Żywe trupy: Bez wyjścia

Okładka książki Żywe trupy: Bez wyjścia
Robert KirkmanCharlie Adlard Wydawnictwo: Taurus Media Cykl: Żywe Trupy (tom 14) komiksy
136 str. 2 godz. 16 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Żywe Trupy (tom 14)
Tytuł oryginału:
The Walking Dead
Data wydania:
2011-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-09-01
Data 1. wydania:
2011-06-21
Liczba stron:
136
Czas czytania
2 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360298664
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żywe trupy: Bez wyjścia w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Żywe trupy: Bez wyjścia

Średnia ocen
7,8 / 10
202 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1113
739

Na półkach: , , ,

„Za dużo ich jest… w chuj za dużo!”

Akcja rusza dalej, poza to co widziałam w serialu i muszę przyznać, że jest całkiem nieźle. Fakt, wiało nudą przez pierwszą połowę, różne myśli przechodziły przez moją głowę, że to już było, że całość robi się schematyczna, że znowu i znowu i znowu w kółko to samo… Ale później jak zwykle zdarza się coś, co ciężko sobie wyobrazić i przewidzieć, coś, co jednak zostawia mnie z większym bądź mniejszym ‘wow’ na ustach. W tej części też było coś takiego, ale kopara nie opadła mi do samej ziemi. Pomimo to wciąż jest dobrze i wciąż czuję tę moc. Więc… czekam niecierpliwie na dalsze wydarzenia.

„Dlaczego potrzebowałem tyle czasu, żeby zdać sobie sprawę, że zawsze problemem byli ludzie. Nie mogę uwierzyć w to co powiem, ale zmarli… to problem do opanowania.”

„Za dużo ich jest… w chuj za dużo!”

Akcja rusza dalej, poza to co widziałam w serialu i muszę przyznać, że jest całkiem nieźle. Fakt, wiało nudą przez pierwszą połowę, różne myśli przechodziły przez moją głowę, że to już było, że całość robi się schematyczna, że znowu i znowu i znowu w kółko to samo… Ale później jak zwykle zdarza się coś, co ciężko sobie wyobrazić i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

