The Amazing Spider-Man 8/1993

Okładka książki The Amazing Spider-Man 8/1993 autorstwa Erik Larsen
Okładka książki The Amazing Spider-Man 8/1993 autorstwa Erik Larsen
Erik Larsen Wydawnictwo: TM-Semic Cykl: The Amazing Spider-Man (tom 38) komiksy
52 str. 52 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
The Amazing Spider-Man (tom 38)
Tytuł oryginału:
Spider-Man #18-20
Data wydania:
1993-08-01
Data 1. wyd. pol.:
1993-08-01
Liczba stron:
52
Czas czytania
52 min.
Język:
polski
ISBN:
12308633

Ta książka nie posiada jeszcze opisu.

Średnia ocen
6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Amazing Spider-Man 8/1993 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki The Amazing Spider-Man 8/1993

Średnia ocen
6,8 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Amazing Spider-Man 8/1993

Sortuj:
avatar
2335
1611

Na półkach: ,

Na łamach komiksów TM-Semic Spider-Man miał poprzednio do czynienia z Sinister Six w numerze 1/93. Tam jednak było to trochę oszustwo i tak naprawdę pierwsze skrzypce grał doktor Octopus. Jak wypada powrót tego zespołu?

Dawni członkowie Sinister Six chcą zemścić się na doktorze Octopusie za to, że ten ich oszukał. Doktor Octopus jest jednak przygotowany na odwet swoich dawnych towarzyszy i postanawia to wykorzystać na własną korzyść. Pomiędzy złoczyńców trafia Spider-man.

Fabuła nie jest specjalnie skomplikowana – jedni złoczyńcy chcą pobić drugich, a pomiędzy nich trafia superbohater. W pewnym momencie dochodzi do pewnego zwrotu akcji, który jednak zamiast komplikować akcję bardzo ją upraszcza. Na dodatek nowy plan złoczyńców jest o wiele bardziej banalny niż to co było chociażby w numerze 1/93.

W tym numerze jest zaskakująco dużo występów gościnnych. Niestety nie wszystkie są potrzebne. Ghost Rider czy Hulk są tu zupełnie zbędni i jedynie spowalniają akcję. Istotny jest tak naprawdę udział Solo i Deathlocka, którzy odgrywają istotne role w następnym numerze.

Pozytywnie zaskoczyły mnie wątki obyczajowe. Pokazane są problemy małżeńskie Parkerów. Peter nie zgadza się z decyzjami zawodowymi swojej żony, chociaż te są istotne dla jej kariery. Mary Jane musi więc stanąć przed trudnym wyborem.

Za rysunki odpowiada tutaj Erik Larsen znany już z komiksów z tej serii. Muszę przyznać, że są to jedne z jego lepszych prac. Rysunki są bardzo dynamiczne, a poszczególne starcia bardzo spektakularne. Udaje mu się też dobrze oddać emocje bohaterów.

Na stronach klubowych poza listami i zapowiedziami kolejnych numerów jest też biografia doktora Octopusa. Jest to bardzo dobry pomysł biorąc pod uwagę istotną rolę tego złoczyńcy w tym numerze.

Ten numer to bardzo typowa historia superbohaterska i jeśli ktoś szuka czegoś więcej, to może się zawieść. Jednakże jeśli komuś wystarczy wartka akcja i niezłe rysunki, to warto się zapoznać.

Na łamach komiksów TM-Semic Spider-Man miał poprzednio do czynienia z Sinister Six w numerze 1/93. Tam jednak było to trochę oszustwo i tak naprawdę pierwsze skrzypce grał doktor Octopus. Jak wypada powrót tego zespołu?

Dawni członkowie Sinister Six chcą zemścić się na doktorze Octopusie za to, że ten ich oszukał. Doktor Octopus jest jednak przygotowany na odwet swoich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
277
167

Na półkach:

Zemsta "Sinister Six" to ciąg dalszy historii z polskiego Spider-man 1/93.
Dużo akcji, dużo walki, wiele występów atrakcyjnych bohaterów i dużo pajęczego humoru. Można powiedzieć że to taki trochę "holywoodzki" akcyjniak z gościnnym występem między innymi Hulka i Ghost Ridera.

