rozwiń zwiń

Zostań ze mną

Okładka książki Zostań ze mną
Nicholas SparksM. Night Shyamalan Wydawnictwo: Albatros literatura obyczajowa, romans
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Remain
Data wydania:
2026-01-28
Data 1. wyd. pol.:
2026-01-28
Data 1. wydania:
2025-10-14
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383619767
Tłumacz:
Anna Esden-Tempska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zostań ze mną w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Zostań ze mną i



Przeczytane 478 Opinie 5 Oficjalne recenzje 62

Opinia społeczności książki  Zostań ze mną i



Książki 1382 Opinie 951

Oceny książki Zostań ze mną

Średnia ocen
7,4 / 10
370 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1009
793

Na półkach:

Niecodzienny duet, mistrz romantycznych opowieści, Nicholas Sparks i reżyser thrillerów M. Night Shyamalan łączą siły w romansie paranormalnym Zostań ze mną.



Tate zmagał się z depresją po śmierci ukochanej siostry, teraz po pobycie w szpitalu psychiatrycznym przyjeżdża na Cape Cod, by zaprojektować dom dla swych przyjaciół Oskara i Loreny. Zatrzymuje się w starym, wiktoriańskim domu, gdzie poznaje Wren. Między nimi z każdym dniem buduje się więź, a racjonalny i uporządkowany świat mężczyzny rozpada się. Ona pomaga mu uporać się ze stratą krewnej, on zaś postanawia rozwikłać jej tajemnicę.



Po raz pierwszy zetknąłem się z romansem paranormalnym i nigdy nie przypuszczałbym, że tak mocno mnie zaangażuje. Oczywiście byłem zaciekawiony, co wyszło ze współpracy tak egzotycznej pary autorów ale końcowy efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Z jednej strony to pełna ciepła, a nawet humoru powieść romantyczna o stracie i żałobie po bliskiej osobie, kiedy niespodziewanie przechodzi w domenę Shyamalana czyli thriller z elementami grozy. Przede wszystkim tym, czym Zostań ze mną mnie z miejsca kupiło to potraktowanie tematu depresji z ogromną delikatnością i czułością. Zamiast rozwodzić się nad chorobą, to pokazano jak ważne jest wsparcie przyjaciół, jak z każdym dniem trzeba pokonywać własne demony, by uzyskać katharsis. A nowa znajomość, nawet jeśli obiekt zainteresowania jest duchem, może doskonale pomóc. Tate i Wren to dwie samotne dusze, które potrzebują siebie nawzajem. Oboje są dla siebie wsparciem i lekiem, na to z czym nie umieli się uporać. Ich relacja nie rozwija się gwałtownie, nie ma wielkich porywów serca ale stopniowe zbliżanie się do siebie w codzienności. My zaś z Tatem zastanawiamy się nad zagadką Wren.



Doskonale widać fragmenty spod pióra Sparksa i Shyamalana. Z jednej strony pełno jest charakterystycznej dla mistrza powieści romantycznych powolnej budowy akcji, powolnego budowania relacji, chociaż z góry wiemy, że znajomość ta pewnego dnia zakończy się, to i tak wyglądamy happy endu. Z drugiej strony to niespodziewanie przeradza się w trzymający w napięciu thriller. Nie ukrywam, że zabieg ten bardzo przypadł mi do gustu i bardzo przyjemnie mi się czytało. Teraz zaś niecierpliwie czekam na ekranizację.

Niecodzienny duet, mistrz romantycznych opowieści, Nicholas Sparks i reżyser thrillerów M. Night Shyamalan łączą siły w romansie paranormalnym Zostań ze mną.



Tate zmagał się z depresją po śmierci ukochanej siostry, teraz po pobycie w szpitalu psychiatrycznym przyjeżdża na Cape Cod, by zaprojektować dom dla swych przyjaciół Oskara i Loreny. Zatrzymuje się w starym,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1003 użytkowników ma tytuł Zostań ze mną na półkach głównych
  • 561
  • 411
  • 31
193 użytkowników ma tytuł Zostań ze mną na półkach dodatkowych
  • 100
  • 57
  • 15
  • 9
  • 5
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Zostań ze mną

