Zawracanie głowy
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2013-02-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-02-19
- Liczba stron:
- 424
- Czas czytania
- 7 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377851227
Niektórzy twierdzą, że praca asystentki na poczcie musi być nudna. Nic bardziej mylnego! To właśnie tam w najmniej oczekiwanym momencie Adriannę spotka... Ale o tym właśnie jest ta historia.
W połączeniu z ekscentryczną rodziną i równie nietuzinkowymi przyjaciółkami, z przyprawą pikantnej przeszłości dziadków, która nagle niebezpiecznie wkracza w życie bohaterki, powstała pełna humoru i zwrotów akcji powieść, w której miłość niejedno ma imię.
Tego nie da się opowiedzieć, to trzeba przeczytać!
Kup Zawracanie głowy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Zawracanie głowy
Poznajcie Adę, czyli Adriannę Grabczyńską . Ta młoda kobieta jest posiadaczką płomiennorudej czupryny skręconych jak sprężynki loków oraz dość ciekawej rodzinki . Jak sama o sobie mówi, jest leniwa, nie chciało jej się iść na studia, osiadła więc na rodzimej legnickiej poczcie i robi za panienkę z okienka . Kiedy poznajemy Adę, jest właśnie 2 stycznia - piątek. Miasto skacowane odsypia sylwestrowe szaleństwa, jednak co niektórzy musieli pofatygować się do pracy, w tym Ada i Waldemar Brańczyk, młody biznesmen . Kupiłam tę książkę już jakiś czas temu z czystego wciąż obecnego we mnie, sentymentu do Poczty Polskiej. Jest to fajnie opowiedziana, ciepła historia z wojną w tle . Czyta się szybciutko, chociaż miejscami dialogi były lekko wymuszone, ale w granicach dopuszczalności i bez szarżowania nimi . Ada wielbicielka pleśniowych serów , posiadaczka prawdziwie niewyparzonej buzi, zaprawiona w walkach o swoje, nie daje sobie w przysłowiową kaszę dmuchać . Tempo akcji jest bardzo dobre, nie sposób się nudzić, ciągle coś się dzieje. Albo w domu Ady, albo w życiu dziewczyny, albo na poczcie . Przy czym realia pocztowe przedstawione REWELACYJNIE ! Wiem co mówię ! byłam tam, normalnie jakbym czytała o swojej rodzimej placówce. Nie ma tu żadnej przesady, idiotyczne nikomu niepotrzebne szkolenia, despotyczni kierownicy i petenci... o tych nawet nie chce mi się myśleć w tej chwili . Oczywiście nie wszyscy petenci, są z gatunku tych co to jak żona w domu nie pozwala, to przychodzi na pocztę się '' wywrzeszczeć '' i nie wszystkie urzędniczki są do bólu kompetentne jak Ada, nie czarujmy się :) Ale dość o tym . Wróćmy do Legnicy. Książka pani Janowskiej nie jest lekturą trudną, ani wymagającą super inteligencji, jednak w swoim gatunku jest całkiem przyzwoitą pozycją czytelniczą . Mimo swojej '' lekkości '' miejscami zahacza też o tematy bardzo poważne, takie jak : uzależnienia, alzheimer w rodzinie, czy wiecznie nieobecni rodzice . Ale mamy tu też babską przyjaźń, tę prawdziwą , chociaż, jak twierdzą niektórzy, niemożliwą . Oczywiście jest i romans z przygodami i kilka innych naprawdę zajmujących '' akcji '' . Jest w czym wybierać . Postacie też są ciekawie nakreślone . Mnie najbardziej do gustu przypadła Ulka, jedna z przyjaciółek Ady z siódemkowych spotkań, oraz Waldemar (czy imię przypadkowo zapożyczone od Mniszkówny?) .Jednak Waldemar, nie z powodu sławnego imienia, czy nordyckiej przystojności, tylko z powodu jego stoickiego spokoju, racjonalności i....puzzli :) które ja też układam pasjami i wprost uwielbiam to robić. Wprawdzie nie w takim celu jak rzeczony Waldemar, ale jednak : puzzloniści wszystkich krajów, łączcie się ?? . Jedno tylko w tej książce mi się nie podobało. Otóż autorka na stronie 260 opisuje trochę ironicznie podróż miejskimi środkami lokomocji. Cóż, pani pisarko,być może w Legnicy, to właśnie tak wygląda, w moim miejscu zamieszkania wygląda zupełnie inaczej, całkiem odwrotnie . Dodam jeszcze tylko, że wynika to z moim obserwacji nie z bycia stronniczą, gdyż nie należę do żadnej z tych grup o których pisze pani Monika . To chyba tyle jeśli chodzi o moją relację, książka jest naprawdę niezła i warta przeczytania, zwłaszcza że wieczory wciąż jeszcze są zimowo długie. A to jest jasna, ciepła i w ogólnym rozrachunku pozytywnie nastrajająca historia z babciną naleweczką specjalną, w tle :)
Oceny książki Zawracanie głowy
Poznaj innych czytelników
193 użytkowników ma tytuł Zawracanie głowy na półkach głównych- Przeczytane 107
- Chcę przeczytać 82
- Teraz czytam 4
- Posiadam 27
- 2013 9
- Zrecenzowane 2
- Legimi 2
- 2014 2
- Pożyczone 2
- Literatura polska 2
Opinia
Poznajcie Adę, czyli Adriannę Grabczyńską . Ta młoda kobieta jest posiadaczką płomiennorudej czupryny skręconych jak sprężynki loków oraz dość ciekawej rodzinki . Jak sama o sobie mówi, jest leniwa, nie chciało jej się iść na studia, osiadła więc na rodzimej legnickiej poczcie i robi za panienkę z okienka . Kiedy poznajemy Adę, jest właśnie 2 stycznia - piątek. Miasto skacowane odsypia sylwestrowe szaleństwa, jednak co niektórzy musieli pofatygować się do pracy, w tym Ada i Waldemar Brańczyk, młody biznesmen . Kupiłam tę książkę już jakiś czas temu z czystego wciąż obecnego we mnie, sentymentu do Poczty Polskiej. Jest to fajnie opowiedziana, ciepła historia z wojną w tle . Czyta się szybciutko, chociaż miejscami dialogi były lekko wymuszone, ale w granicach dopuszczalności i bez szarżowania nimi . Ada wielbicielka pleśniowych serów , posiadaczka prawdziwie niewyparzonej buzi, zaprawiona w walkach o swoje, nie daje sobie w przysłowiową kaszę dmuchać . Tempo akcji jest bardzo dobre, nie sposób się nudzić, ciągle coś się dzieje. Albo w domu Ady, albo w życiu dziewczyny, albo na poczcie . Przy czym realia pocztowe przedstawione REWELACYJNIE ! Wiem co mówię ! byłam tam, normalnie jakbym czytała o swojej rodzimej placówce. Nie ma tu żadnej przesady, idiotyczne nikomu niepotrzebne szkolenia, despotyczni kierownicy i petenci... o tych nawet nie chce mi się myśleć w tej chwili . Oczywiście nie wszyscy petenci, są z gatunku tych co to jak żona w domu nie pozwala, to przychodzi na pocztę się '' wywrzeszczeć '' i nie wszystkie urzędniczki są do bólu kompetentne jak Ada, nie czarujmy się :) Ale dość o tym . Wróćmy do Legnicy. Książka pani Janowskiej nie jest lekturą trudną, ani wymagającą super inteligencji, jednak w swoim gatunku jest całkiem przyzwoitą pozycją czytelniczą . Mimo swojej '' lekkości '' miejscami zahacza też o tematy bardzo poważne, takie jak : uzależnienia, alzheimer w rodzinie, czy wiecznie nieobecni rodzice . Ale mamy tu też babską przyjaźń, tę prawdziwą , chociaż, jak twierdzą niektórzy, niemożliwą . Oczywiście jest i romans z przygodami i kilka innych naprawdę zajmujących '' akcji '' . Jest w czym wybierać . Postacie też są ciekawie nakreślone . Mnie najbardziej do gustu przypadła Ulka, jedna z przyjaciółek Ady z siódemkowych spotkań, oraz Waldemar (czy imię przypadkowo zapożyczone od Mniszkówny?) .Jednak Waldemar, nie z powodu sławnego imienia, czy nordyckiej przystojności, tylko z powodu jego stoickiego spokoju, racjonalności i....puzzli :) które ja też układam pasjami i wprost uwielbiam to robić. Wprawdzie nie w takim celu jak rzeczony Waldemar, ale jednak : puzzloniści wszystkich krajów, łączcie się ?? . Jedno tylko w tej książce mi się nie podobało. Otóż autorka na stronie 260 opisuje trochę ironicznie podróż miejskimi środkami lokomocji. Cóż, pani pisarko,być może w Legnicy, to właśnie tak wygląda, w moim miejscu zamieszkania wygląda zupełnie inaczej, całkiem odwrotnie . Dodam jeszcze tylko, że wynika to z moim obserwacji nie z bycia stronniczą, gdyż nie należę do żadnej z tych grup o których pisze pani Monika . To chyba tyle jeśli chodzi o moją relację, książka jest naprawdę niezła i warta przeczytania, zwłaszcza że wieczory wciąż jeszcze są zimowo długie. A to jest jasna, ciepła i w ogólnym rozrachunku pozytywnie nastrajająca historia z babciną naleweczką specjalną, w tle :)
Poznajcie Adę, czyli Adriannę Grabczyńską . Ta młoda kobieta jest posiadaczką płomiennorudej czupryny skręconych jak sprężynki loków oraz dość ciekawej rodzinki . Jak sama o sobie mówi, jest leniwa, nie chciało jej się iść na studia, osiadła więc na rodzimej legnickiej poczcie i robi za panienkę z okienka . Kiedy poznajemy Adę, jest właśnie 2 stycznia - piątek. Miasto...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to