Legendy o krwi. Antropologia przesądu

Okładka książki Legendy o krwi. Antropologia przesądu autorstwa Joanna Tokarska-Bakir
Okładka książki Legendy o krwi. Antropologia przesądu autorstwa Joanna Tokarska-Bakir
Joanna Tokarska-Bakir Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Seria z Wagą nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
800 str. 13 godz. 20 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Seria:
Seria z Wagą
Data wydania:
2008-10-02
Data 1. wyd. pol.:
2008-10-02
Liczba stron:
800
Czas czytania
13 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374140225
Najnowsza książka wybitnej badaczki Joanny Tokarskiej-Bakir dotyczy etnografii antysemityzmu i antyjudaizmu. Autorka kontynuuje rozważania, które zostały rozpoczęte w "Obrazie osobliwym. Hermeneutycznej lekturze źródeł etnograficznych: wielkich opowieściach". Wnikliwie śledzi losy przesądu popularnego w Europie, a żywego do dziś między innymi w Sandomierzu, owych „legend o krwi” (tzw. blood libels),który przypisuje Żydom tzw. mordy rytualne i profanacje eucharystii.

Siła książki tkwi w ponownym odczytaniu starych tekstów w kontekście nowych metod badawczych. Swoje wnioski autorka opiera na analizie m.in.: rękopiśmiennych średniowiecznych tekstów łacińskich rozpowszechniających wiarę w blood libel, poczynając od "Historiae memorabiles" Rudolfa von Schlettstadta, a także literatury antysemickiej. Rozważania są podpierane wywiadami etnograficznymi z mieszkańcami terenów, gdzie pamięć o blood libel jest wciąż żywa. Badania Tokarskiej-Bakir mają charakter interdyscyplinarny – wykorzystując ustalenia historyków, socjologów i psychologów społecznych interpretuje przebadane już źródła historyczne z perspektywy antropologicznej, łącząc analizę folklorystyczną, antropologię filozoficzną, teologię, religioznawstwo oraz psychoanalizę.
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Legendy o krwi. Antropologia przesądu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Legendy o krwi. Antropologia przesądu

Średnia ocen
7,3 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Legendy o krwi. Antropologia przesądu

Sortuj:
avatar
1846
640

Na półkach: ,

Książka zawiera szczegółową analizę antropologiczną, etnograficzną i historyczną mitu o rzekomym porywaniu chrześcijan w celu pozyskania krwi do wyrobu macy. Ponadto od końca XIII wieku w chrześcijaństwie kształtuje się pogląd, że ciało Chrystusa w eucharystii jest stale zagrożone przez wroga zewnętrznego (Żydów) i wewnętrznego — źli chrześcijanie. Oba te aspekty stawały się przyczyną wielu pogromów ludności żydowskiej w Europie. Omówiony jest także pogrom kielecki z 1946 roku, którego przyczyną było zaginięcie 8-letniego chłopca, a plotka głosiła, że został właśnie porwany, aby wytoczyć z niego krew na macę.
Przytoczone opisy zawierają olbrzymi materiał źródłowy i ikonograficzny.
Po lekturze narzuca się refleksja, że chrześcijaństwo jest swego rodzaju religią bajkową, a to za sprawą interpretacji Biblii przez osoby duchowne, najczęściej niepiśmiennym wiernym.
Lektura godna uwagi.

Książka zawiera szczegółową analizę antropologiczną, etnograficzną i historyczną mitu o rzekomym porywaniu chrześcijan w celu pozyskania krwi do wyrobu macy. Ponadto od końca XIII wieku w chrześcijaństwie kształtuje się pogląd, że ciało Chrystusa w eucharystii jest stale zagrożone przez wroga zewnętrznego (Żydów) i wewnętrznego — źli chrześcijanie. Oba te aspekty stawały...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
11823
493

Na półkach: ,

Autorka z saperską precyzją rozbraja tytułowe legendy. Poka-
zuje antropologiczno-społeczno-historyczne fundamenty
najważniejszych antysemickich klisz.

