Zbędni

Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Zbędni
Wojciech Chmielarz Wydawnictwo: Marginesy kryminał, sensacja, thriller
424 str. 7 godz. 4 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2024-06-05
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-03
Liczba stron:
424
Czas czytania
7 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368121223

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zbędni w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Zbędni



książek na półce przeczytane 1855 napisanych opinii 1839

Oceny książki Zbędni

Średnia ocen
7,2 / 10
4013 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
150
140

Na półkach:

Niezła, choć nie związałam się z nikim z tej opowieści. Nie wszystko mi pasowało, jednak było sporo fajnych pomysłów.
I ten klimat miejsc, w których nigdy nie byłam. Lubię polskie kryminały, zwłaszcza, jeśli pokazują cząstkę naszego swojskiego świata. Tu z tym było tak po łebkach, ale jednak, było nasze.

Niezła, choć nie związałam się z nikim z tej opowieści. Nie wszystko mi pasowało, jednak było sporo fajnych pomysłów.
I ten klimat miejsc, w których nigdy nie byłam. Lubię polskie kryminały, zwłaszcza, jeśli pokazują cząstkę naszego swojskiego świata. Tu z tym było tak po łebkach, ale jednak, było nasze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6328 użytkowników ma tytuł Zbędni na półkach głównych
  • 4 675
  • 1 582
  • 71
1051 użytkowników ma tytuł Zbędni na półkach dodatkowych
  • 353
  • 288
  • 173
  • 115
  • 54
  • 38
  • 30

