Najnowsze artykuły
-
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Biblioteczka
Filtry
Książki w biblioteczce
[2]
Generuj link
Zmień widok
Sortuj:
Wybrane półki [1]:
Średnia ocen:
7,1 / 10
192 ocen
Ocenił na:
4 / 10
Na półkach:
Zobacz opinię (4 plusy)
Czytelnicy: 430
Opinie: 56
Zobacz opinię (4 plusy)
Przeczytał:
2016
2016
Średnia ocen:
6,4 / 10
113 ocen
Ocenił na:
3 / 10
Na półkach:
Zobacz opinię (1 plus)
Czytelnicy: 246
Opinie: 31
Zobacz opinię (1 plus)
Książka napisana stylem gimnazjalisty, z bardzo dużą ilością zaimków dzierżawczych, nie wywołująca uczuć i emocji tylko je opisująca. Zdania czasami tak nieporadne,że nie wiadomo było czy śmiać się, czy płakać...
Nie polecam.
Książka napisana stylem gimnazjalisty, z bardzo dużą ilością zaimków dzierżawczych, nie wywołująca uczuć i emocji tylko je opisująca. Zdania czasami tak nieporadne,że nie wiadomo było czy śmiać się, czy płakać...
Nie polecam.
Kupiłam książkę w prezencie gwiazdkowym dla siostry. Nie przeczę - chciałam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i wcześniej ją przeczytać. Ale tego nie zrobię. Nie żebym nie lubiła historii o Kopciuszku i księciu, owszem, lubię czasami oderwać się od szarej rzeczywistości i dać się wciągnąć. Ale.. no właśnie... ale po przeczytaniu 40 pierwszych stron się nie wciągnęłam, nie znalazłam w tej książce nic, co kazało by mi się przy niej zatrzymać. Do tego styl prezentowany przez autorkę jest z rodzaju tych, których ja niestety nie toleruję. Infantylny, dość szkolny. I żeby nie było - są fajne momenty - które niestety psują np dialogi (choćby między Pawłem a panią Iwonką, która trzepocze rzęsami, on z kolei ociera usta zbyt mocno umoczone w napoju). Jak na debiut, nie jest źle, ale... czekam w końcu na coś, co mnie przygwoździ do fotela i sprawi, że przypalę zupę ;)
Kupiłam książkę w prezencie gwiazdkowym dla siostry. Nie przeczę - chciałam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i wcześniej ją przeczytać. Ale tego nie zrobię. Nie żebym nie lubiła historii o Kopciuszku i księciu, owszem, lubię czasami oderwać się od szarej rzeczywistości i dać się wciągnąć. Ale.. no właśnie... ale po przeczytaniu 40 pierwszych stron się nie wciągnęłam,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to