368 użytkowników ma tytuł Żywe trupy: Bez wyjścia na półkach głównych
  • 293
  • 75
142 użytkowników ma tytuł Żywe trupy: Bez wyjścia na półkach dodatkowych
  • 47
  • 45
  • 17
  • 12
  • 8
  • 5
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Okładka książki Void Rivals Volume 5: The Quintesson War Andrei Bressan, Robert Kirkman
Ocena 0,0
Void Rivals Volume 5: The Quintesson War Andrei Bressan, Robert Kirkman
Okładka książki Transformers Volume 5: Generation One Robert Kirkman, Dan Mora
Ocena 0,0
Transformers Volume 5: Generation One Robert Kirkman, Dan Mora
Okładka książki Granice, które przekraczamy Charlie Adlard, Robert Kirkman
Ocena 7,3
Granice, które przekraczamy Charlie Adlard, Robert Kirkman
Okładka książki Haunt Greg Capullo, Jonathan Glapion, Robert Kirkman, Todd McFarlane, Ryan Ottley
Ocena 7,4
Haunt Greg Capullo, Jonathan Glapion, Robert Kirkman, Todd McFarlane, Ryan Ottley
Okładka książki Żywe Trupy: Pewna zguba Charlie Adlard, Stefano Gaudiano, Robert Kirkman, Cliff Rathburn
Ocena 7,5
Żywe Trupy: Pewna zguba Charlie Adlard, Stefano Gaudiano, Robert Kirkman, Cliff Rathburn
Okładka książki Void Rivals Volume 3: The Key to Vector Theta Lorenzo De Felici, Robert Kirkman
Ocena 7,6
Void Rivals Volume 3: The Key to Vector Theta Lorenzo De Felici, Robert Kirkman
Robert Kirkman
Robert Kirkman
Amerykański autor komiksów, scenarzysta i producent filmowy. Najbardziej znany jako autor serii The Walking Dead i Invincible dla Image Comics. Współpracował również z Marvel Comics m. in. przy dodatkach: Ultimate X-Men i Marvel Zombies oraz z Todd'em McFarlane przy serii komiksów Haunt. Współzałożyciel wraz z Davidem Alpertem firmy Skybound Entertainment.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Żywe trupy: Zbyt daleko Robert Kirkman
Żywe trupy: Zbyt daleko
Robert Kirkman Charlie Adlard
http://iminfected.pl/zywe-trupy-zbyt-daleko-tom-13/ Życie w Alexandrii wygląda zbyt dobrze, by było prawdą. Rick, wraz ze swoją grupą, próbują zaaklimatyzować się w nowym miejscu i coraz bardziej przyzwyczajają się do nowych zasad. Z racji doświadczenia, są oni jednak ostrożni, dlatego postanawiają złamać kilka z nich, by być przygotowanym na wszystko. W tym czasie Rick odkrywa mroczną tajemnicę jednego z mieszkańców miasta, co zaczyna rodzić pewien chaos. Trzynasty tom komiksowych przygód bohaterów, stworzonej przez Roberta Kirkmana serii Żywe trupy, pokazuje przygody grupki cudem ocalałych z rąk zombie bohaterów. Akcja nieco zwolniła, a to za sprawą odnalezienia bezpiecznej przystani, jednak nic nie uchroni ludzi przed nimi samymi. Czy kolejny tom stanowi dobrą kontynuację przygód bohaterów? Jak najbardziej! Mogłoby się wydawać, że wszelkie problemy zniknął, wraz ze znalezieniem nowego miejsca, w którym można spokojnie osiąść. Okazuje się, że kiedy jedne problemy przestają być na pierwszym miejscu, pojawiają się inne, związane z funkcjonowaniem w świecie opanowanym przez żywe trupy. Rick został mianowany strażnikiem miasta i dzięki temu dowiaduje się prawdy o jednym z mieszkańców, który potajemnie znęca się nad żoną i synem. Nie mogąc zaakceptować takiego obrotu spraw, bierze wymierzanie sprawiedliwości we własne ręce, co skutkuje wieloma problemami, ale także rozwiązaniami. Alexandria to niezwykle interesujące miejsce, które, mimo wszystko, stara się zachować normy miejsca, którego nie dotknęła tragedia związana z zombie. Mieszkańcy pracują, uczą się, czyli po prostu tworzą społeczność. Nadaje to powyższemu tomowi nieco lżejszy ton, a co za tym idzie, ilość akcji jest znacznie mniejsza, ale przecież nie o to tu chodzi. Możemy przyjrzeć się bohaterom, którzy graniczą pomiędzy tym, kim się stali, a tym, kim byli kiedyś. To niezwykle ciekawa wewnętrzna walka, którą niemal każdy musi podjąć. Mimo jako takiej optymistycznej wizji na przyszłość nie wszystko takie jest i to właśnie sprawia, że komiksy z serii Żywe trupy są tak interesujące. Zawsze natrafi się coś, co będzie swoistą przeszkodą, a zwalczenie jej przyniesie szereg konsekwencji i towarzyszącym temu emocji. Nowe środowisko to nowa szansa na poznanie bohaterów na nowo. Zakończenie tomu dwunastego zostawiło nas z masą pytań dotyczących tego, co tak naprawdę kieruje naszymi bohaterami. Okazuje się, że nie postradali oni rzetelnego rozumowania, jak mogłoby się wydawać na początku. Cóż jednak można było oczekiwać, patrząc na to, z czym się już spotkali? Przecież Woodburry też wydawało się z początku bezpiecznym miejscem. Jak to zwykle bywa, tak i teraz zakończenie pozostawia nas z kolejnymi pytaniami o losy Ricka oraz reszty i to, jaka przyszłość czeka Alexandrię po pewnych zmianach, które prawdopodobnie się dokonają. Nie ma się tutaj czego przyczepić, ponieważ zamysł klimatyzowania się bohaterów został pokazany w znakomity sposób, z wszelkimi targającymi ich obawami. Podsumowując, Po raz kolejny Żywe trupy nie zawiodły! Nowe miejsce i nowi bohaterowie niosą ze sobą nowe możliwości, a te zostały wykorzystane w świetny sposób. Kirkman umiejętnie żongluję emocjami widza i serwuje masę ciekawych pomysłów, a po każdej lekturze komiksu, chce się więcej! Po więcej, zapraszam na iminfected.pl!
iminfectedpl - awatar iminfectedpl
ocenił na 8 4 lata temu
Kaznodzieja: Zdarzyło się w Teksasie Garth Ennis
Kaznodzieja: Zdarzyło się w Teksasie
Garth Ennis Steve Dillon
Cykl „Kaznodzieja” to porywająca lektura. Jest tak wiele aspektów, o których można tu powiedzieć, że doprawdy trudno znaleźć miejsce startu. No ale weźmy, niech będzie: Kaznodzieja jest opowieścią typu „love story”. Albo nie: Kaznodzieja jest historią o przyjaźni między mężczyznami. Inaczej: Kaznodzieja jest przypowieścią o świecie z gruntu niesprawiedliwym, bowiem rządzonym przez ludzi, których stworzył Bóg - a potem zostawił ich samych sobie, w swoim pragnieniu umiłowania pozwolił, by doszli do tej miłości samodzielnie, bez nacisku. I jest również Kaznodzieja historią świata z lat 90., w którym już tylko najbardziej naiwni - oraz ci niespecjalnie inteligentni - wierzą, że istnieje coś takiego jak „amerykański sen”, czyli świat, w którym uczciwą pracą się ludzie bogacą. Garth Ennis w Kaznodziei pomieszał to, co kocham w filmie „Prawdziwy romans”, z tym, co uwielbiam w filmie „Dogma”, a całość umieścił w brutalnym (okropnie brutalnym) świecie, którego dramatyzm wskakuje na najwyższe możliwe tony. Jednocześnie przyjemnie czyta się o prawdziwej, męskiej przyjaźni Jessego z Cassidym, podobnie w zaangażowany sposób patrzymy na związek Jessego z Tulip, niejednokrotnie trzaśniemy się w czoło patrząc, jak coś tak pięknego jak miłość jest aż tak trudne; jak złączenie dwóch osobowości, które niewątpliwie pragną się wzajemnie, jest usłane takimi wilczymi dołami. Samo życie. Jest i Bóg i aniołowie, dosłownie, jako postaci faktycznie istniejące. Dla niektórych i dziś może to być obrazoburcze (a co dopiero w połowie lat 90.!), ale myślę, że jednak dla większości będzie to już lektura jak najbardziej zdatna. Organizacja, z którą przychodzi się mierzyć naszemu Kaznodziei jest jednoznacznie kojarzona z licznymi religijnymi organizacjami naszego świata, a mocne przerysowanie faktów nie tylko nie utrudnia, ale wręcz ułatwia spojrzenie na religijne instytucje z boku, krytycznie, bez poczucia zagrożenia czy wykonywania czynu grzesznego. Jest tak wiele stron, z których można na cykl spoglądać - tak ogromne wrażenie robi. Garth Ennis i Steve Dillon stworzyli serię, która jak mało która w amerykańskim komiksie zawiera początek, rozwinięcie i koniec, nie jest przeciągnięta o ani jeden epizod, a całość zwyczajnie zwala z nóg. Szczególnie, że mam wrażenie, że my u nas dopiero stosunkowo od niedawna mamy taki świat, jaki przed trzydziestu łaty pokazywał Ennis w USA: gadające głowy w telewizji, które doprawdy nie mają nic do powiedzenia, najgorsze męty z tytułami ministrów, każda, nawet największa głupota, która im się opłaca objawiana niczym słowo boże i jedyne możliwe działania, inaczej no po prostu będzie “finis poloniae”. I te pozwy, wykorzystywanie ludzi utalentowanych przez cwaniaków, którzy krążą jak sępy wokół faktycznie posiadających talent przedstawicieli naszego gatunku, wieczne kłamstwa, życie na koszt buraków-podatników, łamanie z dnia na dzień obietnic bez najmniejszego wstydu - oto, co pokazuje Ennis w tle tej pasjonującej historii. Ale tylko dla dorosłych, ostrzegam. Moim zdaniem jest to dzieło wybitne, które po prostu trzeba posiadać na regale na honorowym miejscu.
Pablos - awatar Pablos
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Żywe trupy: Bez wyjścia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Żywe trupy: Bez wyjścia