Inne książki autora

Nicholas Sparks
Nicholas Sparks
Współczesny amerykański pisarz, którego książki o łącznym nakładzie przekraczającym 105 milionów egzemplarzy ukazały się w ponad 50 językach. Serca czytelników podbił w 1997 roku swoim debiutem – powieścią Pamiętnik. Kolejne – m.in. Noce w Rodanthe, Anioł Stróż, Ślub, Prawdziwy cud, I wciąż ją kocham, Wybór, Ostatnia piosenka, Szczęściarz, Bezpieczna przystań oraz Dla ciebie wszystko, Najdłuższa podróż – znajdowały się przez wiele miesięcy w czołówce światowych rankingów sprzedaży. Większość książek Sparksa została przeniesiona na duży ekran, a w filmowych adaptacjach wystąpiły takie gwiazdy amerykańskiego kina, jak Rachel McAdams i Ryan Gosling (Pamiętnik), Diane Lane i Richard Gere (Noce w Rodanthe) czy Robin Wright i Kevin Costner (List w butelce).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ten, którego kochały Paige Toon
Ten, którego kochały
Paige Toon
„Ten, którego kochały” to powieść, wobec której miałam spore oczekiwania - w końcu Page Toon wielokrotnie udowodniła, że potrafi tworzyć historie pełne emocji, magii uczuć i bohaterów, którzy na długo zapadają w pamięć. Tym razem jednak moje odczucia po lekturze są dość mieszane. Nie można odmówić autorce jednego - książkę czyta się bardzo szybko. Styl Page Toon nadal pozostaje lekki, wciągający i nasycony emocjami, dzięki czemu trudno się od niej oderwać. Mimo to przez cały czas towarzyszyło mi wrażenie, że czegoś tu brakuje, a fabuła pozostawia wiele do życzenia. Nie czułam tej charakterystycznej dla autorki „magii”, tej intensywności przeżyć i dopracowania fabularnego, które wcześniej tak bardzo mnie zachwycały. Największym rozczarowaniem okazały się dla mnie kreacje niektórych bohaterów. Angus wydaje się postacią bardzo niejednoznaczną, zwłaszcza w kontekście własnych uczuć, ale niestety nie zostało to odpowiednio pogłębione, przez co postać ta wydaje się po prostu nudna i płytka. Z kolei Eliza jawi się jako najbardziej pokrzywdzona z sióstr, a jednak jej historia nie wybrzmiewa tak mocno, jak powinna. A szkoda... Brakuje tu moim zdaniem głębszego wejścia w ich emocje, motywacje i wewnętrzne konflikty. Bo tak naprawdę o ciekawszych aspektach ich relacji i osobowości dowiadujemy się tylko fragmentarycznie z pamiętników Phoebe i Elizy. Najbardziej dogłębnie poznajemy osobowość Rose i na przestrzeni kolejnych stron możemy obserwować niezwykłą ewolucje jej osobowości, uczuć, postrzegania świata, marzeń, podejścia do życia i miłości. Obserwowanie jej przemiany i poszukiwania drogi życiowej jest najciekawszym elementem powieści. Szkoda tylko, że autorka nie poświęciła równie dużo uwagi Angusowi i Emily, którzy moim zdaniem, również zasługiwali na bardziej wnikliwą analizę psychologiczną. Dużym atutem książki są natomiast opisy francuskich, górskich krajobrazów. Są niezwykle plastyczne i sugestywne - tutaj Page Toon zdecydowanie nie zawodzi, potrafiąc malować słowem piękne, niemal filmowe obrazy. Podsumowując, „Ten, którego kochały” to powieść dobra, ale niestety wyraźnie słabsza na tle innych książek autorki. Nie zniechęca do dalszego sięgania po jej twórczość, jednak pozostawia pewien niedosyt - szczególnie jeśli chodzi o głębię postaci i emocjonalną intensywność, do której Page Toon zdążyła już przyzwyczaić swoich czytelników.
AnMar - awatar AnMar
ocenił na 6 8 dni temu
Kino drugich szans Thea Weiss
Kino drugich szans
Thea Weiss
