The Amazing Spider-Man 9/1994

Okładka książki The Amazing Spider-Man 9/1994 autorstwa Howard Mackie
Okładka książki The Amazing Spider-Man 9/1994 autorstwa Howard Mackie
Howard Mackie Wydawnictwo: TM-Semic Cykl: The Amazing Spider-Man (tom 51) komiksy
50 str. 50 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
The Amazing Spider-Man (tom 51)
Tytuł oryginału:
Web of Spider-Man #96, Spirits of Vengeance #6
Data wydania:
1994-09-01
Data 1. wyd. pol.:
1994-09-01
Liczba stron:
50
Czas czytania
50 min.
Język:
polski
ISBN:
12308633

Ta książka nie posiada jeszcze opisu.

Średnia ocen
6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Amazing Spider-Man 9/1994 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki The Amazing Spider-Man 9/1994

Średnia ocen
6,0 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Amazing Spider-Man 9/1994

Sortuj:
avatar
8350
7046

Na półkach: , ,

VENOM OF VENGENCE

Co, jak co, ale historie z okresu, kiedy w Pająku szalał Venom, serio były dobre. Album „Spider-Man kontra Venom”, czyli to, co w Polsce najlepiej oddawał carrefourowski tom o tych postaciach, znalazł się na liście 100 najlepszych opowieści graficznych w historii, a dwa kolejne („Powrót Venoma” i „Dusze Venoma”) trafiły do dziesiątki najlepszych „Spiderów” wydanych po polsku. No to po latach, na trzydziestolecie, nadrabiam w końcu ten ostatni i… No i nadal bardzo fajna to rzecz. Na poły spidermanowa, na poły dla miłośników Ghost Ridera, stanowi przyjemny crossover, który niestety w wydaniach typu „Epic Collection” (przynajmniej tych z Pająkiem na okładce, bo w jednym z tomów „Venoma” rzecz się znalazła) został pominięty.

Spider-Man znów chwyta Hobgoblina, przez którego znów niemal doszło do tragedii. Szybko jednak obaj trafiają na celownik Demogoblina i towarzyszącego mu doppelgangera. A tymczasem Ghost Rider i Johnny Blaze polują na Dethspawny. W kanałach spotykają Venoma, który też poszukuje morderców, kontynuując swoją wendettę przeciw złym. Wkrótce drogi wszystkich spotykają się i…

https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2024/08/amazing-spider-man-8-91994-dusze-venoma.html

VENOM OF VENGENCE

Co, jak co, ale historie z okresu, kiedy w Pająku szalał Venom, serio były dobre. Album „Spider-Man kontra Venom”, czyli to, co w Polsce najlepiej oddawał carrefourowski tom o tych postaciach, znalazł się na liście 100 najlepszych opowieści graficznych w historii, a dwa kolejne („Powrót Venoma” i „Dusze Venoma”) trafiły do dziesiątki najlepszych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
277
167

Na półkach:

Typowy akcyjniak. Dużo bohaterów, walki i gadaniny o tym jak ogień piekielny pochłonie grzeszników, a Venom pożre mózg Pająka. :)

Najwiekszym atutem tego komiksu ( jak i wcześniejszego numeru) są rysunki Adama Kuberta. A w tym numerze Adam już w ogóle popisuje się swoim warsztatem. Jego wersja Venoma jest tym co warto zobaczyć. Jesli coś zostanie mi w pamięci po "Duszach Venoma", to właśnie kilka genialnych kadrów z szkicami starszego z braci Kubertów.

Typowy akcyjniak. Dużo bohaterów, walki i gadaniny o tym jak ogień piekielny pochłonie grzeszników, a Venom pożre mózg Pająka. :)

Najwiekszym atutem tego komiksu ( jak i wcześniejszego numeru) są rysunki Adama Kuberta. A w tym numerze Adam już w ogóle popisuje się swoim warsztatem. Jego wersja Venoma jest tym co warto zobaczyć. Jesli coś zostanie mi w pamięci po "Duszach...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

19 użytkowników ma tytuł The Amazing Spider-Man 9/1994 na półkach głównych
  • 19
17 użytkowników ma tytuł The Amazing Spider-Man 9/1994 na półkach dodatkowych
  • 6
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki The Amazing Spider-Man 9/1994

Inne książki autora

Okładka książki Amazing Spider-Man Epic Collection. Sieć życia, sieć śmierci Tom Brevoort, Tom DeFalco, J. M. DeMatteis, Todd Dezago, Mike Kanterovich, Terry Kavanagh, Tom Lyle, Howard Mackie
Ocena 6,8
Amazing Spider-Man Epic Collection. Sieć życia, sieć śmierci Tom Brevoort, Tom DeFalco, J. M. DeMatteis, Todd Dezago, Mike Kanterovich, Terry Kavanagh, Tom Lyle, Howard Mackie
Okładka książki Amazing Spider-Man Epic Collection. Saga klonów Tom DeFalco, J. M. DeMatteis, Terry Kavanagh, Tom Lyle, Howard Mackie
Ocena 7,0
Amazing Spider-Man Epic Collection. Saga klonów Tom DeFalco, J. M. DeMatteis, Terry Kavanagh, Tom Lyle, Howard Mackie
Okładka książki Hawkeye Epic Collection. Marked for Death Stephen Ross \\Steve\\ Gerber, Howard Mackie, Dwayne McDuffie, Al Milgrom, Dwayne Turner
Ocena 0,0
Hawkeye Epic Collection. Marked for Death Stephen Ross \\Steve\\ Gerber, Howard Mackie, Dwayne McDuffie, Al Milgrom, Dwayne Turner
Okładka książki X-Factor Epic Collection. Wreaking Havok Steve Epting, Jorge González, Howard Mackie, Jeff Matsuda, Ariel Olivetti
Ocena 0,0
X-Factor Epic Collection. Wreaking Havok Steve Epting, Jorge González, Howard Mackie, Jeff Matsuda, Ariel Olivetti
Okładka książki Ghost Rider: Danny Ketch Epic Collection. Siege of Darkness D.G Chichester, Christopher Cooper, Ron Garney, Steven Grant, Howard Mackie, Henry Martinez, David Quinn, Gregory Wright
Ocena 0,0
Ghost Rider: Danny Ketch Epic Collection. Siege of Darkness D.G Chichester, Christopher Cooper, Ron Garney, Steven Grant, Howard Mackie, Henry Martinez, David Quinn, Gregory Wright
Okładka książki X-Men Epic Collection. Fatal Attractions Scott Lobdell, Howard Mackie, Fabian Nicieza, John Romita Jr., Lee Weeks
Ocena 0,0
X-Men Epic Collection. Fatal Attractions Scott Lobdell, Howard Mackie, Fabian Nicieza, John Romita Jr., Lee Weeks
Okładka książki Carnage Epic Collection. The Monster Inside Clayton Crain, Tom DeFalco, Howard Mackie, Peter Milligan, Darick Robertson
Ocena 0,0
Carnage Epic Collection. The Monster Inside Clayton Crain, Tom DeFalco, Howard Mackie, Peter Milligan, Darick Robertson

Czytelnicy tej książki przeczytali również

The Amazing Spider-Man 3/1994 J. M. DeMatteis
The Amazing Spider-Man 3/1994
J. M. DeMatteis Mike Zeck
Podsumowanie całości. Gdy czytałem "Ostanie łowy Kravena" w latach 90-tych, to już ta historia uchodziła za klasyk. Mnie jednak ona wtedy nie zachwyciła i dzisiaj niestety nie zachwyca mnie również. Dlaczego więc "Ostanie łowy Kravena" są klasykiem? Otóż moim zdaniem spowodowane jest to tym, że jest to ostatni komiks o Kravenie. Trochę jak "Śmierć Supermana" która też jest klasykiem mimo tego, że wcale dobra jako opowieść nie jest. Druga sprawa to rok wydania tego komiksu w oryginale. Jest to historia z połowy lat 80-tych, które to czasy jakieś wybitne chyba nie były. Niewiele czytałem komiksów z lat 80-tych, ale prawdopodobnie historia o Kravenie jest jedną z lepszych z tego okresu. W końcu kładzie spory nacisk na aspekt psychologiczny postaci Kravena przede wszystkim. To opowieść o honorze i odkupieniu... i szaleństwie. W latach 80-tych to mogło być dość ambitne i rewolucyjne podejście do komiksu. Inna sprawa to aspekt polityczny i krytyka rewolucji październikowej w Rosji. To z pewnością się w USA podobało. Co do samego komiksu, to nie zrobił on na mnie specjalnego wrażenia. Przede wszystkim historia jest przeciągnięta i zby dużo w niej bełkotu a także niepotrzebnych ilustracji. Może kiedyś ten bełkot spełniał swoją rolę i robił wrażenie , ale dziś wypada średnio. Spokojnie powinno się spróbować tę historię napisać na nowo, w ciekawszy i lepszy sposób. W sposób bardziej nowoczesny. Jakość rysunków tego opowiadania jest również średnia. I tu podobna dygresja. W latach 80-tych rysunek ten mógł uchodzić za dobry, dziś już raczej za przyzwoity. No i całość jest zbyt przeciągnięta. Jeśliby skrócic tę 6-cio częściową historię do części czterech lub pięciu, to wyszłoby to tej historii na plus. Tekstu i tak nie ma tu zbyt wiele, a opowieść nie jest specjalnie skomplikowana. Osobiście nie uważam aby "Ostatnie łowy Kravena" zasługiwały na miano klasyka i żeby było się czym zachwycać. Historia raczej dla osób które chciałyby zapoznać się z postacią Kravena Myśliwego i z komiksami z lat 80-tych.
mika_el - awatar mika_el
ocenił na62 lata temu
The Amazing Spider-Man 11/1993 Todd McFarlane
The Amazing Spider-Man 11/1993
Todd McFarlane
"Maski"; historia szaleństwa w dwóch częściach. Nie wiem, czy crossover "Inferno" dobiegł końca, ale jest mrocznie, jak diabli. Co prawda, życie Petera Parkera i MJ jest sielankowe, lecz gdy tylko Spider wyrusza w bój, wszystko staje się brudne i złe. Hobgoblin dostał świra. Wygląda potwornie i robi potworne rzeczy - krzywdzi mamy, oszpeca dzieci. Na trop lunatyka wpada, oprócz Pająka, Ghost Rider. Upiorny motocyklista się nie cacka. Podczas ognistego starcia demonów, nasz bohater będzie musiał wykonać sporo akrobatycznych póz, aby uratować życie uprowadzonego chłopca. Przesłanie historii – bohaterowie chronią niewinnych za wszelką cenę, nie narażają ich życia. Niby oczywiste, a jednak… McFarlane jest tutaj rysownikiem i autorem historii. Czuć klimat "Torment’u". To nie są kolorowe przygody Człowieka Pajaka. Jest brutalnie. Ludzie są mordowani, a dzieci okaleczane(?). Zdecydowanie dla STARSZEGO czytelnika. Nawet ramki między kadrami są czarne. To musi być późny Spider Todda, gdyż w jednej scenie siedzi on na antenie nadawczej (Spider, nie Todd) i chyba słucha wiadomości (ale jak?) - a my widzimy okienka dziennikarzy czytających newsy. Pachnie to bardzo kolejnym, zbliżającym się "bohaterem" świata komiksu. Ciekawi mnie los uratowanego chłopca. Czy zmiany na jego twarzy były trwałe? I co dalej z Hobbym? "Maski" są trudne do oceny. Dobry rysunek, dobra historia, ale czerń bijąca od tej historii mnie odpycha. Mocne 7. 7/10.
arbuziarz - awatar arbuziarz
ocenił na71 rok temu
The Amazing Spider-Man 8/1993 Erik Larsen
The Amazing Spider-Man 8/1993
Erik Larsen
