją mierzyć, odpowiada na pytanie: dlaczego państwa dążą do hegemonii i rywalizują o potęgę, opisuje strategie stosowane przez mocarstwa w celu jej zwiększenia i zachowania , w prosty sposób tłumaczy, kiedy mocarstwa decydują się na bezpośrednią konfrontację z rywalami, a kiedy wolą przerzucić odpowiedzialność na inne. A wszystkie teorie potwierdza analizując wydarzenia z przeszłości, co czyni książkę tym bardziej interesującą, gdyż równocześnie jest lekcją przypominającą najważniejsze z nich (m.in. epoka wojen napoleońskich, bismarckowskie, wilhelmińskie i hitlerowskie Niemcy, okres zimnej wojny). Ostatni, szczególnie interesujący wg mnie, rozdział poświęcony jest wzrostowi potęgi Chin oraz próby odpowiedzi na pytanie czy może on przebiegać w sposób pokojowy - zważywszy, że książka została napisana sporo lat temu, już dziś możemy zobaczyć, na ile teorie Johna Mearsheimera okazują się trafne, niestety... ...i właśnie również dlatego bardzo ją polecam nie tylko wszystkim wielbicielom historii, ale i tym, którzy po prostu lubią rozumieć, jak działa świat wokół nich.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na86 miesięcy temu

Cytaty z książki Historia polityczna Polski 1989-2015

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Historia polityczna Polski 1989-2015


Ciekawostki historyczne