Największą atrakcją tego numeru są jednak rysunki Erika Larsena, który wydaje się wskakiwać na wyższy poziom swojego rzemiosła.

Zemsta "Sinister Six" to ciąg dalszy historii z polskiego Spider-man 1/93.
Dużo akcji, dużo walki, wiele występów atrakcyjnych bohaterów i dużo pajęczego humoru. Można powiedzieć że to taki trochę "holywoodzki" akcyjniak z gościnnym występem między innymi Hulka i Ghost Ridera.

Największą atrakcją tego numeru są jednak rysunki Erika Larsena, który wydaje się wskakiwać na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
883
228

Na półkach: ,

Pierwsza część "Zemsty Złowieszczej Szóstki". Pełno akcji od początku do końca, bez hamowania na przerwę, z gościnnymi występami Hulk'a i Solo. Rewelacyjne rysunki Larsena.

Rysunki 10/10
Scenariusz 10/10

Pierwsza część "Zemsty Złowieszczej Szóstki". Pełno akcji od początku do końca, bez hamowania na przerwę, z gościnnymi występami Hulk'a i Solo. Rewelacyjne rysunki Larsena.

Rysunki 10/10
Scenariusz 10/10

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

21 użytkowników ma tytuł The Amazing Spider-Man 8/1993 na półkach głównych
  • 21
19 użytkowników ma tytuł The Amazing Spider-Man 8/1993 na półkach dodatkowych
  • 8
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki The Amazing Spider-Man 8/1993

Inne książki autora

Okładka książki Relax nr 52 Artur Biernacki, Frank Frazetta (ilustrator), Sławomir Kiełbus, Maciej Kisiel, Daniel Koziarski, Erik Larsen, Andrzej Łaski, Jaro Leone, Marcin Osuch, Paweł Przygoda, Karol Weber, Andrzej Włudecki, Łukasz Zabdyr, Mariusz Zabdyr
Ocena 8,0
Relax nr 52 Artur Biernacki, Frank Frazetta (ilustrator), Sławomir Kiełbus, Maciej Kisiel, Daniel Koziarski, Erik Larsen, Andrzej Łaski, Jaro Leone, Marcin Osuch, Paweł Przygoda, Karol Weber, Andrzej Włudecki, Łukasz Zabdyr, Mariusz Zabdyr
Okładka książki Spawn Compendium Volume 6 Greg Capullo, Clayton Crain, Paul Jenkins, Szymon Kudrański, Erik Larsen, Todd McFarlane, Jonboy Meyers, Jerome Opeña, Scott Snyder, praca zbiorowa
Ocena 7,0
Spawn Compendium Volume 6 Greg Capullo, Clayton Crain, Paul Jenkins, Szymon Kudrański, Erik Larsen, Todd McFarlane, Jonboy Meyers, Jerome Opeña, Scott Snyder, praca zbiorowa
Okładka książki Marvel: The Legendary Graphic Novel Collection: Volume 39: The Amazing Spider-Man: Venom & Carnage Mark Bagley, Erik Larsen, Todd McFarlane, David Micheline
Ocena 9,0
Marvel: The Legendary Graphic Novel Collection: Volume 39: The Amazing Spider-Man: Venom & Carnage Mark Bagley, Erik Larsen, Todd McFarlane, David Micheline
Okładka książki Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi Mike Baron, Erik Larsen, Shea Anton Pensa, Whilce Portacio, Roger Salick, Larry Stroman
Ocena 7,4
Punisher Epic Collection: Kingpin rządzi Mike Baron, Erik Larsen, Shea Anton Pensa, Whilce Portacio, Roger Salick, Larry Stroman
Okładka książki Spawn: Compendium, vol 4 Bing Cansino, Greg Capullo, Jon Gof, Brian Haberlin, David Hine, Brian Holguin, Robert Kirkman, Szymon Kudrański, Erik Larsen, Rob Liefeld, Mike Mayhew, Todd McFarlane, Rodel Noora, Whilce Portacio, Khary Randolph, Philip Tan, Geirrod Van Dyke
Ocena 7,0
Spawn: Compendium, vol 4 Bing Cansino, Greg Capullo, Jon Gof, Brian Haberlin, David Hine, Brian Holguin, Robert Kirkman, Szymon Kudrański, Erik Larsen, Rob Liefeld, Mike Mayhew, Todd McFarlane, Rodel Noora, Whilce Portacio, Khary Randolph, Philip Tan, Geirrod Van Dyke
Okładka książki Amazing Spider-Man Epic Collection: Powrót Złowieszczej Szóstki Mark Bagley, Erik Larsen, David Michelinie, Charles Vess
Ocena 7,5
Amazing Spider-Man Epic Collection: Powrót Złowieszczej Szóstki Mark Bagley, Erik Larsen, David Michelinie, Charles Vess
Okładka książki Venom kontra Spider-Man Mark Bagley, Paris Cullins, Erik Larsen, Todd McFarlane, David Micheline
Ocena 7,0
Venom kontra Spider-Man Mark Bagley, Paris Cullins, Erik Larsen, Todd McFarlane, David Micheline

Czytelnicy tej książki przeczytali również

The Amazing Spider-Man 7/1993 J. M. DeMatteis
The Amazing Spider-Man 7/1993
J. M. DeMatteis Sal Buscema
Vulture do tej pory był dosyć jednowymiarowym złoczyńcą o prostej motywacji. W numerze 7/93 postanowiono trochę rozbudować psychologicznie tego klasycznego wroga Spider-Mana. Jak to wyszło? Vulture ma raka i zostało mu zaledwie kilka miesięcy życia. Postanawia więc uporządkować wszystkie niedokończone sprawy. Jedną z nich jest spotkanie z… ciocią May. Bardzo podobało mi się jak został tu przedstawiony Vulture. Pokazane jest, że ma pewne zasady, których się za wszelką cenę trzyma. Przy tym scenariusz nie usiłuje go usprawiedliwiać – w dalszym ciągu jest niebezpiecznym złoczyńcą zabijającym bez mrugnięcia okiem. Tutaj jednak postawiony jest w nowej sytuacji, w której jest bezsilny. Pod koniec numeru można mu trochę współczuć. Bardzo dobrze też ukazano tutaj ciocię May. Nie jest tutaj wyłącznie przestraszoną czy zgorzkniałą staruszkę. Zachowuje się w bardzo ludzki sposób, a jej decyzja w finale jest w pełni zrozumiała. Za rysunki odpowiada znany już z poprzednich numerów Sal Buscema. Tym razem scenariusz pozwala mu wykorzystać wszystkie swoje najmocniejsze strony. Dzięki powtarzającym się podobnym kadrom udaje mu się nadać spokojnym sekwencjom wrażenia filmowej narracji. Z kolei sceny akcji w jego wykonaniu są bardzo dynamiczne i pomysłowe. Niektórym osobom może przeszkadzać zbyt gruba kreska tego artysty, ale jest to celowy zabieg nawiązujący do komiksów z lat 60. Na stronach klubowych pojawia się biografia Vulture’a. Jest to bardzo dobry pomysł, ale niestety strony zostały zamienione kolejnością, a drugą część biografii ma zbyt małą czcionkę. Numer ten jest trochę zapomniany na tle innych komiksów z serii. Moim zdaniem naprawdę warto się z nim zapoznać zarówno ze względu na scenariusz, jak i na rysunki. Jest to chyba najlepszy komiks z udziałem Vulture’a, jaki czytałem.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na81 rok temu
The Amazing Spider-Man 10/1993 J. M. DeMatteis
The Amazing Spider-Man 10/1993
J. M. DeMatteis Sal Buscema
Harry Osborn w komiksach ze Spider-Manem musiał mierzyć się zarówno z uzależnieniem od narkotyków, jak i własnym szaleństwem . W numerze 10/93 opartym na „The Spectacular Spider-Man” v1 #189 oraz 190 postanowiono wrócić do tego motywu. Czy jednak udaje się tu opowiedzieć coś nowego? Peter Parker otrzymuje bardzo niepokojącą wiadomość od Harry’ego Osborna, która sprawia, że bohater postanawia odnaleźć swojego czasu. W tym samym czasie młody Osborn powraca do tożsamości Zielonego Goblina i więzi swoją najbliższą rodziną. Rozpoczyna się gra, w której stawką jest życie niewinnych. Pierwsza połowa numeru jest bardzo udana. Spider-Man musi działać bardzo ostrożnie, bo każda gwałtowna reakcja może sprowokować Harry’ego. Pozwala to w pełni pokazać szaleństwo młodego Osborna, który w swoim mniemaniu jest przykładnym ojcem rodziny, a to Człowiek-Pająk jest jego głównym wrogiem. Przy czym Harry okazuje się naprawdę bardzo toksyczną osobą zarówno dla swojej żony, jak i syna, który nawet w tak młodym wieku zdaje się dziedziczyć te gorsze cechy Osbornów. Wielka szkoda, że ostatecznie całość kończy się typową naparzanką pomiędzy bohaterem a złoczyńcą. Doceniam jednak, że jest to trochę pyrrusowe zwycięstwo, a sam Harry w dalszym ciągu trzyma Spider-Mana w szachu. Moim zdaniem trochę niepotrzebny był fragment z Rhino. Wprawdzie łączy się z głównym wątkiem, ale dla mnie stanowił trochę watę do zapełnienia paru ostatnich stron. Za rysunki odpowiada znany już z poprzednich numerów Sal Buscema. Na pierwszy rzut oka jego kreska wydaje się kanciasta i niestaranna. Jednakże umiejętne kadrowanie nadaje fabule cech filmowej narracji. Udaje się umiejętnie pokazać zarówno dynamiczne sceny akcji, jak i podkreślić emocje w scenach „obyczajowych”. Ten numer miał całkiem spory potencjał. Niestety nie udało się go wykorzystać i zamiast tego zdecydowano się na typowe elementy konwencji superbohaterskiej. Ogólnie jednak jest to dalej bardzo przyzwoita historia.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na71 rok temu
The Amazing Spider-Man 11/1993 Todd McFarlane
The Amazing Spider-Man 11/1993
Todd McFarlane
"Maski"; historia szaleństwa w dwóch częściach. Nie wiem, czy crossover "Inferno" dobiegł końca, ale jest mrocznie, jak diabli. Co prawda, życie Petera Parkera i MJ jest sielankowe, lecz gdy tylko Spider wyrusza w bój, wszystko staje się brudne i złe. Hobgoblin dostał świra. Wygląda potwornie i robi potworne rzeczy - krzywdzi mamy, oszpeca dzieci. Na trop lunatyka wpada, oprócz Pająka, Ghost Rider. Upiorny motocyklista się nie cacka. Podczas ognistego starcia demonów, nasz bohater będzie musiał wykonać sporo akrobatycznych póz, aby uratować życie uprowadzonego chłopca. Przesłanie historii – bohaterowie chronią niewinnych za wszelką cenę, nie narażają ich życia. Niby oczywiste, a jednak… McFarlane jest tutaj rysownikiem i autorem historii. Czuć klimat "Torment’u". To nie są kolorowe przygody Człowieka Pajaka. Jest brutalnie. Ludzie są mordowani, a dzieci okaleczane(?). Zdecydowanie dla STARSZEGO czytelnika. Nawet ramki między kadrami są czarne. To musi być późny Spider Todda, gdyż w jednej scenie siedzi on na antenie nadawczej (Spider, nie Todd) i chyba słucha wiadomości (ale jak?) - a my widzimy okienka dziennikarzy czytających newsy. Pachnie to bardzo kolejnym, zbliżającym się "bohaterem" świata komiksu. Ciekawi mnie los uratowanego chłopca. Czy zmiany na jego twarzy były trwałe? I co dalej z Hobbym? "Maski" są trudne do oceny. Dobry rysunek, dobra historia, ale czerń bijąca od tej historii mnie odpycha. Mocne 7. 7/10.
arbuziarz - awatar arbuziarz
ocenił na71 rok temu
The Amazing Spider-Man 12/1993 David Michelinie
The Amazing Spider-Man 12/1993
David Michelinie Mark Bagley
Carnage jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych przeciwników Spider-Mana z lat 90. Pojawiał się w kreskówkach, grach video, a nawet w wersji aktorskiej w filmie „Venom 2: Carnage”. Jak prezentuje się zatem jego komiksowy debiut? W Nowym Jorku zaczyna szaleć seryjny morderca o pseudonimie Carnage. Na dodatek dysponuje symbiontem dającym mu nadludzkie zdolności. Zdesperowany Spider-Man musi zwrócić się o pomoc do Venoma. Pierwsze co uderza w postaci Carnage’a, to jego brutalność. W odróżnieniu od większości dotychczasowych przeciwników Spider-Mana nie ma oporów przed zabijaniem i robi to bardzo często. W poprzednim numerze Hobgoblin też dokonał małej masakry, ale robił to w ramach własnej ideologii. Z kolei Carnage robi to dla zabawy i nie ma miejsca na jakąkolwiek dyskusję z nim. Pod tym względem bardzo przypomina przeciwników Batmana. Trochę rozczarowała mnie współpraca z Venomem. Myślałem, że będzie to okazja do jakiejś ciekawej dyskusji między dwoma dotychczasowymi wrogami, ale jest to raczej historia w stylu spotkania dwóch herosów tzn. najpierw się biją w wyniku nieporozumienia, a potem nawiązują współpracę. Tutaj jednak dosyć ciekawym motywem jest pewne nieetyczne zachowanie ze strony Pająka. Warto wspomnieć, że to w tym numerze po raz pierwszy pojawiają się motywy, które będę się przewijać przez kolejne zeszyty. Mary Jane w wyniku stresu sięga po papierosy, co wpłynie negatywnie na jej relacje z Peterem. Z kolei na ostatniej stronie powracają dwie postaci, które na pewien czas wywrócą życie Parkera do góry nogami. Ten numer stanowi też debiut nowego rysownika, Marka Bagleya. Rysownik ten będzie potem bardzo często pojawiał się w serii i to właśnie jego kreska przez długi czas była dla mnie synonimem polskiego „Spider-Mana”. Same rysunki są bardzo czytelne i dynamiczne. Bardziej brutalne sceny są przekazane poza kadrem, a krew jest… czarna. Debiut Carnage’a nie zapada w pamięć. Jest to dosyć typowa historia o współpracy dawnych wrogów. Jednakże nowy przeciwnik jest na tyle wyrazisty, że rozumiem czemu stał się tak popularny.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na61 rok temu
The Amazing Spider-Man 4/1992 Todd McFarlane
The Amazing Spider-Man 4/1992
Todd McFarlane David Michelinie
Człowiek-Pająk w większości komiksów działa na terenie USA. Jednakże w numerze 4/1992 postanowiono go wysłać na tern fikcyjnego kraju Symkaria. Jak wpłynie nowe miejsce działań na superbohatera? Bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z poprzedniego numeru. Spider-Man i Silver Sable wyjeżdżają do Symkarii, aby zapobiec zamachowi na tamtejszego premiera. W akcję wmiesza się też najemnik Solo. Pierwsza połowa zeszytu jest stosunkowo spokojna. Głównie pokazuje próby dostosowania się bohatera do nowego otoczenia. Jest tutaj parę komicznych scen, a w tle jak zawsze Pająk musi zastanawiać się nad swoją sytuacją finansową. Również Mary Jane w dosyć nieoczekiwany sposób musi wykazać się na planie filmowym. Kiedy jednak na scenę wkraczają zamachowcy, robi się naprawdę dynamicznie. Nie jest to może intryga na miarę twórczości Ludluma, ale raczej film sensacyjny rodem z kaset VHS z lat 90. Brutalny Solo bardzo dobrze urozmaica akcję i szkoda, że gość specjalny z okładki pojawia się tak naprawdę tylko na chwilę. Za rysunki odpowiada tu znany już w serii Todd McFarlane. Jego przesadzone ludzkie proporcje dobrze pasują do prostej historii sensacyjnej. To jest też chyba jeden z niewielu przypadków, kiedy narysowania Spider-Mana w smokingu nałożonym na kostium jest w pełni uzasadnione. Na stronach klubowych jest parę ciekawostek. Po pierwsze pojawia się pierwsza część słowniczka wyjaśniającego pojęcia z uniwersum Marvela. Bardzo przydatna rzecz w czasach sprzed powszechnego dostępu do Internetu, chociaż niektóre hasła są niepotrzebne (np. „bóg” czy „demon”). Poza tym jest też pierwsza część mini poradnika… jak stworzyć komiks. Nie jest to zbyt wybitny komiks, ale daje chwilę rozgrywki. Bardzo obiecująca jest zapowiedź gościnnego występu pewnej postaci powiązanej z X-men.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na62 lata temu
The Amazing Spider-Man 7/1991 Todd McFarlane
The Amazing Spider-Man 7/1991
Todd McFarlane David Michelinie Joe Rubinstein Gregory Wright
W dotychczasowych numerach polskiego „Spider-Mana” bohater zawodowo był głównie mężem swojej żony i pozostawał w jej cieniu. Tym razem jednak szczęście się do niego uśmiechnęło i może liznąć odrobiny sławy. Czy jednak wpłynie to na jego działalność superbohaterską? Peter Parker dosyć nieoczekiwanie staje się sławny dzięki publikacji książki z jego zdjęciami. Rusza więc w trasę promocyjną. Jednakże już na jednym z pierwszych „przystanków” przyjdzie mu zmierzyć się z Black Foxem i Prowlerem. Wątek nieoczekiwanej sławy Parkera na pierwszy rzut oka jest dosyć komediowy. Książka została wydana bez jego zgody, a trasa została mu narzucona. Na dodatek to tak naprawdę Spider-man ze zdjęć jest tu główną gwiazdą, a nie Peter. Z drugiej jednak pokazane jest też, że nareszcie to on może się trochę wykazać przed swoją żoną. Podobało mi się też, że w sprytny sposób uzasadniono pobyt Spider-mana na trasie promocyjnej. Wątek sensacyjny też jest w porządku. Black Fox nie jest pierwszoligowym złoczyńcą, ale dosyć klasycznym złodziejem, który radzi sobie głównie sprytem i potrafi obrócić najbardziej niekorzystną sytuację na swoją korzyść. Na tym tle trochę rozczarował mnie Prowler, który tak naprawdę pełnił tu rolę mylnego tropu. Za rysunki w obu częściach historii odpowiada Todd McFarlane. Jego kreska bardzo dobrze oddaje emocje postaci, a sceny akcji są bardzo dynamiczne. Trochę jednak czasami za bardzo idealizuje ludzki wygląd. Po raz kolejny polski wydawca dobrze dopasował materiały dodatkowe do fabuły. Dołączone są biografie Black Foxa i Prowlera, które jednak niestety też zdradzają dalsze ich losy. Jest to całkiem przyzwoity zeszyt. Sceny komediowe są dobrze wyważone ze scenami akcji. Nie jest to historia, która będzie miała reperkusje w kolejnych numerach, ale dobrze napisana historia.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na72 lata temu
Batman 6/1993 Alan Grant
Batman 6/1993
Alan Grant Norm Breyfogle
Kolejne dwie niepowiązane ze sobą historią. W „Bogach i ludziach” Batman i Robin muszą odzyskać kielich Themisy, który wpadł w ręce Maxiego Zeusa. Z kolei w „Requiem dla zabójcy” Batman wpada na trop Killer Croca, który poprzez kradzieże stara się pomóc bezdomnym. Pierwsza opowieść stanowi część niewydanej w Polsce historii „War of the Gods” obejmującej wiele ówcześnie publikowanych serii z uniwersum DC Comics. Szkoda, że polski wydawca zdążył opisać tę historię parę numerów temu, bo bardziej przydałaby się w tym wydaniu. Sama opowieść jest dosyć prosta, a zadanie nie stanowi specjalnego wyzwania dla dynamicznego duetu. Ciekawym motywem jest gościnny występ znanego z ówczesnych komiksów o Wonder Woman inspektora Indelicato. Niestety zostaje on sprowadzony do roli kuli u nogi dla Batmana. Podobnie średnio wychodzi wprowadzenie pewnej istoty rodem z mitologii, która okazuje się wyłącznie drobną przeszkodą. Jednakże największym rozczarowaniem był dla mnie Maxie Zeus. Myślałem, że w związku z wprowadzeniem mitologicznych elementów postać ta będzie nareszcie naprawdę groźna i majestatyczna. Jednakże okazuje się tu tak naprawdę żałosnym dowcipem. Historię bronią rysunki Norma Breryfogle’a. Świetnie udaje mu się oddać burzę z piorunami. Również jego sceny akcji robią wrażenie swoją dynamiką, a postacie są bardziej żywe dzięki różnorodnej mimice twarzy. Druga historia stara się przedstawić bardziej ludzką stronę Killer Croca. Nie działa tu z egoistycznych pobudek, a do samego końca usiłuje pomóc innym. Umie to jednak robić jedynie za pomocą kradzieży. Przy tym sam ma koszmary związane z Batmanem i pobytem w Arkham. Wyraźnie widać, że jest osobą chorą, która potrzebuje pomocy. Pokazana tu jest pewna niejednoznaczność moralna i przez pewien czas można się zastanawiać czy należy kibicować Batmanowi czy też właśnie Crocowi. Pod koniec można się nawet wzruszyć. Warto wspomnieć, że to też chyba pierwsza historia od czasu „Duszy bestii”, gdzie to pies Ace odgrywa trochę większą rolę. Tutaj ponownie rysuje Norm Breyfogle. Jednakże jego kreska jest dosyć nierówna. Jest parę bardzo widowisk scen jak walka z Batmanem czy koszmary Croca otwierające opowieść. Jednakże jest parę niedopracowanych kadrów, które psują przyjemność z lektury. Pod względem rysunkowym jestem bardzo zadowolony z tego numeru. Jednakże fabularnie jedynie druga historia wydała mi się interesująca. Pierwsza jest co najwyżej przeciętna. Ogólnie jednak warto.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na76 lat temu
Batman 3/1993 Alan Grant
Batman 3/1993
Alan Grant Kelley Puckett Norm Breyfogle Luke McDonell
Następny numer zawierający dwie opowieści. W pierwszej z nich, „Precz z herosami”, Batman i Robin w pogoni za bandytami trafiają do parku rozrywki, gdzie będą musieli zapobiec innej tragedii. Drugą historią jest „Trzeci człowiek”, gdzie Batman rozwiązuje zagadkę morderstwa, a pomagają mu… dwie starsze panie. Pierwsza historia to przede wszystkim akcja. Batman i Robin przy różnych wymyślnych atrakcjach walczą z kolejnymi zbirami. Parę starć jest pomysłowych, ale nie są one szczególnie wciągające. Ciekawszy był za to wątek poboczny, gdzie to Robin musi się wykazać, a poruszony jest zaskakująco mroczny motyw. Podobało mi się, że pokazano tu, iż przemoc nie rozwiązuje wszystkich problemów. Wartość tej historii podnoszą też rysunki Norma Breyfogle’a. Rysownik może się pobawić ukazując mniej i bardziej pomysłowe atrakcje. Dzięki dobremu układowi kadrów i dynamicznej kresce dobrze pokazuje sceny akcji. Przy lekturze drugiej opowieści czułem się jakbym czytał jakiś utwór Agathy Christie o pannie Marple albo komiks o Batmanie z lat 60. Pomimo tego, że śledztwo dotyczy morderstwa, obie starsze panie są bardzo humorystycznym elementem i ciężko je brać na poważnie, nawet jeśli w trakcie rozwoju fabuły okazują się zaskakująco kompetentnymi detektywami. Sama zagadka okazuje się ciekawsza niż można było się spodziewać, a rozwiązanie jest dosyć nieoczekiwane. Podobały mi się wprowadzone tutaj inne postacie drugoplanowe, tym razem już w pełni poważne, które mam nadzieję jeszcze powrócą. W tej części numeru rysuje Luke McDonell. Jego kreska jest bardzo kanciasta, przez co postacie wyglądają nienaturalnie. Do tego należy dodać dziwne wyrazy twarzy, a także dosyć niemrawe sceny akcji i przez to lektura była dla mnie ciężka. Obie historie stanowią dla mnie pod względem jakości lustrzane odbicie. W pierwszej rysunki są bardzo dobre, a fabuła taka sobie; a z kolei w drugiej to warstwa graficzna psuje przyjemność z czytania. Ciężko mi więc jednoznacznie polecić ten numer.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na66 lat temu

Cytaty z książki The Amazing Spider-Man 8/1993

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki The Amazing Spider-Man 8/1993