Dziewiąty diament

Okładka książki Dziewiąty diament autorstwa Kylie Fitzpatrick
Okładka książki Dziewiąty diament autorstwa Kylie Fitzpatrick
Kylie Fitzpatrick Wydawnictwo: Prószyński i S-ka kryminał, sensacja, thriller
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The ninth stone
Data wydania:
2007-07-19
Data 1. wyd. pol.:
2007-07-19
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7469-539-8
Tłumacz:
Katarzyna Kasterka
Londyn, lata 60. XIX wieku. 13-letnia Sara O'Reilly, imigrantka z Irlandii, robi wszystko, by utrzymać przy życiu siebie i o kilka lat młodszą siostrę. Dzięki sprytowi i wrodzonej inteligencji dostaje pracę gońca i pomocnika zecerskiego w redakcji jednej z poczytniejszych gazet. Tam poznaje niezwykłą na owe czasy postać - sufrażystkę, intelektualistkę i błyskotliwą eseistkę, Lily Korechnya. Obie są z przyczyn osobistych zainteresowane serią morderstw, w których tle przewija się tajemniczy indyjski amulet.

Rok 2002. Susana Harris, wykładowca na Uniwersytecie Oxfordzkim, bada twórczość mało znanych literatek wiktoriańskiej ery. Szczególną jej uwagę zwraca Lily Korechnya. Susana, idąc tropem swoich badań, próbuje rozwikłać zagadkę morderstw sprzed prawie 150 lat.
Średnia ocen
6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziewiąty diament w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dziewiąty diament



1101 533

Oceny książki Dziewiąty diament

Średnia ocen
6,0 / 10
55 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziewiąty diament

avatar
244
17

Na półkach:

Mocno naiwna, naciągana historia.

Mocno naiwna, naciągana historia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1617
286

Na półkach: ,

Ciekawy opis zachęcał do sięgnięcia na półkę. Nie jedno życie i całe królestwa upadały z powodu przeklętych diamentów .

Ciekawy opis zachęcał do sięgnięcia na półkę. Nie jedno życie i całe królestwa upadały z powodu przeklętych diamentów .

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1101
533

Na półkach:

Historia, która dzieje się w XIX wieku dość ciekawa, szkoda, że w dużej mierze przedstawiona w postaci listów. Świetnie rozpoczęta opowieść o losach Sary nagle zakończona w połowie, rozczarowała mnie. To strata dla powieści. Kontynuacja wątku diamentów w czasach współczesnych już nie tak interesująca, a postaci męskie nieco dziwne:) Zaczęłam czytać, to i skończyłam, ale egzemplarz dołączył do stosu książek, które wyniosę do parkowej czytelni na powietrzu, może znajdzie innego wielbiciela:) A na obronę dodam, że moim zdaniem całkiem przyzwoity język tłumaczenia, niewyszukany, ale bynajmniej nie pospolity, adekwatny do rodzaju tej literatury.

Historia, która dzieje się w XIX wieku dość ciekawa, szkoda, że w dużej mierze przedstawiona w postaci listów. Świetnie rozpoczęta opowieść o losach Sary nagle zakończona w połowie, rozczarowała mnie. To strata dla powieści. Kontynuacja wątku diamentów w czasach współczesnych już nie tak interesująca, a postaci męskie nieco dziwne:) Zaczęłam czytać, to i skończyłam, ale...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

128 użytkowników ma tytuł Dziewiąty diament na półkach głównych
  • 69
  • 57
  • 2
37 użytkowników ma tytuł Dziewiąty diament na półkach dodatkowych
  • 30
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Dziewiąty diament