Tagi i tematy do książki Zbędni

Inne książki autora

Okładka książki Najmilsi Wojciech Chmielarz, Jakub Ćwiek
Ocena 6,1
Najmilsi Wojciech Chmielarz, Jakub Ćwiek
Okładka książki Szepty Mokoszy Sylwia Błach, Wojciech Chmielarz, Natalia Dziadura vel Catrina Curant, Agata Kasiak, Marta Krajewska, Magdalena Krauze, Martyna Ludwig, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Aleksandra Maciejowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Franciszek M. Piątkowski, E. Raj, Katarzyna Wierzbicka, Karolina Żuk-Wieczorkiewicz
Ocena 6,5
Szepty Mokoszy Sylwia Błach, Wojciech Chmielarz, Natalia Dziadura vel Catrina Curant, Agata Kasiak, Marta Krajewska, Magdalena Krauze, Martyna Ludwig, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Aleksandra Maciejowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Franciszek M. Piątkowski, E. Raj, Katarzyna Wierzbicka, Karolina Żuk-Wieczorkiewicz
Okładka książki Tam, gdzie żyją smoki Wojciech Chmielarz, Krystyna Chodorowska, Magdalena Kozak, Magdalena Kucenty, Jakub Nowak, Robert M. Wegner, Cezary Zbierzchowski, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,3
Tam, gdzie żyją smoki Wojciech Chmielarz, Krystyna Chodorowska, Magdalena Kozak, Magdalena Kucenty, Jakub Nowak, Robert M. Wegner, Cezary Zbierzchowski, Aleksandra Zielińska
Wojciech Chmielarz
Wojciech Chmielarz
Wojciech Chmielarz (ur. 1984) – autor kryminałów, dziennikarz, laureat Nagrody Wielkiego Kalibru (2015 – za powieść „Przejęcie”) i Wielkiego Kalibru Czytelników (2019 – „Żmijowisko”), sześciokrotnie nominowany do tej nagrody. Publikował m.in. w „Pulsie Biznesu”, „Pressie”, „Nowej Fantastyce”, „Pocisku” i „Polityce”. Uznawany za jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy kryminalnych. Autor cyklu powieści o komisarzu Jakubie Mortce: "Podpalacz" (2012), "Farma lalek" (2013), "Przejęcie" (2014), "Osiedle marzeń" (2016), "Cienie" (2018) i cyklu gliwickiego: "Wampir" (2015) i "Zombie" (2017), postapokaliptycznej powieści "Królowa głodu" (2014) oraz thrillerów psychologicznych - "Żmijowisko" (2018 – bestseller Lubimyczytać.pl, nagroda Złotego Pocisku i Grand Prix Warszawskiego Festiwalu Kryminalnego) oraz „Rana” (2019). Na podstawie powieści „Żmijowisko” powstał serial dla Canal + (scenariusz: Dana Łukasińska, Wojciech Chmielarz, reżyseria: Łukasz Palkowski). Wojciech Chmielarz pochodzi z Gliwic, mieszka z rodziną w Warszawie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zapadlina Robert Małecki
Zapadlina
Robert Małecki
Robert Małecki po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem polskiego kryminału. Seria z Marią Herman i Olgierdem Borewiczem to nie tylko trzy świetnie skonstruowane historie kryminalne, ale też głęboka, emocjonalna i poruszająca opowieść o ludzkich demonach, winie i odpowiedzialności. Nie ma tu lepszego i gorszego tomu. Każdy jest świetny, dobrze prowadzony fabularnie i poruszający! „Zapadlina” to część, która prowadzi swoich bohaterów na skraj emocjonalnej wytrzymałości. W tym tomie autor jeszcze mocniej (o ile to w ogóle możliwe) zagląda w ludzką duszę, pokazując, że przeszłość zawsze ma swoją cenę, a granica pomiędzy winą a niewinnością potrafi być naprawdę cienka. W tej serii Małecki tworzy bohaterów dalekich od ideału. Zarówno Borewicz, jak i Herman nie są krystaliczni. Ba! Wręcz przeciwnie. To „brudni” gliniarze, którzy wracają do „brudnych” spraw sprzed lat, sami walcząc z własnymi słabościami i demonami z przeszłości. Popełniają błędy, czasem naginają zasady, a jednak w jakiś dziwny sposób nie da się ich nie lubić. Mają w sobie surowość i upór, ale też wewnętrzną siłę i lojalność. Są twardzi, kierują