Żarłok

Okładka książki Żarłok
A.K. Blakemore Wydawnictwo: Mova horror
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Glutton
Data wydania:
2025-10-29
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-29
Data 1. wydania:
2023-01-01
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384172810
Tłumacz:
Urszula Gardner
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żarłok w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Żarłok

Średnia ocen
7,3 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
107
18

Na półkach:

Pierwsza część książki była rozwlekła, akcja zaczęła się w jej połowie i wtedy wciągnęła mnie na dobre. Tarrare - antybohater. Wzbudzał jednocześnie litość i pogardę, mam totalnie ambiwalentne podejście do tej postaci. Z jednej strony chciał być przezroczysty, a z drugiej pragnął uwagi tłumu. Ciężkie opisy jego zmagania się z koniecznością ciągłego zabijania głodu i upodlenia się, sprawia iż książka ma ciężki klimat i nie stanowi przyjemnej lektury do poduszki, ale jednocześnie wzbudza w czytelniku nieodpartą chęć poznania dalszej historii "bestii".

Pierwsza część książki była rozwlekła, akcja zaczęła się w jej połowie i wtedy wciągnęła mnie na dobre. Tarrare - antybohater. Wzbudzał jednocześnie litość i pogardę, mam totalnie ambiwalentne podejście do tej postaci. Z jednej strony chciał być przezroczysty, a z drugiej pragnął uwagi tłumu. Ciężkie opisy jego zmagania się z koniecznością ciągłego zabijania głodu i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

191 użytkowników ma tytuł Żarłok na półkach głównych
  • 120
  • 67
  • 4
30 użytkowników ma tytuł Żarłok na półkach dodatkowych
  • 14
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