Inne książki autora

Kylie Fitzpatrick
Kylie Fitzpatrick
ata urodzenia: 1964 Miejsce urodzenia: Kopenhaga, Dania Strona domowa: http://www.kyliefitzpatrick.net/ Australijka dorastająca w Europie i Stanach Zjednoczonych, pracowała jako aktorka w filmie i teatrze, tworzyła też filmy dokumentalne. Mieszka w Bristol w Wielkiej Brytanii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Różany labirynt Titania Hardie
Różany labirynt
Titania Hardie
"Różany labirynt" Titanii Hardie zaintrygował mnie swoim tytułem i opisem wydawcy zamieszczonym na okładce. Miałam nadzieję odnaleźć w tej powieści magiczny klimat średniowiecza z jego zagadkami, tajemnicami i misterną siecią poplątanych ścieżek, które w końcu doprowadzą do satysfakcjonującego rozwiązania. Po części tak właśnie się stało, chociaż muszę przyznać, że dawno nie miałam takiego problemu z oceną przeczytanej książki. Wszystko zaczyna się od osobliwego średniowiecznego labiryntu znajdującego się w katedrze Chartres we Francji, a zbudowanego około 1200 roku. Można go oglądać do dziś i jest to jedyny taki unikat zachowany w oryginale. Podobne znajdowały się min. w Sens, Reims, Arras, Amines i Auxerre. Umieszczony na posadzce gotyckiego kościoła jest udostępniany w całej swojej okazałości w piątki poza Wielkim Piątkiem w okresie od Wielkiego Postu do Wszystkich Świętych. Wytyczona przez niego droga zaprasza do pielgrzymowania, ale także odgrywa bardzo dużą rolę w medytacjach. W naszej wyobraźni może przywoływać pielgrzymkę do Jerozolimy, a nawet do Raju. Na drodze życia, której symbolem jest kamienna ścieżka labiryntu, można poszukiwać także samego siebie. Labirynt w katedrze w Chartres po dziś dzień intryguje, porusza wyobraźnię i inspiruje do wielu interpretacji. Ma charakter symboliczny i wielowymiarowy podobnie jak powieść pani Hardie. Właśnie z tym osobliwym średniowiecznym zabytkiem związana jest przeszłość, teraźniejszość i przyszłość rodziny Staffordów, w których rękach znajduje się klucz do rozwiązania zagadki z odległej przeszłości na podstawie pewnych szesnastowiecznych dokumentów oraz średniowiecznego skarbu. Nie trudno się domyślić, że ta osobliwa i skomplikowana łamigłówka spędza sen z powiek również osobom postronnym, a nawet członkom pewnej organizacji fanatyków wiary - ludziom, którzy nie przebierają w środkach by osiągnąć swój cel. To dla tej sprawy ginie w niewyjaśnionych okolicznościach Will Stafford, a jego rodzina stara się podążać niebezpieczną drogą jego fascynacji by raz na zawsze odkryć prawdę o szesnastowiecznym skarbie. Temat podjęty przez autorkę może intrygować, a nawet fascynować czytelnika. Niestety sposób przekazu zupełnie mi nie odpowiadał. Chrześcijańska kabala, Corpus Hermetica i inne typowo filozoficzne tezy zostały przedstawione w zupełnie nieprzystępny sposób. Stanowią one dość obszerne fragmenty i wydają się być niemalże cytowane z tekstów naukowych. Takie mądre, suche wynurzenia ubrane w monologi konkretnych postaci ciężko jest czytać. Zamiast ciekawić budzą znużenie i znudzenie. Do tego książka wydrkowana jest małą, drobną czcionką, która nie pomaga w przyswajaniu filozoficznych tez. Sposób prowadzenia wydarzeń także nie do końca mi odpowiadał i brnęłam przez nie wytrwale przez pierwszych dwieście stron. Na szczęście w drugiej części książki jest już dużo lepiej, wydarzenia nabierają tempa, pojawia się coraz więcej zaskakujących interpretacji i robi się dużo ciekawiej. Podobali mi się natomiast bohaterowie, którzy zyskali sobie moją sympatię. Wśród nich znalazła się przede wszystkim Lucy - kobieta po przeszczepie serca, która z zapamiętaniem i konsekwencją pragnie wyjaśnić średniowieczne tajemnice wykorzystując do tego zdobyte informacje i... własną intuicję, czy może raczej pamięć komórkową. "Różany labirynt" to ciekawa opowieść, symboliczna, pogmatwana, ale frapująca i rozbudzająca zainteresowanie. Trochę mało było średniowiecznej atmosfery tajemniczości i magii, ale za to całe mnóstwo zagadek, intryg i zupełnie niespójnych wydawałoby się elementów wymagających dopasowania. Zakończenie nie wzbudziło we mnie żadnej euforii, ale mimo to cieszę się, że przebrnęłam przez tę w sumie niełatwą opowieść wymagającą maksymalnego skupienia i przeczytałam ją do końca. Jeśli możecie poświęcić lekturze więcej czasu i lubicie nieoczywiste historie pełne zagadek i filozoficznych tez, przez które usilnie próbuje przeniknąć atmosfera średniowiecza to polecam "Różany labirynt". Jest to lektura dla zdecydowanie bardziej wymagających czytelników.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na66 lat temu
Obietnica anioła Frédéric Lenoir
Obietnica anioła
Frédéric Lenoir Violette Cabesos
Wspaniała katedra św Michała wyrasta ze skalistej wysepki na Mont-Saint-Michel u wybrzeży Francji. W X wieku mieściło się tam opactwo benedyktynów . Nie było to tak święte miejsce, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, ponieważ i mnisi byli w posiadaniu mrocznych sekretów, które uśpione spały kamiennym snem przez ponad tysiąc lat. Zdążyła przez ten czas uformować się przejmująca legenda o sile wiary, nadziei i miłości. Mnich Roman właśnie tam poznał i jednocześnie zakochał się w celtyckiej znachorce Mojrze. Z racji tego, że dziewczyna była chrześcijanką lecz nie wyparła się korzeni swych przodków, Roman zapragnął ją nawrócić głosząc słowo Boże. Nie dopuszczał do siebie uczucia jakie zaczęło się w nim rodzić, nigdy wcześniej nie mając doświadczeń z kobietami nie wiedział czym jest bliskość. Wiedział o tym, że gdyby nie ona, jego by tutaj nie było. Uzdrawiaczka uratowała mnichowi życie opiekując się nim i lecząc ziołami. Był w kiepskim stanie, lecz jej oddanie i miłość jaką obdarzyła chorego przyczyniły się do jego uzdrowienia. Niestety, potajemne spotkania Romana i Mojry mające na celu zgłębianie tajników religijnych bardzo szybko zostały wykryte, a ozdrowienie Romana uznane zostało za akt heretyczny. Nieszczęsna Mojra spłonęła na stosie, lecz przed śmiercią podzieliła się z mnichem tajemnicą świętej góry. W 1063 roku w niewyjaśnionych okolicznościach zginęło tu kilku mnichów. Mający wpływy mnich Roman, którego głównym celem było wzniesienie bazyliki na skale , nieoczekiwanie dokonuje zmian w planach architektonicznych. Co takiego wyjawiła mnichowi kobieta? czy ta informacja rzeczywiście okaże się warta świeczki? Tysiąc lat później w XX wieku, młodą archeolog, Johannę, znawczynię sztuki romańskiej, nawiedzają przerażające wizje mające związek z historią opactwa. Towarzyszy im bezgłowy mnich, który za każdym razem jako przewodnik przeprowadza kobietę przez mrożące krew w żyłach wydarzenia, wypowiadając słowa " trzeba przekopać ziemię, by osiągnąć niebo". Związana z wizjami od dziecka i popadłszy w obsesję na punkcie bezgłowego mnicha i legendy o opactwie, mająca możliwości Johanna, postanawia dociec prawdy i uwolnić siebie oraz znękaną duszę od wiecznych cierpień. Podczas wykopalisk archeologicznych prowadzonych na wyspie ma miejsce seria podejrzanych zdarzeń, wyraźnie zakorzenionych w przeszłości katedry. W opactwie znowu zaczynają umierać ludzie. Johanna, im głębiej drąży w podwalinach skalnych tym bardziej ślepa jest na to co dzieje się dookoła. Nie zdaje sobie bowiem sprawy, że ściąga na siebie i swoich bliskich śmiertelne niebezpieczeństwo. Wspaniała była to uczta. Powieść przeczytałam jednym tchem. Nie sądziłam, że tak niesamowicie mnie zaciekawi. Niebanalność zdarzeń, wszechobecny namacalny wręcz mistycyzm przeważył szalę zauroczenia. Zakazana miłość, potęga wiary, tajemnice mające początek w czasach wikingów, szalenie mnie uwiodły. Dzięki świetnemu warsztatowi pisarskiemu autorów mogłam przeżywać te wszystkie wydarzenia razem z bohaterami. Historia do której z pewnością powrócę jeszcze nie jeden raz, gwarantuję i gorąco polecam.