Autorka z saperską precyzją rozbraja tytułowe legendy. Poka-
zuje antropologiczno-społeczno-historyczne fundamenty
najważniejszych antysemickich klisz.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2136
1715

Na półkach: , , , ,

Książka jest głęboką, historyczną, antropologiczną i etnograficzną analizą mitu krwi, który głosi, że żydzi porywali i mordowali chrześcijańskie dzieci aby z nich mieć krew na macę. Jest to mit niezwykle żywotny i, jak autorka pokazuje, wciąż obecny w naszym kraju. Naprawdę nie ma znaczenia to, iż nie istnieją żadne dowody ów mit potwierdzające, jak pisze autorka, cytując Ludwika Stommę „W starciu z ideologią empiria jest bez szans” [(s.594)]

Książka, zwłaszcza jej pierwsza część, jest trudną lekturą, pełną żargonu antropologicznego, i filozoficznego, niemniej zawiera masę ciekawych informacji. Właściwie mamy tu historię mitu o krwi przedstawioną na przestrzeni dziejów, począwszy od wieku XII aż do dzisiaj.

Pierwsze pięć rozdziałów to historyczna analiza mitu krwi na bazie wielu dzieł literackich malarskich i innych. Podstawę teoretyczną rozważań stanowi teoria baśni Władmira Proppa, na której prawdę mówiąc mało się wyznaję.

W drugiej części książki mamy raport z badań terenowych przeprowadzonych na ziemi sandomierskiej w latach 2005-6; chodziło o zbadanie w jakiej postaci legendy o krwi przetrwały do dzisiaj w Sandomierzu i okolicach. Miejsce wybrano nieprzypadkowo: wszak w katedrze sandomierskiej wisi słynny obraz de Prevota przedstawiający mord rytualny.

Badania pokazują, że wiele osób wciąż wierzy w mord rytualny: typowe rozumowanie jest takie: skoro to wisi w kościele, to musi być prawdą, inaczej by tego w kościele nie powiesili.
Piękne są też opowieści o tym kto jest teraz żydem, niektórzy twierdzą, że: Kaczyński, Kwaśniewski, Mazowiecki, Rokita (głównie z powodu jego kapelusza),nawet Wojtyła. Zatem według nich, każdy kto u władzy to żyd... Wbrew pozorom, to wcale nieodosobniony pogląd w naszym pięknym społeczeństwie.

Książka jest głęboką, historyczną, antropologiczną i etnograficzną analizą mitu krwi, który głosi, że żydzi porywali i mordowali chrześcijańskie dzieci aby z nich mieć krew na macę. Jest to mit niezwykle żywotny i, jak autorka pokazuje, wciąż obecny w naszym kraju. Naprawdę nie ma znaczenia to, iż nie istnieją żadne dowody ów mit potwierdzające, jak pisze autorka, cytując...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

247 użytkowników ma tytuł Legendy o krwi. Antropologia przesądu na półkach głównych
  • 194
  • 48
  • 5
28 użytkowników ma tytuł Legendy o krwi. Antropologia przesądu na półkach dodatkowych
  • 8
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Legendy o krwi. Antropologia przesądu

