Zemsta o smaku Latte

Okładka książki Zemsta o smaku Latte
Monika Hołyk-Arora Wydawnictwo: Self Publishing literatura obyczajowa, romans
116 str. 1 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
e-book
Tytuł oryginału:
Zemsta o smaku Latte
Data wydania:
2015-07-20
Data 1. wyd. pol.:
2015-07-20
Liczba stron:
116
Czas czytania
1 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394126414
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zemsta o smaku Latte w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zemsta o smaku Latte

Średnia ocen
6,4 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
153
90

Na półkach:

„Zemsta o smaku latte” autorstwa Moniki Hołyk-Arory.

Kolejna z książek autorki, z którą miałam do czynienia. Również i ta napisana jest lekko i przyjemnie, językiem pozwalającym wczuć się w czytaną historię.

„Zemsta o smaku latte” to zaś historia Anastazji, właścicielki mariny, która mści się na mężczyźnie za zniewagę w przeszłości.
Historia krótka o dość… niespodziewanym? zakończeniu…
Warto przeczytać, robiąc sobie krótką przerwę w trakcie dnia!

„Zemsta o smaku latte” autorstwa Moniki Hołyk-Arory.

Kolejna z książek autorki, z którą miałam do czynienia. Również i ta napisana jest lekko i przyjemnie, językiem pozwalającym wczuć się w czytaną historię.

„Zemsta o smaku latte” to zaś historia Anastazji, właścicielki mariny, która mści się na mężczyźnie za zniewagę w przeszłości.
Historia krótka o dość…...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

73 użytkowników ma tytuł Zemsta o smaku Latte na półkach głównych
  • 41
  • 31
  • 1
16 użytkowników ma tytuł Zemsta o smaku Latte na półkach dodatkowych
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Zemsta o smaku Latte

