Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Osiedle marzeń

Cykl: Jakub Mortka (tom 4) | Seria: Ze Strachem
Wydawnictwo: Czarne
7,26 (237 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
15
8
69
7
90
6
40
5
12
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380493490
liczba stron
368
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Jedno z eleganckich zamkniętych osiedli w Warszawie, mały raj na ziemi, o jakim marzy co drugi Polak, budzi się ze snu. Ten dzień sprawi, że nic już nie będzie takie samo. Śmierć studentki, której zwłoki nad ranem znajduje ochroniarz, da początek serii zaskakujących wydarzeń. Życie mieszkańców przybierze dramatyczny obrót, a raj zmieni się w piekło. W tym miejscu, jak w Polsce w miniaturze,...

Jedno z eleganckich zamkniętych osiedli w Warszawie, mały raj na ziemi, o jakim marzy co drugi Polak, budzi się ze snu. Ten dzień sprawi, że nic już nie będzie takie samo. Śmierć studentki, której zwłoki nad ranem znajduje ochroniarz, da początek serii zaskakujących wydarzeń. Życie mieszkańców przybierze dramatyczny obrót, a raj zmieni się w piekło. W tym miejscu, jak w Polsce w miniaturze, spotkają się polityka i mafia, seks i narkotyki, ambicje i aspiracje, tajemnice i marzenia, które czasem bywają zabójcze.

Komisarz Jakub Mortka wraca, by rozwikłać kolejną zagadkę. U jego boku stanie aspirantka Suchocka, która sama ma w zanadrzu kilka tajemnic…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1205

Chmielarz robi to dobrze albo czas kobiet

Najpierw był twardy, bezkompromisowy, samotny jak wilk stepowy, poczochrany wichrami życia i doznaniami dnia codziennego, glina Jakub Mortka. Potem nadszedł czas na konformistę, śledczego-amatora, antypatycznego Dawida Wolskiego („Wapmpir”). W „Osiedlu marzeń” prym zaczyna wieść aspirantka „Sucha” Suchocka, która zdaje się (przynajmniej wnioskując po zakończeniu), że w kolejnych tomach powieści zupełnie już przejmie ster tego patriarchalnego okrętu. Uogólniając i niejako podsumowując literackie portfolio Wojciecha Chmielarza można śmiało wywnioskować, że autor doskonale orientuje się w „trendach" kryminalnego  gatunku. Ba! można odważnie i zupełnie nie na wyrost też założyć, że twórczość autora ewoluuje w taką stronę i w taki sposób, że ukontentowani będą (zresztą już są!) zarówno czytelnicy, jak i krytycy. Zatem punktem wyjścia dla Chmielarza był twardy i surowy glina; potem pisarz wykreował postać, której za cholerę nie dało się polubić (wspomniany wcześniej główny bohater „Wampira”); teraz autor meandruje, śmiem zaryzykować, w stronę domestic noir – kreując silną, upartą jak tur, inteligentną postać Suchej, która z tomu na tom zyskuje na znaczeniu. I między innym dlatego „Osiedle marzeń”, to jeden z lepszych kryminałów jakie dane było mi przeczytać w tym roku. Bo Chmielarz to autor dużego talentu, któryświetnie pożenił refleksję literacką z całkiem przyzwoitym (co cenię najbardziej!) poczuciem humoru i ironii.

Tym razem Jakub Mortka (oczywiście z wielką pomocą...