A.K. Blakemore
A.K. Blakemore
poetka, autorka dwóch tomów poezji, z których jeden został uhonorowany nagrodą Ledbury Forte 2019 za najlepszy tomik poetycki. Jest także tłumaczką zbioru poezji syczuańskiej autorki Yu Yoyo. Jej wiersze i krótkie utwory prozatorskie były szeroko publikowane i antologizowane m.in. w „The London Review of Books”, „Poetry”, „Poetry Review” i „The White Review”. „Wiedźmy z Manningtree” to jej debiutancka powieść, za którą otrzymała Desmond Elliott Prize.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czarownictwo dla zbłąkanych dziewcząt Grady Hendrix
Czarownictwo dla zbłąkanych dziewcząt
Grady Hendrix
Co to była za książka… Słyszałam o niej wcześniej sporo dobrego, ale totalnie nie byłam gotowa na to, jak bardzo mnie pozamiata. Pierwszy raz mam wrażenie, że to nie ja skończyłam książkę - tylko ona skończyła mnie. I najgorsze (albo najlepsze) jest to, że bardzo trudno powiedzieć, o czym ona właściwie jest. Bo niby o czarownictwie - ale wcale nie do końca. O dziewczynach - zdecydowanie. O samotności, strachu, niesprawiedliwości, gniewie… o rzeczach, które bolą głęboko, pod skórą. To jedna z tych historii, które nie tyle się czyta, co przeżywa. Akcja dzieje się w latach 70., w przytułku dla nieletnich dziewcząt w ciąży. Takim miejscu, do którego trafia się nie dlatego, że się chce - tylko dlatego, że “tak trzeba”. Bo wstyd. Bo hańba. Bo sąsiedzi. Dziewczyny rodzą dzieci, które są im odbierane, a one same nie mają nic do powiedzenia. Zero kontroli, zero wsparcia, zero człowieczeństwa. Poznajemy nastoletnią Nevę. I razem z nią trafiamy do świata, w którym dorosłym wolno wszystko, a dziewczynom… właściwie nic. I wtedy pojawia się czarownictwo. Nie jako jakiś bajkowy dodatek, tylko jako coś, co daje im namiastkę sprawczości. W końcu mogą coś zrobić. W końcu mogą oddać. W końcu mogą przestać być tylko ofiarami. Tylko że - jak to zwykle bywa - wszystko ma swoją cenę. Ta książka jest bolesna. Naprawdę bolesna. Kibicowałam tym dziewczynom przez cały czas, rozumiałam ich wściekłość i razem z nimi nienawidziłam świata, który je w to wszystko wepchnął. I to jest chyba jej największa siła - ona sprawia, że czujesz. Nawet jeśli nie do końca chcesz. Grady Hendrix stworzył historię, która jest jednocześnie mroczna i… w dziwny sposób pokrzepiająca. O kobiecej wściekłości, traumie i tej pierwotnej potrzebie bliskości i miłości, która potrafi być silniejsza niż wszystko inne. I naprawdę chciałabym móc dać jej więcej niż 5/5. Ale niestety - skala nie przewidziała takiej opcji. Ocena: 5/5 ⭐️
agatkarecenzuje - awatar agatkarecenzuje
ocenił na 10 1 dzień temu
Nadprzyrodzone. Śledztwo w sprawie duchów Will Storr
Nadprzyrodzone. Śledztwo w sprawie duchów
Will Storr
Nadprzyrodzone. Śledztwo w sprawie duchów. Will Storr To taka książka, po której lekturze zostaje lekki chaos w głowie, gdyż zmusza do zakwestionowania swojej wizji reportażu. Tylko jak tu kwestionować temat, który tak naprawdę sam w sobie budzi sprzeciw gdy mówimy o logice i twardych faktach? Autor odwiedził wiele miejsc związanych z działalnością medium, seansów spirytystycznych, satan.istycznych kółek wzajemnej adoracji. Podróżując po Stanach spotyka sceptyków i głęboko wierzących w ideę zdarzeń paranormalnych. Nie próbuje przekonać, ale zaprezentować temat, który wywołuje tak szeroki wachlarz poglądów, w szczególności wśród fanów tego typu publikacji. To, co przebija się przez ten reportaż to wpływ jaki mają te spotkania na autora i jego perspektywę, która zaczyna gibać się w zależności od miejsca, czasu i ludzi. Można powiedzieć, że nie do końca to profesjonalne, ale zapytam znowu, czy temat taki może być potraktowany czysto zdroworozsądkowo i pozbawiony subiektywnej opinii? Daleko mi od ferowania wyroków. Przeczytałem ten reportaż bardziej z ciekawości niż pogłębienia konkretnej wiedzy. To, co mnie zastanowiło to wizja Ameryki, która po raz kolejny pokazuje się w mocy swojej eklektyczności. Typowo, gdy ci się wydaje, że coś wiesz, tak naprawdę nie wiesz nic. A może to po prostu natura ludzka, wszędzie i w każdym miejscu rządzi się swoimi, nieprzewidywalnymi prawami. Trzeba samemu przeczytać i wyrobić sobie opinię. Mnie niektóre sceny przeraziły a inne rozbawiły. Chociaż też przyznam, że odkładam książkę z pewnego rodzaju niedosytem ale i świadomością, że wydarzenia paranormalne nigdy nie będą do końca wyjaśnione. Taka to już ich magia. Współpraca barterowa z Wydawnictwem Czarne
Swiezakksiazkowy - awatar Swiezakksiazkowy
ocenił na 7 24 dni temu
Dałem ci oczy, a ty spojrzałaś w ciemność Irene Solà
Dałem ci oczy, a ty spojrzałaś w ciemność
Irene Solà