Inne książki autora

Monika Hołyk-Arora
Monika Hołyk-Arora
Monika Hołyk-Arora posiada niesfornego kota i milion marzeń. Urodziła się w grudniu 1980 roku. Od wczesnego dzieciństwa kochała czytać książki i snuć swoje własne opowieści. Pochodzi z Lublina, gdzie skończyła Kulturoznawstwo na UMCS-ie. Pracując przez kilka lat jako pilot wycieczek, zadomowiła się m.in. w Turcji i Egipcie. Poznanie odmiennych kultur umożliwiło jej spojrzenie na świat z zupełnie innej perspektywy i na nowo pobudziło marzenia o pisaniu. Książki odzwierciedlają jej charakter i pasje, dlatego też można w nich znaleźć: trzy krople miłości do podróży, cztery krople zamiłownia do słowa pisanego i jedną kropelkę zdrowego sarkazmu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miłość na kredyt Katarzyna Zięcina
Miłość na kredyt
Katarzyna Zięcina
Miłość w życiu każdego człowieka jest najważniejsza. Dzięki niej ludzie stają się lepsi, radośniejsi, są w stanie pokonać trudności, ale nie można jej zaksięgować ani po stronie debetu, ani kredytu. Nie można jej zastawić, pożyczyć, wymienić, opodatkować, można ją dać kochanej osobie. Pokochać i zaufać jest trudno, bo to zawsze wiąże się z ryzykiem, ale dzięki nim otrzymujemy pomoc, budujemy więź, bliskość, nadzieję na przyszłość. Klara Lazar miała trudne dzieciństwo i relacje z siostrą. Chociaż były bliźniaczkami, były całkiem różne. Inga ciągnęła ją w przepaść i kłopoty, będące powodem jej depresji, kompleksów oraz trudności w budowaniu związków. Oprócz siostry nie ma nikogo. Może liczyć w każdej sytuacji tylko na Adriana, przyjaciela ze studiów. Chociaż iskrzy między nimi, ona traktuje go jak brata. Tylko Adi wie o niej wszystko i to on pomaga jej wyjść z dołka po zakończeniu związku, załatwiając jej pracę sprzątaczki w banku, w którym pracuje. Tam właśnie poznaje Roberta. Dyrektorka dupka, z którym z czasem wikla się w skomplikowaną relację. Człowieka, który wywróci jej życie do góry nogami. Nie jest to literatura wysokich lotów, możnaby się do kilku rzeczy przyczepić, lecz niebywały pech Klary, odrobina pikanterii, sarkastycznego humoru, wątek siostry i burzliwej przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć sprawia, że książkę czyta się szybko i może się podobać. Jeśli Walentynki zamierzacie spędzić z książką, to będzie to odpowiednia lektura.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 6 6 lat temu
Kopciuszek w Singapurze Monika Hołyk-Arora
Kopciuszek w Singapurze
Monika Hołyk-Arora
ŻYCIE TO NIE BAJKA... "Kopciuszek w Singapurze" to krótki romans autorstwa Moniki Hołyk - Arory, który trafił w moje ręce za sprawą jednego z wyzwań czytelniczych. Nie miałam wcześniej styczności z autorką, ale fabuła umieszczona w egzotycznym Singapurze zachęciła mnie na tyle, by sięgnąć po tę niewymagającą książkę. Tym bardziej, że Miasto Lwa zawsze mnie intrygowało i chciałam się tam wybrać choćby dzięki książkowej fabule. Trzydziestoletnia Adrianna Drzyńska w ramach prezentu urodzinowego otrzymuje od przyjaciół bilet na podróż do Singapuru. Kobieta zakończyła swoją dotychczasową przygodę z korporacją i będzie musiała poszukać nowego zajęcia. Tymczasem ma okazję, by zrobić sobie przerwę i odpocząć w egzotycznym otoczeniu. Ada jest fotografką z wykształcenia, a podróż do Singapuru, a potem także na Bali ma być dla niej przygodą życia. Na miejscu bohaterka poznaje Ann Mari, u której ma się zatrzymać przez najbliższe dwa tygodnie. Pewien nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawia, że Adrianna poznaje oszałamiająco przystojnego mężczyznę. Lee Colins należy do rodziny miejscowych potentatów finansowych. Niczym książę w bajce o Kopciuszku mężczyzna próbuje nawiązać relację z przypadkowo poznaną nieznajomą. Jak potoczy się ta nietypowa relacja? Czy Adrianna spełni swoje marzenie? Czy skorzysta z rysującej się przed nią szansy? Historia opisana przez Monikę Hołyk-Arorę okazała się typową, prostą romantyczną opowieścią o dwójce łudzi, których niespodziewanie połączył los. Autorka wykorzystuje w niej popularny motyw zaczerpnięty dość bezpośrednio z bajki o Kopciuszku. Ma to na pewno swój urok, ale z drugiej strony stanowi pewne uproszczenie. Oczekiwałam trochę więcej kreatywności w podejściu do tematu, a tymczasem jedyna różnica jest taka, że baśniowy książę przesiada się z pięknego, rączego rumaka do drogiego, szybkiego samochodu. Muszę jednak przyznać, że miło było przenieść się choć na krótką chwilę do egzotycznego Singapuru - państwa - miasta, które od zawsze mnie fascynowało. Krótki pobyt na Bali również wywołał na mnie duże wrażenie. Tak, jak się spodziewałam, historia jest urokliwa, ale niezwykle płytka, wątków jest naprawdę niewiele, a zwiedzanie Azji z bohaterami tej opowieści pozostawia ogromny niedosyt. Chciałabym doświadczyć zdecydowanie więcej wrażeń. Żałuję, że autorka nie wykorzystała potencjału i całkiem trafionego pomysłu na tę książkę. Zabrakło mi też jakiegoś spektakularnego elementu zaskoczenia. W tego typu historiach nagły zwrot akcji to w zasadzie pewnik, który kompensuje pewne braki. A tymczasem... w tej książce wszystko staje się zbyt oczywiste. Monika Hołyk-Arora ma lekkie pióro oraz przyjemny, prosty styl. Książkę czyta się błyskawicznie. Historia jest pozytywna i optymistyczna w swojej wymowie. Elementy humorystyczne wywołują usmiech na twarzy. Bohaterowie są bardzo pozytywni i łatwo ich polubić. Choć ich życie dotąd nie było sielanką, to są gotowi na nowy start. "Kopciuszek w Singapurze" to krótka, prosta opowiastka, którą warto przeczytać przede wszystkim wtedy, gdy za oknem szaro, buro i ponuro. Słoneczny Singapur i egzotyczna wyspa Bali zapewnią solidną dawkę witaminy D.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na 6 3 miesiące temu
Kaprys milionera Izabella Frączyk
Kaprys milionera
Izabella Frączyk Jagna Rolska
" W życiu czasem musi być gorzej, żeby człowiek docenił, kiedy mu lepiej. Nie może cały czas być tylko dobrze." (str.370) Jest to pierwsza część trylogii o losach biednej dziewczyny i bogacza. Emil był znudzony życiem. Żył w luksusie. Zwiedził świat. Jego firmy prosperowały znakomicie przynosząc mu niezłe dochody. Był przystojnym, atrakcyjnym i eleganckim mężczyzną. Dbał o siebie i swoje zdrowie uprawiając różne sporty. Miał wszystko czego zapragnął. Prowadził bujne życie erotyczne. dziewczyny zmieniał jak rękawiczki. Wychował się w biednej rodzinie, bez matki z wiecznie pijanym ojcem. Miał dwóch prawdziwych przyjaciół z którymi często spędzał czas. Podczas suto zakrapianej imprezy z przyjaciółmi założył się, że w przeciągu pół roku z brzydkiej dziewczyny zrobi prawdziwą piękność. Zakład uwiarygodniła umowa spisana przez prawnika. Etapy przemiany dziewczyny miały być dokumentowane. Stawką miał być jego apartament na Złotej. Danka pracowała w dyskoncie sieci Bonus. Nie dbała o siebie i swój wygląd. Miała dużą nadwagę (120kg). Jej rodzice rozstali się i wychowywała ją babcia, z którą była związana emocjonalnie. Śmierć babci sprawiła, że szybko musiała wydorośleć. Do chłopaków nie miała szczęścia, zresztą kto by chciał się związać z tak nieatrakcyjną dziewczyną. Danka borykała się z problemami finansowymi. By ratować chorego ojca zaciągnęła kredyt, którego nie miała jak spłacać. Zadłużenie rosło z dnia na dzień. Szukała lepiej płatnej pracy jednak brak matury uniemożliwiał jej to. Danka znalazła się w niebezpieczeństwie. Była zdeterminowana, dlatego zgodziła się na spotkanie z tajemniczym mężczyzną z Findera. Kiedy się spotkali Emil zdał sobie sprawę, że uczynienie z Danki piękności graniczyło z cudem. Zaoferował jej wyjazd na Mazury, luksusowy dom, pensję i utrzymanie przez pół roku. Dowiedział się o jej kłopotach finansowych i uregulował sprawę. Im bliżej poznawał Dankę tym coraz bardziej go intrygowała. A Danka była zachwycona sytuacją w której się znalazła i bez oporów poddała się działaniom przygotowanym przez Emila. Początkowo z trudem znosiła to co narzucał jej Emil. Lubiła dobrze zjeść, a tu ścisła dieta. Wysiłek fizyczny był dla niej katorgą. Nic nie było proste a w dodatku była poszukiwana przez policję. Atmosfera się zagęszczała. Danka uzmysłowiła mu z jakimi problemami borykają się zwykli ludzie. On przecież żył w zupełnie innym świecie. Różnie się między nimi układało, raz było lepiej raz gorzej. Emil był często opryskliwy w stosunku do niej. Z czasem Danka polubiła wysiłek fizyczny i wiedziała, że go nie porzuci. Czuła się coraz lepiej, a w dodatku odkryła w sobie talent fotograficzny. Nowa pasja pochłonęła ja całkowicie. Metamorfoza Danki była coraz lepsza i to zarówno ta fizyczna jak i psychiczna. Stała się zupełnie innym człowiekiem i wiedziała czego chce od życia. Nieprzewidziane okoliczności zmusiły parę do opuszczenia Mazur i udania się do Austrii. Nie jest to lektura wysokich lotów, ot bajeczka o Kopciuszku, lecz przyjemnie się czyta. Wątek kryminalny też robi swoje. Bohaterowie są sympatyczni. można ich polubić, śledzić ich zmagania, a zakończenie z łatwością można przewidzieć.
Alicja - awatar Alicja
oceniła na 6 11 miesięcy temu
Dwadzieścia minut do szczęścia Katarzyna Mak
Dwadzieścia minut do szczęścia
Katarzyna Mak