Najpierw był twardy, bezkompromisowy, samotny jak wilk stepowy, poczochrany wichrami życia i doznaniami dnia codziennego, glina Jakub Mortka. Potem nadszedł czas na konformistę, śledczego-amatora, antypatycznego Dawida Wolskiego („Wapmpir”). W „Osiedlu marzeń” prym zaczyna wieść aspirantka „Sucha” Suchocka, która zdaje się (przynajmniej wnioskując po zakończeniu), że w kolejnych tomach powieści zupełnie już przejmie ster tego patriarchalnego okrętu. Uogólniając i niejako podsumowując literackie portfolio Wojciecha Chmielarza można śmiało wywnioskować, że autor doskonale orientuje się w „trendach" kryminalnego  gatunku. Ba! można odważnie i zupełnie nie na wyrost też założyć, że twórczość autora ewoluuje w taką stronę i w taki sposób, że ukontentowani będą (zresztą już są!) zarówno czytelnicy, jak i krytycy. Zatem punktem wyjścia dla Chmielarza był twardy i surowy glina; potem pisarz wykreował postać, której za cholerę nie dało się polubić (wspomniany wcześniej główny bohater „Wampira”); teraz autor meandruje, śmiem zaryzykować, w stronę domestic noir – kreując silną, upartą jak tur, inteligentną postać Suchej, która z tomu na tom zyskuje na znaczeniu. I między innym dlatego „Osiedle marzeń”, to jeden z lepszych kryminałów jakie dane było mi przeczytać w tym roku. Bo Chmielarz to autor dużego talentu, któryświetnie pożenił refleksję literacką z całkiem przyzwoitym (co cenię najbardziej!) poczuciem humoru i ironii.

Tym razem Jakub Mortka (oczywiście z wielką pomocą aspirantki Suchockiej) musi dojść do tego, kto zgwałcił i zabił, wydawać by się mogło na pierwszy rzut oka, niewinną, idealistyczną studentkę dziennikarstwa. I jak zawsze w przypadku Chmielarza, coś co wydawało się prostą sprawą, w toku śledztwa przypiera rozmiary szeroko zakrojonej afery, gdzie kwestie i motywy finansowe zdają się być pierwszorzędne. Żadnego zbędnego psychologizowania, żadnych psychopatyczny gierek, zdradzonych nadziei i kochanków. Bo Chmielarz, jak to Chmielarz, bezwzględnie rozprawia się z ludzkimi słabościami i dość krytycznie spogląda na zamknięty świat strzeżonych osiedli, które zdaje się powstały tylko po to, żeby połechtać próżność nowobogackich właścicieli używanych SUV-ów.

„Osiedle marzeń” to  świetny i dobrze skrojony kryminał, którego lektura jest bezmiar satysfakcjonująca. I choć jeden z moich ulubionych literackich bohaterów Jakub Mortka pomału odsuwa się w cień, znajdując uciechę i długo wyczekiwany spokój w ramionach kochanki, to i tak z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. Zwłaszcza po takim nokautującym zakończeniu. Zwłaszcza po nim. Do boju Sucha!

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (540)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 478
Kiwi_Agnik | 2017-02-19
Przeczytana: 19 lutego 2017

Ciekawy kryminał.

To moje czwarte "spotkanie" z panem Wojtkiem i równie udane jak poprzednie.
Pan Chmielarz ma niezwykły dar ilustrowania polskiej rzeczywistości takiej, jaka jest - bez owijania w bawełnę - ukazując smutną prozę życia.
Wszystko co ukrywamy pod fasadą małych niedoskonałości, to tak naprawdę kolosalnych rozmiarów niedole, które rozgrywają się w zaciszu domowych pieleszy; niespełnione ambicje, niezmaterializowane plany, które gryzą i zatruwają relacje z ludźmi. Tutaj nikt nie jest idealny i nic nie jest bez znaczenia...

Fabuła intryguje i zamyka czytelnika w owym "Osiedlu marzeń"- jedno zabójstwo "odsznurowywuje" całą lawinę wydarzeń, które warto rozwikłać, a to wcale nie takie proste...
Autor myli czytelnika, mąci mu w głowie i nie pozwala na dłużej oderwać od czytania.

Świetne zakończenie, które wskazuje na kontynuację.
Polecam i z niecierpliwością oczekuję tej kontynuacji.

książek: 421
Marzena | 2016-09-16
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2016

Czekałam na tę premierę jak kibic na rozpoczęcie Ligi Mistrzów, jak dzieci na koniec roku szkolnego i ich rodzice na koniec wakacji razem wzięci!
Podniecona, rozmarzona pełna niecierpliwości.
I jest!
Jakub Mortka po raz czwarty!
Kolejny rewelacyjny tom!
Jak zwykle wiele wątków, nie powiązanych ze sobą na siłę, tylko mistrzowsko ze sobą połączonych. Liczba postaci zamieszanych w sprawę zabójstwa robi wrażenie, uwagę przykuwa nie tylko komisarz Mortka, ale Sucha, Kochan czy Mieszko.
Zdecydowanym plusem jest też sposób w jaki pokazane jest prowadzenie śledztwa, cieszę się, że Mortka nie jest kolejnym, któremu rozwiązanie pojawia się znikąd, który budzi się rano i wsypując cukier, bardzo dużo cukru do kawy, wie, kto, kiedy jak i dlaczego.
Mam wrażenie, że autor nam się dopiero rozkręca - zakończenie nie pozostawia złudzeń, a robi to po prostu genialnie!

