-
Artykuły
Czytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać313 -
Artykuły
"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Biblioteczka
2015-07-03
Zachęcona filmem "Szkoła Uczuć" jak na skrzydłach poleciałam do Empiku po papierową wersję tejże pełnej romantyzmu i dramatu historii. Postawiłam nabytek na półce i codziennie tęsknie zerkałam na tę pozycję, ale wpierw musiałam dokończyć inną książkę, bo mam taką swoją zasadę, że nie odkładam czegoś w trakcie czytania, chyba że jest to bardzo ciężka lub nudna historia.
Kiedy w końcu mogłam z czystym sumieniem rozpocząć "Jesienną Miłość", szczęśliwa chwyciłam ją i rozpoczęłam czytanie. Przyznam szczerze, że zaskoczyłam się, ale nie wiem, czy pozytywnie. Gdzie we wcześniej przeczytanej przeze mnie "Ostatniej Piosence" język autora mnie zachwycał, tak w "Jesiennej Miłości" wydawał mi się zbyt prosty i nieco niedojrzały. Nie wiem, może spowodowała to zbyt wielka czcionka (tak, to ma ukryty sens xD), która kojarzy mi się raczej z książkami dla dzieci, a może po prostu zastosowany język faktycznie śmierdział prostotą. Powiem, że zraziło mnie to nieco, ale dzielnie czytałam dalej. Na końcu po prostu zamknęłam tę książkę, odłożyłam ją i pomyślałam "aha". Nie wzbudziła ona we mnie aż tylu emocji, na ile liczyłam. Być może po prostu zbyt wyidealizowałam tę powieść w swojej głowie, opierając się jedynie na filmie, który urzekł mą duszę.
O ile postać Landona jest ciekawa, o tyle Jamie uznałam za zbyt dobrą i przewidywalną osóbkę. Mogąc obserwować przemianę Cartera w innego człowieka, jednocześnie gdzieś tam w tle kręciła się Jamie, która wciąż była taka sama; kochana, uśmiechnięta i zaczytana w Biblii. Brakowało mi czegoś, co sprawiłoby, że musiałabym się dłużej nad jej osobą zastanowić. Była odzwierciedleniem dobra; anioł w ludzkiej postaci. Pomagała biednym, dla każdego była miła, choć inni nie byli tacy wobec niej. Mary Sue, ale nie aż tak irytująca. Żałuję, że nie pokazała swojej innej twarzy (o ile takową posiadała).
Zakończenie - rzecz jasna - sprawiło, że w mojej duszy pojawił się smutek, ale nie było to to, na co liczyłam. Dobra, wiem, że to już moja wina, bo napaliłam się jak szczerbaty na suchary, ale mimo wszystko uważam, że ostatnie strony powinny być bardziej...spektakularne, co czyniłoby "Jesienną Miłość" chociażby rewelacyjną. A były po prostu dobre. Tak, jak ów książka :)
Zachęcona filmem "Szkoła Uczuć" jak na skrzydłach poleciałam do Empiku po papierową wersję tejże pełnej romantyzmu i dramatu historii. Postawiłam nabytek na półce i codziennie tęsknie zerkałam na tę pozycję, ale wpierw musiałam dokończyć inną książkę, bo mam taką swoją zasadę, że nie odkładam czegoś w trakcie czytania, chyba że jest to bardzo ciężka lub nudna historia....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSara Shepard nieco przesadziła z ilością części, bo z ciekawej i wciągającej powieści zrobiła papierową wersję "Mody na sukces". Niemniej jednak czyta się szybko i z zainteresowaniem. Taki kryminał dla młodzieży; lekki, a owiany tajemnicą. Kim jest tajemnicza/y A.? Kto zamordował Ali? A może ona wcale nie umarła? Wiele pytań, na których odpowiedź trzeba czekać; czasem nawet przez kilka części :) Niemniej jednak polecam, chyba że ktoś nie lubi owijania w bawełnę, bo niektóre wątki można by spokojnie pominąć i nic by się w historii nie zmieniło.
Sara Shepard nieco przesadziła z ilością części, bo z ciekawej i wciągającej powieści zrobiła papierową wersję "Mody na sukces". Niemniej jednak czyta się szybko i z zainteresowaniem. Taki kryminał dla młodzieży; lekki, a owiany tajemnicą. Kim jest tajemnicza/y A.? Kto zamordował Ali? A może ona wcale nie umarła? Wiele pytań, na których odpowiedź trzeba czekać; czasem nawet...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która nic a nic nie wniesie do naszego życia. Idealna na wakacje czy majówkę i kompletnie nie nadaje się dla osób powyżej szesnastego roku życia. Nieco żałuję, że ją kupiłam, bo to zobowiązuje do przeczytania kolejnych części, a niezbyt mam na to ochotę, ale przynajmniej mogę powiedzieć, że momentami było wesoło. I tylko momentami.
Książka, która nic a nic nie wniesie do naszego życia. Idealna na wakacje czy majówkę i kompletnie nie nadaje się dla osób powyżej szesnastego roku życia. Nieco żałuję, że ją kupiłam, bo to zobowiązuje do przeczytania kolejnych części, a niezbyt mam na to ochotę, ale przynajmniej mogę powiedzieć, że momentami było wesoło. I tylko momentami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2013-10-03
Opowieść oparta na faktach, pełna prawdy i smutku. Tak do niej podeszłam, trzymając ją w rękach. Lekko się jej obawiałam, bo czego można spodziewać się od lektury? Kiedy zaczęłam ją czytać, w ogóle mnie nie zaciekawiła. Pisana jest niczym książka od historii, nie jak typowa książka, opowiadająca czyjeś dzieje. Jednak po setnej stronie zauważyłam, że coś zaczyna się dziać. Akcja nabrała tempa, krócej mówiąc.
Aleksander Kamiński mnie nie zawiódł, choć na początku na to wskazywało. Wszystko jest świetnie opisane i - mimo że czyta się ciężko, bo jak wspominałam, książka przypomina podręcznik - wciąga aż do samego końca. Mimo to, potrafi rozbawić, ale i wzruszyć. Przyznam się, że kiedy na lekcji polskiego wróciłam do pewnych scen, po policzkach zaczęły ciec mi łzy. Tak bardzo zżyłam się z Alkiem, Rudym i Zośką, że można powiedzieć, iż stali się moimi przyjaciółmi. Nigdy bym nie przypuszczała, że trójka tak młodych ludzi może zrobić tak wiele. Podziwiam ich za to.
Książkę polecam każdemu. Warto przeczytać ją od początku do końca, nie pomijając żadnej strony. Wiele się wyniesie i pozna się niesamowitą historię, w dodatku autentyczną. Świetna!
Opowieść oparta na faktach, pełna prawdy i smutku. Tak do niej podeszłam, trzymając ją w rękach. Lekko się jej obawiałam, bo czego można spodziewać się od lektury? Kiedy zaczęłam ją czytać, w ogóle mnie nie zaciekawiła. Pisana jest niczym książka od historii, nie jak typowa książka, opowiadająca czyjeś dzieje. Jednak po setnej stronie zauważyłam, że coś zaczyna się dziać....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Książka, która towarzyszy mi od wielu lat. Dokładnie pamiętam Boże Narodzenie, na które dostałam pierwszą część i choć dziś mam 16 lat, wciąż bardzo przyjemnie mi się ją czyta :) Problemy Natki może nie są odzwierciedleniem moich, ale dotyczą mnie w pewnym stopniu - w końcu też jestem nastolatką. Książeczka naprawdę lekka, przyjemna i w sam raz na wieczór. Ot tak, żeby się zrelaksować :D Czyta się szybko, spokojnie można skończyć całą w dwie godziny. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to język autorki, ale czego spodziewać się po książkach skierowanych głównie do nastolatków? Polecam! :)
Książka, która towarzyszy mi od wielu lat. Dokładnie pamiętam Boże Narodzenie, na które dostałam pierwszą część i choć dziś mam 16 lat, wciąż bardzo przyjemnie mi się ją czyta :) Problemy Natki może nie są odzwierciedleniem moich, ale dotyczą mnie w pewnym stopniu - w końcu też jestem nastolatką. Książeczka naprawdę lekka, przyjemna i w sam raz na wieczór. Ot tak, żeby się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to