„Szczęście to nie cel, to sposób podróżowania, choć czasem trasa bywa wyjątkowo wyboista”. Ten cytat zdaje się przyświecać bohaterom powieści Katarzyny Mak „Dwadzieścia minut do szczęścia”. Autorka, znana z tworzenia emocjonalnych historii obyczajowych, tym razem serwuje nam opowieść o drugich szansach, bolesnej przeszłości i poszukiwaniu ukojenia w ramionach drugiej osoby. To książka, która potrafi wzruszyć, ale jednocześnie powiela wiele schematów charakterystycznych dla gatunku, co czyni ją lekturą poprawną, lecz mało odkrywczą. Emocjonalny rollercoaster Głównym atutem powieści jest sposób, w jaki Mak kreśli wewnętrzne rozterki bohaterów. Czytelnik szybko orientuje się, że tytułowe „dwadzieścia minut” to symbol krótkiej chwili, która potrafi wywrócić życie do góry nogami. Autorka sprawnie operuje emocjami, budując napięcie między postaciami i pokazując, jak trudno jest zaufać po raz kolejny, gdy serce zostało wcześniej złamane. Styl pisania jest lekki i płynny, co sprawia, że przez kolejne rozdziały przechodzi się błyskawicznie, idealnie wpisując się w ramy literatury na jeden wieczór. Niestety, powód, dla którego książka otrzymuje ocenę 6/10, tkwi w jej wtórności. Choć bohaterowie są sympatyczni, ich losy toczą się według dobrze znanych wzorców romansowych. Niektóre zwroty akcji można przewidzieć z dużym wyprzedzeniem, a zbiegi okoliczności bywają momentami zbyt naciągane, by uznać je za wiarygodne. Brakuje tu elementu zaskoczenia lub głębszej analizy psychologicznej, która odróżniłaby tę pozycję od dziesiątek podobnych tytułów dostępnych na rynku. „Dwadzieścia minut do szczęścia” to solidna literatura obyczajowa, która spełnia swoje podstawowe zadanie – dostarcza rozrywki i odrobiny wzruszeń. To książka dla czytelniczek szukających ciepłej, bezpiecznej historii o miłości, która przezwycięża trudności. Choć nie jest to dzieło, które zapadnie w pamięć na lata, stanowi miłą odskocznię od codzienności. Katarzyna Mak udowadnia, że potrafi pisać o uczuciach w sposób przystępny, nawet jeśli trzyma się sprawdzonych, bezpiecznych szlaków. To dobra propozycja na spokojne popołudnie z herbatą, o ile nie oczekujemy od lektury przełamywania gatunkowych konwencji.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 8 dni temu
Nakarmię cię miłością Anna Dąbrowska
Nakarmię cię miłością
Anna Dąbrowska
Jeśli szukasz emocjonującej historii o miłości z przeszłością, która potrafi ranić równie mocno, co leczyć, „Nakarmię cię miłością” Anny Dąbrowskiej będzie dla Ciebie idealnym wyborem. To powieść, którą pochłonęłam jednym tchem – lekka w formie, a jednocześnie głęboka w treści. Autorka przedstawia losy dwójki bohaterów, którzy — choć na pozór kompletnie różni — mają wspólny mianownik: tęsknotę za prawdziwym uczuciem i trudną przeszłość, z którą nie do końca potrafią się rozliczyć. Wszystko zaczyna się podczas wieczoru panieńskiego – niewinnej zabawy, która dla Laury, 26-letniej bankierki z ułożonym życiem (i bufonowatym chłopakiem), kończy się pocałunkiem z nieznajomym. Tym nieznajomym okazuje się Tobiasz — charyzmatyczny muzyk z burzliwą przeszłością, który dawno przestał wierzyć w miłość. Z tej przypadkowej iskry zaczyna tlić się historia, w której nic nie jest oczywiste, a serca bohaterów przeżywają prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Narracja prowadzona jest z dwóch perspektyw – Laury i Tobiasza – co stanowi ogromny atut książki. Pozwala to lepiej poznać motywacje bohaterów, ich uczucia i lęki, a także zrozumieć, jak postrzegają siebie nawzajem. Dzięki temu zabiegowi mogłam nie tylko obserwować rozwój relacji, ale także stałam się jej częścią — współodczuwałam, kibicowałam i czasem nawet irytowałam się na ich błędy. Anna Dąbrowska pisze językiem prostym, ale pełnym emocji. Tworzy historię słodko-gorzką — z jednej strony znajdziemy w niej czułość, bliskość i wzruszenia, z drugiej: ból, rozczarowania i wspomnienia, które nie chcą odejść. Tobiasz jako postać jest niejednoznaczny — to mężczyzna rozdarty między chęcią miłości a strachem przed kolejnym zranieniem. Laura z kolei reprezentuje kobietę, która choć silna i rozsądna, w głębi duszy pragnie czułości, której nie zaznała w dotychczasowym związku. „Nakarmię cię miłością” to książka idealna na jeden dłuższy wieczór — wciąga, porusza i pozostawia z refleksją. To nie jest tylko romans. To opowieść o drugich szansach, o przezwyciężaniu własnych demonów i o tym, że czasem trzeba się pogubić, żeby odnaleźć siebie — i kogoś, kto pomoże te pogubione kawałki posklejać. Z czystym sercem polecam wszystkim, którzy lubią historie intensywne, emocjonalne i prawdziwe. A jeśli jesteś fanką narracji dwutorowej i bohaterów, którzy mają w sobie coś więcej niż tylko powierzchowność, ta książka zdecydowanie powinna znaleźć się na Twojej liście.
Justys - awatar Justys
ocenił na 10 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Zemsta o smaku Latte

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zemsta o smaku Latte