się własnym kodeksem moralnym i, mimo wszystko, potrafią z odwagą ponieść konsekwencje swoich czynów. To niesamowite, że Ci nieidealni, mroczni i zagubieni w sobie bohaterowie potrafią tak bardzo uwieść czytelnika. Nie wiem, czy w jakiejkolwiek innej książce zdarzyło mi się coś podobnego. Reasumując, cała seria to doskonale napisana, gęsta i emocjonalna podróż w świat tajemnic sprzed lat, niewygodnych prawd i ludzi, którzy próbują Cała seria to doskonale napisana, gęsta i emocjonalna podróż w świat tajemnic sprzed lat, niewygodnych prawd i ludzi, którzy próbują zachować człowieczeństwo w świecie pełnym brudu, bólu i cieni. To cykl, który wciąga, porusza i na długo zostaje w pamięci. To historia pokazująca, że szarości i czerń to kolory, które zbyt często próbujemy pokolorować. Polecam! Zdecydowanie warto sięgnąć po tę serię. Jestem pewna, że nie zawiedzie zarówno pod względem kryminalnym, jak i emocjonalnym.
MagdaLena - awatar MagdaLena
oceniła na 8 4 dni temu
Uwolniona Igor Brejdygant
Uwolniona
Igor Brejdygant
„Uwolniona” Igora Brejdyganta to thriller, który wciąga w mroczny labirynt ludzkiej psychiki i skomplikowanych zależności, choć nie ucieka od pewnych gatunkowych schematów. Autor, znany z umiejętnego budowania napięcia i kreowania wyrazistych postaci, tym razem serwuje nam opowieść o ucieczce, traumie i desperackiej walce o odzyskanie podmiotowości. To lektura solidna, rzetelnie skonstruowana, ale zatrzymująca się na bezpiecznej granicy siedmiu gwiazdek na dziesięć. Główna bohaterka, uwięziona w toksycznej i przemocowej relacji, decyduje się na radykalny krok. Brejdygant po mistrzowsku oddaje duszny klimat osaczenia. Czytelnik niemal fizycznie czuje lęk towarzyszący każdym jej drzwiom i każdemu cieniowi na ścianie. To właśnie warstwa psychologiczna jest najmocniejszym punktem powieści. Autor nie traktuje przemocy powierzchownie; analizuje mechanizmy manipulacji i to, jak głęboko potrafią one przeorać świadomość ofiary. „Uwolniona” nie jest tylko historią o fizycznym zerwaniu łańcuchów, ale przede wszystkim o powolnym procesie odzyskiwania własnego „ja”. Warsztatowo Brejdygant trzyma wysoki poziom. Styl jest surowy, konkretny, pozbawiony zbędnych ozdobników, co świetnie koresponduje z brutalną tematyką. Dynamika akcji jest dobrze wyważona – momenty gwałtownego przyspieszenia przeplatają się z fragmentami bardziej refleksyjnymi, pozwalającymi zajrzeć w głąb motywacji bohaterów. Postacie drugoplanowe są krwiste i mają swoje cele, co sprawia, że świat przedstawiony wydaje się spójny i autentyczny. Mimo niewątpliwych zalet, „Uwolniona” momentami wpada w koleiny przewidywalności. Doświadczony czytelnik kryminałów i thrillerów może dość wcześnie odgadnąć niektóre zwroty akcji. Niektóre rozwiązania fabularne wydają się nieco zbyt wygodne dla przebiegu intrygi, co odrobinę osłabia realizm opowieści. Ponadto zakończenie, choć satysfakcjonujące, nie pozostawia w czytelniku tego rodzaju emocjonalnego wstrząsu, który cechuje wybitne dzieła gatunku. Mimo tych drobnych mankamentów, Igor Brejdygant potwierdza, że jest jednym z najciekawszych głosów na polskiej scenie literackiej. „Uwolniona” to propozycja dla tych, którzy w thrillerach szukają czegoś więcej niż tylko krwawej zagadki. To ważny głos w dyskusji o wolności osobistej i cenie, jaką trzeba zapłacić za wyjście z mroku. Książka trzyma w napięciu do ostatniej strony i prowokuje do myślenia o granicach ludzkiej wytrzymałości. Jest to pozycja obowiązkowa dla fanów autora, która z pewnością nie rozczaruje, nawet jeśli nie zrewolucjonizuje gatunku. Solidne rzemiosło z dużą dozą empatii sprawia, że to czas poświęcony na lekturę, którego nie będziemy żałować. Brejdygant po raz kolejny udowadnia, że mrok ma wiele twarzy, a najstraszniejsze z nich bywają nam niepokojąco bliskie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 2 dni temu
