Była sobie dziewczynka

Okładka książki Była sobie dziewczynka
Piotr DobryŁukasz Majewski Wydawnictwo: Wydawnictwo TADAM literatura dziecięca
56 str. 56 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Wydawnictwo:
Wydawnictwo TADAM
Data wydania:
2018-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-03-01
Liczba stron:
56
Czas czytania
56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394989019
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Świat okiem Ancyklopka Piotr Dobry, Łukasz Majewski
Ocena 7,8
Świat okiem An... Piotr Dobry, Łukasz...
Okładka książki Wszystkie psoty Ancyklopka Piotr Dobry, Łukasz Majewski
Ocena 6,6
Wszystkie psot... Piotr Dobry, Łukasz...

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
8,3 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3
3

Na półkach:

W ramach akcji "go girl" skierowanej w stronę latorośli wypożyczyłam z biblioteki tę książkę.
Recenzje ma znakomite, więc why not.
No więc... powiem krótko, trochę tragedia. Dziwie się, że nikt tego wcześniej nie zauważył: totalny brak redakcji i nawet podstawowej konsultacji historycznej. W książce są liczne błędy faktograficzne (typu podział na zajęcia męskie i kobiece w prehistorii, córka średnio zamożnego kupca wychodząca za mąż za bogatego szlachcica), logiczne (czy ktoś z redakcji sprawdził, jak się uprawia ryż i dlaczego małe dziewczynki nie mogą pomóc w orce pola ryżowego?), a także składniowe (w rozdziale o Amiszach można odnieść wrażenie, że małe Amiszki się malują i zostaje im ten przywilej zabrany wraz z nadejściem wieku nastoletniego).
Do tego dodajmy masę stereotypów (jak średniowiecze to brudne, jak zwyczaje Azteków, to barbarzyńskie, kopiuj-wklej moralności późnochrześcijańskiej do okresu Polan) oraz typowo XXI-wieczne spojrzenie na fakty historyczne (ubolewanie nad dziewczynką, która nigdy nie mogła o niczym decydować) i mamy komplet. Czytanie tej książki i prostowanie błędów w niej zawartych to stosunek 2:1. Za dużo, dużo za dużo.
Na plus pomysł, bo faktycznie, fajny oraz szata graficzna, zwróciła uwagę dziecka. Ale to za mało, żeby dać książce więcej niż 5 gwiazdek.

W ramach akcji "go girl" skierowanej w stronę latorośli wypożyczyłam z biblioteki tę książkę.
Recenzje ma znakomite, więc why not.
No więc... powiem krótko, trochę tragedia. Dziwie się, że nikt tego wcześniej nie zauważył: totalny brak redakcji i nawet podstawowej konsultacji historycznej. W książce są liczne błędy faktograficzne (typu podział na zajęcia męskie i kobiece w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1445
1246

Na półkach:

Na uwagę zasługuje fakt, że książka jest autorstwa dwóch panów.
Niewątpliwie taka lektura stanowi dobry punkt wyjścia do rozmowy o świecie z dziećmi.
Fajnie by było gdyby gdzieś znajdował się dopisek jak wymawia się imię dziewczynki chyba Azteckiej z tego co pamiętam, bo nie mam zielonego pojęcia.

Na uwagę zasługuje fakt, że książka jest autorstwa dwóch panów.
Niewątpliwie taka lektura stanowi dobry punkt wyjścia do rozmowy o świecie z dziećmi.
Fajnie by było gdyby gdzieś znajdował się dopisek jak wymawia się imię dziewczynki chyba Azteckiej z tego co pamiętam, bo nie mam zielonego pojęcia.

Pokaż mimo to

avatar
101
16

Na półkach:

Książka z bardzo ciekawymi historiami. Najbardziej podobał mi się rozdział o dziewczynce żyjącej w średniowieczu. Bardzo ciekawe zakończenie. Książkę polecam, bo dzięki niej możemy docenić nasze życie.

Książka z bardzo ciekawymi historiami. Najbardziej podobał mi się rozdział o dziewczynce żyjącej w średniowieczu. Bardzo ciekawe zakończenie. Książkę polecam, bo dzięki niej możemy docenić nasze życie.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
635
625

Na półkach: ,

Dwaj panowie postanowili napisać książkę o dziewczynce, której przyszło żyć w rożnych epokach. Przeprowadzili czytelnika przez wieki: od Prehistorii, Mezopotamię, Starożytne Egipt, Grecję, Rzym, Wikingów, Polan, kultury azjatyckie, czasy gregoriańskie, wiktoriańskie, po współczesne: Afganistan, Japonię, Turcję, Koreę Północną, aż do córki jednego z pisarzy. W sumie dwadzieścia pięć opowieści o dziewczynce, jej narodzinach, dzieciństwie, obyczajach, możliwościach, po dorosłość.

W każdej historii autorzy zawarli informacje adekwatne do kultury kraju, zwyczajów względem dziewczynek i chłopców, ich obowiązkach, powinnościach i przeznaczeniu. W każdej historii zawarto bardzo szczególne elementy i tradycje, co jest poznawcze i ciekawe.

Wracając jednak do tytułu i bohaterki, okazuje się, że niewiele było krajów i niewiele jest, w których dziewczynka ma równie niezależne życie co chłopiec. W większości rodząc się dziewczynkami skazywały się na ograniczone możliwości, z góry przypisane obowiązki i powinności. Dziewczynkom najczęściej narzucono role żony, gospodyni, matki. Z ludów, wśród których miały jakiś wpływ na swoje życie można wymienić Scytów, Wikingów, z epok Gregoriańską i Wiktoriańską i obecnie, ale tylko w krajach "rozwiniętych". Dziewczynka miała ograniczone możliwości samorozwoju, samostanowienia, samo istnienia. Ktoś kiedyś narzucił taki stan rzeczy i jest on podtrzymywany dalej, nie ma wystarczającej siły aby to zmienić. Wydaje mi się, że mężczyźni mogliby pomóc w zmianie tej obyczajowości, ale musieliby chcieć... Taki stan rzeczy jest wygodny i bezpieczny, zresztą różne są teorie na ten temat. Niemniej jak pokazano w tej książce dla dzieci (chłopców i dziewczynek), życie dziewczynki nie należało do łatwych, rodziły się z namaszczeniem do tych mniej "wzniosłych" zadań. Im samym trudno albo wręcz niemożliwym jest zmienić swój los, czasem same kobiety (matki, babki) zadają im największy ból i cierpienie. Dziewczynki są ofiarami ofiar i przenoszą to na następne pokolenia, choć czasami, któraś się zbuntuje i wyłamie z kanonu torując drogę innym.

Warto przeczytać książkę dzieciom, aby wpajać w nie wartość i prawo równości od urodzenia. Uczyć dziewczyny ich praw a chłopców świadomości tego.
Autorzy zakończyli swoją opowieść pozytywnym akcentem. Dziewczynka, która urodziła się współcześnie w Polsce może w porównaniu z urodzonymi wcześniej, bardzo wiele, teoretycznie nikt nie może jej niczego narzucić. Oby te swobody można rozlewać na inne kraje, w których swoboda dziewczynek i kobiet jest żadna albo znikoma nawet dzisiaj.

Dwaj panowie postanowili napisać książkę o dziewczynce, której przyszło żyć w rożnych epokach. Przeprowadzili czytelnika przez wieki: od Prehistorii, Mezopotamię, Starożytne Egipt, Grecję, Rzym, Wikingów, Polan, kultury azjatyckie, czasy gregoriańskie, wiktoriańskie, po współczesne: Afganistan, Japonię, Turcję, Koreę Północną, aż do córki jednego z pisarzy. W sumie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1685
567

Na półkach:

Cudowna opowieść, pełna faktów podanych przystępnym językiem dla młodszego czytelnika. Warto!

Cudowna opowieść, pełna faktów podanych przystępnym językiem dla młodszego czytelnika. Warto!

