Wernakularne. Eseje z historii fotografii

Tłumaczenie: Tomasz Swoboda
Wydawnictwo: Fundacja Archeologia Fotografii
0 (0 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vernaculaires. Essais d’histoire de la photographie
data wydania
ISBN
9788364443053
kategoria
sztuka
język
polski
dodał
bleszkie

Co łączy pasjonata fotografującego duchy i eksperymentatora, który przykłada do czoła płytę fotograficzną, aby stworzyć obraz myśli? Jakie istnieje podobieństwo między zafascynowanymi techniką członkami stowarzyszeń fotograficznych i zwykłymi użytkownikami aparatów pstrykającymi zdjęcia podczas rodzinnych uroczystości? Wydawałoby się, że nic… poza tym, że wszystkich można zaliczyć do...

Co łączy pasjonata fotografującego duchy i eksperymentatora, który przykłada do czoła płytę fotograficzną, aby stworzyć obraz myśli? Jakie istnieje podobieństwo między zafascynowanymi techniką członkami stowarzyszeń fotograficznych i zwykłymi użytkownikami aparatów pstrykającymi zdjęcia podczas rodzinnych uroczystości? Wydawałoby się, że nic… poza tym, że wszystkich można zaliczyć do przedstawicieli fotografii wernakularnej.
Fundacja Archeologia Fotografii przedstawia pierwsze polskie tłumaczenie książki Clément Chéroux – jednego z najciekawszych współczesnych kuratorów i krytyków fotografii. W cyklu 7 inspirujących esejów autor opowiada historię jednej z najmniej zbadanych i najbardziej różnorodnych dziedzin fotografii – fotografii użytkowej i nieartystycznej.
Clément Chéroux definiuje tę przepastną kategorię, do której zalicza m.in.: „fotografie naukowe, wojskowe i medyczne, zdjęcia etnograficzne, widoki z lotu ptaka, obrazy służące artystom jako dokumenty, architektom jako widoki, ubezpieczycielom jako dowody i tak dalej, lista rozlicznych zastosowań fotografii jest długa. Gdyby fotografie prasowe, modowe i reklamowe nie stanowiły osobnej kategorii, również można by je do tej listy dopisać”.
W kolejnych tekstach dowiadujemy się: jak powstawała fotografia spirytystyczna i czemu służyła, w jaki sposób powstał „amator” w fotografii, czemu fotografowie jarmarczni niechętnie przyjmowani byli przez kolegów, co Georges Meliés wiedział o fotograficznych sztuczkach i ile artyzmu jest w pracach Eugene Atgeta?
Tekst, w doskonały sposób przetłumaczony przez Tomasza Swobodę, to pierwszy teoretyczny materiał, jaki pojawia się w Polsce na temat fotografii wernakularnej. Jest nie tylko błyskotliwą analizą, ale przede wszystkim w rzetelny sposób systematyzuje zagadnienie fotografii nieartystycznej i porządkuje najważniejsze pojęcia z nią związane.

 

źródło opisu: http://www.archeologiafotografii.pl/pl/node/7951

źródło okładki: http://www.archeologiafotografii.pl/pl/node/7951

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Punnuf książek: 106

Inna fotografia

Powstanie takiej książki jak „Wernakularne” w świecie, gdzie każdy posiadacz komórki jest fotografem, wydaje się czymś naturalnym i oczywistym. Jeden z najciekawszych (tak mówią) współczesnych krytyków fotografii, Clément Chéroux, postawił sobie za cel opowiedzenie czytelnikowi o tych jej aspektach, które przeważnie są pomijane, uważane za nieistotne bądź niegodne uwagi. Co ciekawe, pod względem ilościowym ta niechlubna zbieranina obrazków stanowi przytłaczającą większość, spychając fotografie artystyczne na margines. W końcu to selfiki, fotki pstryknięte na imieninach wujka Waldka, zdjęcia medyczne, naukowe, wojskowe, rentgenowskie, a także obrazy służące artystom jako dokumenty, architektom jako widoki, ubezpieczycielom jako dowody są pniem nieustannie rozrastającego się drzewa fotografii.

W pierwszym eseju Chéroux tworzy luźną definicję fotografii wernakularnej, określając ją przymiotnikami: inna, domowa i użytkowa. Inna, czyli nie będąca sztuką, nie przywiązująca wagi do wyjątkowości i jakości; domowa, bo znaczna cześć fotografii wernakularnych to zdjęcia rodzinne; i wreszcie użytkowa, ponieważ czemuś służy. Autor jednak, jak na francuskiego intelektualistę przystało (w końcu pozycja kustosza fotografii w Centre Pompidou zobowiązuje), nieco komplikuje te wywody stwierdzeniem, że wernakularyzm powstaje wtedy, kiedy zdjęcia stracą owe cechy – to znaczy, kiedy fotografie rodzinne wyjdą poza krąg krewnych, a użytkowe przestaną działać. Uzbrojeni w tę solidną wiedzę,...

Powstanie takiej książki jak „Wernakularne” w świecie, gdzie każdy posiadacz komórki jest fotografem, wydaje się czymś naturalnym i oczywistym. Jeden z najciekawszych (tak mówią) współczesnych krytyków fotografii, Clément Chéroux, postawił sobie za cel opowiedzenie czytelnikowi o tych jej aspektach, które przeważnie są pomijane, uważane za nieistotne bądź niegodne uwagi. Co ciekawe, pod względem ilościowym ta niechlubna zbieranina obrazków stanowi przytłaczającą większość, spychając fotografie artystyczne na margines. W końcu to selfiki, fotki pstryknięte na imieninach wujka Waldka, zdjęcia medyczne, naukowe, wojskowe, rentgenowskie, a także obrazy służące artystom jako dokumenty, architektom jako widoki, ubezpieczycielom jako dowody są pniem nieustannie rozrastającego się drzewa fotografii.

W pierwszym eseju Chéroux tworzy luźną definicję fotografii wernakularnej, określając ją przymiotnikami: inna, domowa i użytkowa. Inna, czyli nie będąca sztuką, nie przywiązująca wagi do wyjątkowości i jakości; domowa, bo znaczna cześć fotografii wernakularnych to zdjęcia rodzinne; i wreszcie użytkowa, ponieważ czemuś służy. Autor jednak, jak na francuskiego intelektualistę przystało (w końcu pozycja kustosza fotografii w Centre Pompidou zobowiązuje), nieco komplikuje te wywody stwierdzeniem, że wernakularyzm powstaje wtedy, kiedy zdjęcia stracą owe cechy – to znaczy, kiedy fotografie rodzinne wyjdą poza krąg krewnych, a użytkowe przestaną działać. Uzbrojeni w tę solidną wiedzę, możemy przystąpić do lektury sześciu esejów, czy może raczej szkiców, skupiających się na najciekawszych według autora przykładach z ponadstupięćdziesięcioletniej historii fotografii.

I tak na początku zagłębimy się w mistyczny świat spirytystów dokładających wszelkich starań, aby za pomocą metody fotograficznej przyzwać z zaświatów zmarłych bliskich; poznamy stosowane przez nich techniki, dowiemy się o licznych sporach i słynnym procesie sądowym. Następnie Chéroux opowie nam o fotografowaniu fluidów, magnetyzmie, pierwszych zdjęciach rentgenowskich, fotografiach amatorskich, trikowych, jarmarcznych, a także o zdjęciach witryn sklepowych. Podczas tej niedługiej, bo trwającej nieco ponad 150 stron, wędrówki spotkamy m.in. niezapomnianego giganta wyobraźni Georgesa Mélièsa i prekursora fotografii dokumentalnej Eugène’a Atgeta.

Clément Chéroux nie daje czytelnikowi zapomnieć, że jest doktorem historii sztuki, a jego akademicki umysł potrafi w zaskakujący sposób interpretować oczywistości, lecz pomimo tego „Wernakularne” czyta się przyjemnie, a dostępna w książce wiedza i zamieszczone fotografie wynagradzają posępne zakusy autora, wyrażone choćby takim cytatem: Strukturalnie zasada uproszczenia Kodaka zachodzi na dwóch połączonych osiach, co doskonale wyraża słynny slogan: „Naciskasz spust, my zrobimy resztę”. Najpierw mamy więc uproszczenie obsługi poprzez automatyzację: „naciskasz spust”. Dzięki przydzieleniu zadań zachodzi następnie podział pracy: „my robimy resztę”. Automatyzacja i podział pracy – oto dwie zasady racjonalizacji, które kilkadziesiąt lat później stanowić będą podstawę taylorystycznej reorganizacji przemysłu. Warto więc sięgnąć po „Wernakularne. Eseje z historii fotografii” ponieważ jest to książka inna – poza Chéroux chyba nikt tak szczegółowo nie zajął się tematem, użytkowa – łatwiej przyjdzie błysnąć anegdotką wśród znajomych, i domowa – gdy po skończonej lekturze pożyczymy ją babci lub wujkowi Waldkowi. A jeśli nawet straci te wszystkie cechy, to zostanie nam po niej otwarty umysł, gotów uwierzyć, że fotografia może posiadać jakość estetyczną, nie będąc wytworem woli artystycznej.

Rafał Łukasik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (15)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 372
Albimil | 2018-07-14
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 2387
jestemlisek | 2017-10-27
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 54
verrero | 2017-09-30
Na półkach: Teraz czytam
książek: 438
Daga | 2017-07-04
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 967
książek: 1495
Vertebra | 2016-06-28
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 8195
Scarlett | 2016-03-20
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 5011
tarkeiandrovsky | 2016-03-20
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 1629
czerwiec | 2015-12-14
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 226
Kaśka | 2015-05-22
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 5 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd