Wróć na stronę książki

Oceny książki Zostań ze mną

Średnia ocen
7,4 / 10
351 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
358
265

Na półkach:

Przyjemnie było po dłuższej przerwie wrócić do twórczości autora, choć był to Sparks w nieco innym wydaniu niż zwykle. Tym razem otrzymujemy romans z dodatkiem paranormalnym. Książki o takich zjawiskach lubię, ale tego autora znam przecież z innego gatunku, więc byłam ciekawa, co tym razem mi zaserwuje.
Oczywiście się nie zawiodłam - historia jest ciekawa, wciąga od samego początku, a im dalej czytałam, tym trudniej było mi się od niej oderwać. Malownicze Heatherington zostało przestawione w uroczy sposób, bardzo charakterystyczny dla pióra Sparksa. Mam kilka ulubionych powieści autora, do których z największą przyjemnością i sentymentem wracam. Ten tytuł nie zdołał ich przebić, ale i tak cieszę się, że go poznałam.
Wren i Tate to ciekawe postacie, jednak ich relacja nie porwała mnie tak bardzo jak w przypadku innych bohaterów, chociażby z „Najdłuższej podróży”, „Listu w butelce”, „Pamiętnika” czy „Wyboru”.
Autor jak zwykle porusza w swojej powieści ważne tematy. Tym razem mamy do czynienia m.in. z depresją oraz leczeniem psychiatrycznym i, jak zawsze, zostało to dobrze wplecione w fabułę. Niektórym może się wydawać, że obecne tu wątki paranormalne sprawią, iż książka będzie zbyt fantastyczna, jednak nic bardziej mylnego. Sparks ma dar opowiadania o rzeczach niezwykłych w taki sposób, że wydają się one możliwe i wiarygodne.
Cieszę się, że sięgnęłam również po tę nowość, spędziłam z nią naprawdę przyjemny czas.

Przyjemnie było po dłuższej przerwie wrócić do twórczości autora, choć był to Sparks w nieco innym wydaniu niż zwykle. Tym razem otrzymujemy romans z dodatkiem paranormalnym. Książki o takich zjawiskach lubię, ale tego autora znam przecież z innego gatunku, więc byłam ciekawa, co tym razem mi zaserwuje.
Oczywiście się nie zawiodłam - historia jest ciekawa, wciąga od samego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
912
790

Na półkach: , ,

Zastanawiałam się przez moment, czy dobrą decyzją będzie wybranie lektury Nicholasa Sparksa we współpracy z reżyserem M. Nightem Shyamalanem. Miałam wątpliwości co do prawdopodobieństwa zbyt dużo posuniętej ingerencji oraz równoczesnego zaburzenia jakości i proporcji w znanym i uwielbianym stylu pisarskim Sparksa, który szczególnie charakteryzuje się w delikatnym, finezyjnym opowiadaniu o miłości, przyjaźni. Z takim przedstawianiem wątków romantycznych oraz opisywania tlących się relacji międzyludzkich, to moim zdaniem, przynajmniej przed laty, w pierwszych autorskich powieściach obyczajowych, to naprawdę mało kto potrafił tak dobrze, tak pięknie to robić! Z czasem jednak ten charakterystyczny i ujmujący język romantyzmu przypisywaniu Sparksowi przestał tak zachwycać, zapierać dech w piersi. Nie dość, że przyznajmy to szczerze, sposób narracji spowszedniał, to jeszcze w różnych lekturach był złudnie podobny..

Po wielu lekturach Sparksa mogę powiedzieć, że już dawno opadły pierwsze fajerwerki, ten osobisty zachwyt wdrażania się i angażowania się w relacje bohaterów i w tym miejscu uważam, że wątek kryminalny zrobił tutaj naprawdę niezłą, wręcz kluczową robotę. 
Co prawda, nie przemówił do mnie wątek o zjawiskach paranienormalnych i istnieniu duchów w połączeniu z romantycznym stylem pisarskim Sparksa, niemniej, to budowanie napięcia, strachu, a nawet grozy przy równoczesnym poczuciu ekscytacji, totalnie ten zabieg stworzył i uzupełnił jakościowo całość treści! 
Prawdę mówiąc, gdyby nie to stopniowe rozbudowywanie kryminalnego wątku, moim zdaniem, po raz kolejny lektura Sparksa miałaby przeciętną notę, a jej treści prędko wyleciałyby z głowy. Niemniej, pamiętam to osobiście odczuwane napięcie, niemożność odłożenia książki związana z rosnącą ciekawością, jak potoczą się losy głównego bohatera oraz tajemniczej niewidzialnej Wren, której pojawienie się w życiu Tate'a nie było przypadkowe. Mimo totalnie nierealnej i specyficznej relacji ujmijmy to w ten sposób, obie postaci spotykają się w odpowiednim dla siebie momencie życia, a każde z nich da coś od siebie naprawdę bezcennego, tak bardzo potrzebnego i wyzwalającego...

Zastanawiałam się przez moment, czy dobrą decyzją będzie wybranie lektury Nicholasa Sparksa we współpracy z reżyserem M. Nightem Shyamalanem. Miałam wątpliwości co do prawdopodobieństwa zbyt dużo posuniętej ingerencji oraz równoczesnego zaburzenia jakości i proporcji w znanym i uwielbianym stylu pisarskim Sparksa, który szczególnie charakteryzuje się w delikatnym,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
324
45

Na półkach: ,

Fajnie lekko szybko się czytało. Polecam

Fajnie lekko szybko się czytało. Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to