Opinie użytkownika
To jedna z tych książek, których czytanie sprawia masochistyczną, perwersyjną przyjemność. Wywołuje ten rozkoszny uśmiech na ustach i ciche westchnienia pod nosem, np. wypowiedziane teatralnym szeptem "Co za gniot!". Niecenzuralne słówka też się pojawiają.
Nie będę się rozwodzić nad stylem tego czytadła: koń, jaki jest, każdy widzi. Ale mam ochotę podzielić się pozostałymi...
W powszechnym mniemaniu anioł to taki chłoptaś ze skrzydełkami o urodzie nie do końca męskiej. Jest dobry, opiekuje się ludźmi, a od czasu do czasu odwala brudną robotę za swojego szefa. Oczywiście są różne anioły: słodkie cherubinki, śpiewacy w chórach anielskich i tym podobne. Są i archaniołowie.
Sharon Shinn wyszła poza ten schemat. Jej anioły to i mężczyźni, i kobiety....
Wyobraź sobie, że po kilkunastoletnim życiu bez świadomości, nagle przebudzasz się jako księżniczka zamieszkująca brudny, ponury zamek, otoczona bandą podstępnych drani i hordą łupieżców o ograniczonych horyzontach. W dodatku w twouim ciele mieszka ktoś (a może coś?) jeszcze. Na domiar złego, przez szereg dziwnych wydarzeń, rozpoczynasz karierę sprzątaczki... No i jesteś z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKobieta posiadająca własne aspiracje jest czymś zupełnie normalnym dla ludzi XXI wieku. Zdobywa wykształcenie, by podjąć pracę w wybranej branży. Sama też wybiera sobie męża, o ile oczywiście chce wziąć ślub i założyć rodzinę. Zresztą nawet przysięga nie jest niczym nierozerwalnym, jeśli z różnych powodów w małżeństwie dzieje się źle, można po prostu się rozwieść. Nikt nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to