Za szczytem Sebastian Sadlej
Za szczytem
Sebastian Sadlej
Książka mnie dość pozytywnie zaskoczyła i to na kilku poziomach. Historia pokazana jest z perspektywy matki i córki, ich opowieści przeplatają się i łączą. To kryminał z górą w tle, a może nawet i gdzieś bliżej pierwszego planu. Zbiorowe unieżywienie? A może seria następstw bardzo nieszczęśliwych wypadków? Kilka osób, zupełnie z różnych światów, zamkniętych w samoobsługowym schronisku na Śnieżniku, z uwagi na tragiczne warunki na szlaku. Jakoś muszą się dogadać, mimo różnic w poglądach, ale atmosfera często robi się bardzo nerwowa. Z drugiej strony córka poszukująca odpowiedzi. Przyzwyczajona do przekraczania granic himalaistka. Pretendentka do tytułu najmłodszej zdobywczyni wszystko ośmiotysięczników. Wie co to ból, wie co to strach, ale przede wszystkim wie, co to upór. I z tym uporem, dzięki któremu wciąż żyje, prowadzi nas przez całą fabułę. Nie zdradzę więcej, bo powiedziałabym za dużo. Historia jest naprawdę zaskakująca, w pewnym stopniu upamiętnia też osoby, które straciły życie, usiłując pokonać bariery ludzkiego ciała i wytrzymałości. Daje do zrozumienia, że pewne błędy będą nas ścigać może nawet i za kilkanaście lub dziesiąt lat, jeśli nie pozamykamy pewnych spraw od razu - o ile kiedykolwiek będziemy mieć taką szansę. Ale spokojnie, nie cały czas jest mrocznie. Pan Sebastian podrzuca co rusz żarcikiem, żeby trochę rozluźnić czytelnika ;) Polecam zdecydowanie fanom kryminałów i górskich wędrówek!
Gabriela Walczyna-Turbak - awatar Gabriela Walczyna-Turbak
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Tranzyt Piotr Kościelny
Tranzyt
Piotr Kościelny
To thriller, w którym Europa staje się polem cichej, ale śmiertelnie groźnej wojny. Fabuła prowadzona jest wielotorowo: śledzimy działania służb specjalnych, polityczne rozgrywki oraz kulisy przygotowywanych zamachów, które mają wstrząsnąć całym kontynentem. Każdy wątek z czasem splata się w jedną, niepokojącą całość. Kościelny pokazuje, jak łatwo chaos i strach mogą przenikać przez granice państw. Zamachy terrorystyczne, brutalne akty przemocy i widmo użycia broni biologicznej nie są tu jedynie tłem. Napędzają fabułę i podnoszą stawkę z każdą kolejną stroną. Autor nie oszczędza czytelnika, pokazując konsekwencje decyzji podejmowanych z dala od zwykłych ludzi. Tempo powieści jest szybkie, a napięcie narasta stopniowo. Krótkie rozdziały i częste zmiany perspektywy sprawiają, że historia przypomina scenariusz filmu sensacyjnego: dynamicznego, brutalnego i bardzo aktualnego. Świat przedstawiony w „Tranzycie” momentami wydaje się przerażająco bliski rzeczywistości. To książka, która nie skupia się na jednej zagadce kryminalnej, lecz na obrazie Europy balansującej na granicy bezpieczeństwa i totalnego chaosu. Fabuła zmusza do zastanowienia się, dokąd prowadzą polityczne kompromisy i jak cienka jest granica między tolerancją a zagrożeniem. 📌 Dla fanów thrillerów politycznych i sensacyjnych, którzy cenią mocną fabułę i realizm. ⭐ Intensywna, brutalna i niepokojąco aktualna lektura.
bookreaders_pl - awatar bookreaders_pl
ocenił na 7 2 miesiące temu
Schronisko, które spowijał mrok Sławek Gortych
Schronisko, które spowijał mrok
Sławek Gortych
Kiedy sięgam po kolejną książkę Sławka Gortycha, wiem, że nie będzie to zwykła lektura. To będzie podróż – w góry, w przeszłość i w głąb ludzkich dusz. „Schronisko, które spowijał mrok” (trzeci tom karkonoskiej serii) tylko potwierdza, że ten autor to prawdziwy mistrz gatunku. Zaczęłam czytać serię od końca – od tej właśnie książki – i wiecie co? Absolutnie mi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie! To kolejny ogromny plus dla Gortycha. Historia jest na tyle dobrze skonstruowana, że można wejść w nią w dowolnym momencie i nadal czuć się całkowicie zanurzonym w fabule. Każda część działa jako samodzielna, zamknięta zagadka, a jednocześnie pięknie uzupełnia całość serii. Bohaterowie są z krwi i kości – prawdziwi, wielowymiarowi, z wadami, traumami i motywacjami, które sprawiają, że naprawdę ich czujesz. Tomasz Wilczur, autor kryminałów szukający inspiracji w Strzechy Akademickiej, prowadzi prywatne śledztwo, które stopniowo odsłania warstwy mroku. A mrok ten sięga daleko – aż do 1947 roku, do wydarzeń inspirowanych prawdziwymi historiami, które aż trudno uwierzyć, że naprawdę się wydarzyły. To, co wyróżnia Gortycha na tle innych pisarzy, to niesamowita dbałość o szczegóły. Research, jaki wykonuje ten autor, powinien być przykładem dla wszystkich, którzy chcą pisać dobre książki. Historyczne realia, górskie realia, detale dotyczące schroniska, powojennej rzeczywistości i ludzkich dramatów – wszystko jest dopracowane do perfekcji. Nie ma tu przypadkowych luźnych wątków ani tanich sztuczek. Wszystko ma sens, wszystko się spina i wszystko zostawia wrażenie, że autor naprawdę wie, o czym pisze. Książkę czyta się fantastycznie – szybko, płynnie, z rosnącym napięciem. Atmosfera Karkonoszy zimą jest tak gęsta, że niemal czuć śnieg i mróz. A tajemnice schroniska wciągają jak lawina. Jeśli ktoś pyta mnie, od kogo najpoczytniejsi polscy pisarze powinni się uczyć, jak napisać naprawdę dobrą książkę – odpowiadam bez wahania: od Sławka Gortycha. Bo on nie tylko opowiada historię. On ją buduje z szacunkiem do faktów, do czytelników i do miejsca, w którym osadza akcję.
ania020283 - awatar ania020283
ocenił na 9 6 dni temu
Ruiny Małgorzata Fugiel-Kuźmińska
Ruiny
Małgorzata Fugiel-Kuźmińska Michał Kuźmiński
Powiem krótko: WOW!!! Jak dotąd to po PIONKU najlepsza książka duetu Kuźmińskich, jaką przeczytałam, i mówię to bez mrugania okiem. „RUINY” mają wreszcie bohaterkę, która nie drepcze w miejscu i nie tonie w egzystencjalnych westchnieniach, tylko wchodzi do gry jak zawodowiec. Sylwia Nowak, była agentka ABW z „KAMIENIA”, to dokładnie ten typ postaci, który sprawia, że kartki przewraca się szybciej. Silna, inteligentna, atrakcyjna, sexowna, ale przede wszystkim skuteczna. Nie celebruje własnych rozterek, nie przemawia do siebie w lustrze, nie usztywnia się w literackiej pozie. Ona działa. Obserwuje. Punktuje. Prowokuje. Kiedy znika choćby na chwilę, robi się ciszej i czekamy na jej powrót. A to znaczy, że autorzy trafili w punkt. W poprzednich tomach błyszczał Sebastian Strzygoń - bezczelnie czarujący, szybki w ripostach, z ironią w kieszeni, choć etycznie nieoczywisty. Ale czy my serio lubimy ideały? Lord Baelish z GRY O TRON, Scarlett O'Hara, Chyłka - to nie są anioły ani święci, wynoszeni na ołtarze. A jednak fascynują od lat. Sebastian był naturalną przeciwwagą dla Anki Serafin, która - choć deklarowała umiłowanie słowa - nie potrafiła odpowiedzieć z równą lekkością i humorem. Miała wiedzę, ale nie była błyskotliwa. Dialog to nie konkurs na najdłuższe zdanie wielokrotnie złożone. Sylwia jest inna. Ma dowcip, ma refleks, ma tę iskrę, dzięki której rozmowa staje się pojedynkiem, a nie wykładem. Wreszcie kobieca bohaterka, która nie potrzebuje piedestału, by dominować scenę. Ma charyzmę i pazur. Mam nadzieję, że nie jest jednorazowym romansem Państwa