Pustułka

Wydawnictwo: W.A.B.
6,48 (893 ocen i 160 opinii) Zobacz oceny
10
47
9
49
8
132
7
236
6
214
5
115
4
37
3
40
2
17
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328020627
liczba stron
384
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
maleństwo

KRYMINALNY DEBIUT BESTSELLEROWEJ AUTORKI! Na odciętej od świata rajskiej wyspie rozpoczyna się krwawa wyliczanka. Wśród jedenastu mieszkańców znajduje się morderca… Członkowie bogatej i szanowanej rodziny Spyropoulosów są w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Gdy niebo nad Wyspą Ptaków zasnuwają ciemne chmury, a na ziemię spadają pierwsze krople deszczu, rozpoczyna się seria morderstw. Każdy dzień...

KRYMINALNY DEBIUT BESTSELLEROWEJ AUTORKI!
Na odciętej od świata rajskiej wyspie rozpoczyna się krwawa wyliczanka. Wśród jedenastu mieszkańców znajduje się morderca…
Członkowie bogatej i szanowanej rodziny Spyropoulosów są w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Gdy niebo nad Wyspą Ptaków zasnuwają ciemne chmury, a na ziemię spadają pierwsze krople deszczu, rozpoczyna się seria morderstw. Każdy dzień obnaża kolejne rodowe sekrety, dotychczas skrzętnie ukrywane za zasłoną kłamstw i niedopowiedzeń. Spyropoulosowie pokażą swoje prawdziwe twarze.
Czy komuś uda się przeżyć i powstrzymać mordercę?

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 663

Jakie jest dobre miejsce na zbrodnię?

Jakie jest dobre miejsce na zbrodnię? Czy musi to być cicha uliczka pozbawiona świateł latarni w centrum szarego miasta?

Na takie pytania możemy natknąć się w blurbie nowej książki Katarzyny Bereniki Miszczuk pt. "Pustułka" – debiucie autorki w nurcie literackiego kryminału, która postanowiła zdecydowanym ruchem zerwać z najczęściej obieranymi przez pisarzy tłami dla fabuły z morderstwem w wątku głównym. Nie przemierzamy tutaj ciasnych i dusznych uliczek małego miasta ani nie tropimy złoczyńcy w jednej z małych wsi gdzieś w Polsce. Tym razem trafiamy na wyspę…

Wyspę nie byle jaką, bo będącą idealnym środowiskiem naturalnym pustułek, ptaków wywodzących się z rodziny sokołów, stworzeń bezwzględnych i drapieżnych. Nic więc dziwnego, że w rejon ich zamieszkania pewnego dnia przybywają tacyż sami ludzie… Rodzina Spyropoulos to bogacze, którzy dorobili się pokaźnego majątku, w tym Wyspy Ptaków. Właściciel biznesu właśnie spędza tam czas (oficjalnie pracując, a nieoficjalnie – romansując), gdy na miejsce przybywa jego córka, żona, syn ze świeżo poślubioną małżonką oraz ciotka z nowym narzeczonym. To doborowe grono łączy chciwość i chęć położenia łapy na choćby jak najmniejszej części majątku, co daje się odczuć już niemal od pierwszych stron powieści, a z każdą stroną wrażenie to przybiera na sile. W powietrzu zaczyna unosić się duszny klimat, który jest zwiastunem nie tylko nadchodzącej nawałnicy. To zwiastun zbrodni… Na Wyspie Ptaków w niewyjaśnionych okolicznościach ginie...

Jakie jest dobre miejsce na zbrodnię? Czy musi to być cicha uliczka pozbawiona świateł latarni w centrum szarego miasta?

Na takie pytania możemy natknąć się w blurbie nowej książki Katarzyny Bereniki Miszczuk pt. "Pustułka" – debiucie autorki w nurcie literackiego kryminału, która postanowiła zdecydowanym ruchem zerwać z najczęściej obieranymi przez pisarzy tłami dla fabuły z morderstwem w wątku głównym. Nie przemierzamy tutaj ciasnych i dusznych uliczek małego miasta ani nie tropimy złoczyńcy w jednej z małych wsi gdzieś w Polsce. Tym razem trafiamy na wyspę…