Inne książki autora

Joanna Tokarska-Bakir
Joanna Tokarska-Bakir
prof. dr hab. Joanna Sabina Tokarska-Bakir - polska etnolog i antropolog kultury. Urodziła się w Warszawie. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego (etnologia). Specjalistka z zakresu etnologii, antropologii kultury oraz ogólnie pojętego kulturoznawstwa. Zajmuje się także stosunkiem Polaków do Żydów oraz Holokaustem. Członkini Rady Naukowej Żydowskiego Instytutu Historycznego oraz polskiego PEN-Clubu. Laureatka licznych nagród. Wybrane publikacje książkowe: "Wyzwolenie przez zmysły. Tybetańskie koncepcje soteriologiczne" (pierwsze wydanie: Wydawnictwo Leopolidinum, 1997),"Rzeczy mgliste" (Wydawnictwo Pogranicze, 2004),"Legendy o krwi. Antropologia przesądu" (Wydawnictwo WAB, 2008),"Okrzyki pogromowe" (Wydawnictwo Czarne, 2012),"Pod klątwą. Społeczny portret pogromu kieleckiego" (t.1-2, Wydawnictwo Czarna Owca, 2018).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kobiety, komunizm i industrializacja w powojennej Polsce Małgorzata Fidelis
Kobiety, komunizm i industrializacja w powojennej Polsce
Małgorzata Fidelis
Bardzo wartościowa książka, napisana przejrzyście i przystępnie. Mieszkam w okolicy Śląska i często w dyskusjach na temat feminizmu przywoływany jest odwieczny argument "a te feministki to chcą równouprawnienia, ale do kopalni na dół by nie zjechały." Otóż właśnie zjechałyby, gdyby im było wolno. Zakaz pracy "na dole" dla kobiet został w Polsce wprowadzony w 1924 i z wyjątkiem kilku lat w dobie planu sześcioletniego (dokładnie między 1951 a 1957),obowiązywał aż do 2008, kiedy ktoś wreszcie zrozumiał, że zakazywanie jakiejkolwiek pracy, a już na pewno tak dobrze płatnej i prestiżowej, jaką była praca górnika, to jawna dyskryminacja. Dopiero osiem lat temu! W latach 50tych pod ziemią pracowało blisko tysiąc kobiet, które chwaliły sobie tę pracę, ponieważ była paradoksalnie lżejsza (i zdecydowanie bardziej intratna) niż ciężka praca np. w sortowni. W trakcie postalinowskiej odwilży wszystkie zostały zwolnione lub przeniesione na inne stanowiska, a o ich istnieniu zapomniano - do tego stopnia, że na początku XXI wieku, kiedy autorka przeprowadzała z nimi wywiady, o ich krótkiej przygodzie "pod ziemią" nierzadko wiedziała tylko najbliższa rodzina. Nic dziwnego, że teraz Ślązacy i Ślązaczki do krytyki feminizmu używają nieprawdziwego argumentu, który jednakże zamyka wszystkim usta, ponieważ nikt nie wie, ani nie pamięta, jaka była prawda. Chociażby za te informacje, ale również za wiele ciekawych wniosków na temat podłoża polskiej niechęci do kobiecej emancypacji, warto sięgnąć po książkę Małgorzaty Fidelis. Pisana jest ewidentnie pod anglojęzycznego czytelnika niezaznajomionego z polską historią, ale wychodzi to jej na plus, ponieważ jest dostępna nawet i dla osób nieinteresujących się historią najnowszą. Autorka dochodzi do bardzo konkretnych wniosków, które są logiczne i czytelnie przedstawione. Polecam dla każdego, kto chciałby zrozumieć obecną sytuację kobiet w Polsce, a także podwaliny polskiego feminizmu.
Kinga - awatar Kinga
oceniła na99 lat temu
Cywilizacja odrodzenia Jean Delumeau
Cywilizacja odrodzenia
Jean Delumeau
Widać wiek tej pozycji (właściwie pół),choćby w jednostronnym opisie skutków odkryć geograficznych, albo samego przebiegu podboju Nowego Świata. Widać też katolicyzm autora, zapewne najdobitniej w bardzo ostrożnym podchodzeniu do tematu homoseksualizmu, ale też w sposobie przedstawienia zagadnień reformy religijnej i niepokojów społecznych. W tej wielkiej syntezie wieków odrodzenia (które Delumeau często traktuje naprawdę szeroko bo łącznie z wiekiem XIV i manieryzmem) nie otrzymali prawa głosu ani chłopi ani kobiety. Rozdział poświęcony „rehabilitacji” kobiety w renesansie jest zresztą najbardziej kuriozalną częścią tej pracy, de facto ogranicza się do 4 stron i prezentuje