Ewelina Czytalska - awatar Ewelina Czytalska
oceniła na86 lat temu
Wróżby z koronek Brunonia Barry
Wróżby z koronek
Brunonia Barry
Towner, jak i pozostałe kobiety z jej rodziny, potrafi odczytywać przyszłość z koronek. Nie chce jednak nigdy więcej wykorzystywać tej umiejętności, ponieważ wiąże się ona z tragicznymi wydarzeniami z przeszłości i śmiercią jej siostry bliźniaczki. Piętnaście lat temu wyjechała z Salem z myślą, że już nigdy więcej tam nie wróci. Los jednak zadecydował inaczej. Kiedy w tajemniczych okolicznościach znika jej cioteczna babka Eve, kobieta zmuszona jest przyjechać do rodzinnego miasta i stawić czoło wydarzeniom sprzed lat, o których tak bardzo chciała zapomnieć. Do ,,Wróżb z koronek" trzeba być cierpliwym i nie można się zniechęcać na samym początku. Myślę, że wiele osób mogło chcieć zrezygnować po paru stronach, bo mi samej przeszła przez głowę myśl by dać sobie spokój i odłożyć książkę. Cieszę się jednak, że tego nie zrobiłam i kontynuowałam czytanie, bo jest to świetna opowieść. Dziwna i zarazem fascynująca historia, w której nie zawsze wiadomo co jest prawdą, a co jedynie wytworem wyobraźni bądź snem. Mroczna i momentami budząca niepokój. Wciąga w świat czarownic i przesądów, a także lęku i rodzinnych dramatów. Informacje dawkowane są po trochę, w niewielkich ilościach. Powoli składamy sobie wszystko w całość i odkrywamy co tak naprawdę się wydarzyło. Po drodze jednak często zbaczamy z głównej ścieżki i gubimy się w urojeniach oraz halucynacjach. Książka porusza trudne tematy, takie jak choroba psychiczna i przemoc w rodzinie, więc na pewno nie jest to lekka lektura. Warto ją jednak przeczytać, bo mimo że nietypowo napisana, całkowicie pochłania i trzyma w napięciu do ostatniej strony.
booksmore - awatar booksmore
ocenił na72 lata temu
Szepty pustyni Barbara Erskine
Szepty pustyni
Barbara Erskine
Świetna książka oparta na trzech liniach czasowych, które przeplatają się ze sobą i przenoszą nas w różne epoki. Służą też wstrzymaniu akcji, dają chwilę na złapanie oddechu, przemyślenia. Właściwa akcja to czasy współczesne. Anna za namową ciotki wyjeżdża na wycieczkę do Egiptu. Jest to podróż jej życia, podróż śladami prababki Luizy, znanej malarki. Anna zabiera ze sobą pamiętnik Luizy i flakonik na wonności, który prababka przywiozła z wyprawy egipskiej. Podczas rejsu dziewczyna czyta pamiętnik i odkrywa przerażającą prawdę o flakoniku. Właściwa akcja przerywana jest fragmentami z pamiętnika Luizy. To z niego dowiadujemy się, w jaki sposób znalazł się on w posiadaniu malarki, dlaczego chciała się go pozbyć i jak za każdym razem do niej wracał. Trzeci tor akcji, to tzw. wprowadzenie do rozdziałów. Fragmenty te opowiadają historię flakonika, która zaczyna się już w starożytnym Egipcie. Dzięki tym wyjaśnieniom, rozdział po rozdziale, dowiadujemy się, jakie spustoszenie siał ten mały przedmiot wśród mężczyzn, którzy chociaż przez chwilę mieli go w posiadaniu. Poznajemy też historię dwóch kapłanów Izydy, którzy podążają za flakonikiem, bo tak naprawdę od nich wszystko się zaczęło. Może i są w książce jakieś niedociągnięcia. Może główna bohaterka jest momentami mało asertywna, łatwowierna, ale nie ma to większego wpływu na moją ocenę powieści, bo lubię ten sposób prowadzenia akcji. Dla mnie jest to książka, którą warto przeczytać.