Pokaż mimo to

avatar
1009
327

Na półkach: ,

http://ksiegarka.pl/byla-sobie-wazna-ksiazka/

Literatura dziecięca to dla mnie sfera słów i obrazów, która rozwija się chyba najbardziej oryginalnie w ostatnich latach. Coraz śmielsze i zachwycające ilustracje w towarzystwie trafnych historii, spostrzeżeń czy edukacyjnych opowiastek trafiają do wyobraźni najmłodszych, poszerzając jednocześnie ich wiedzę, a nas, dorosłych, mnie w szczególności, poruszają do głębi swoją wrażliwością i coraz większym pragnieniem autorów, by pomóc im dostrzec różnice, pokazać różnorodność na świecie poprzez pouczające historie o innych czy to w świecie minionym czy teraźniejszym.

Literatura o dziewczynkach, ale nie tylko dla dziewczynek, jest dowodem na to, że takie historie wciąż są potrzebne i poruszają dzieci obojga płci. Mnie jako czytelnika osobiście przyciągają tym bardziej, gdy odbiegają od różu przypisywanego delikatnym historiom, które prezentuje się dziewczynkom. Nie tylko miłosne perypetie, kłótnie z koleżankami, zabawy w dom. Dwóch mężczyzn, Piotr Dobry wraz z Łukaszem Majewskim, w najnowszej książce „Była sobie dziewczynka” w Wydawnictwie Tadam nie oferują pastelowych, różowych barw przypisywanych lekkim tematycznie opowiastkom. Tutaj kreska wpada w czerń, pomarańcze i czerwienie, a kształty nie są symetryczne, mają swoje kanty odzwierciedlające niełatwe historie bohaterek. A tutaj głównymi bohaterkami są tylko i wyłącznie dziewczynki, które tworzą swoje własne herstorie.

Dawno, dawno temu, w czasach prehistorycznych, gdy po Ziemi chodziły jeszcze mamuty – takie wielkie włochate słonie – była sobie dziewczynka.

Dawno, dawno temu w północnej Afryce, w krainie rządzonej przez dziesięcioletniego chłopca, faraona Tutanchamona, była sobie dziewczynka.

Dawno, dawno temu, w czasach średniowiecza, na ziemiach polskich była sobie dziewczynka.

Dawno temu, kiedy bardzo źli biali ludzi ubzdurali sobie, że mogą posiadać ludzi o czarnym kolorze skóry na własność i traktować jak zwierzęta albo i gorzej, była sobie dziewczynka.

Dawno, dawno temu nie napisano takiej książki, dlatego tym bardziej będę zachęcać, by po nią sięgać. Każda z przedstawionych herstorii umieszcza dziewczynkę w konkretnej epoce, miejscu i rodzaju zabudowania, w którym mieszkała czy to w jaskini, w zamożnej rodzinie czy w domku z drewna. Dowiadujemy się w jaki sposób reagowano na narodziny dziewczynek, a w większości nie był to szczególny powód do celebracji. Piętrzące się obowiązki, najprostsze zabawki, czasami kompletnie zabronione, spychające młode bohaterki do roli jedynie pomocnic, często bez dostępu do edukacji, by ostatecznie stać się dzieckiem zmuszonym do aranżowanych małżeństw.



„Była sobie dziewczynka”, co ciekawsze, wędruje po możliwie znanych krajach jak Egipt, Chiny czy Wielka Brytania, a także Polska, ale autorzy docierają też do Scytii, czyli koczowniczego ludu irańskiego, Mezopotamii czy Somalii. Pojawią się tutaj jednak nie tylko kraje czy epoki jak średniowiecze, epoka wiktoriańska czy prehistoria, ale też określone społeczności jak Aztekowie, Amisze czy dział poświęcony niewolnictwu. Co ważniejsze, to historie bez dat, skupiające się właśnie tylko i wyłącznie na przesłaniu – dziewczynki wyrastały w wiecznym poczuciu niesprawiedliwości i tłamszenia bez prawa głosu. Te ważne herstorie zostają w czytelniku na dłużej również dzięki temu, że wędrują od czasów najstarszych po teraźniejszość, która wciąż w wielu obszarach świata nie jest kolorowa, jak Afganistan, Somalia czy Korea Północna.



