Muszę przyznać, że było to moje pierwsze spotkanie z komisarzem Montalbano – i od razu spotkanie wyjątkowo udane. Ta charyzmatyczna postać, stworzona przez Camilleriego, z miejsca przyciąga uwagę swoją niejednoznacznością, intelektem i niecodziennym podejściem do pracy. Montalbano to człowiek pełen sprzeczności – z jednej strony bezkompromisowy i przenikliwy śledczy, z drugiej – ktoś, kto nie stroni od swoich małych słabostek, ale mimo nich zawsze kieruje się uczciwością, empatią i głębokim poczuciem sprawiedliwości.
Zbiór opowiadań „Pomarańczki komisarza Montalbano” stanowi doskonałe wprowadzenie do tego świata – to wybór spraw, które nie tylko ukazują szerokie spektrum przestępstw i zbrodni, ale też znakomicie portretują samego bohatera oraz środowisko, w którym funkcjonuje. Camilleri prowadzi akcję na tle malowniczej Sycylii, gdzie wszystko toczy się własnym, południowym rytmem, a mieszkańcy – jak można wywnioskować z opisów – znają się nawzajem od pokoleń. Panuje tu specyficzny klimat małego posterunku, gdzie nie wszyscy funkcjonariusze grzeszą bystrością, co czyni Montalbana jeszcze bardziej wyrazistym. W zbiorze znajdziemy między innymi historię dziwnej pomyłki z osobą o identycznym nazwisku, śledztwo w sprawie zamordowanej siedemdziesięcioletniej prostytutki czy poszukiwania mężczyzny, który od lat skutecznie ukrywa się... za lustrem w swoim domu. Każda z tych historii ma swój odrębny ton i tempo, ale łączy je jedno – nieszablonowe podejście Montalbana do dochodzeń, jego umiejętność kojarzenia faktów, wyczucie psychologiczne i nieco ironiczny dystans wobec rzeczywistości. Camilleri pisze z lekkością i humorem, jednocześnie potrafiąc zbudować napięcie i oddać powagę sytuacji. Język jest żywy i naturalny, przez co książkę czyta się płynnie i z dużą przyjemnością. W wielu momentach trudno się od niej oderwać – kolejne strony pochłania się z rosnącą ciekawością. Nie da się jednak nie zauważyć, że autor subtelnie przemyca krytykę włoskiej biurokracji i skuteczności tamtejszej policji – nie zawsze przedstawia ją w najkorzystniejszym świetle, co może budzić refleksję, ale i uśmiech. Montalbano, choć sam jest częścią tego systemu, często zdaje się działać wbrew jego sztywnym ramom, co czyni go jeszcze bardziej ludzkim i przekonującym bohaterem.
„Pomarańczki komisarza Montalbano” to pozycja idealna zarówno dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tym bohaterem, jak i dla wielbicieli klasycznego kryminału w południowym, pełnym słońca i ironii wydaniu. To książka nie tylko o przestępstwach, ale i o ludziach – ich słabościach, motywacjach, wyborach. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy serii. Jeżeli szukacie inteligentnej, a zarazem lekkiej i klimatycznej lektury, która wciąga od pierwszych stron – koniecznie przeczytajcie. Czytajcie!
Książkę przeczytałam w ramach Akcji Recenzenckiej serwisu LubimyCzytać.pl oraz dzięki uprzejmości Wydawnictwa NOIR SUR BLANC.
Muszę przyznać, że było to moje pierwsze spotkanie z komisarzem Montalbano – i od razu spotkanie wyjątkowo udane. Ta charyzmatyczna postać, stworzona przez Camilleriego, z miejsca przyciąga uwagę swoją niejednoznacznością, intelektem i niecodziennym podejściem do pracy. Montalbano to człow...
Rozwiń
Zwiń