książek: 261
Saudyjskie-Wielbłądy | 2016-12-19
Przeczytana: 19 grudnia 2016

Warszawskie strzeżone osiedle, jakich jest setki w stolicy, staje się sceną morderstwa.
Zabójstwa przy użyciu noża na podwórzu tego typu obiektów nie zdarzają się zbyt często.
24- letnia Zuzanna Łatkowska była miłą, sympatyczną dziewczyną, która raczej nie powinna mieć wrogów, zdolnych posunąć się aż morderstwa.
Komisarz Jakub Mortka, któremu przydzielono sprawę rozpoczyna czynności i natyka się na wiele niezrozumiałych zachowań przesłuchiwanych osób. Dziwnie zachowuje się bowiem zarówno ochroniarz, jak i administrator obiektu. Poproszeni o udostępnienie materiałów z monitoringu obaj starają się coś ukryć. Mieszkający na osiedlu były poseł bogoojczyźnianej partii Piotr Celtycki, usunięty z niej za niejasne pochodzenie majątku też zachowuje się tak, jakby wiedział więcej, niż stara się przyznać.
Wspierająca komisarza mocno sfeminizowana „panna aspirantka” (która już na całe szczęście zrezygnowała z podkreślania swojego stanu cywilnego, ale z odmiany stopnia zrezygnować nie chce)...

książek: 1511
Blasphemer | 2016-11-19
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Chmielarz wciąż w formie. „Osiedle marzeń” to czwarte spotkanie z komisarzem Mortką, i po raz czwarty to spotkanie jest niezwykle udane. W moim nieistniejącym rankingu wyżej stawiam „Przejęcie”, które bardziej mi się spodobało, ale i „Osiedle…” to solidny kryminał, który potwierdza to, że Wojciech Chmielarz to w tej chwili bezapelacyjnie jeden z najlepszych polskich autorów w tym gatunku literackim.
Wyżej napisałem że to czwarte spotkanie z Mortką, co samo w sobie jest oczywiste, ale chyba nie tylko mnie się wydaje, że ten sympatyczny gliniarz schodzi tutaj gdzieś na drugi plan, a ‘number one’ tej części to przede wszystkim Sucha.
Jeszcze słowo o zakończeniu – raczej sugeruje ono że „Osiedle…” będzie miało kontynuację; wątki „znaleziska” Kochana i to co odkryła Sucha obligują do tego, Panie Wojtku…
Polecam!

książek: 1765
jamczyk | 2016-10-07
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2016

Piekiełko zamkniętego osiedla skażone morderstwem. Realia i schematy zachowań jak zwykle na wysokim poziomie, tylko Mortka, jakiś taki niewyraźny.

książek: 1274
Anna | 2016-09-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 września 2016

Najchętniej dałabym 6,5 gwiazdki. Nawet jeśli kogoś znudzi po drodze warto zaczekać do końca :)

Ktoś wcześniej słusznie zauważył, że postaci w tej części są mało wyraziste. Jakbyśmy je przez luksfery oglądali. Mortka bez charyzmy, Sucha też mdła. Akcja taka sobie, trochę rwana.
Kolorytu dodaje wątek Kochana, no i zakończenie. Samo zakończenie zresztą też odrobinę zgrzyta, bo jest w nim pewien brak logiki, ale to już czepialstwo z mojej strony :)

Książka jest ze wszech miar warta przeczytania, w morzu średnich i poślednich kryminałów, jakie zalewają nasz rynek wyróżnia się zdecydowanie in plus, a moje marudzenie wynika z faktu, że od Chmielarza oczekuję więcej niż od innych :)

książek: 2166
emindflow | 2016-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2016