Ta książką niewątpliwie ma ogromny potencjał pedagogiczny, społeczny i zwyczajnie mogący zbliżyć czytającego z czytającym, gdy dziecko będzie dopytywać o więcej informacji. Nauczy się nie tylko młodsza czytelniczka czy czytelnik, ale i ten starszy, bo niech podniesie rękę osoba, która wiedziała, że w wielu kulturach dziewczynki nie otrzymywały imion zaraz po urodzeniu, na przykład Polanie nadawali właściwie imię dopiero siedmioletniej dziewczynce, albo że w Nepalu dziewczynki zostawały boginiami, którym odbierano dzieciństwo albo w Japonii celem nauki współpracy każe się dziewczynkom bawić klockami tak ciężkimi, że wymagają poproszenia o pomoc rówieśnika, a celem ascezy i nieprzywiązywania się – zmienia się dzieciom regularnie klasy, by uczyły się przełamywania nieśmiałości w kontaktach, nie wspominając o Somalii, w której dziewczynki wciąż poddaje się brutalnemu obrzędowi obrzezania. Wszelkie treści zostały skonsultowane z psychologami, więc nie obawiajcie się, że czekają tutaj jakoś niebywale drastyczne sceny.



Na końcu jesteś Ty. Ty, która ma sobie uświadomić po tych wszystkich przeczytanych historiach, że świat od zarania dziejów dzieli ludzi i sprawia, że jedni rodzą się w sprzyjających warunkach, a inni zawsze utkną w sidłach niesprawiedliwości. Uświadomić, że życie pod czyjeś dyktando bez dostępu do edukacji, marzeń i lepszego bytu są godne potępienia. Ja osobiście mam nadzieję, że książka nauczy przede wszystkim empatii i reagowania na cudzą krzywdę czy chociażby dzielenia się zabawkami z gorzej sytuowanym rówieśnikiem czy rówieśniczką. Bo choć koniec książki mówi do dziewczynki:

Nie musisz wychodzić za mąż ani teraz, ani nawet nigdy.

Nie musisz chodzić w sukienkach.

Nie musisz się uśmiechać, jeśli nie masz ochoty.

Możesz grać w piłkę.

Możesz pilotować odrzutowce.

Możesz wszystko.

To wciąż w latach dobrobytu i nowoczesności z szerokim dostępem do wiadomości ze świata, młodzi wciąż pozostają nieświadomi krzywd piętrzących się na różnych szerokościach geograficznych. Jeśli jesteś dorosłym, który nie wie jak zacząć trudne tematy z młodszym, to ta książka jest idealnym początkiem do takich dialogów. Z kolei my, jako dorośli musimy pamiętać, że my też musimy pozwalać dziewczynkom kreować własne marzenia i wychowywać w szacunku do siebie, ponieważ

(…)w chwili, gdy czytasz te słowa, jakaś Twoja rówieśniczka z drugiego krańca świata ciężko pracuje i być może nigdy nie zazna przyjemności obcowania z książką. Jakaś inna dziewczynka jest w tej chwili niesprawiedliwie traktowana, kolejna jest wydawana za mąż wbrew swojej woli, a jeszcze inna cierpi z powodu głodu lub wojny.

Dlatego czytajmy „Była sobie dziewczynka”. Dla siebie, z innymi, wspólnie i głośno. Dopisując własne wszelkie historie i herstorie.

http://ksiegarka.pl/byla-sobie-wazna-ksiazka/

Literatura dziecięca to dla mnie sfera słów i obrazów, która rozwija się chyba najbardziej oryginalnie w ostatnich latach. Coraz śmielsze i zachwycające ilustracje w towarzystwie trafnych historii, spostrzeżeń czy edukacyjnych opowiastek trafiają do wyobraźni najmłodszych, poszerzając jednocześnie ich wiedzę, a nas, dorosłych,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
44
44

Na półkach: ,

www.maliczytelnicy.pl
‚Była sobie dziewczynka’ to podróż przez wieki. Towarzyszymy 25 różnym dziewczynkom, w różnych epokach, od chwili narodzin, zazwyczaj do momentu ślubu. Każda historia jest o innej dziewczynce, o jej dorastaniu, dniu codziennym, obowiązkach, marzeniach i planach na przyszłość. Każda z nich chciała spędzić dzieciństwo na zabawie i nauce, niestety w większości przypadków dziewczynki te musiały pracować już od wczesnych lat, nie mogły się uczyć lub ich dostęp do nauki był utrudniony albo ograniczony, w młodym wieku musiały poślubić kogoś wybranego przez rodzinę. Jest tylko kilka historii, w których bohaterka mogła zdecydować o swoim losie, ale tak właśnie wyglądało życie dziewczynek, a w niektórych przepadkach nadal niewiele się zmieniło.

Na rynku jest już wiele pozycji o dziewczynkach i dla dziewczynek. I bardzo dobrze, takich książek nigdy za wiele, nadal są potrzebne i chętnie czytane. Niektóre z nich zainteresują tylko dziewczynki, a dla chłopców będą mało atrakcyjne – czy to przez treść, tytuł czy ilustracje będą dla nich zbyt „dziewczyńskie” 🙂 Do przeczytania tej książki warto ich jednak namówić ponieważ oprócz opowieści o różnych dziewczynkach dostajemy nie tylko dużo ciekawie podanej wiedzy o historii, kulturze i obyczajach różnych kultur, ale także – i to jest szczególnie cenne w tej pozycji – wiedzę o trudnym losie dziewczynek w dawnych czasach, o tym, że nie miały w zasadzie żadnych praw, były uważane za mniej ważne od chłopców, często nie mogły się uczyć i same decydować z kim i czy w ogóle wezmą ślub. Książka pokazuje, że nie ważne czy to w Mezopotamii, Starożytnej Grecji, w Turcji, Japonii czy w wśród Romów, los dziewczynek był, a często nadal jest, podobny, są przygotowywane jedynie do ról żon i matek i ciężko im zmienić swój los.

Zebranie tych historii w jednej książce sprawia, że doskonale widać, jak wiele się zmieniło w życiu kobiet, ale także, że w wielu miejscach nadal dużo musi się zmienić. Dlatego warto, aby te historie poznali także chłopcy, którzy później wyrosną na świadomych mężczyzn.

To bardzo mądra i ważna książka mimo tego, że większość historii kończy się smutno, dziewczynki w młodym wieku wychodzą za mąż i nie mogą decydować o swoim losie. Zakończenie za to jest bardzo pozytywne i napawa optymizmem, a dotyczy każdej czytelniczki książki ‚Była sobie dziewczynka’. Ostatnia strona skierowana jest do dziewczynek żyjących współcześnie w Polsce, dziewczynek, które mogą wszystko : wspinać się na drzewa, chodzić w spodniach, głosować, studiować, pracować na każdym stanowisku, decydować o posiadaniu rodziny i najważniejsze : spełniać marzenia! Książka uświadamia im, że mają dużo szczęścia ponieważ żyją w czasach pokoju, mają dach nad głową i co jeść, a to jak będzie wyglądało ich życie zależy tylko od nich.

www.maliczytelnicy.pl
‚Była sobie dziewczynka’ to podróż przez wieki. Towarzyszymy 25 różnym dziewczynkom, w różnych epokach, od chwili narodzin, zazwyczaj do momentu ślubu. Każda historia jest o innej dziewczynce, o jej dorastaniu, dniu codziennym, obowiązkach, marzeniach i planach na przyszłość. Każda z nich chciała spędzić dzieciństwo na zabawie i nauce, niestety w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
913
456

Na półkach: ,

Co znajdziemy w te niezwykłej powieści?
Przede wszystkim opisy zabawek w poszczególnych czasach, ale i wiele innych ciekawych zagadnień.
Czy w prehistorii były pędzelki i kredki? A jeśli nie to czym dzieci malowały po ścianach? Dlaczego dziewczynki w Mezopotamii nie mogły chodzić z chłopcami do szkół, a w Rzymie już tak? Jakie były tradycje, wierzenia, obyczaje i obowiązki, które kierowały życiem Julii Drugiej, Safony czy Izydy? W jakim wieku wychodziły za mąż i czy były wtedy szczęśliwe? Czy mogły decydować o sobie, czy ulegały tym, co było im narzucone z góry? W jakim celu używano zaklęć i czarów?
To i wiele więcej tematów znajdziecie w tej pięknej książce.
Przyznam, że dla mnie to również była swego rodzaju lekcja, bo pierwszy raz spotkałam się ze wzmianką o Scytii, który koczował na dzisiejszych terenach Ukrainy.