Wyspę nie byle jaką, bo będącą idealnym środowiskiem naturalnym pustułek, ptaków wywodzących się z rodziny sokołów, stworzeń bezwzględnych i drapieżnych. Nic więc dziwnego, że w rejon ich zamieszkania pewnego dnia przybywają tacyż sami ludzie… Rodzina Spyropoulos to bogacze, którzy dorobili się pokaźnego majątku, w tym Wyspy Ptaków. Właściciel biznesu właśnie spędza tam czas (oficjalnie pracując, a nieoficjalnie – romansując), gdy na miejsce przybywa jego córka, żona, syn ze świeżo poślubioną małżonką oraz ciotka z nowym narzeczonym. To doborowe grono łączy chciwość i chęć położenia łapy na choćby jak najmniejszej części majątku, co daje się odczuć już niemal od pierwszych stron powieści, a z każdą stroną wrażenie to przybiera na sile. W powietrzu zaczyna unosić się duszny klimat, który jest zwiastunem nie tylko nadchodzącej nawałnicy. To zwiastun zbrodni… Na Wyspie Ptaków w niewyjaśnionych okolicznościach ginie ofiara i – jak się dość szybko okaże – nie będzie jedyną.

Przyznam, że choć pomysł na umiejscowienie akcji może nie jest specjalnie innowacyjny, to budził moje duże nadzieje na dobrą powieść z dreszczykiem – wszak szukanie mordercy na zamkniętym terenie, z którego nie można się wydostać, to całkiem niezła zabawa dla czytelnika. Niezła, jeśli czarny charakter jest trudny do namierzenia, a w przypadku "Pustułki" niestety tak nie jest. Uprzedzam więc nałogowych pożeraczy kryminałów, że ten wątek będzie dla was przewidywalny. Wytrawni smakosze gatunku nie będą także zadowoleni z klimatu powieści: niby mamy tu wyspę, wielu potencjalnych morderców (wszak większość postaci nie charakteryzuje się świętością), ale o uczucie napięcia tu raczej trudno. Sami bohaterowie zdają się słabo przeżywać śmierć współtowarzyszy wypadu. Fakt, to rodzina, którą w dużej mierze obchodzą tylko pieniądze, ale… to nadal rodzina.

Czy zatem "Pustułka" nie zasługuje na chwilę czasu z nią spędzoną? Zasługuje, ale nie przez każdego. Powieść polecam zarówno fanom pisarki, którzy cenią jej styl, jak i czytelnikom, którzy z jakichś względów po kryminały sięgają rzadko. Prostota i niewymagający styl sprawdzą się też jako przerywnik w momencie, gdy czujemy przesyt lekturami ambitniejszymi. W sam raz na letnie wieczory.

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1967)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 754

Jedenaście osób. Jedna wyspa odcięta od świata przez szalejącą burzę. I tajemnicze morderstwa... Kto w tym wąskim gronie zabija innych i dlaczego?

Katarzyna Berenika Miszczuk należy do moich ulubionych autorek, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok jest kryminalnego debiutu. Według mnie jest to dobry debiut. Jednak książka bardziej wydawała mi się powieścią obyczajową, ukazującą wstydliwe sekrety, okrutne kłamstwa czy skomplikowane niedomówienia bogatej rodziny wychodzące na jaw w rezydencji Spyropoulosów, w tle której popełniane są morderstwa. Ale fabuła jest ciekawie skonstruowana, dzięki czemu przyjemnie mi się czytało o niecodziennych relacjach bohaterów uwięzionych na Wyspie Ptaków. Brakowało mi jednak napięcia w postaci poszukiwania mordercy, które tak uwielbiam w kryminałach i bardziej szczegółowych oraz dłużej ciągnących się rozważań na temat zabójstw. Dużo rzeczy było tak jakby "na szybko". A tożsamość osoby, która zabijała, w pewnym momencie stało się dla mnie...

książek: 1303
annaroza | 2017-01-21
Na półkach: PLC, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 stycznia 2017

Po prostu dobry kryminał. Nie jakiś wybitny, tylko po prostu dobry. Ciekawa intryga i fajne tło sprawiają, że książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Moim zdaniem to pozycja bardzo w stylu Agaty Christie. Rozwiązanie mnie nie zaskoczyło. Co prawda miałam nadzieję, że kto inny okaże się mordercą, lecz przeczuwałam, że autorka w takim stylu zakończy powieść. Wstęp, w którym poznałam tożsamość ofiary, uważam za niepotrzebny. Popsuło mi to część zabawy przy czytaniu.

książek: 1348

Pustułka...,
...ptak o niezwykle barwnym, niezwykłym upierzeniu. Drzemie w nim drapieżna natura..., to sokół czystej krwi, a poluje na małe, drobne ssaki...
Zwykle lata samotnie i doskonale symbolizuje miejsce akcji tej powieści...