Na łamach komiksów TM-Semic Spider-Man miał poprzednio do czynienia z Sinister Six w numerze 1/93. Tam jednak było to trochę oszustwo i tak naprawdę pierwsze skrzypce grał doktor Octopus. Jak wypada powrót tego zespołu? Dawni członkowie Sinister Six chcą zemścić się na doktorze Octopusie za to, że ten ich oszukał. Doktor Octopus jest jednak przygotowany na odwet swoich dawnych towarzyszy i postanawia to wykorzystać na własną korzyść. Pomiędzy złoczyńców trafia Spider-man. Fabuła nie jest specjalnie skomplikowana – jedni złoczyńcy chcą pobić drugich, a pomiędzy nich trafia superbohater. W pewnym momencie dochodzi do pewnego zwrotu akcji, który jednak zamiast komplikować akcję bardzo ją upraszcza. Na dodatek nowy plan złoczyńców jest o wiele bardziej banalny niż to co było chociażby w numerze 1/93. W tym numerze jest zaskakująco dużo występów gościnnych. Niestety nie wszystkie są potrzebne. Ghost Rider czy Hulk są tu zupełnie zbędni i jedynie spowalniają akcję. Istotny jest tak naprawdę udział Solo i Deathlocka, którzy odgrywają istotne role w następnym numerze. Pozytywnie zaskoczyły mnie wątki obyczajowe. Pokazane są problemy małżeńskie Parkerów. Peter nie zgadza się z decyzjami zawodowymi swojej żony, chociaż te są istotne dla jej kariery. Mary Jane musi więc stanąć przed trudnym wyborem. Za rysunki odpowiada tutaj Erik Larsen znany już z komiksów z tej serii. Muszę przyznać, że są to jedne z jego lepszych prac. Rysunki są bardzo dynamiczne, a poszczególne starcia bardzo spektakularne. Udaje mu się też dobrze oddać emocje bohaterów. Na stronach klubowych poza listami i zapowiedziami kolejnych numerów jest też biografia doktora Octopusa. Jest to bardzo dobry pomysł biorąc pod uwagę istotną rolę tego złoczyńcy w tym numerze. Ten numer to bardzo typowa historia superbohaterska i jeśli ktoś szuka czegoś więcej, to może się zawieść. Jednakże jeśli komuś wystarczy wartka akcja i niezłe rysunki, to warto się zapoznać.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na61 rok temu
The Amazing Spider-Man 10/1993 J. M. DeMatteis
The Amazing Spider-Man 10/1993
J. M. DeMatteis Sal Buscema
Harry Osborn w komiksach ze Spider-Manem musiał mierzyć się zarówno z uzależnieniem od narkotyków, jak i własnym szaleństwem . W numerze 10/93 opartym na „The Spectacular Spider-Man” v1 #189 oraz 190 postanowiono wrócić do tego motywu. Czy jednak udaje się tu opowiedzieć coś nowego? Peter Parker otrzymuje bardzo niepokojącą wiadomość od Harry’ego Osborna, która sprawia, że bohater postanawia odnaleźć swojego czasu. W tym samym czasie młody Osborn powraca do tożsamości Zielonego Goblina i więzi swoją najbliższą rodziną. Rozpoczyna się gra, w której stawką jest życie niewinnych. Pierwsza połowa numeru jest bardzo udana. Spider-Man musi działać bardzo ostrożnie, bo każda gwałtowna reakcja może sprowokować Harry’ego. Pozwala to w pełni pokazać szaleństwo młodego Osborna, który w swoim mniemaniu jest przykładnym ojcem rodziny, a to Człowiek-Pająk jest jego głównym wrogiem. Przy czym Harry okazuje się naprawdę bardzo toksyczną osobą zarówno dla swojej żony, jak i syna, który nawet w tak młodym wieku zdaje się dziedziczyć te gorsze cechy Osbornów. Wielka szkoda, że ostatecznie całość kończy się typową naparzanką pomiędzy bohaterem a złoczyńcą. Doceniam jednak, że jest to trochę pyrrusowe zwycięstwo, a sam Harry w dalszym ciągu trzyma Spider-Mana w szachu. Moim zdaniem trochę niepotrzebny był fragment z Rhino. Wprawdzie łączy się z głównym wątkiem, ale dla mnie stanowił trochę watę do zapełnienia paru ostatnich stron. Za rysunki odpowiada znany już z poprzednich numerów Sal Buscema. Na pierwszy rzut oka jego kreska wydaje się kanciasta i niestaranna. Jednakże umiejętne kadrowanie nadaje fabule cech filmowej narracji. Udaje się umiejętnie pokazać zarówno dynamiczne sceny akcji, jak i podkreślić emocje w scenach „obyczajowych”. Ten numer miał całkiem spory potencjał. Niestety nie udało się go wykorzystać i zamiast tego zdecydowano się na typowe elementy konwencji superbohaterskiej. Ogólnie jednak jest to dalej bardzo przyzwoita historia.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na71 rok temu
The Amazing Spider-Man 12/1993 David Michelinie
The Amazing Spider-Man 12/1993
David Michelinie Mark Bagley