Monika - awatar Monika
oceniła na76 lat temu
Zaginiona księga z Salem Katherine Howe
Zaginiona księga z Salem
Katherine Howe
Realizm magiczny jest to dość nowe pojęcie, z którym ostatnio miałem okazję się spotkać. Trudno go nawet nazwać osobnym gatunkiem literackim to bardziej taki nurt, do którego można przypisać wszystkie książki o fabule realistycznej, czyli konkretne miejsca i zdarzenia są po części prawdziwe, ale znajdziemy tam również elementy pochodzące z legend albo wierzeń różnych narodowości. W końcu czasami jeden artefakt o bardzo symbolicznym znaczeniu to trochę za mało żeby patrzeć na dzieło jak na czystą fantastykę. Ciekawi Was pewnie, czemu o tym piszę. Już pędzę z wyjaśnieniami. Książka, która ostatnio trafiła w moje ręce znakomicie pokazuje ile można ukryć w sekretach i niedopowiedzeniach. Zapraszam na recenzję „Zaginionej księgi z Salem” autorstwa Katherine Howe. Connie Goodwin jest absolwentką Harvardu. Wakacje spędza porządkując rodzinny dom, który ma zostać sprzedany oraz zbierając materiały do swojej pracy doktorskiej. Całkiem przypadkowo w jej ręce trafia tajemniczy klucz oraz kartka z imieniem i nazwiskiem, które stają się pierwszym elementem łamigłówki ukazującej jej osobisty związek z uzdrowicielkami, które w Salem zostały skazane na śmierć za uprawianie czarów. Muszę powiedzieć, że książka ta jest jednym z większych zaskoczeń ostatnich miesięcy. Nie spodziewałem się trafić na coś tak ciekawego i dobrze napisanego poza fantastyką, która jest dla mnie taką oazą spokoju i pewności. No wiecie psychologowie nazwaliby to pewnie strefą komfortu. Ja lubię jednak wychodzić poza jego granicę, chociaż tym razem skusił mnie chyba sam tytuł. Całość została napisana w bardzo przyjemny i lekki sposób. Mamy tu ogólnie dwie linie czasu. Teraźniejszą, w której dzieje się cała akcja książki oraz retrospekcje w znakomity sposób przedstawiające jak się żyło w Salem w XVII i XVIII wieku. To tutaj możemy zobaczyć, z jakimi problemami musiały zmierzyć się kobiety o otwartych umysłach. Kurcze, trochę za dużo chyba zdradzam jednak trudno mi nie napomknąć o elementach, które sprawiały, że całość udało mi się dość szybko przeczytać. Chwilami nawet trudno mi się było od niej oderwać i nawet nie zauważałem, kiedy na zegarku pojawiała się już trzecia godzina. Jednak z niektórymi książkami tak jest. Zwłaszcza, gdy mają one chociażby po części tło fabularne nakreślone przez prawdziwe wydarzenia. Mówię tu oczywiście o przeszłości. Autorka dużo uwagi poświęca poszukiwaniu informacji, które na pierwszy rzut oka nie są takie łatwe zwłaszcza, gdy znajdują się one w starych księgach, a te niejednokrotnie potrafią przejść z rąk do rąk. Mnie jednak bardziej poruszyło ile można dowiedzieć się czytając między wierszami, a zwykła lista przedmiotów domowych może powiedzieć bardzo dużo o osobie, do której one należały. „Zaginiona księga z Salem” to znakomity przykład lektury do poduszki na takie długie zimowe wieczory. Mimo dość pokaźnej objętości nie przytłacza czytelnika informacjami i trudnym słownictwem, chyba tylko cztery pojęcia zostały tu wyjaśnione, za co jestem wdzięczny. Czasami trudno jest przeskakiwać między fabuła, a słownikiem. Traci się wtedy taki czytelniczy pęd, a alfą i omegą to ja na pewno nie jestem żeby wiedzieć wszystko. Całość posiada dość miły czasami delikatni mroczny klimat, a zagadka, którą musi rozwiązać bohaterka staje się naszą własną przygodą. Więcej recenzji na blogu: Link w profilu.
Hersus - awatar Hersus
ocenił na75 lat temu

Cytaty z książki Dziewiąty diament

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziewiąty diament