To, co teraz napiszę, nie wszystkich dotyczy, bo pośród takich ludzi z pewności można znaleźć ludzi szlechetnych i godnych bycia człowiekiem...
A co zrobić by pozostać w swym życiu człowiekiem, w pełnym tego słowa znaczeniu? Co świadczy o tym, że człowiek jest poprostu człowiekiem, skłonnym do czystego dobra, do bezinteresownego zachowania wobec innych ludzi?
Jaki człowiek ma największe szanse na to, by pozostać człowiekiem? Biedny czy bogaty, pokorny i skromny, czy może pewny siebie, pełen wzniosłości...?
Oczywiście, że człowiek ubogi, nie posiadający zbyt wiele. On właśnie ma największe szanse na to, by w swej wędrówca życia pozostać człowiekiem. Im człowiek biedniejszy, tym bardziej potrafi się dzielić tym, co ma...
Znacznie trudniej przychodzi to...

książek: 403
Angelic | 2018-06-17
Przeczytana: 17 czerwca 2018

Co uderzyło mnie w opisie książki "Pustułka" Katarzyny Bereniki Miszczuk? Przede wszystkim otoczka akcji. No bo morderstwa na odosobnionej wyspie, kontekst zamkniętej przestrzeni i braku możliwości ucieczki, jest bardzo obiecujący. I kto zna mnie bliżej, wie, że jestem fanką Agathy Christie, a jeśli Pani Agatha, to przede wszystkim wyspa murzynków czy tam żołnierzyków, w zależności od podań. Idąc tym trybem myślowym, nie mogłam się doczekać tego kryminału.

Pod kątem postaci, od początku nie polubiłam dosłownie nikogo, więc mogliby umierać po kolei, a ja kompletnie bym się tym nie przejęła. Nestor rodu agresywny, kochanka sekretarka, która pozwala sobą pomiatać, żona pijaczka i zaniedbane dzieci, w otoczce z bogactwa i blichtru. Jest też kilka innych postaci, no bo kogo byśmy podejrzewali i zabijali, gdyby ilość osobników na wyspie była ograniczona, do zaledwie kilku osób. Pustułki jako ptaki polujące, sprytne i żerujące na słabszych stworzeniach, są tu w pewnym sensie metaforą,...

książek: 1466
basik | 2018-02-22

Klasyczny kryminał bez krwawych scen i niepotrzebnych opisów. Po przeczytaniu opisu z okładki od razu kojarzy się z kryminałami Agaty Christie.
Malutka grecka wyspa, odcięta od świata przez szalejący przez kilka dni sztorm, ktoś pozbawił mieszkańców możliwości korzystania z internetu, telefony komórkowe nie mają zasięgu a łódź która dowoziła ich na wyspę też została odcięta z cum i odpłynęła w siną dal. Za to na wyspie grasuje morderca, który morduje członków rodziny, która zgromadziła się na wyspie po ślubie syna bogatego Greka.
Strasznie dziwna to rodzina w której brak miłości za to aż kipi od nienawiści, złości i pretensji. Dlatego każdy jest podejrzany i każdy mógł popełnić te morderstwa.
Autorka jako lekarz z zawodu w swoich kryminałach często sięga po wątek chorób psychicznych bohaterów. Tak jest i tym razem co bardzo urozmaica cała fabułę. Natomiast zakończenie może zaskoczyć.
Podobała mi się ta powieść, krótkie rozdziały, przystępny język i barwni bohaterowie. Prócz wątku...

książek: 3131
wiejskifilozof | 2017-09-01
Na półkach: Przeczytane

Grecja Wyspa Ptaków,znana z pustułek.Już się zaczyna,dobrze a,jeszcze potem lepiej.Jest,bo książka bardzo wciąga,nie mogłem odgadność ,kto jest zabójcą.
A jeszcze,bardziej mnie zaciekawił finał.
Bardzo ciekawy kryminał.

książek: 26256

Malownicza wyspa w okolicach Grecji. Wyspa Ptaków jest rodzinną posiadłością bardzo bogatej rodziny Spyropoulos. Jest to również scena tragedii, która dotknie tę rodzinę. Krystian wyjeżdża na wyspę ze swoją świeżo poślubioną małżonką. Sylwia z matką postanawiają im towarzyszyć. Pomysł wydaje się bardzo dobry. Na wyspie spędzą miło czas i zapomną o problemach. Może uda się zacieśnić trochę rodzinne więzi. Gdy dochodzi do pierwszego morderstwa a burzliwa pogoda odcina wyspę od świata, rodzina zostaje poddana poważnej próbie. Na Spyropoulosów pada blady strach. Wśród jedenastu mieszkańców jest zabójca. A sekrety rodzinne i tajemnice skrzętnie skrywane zaczynają wychodzić na światło dzienne.
Powieść oceniam bardzo pozytywnie. Akcja jest wartka, opisy konkretnie odnoszą się do wydarzeń. Język jest bardzo prosty, co sprawia, że książkę się czyta bez przerwy. Miszczuk bardzo plastycznie stara się odzwierciedlić sytuacje, co działa zdecydowanie na plus. Nie ma momentu, w którym książka...

książek: 1485
miete | 2015-06-11
Na półkach: Przeczytane

Z żalem muszę stwierdzić, że książka rozczarowuje i to w każdym aspekcie.Można by jej recenzje zawrzeć w dwóch słowach wtórna i nieprawdziwa.Trochę to dziwne bo sadząc po poprzednich pozycjach Pani Miszczuk jest osobą obdarzona bogatą wyobraźnią której nie brak oryginalnych pomysłów- nie tym razem niestety,fabuła jest nudna jakaś taka płaska i jednowymiarowa nie ma mowy o kunsztownie zbudowanej wciągającej zagadce a bohaterowie są tak niewiarygodnie nieprawdziwi i odrealnieni, że chwilami miałam miałam ochotę potrząsnąć każdym z nich i wrzasnąć " przestańcie w końcu udawać" Może jakimś wytłumaczeniem powstania tej pozycji jest to, że autorka koniecznie chciała napisać książkę prezent dla swojej matki która -jak dowiadujemy się ze wstępu jest fanką kryminałów. No i wszyło z tego takie "dziełko" laurka , jak to laurka banalna i naiwna która podobać się może tylko osobie której została zadedykowana.

książek: 816
Ewelinka5 | 2018-04-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 kwietnia 2018

Pierwsze skojarzenie nasuwa się samo: taka fabuła charakteryzuje "Dziesięciu murzynków" Agathy Christie. I faktycznie, coś w tym jest. Oczywiście intryga u Katarzyny Bereniki Miszczuk jest bardziej współczesna i mniej finezyjna, ale także nieźle zakręcona, daje więc czytelnikom pole do popisu do odkrycia winnego zbrodni.

Bajecznie bogata rodzina Spyropoulosów odpoczywa na rajskiej, greckiej Wyspie Ptaków, będącej ich spuścizną po przodkach. Nie do końca jednak są to wakacje, bo Wiktor, zapracowany biznesmen, który na wyspie znalazł azyl do przeprowadzania największych transakcji finansowych, nie jest zadowolony z niespodziewanej wizyty żony Konstancji, córki Sylwii oraz syna Krystiana ze świeżo poślubioną małżonką Izą, którzy to na wyspie postanowili urządzić sobie miesiąc miodowy. Jakby tego było mało, do rodzinnego domostwa przybywa też siostra Wiktora, Stefania ze swoim kolejnym, młodym kochankiem, aby się odpowiednio zrelaksować.

W rodzinie Spyropoulosów nie dzieje się...

książek: 1466
joaśka | 2015-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2015

Trzecia książka z rzędu (J. Nesbo, Krew na śniegu, M. Rogala,Zapłata,) i kolejne "trzy gwiazdki". Nie spodziewałam się, że K.Miszczuk, autorka świetnej powieści grozy ("Druga szansa") napisze tak słaby kryminał. Sądziłam, że umie budować atmosferę napięcia, tworzyć nieszablonowe postacie i rozwiązania. Niestety. Może to kryzys formy, ale w "Pustułce" wszystko mi zgrzytało: kompletnie niewiarygodni bohaterowie, co prowokuje do alternatywnego tytułu książki np. "Rodzina Adamsów na wakacjach" ; przewidywalna fabuła zahaczająca niekiedy o groteskę ; mocno drewniane dialogi. Duże rozczarowanie.

zobacz kolejne z 1957 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd