Złota kaczka/ The golden duck

Okładka książki Złota kaczka/ The golden duck
Artur Oppman Wydawnictwo: Ringier Axel Springer Polska Cykl: Bajkowa akademia angielskiego (tom 10) Seria: Bajkowa Akademia Angielskiego bajki
43 str. 43 min.
Kategoria:
bajki
Format:
papier
Cykl:
Bajkowa akademia angielskiego (tom 10)
Seria:
Bajkowa Akademia Angielskiego
Data wydania:
2010-01-13
Data 1. wyd. pol.:
1988-01-01
Liczba stron:
43
Czas czytania
43 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361923565
Tłumacz:
Ewa Palczak
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Złota kaczka/ The golden duck w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Złota kaczka/ The golden duck

Średnia ocen
6,7 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2462
2402

Na półkach: , ,

Bajka opowiada o Lutku, który pracuje u szewca w Warszawie. Pewnego dnia dostaje propozycję od złotej kaczki, która po wyjściu z wody zamienia się w księżniczkę. Dostaje worek złotych talarów, który w ciagu dnia musi wydać tylko na swoje potrzeby. Niestety spotyka biedaka i wręcza mu pieniądze zapominając o przestrodze. Lutek nie dostaje już pieniędzy, czar pryska. W spadku po szewcu dostaje jego zakład, ma żonę, dzieci, wnuki. Nigdy nie stał się bogatym człowiekiem, ale za to pozostał szczęśliwy. Pięknie ilustrowana książka z duża czcionką do czytania już dla najmłodszych.

Bajka opowiada o Lutku, który pracuje u szewca w Warszawie. Pewnego dnia dostaje propozycję od złotej kaczki, która po wyjściu z wody zamienia się w księżniczkę. Dostaje worek złotych talarów, który w ciagu dnia musi wydać tylko na swoje potrzeby. Niestety spotyka biedaka i wręcza mu pieniądze zapominając o przestrodze. Lutek nie dostaje już pieniędzy, czar pryska. W spadku...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

103 użytkowników ma tytuł Złota kaczka/ The golden duck na półkach głównych
  • 90
  • 12
  • 1
28 użytkowników ma tytuł Złota kaczka/ The golden duck na półkach dodatkowych
  • 17
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Złota kaczka/ The golden duck

Inne książki autora

Okładka książki Poczytaj mi, mamo. Księga ósma Jan Brzechwa, Czesław Janczarski, Jerzy Kierst, Lucyna Krzemieniecka, Hanna Łochocka, Małgorzata Musierowicz, Zdzisław Nowak, Artur Oppman, Joanna Papuzińska
Ocena 7,8
Poczytaj mi, mamo. Księga ósma Jan Brzechwa, Czesław Janczarski, Jerzy Kierst, Lucyna Krzemieniecka, Hanna Łochocka, Małgorzata Musierowicz, Zdzisław Nowak, Artur Oppman, Joanna Papuzińska
Artur Oppman
Artur Oppman
Polski poeta okresu Młodej Polski, publicysta, varsavianista, w latach 1901–1905 redaktor tygodnika „Wędrowiec”, w latach 1918–1920 redaktor „Tygodnika Ilustrowanego”. Artur Franciszek Michał Oppman urodził się 14 sierpnia 1867 w Warszawie. Pochodził z niemieckiej rodziny mieszczańskiej, która w 1708 przybyła do Polski z Turyngii. Związki z Polską były w rodzinie bardzo silne: jego matka i babka były Polkami, dziadek brał udział w powstaniu listopadowym, ojciec w powstaniu styczniowym. Uczył się początkowo w II Gimnazjum w Warszawie, jednak zrażony silną rusyfikacją szkoły, po kilku latach przeniósł się do Szkoły Handlowej im. Leopolda Kronenberga w Warszawie. Tam podjął swoje pierwsze próby poetyckie. Z drukiem pierwszego wiersza wiąże się jego pseudonim literacki, gdyż zecer, składając do druku wiersz niewyraźnie podpisany przez autora dwiema pierwszymi literami imienia i nazwiska (Ar-Op), odczytał je jako Or-Ot. Młodzieńcze utwory poety były drukowane w Kurierze Warszawskim, Wędrowcu i Kurierze Codziennym, które promowały młode talenty. W latach 1883-1885 publikował swoje utwory również w Tygodniku Ilustrowanym, Kłosach i Świcie. W latach 1890-1892 studiował filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Interesował się szczególnie językiem i literaturą XVI w. Po zawarciu małżeństwa z Władysławą Trynkiewiczówną przerwał studia i wrócił do Warszawy. Często chodził na Stare Miasto, poznawał życie plebsu, jego zwyczaje, warszawskie legendy. W 1893 ukazał się zbiór wierszy Ze Starego Miasta, a w 1894 tomik Pieśni, pisany dla pokrzepienia serc. Uznaniem cieszyły się jego wiersze opisujące urok Starego Miasta. Jego wiersze były drukowane w Biesiadzie Literackiej, Bluszczu, Kłosach, Tygodniku Mód i Powieści, a także w Wędrowcu (którego redaktorem był w latach 1901-1905). Nadzwyczaj intensywne były jego kontakty ze światem literackim i artystycznym Warszawy. W jego domu przy ul. Kanonii 8 bywali m.in.: Bolesław Prus, Stefan Żeromski, Felicjan Faleński, Władysław Reymont, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Bolesław Leśmian, Antoni Lange, Wojciech Kossak, Jan Lechoń i inni. Napisał wiele utworów dla dzieci. Dzięki prostocie i melodyjności uczynił bajkę dla dzieci swoistym dziełem sztuki. Zajmował się również redagowaniem kalendarzy, almanachów i zbiorów poezji. Był członkiem Straży Piśmiennictwa Polskiego, troszczącej się o rozwój kultury i nieskazitelność polszczyzny, a także członkiem honorowym Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy Polskich. W odpowiedzi na deklarację wodza naczelnego wojsk rosyjskich wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza Romanowa z 14 sierpnia 1914 roku, podpisał telegram dziękczynny, głoszący m.in., że krew synów Polski, przelana łącznie z krwią synów Rosyi w walce ze wspólnym wrogiem, stanie się największą rękojmią nowego życia w pokoju i przyjaźni dwóch narodów słowiańskich. Miłość Ojczyzny sprawiła, że w 1920 zaciągnął się jako szeregowiec do piechoty. 27 lutego 1921 Minister Spraw Wojskowych, generał porucznik Kazimierz Sosnkowski mianował go, „warunkowo, aż do wyjaśnienia sprawy jego przyjęcia do wojska, naczelnym redaktorem pisma «Żołnierz Polski»”. 1 czerwca 1921 pełnił służbę w Oddziale III Naukowo-Szkolnym Sztabu Ministerstwa Spraw Wojskowych, pozostając na ewidencji 5 pułku piechoty Legionów. 3 maja 1922 został zweryfikowany w stopniu majora ze starszeństwem z dniem 1 czerwca 1919 i 1. lokatą w korpusie oficerów administracji, dział naukowo-oświatowy. W latach 1923-1924 pełnił służbę w Wojskowym Instytucie Naukowo-Wydawniczym w Warszawie, kierowanym przez pułkownika Wacława Tokarza. 31 marca 1924 awansował na podpułkownika ze starszeństwem z dniem 1 lipca 1923 i 1. lokatą w korpusie oficerów administracji, dział naukowo-oświatowy. Z dniem 31 stycznia 1925 został przeniesiony w stan spoczynku. Jego patriotyczne wiersze deklamowano na różnych koncertach, akademiach, inauguracjach. W 1928 otrzymał nagrodę literacką miasta Warszawa. W 1930 wyszły jego Śpiewy historyczne i Pieśń o Rynku i zaułkach. Ostatnim jego wierszem był utwór pt. Ostatnie strzały.... Pod koniec życia przeniósł się ze Starego Miasta na Żoliborz. Zmarł 4 listopada 1931 w Warszawie. Został pochowany w Alei Zasłużonych (grób 7) na Cmentarzu Powązkowskim. Nad jego grobem Jan Lorentowicz powiedział: Odszedł w zaświaty poeta, który w ciągu czterdziestu kilku lat swego życia twórczego miał jedną tylko namiętność: bezgraniczne ukochanie Ojczyzny. Pośmiertni w 1936 ukazał się zbiór jego wierszy żołnierskich Służba poety.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kwiat paproci Józef Ignacy Kraszewski
Kwiat paproci
Józef Ignacy Kraszewski
Kwiat Paproci Józefa Ignacego Kraszewskiego jest propozycją baśnią dla młodego czytelnika wydaną w serii ze skrzatem, gdzie baśnie, legendy lub podania zostały wydane. Miałem nadzieje na przyjemną i lekką podaną opowieść, która mnie wciągnie i pozwoli dobrze bawić się podczas czytania. Dlatego po książkę sięgnąłem. Książka Kwiat paproci oparta na podaniu o niezwykłym kwiecie jaki można zdobyć tylko raz do roku spełniającym wszelkie życzenia i bohaterze próbującym go odnaleźć. Autor bardzo dobrze opowiada i wciąga w baśniową opowieść od samego początku. Przedstawia nam nie tylko historie, lecz także dodaje morał jaki pojawia się po przeczytaniu. Dotyczący decyzji i wyborów bohatera nie zdolnego do pozbycia się w czarodziejski sposób otrzymanych bogactw. Płacący nie małą cenę za swoje marzenia dotyczące zerwania kwiatu oraz za życie w luksusie, które staje się jego więzieniem pod każdym względem. Nie mogąc podzielić się z bliskimi bogactwem i przeżywający wszystko staje przed dylematami jakie go trapią. Ciekawie opowiedziana baśń z przypowieścią i ostrzeżeniem przed wyborami jakie mogą przynieść przykre konsekwencje dla każdego nie mogącego podzielić się tym wszystkim co posiada z innymi. Bardzo dobrze wypada prowadzenie historii i niesamowite przygody bohatera jaki staje przed decyzjami mogącymi zaważyć na jego losie. Autor w przystępny sposób, lekko i przyjemnie prowadzi swoją opowieść o kwiecie paproci. Dodatkowo dodane ilustracje przyczyniają się dodają jej uroku i baśniowego klimatu jaki jest obecny przez cały czas. Chociaż skierowana do młodszego czytelnika, to nawet starszy może bawić się przy niej świetnie. Nie z nachalnym morałem podana co mnie ucieszyło i zarazem spodobało mi się. Bohaterowie dobrze zarysowani i mogą podobać się. Głowna postać obarczona wyborami jakie niesie zerwanie kwiatu musi wybierać lub ponieść konsekwencje swoich decyzji. Sięgając po Kwiat paproci byłem zorientowany o czym będzie, lecz autor świetnie sobie poradził i mnie wciągnął w pełną magii swoją opowieść. Napisana bardzo dobrze cudna baśń z niezwykłym czarodziejskim klimatem od początku. Pomimo swojego już wieku nadal może podobać się i nie staje się ramotką jaką dostajemy w tym przypadku. Świetnie przedstawione wydarzenia lecące szybko i akcja nie zwalniającą wraz z baśniowym klimacie wypada ciekawie, wciągająco i świetnie czyta się. Kolejna książka z tej serii za mną i nie zawiodłem się, a za sprawą baśni jaką dostałem mam chętkę na przeczytanie coś jeszcze Józefa Ignacego Kraszewskiego w przyszłości jeśli nadarzy się taka okazja.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 8 1 rok temu
Ziarenka maku Józef Ratajczak
Ziarenka maku
Józef Ratajczak
Poezję Józefa Ratajczaka traktuję z wielkim sentymentem, spoglądając na wiersze przez pryzmat dziecięcych zachwytów. Wyjątkowa poetycka wrażliwość na naturę, malarskość, umiłowanie detali – to wszystko spotkamy w utworach autora „Ziarenka maku”. Od śmierci poety minęło już 19 lat, warto więc powracać do jego poezji indywidualnie oraz z dziećmi, pokazując jak piękny może być świat jeżeli będziemy potrafili się zachwycić pierzastymi obłokami, błękitem nieba, grającymi świerszczami czy majową burzą. Wydawnictwo IBIS pokusiło się o wydanie w serii „Poeci dla dzieci” wierszy dla dzieci Józefa Ratajczaka „Ziarenka maku” z ilustracjami Elżbiety Krygowskiej-Butlewskiej. Jest to jedno z piękniejszych wydań, z delikatnymi, pastelowymi ilustracjami, które towarzyszą utworom poetyckim. Cieszy mnie, że nie dominuje obraz, będący raczej tłem poetyckich opowieści o codziennych drobnostkach. Spokojna lektura „Ziarenek maku” przenosi w krainę dzieciństwa, budzi w czytelniku naiwność i szczerość dziecka, pokazując jak wiele nam umyka w zgiełku i pogoni. W utworach Józefa Ratajczaka odnajdziemy wiele barw, które kojarzą się nam z konkretnymi porami roku. Czytając „Obłoki”, „Zielony wiersz” czy „Lato malowane” natrafiamy na bardzo soczyste epitety, nasycone kolorami. Poeta uwrażliwia czytelnika na mikroświat przyrody, pokazuje jak go odczytywać, jak spoglądać na wiatr czy burzę, aby docenić ich piękno i wyjątkowość. Nawet ziarenko maku jest niepowtarzalne i magiczne: „Na ziarnie maku wszystko jest makowe domek z ogródkiem poduszka pod głowę… Można tu nawet wieść makowe życie małe słońce z maku wywołać o świcie.” [Na ziarnie maku, s. 18.] Obserwacje przyrody, zjawisk atmosferycznych, zwierząt, ptaków, drzew przynoszą wewnętrzny spokój. W tych utworach drzemie wielki szacunek do małych rzeczy, małych stworzeń. Choćby w poruszającym i refleksyjnym wierszu „Nauka czytania”. Przepięknym wierszem jest również „Mama w zimie”, obrazującym matczyną miłość i poświęcenie. Poeta w kilku wersach uświadamia nas jak wiele zawdzięczamy naszym matkom, które poprzez małe gesty wyrażają miłość. „Zielone” wiersze w tomiku „Ziarenka maku” dominują. W ich prostocie, krótkie formie ale i delikatnej metaforyczności można się zakochać, bez względu na wiek. Poeta tworzy swoisty dekalog szczęścia zamkniętego w ziarenkach, kropelkach, odbiciach. Dla czytelnika jest to lekcja uważności, delikatności, spoglądania z pasją na świat. Piękno kryje się w drewnianym domu wypełnionym muzyką świerszczy, w szumie dębowych liści, w różnych kształtach i odcieniach chmur. Niezwykle znaczący jest wiersz „Pożegnanie baśni”, mówiący o dorastaniu i wejściu w nową rzeczywistość, porzuceniu dziecięcej wyobraźni. Dorosłość zamyka bramy magii i baśniowości. Jeśli już zaczniesz wszystko widzieć wyraźnie, blask od cienia odróżnisz – odejdą baśnie, by nigdy nie powrócić. Zwierzęta mówić przestaną, czary ulecą z przedmiotów, wieloryb się zmieni w butelkę tranu, a słońce – w kroplę potu. [Pożegnanie baśni, s. 45] I wiele w tych słowach poety jest prawdy, pozostaje jednak mieć nadzieję, że każdy dorosły człowiek ma w sercu klucz otwierający świat baśni. I warto go użyć, przekręcić i na chwilę znów poczuć się jak dziecko, jak u siebie, w „domku z łupiny orzeszka”. „Ziarenka maku” Józefa Ratajczaka z ilustracjami Elżbiety Krygowskiej-Butlewskiej to podróż do krainy dzieciństwa, do zachwytów prostymi i codziennymi obrazami natury. Poeta w miniaturowych odsłonach pokazuje wyjątkowość chwil, spojrzenie dziecka pełne wrażliwości i magiczności. Umiejętność zatrzymania się, zachwytu, odczytywania znaków przyrody, to według pisarza, wzór na szczęście.
Marcelina - awatar Marcelina
oceniła na 8 7 lat temu
O Janku Wędrowniczku Maria Konopnicka
O Janku Wędrowniczku
Maria Konopnicka
Książka O Janku Wędrowniczku Marii Konopnickiej to skierowana do dzieci opowieść o podróżach Janka jakie opowiada i co mu wydarzyło się. Sięgnąłem z ciekawości i miałem nadzieje na dobrą zabawę podczas czytania. Książka O Janku Wędrowniczku jest opowieścią napisaną wierszem, która opowiada o przygodach jakie spotkały Janka w czasie swej wędrówki. Od wyjścia do domu i spotkanych w czasie podróży ludziach, dzieciach i zabawnych sytuacjach w jakich znalazł się. Napisana bardzo przyjemnie, lekko podana i wciągająca historia. Ilustracje zawarte tutaj dopełniają obrazu, bo czytając wierszowane przygody bohatera miło patrzy się na rysunki opowiadające i zarazem dopełniające opowiadaną opowieść. Autorka znana z takich książek dla dzieci w O Janku Wędrowniczku przedstawia wyprawę ciekawego świata Janka, który nie zważając na niebezpieczeństwo rusza poznawać świat. Spotyka na swej drodze bociana, dzieci i dorosłych. Zakończenie można domyślić się, ze będzie szczęśliwe jak to ma miejsce tutaj. Sięgnąłem z ciekawości i miło spędziłem czas. Bardzo fajna historia dla dzieci z pewnym morałem na końcu jaki znalazłem, ze wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Czytało mi się bardzo dobrze i pomimo skierowania jej do młodego czytelnika bawiłem się przy niej świetnie. Mam nadzieje, ze jeszcze sięgnę po jakieś inne utwory autorki jak będzie ku temu okazja, bo O Janku Wędrowniczku spodobał mi się mimo docelowej grupy odbiorców jakie są dzieci.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 7 1 rok temu
Towarzysz podróży Hans Christian Andersen
Towarzysz podróży
Hans Christian Andersen
Towarzysz podróży jest baśnią od autora Hansa Christiana Andersena wydaną w serii z krasnalem, której książki z baśniami z różnych krajów miałem okazje już czytać. Teraz wpadła mi w ręce kolejna pozycja z serii i zaciekawiony sięgnąłem po nią. Książka Towarzysz podróży jest baśnią o bohaterze, który pomimo smutku ze względu na śmierć ojca postanawia być dobrym człowiekiem dla wszystkich. Okazji ma ku temu bezliku i jeden jego wybór dotyczący pomocy przysporzy mu wiele dobrego. Autor stworzył baśń na pewno nie dla bardzo młodego czytelnika, lecz bardziej skierowaną do młodzieży opowieść o poświęceniu, czynieniu dobra i nagrodzie jaka czeka za dobre uczynki. Napisana została surowym, pięknym i bezpośrednim stylem przez niego. Oprócz podróży bohatera mamy również jak w baśni królestwo, księżniczkę ze swoim postanowieniem i nieszczęśliwego władcy chcącego najlepiej dla swojej córki. Jednocześnie nie brakuje złych sił jakie stają Janowi na drodze. Wszystko to sprawia, że czyta się szybko i wciąga od pierwszych stron. Nie brakuje w niej klimatu baśniowości i przedziwnych zdarzeń, które pojawiają się wprowadzając fantastykę w historii. Jednocześnie postacie jakie pojawiają się są dobrze zarysowane. Głównego bohatera możemy polubić i poczuć sympatie od pierwszych stron. Ciekawa postać i jej sylwetkę autor świetnie nakreślił. Nawet w trudnych momentach jakie zdarzały się na jego drodze trzymałem za niego kciuki. Drugą postacią jest towarzysz podróży Jana, który wzbudził moją sympatie od początku. Na dalszym planie również spotykamy wiele pomniejszych lub bardziej rozwiniętych bohaterów mających nieraz do odegrania rolę w fabule. Każda z nich nie jest papierowa, lecz posiada głębię i wraz z wyborami wzbudza naszą sympatie lub nie. Relacje jakie pojawiły się między nimi zostały bardzo dobrze przedstawione i nawet dialogi wciągają przynosząc lekkość, humor i powagę w niniejszą opowieść jaką dostajemy. Morał wymieniony przez ze mnie wcześniej jest podany nienachalnie, lecz autor podkreśla konsekwencje wyborów i czynienie dobra dla innych. W tym uzyskania nagrody jaka należy się takiej osobie. Baśniowy klimat miesza się z poważna tematyką i nieco mroczniejszą odsłoną opowieści niż w przypadku czytanej Calineczki. Jednocześnie pomimo tego fabuła jest ciekawa, wciągająca i trudno oderwać się od niej. Finał potrafił mnie zaskoczyć pod pewnymi względami pod koniec spowodowanym wyborem autora i twistem jaki zastosował. Książka Towarzysz podróży jest inną trochę pozycją niż Calineczka z mroczniejszym wydźwiękiem po drodze i bardziej bezpośrednio napisaną. Dlatego skierowaną do młodzieży lub starszych dzieci niż młodszych w tym przypadku. Opowieść o wyborach jakie rzutują na życie Jana i dobrych uczynków kierujących go ku nagrodzie. Sięgając po Towarzysza podróży nie sądziłem, że dostanę ciekawą i wciągającą baśń od samego początku. Akcję poprowadzono szybko i wiele dzieje się podczas czytania. Fantastyczne przygody bohatera wraz z baśniową historią tworzą interesującą całość. Wydarzenia są świetnie poprowadzone, szybko i nie można się nudzić w czasie czytania zawierają kilka zwrotów akcji i niespodzianek po drodze. Pięknie wypadają ilustracje stanowiące dopełnienie baśni pod każdym względem. Dodające jej uroku i klimatu od samego początku do końca. Dlatego pomimo tematyki ciesze się z przeczytania baśniowej opowieści i miło spędziłem z nią czas. Finał pozostawił po sobie świetne wrażenie i ślad nawet obecnie po czytaniu. Dlatego chętnie wrócę jeszcze kiedyś do niej jak będę miał ochotę i mam nadzieje, ze natrafię jeszcze na jakieś pozycje z serii.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Słowik Hans Christian Andersen
Słowik
Hans Christian Andersen
"Słowik" to krótka, ale poruszająca baśń autorstwa Hansa Christiana Andersena, która opowiada historię cesarza zafascynowanego sztucznym słowikiem. Cesarz posiada wiele bogactw, ale nie potrafi odnaleźć prawdziwego szczęścia. Dopiero gdy spotyka prawdziwego słowika, doświadcza prawdziwej radości i piękna. Baśń porusza wiele ważnych tematów, takich jak: - Wartość prawdziwej sztuki i natury: Sztuczny słowik, choć zachwyca cesarza precyzją i kunsztem, nie dorównuje pięknu śpiewu prawdziwego ptaka. To natura i prawdziwa sztuka dają prawdziwe szczęście i wzruszenie. - Ulotność życia i przemijanie: Cesarz zdaje sobie sprawę, że jego życie i czas są ograniczone, a prawdziwe piękno i szczęście są kruche i ulotne. - Poszukiwanie sensu życia: Cesarz poszukuje sensu życia w bogactwach i rozrywkach, ale dopiero spotkanie z prawdziwym słowikiem otwiera mu oczy na prawdziwe wartości. "Słowik" to mądra i poruszająca baśń, która skłania do refleksji nad ważnymi wartościami w życiu. Jest to lektura odpowiednia dla czytelników w każdym wieku i może stać się inspiracją do poszukiwania sensu życia i prawdziwego piękna w otaczającym nas świecie. Język baśni jest prosty i zrozumiały, a historia opowiedziana jest w sposób plastyczny i barwny. Dzięki temu lektura jest przyjemna i wciągająca. Polecam tę baśń wszystkim, którzy szukają mądrej i poruszającej lektury, która skłoni ich do refleksji.
Nessie - awatar Nessie
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Złota kaczka/ The golden duck

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Złota kaczka/ The golden duck