jedynie nowe sposoby traktowania kobiet przez męski świat. Jednocześnie jest to chyba nadal najpełniejsza synteza epoki jaką można przeczytać po polsku. Budzi podziw ogromna erudycja autora, nie ma tu w treści szwów tak uciążliwych w większości syntez historycznych, w których precyzyjnie można określić, kiedy autor zmieniał źródło wiedzy. Podobały mi się rozdziały o wynalazczości: nawigacji, inżynierii, o filozofii ( z bardzo ciekawymi analizami obrazów, przede wszystkim Wiosny Botticellego),omówienie renesansowych utopii, dużo ciekawych danych statystycznych. No i to ostatnie zdanie: „Nauki ścisłe, piękno, miłosierdzie: oto trzy warunki powodzenia ludzkich zamierzeń.”
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na73 lata temu
Strach w kulturze Zachodu XIV-XVIII w. Jean Delumeau
Strach w kulturze Zachodu XIV-XVIII w.
Jean Delumeau
Pozycja z gatunku tych bardzo bogatych w rozmaite ciekawostki, małe perełki ukryte gdzieś w tekście. Jak w tytule, autor koncentrował się na Zachodzie Europy (najbardziej jednak na Francji),chociaż zdarza mu się czasem chociażby wspomnieć o Polsce, w przypadku ram czasowych też zdarza się Delumeau wykroczyć poza schemat sięgając chociażby do literatury Verlaine'a czy Hugo. Francuski historyk prezentuje czego bali się ludzie żyjący w dawnych wiekach. Można się tu oczywiście silić na rozmaite podziały, ale paleta strachu była naprawdę spora. Od zjawisk astronomicznych poprzez morze, zwierzęta jak wilki, choroby jak dżuma, rozmaite byty pozaziemskie (zjawy itp.),głód po zagrożenie bardziej ludzkie jak żołnierze, urzędnicy, Turcy, kobiety(świetny tytuł rozdziału, gdzie kobieta jest przedstawiona jako agent Szatana),żydzi, czarownice. Problem często jest przedstawiany z kilku poziomów, zarówno na podstawie materiałów źródłowych, z perspektywy literatury pięknej albo autor często schodzi na stopień ludowy. Taki podrozdział o morzu to prawdziwa perełka, Delumeau pokazuje strach przed morzem na podstawie przysłów, piosenek marynarzy, ofiar składanych na morzu, cytatów z Szekspira, Camoesa czy wspomnianych już Hugo i Verlaine'a albo konkretnych przygód ludzi, którzy musieli przeżyć sztorm będąc na okręcie. Jeśli ktoś potrzebowałby stworzyć opis wzburzonego morza, to ma tu na tacy podane kilka pomysłów jak to powinno wyglądać. Generalnie każdy rozdział jest tu ciekawą opowieścią, czasem mniej lub bardziej opakowaną w ogólnie liczne cytaty czy czasem jakimś szerszym spojrzeniem na spory historiograficzne. Fajne są też te odniesienia do europejskiej kultury, właśnie już do wspominanej przeze mnie literatury pięknej czy na przykład Breugla.
Balcar - awatar Balcar
ocenił na71 miesiąc temu
Historia ciała w średniowieczu Jacques Le Goff
Historia ciała w średniowieczu
Jacques Le Goff Nicolas Truong
Spodziewałem się czegoś głębszego. Zaskakująca może być najwyżej dla kogoś, kto o średniowieczu wie tylko tyle, że było: ciemne, mroczne, brudne, przesądne, zacofane i „zwalczało naukę”. Dość pobieżne studium zagadnień związanych z ciałem (ubiór, dieta, współżycie, higiena, sztuka, medycyna, pogrzeby…). Mam wrażenie, że środowiska akademickie, zmuszone pisać o czymkolwiek, by zdobywać tytuły i pieniądze, mnożą niepotrzebnie kategorie i rozbijają na części pierwsze zagadnienia, które stają się niewiele mówiącą papką oderwaną od czegokolwiek. Nie dowiedziałem się niczego, czego bym wcześniej nie wiedział z innych ogólnych książek o średniowieczu. Mało tego, wiele tu rzeczy, które są po prostu ogólnoludzkie, niezależne od epoki: „Nasze pokolenie ma tę silnie zakorzenioną przywarę, że odrzuca wszystko, co zdaje się pochodzić od nowożytnych. Toteż kiedy zaświta mi jakiś własny pomysł, gdy chcę go upublicznić, to przypisuję go komuś innemu i oznajmiam: «to powiedział taki a taki, nie ja», żeby zaś uwierzono mi całkowicie, o wszystkich moich poglądach mówię: «wykoncypował je ten a ten, nie ja». Ażeby uniknąć kłopotów stąd, że inni będą myśleć, iż ja, ignorant, z własnego umysłu wysnułem idee, robię tak, by sądzono, że są one owocem moich studiów arabskich. Tak więc bronie sprawy Arabów, nie swojej”. Kiedy zatem lekarz średniowieczny stosuje metodę wydającą mu się nową, oznajmia, że wyczytał ją u Galena. Co sugeruje, że medycyna średniowieczna nie tkwiła w takiej stagnacji, jak próbuje się nam wmawiać”. Przecież to była standardowa praktyka w starożytności wśród filozofów i jest ona stosowana przez naukowców do dziś! Książka nie jest zła… ale dla mnie nie wnosi niczego nowego. Obala dużo utartych współczesnych przesądów i to właściwie jej największa zaleta. Ale są też takie przesądy, które powiela: „To średniowiecze jest zdecydowanie męskie – pisze Georges… gardzą nimi”. [kobietami] Nie powiedziałbym, aby miało to cokolwiek wspólnego ze średniowieczem, a raczej z ogólnym nieuporządkowaniem wewnętrznym i kompleksem niższości (co można zaobserwować u Schopenhauera czy Nietzschego). W każdej epoce kobietami pogardzano i je czczono - wszystko zależy od indywiduum. Tutaj kuleje "metoda naukowa" - wystarczy, że wielu autorów pism pogardzało kobietami, historycy wnioskują, że tak robiło całe społeczeństwo. A czy dziś, w przestrzeni prywatnej wolni jesteśmy od pogardzania? Śmiem w to wątpić. Uściślając, nie twierdzę, że w średniowieczu nie gardzono kobietami - twierdzę, że nie jest to charakterystyczna cecha średniowiecza. ----------------------------------------------- „Niektóre z nich [analogii] korzystały z pośrednictwa doktryn filozoficznych: bez wątpienia pomysł, że celem nie może być rozkosz, wpoili chrześcijaństwu raczej filozofowie niż lekarze. Ale istnieją bezpośrednie kontynuacje: traktat Bazylego z Ancyry o dziewictwie – jego autor uchodzi zresztą za byłego lekarza – posługuje się wprost rozważaniami medycznymi. Święty Augustyn wykorzystuje Soranusa w polemice przeciw Julianowi z Eclanum. Gdyby ograniczyć się do wspólnych rysów, można by sądzić, że etyka seksualna przypisywana chrześcijaństwu czy nawet współczesnemu Zachodowi była już w pełni ukształtowana, przynajmniej w istotnych zarysach, w epoce największego rozwoju kultury grecko-rzymskiej. Ale świadczyłoby to o niezauważeniu fundamentalnych różnic, związanych ze stosunkiem jednostki do siebie, czyli ze sposobem, w jaki owa jednostka zmienia te recepty w osobiste przeżycie”. „(…) z nieznajomości czasów minionych wypływa nieuchronnie niezrozumienie teraźniejszości. Ale również daremne będą zapewne próby zrozumienia przyszłości, jeżeli się nie wie nic o dniu dzisiejszym”. Marc Bloch „Homoseksualizm najpierw potępiony, później tolerowany – do tego stopnia, że, jak twierdzi Boswell, w XII w. w samym łonie Kościoła ukształtowała się kultura „gejowska” – od XIII w. staje się zboczeniem porównywanym niekiedy do kanibalizmu”. „Grunt pod ten wielki chrześcijański zwrot ciała przeciw sobie był już poniekąd przygotowany. „Chrześcijanie absolutnie niczego nie stłumili, to zostało już dawno zrobione”, oznajmia wręcz Paul Veyne”. „Jednak dzięki temu kunszt lekarski uzyskał popularyzację własnych metod i nobilitację własnego wizerunku. Ojcowie Kościoła, myśląc o świecie w kategoriach medycznych, zapewnili tej sztuce rozmach i godność bez precedensu, choć bywała ona często wyśmiewana bądź szkalowana”. „W tej kwestii czarna legenda obskuranckiego średniowiecza trzyma się uporczywie, „gdyż Kościół nigdy wyraźnie nie zakazywał rozcinania ludzkich zwłok”, przypomina Danielle Jacquart”. „Wbrew utartej opinii ludzie średniowiecza nie nienawidzili nagości”. „Tak jak zniknięcie stadionów podkreśla zanik sportu w średniowieczu [sportu a nie kultury fizycznej – wtrącenie moje], tak też zniknięcie term – zanik publicznych zakładów kąpielowych. Z tego powodu Michelet napisał w Czarownicy: „Ani jednej kąpieli przez tysiąc lat”. Stwierdzenie to fałszywe: w średniowieczu kąpano się. O kąpielach indywidualnych i domowych w tej epoce wiemy jednak niewiele”. „Trzeba było dopiero renesansu, aby w Europie zaczęto potępiać nagość, , publicznie praktykowaną coraz rzadziej. W średniowieczu mężczyźni i kobiety ani w łaźni, ani w łóżku nie odrzucają nagości”.
Graven - awatar Graven
ocenił na74 lata temu
Samobójstwo jako doświadczenie wyobraźni Stefan Chwin
Samobójstwo jako doświadczenie wyobraźni
Stefan Chwin
Zgadzam się co do tego że Chwin stara się zrozumieć samobójców. Nie ma tutaj oceny czy narzucania swojej ideologii, co jest idealne w przypadku takiej tematyki. Dzięki temu książkę czytało się bardzo dobrze. Myślę że autor był w stanie wgłębić się w różne dziedziny samobójczej wyobraźni, przedstawić ją w sposób kompletny. Opisując wyobraźnię samobójców autor opisuje ich sposób widzenia świata, światopogląd. Dzięki temu jest to w pewnym sensie praca egzystencjalna. Znajduje się tu naprawdę interesujące omówienie samobójstwa Kiriłłowa z "Biesów" Dostojewskiego, a także postaci Stawrogina. Interesujące było też omówienie obrazów, nie wiedziałem czy będzie dla mnie zajmujące, a jednak było. Mam wrażenie jakby książka Chwina miała na mnie uspokajający, terapeutyczny wpływ, aczkolwiek nie wiem czy to było jej celem. W każdym razie naprawdę dobrze wspominam jej lekturę i chciałem zostawić tu po niej jakiś ślad. Działy/tematy: forma/estetyka samobójstwa, samobójstwo jako czyn adresowanym do innych (jasne/ciemne ikony samobójstwa, samobójstwo altruistyczne),egzystencjalny wymiar samobójstwa (=samobójstwo a żywioły i sposób odczuwania człowieka),co samobójca robi ze swoim ciałem (wyobraźniowa mapa ciała samobójcy),samobójstwo a metafory egzystencji, gromadzenie argumentów przeciwko życiu przez wyobraźnię, samobójstwo a psycho/socjologia. Pojawiają się też m.in.: Katon, Dydona, Kleopatra, Ofelia, Gombrowicz (jego niektóre utwory, zapiski z dzienników),Witkacy, Sartre ("Mdłości"),Cioran (głównie krótkie wspomnienia, cytaty) wraz z gnostycyzmem, Judasz, Słowacki ("Król Duch"),Plaith ("Szklany klosz"),Dostojewski, Byron ("Manfred"),Goethe ("Cierpienia młodego Wertrera"),Kownicki ("Mała Apokalipsa") i chyba Wat, Kafka ("Proces").
Redo - awatar Redo
ocenił na76 lat temu
Obyczaje polskie. Wiek XX w krótkich hasłach Justyna Kowalska-Leder
Obyczaje polskie. Wiek XX w krótkich hasłach
Justyna Kowalska-Leder Iwona Kurz Małgorzata Szpakowska Agata Chałupnik Justyna Jaworska
Bardzo fajnie napisany leksykon opisujący kilkadziesiąt zjawisk z pogranicza rodzimych historii, obyczajowości, kultury i popkultury. Tematy dobrane według odpowiadającego autorkom klucza, za to te, których opisania się podjęły ujęte zostały w sposób wszechstronny, wielopłaszczyznowy i wyczerpujący. Niech nie zmyli Was więc podtytuł "wiek XX w krótkich hasłach" - hasła może są i krótkie, ale analiza każdego z nich zawarta jest w obszernych, pełnych odniesień, interesujących i błyskotliwych esejach. W niejaką konfuzję może wpędzić rzut okiem na spis treści, gdzie obok haseł, takich, jak "alkoholizm", "młodzież" i "przedszkole" widnieją "topless", "spłuczka" i "papierosy ekstramocne". Zaręczam jednak, że ma to sens i każde z haseł stanowi punkt wyjścia dla ukazania szeregu zjawisk kulturowo-obyczajowych, które łączą się w mniej lub bardziej pośredni sposób z zagadnieniem początkowym. Jedynym, co mogę zarzucić książce, jest fakt, że niektóre z analiz mocno się zdezaktualizowały i książka wręcz prosi się w tych wypadkach o jakieś wzbogacone, uwspółcześnione wznowienie. Na przykład wszelkie odniesienia do zjawisk związanych z telewizją, telefonią i - przede wszystkim - z informatyką i internetem roku 2008 - kiedy książka została wydana - mocno trącą myszką. Poza tym, książkę gorąco polecam!
Rafał Jasiński - awatar Rafał Jasiński
ocenił na73 lata temu

Cytaty z książki Legendy o krwi. Antropologia przesądu

Więcej

Każda propaganda posługuje się pseudofaktograficznymi technikami perswazji.

Każda propaganda posługuje się pseudofaktograficznymi technikami perswazji.

Joanna Tokarska-Bakir Legendy o krwi. Antropologia przesądu Zobacz więcej

Na zniknięciu Żydów sandomierskich niektórzy w mieście i okolicach zyskali. Następnie, wykorzystując popularność dyskursu antysemickiego, swoją sprawę z Żydami uczynili sprawą wszystkich w Sandomierzu. Antysemityzm myli się tu ludziom z patriotyzmem i z katolicyzmem.

Na zniknięciu Żydów sandomierskich niektórzy w mieście i okolicach zyskali. Następnie, wykorzystując popularność dyskursu antysemickiego, sw...

Rozwiń
Joanna Tokarska-Bakir Legendy o krwi. Antropologia przesądu Zobacz więcej

Niezależnie od wewnętrznej represyjności chrześcijaństwa zbudowanego wokół pojęcia grzechu, do dziś utrzymuje się w tej religii rezerwa wobec tematyzacji tabu, spowodowana lekiem przed posądzeniem o rytualizm typu żydowskiego. Tymczasem każda kultura bez wyjątku, także chrześcijańska w rozmaitych jej odmianach, opiera się na istnieniu zakazów i implikowanej przez nie koncepcji „czystości" i "brudu". Każda też własne zakazy naturalizuje - uważa za oczywiste, jedyne jakie przystoją człowiekowi.

Niezależnie od wewnętrznej represyjności chrześcijaństwa zbudowanego wokół pojęcia grzechu, do dziś utrzymuje się w tej religii rezerwa wobe...

Rozwiń
Joanna Tokarska-Bakir Legendy o krwi. Antropologia przesądu Zobacz więcej
Więcej