Z dużą radością przyjąłem powrót Wojciecha Chmielarza do komisarza Mortki. I jeśli nawet nie jest to poziom "Farmy lalek", to i tak według moich kryteriów "Osiedle marzeń” jest świetną książką.
Powieść napisana jest znakomitym językiem i porusza problemy, z którymi stykają się tysiące zwykłych ludzi. Autor posiada rzadki dar opowiadania prostych, zwyczajnych historii w taki sposób, że nie chce się odłożyć książki.
Jeśli koniecznie miałbym do czegoś się przyczepić, to byłby to wątek Kochana - zupełnie niepotrzebny i nie pasujący do całości przez swoją naiwność i brak realizmu. Brak rozwiązania głównej zagadki też wydaje mi się zabiegiem dość ryzykownym, ale przynajmniej gwarantuje, że będzie jakiś dalszy ciąg.
Za to po stronie plusów, poza znanymi już wcześniej atutami Chmielarza zapisuję dwie rewelacyjnie zbudowane postaci - Mieszka i Celtyckiego. W przypadku tego drugiego nietrudno zorientować się, kto posłużył za jego pierwowzór.
Doskonała lektura. Zdecydowanie...

książek: 389
maradiego | 2016-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2016

Omyłkowo sobie skasowałem bardzo fajna "opinię". Ale może i dobrze. Bo "se" pogrymasić chciałem. Że to, że tamto... . A naprawdę nie ma co wybrzydzać. Historia banalna, jak większość zbrodni. Okolicznosci jedynie mogłyby te opowieść podkręcić. Ale, bynajmniej. Skąd więc te gwiazdki i tyle ich świeci nad OSIEDLEM MARZEŃ?
Bo to dobry kryminał jest. Tyle. No. Raczej.
I nie ma co grymasić. Pan Chmielarz poprzeczke zawiesił sobie wysoko i siega tego poziomu bez specjalnego wysiłku. Tak sie to czyta. Tyle. No. Raczej.

książek: 1288
joaśka | 2016-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2016

Jest "o gwiazdkę" lepiej niż w "Wampirze", ale nie na tyle dobrze, jakbym mogła sobie tego życzyć w przypadku pana Wojciecha Chmielarza. Książkę po prostu ciężko się czyta: za dużo wątków? mało wyrazistych postaci? Nie wiem. Wiem tylko, że nadal czekam na powrót formy z "Przejęcia".

książek: 1358
Edyta Zawiła | 2017-02-04
Przeczytana: 01 lutego 2017

Pierwsze spotkanie z Wojciechem Chmielarzem i jego sympatycznym komisarzem Mortką:)
Słoneczne osiedle, wspólnota, izolacja, elita, enklawa społeczna...której się wydaje, że są murami oddzieleni od zła świat, przemocy, afer finansowych i politycznych, przestępstw, prostytucji, narkotyków, pedofilii i obcokrajowców...
Zwłoki młodej dziewczyny niepożądane w idealnym świecie zamkniętego osiedla...
Wielowątkowa sprawa otwiera przed nami różne płaszczyzny, niezawodny duet Mortka - aspirant "Sucha" brawurowo sobie radzą, sztab świadków, tajemnice, sprawy sprzed lat nie wyjaśnione i świetne zakończenie , które nie jednoznacznie daje nadzieję na dalszy ciąg.

zobacz kolejne z 530 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
5 przerażających książek o seryjnych mordercach

Nie ma nic nudniejszego niż powieść z seryjnym zabójcą w roli głównej. Nie ma co się oszukiwać. Pod względem warsztatowym nie ma tutaj wiele do zrobienia. Wymyślamy seryjnego zabójcę, który ma obsesję na punkcie jednonogich blondynek, dorabiamy mu motywacje związane z traumą z dzieciństwa, a na koniec opisujemy szokujące zbrodnie, które popełnia. Dlatego też książki o seryjnych zabójcach omijam szerokim łukiem. Zazwyczaj.


więcej
Jak napisać opowiadanie – siedem rad

To, że zgodziłem się napisać opowiadanie do antologii „Rewers”, uważałem przez długi czas za duży błąd. Jasne, projekt był ciekawy, współuczestnicy to najlepsze nazwiska w polskim kryminale – fajnie byłoby się wśród nich znaleźć, lecz było jedno ale – nie potrafię pisać opowiadań.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd