Dziennikarz, popularyzator kultury, współautor serii komiksowej „Piesklak” i książki „Kino afroamerykańskie. Twórcy, dzieła, zjawiska”. Stały współpracownik serwisu Esensja.pl. Nade wszystko jednak tata Matyldy i Leona. Publikacje: 2016- Ancyklopek na placu zabaw (rysunek, scenariusz)
2016- Wszystkie psoty Ancyklopka (rysunek, scenariusz)
2016- Świat okiem Ancyklopka (rysunek, scenariusz)
„Była sobie dziewczynka” to fenomenalna książeczka, która jest w stanie zaskoczyć i zauroczyć starszych czytelników.
Z książki dowiadujemy się o wierzeniach, kulturze i zwyczajach obcych narodowości. Poznajemy zabawy i zabawki, które umilały czas dzieciom z różnych epok. Ten lekki temat występuje w zestawieniu z wątkami o ogromnym znaczeniu i wadze. W subtelny i delikatny sposób zostały przedstawione problemy z niewolnictwem, bezdusznym obrzezaniem czy niesprawiedliwym brakiem możliwości edukacji i rozwoju osobistego. Autor serwuje wiele naprawdę ciekawych faktów, o których do tej pory nie miałam nawet pojęcia, nakłania do większej dociekliwości. Uświadamia nas jak ciężkie jest życie dziewczynek, ile trudów i przeciwności stało na ich drodze. Obyczaje niektórych krajów i w teraźniejszości utrudniają codzienność małych kobietek.To dzieło pozwoliło mi szerzej otworzyć oczy. Jeszcze bardziej doceniam to, w jakich czasach żyję i w jakim państwie. To wielowymiarowa i pełnokrwista lektura, której przegapienie byłoby grzechem.
Nie da się nie wspomnieć o przepięknej szacie graficznej. Nie tylko okładka zachwyca, w środku czeka na czytelnika wiele urzekających i oryginalnych obrazów poszczególnych małych buntowniczek.
Zrobiłam sobie ostatnio przegląd książek otrzymanych z różnych wydawnictw dziecięcych i wyszło mi, że jestem bardzo tadamowa. Owszem, jak w każdym przypadku jedne publikacje podobały mi się bardziej, inne mniej, ale ten poziom nigdy nie spadał poniżej „naprawdę ok”, a kilka cudownych perełek już teraz zdobi moją biblioteczkę, mimo że Zosia dorośnie do nich dopiero za kilka lat. Nie mam serca schować ich jednak do pudła, aby tam czekały na moją córę, bo to nie jest dla nich odpowiednie miejsce. Niech cieszą oko na półce, na widoku. I jednym z takich literackich skarbów jest publikacja „Była sobie dziewczynka”.
Współczesnym dzieciom czasem trudno wyobrazić sobie, że kiedyś żyło się inaczej. W końcu coraz częściej za największe zło uważa się brak najnowszej zabawki z TV w pokoju malucha. Dzieci mają teraz coraz większą decyzyjność w domu i to jest w moim odczuciu dobre, choć niestety nie zawsze dobrze wykorzystywane. Niemniej uważam za ważny element w edukacji najmłodszych pokazywanie, jak żyło się dawniej – bez komputera, plazmy na ścianie i smartphone’a w ręce. Doskonale do tego celu nadają się opowieści dziadków, ale jeśli chcemy sięgnąć jeszcze dalej w przeszłość, potrzeba nam już odpowiedniej publikacji, dostosowanej w dodatku do możliwości poznawczych młodego człowieka, a tych sensownych nie ma wcale na rynku tak wiele.
Naprzeciw potrzebom młodszych Czytelników wyszli Piotr Dobry i Łukasz Majewski. Dzięki ich książce możemy pokazać dzieciom, jak wyglądało życie dziewczynek w różnym czasie i w przeróżnych miejscach na ziemi. Zaczynamy swoją przygodę już w czasach prehistorycznych, wędrujemy przez Grecję i Rzym, by w końcu spotkać także dziewczynkę z wojowniczego ludu Scytów. Nie zabraknie zajrzenia do domu Amiszów, mieszkańców Korei Północnej i Afryki. Dowiemy się, jak wyglądało życie płci pięknej od narodzin aż po zamążpójście, często wbrew woli dorastających dopiero dziewcząt.
Książka kończy się rozdziałem poświęconym… Tobie, czyli tej, która właśnie trzyma publikację w dłoni. Przesłanie jest budujące i dobrze, że kiedyś przeczyta je moja córa – nie musisz robić tego, czego oczekują od ciebie inni, ale możesz robić wszystko.
Z autorami tej książki miałam już do czynienia przy okazji oryginalnej serii o Ancyklopku. Cóż, ci panowie chyba powinni współpracować jak najczęściej, bo mogą stworzyć wiele dobrego dla młodych Czytelników.
zaczytana.com.pl