Carnage jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych przeciwników Spider-Mana z lat 90. Pojawiał się w kreskówkach, grach video, a nawet w wersji aktorskiej w filmie „Venom 2: Carnage”. Jak prezentuje się zatem jego komiksowy debiut? W Nowym Jorku zaczyna szaleć seryjny morderca o pseudonimie Carnage. Na dodatek dysponuje symbiontem dającym mu nadludzkie zdolności. Zdesperowany Spider-Man musi zwrócić się o pomoc do Venoma. Pierwsze co uderza w postaci Carnage’a, to jego brutalność. W odróżnieniu od większości dotychczasowych przeciwników Spider-Mana nie ma oporów przed zabijaniem i robi to bardzo często. W poprzednim numerze Hobgoblin też dokonał małej masakry, ale robił to w ramach własnej ideologii. Z kolei Carnage robi to dla zabawy i nie ma miejsca na jakąkolwiek dyskusję z nim. Pod tym względem bardzo przypomina przeciwników Batmana. Trochę rozczarowała mnie współpraca z Venomem. Myślałem, że będzie to okazja do jakiejś ciekawej dyskusji między dwoma dotychczasowymi wrogami, ale jest to raczej historia w stylu spotkania dwóch herosów tzn. najpierw się biją w wyniku nieporozumienia, a potem nawiązują współpracę. Tutaj jednak dosyć ciekawym motywem jest pewne nieetyczne zachowanie ze strony Pająka. Warto wspomnieć, że to w tym numerze po raz pierwszy pojawiają się motywy, które będę się przewijać przez kolejne zeszyty. Mary Jane w wyniku stresu sięga po papierosy, co wpłynie negatywnie na jej relacje z Peterem. Z kolei na ostatniej stronie powracają dwie postaci, które na pewien czas wywrócą życie Parkera do góry nogami. Ten numer stanowi też debiut nowego rysownika, Marka Bagleya. Rysownik ten będzie potem bardzo często pojawiał się w serii i to właśnie jego kreska przez długi czas była dla mnie synonimem polskiego „Spider-Mana”. Same rysunki są bardzo czytelne i dynamiczne. Bardziej brutalne sceny są przekazane poza kadrem, a krew jest… czarna. Debiut Carnage’a nie zapada w pamięć. Jest to dosyć typowa historia o współpracy dawnych wrogów. Jednakże nowy przeciwnik jest na tyle wyrazisty, że rozumiem czemu stał się tak popularny.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na61 rok temu
The Amazing Spider-Man 3/1993 David Michelinie
The Amazing Spider-Man 3/1993
David Michelinie Erik Larsen
Utrata mocy to częsty motyw w komiksach suerbohaterskich. Spider-Mana spotkało to nawet parokrotnie. Czy więc ponowne wykorzystanie tego pomysłu w historii o Człowieku-Pająku ma sens? Spider-Man zgadza się na zbadanie swoich mocy przez niejakiego dr. Turnera. Okazuje się, że maszyna doktora może odebrać moce bohaterowi. Jednakże Człowiek-Pająk nie ma specjalnie chwili na zastanowienie, bo musi zmierzyć się z grupą superprzestępczyń Femme Fatales, a także ze swoim starym wrogiem Tarantulą. Pomysł wyjściowy uważam za trochę naiwny. Spider-man jest zbyt ufny wobec doktora Turnera i za szybko podejmują trudną decyzją. Podobało mi się jednak, że bohater stara się omówić sprawę ze swoją ukochaną. Doceniam, że Peter Parker nie jest zupełnie bezbronny bez mocy pająka. Dalej dysponuje swoją wyrzutnią sieci i jest bardzo wysportowany. Po raz pierwszy też chyba Flash Thompson naprawdę efektywnie wspiera Spider-Mana. Przeciwnicy w tym zeszycie to typowi najemnicy bez specjalnej motywacji. Tarantula ma wprawdzie pewne sprawy do wyrównania ze Spider-Manem, ale tak naprawdę działa dla pieniędzy. Femme Fatales wydały mi się strasznie kiczowate i bardziej pasują na parodie tego typu postaci. Bardzo intrygujący jest ze to dr. Turner, który jest kimś innym niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Za rysunki odpowiada tu Erik Larsen znany już w tej serii. Bardzo lubię jego dynamiczne sceny akcji. Niestety w spokojnych momentach czasami niezamierzenie deformuje postacie. Na stronach klubowych w dalszym ciągu opisywane jest uniwersum 2099. Tym razem jest więcej informacji na temat tamtejszej wersji Spider-Mana. Doceniam, że starano się zrobić coś trochę nowego z wyeksploatowanym motywem. Szkoda, że nie udało uniknąć pewnych naiwności.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na62 lata temu