Historia zaczyna się, gdy Ellie i Drake przypadkiem trafiają na ukryte w zaułku, niezwykłe kino. Szybko okazuje się, że wyświetlany film to nie zwykła projekcja, a podróż przez ich własne wspomnienia. Dzięki temu bohaterowie poznają swoje najskrytsze przeżycia i odkrywają przed sobą fragmenty przeszłości, które dotąd pozostawały tajemnicą. Ta książka naprawdę zrobiła na mnie wrażenie. Pomysł z kinem, które pokazuje życie bohaterów, jest niesamowity i bardzo oryginalny. To coś niesamowitego oglądać ich jako niemowlęta, młodych rodziców czy rodzeństwo w dzieciństwie. Czułam przy tym prawdziwą magię i intymność, czego rzadko doświadczam podczas czytania. Od razu poczułam więź z bohaterami i miałam ochotę razem z nimi odkrywać kolejne fragmenty ich życia. Kino daje cudowny, niemal baśniowy moment zadumy nad dzieciństwem i przeszłością, a później wchodzimy w emocjonalną głębię związku. Na początku historia jest słodka i urocza. Ale z czasem wkraczamy w trudniejsze tony. Związek bohaterów nie jest idealny. Pojawiają się kłótnie, frustracje, momenty zazdrości i niepewności. Pokazuje to, że prawdziwe relacje wymagają pracy, komunikacji i otwartości. Lubię, że książka nie zatrzymuje się na cukierkowym romansie, tylko pozwala zobaczyć, że miłość bywa skomplikowana, czasem bolesna, ale wciąż piękna. Ellie i Drake byli bardzo różni i przez większość czasu nie byłam pewna, czy w ogóle powinni być razem. Ich związek nie wydawał się oczywisty, a momentami wręcz trudny do kibicowania. Mimo to książka świetnie pokazała, jak kluczowa w relacji jest szczerość i otwarta komunikacja. Nawet jeśli różnice między partnerami są duże, rozmowa i dzielenie się uczuciami pozwala zbudować prawdziwą więź i lepiej zrozumieć drugą osobę. Czytało się to niesamowicie przyjemnie! To był piekielnie dobry debiut. Czekam na więcej od tej autorki.
ztejstronyksiazka - awatar ztejstronyksiazka
oceniła na 9 4 dni temu
Każdy twój ruch C.L. Taylor
Każdy twój ruch
C.L. Taylor
#1688 - „Każdy twój ruch” - C.L. Taylor - Wydawnictwo Albatros #28/2026 „Teraz, kiedy wysiada z samochodu i zamyka drzwi od strony kierowcy, wnętrze robi się ciemne. Lucy odpina pas i sięga pod nogi po puszkę odmrażacza, ale tak bardzo drżą jej ręce, że pojemnik wyślizguje jej się z palców. Sięga po nią znowu i tym razem chwyta ją mocno, a tymczasem Marcus obchodzi samochód. Jego buty chrzęszczą na wysypanym żwirem podjeździe.” 📖 Tytuł – Każdy twój ruch ✍️ Autorka – C. L. Taylor 🏢 Wydawnictwo – Albatros 📚 384 strony 📅 Premiera – 28.01.2026 📂 Kategoria – kryminał / sensacja / thriller 📚 Seria – Czarna seria Albatrosa Niektóre historie zaczynają się od końca — i właśnie dlatego są tak niepokojące. Akcja książki rozpoczyna się od śmierci Natalie i jej pogrzebu — wydarzenia, które staje się punktem wspólnym dla pozostałych bohaterów. To właśnie wtedy zaczynają się ze sobą splatać losy osób, które łączy jedno: doświadczenie stalkingu. Pięć historii, pięć różnych perspektyw i jeden wspólny mianownik — strach, który nie znika, nawet gdy wszystko teoretycznie powinno być już za nimi. Autorka prowadzi narrację w sposób bardzo dynamiczny, przeplatając wątki poszczególnych bohaterów. Każdy z nich inaczej radzi sobie z przeszłością, inaczej próbuje odzyskać kontrolę nad swoim życiem i poczuciem bezpieczeństwa. To sprawia, że historia nie jest jednowymiarowa — wręcz przeciwnie, z każdą kolejną stroną odkrywamy nowe elementy tej układanki. Największe napięcie buduje tu nie tyle sama akcja, co atmosfera niepewności. To uczucie, że ktoś może obserwować, że coś może się wydarzyć w każdej chwili. Że zagrożenie nie zawsze jest widoczne, ale zawsze jest obecne. Książka świetnie pokazuje, jak różne mogą być konsekwencje takiego doświadczenia i jak długo potrafi ono wpływać na życie. Każdy z bohaterów niesie ze sobą coś innego — lęk, nieufność, próbę odbudowania normalności. Wraz z rozwojem fabuły napięcie rośnie, a poszczególne wątki zaczynają się zazębiać, prowadząc do momentów, które naprawdę potrafią zaskoczyć. To thriller, który nie opiera się wyłącznie na zwrotach akcji, ale na stopniowym budowaniu niepokoju i emocji. Jedna z tych książek, które czyta się z rosnącym napięciem i które trudno odłożyć, bo cały czas ma się poczucie, że coś jeszcze się wydarzy. Zdecydowanie polecam — mocna, wciągająca i świetnie skonstruowana historia 🔥 #KażdyTwójRuch #CLTaylor #WydawnictwoAlbatros #czarnaseria #thriller https://www.facebook.com/photo/?fbid=1762730271689373&set=a.782581979704212
Eliza Żywicka - awatar Eliza Żywicka
oceniła na 10 6 dni temu
Głowa do góry, cycki do przodu Gabriela Gargaś
Głowa do góry, cycki do przodu
Gabriela Gargaś
Dzisiaj na tapet wzięłam książkę niezwykłą nie tylko ze względu, iż jest to zbiór krótkich historii, anegdotek. To książka wyjątkowa, ponieważ jest jak rozmowa koleżanki z koleżanką lub lepiej napisać kobiety z kobietą, bo czasami łatwiej wygadać się kompletnie nieznajomej osobie. To książka, która dotyka duszy każdej kobiety i mówi pełnym przekonania głosem - Stara! Ja też tak mam. Czasami to jedna z najważniejszych spraw, usłyszeć lub przeczytać po wyjątkowo parszywym dniu, że nie jesteś w tym wszystkim sama. Związki, relacje, życie rodzinne, odchudzanie, poczucie własnej wartości i wiele innych, czyli wszystko to co - nas kobiety absorbuje, a czasem spędza sen z powiek. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to fakt, iż niektóre z tekstów mocno się powtarzają i o ile całkowicie zgadzam się ze słowami autorki, to przy którejś powtórce było to nużące. Jeśli znacie już Gabrielę Gargaś to wiecie jakiego stylu możecie się po niej spodziewać. W jej powieściach każdy odnajdzie cząstkę siebie. Ci, którzy jeszcze jej nie znają - polecam. Ma bardzo dosadne, ale poetyckie pióro. Cytatami z jej książek można by pewnie wytapetować jakiś wieżowiec, ponieważ po każdej lekturze mam kilka lub kilkadziesiąt fragmentów wartych zapamiętania. Tutaj znajdziecie jeszcze więcej Gabrysi, jej codzienności, rozmów z bliskimi i znajomymi. Warto wspomnieć też o grafikach Weroniki Michalczyk, które przewijają się w książce. Uwielbiam taki sposób przedstawiania codzienności i wierzę, że i wam przypadną one do gustu. Cóż mogę napisać więcej? Jeśli lubicie książki w formie pogaduszek przy kawie, herbacie lub butelce wina to jest to coś dla was.
chabrowaczytelniczka - awatar chabrowaczytelniczka
oceniła na 6 1 dzień temu
Trzysta kilometrów miłości Agata Przybyłek
Trzysta kilometrów miłości
Agata Przybyłek
Laura, podczas wypoczynku w nadmorskim Grzybowie, gubi swój charakterystyczny różowy notatnik. Znajduje go Gabriel, mieszkaniec miejscowości, który po przeczytaniu osobistych zapisków dziewczyny jest tak zaintrygowany jej wrażliwością, że postanawia ją odnaleźć. Kiedy udaje mu się nawiązać kontakt, między dwojgiem młodych ludzi wybucha płomienne uczucie, które muszą pielęgnować na odległość tytułowych trzystu kilometrów. Sielanka nie trwa jednak długo, ponieważ życie Laury jest nierozerwalnie związane z ogromną odpowiedzialnością za rodzinę. Dziewczyna wspiera swoją siostrę w opiece nad niepełnosprawną siostrzenicą, Jagódką, której stan zdrowia jest bardzo niestabilny. Gdy dochodzi do tragicznego pogorszenia kondycji dziecka, Laura podejmuje bolesną decyzję o całkowitym poświęceniu się bliskim. Uznając, że nie może budować własnego szczęścia na fundamentach cudzego cierpienia, zrywa kontakt z Gabrielem, nie dając mu szansy na walkę o ich związek. Agata Przybyłek w niezwykle poruszający sposób opisała konflikt wewnętrzny kobiety, która kocha, ale czuje, że nie ma prawa do własnego szczęścia, dopóki jej bliscy cierpią. Wątek opieki nad niepełnosprawną siostrzenicą, Jagódką, jest opisany niezwykle emocjonalnie. Decyzja Laury o zerwaniu kontaktu z Gabrielem może budzić pewien rodzaj niesmaku, ale autorka konstruuje swoją bohaterkę tak konsekwentnie, że jej ból staje się naszym bólem. Choć lektura wyciśnie z Was sporo łez, ostatecznie przyniesie ukojenie i wiarę w to, że przeznaczenie, jeśli tylko mu pomożemy, zawsze znajdzie do nas drogę. Po raz kolejny autorka udowodniła, że potrafi pisać o emocjach tak, jakby każda strona była wyrwana z prawdziwego życia. „Trzysta kilometrów miłości” to jedna z dojrzalszych pozycji w dorobku Agaty Przybyłek. Autorka z dużą wrażliwością podeszła do tematu związków na odległość i poświęceń, jakich wymaga budowanie wspólnego życia. Z pewnością to obowiązkowa lektura dla każdej osoby, która kiedykolwiek rozważała przeprowadzkę dla partnera. To literackie ostrzeżenie i jednocześnie plaster na rany dla tych, którzy taką drogę już przeszli. To jedna z tych książek, które po przeczytaniu odkłada się na półkę w milczeniu, długo analizując decyzje bohaterów. Serdecznie polecam!
literacka_przystan - awatar literacka_przystan
ocenił na 8 12 dni temu
Mąż i żona K.L. Slater
Mąż i żona
K.L. Slater
Nie znając wcześniej twórczości autorki, nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać po tej historii. Już od pierwszych stron dałam się jednak wciągnąć w fabułę i szybko poczułam, że nad bohaterami unosi się atmosfera niedopowiedzeń i kłamstw. Mimo to nie byłam w stanie przewidzieć, w jakim kierunku potoczy się akcja. Autorka bardzo sprawnie buduje napięcie, tworząc klimat pełen niepokoju i narastającej podejrzliwości. To thriller psychologiczny bogaty w tajemnice i intrygi, które skutecznie mieszają czytelnikowi w głowie. Każda informacja wydaje się mieć drugie dno, a odkrywane stopniowo sekrety tylko prowadzą do kolejnych pytań zamiast odpowiedzi. Intryga jest wielowarstwowa — gdy wydaje się, że coś zaczyna się wyjaśniać, autorka szybko podsuwa nowe tropy, które burzą wcześniejsze przypuszczenia. Ważną rolę odgrywają tu także motywy rodzinnych sekretów oraz skomplikowanych relacji między bohaterami, które okazują się znacznie bardziej złożone, niż początkowo się wydaje. Każdy z bohaterów coś ukrywa, a ich historie splatają się w sposób, który długo pozostaje nieoczywisty. Każdy rozdział kończy się w takim momencie, że natychmiast chce się sięgnąć po kolejny. Dodatkowo wyraźnie czuć, że żadna z postaci nie mówi całej prawdy, przez co trudno komukolwiek zaufać. Czytelnik gubi się w domysłach, a autorka konsekwentnie podsyca ciekawość i napięcie. Finał okazał się dla mnie zaskakujący i zupełnie nieprzewidywalny, co tylko potwierdziło, jak dobrze została poprowadzona cała historia. Z pewnością w przyszłości chętnie sięgnę po kolejne książki autorki. To historia, która udowadnia, że największe zagrożenie często kryje się tam, gdzie czujemy się najbezpieczniej.
strzałka_czyta - awatar strzałka_czyta
oceniła na 8 22 dni temu
Pamięć drzewa Tina Valles
Pamięć drzewa
Tina Valles
"𝙸 𝚠𝚒𝚎𝚖, ż𝚎 𝚍𝚣𝚒𝚊𝚍𝚎𝚔 𝚙𝚛𝚊𝚐𝚗𝚒𝚎, 𝚊𝚋𝚢𝚖 𝚣𝚊𝚙𝚊𝚖𝚒ę𝚝𝚊ł 𝚠𝚜𝚣𝚢𝚜𝚝𝚔𝚘, 𝚘 𝚌𝚣𝚢𝚖 𝚖ó𝚠𝚒𝚖𝚢. 𝙹𝚊𝚔𝚋𝚢 𝚣𝚊𝚘𝚙𝚊𝚝𝚛𝚢𝚠𝚊ł 𝚖𝚗𝚒𝚎 𝚠 ż𝚎𝚕𝚊𝚣𝚗𝚢 𝚙𝚛𝚘𝚠𝚒𝚊𝚗𝚝 𝚗𝚊 𝚙𝚛𝚣𝚢𝚜𝚣ł𝚘ść, 𝚔𝚒𝚎𝚍𝚢 𝚓𝚎𝚐𝚘 𝚓𝚞ż 𝚗𝚒𝚎 𝚋ę𝚍𝚣𝚒𝚎." "Pamięć drzewa" to kataloński bestseller przedstawiający piękną relację dziadka z wnuczkiem. Joan świadomy swojej postępującej choroby i rychłego odejścia, stara się przekazać wnukowi cenne życiowe lekcje. Narratorem jest Jan, mały chłopiec, który próbuje zrozumieć otaczającą go rzeczywistość. Zamieszkanie z dziadkami bardzo go cieszy, jednak nie jest świadomy powodów tej decyzji. Czas spędzony z dziadkiem, który każdego dnia traci cząstkę siebie to czas wspólnych spacerów, zabaw i mądrych opowieści. "𝙽𝚊𝚓𝚙𝚒𝚎𝚛𝚠 𝚘𝚍𝚎𝚓𝚍𝚣𝚒𝚎 𝚙𝚊𝚖𝚒ęć, 𝚙𝚘𝚝𝚎𝚖 𝚓𝚊." Drzewa w tej historii mają symbolikę pamięci. Są nośnikami, przechowują wspomnienia. To historia o przygotowaniu do pożegnania z ukochaną osobą. O nierównej walce, z góry skazanej na niepowodzenie. Tęsknota za tym co jeszcze trwa ale powoli ucieka przez palce. "Pamięć drzewa" to książka, która pozostaje z czytelnikiem na długo. Z jednej strony lekka, z drugiej ciężka. Bo o ile czyta się szybko i sprawnie to naładowana jest dużym bagażem emocjonalnym. Jednak dla mnie okazała się zbyt schematyczna, czułam się jakbym przeżywała dzień świstaka. Fabuła praktycznie opiera się na tych samych elementach skupiając się bardziej na emocjach. Domyślam się, że taki był zamysł tej historii, przyciągnąć czytelnika relacją a nie akcją jednak mi czegoś zabrakło.
w_krainie_ksiazkary - awatar w_krainie_ksiazkary
ocenił na 7 1 dzień temu
To nie jest kraj dla singli Felicia Kingsley
To nie jest kraj dla singli
Felicia Kingsley
Dawno nie czytałam komedii romantycznej, z której faktycznie się pośmiałam. Powoli zaczynałam wątpić, że ktoś jeszcze potrafi posługiwać się tym gatunkiem, ale na szczęście trafiłam na To nie jest kraj dla singli – Felicii Kingsley. Spokojnie można sięgnąć po tę książkę, jeśli zachęcił kogoś opis. Znajdziecie tu wszystko o czym mówi okładka: - Włoski klimat 10/10. Belvedere to urocza, włoska miejscowość, której mieszkańcy wiedzą wszystko o wszystkich. Słońce, wino i jedzenie w tej książce sprawiają, że ma się po niej ochotę na włoskie wakacje; - Humor 8/10. Ostatni raz tak pośmiałam się z książki Beth O’Leary. Humor nie był wybitny, a przekomarzanki bohaterów mogłyby być bardziej wyszukane, ale Michael konsekwentnie pakujący się w kłopoty i jego życiowe przemyślenia oraz oddziały matek snujące matrymonialne plany dla swych córek kupiły mnie całkowicie; - Romans 8/10. Nareszcie trafiłam na wątek miłosny, gdzie relacja między bohaterami stopniowo się rozwija, a na finał pod kołderką trzeba trochę poczekać. Jednak osobiście nie przekonał mnie wątek nastoletniej ciąży i jego rozwinięcie. Do ostatniej strony miałam obawę, że historia skręci w stronę przesadnego dramatu à la Moda na sukces. Chwilami Elisa była drażniąca, gdy wyjmowała swoją odznakę nastoletniej matki, a sam wątek, zamiast tła, zbyt mocno wpływał na jej relację z Michaelem, co zostawiło u mnie lekki niesmak. Ogólnie powieść bardzo pozytywna. Nawiązanie do Jane Austen jest tutaj raczej luźne, ale nie ma to znaczenia dla całości, bo czyta się szybko, lekko i przyjemnie.
Dakota550 - awatar Dakota550
ocenił na 7 20 dni temu
Mad Love Hannah McBride
Mad Love
Hannah McBride