Kuźmińskich, a na stałe zagości w uniwersum. Fabuła? Jest gęsto i z rozmachem. Sylwia rozpracowuje sprawę śmierci Marzeny, przyjaciółki z domu dziecka. Oficjalnie samobójstwo - utonięcie. Nieoficjalnie - coś tu pachnie reżyserią. Ciało nosi ślady przemocy, a intuicja detektywki nie daje się uciszyć. Trop prowadzi na Dolny Śląsk, do alternatywnej grupy teatralnej urzędującej w ruinach poniemieckiego domostwa. Klimat? Trochę sekta, trochę warsztat aktorski, trochę terapia grupowa bez terapeuty. Reżyserka Lila nadużywa metody Stanisławskiego z zapałem godnym wyższej sprawy i manipuluje młodymi ludźmi w imię „prawdy scenicznej”. Ten fragment czyta się z fascynacją, bo brzmi boleśnie aktualnie w świetle afer w polskim teatrze. Autorzy bardzo celnie pokazują, jak cienka jest granica między sztuką, a psychiczną tresurą. Lubię ten wątek, gdy Sylwia wtapia się w tę pseudoartystyczną menażerię, obnażając przemoc i hipokryzję. Do tego dochodzi morderstwo sprzed dwudziestu lat - 19 letnia Kalina - sprawca niewykryty. Sylwia łączy siły z Magdą - przyjaciółką zamordowanej nastolatki, byłą policjantką, dziś przykładną kurą domową z nierozliczoną przeszłością. I tu pojawia się piękny, nostalgiczny ton: Magda budzi się z letargu, wraca do dawnej siebie, do ostrego myślenia i zawodowej czujności. Jakby ktoś odkurzył jej dawną tożsamość. To jeden z bardziej satysfakcjonujących wątków powieści. Dziewczyny tworzą uzupełniający się duet. Czy te dwie śmierci coś łączy? Czy zabił je ten sam człowiek? Podejrzanych jest kilku: Marcin - dawny chłopak Kaliny, który okazuje się mieć wiele wspólnego z obiema ofiarami, wybuchowy aktor Sławek Kalita z problemami z kontrolą gniewu, tajemniczy i atrakcyjny outsider Tymoteusz, którego rola dość długo pozostaje tajemnicą. Akcja jest dynamiczna, a kiedy już myślimy, że jesteśmy o krok od rozwiązania, autorzy sprytnie cofają nam dywan spod nóg. Plot twisty nie są efekciarskie. Są logiczne i dobrze przygotowane. To nie fajerwerki, to precyzyjna robota. Nie mogłam się oderwać. Jest też w tej książce nuta melancholii. O przyjaźniach z dzieciństwa, które nie wytrzymują próby czasu. O marzeniach, które życie bezceremonialnie koryguje. O tym, że przeszłość nigdy naprawdę nie znika - tylko cierpliwie czeka. A teraz przejdźmy do momentu, w którym przewróciłam oczami. Epizodyczne pojawienie się Anki Serafin z Gerardem przyjęłam z rozbawionym niedowierzaniem. Wygląda to tak, jakby autorzy postanowili spełnić mokry sen wszystkich pretensjonalnych starych panien i ostatecznie uwiązała Gerarda przy Annie grubą fabularną liną. Stworzyli świetnego, charyzmatycznego bohatera - ambitnego, drapieżnego, z potencjałem na międzynarodową karierę - tylko po to, żeby na końcu go wykastrować. Z ogiera zrobić wałacha. Gerard nie rozpostarł skrzydeł, nie poleciał w świat. Autorka przykuła go do nudnej i sztywnej Anki Serafin w jej małym mieszkanku na krakowskim Podgórzu. To naprawdę imponujące, jak z literackiego drapieżnika można zrobić udomowione zwierzę pociągowe. Szkoda, bo materiał był wybitny. Mimo tego zgrzytu „RUINY” to kawał bardzo dobrego kryminału. Dynamiczne, inteligentne, z wyrazistą bohaterką, która wreszcie prowadzi serię z energią i charakterem. Jeśli przyszłość cyklu należy do Sylwii Nowak - wchodzę w to bez wahania. Z ciekawością, z uśmiechem i z nadzieją, że nikt już nie będzie nikogo symbolicznie kastrował w imię fabularnego spokoju.
beattellas - awatar beattellas
ocenił na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Zbędni

Więcej
Wojciech Chmielarz Zbędni Zobacz więcej
Wojciech Chmielarz Zbędni Zobacz więcej
Wojciech Chmielarz Zbędni Zobacz więcej
Więcej