The Amazing Spider-Man 7/1993 J. M. DeMatteis
The Amazing Spider-Man 7/1993
J. M. DeMatteis Sal Buscema
Vulture do tej pory był dosyć jednowymiarowym złoczyńcą o prostej motywacji. W numerze 7/93 postanowiono trochę rozbudować psychologicznie tego klasycznego wroga Spider-Mana. Jak to wyszło? Vulture ma raka i zostało mu zaledwie kilka miesięcy życia. Postanawia więc uporządkować wszystkie niedokończone sprawy. Jedną z nich jest spotkanie z… ciocią May. Bardzo podobało mi się jak został tu przedstawiony Vulture. Pokazane jest, że ma pewne zasady, których się za wszelką cenę trzyma. Przy tym scenariusz nie usiłuje go usprawiedliwiać – w dalszym ciągu jest niebezpiecznym złoczyńcą zabijającym bez mrugnięcia okiem. Tutaj jednak postawiony jest w nowej sytuacji, w której jest bezsilny. Pod koniec numeru można mu trochę współczuć. Bardzo dobrze też ukazano tutaj ciocię May. Nie jest tutaj wyłącznie przestraszoną czy zgorzkniałą staruszkę. Zachowuje się w bardzo ludzki sposób, a jej decyzja w finale jest w pełni zrozumiała. Za rysunki odpowiada znany już z poprzednich numerów Sal Buscema. Tym razem scenariusz pozwala mu wykorzystać wszystkie swoje najmocniejsze strony. Dzięki powtarzającym się podobnym kadrom udaje mu się nadać spokojnym sekwencjom wrażenia filmowej narracji. Z kolei sceny akcji w jego wykonaniu są bardzo dynamiczne i pomysłowe. Niektórym osobom może przeszkadzać zbyt gruba kreska tego artysty, ale jest to celowy zabieg nawiązujący do komiksów z lat 60. Na stronach klubowych pojawia się biografia Vulture’a. Jest to bardzo dobry pomysł, ale niestety strony zostały zamienione kolejnością, a drugą część biografii ma zbyt małą czcionkę. Numer ten jest trochę zapomniany na tle innych komiksów z serii. Moim zdaniem naprawdę warto się z nim zapoznać zarówno ze względu na scenariusz, jak i na rysunki. Jest to chyba najlepszy komiks z udziałem Vulture’a, jaki czytałem.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na81 rok temu
The Amazing Spider-Man 4/1992 Todd McFarlane
The Amazing Spider-Man 4/1992
Todd McFarlane David Michelinie
Człowiek-Pająk w większości komiksów działa na terenie USA. Jednakże w numerze 4/1992 postanowiono go wysłać na tern fikcyjnego kraju Symkaria. Jak wpłynie nowe miejsce działań na superbohatera? Bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z poprzedniego numeru. Spider-Man i Silver Sable wyjeżdżają do Symkarii, aby zapobiec zamachowi na tamtejszego premiera. W akcję wmiesza się też najemnik Solo. Pierwsza połowa zeszytu jest stosunkowo spokojna. Głównie pokazuje próby dostosowania się bohatera do nowego otoczenia. Jest tutaj parę komicznych scen, a w tle jak zawsze Pająk musi zastanawiać się nad swoją sytuacją finansową. Również Mary Jane w dosyć nieoczekiwany sposób musi wykazać się na planie filmowym. Kiedy jednak na scenę wkraczają zamachowcy, robi się naprawdę dynamicznie. Nie jest to może intryga na miarę twórczości Ludluma, ale raczej film sensacyjny rodem z kaset VHS z lat 90. Brutalny Solo bardzo dobrze urozmaica akcję i szkoda, że gość specjalny z okładki pojawia się tak naprawdę tylko na chwilę. Za rysunki odpowiada tu znany już w serii Todd McFarlane. Jego przesadzone ludzkie proporcje dobrze pasują do prostej historii sensacyjnej. To jest też chyba jeden z niewielu przypadków, kiedy narysowania Spider-Mana w smokingu nałożonym na kostium jest w pełni uzasadnione. Na stronach klubowych jest parę ciekawostek. Po pierwsze pojawia się pierwsza część słowniczka wyjaśniającego pojęcia z uniwersum Marvela. Bardzo przydatna rzecz w czasach sprzed powszechnego dostępu do Internetu, chociaż niektóre hasła są niepotrzebne (np. „bóg” czy „demon”). Poza tym jest też pierwsza część mini poradnika… jak stworzyć komiks. Nie jest to zbyt wybitny komiks, ale daje chwilę rozgrywki. Bardzo obiecująca jest zapowiedź gościnnego występu pewnej postaci powiązanej z X-men.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na62 lata temu

Cytaty z książki The Amazing Spider-Man 9/1994

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki The Amazing Spider-Man 9/1994