W jakim celu powstała "Była sobie dziewczynka"?
Książka powstała po to, aby pokazać współczesnym dziewczynkom jakie mają szczęście, że mogą chodzić do szkoły, a ich przyszłość zależy od nich samych. Nie muszą wychodzić za mąż, bo taka jest tradycja, nie muszą robić czegoś, na co nie mają ochoty, ale mogą robić wszystko to, co chłopcy. Czy to nie cudowne, że mogą decydować o sobie? Tym bardziej, że nadal zdarzają się przypadki, gdzie są dziewczynki, które nie mają tabletu, ani tym bardziej książki, czy czasu na nią. Które nadal są traktowane niesprawiedliwe, cierpią głód i brak dachu nad głową z powodu sytuacji majątkowej rodziny, czy wojny.

Autor w przystępny sposób przedstawił ciekawe informacje życia dziewczynek i kobiet w różnych dziejach i nie tylko. W prosty i nie zanudzający sposób przenosi nas od czasów prehistorycznych, do Rzymu, Chin, czy po czasy wiktoriańskie i gregoriańskie. Po drodze podróżując z nami do Afryki czy Korei Północnej, aby w końcu dotrzeć do współczesności.
Jeśli szukacie dla swoich dzieci pouczającej książki, w której nie brak nastrojowych ilustracji, z pięknymi barwami, a do tego w dużym formacie, który jest idealny po to, aby książkę czytać wspólnie z dziećmi to trafiliście idealnie. Do tego duża czcionka ułatwia czytanie i sprawia, że jest ono przyjemniejsze.

Podsumowując.
"Była sobie dziewczyna" to ciekawa, przyjemna i bogato ilustrowana książka dla dzieci, która dostarcza im niewielkiej dawki historii o dzieciach żyjących w poszczególnych epokach, krajach, czasach, plemionach i w różnych miejscach. Ta książka chociaż jest skierowana głównie do dziewczynek będzie również dobra dla chłopców, bo przecież historię powinien znać każdy w odpowiednich dawkach.

Co znajdziemy w te niezwykłej powieści?
Przede wszystkim opisy zabawek w poszczególnych czasach, ale i wiele innych ciekawych zagadnień.
Czy w prehistorii były pędzelki i kredki? A jeśli nie to czym dzieci malowały po ścianach? Dlaczego dziewczynki w Mezopotamii nie mogły chodzić z chłopcami do szkół, a w Rzymie już tak? Jakie były tradycje, wierzenia, obyczaje i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
553
345

Na półkach:

Zrobiłam sobie ostatnio przegląd książek otrzymanych z różnych wydawnictw dziecięcych i wyszło mi, że jestem bardzo tadamowa. Owszem, jak w każdym przypadku jedne publikacje podobały mi się bardziej, inne mniej, ale ten poziom nigdy nie spadał poniżej „naprawdę ok”, a kilka cudownych perełek już teraz zdobi moją biblioteczkę, mimo że Zosia dorośnie do nich dopiero za kilka lat. Nie mam serca schować ich jednak do pudła, aby tam czekały na moją córę, bo to nie jest dla nich odpowiednie miejsce. Niech cieszą oko na półce, na widoku. I jednym z takich literackich skarbów jest publikacja „Była sobie dziewczynka”.

Współczesnym dzieciom czasem trudno wyobrazić sobie, że kiedyś żyło się inaczej. W końcu coraz częściej za największe zło uważa się brak najnowszej zabawki z TV w pokoju malucha. Dzieci mają teraz coraz większą decyzyjność w domu i to jest w moim odczuciu dobre, choć niestety nie zawsze dobrze wykorzystywane. Niemniej uważam za ważny element w edukacji najmłodszych pokazywanie, jak żyło się dawniej – bez komputera, plazmy na ścianie i smartphone’a w ręce. Doskonale do tego celu nadają się opowieści dziadków, ale jeśli chcemy sięgnąć jeszcze dalej w przeszłość, potrzeba nam już odpowiedniej publikacji, dostosowanej w dodatku do możliwości poznawczych młodego człowieka, a tych sensownych nie ma wcale na rynku tak wiele.

Naprzeciw potrzebom młodszych Czytelników wyszli Piotr Dobry i Łukasz Majewski. Dzięki ich książce możemy pokazać dzieciom, jak wyglądało życie dziewczynek w różnym czasie i w przeróżnych miejscach na ziemi. Zaczynamy swoją przygodę już w czasach prehistorycznych, wędrujemy przez Grecję i Rzym, by w końcu spotkać także dziewczynkę z wojowniczego ludu Scytów. Nie zabraknie zajrzenia do domu Amiszów, mieszkańców Korei Północnej i Afryki. Dowiemy się, jak wyglądało życie płci pięknej od narodzin aż po zamążpójście, często wbrew woli dorastających dopiero dziewcząt.

Książka kończy się rozdziałem poświęconym… Tobie, czyli tej, która właśnie trzyma publikację w dłoni. Przesłanie jest budujące i dobrze, że kiedyś przeczyta je moja córa – nie musisz robić tego, czego oczekują od ciebie inni, ale możesz robić wszystko.

Z autorami tej książki miałam już do czynienia przy okazji oryginalnej serii o Ancyklopku. Cóż, ci panowie chyba powinni współpracować jak najczęściej, bo mogą stworzyć wiele dobrego dla młodych Czytelników.

zaczytana.com.pl

Zrobiłam sobie ostatnio przegląd książek otrzymanych z różnych wydawnictw dziecięcych i wyszło mi, że jestem bardzo tadamowa. Owszem, jak w każdym przypadku jedne publikacje podobały mi się bardziej, inne mniej, ale ten poziom nigdy nie spadał poniżej „naprawdę ok”, a kilka cudownych perełek już teraz zdobi moją biblioteczkę, mimo że Zosia dorośnie do nich dopiero za kilka...

więcej Pokaż mimo to

avatar
963
385

Na półkach: , ,

„Była sobie dziewczynka” to fenomenalna książeczka, która jest w stanie zaskoczyć i zauroczyć starszych czytelników.
Z książki dowiadujemy się o wierzeniach, kulturze i zwyczajach obcych narodowości. Poznajemy zabawy i zabawki, które umilały czas dzieciom z różnych epok. Ten lekki temat występuje w zestawieniu z wątkami o ogromnym znaczeniu i wadze. W subtelny i delikatny sposób zostały przedstawione problemy z niewolnictwem, bezdusznym obrzezaniem czy niesprawiedliwym brakiem możliwości edukacji i rozwoju osobistego. Autor serwuje wiele naprawdę ciekawych faktów, o których do tej pory nie miałam nawet pojęcia, nakłania do większej dociekliwości. Uświadamia nas jak ciężkie jest życie dziewczynek, ile trudów i przeciwności stało na ich drodze. Obyczaje niektórych krajów i w teraźniejszości utrudniają codzienność małych kobietek.To dzieło pozwoliło mi szerzej otworzyć oczy. Jeszcze bardziej doceniam to, w jakich czasach żyję i w jakim państwie. To wielowymiarowa i pełnokrwista lektura, której przegapienie byłoby grzechem.
Nie da się nie wspomnieć o przepięknej szacie graficznej. Nie tylko okładka zachwyca, w środku czeka na czytelnika wiele urzekających i oryginalnych obrazów poszczególnych małych buntowniczek.

„Była sobie dziewczynka” to fenomenalna książeczka, która jest w stanie zaskoczyć i zauroczyć starszych czytelników.
Z książki dowiadujemy się o wierzeniach, kulturze i zwyczajach obcych narodowości. Poznajemy zabawy i zabawki, które umilały czas dzieciom z różnych epok. Ten lekki temat występuje w zestawieniu z wątkami o ogromnym znaczeniu i wadze. W subtelny i delikatny...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Była sobie dziewczynka


Reklama
zgłoś błąd