Druga szansa

Okładka książki Druga szansa autorstwa Katarzyna Berenika Miszczuk
Katarzyna Berenika Miszczuk Wydawnictwo: Uroboros fantasy, science fiction
330 str. 5 godz. 30 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
2013-11-06
Data 1. wyd. pol.:
2013-11-06
Liczba stron:
330
Czas czytania
5 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377479933
Julia budzi się w tajemniczym szpitalu. Nie poznaje własnego odbicia, nie pamięta, jak się tu znalazła. Z czasem dowiaduje się, że cała jej rodzina zginęła w pożarze. Jedynie Julii udało się przeżyć, choć na skutek odniesionych obrażeń straciła pamięć. Nazwa ośrodka, Druga Szansa, powinna napawać pacjentów otuchą... Co jednak myśleć o kobiecie, która ciągle wróży Julii śmierć, pojawiającej się nagle nieznajomej dziewczynie i szeptach rozbrzmiewających dookoła?
Najwyraźniej dzieje się tu coś dziwnego.
Julia staje się coraz bardziej zagubiona i przerażona.
Co zrobi w sytuacji, w której nie może zaufać nawet sobie?

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Druga szansa w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Druga szansa



602 475

Oceny książki Druga szansa

Średnia ocen
7,8 / 10
2222 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
741
241

Na półkach: , , ,

Julia budzi się w tajemniczym ośrodku. Nic nie pamięta. Dowiaduje się, że jej rodzina zginęła w pożarze domu, a ona została sama. Otoczenie ją przeraża, kruki siadające na jej parapecie zdają się chcieć ją zabić. Jej lekarka, Zofia Morulska, zaprzecza wszystkiemu, co dziewczyna jej mówi, tłumacząc dziwne sny wybujałą wyobraźnią. Co dziwne, Julia widzi dziwne rzeczy tylko jeżeli nie weźmie leków. Wkrótce poznaje Adama, który potwierdza jej przypuszczenia. Pracownicy Drugiej Szansy ich okłamują. W ośrodku dzieje się coś dziwnego, tajemnicza dziewczyna woła Julię innym imieniem, mała dziewczynka mówi, że musi się obudzić, choć Julia wcale nie śpi. Okazuje się, że nie wszystko jest takie, jak mówią sanitariusze...

Co jest prawdą w ośrodku dla umysłowo chorych? Gdzie są rodzice Julii? Czy naprawdę nie żyją? Co chce jej przekazać rudowłosa dziewczyna?

Bardzo lubię twórczość pani Miszczuk. Jej trylogia o przygodach Wiktorii Biankowskiej jest pełna śmiechu i przygód w życiu po śmierci. Tym razem autorka wpadła na pomysł, jak pokazać w książce swoją naturę. Skończyła bowiem studia na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. W "Drugiej Szansie" pokazuje nam, jaka z niej pani doktor. Jednak trochę się tutaj zawiodłam.

O Julii wiemy tyle co ona sama - nic. To powinno sprawić, że odczuwamy te same uczucia, mamy takie same pytania. Jednak na mnie nie podziałało. Fabuła jest wyjątkowa, niepowtarzalna. Autorka stworzyła sobie tło medyczne: zanik pamięci głównej bohaterki, ośrodek dla umysłowo chorych. Bardzo dobrze wszystko wyjaśniła, nie użyła trudnych terminów tylko prostego języka. Dzięki niej czuję się mądrzejsza. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z taką tematyką w książce. Trzeba przyznać, że trzyma w napięciu, choć ma kilka wad.

Pierwszą wadą książki jest jej przewidywalność. Miszczuk wyrabia sobie rutynę - najpierw Julia coś widzi, potem mówi o tym swojej lekarce, a ona jej nie wierzy i zmienia leki. Może na początku jest to znośne, jednak potem robi się nudne. Choć w niektórych momentach autorka potrafi zaskoczyć. Pojawia się iskierka nadziei dla bohaterów, po czym nagle znika zduszona przez pracowników Drugiej Szansy. Kilkadziesiąt stron do końca książki wiedziałam już, jak mniej więcej się to skończy. Niemniej autorka zaskoczyła mnie odrobinę zakończeniem.