„Bo gdy odbiorą ci wszystko, co kochasz – zostaje tylko gniew.” Są takie serie, które od pierwszych stron budują z czytelnikiem intensywną więź — pełną napięcia, niepokoju i nieustannego oczekiwania na więcej. Trylogia „Mad World” zdecydowanie do nich należy, a trzeci tom pt. "Mad love” tylko to potwierdza, otwierając kolejny rozdział tej mrocznej historii, w której nic nie jest takie, jak się wydaje. Ze względu na ścisłe powiązania z wydarzeniami z poprzednich części trudno pisać o fabule bez zdradzania zbyt wiele, więc jedynie nakreślę to na podstawie blubra. Madison znalazła się w miejscu, z którego nie ma wyjścia. Zamiast odpowiedzi na pytania o śmierć siostry trafia do świata, w którym każdy krok może wywołać ból, a wszelki bunt czy próby wydobycia się z tej matni — życie. Odcięta od bliskich, uwięziona w sieci kłamstw własnego ojca, walczy nie tylko o przetrwanie, ale też o zachowanie zdrowych zmysłów. To moment, w którym Madison przestaje być ofiarą i zaczyna walczyć o sprawiedliwość, napędzana gniewem, którego wreszcie przestaje się bać. Ona wie, że musi być twarda, nie okazywać słabości, bo tutaj nie ma miejsca na łzy i użalanie się nad sobą. Pozostaje nadzieja, że gdzieś tam są osoby, które nie pozwolą jej tutaj zginąć. Od pierwszego tomu pt.: „Mad World”, poprzez drugi „Mad as Hell” aż po ostatni „Mad Love” przeżywałam mnóstwo emocji, które trudno było mi spokojnie znosić. Trzecia odsłona trylogii to ich apogeum, które sięgają zenitu i nie pozwalają oderwać się od historii choćby na chwilę. Zaczyna się ona dokładnie tam, gdzie skończyła się poprzednim tomie i już od pierwszych stron nie pozwala spokojnie odetchnąć. Autorka ponownie serwuje prawdziwy emocjonalny rollercoaster – od napięcia i niepokoju, przez wzruszenie, aż po momenty, które rozbijają serce na kawałki. To, czego doświadczają bohaterowie jest czymś, czego młodzi ludzie nie powinni przeżywać, lecz wchodzić w dorosłość z uśmiechem, planami na przyszłość i nadzieją na lepsze życie. Jednak to byłoby możliwe, gdyby bohaterowie mieli normalnych, kochających rodziców. Historia stworzona przez panią Hannę McBride może wydać się przesadzona, mało prawdopodobna i według mnie taka jest, ale mocno w ten sposób została pokazana brudna, ciemna strona życia, w którym to władza i pieniądze mają największą wartość. Madie i Ryan przechodzą ogromną drogę, a ich rozwój jest jednym z najmocniejszych elementów tej książki. Od samego początku ta trylogia wzbudzała we mnie ogrom emocji – od złości na niesprawiedliwość, poprzez napięcie i niepokój, aż po obawy i nieustanne oczekiwanie na to, co za chwilę może się wydarzyć. Każda kolejna strona była jak krok w nieznane, a ja ani przez moment nie czułam się znudzona. To była dla mnie prawdziwa jazda bez trzymanki, przypominająca rwący nurt rzeki, zagarnia nas swoją energią. Im głębiej wchodzisz, tym silnie wszystko jest prąd, tym trudniej się z niego wydostać i nawet nie wiadomo, kiedy niesie cię niebezpieczny wydarzeń, który nie daje chwili wytchnienia i bezlitośnie wciąga coraz głębiej. Nagle orientujesz się, że jesteś już całkowicie pochłonięty tą historią – emocjonalnie i mentalnie – i nie ma odwrotu. I tak było ze mną. Każdy kolejny rozdział tylko potęgował to wrażenie, dokładając nowe napięcia, kolejne tajemnice i coraz trudniejsze wybory bohaterów. To opowieść, która nie pozwala się od niej oderwać, bo za każdym zakrętem czai się coś nieprzewidywalnego, coś, co zmienia wszystko i zmusza do dalszego czytania. Historia jest pełna napięcia, lęku i nagłych, często bolesnych zwrotów akcji, które raz po raz burzą poczucie stabilności. Jednocześnie oferuje coraz głębszy wgląd w mroczny świat ukryty pod pozornym blaskiem wyższych sfer – świata, w którym nic nie jest tak idealne, jak mogłoby się wydawać. To opowieść o dorastaniu wśród brudu, korupcji i sekretów, które mają siłę niszczenia ludzi od środka. Poza losami Maddie i Ryana poznajemy także innych bohaterów, którzy – choć formalnie drugoplanowi – odgrywają w tej historii niezwykle istotną rolę. Nie są jedynie tłem dla głównych wydarzeń, lecz pełnoprawnymi uczestnikami tej opowieści, mającymi własne historie, motywacje i emocje. Każdy z nich wnosi coś ważnego do fabuły, a razem tworzą rozbudowaną, wyrazistą galerię postaci, które potrafią wzbudzić w czytelniku cały wachlarz uczuć – od sympatii, przez współczucie, aż po niepokój czy niechęć. Wiele wątków zostało tutaj domkniętych i wyjaśnionych – szczególnie tych związanych z Maddie i Ryanem – co daje poczucie satysfakcji i pewnego rodzaju ukojenia po emocjonalnej burzy, przez jaką przechodzi się podczas lektury. Nie wszystkie jednak historie doczekały się pełnego zakończenia, co pozostawiło u mnie nutę niedosytu i ciekawości. Jednym z najbardziej wyraźnych tego rodzaju przykładów jest relacja Courta i Bex, która od samego początku była naznaczona napięciem, niedopowiedzeniami i emocjonalnym ciężarem, a mimo to nie została ostatecznie rozstrzygnięta. Na szczęście Hannah McBride zdecydowała się pójść o krok dalej i rozwinąć ten wątek w spin-offie serii zatytułowanym „Into the Woods”. Daje to nadzieję na pełniejsze zrozumienie tej relacji i domknięcie historii, która w głównej trylogii pozostała otwarta. Mam więc ogromną nadzieję, że książka ta doczeka się również wydania w Polsce – tym bardziej że jej anglojęzyczna premiera miała miejsce już prawie trzy lata temu, a zainteresowanie czytelników wciąż pozostaje żywe.
Mirosława Dudko - awatar Mirosława Dudko
ocenił na 10 3 dni temu
Szept w popiołach jutra Monika Cieluch
Szept w popiołach jutra
Monika Cieluch
Czy naprawdę można zacząć od nowa, kiedy przeszłość wciąż próbuje nas dogonić? „Szept w popiołach jutra” to historia bardzo emocjonalna i poruszająca, która pokazuje, jak ogromnej odwagi czasem wymaga podjęcie decyzji o zmianie swojego życia. Od pierwszych stron czułam, że to książka o nadziei, ale takiej wywalczonej, niełatwej i okupionej wieloma trudnymi doświadczeniami. Losy Inki zrobiły na mnie duże wrażenie. To bohaterka, która wiele przeszła i musiała zmierzyć się z sytuacjami, które zostawiają trwały ślad w psychice człowieka. Jej historia pokazuje, że nawet po bardzo bolesnych przeżyciach można próbować odbudować siebie kawałek po kawałku. Podczas czytania często towarzyszyło mi wzruszenie, ale też poczucie podziwu dla jej siły. Bardzo podobało mi się to, jak autorka pokazuje znaczenie relacji i wsparcia innych ludzi. Przyjaźń, życzliwość i obecność bliskich mają tutaj ogromną wartość i dodają całej historii ciepła. Motyw powrotu do miejsca związanego z przeszłością został przedstawiony w sposób bardzo naturalny i wiarygodny, a Monika Cieluch kolejny raz kupiła mnie swoim stylem pisania. Znam tę autorkę od jej debiutu i cieszę się, że dalej tworzy, bo jest w tym naprawdę dobra! Szept w popiołach jutra ta książka pełna emocji, ale nie przytłaczająca. Jest w niej dużo nadziei, refleksji i takiej spokojnej wiary w to, że nawet po trudnych momentach można odnaleźć własną drogę. Bardzo wartościowa i poruszająca lektura, która przypomina, jak ważna jest odwaga, by zawalczyć o siebie i swoje szczęście. #literaturaobyczajowa #emocje #czytambolubię #nadzieja #bookstagrampl
Książki_takie_jak_my - awatar Książki_takie_jak_my
ocenił na 8 4 dni temu

Cytaty z książki Zostań ze mną

Więcej
Nicholas Sparks Zostań ze mną Zobacz więcej
Nicholas Sparks Zostań ze mną Zobacz więcej
Nicholas Sparks Zostań ze mną Zobacz więcej
Więcej