W "Drugiej Szansie" brakuje humoru, który stał się dla mnie cechą charakterystyczną książek autorki. W jej poprzednich powieściach, z którymi miałam się okazję zapoznać, nie brakowało zabawnych sytuacji czy dialogów. Tutaj humor wprowadza Adam na dodatek rzadko, bo Julia i chłopak rzadko są sam na sam ze sobą. Nie ukrywam, bardzo mnie to zabolało, miałam nadzieję na przynajmniej 1/3 książki z uśmiechem na ustach, a dostałam tylko kilka sytuacji, w których autorka rozluźniła napięcie.

Julia jak dla mnie jest zbyt naiwna i zbyt niewinna. Irytowała mnie. Aczkolwiek jej opisy przeżyć były dosyć dobre, podobały mi się. Adam również nie był najlepiej wykreowaną postacią. Brakowało mu tego czegoś, co miał w sobie Beleth, a nawet Azazel. Zdziwiłam się trochę widząc imię Piotrek. Widocznie autorka bardzo lubi kogoś o tym imieniu, skoro nadała je już swojemu drugiemu bohaterowi.

Ogólnie rzecz biorąc nie jestem zachwycona. Autorka nie popisała się swoją nową powieścią, jednak zawsze mogło być gorzej. Usprawiedliwiam jej niektóre fragmenty tym, że jest to jej pierwsza powieść mająca za zadanie trzymać w napięciu i budzić grozę. Miszczuk ma bardzo przyjemny styl pisania, miło się ją czyta, ale to nie jest gatunek dla niej. Czułam, że chciała spróbować czegoś nowego, miała dobry pomysł i wykonanie też nie jest złe, aczkolwiek mogło być lepsze. W powieści "Druga Szansa" nie czuć naturalności z jaką napisała chociażby "Ja, diablica".

Podsumowując, jeżeli chcecie - czytajcie. Ustawcie sobie poprzeczkę dosyć nisko, to się nie zawiedziecie. Ja bardzo się cieszę, że nie ma kontynuacji, choć czuję lekki niedosyt po zakończeniu. Nie było tak źle, jak napisałam wyżej, po prostu robię to dla dobra mojej ulubionej polskiej autorki.

Julia budzi się w tajemniczym ośrodku. Nic nie pamięta. Dowiaduje się, że jej rodzina zginęła w pożarze domu, a ona została sama. Otoczenie ją przeraża, kruki siadające na jej parapecie zdają się chcieć ją zabić. Jej lekarka, Zofia Morulska, zaprzecza wszystkiemu, co dziewczyna jej mówi, tłumacząc dziwne sny wybujałą wyobraźnią. Co dziwne, Julia widzi dziwne rzeczy tylko...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

8573 użytkowników ma tytuł Druga szansa na półkach głównych
  • 5 225
  • 3 252
  • 96
1833 użytkowników ma tytuł Druga szansa na półkach dodatkowych
  • 1 115
  • 382
  • 106
  • 67
  • 65
  • 49
  • 49

Tagi i tematy do książki Druga szansa

Inne książki autora

Okładka książki Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Ocena 6,7
Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Okładka książki Szepty Mokoszy Sylwia Błach, Wojciech Chmielarz, Natalia Dziadura vel Catrina Curant, Agata Kasiak, Marta Krajewska, Magdalena Krauze, Martyna Ludwig, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Aleksandra Maciejowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Franciszek M. Piątkowski, E. Raj, Katarzyna Wierzbicka, Karolina Żuk-Wieczorkiewicz
Ocena 6,5
Szepty Mokoszy Sylwia Błach, Wojciech Chmielarz, Natalia Dziadura vel Catrina Curant, Agata Kasiak, Marta Krajewska, Magdalena Krauze, Martyna Ludwig, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Aleksandra Maciejowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Franciszek M. Piątkowski, E. Raj, Katarzyna Wierzbicka, Karolina Żuk-Wieczorkiewicz
Katarzyna Berenika Miszczuk
Katarzyna Berenika Miszczuk
Katarzyna Berenika Miszczuk – z wykształcenia jest lekarką. To wszechstronna pisarka, której znakiem rozpoznawczym jest nieoczywista mieszanka literackich światów niezmiennie doprawiona dużą dawką humoru. Ma w swoim dorobku kilkanaście książek. Największe uznanie czytelników przyniosła jej seria diabelsko-anielska: „Ja, diablica” (2010), „Ja, anielica” (2011) oraz „Ja, potępiona” (2012). Na cykl „Kwiat paproci” składają się: „Szeptucha” (2016, Książka Roku 2016 w plebiscycie portalu lubimyczytac.pl), „Noc Kupały”, „Żerca” (2017, Książka Roku 2017 w plebiscycie portalu lubimyczytac.pl) oraz „Przesilenie” (2018, Książka Roku 2018 w plebiscycie portalu lubimyczytac.pl). W 2017 r. powieścią „Obsesja” autorka rozpoczęła kolejny cykl W lekarskim fartuchu. Rok później ukazała się jej kontynuacja – „Paranoja”. Najnowsza powieść autorki to prequel serii „Kwiat paproci” – „Jaga”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Druga szansa przeczytali również

Ja, potępiona Katarzyna Berenika Miszczuk
Ja, potępiona
Katarzyna Berenika Miszczuk
„Ja, potępiona” to trzeci tom cyklu diabelsko-anielskiego, w którym Katarzyna Berenika Miszczuk testuje cierpliwość bohaterów, ale i czytelnika. Gdy wydaje się, że wszystko powinno iść już z górki, Beleth znika, a Wiktoria ponownie ginie. Tym razem trafia do Tartaru – ostatecznego miejsca zesłania dusz potępionych. Jeszcze nikt nie opuścił tej podziemnej krainy, jednak czy to oznacza, że Wiktoria choćby nie spróbuje? Czy o tej serii można powiedzieć jeszcze coś nowego? Niemal zawsze, gdy mowa o kolejnym tomie z serii, zastanawiam się, czy w danym temacie można powiedzieć coś więcej. Rozterki dopadły mnie i tym razem, przy cyklu diabelsko-anielskim Katarzyny Bereniki Miszczuk. Autorka wciąż świetnie bawi się konwencją i coraz śmielej testuje cierpliwość bohaterów. Znakomicie łączy zabawne sceny z mroczną scenografią i poważniejszymi, bardziej groźnymi wydarzeniami – bardzo naturalnie balansuje między śmiechem a niepokojem. Wciąż najmocniejszym elementem powieści są bohaterowie. Wiktoria – uparta, sarkastyczna, gotowa walczyć o swoje, jednak emocjonalnie rozedrgana, co czyni ją niesamowicie ludzką i prawdziwą. Jasne, bywa wkurzająca, gdy po raz setny zastanawia się, którego z adoratorów powinna wybrać… ale czy my także nie rozważamy każdego za i przeciw po kilka razy? No właśnie! Poza tym widać, jak z każdym tomem Wiktoria się zmienia i dojrzewa. Z przestraszonej studentki przeobraża się stopniowo w świadomą siebie kobietę. Zmieniają się także Beleth i Piotrek, oni także dojrzewają emocjonalnie. Nowi bohaterowie W tej części cyklu zdecydowanie więcej mamy Lucyfera i Gabriela, których kłótnie i zakłady rozładowują napięcie w kulminacyjnych momentach. Pojawiają się także zupełnie nowe postacie – Charon, Neron, Kuba Rozpruwacz, Achilles i Elżbieta Batory. Zresztą mieszkańców podziemi jest znacznie więcej i ciężko każdego wymienić tutaj z imienia. Sam Tartar jest inny niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Bardzo różni się wizualnie od Nieba czy Niższej Arkadii, które znamy z poprzednich części, i rządzi się zupełnie innymi prawami. To nie tylko miejsce, z którego nikt nigdy się jeszcze nie wydostał, ale pełnoprawny bohater powieści. Lepki, duszny, nieprzewidywalny. Dlaczego bałam się zakończenia? Katarzyna Berenika Miszczuk niewątpliwie trzyma poziom i Ja, potępiona zachwyca tak samo, jak poprzednie tomy serii diabelsko-anielskiej. A jednak ma w sobie to coś, przez co bardzo bałam się zakończenia. Nie ukrywam, że od pierwszych stron moim ulubionym bohaterem jest Beleth. Gdy w pewnym sensie wszystko zaczęło iść po jego myśli, miałam ogromne obawy, że Autorka zrobi jakąś powieściową woltę… Potrafiłam więc przez kilka dni nie sięgać po lekturę w obawie przed tym, co się wydarzy. A gdy już wracałam do świata Wiktorii, historii wciągała mnie bez reszty – Miszczuk świetnie wyczuwa rytm opowieści i wie, kiedy przycisnąć gaz. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Książkę do recenzji – w ramach współpracy barterowej – przekazało Wydawnictwo Mięta. Recenzja ukazała się także na stronie MagazynLiteracki.pl
Dominika  Giżycka - awatar Dominika Giżycka
oceniła na 6 3 dni temu
Tajemnica Nawiedzonego Lasu Anna Kańtoch
Tajemnica Nawiedzonego Lasu
Anna Kańtoch
Od wakacji w Markotach minęły 2 miesiące. Nina wiedzie na pozór spokojne życie, aż pewnego dnia ze szkoły zabierają ją sierżant Sowa i porucznik Lis. Wywożą Ninę do tajemniczego Instytutu w środku lasu pod wschodnią granicą. Okazuje się, że są tam również jej przyjaciele z Markotów. Las skrywa w sobie mordercze upiory, dlatego kategorycznie zabrania się opuszczać mury Instytutu, ale Nina... no cóż. Nina lubi łamać zasady. *** Drugi tom przygód Niny był równie mroczny, upiorny i mrożący krew w żyłach co pierwszy. Tutaj zamiast klasztoru mamy olbrzymią, zimną fabrykę oraz las, w którym bohaterowie odnajdują opuszczoną wioskę. I w zasadzie wokół tejże wioski kręci się cała fabuła. Aż do samego końca próbujemy zrozumieć, co się wydarzyło w Starych Kątach i szczerze? Ostateczne rozwiązanie zagadki pozostawiło u mnie lekki niedosyt. No bo, kurczę. Jakiś chłopak CHCIAŁ być sierotą, więc ją udawał, a w ramach kary jego rodzice zostali zabici. Nie zrozumiałam tego wątku, ani tego, skąd tak naprawdę ta magia się tam wzięła, a to w końcu strefa 0. Na początku książka się bardzo ciągnie. Czytałam ją chyba ze 3 miesiące, bo nie mogłam przebrnąć przez opisy zimnych, zbiorowych pryszniców, obierania stosu ziemniaków, szorowania podłóg i pilnowania dzieci. Komuniści to banda, za przeproszeniem, idiotów. Nina i jej znajomi uciekają z Instytutu nie raz, nie dwa, ale kilka razy i nikt nie wyciąga wobec nich żadnych konsekwencji. Rozbijają nawet ICH samochód i ledwie uchodzą z życiem i co? Nic. Pogrożono im palcem, że to ma być ostatni raz i tyle. Koniec. W zasadzie rola żołnierzy ogranicza się do człapania po korytarzach, szczękania karabinami, grania w karty i straszenia dzieci. Od czasu do czasu postrzelają do upiorów, które z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu próbują przedostać się do Instytutu. Kolejna abstrakcyjna kwestia - czerwone kartki, czyli ZABIJANIE dzieciaków, bo mogłyby zrobić komuś krzywdę swoimi mocami. Zamiast ich jakoś zrozumieć, przeszkolić, to nie, lepiej strzykawa w szyję i po problemie. UGH. Starczy tych żalów. Co mi się podobało? Wyszczekana Nina i tajemniczy porucznik Lis. To zaskakujące duo było magnetyzujące. Ich rozmowy o książkach i morderstwie sprzed lat były najlepszą częścią tej historii. Lis cały czas jej pomagał, bo widział w niej nadzieję na złamanie klątwy (okej, ale czy klątwa została złamana i dlaczego potwory szukały akurat sieroty i skąd było wiadomo, że szukają sieroty? Tego nikt nie wie, a przynajmniej nie ja). Tamara i Hubert jak zwykle niezastąpieni, gotowi iść za Niną w ogień. Jacek trochę niepotrzebny w tej części, połowę książki kłamał, drugą połowę przeleżał w szpitalu. *** Mimo ogólnego niezrozumienia tekstu (być może przez zbyt długie rozwlekanie jej w czasie), lektura bardzo mnie wciągnęła. Lubię wątki niewyjaśnionych zabójstw, detektywów, poszlak. I wciąż jestem zachwycona stylem autorki, tym jak bawi się słowem i pokazuje świat w tych najmroczniejszych barwach. W tej części nie było chyba ani jednego wesołego momentu, dlatego liczę, że mimo wszystko trzecia i ostatnia część skończą się dla Niny i jej przyjaciół bardziej łaskawie.
Alexandra_M_Aria - awatar Alexandra_M_Aria
oceniła na 6 5 miesięcy temu
Wilk Katarzyna Berenika Miszczuk
Wilk
Katarzyna Berenika Miszczuk
Margo z tłocznego i tętniącego życiem Nowego Jorku musi wyjechać do małego miasteczka Wolftown. Nagle staje się „tą nową”, a znalezienie przyjaciół w tak hermetycznym środowisku może okazać się trudne. Margo jednak nie jest typem osoby, który daje za wygraną. A co jeśli w „tej zapadłej dziurze” znajdzie nawet chłopaka…? I to nie zwykłego, ale pełnego mrocznych tajemnic… „Nigdy nie zrozumiem chłopców. To zupełnie inny gatunek, ich zwoje mózgowe muszą jakoś inaczej funkcjonować.” Bardzo cieszę się, że debiut autorki był pierwszą jej książką, po którą sięgnęłam. Pani Katarzyna jest teraz dobrze znaną autorką, a dla mnie niezwykle cenne było poznać ją z tej… najmniej doświadczonej strony, czytając pierwszą książkę, od której wszystko się zaczęło. Cóż, sama autorka na wstępie zaznacza, że książka pewnie bardziej spodoba się nastolatkom niż dorosłym i tym o dziwo bardziej zachęciła mnie do jej przeczytania. Zamiast próbować się na siłę przypodobać, autorka pokazuje historię Margo, która powstała w jej nastoletnim umyśle. I myślę, że ta historia jest całkiem ciekawa! Kocham motyw wilkołaków – praktycznie wszystko, co z nimi związane wezmę w ciemno. Dlatego też ten tytuł bardzo mnie skusił i – cieszę się, że go przeczytałam. Sama Margo potrafi być irytująca, nie powiem. Czasem jej myśli czy zachowania budziły we mnie politowanie. Ale to, że dziewczyna zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę powoduje, że staje się ona w oczach czytelnika dużo bardziej autentyczna i da się ją polubić. W końcu ja w książkach nie szukam bohaterów bez wad, za to bardzo cenię sobie bohaterów świadomych. Nie ma też wprowadzania zbyt wielu postaci – można się łatwo w nich połapać, a w dodatku wiele z nich otacza aura tajemnicy. Do tego sama Margo opowiada nam tylko to, co według jej jest istotne i o dziwo wcale nie przynudza, prowadzi za to ciekawą narrację, a my możemy poznawać świat jej oczami. Oczywiście pojawiły się małe zgrzyty, ale zdecydowanie mogę je zwalić na to, że to książka młodzieżowa, a ja już młodzieżą (niestety) nie jestem. Również motyw wymądrzającego się ojca psychoterapeuty wydawał mi się bardzo przerysowany, ale… znając to środowisko nie mówię, że to niemożliwe… W każdym razie, pierwsza miłość i motyle w brzuchu już za mną, głupie i nieodpowiedzialne pomysły też. Jednak miło się to czytało nawet po to, żeby sobie przypomnieć te prastare chwile… Bardzo podoba mi się też wątek dotyczący wilkołaków – i tutaj nic więcej nie zdradzę, bo nie zamierzam spojlerować. Był on jednak ciekawy i owiany dużą aurą tajemniczości, co okazało się zdecydowanym plusem. Samą historię czyta się szybko i przyjemnie i myślę, że mogę ją spokojnie polecić czytelnikom romantasy czy fantastyki młodzieżowej, którym nie przeszkadzają pewne niedoskonałości pojawiające się często w debiutach.
Nietuzinkowy - awatar Nietuzinkowy
ocenił na 7 1 rok temu
Śmierciowisko Anna Głomb
Śmierciowisko
Anna Głomb
Zupełnie zaskakująca pozycja, bardzo udany „rustykalny” horror z satanicznym twistem, utrzymany w konwencji postapo. Aż zdziwienie ogarnia, że po tak dobrym starcie autorka popadła (przynajmniej w dziedzinie grozy) w twórcze milczenie. Ziemia po Katastrofie. Ludzie żyjąc w oderwanych skupiskach usiłują budować od nowa więzi społeczne. Pewną małą wsią wstrząsa seria niewyjaśnionych śmierci. W polu odnalezione zostaje zmiażdżone ciało rolnika, w rzeczce topi się myśliwy, a w otaczającym wieś lesie grasuje wilkołak. Wszystkie wydarzenia w niewytłumaczony sposób wiążą się z osobą samotnie żyjącej młodej dziewczyny – Doroty, śmierć wybiera osoby jej nieprzychylne. Dorota w stojącym na uboczu wsi, pozornie opuszczonym domu napotyka dziwną postać, przystojnego, tajemniczego mężczyznę. Gdy pewnego dnia w otaczającym wieś lesie znika córka byłej przyjaciółki Doroty, ta, oskarża dziewczynę o spowodowanie tragedii. Dziewczyna wyrusza na poszukiwanie małej. W lesie znajduje dom czarownicy – dziecko mieszka tam, całe i zdrowe, nie zamierza jednak wracać do swych rodziców. + Jak zaznaczyłem na początku, „Śmierciowisko” przebrane jest w kostium postapo. Tak naprawdę jednak jest to baśniowy horror okultystyczny, z Szatanem i czarownicami w rolach głównych. W rezultacie powieści bliżej do filmu „VVitch” niż do opowieści o zniszczonym postapokaliptycznym świecie. ” Śmierciowisko” to powieść bardzo udana, ze świetnym pomysłem głównym, dobrze skonstruowaną, efektownie straszącą, wciągającą akcją i z niebanalnie skrojoną bohaterką. Dorota jest absolutnie niejednoznaczną postacią. Małomówna, trochę na uboczu wiejskiej społeczności, od początku nieco przypomina archetyp czarownicy. Intrygujące są jej zachowania i wybory moralne, zaciekawia historia i przyczyny obecnego zachowania (bardzo zgrabnie wprowadzony wątek lesbijski). Warsztatowo jest poprawnie, choć momentami widać jeszcze surowość stylu i drobne niedoróbki techniczne. Pozostają one jednak zupełnie bez wpływu na wysoką końcową ocenę. Mocne 7/10
Galfryd - awatar Galfryd
ocenił na 7 7 lat temu

Cytaty z książki Druga szansa

Więcej

- Dobrze się czujesz?
- Boże! - ryknęłam i podskoczyłam do góry.
- Wystarczy Adam. - Stojący przede mną chłopak wzruszył ramionami.

- Dobrze się czujesz?
- Boże! - ryknęłam i podskoczyłam do góry.
- Wystarczy Adam. - Stojący przede mną chłopak wzruszył ramiona...

Rozwiń
Katarzyna Berenika Miszczuk Druga szansa Zobacz więcej

Cisza.
Otula mnie.
Miękka.
Lepka.
Straszna.
- Boję się...

Cisza.
Otula mnie.
Miękka.
Lepka.
Straszna.
- Boję się...

Katarzyna Berenika Miszczuk Druga szansa Zobacz więcej

- Zawsze taki jesteś? - zapytałam.
- Jaki?
- Bezpośredni - odparłam po chwili namysłu.
Lepiej byłoby powiedzieć - bezczelny, ale nie chciałam zrażać go do siebie na samym początku.
- Bezpośredni? - szczerze się zdziwił. - Częściej słyszę, że jestem bezczelny.

- Zawsze taki jesteś? - zapytałam.
- Jaki?
- Bezpośredni - odparłam po chwili namysłu.
Lepiej byłoby powiedzieć - bezczel...

Rozwiń
Katarzyna Berenika Miszczuk Druga szansa Zobacz więcej
Więcej