Cóż za bogata powieść — właściwie we wszystkim. W barokowym języku, pełnym kwiecistych porównań, w historii o kobietach z katalońskiej rodziny, a także w samej formie narracji, przypominającej strumień świadomości. Na niespełna dwustu stronach autorce udało się zmieścić gęstą, duszną atmosferę, przesiąkniętą katalońskimi legendami i baśniami. W efekcie powstała saga rodzinna inna niż wszystkie — pełna mroku i cierpienia, gdzie granice między tym, co realne, a tym, co nadprzyrodzone, zacierają się z niepokojącą łatwością. Akcja rozpoczyna się od z pozoru zwyczajnego pragnienia — chęci posiadania męża przez jedną z bohaterek. Joana prosi o to Boga, lecz gdy ten pozostaje głuchy na jej modlitwy, za namową wiejskiej czarownicy zwraca się do Tego Drugiego. Po osobliwym obrzędzie i zawarciu paktu otrzymuje towarzysza, którego z czasem nawet zaczyna kochać. Jednak Demon — jak to Demon — żąda zapłaty. Najlepiej duszy. Gdy przychodzi moment rozliczenia, Joana zrywa umowę, twierdząc — nie bez racji — że otrzymała towar wybrakowany. Nie przypuszcza jednak, że jej decyzja odbije się echem i zawiśnie jak fatum nad jej potomkiniami oraz całą rodziną. To proza niezwykle metafizyczna i piękna, choć momentami brutalna. Można by ją zaliczyć do realizmu magicznego, ale w gruncie rzeczy wymyka się prostym klasyfikacjom i gatunkowym ramom. Czytając, miałem poczucie obcowania z czymś wyjątkowym — fascynującym, ale też wymagającym. Szczególnie urzekło mnie to, że jest to przede wszystkim opowieść o kobietach. Pierwiastek żeński nadaje tej historii głębi i wiarygodności, jakby to właśnie on najlepiej współgrał z obecnymi tu elementami niesamowitości. Bo znajdziemy tu wszystko: magię, tajemnicę, zaświaty, duchy dręczące żywych — a czasem nawet sytuacje, w których role się odwracają. No i jest Demon, który upomina się o swoje i przypomina, że z pewnymi siłami lepiej nie igrać. Na koniec warto wspomnieć o okładce — mrocznej, intensywnej, doskonale oddającej klimat tej historii i jej ludowy, niemal pierwotny charakter. Do tego dochodzi tytuł — najlepszy, jaki można było wymyślić dla takiej opowieści. Całość robi piorunujące wrażenie i zdecydowanie zasługuje na uwagę. Polecam.
jackspear217 - awatar jackspear217
ocenił na 8 17 dni temu
Łabędź i nietoperz Keigo Higashino
Łabędź i nietoperz
Keigo Higashino
Tak jak w przypadku poprzednich powieści autora, tak i tutaj Keigo Higashino nie zadowala się klasyczną formą kryminału. Autor nieustająco bawi się z oczekiwaniami czytelnika i utartymi schematami. Poprzednio wiedzieliśmy kto zabił, a nie wiedzieliśmy jak, kolejnym razem wiedzieliśmy kto, a nie wiedzieliśmy dlaczego. Tym razem wiemy kto - ale czy na pewno? Do tego dochodzi nietypowy duet detektywów amatorów - córka ofiary i syn sprawcy, który to wątek stanowi moim zdaniem najjaśniejszy punkt powieści. Jest on wprowadzany stopniowo, bez pośpiechu, co nadaje całości realnego charakteru. Gdyby ta dwójka bohaterów od razu bez żadnego wahania zaczęła ze sobą współpracować, ciężko byłoby czytelnikowi uwierzyć w taką narrację. A tak mamy bardzo ciekawie zarysowana relację, powoli rozwijająca się z rozdziału na rozdział. Mocną stroną powieści Keigo Higashino jest także język i sposób prowadzenia narracji. Jest w tym także spora zasługa świetnego tłumaczenia. Książka wciąga od samego początku. Jak już raz wejdziecie w świat wykreowany przez autora, nie oderwiecie się do ostatniej strony. Z aspektów, które mogą nieco wpłynąć na zaangażowanie czytelnika to nierówne tempo akcji, które jest niewątpliwie związane z eksperymentalnym podejściem autora do formy kryminału. Dość wcześnie na przestrzeni książki łapiemy pierwszego podejrzanego, więc od razu wskakujemy na najwyższe obroty. Potem jednak, zanim zaczniemy podawać w wątpliwość obecne rozwiązanie zagadki, akcja na jakiś czas zwalnia, zanim znowu zacznie przyspieszać, co może powodować lekkie znużenie środkową częścią książki. Im dalej jednak brniemy w fabułę, tym więcej odkrywamy nieścisłości w zeznaniach domniemanego sprawcy i coraz bardziej rośnie w czytelniku niecierpliwość i chęć poznania prawdziwego rozwiązania. Co do samego zakończenia, myślę, że znajdą się wśród czytelników zarówno jego zwolennicy, jak i przeciwnicy. Moim zdaniem jest ono nieco słabsze, niż w przypadku ‘Podejrzanego X’, ale o niebo lepsze, niż w ‘Złej woli’. Wszystko rozbija się o jego wiarygodność i satysfakcję czytelnika w momencie odkrycia sprawcy. Dla mnie było ono wystarczająco satysfakcjonujące, może lekko naciągane, ale byłam w stanie przymknąć na to oko. Po ‘Podejrzanym X’, jest to moja druga ulubiona powieść autora. Na półce czeka na mnie jeszcze ‘Rok zemsty’. Nie mogę doczekać się lektury tej i kolejnych powieści autora! więcej recenzji na IG: @asia_o_azji
a_hehe - awatar a_hehe
ocenił na 8 2 dni temu
Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych Jon Billman
Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych
Jon Billman
„Urwany ślad” to książka, którą trafiłam w idealnym momencie. Ostatnio jakoś bardziej ciągnie mnie do reportaży – fikcja schodzi na dalszy plan, choć wciąż mam słabość do azjatyckiej literatury. Prawdziwe historie działają jakoś mocniej, dłużej się w głowie kotłują. A jeśli chodzi o te mocno tajemnicze, niewyjaśnione sprawy, to już w ogóle trudno przejść obojętnie. Liczyłam, że ta książka przyniesie coś wyjątkowego, bo mowa o zniknięciach, których... mimo dużych nakładów pracy, nikt jak na razie nie rozwiązał. I właśnie to dostałam – wciągające śledztwo, trochę niepokojący klimat i takie myśli, które gdzieś zostają, nawet długo po zamknięciu ostatniej strony. Autor zabiera nas na amerykańskie tereny parków narodowych – miejsca kojarzące się z dziką, piękną przyrodą, wielkimi przestrzeniami i wolnością. A właśnie tam, na przestrzeni lat, ludzi po prostu znikało bez śladu. „Urwany ślad” to próba poskładania tych historii w całość – autor rozkłada na części pierwsze konkretne przypadki, zestawia fakty, słowa świadków, działania służb i takie elementy, które zupełnie nie pasują do oficjalnych wersji. Książka ma charakter reportażu, ale czyta się ją jak solidny thriller non fiction. Co naprawdę rzuca się w oczy, to jak autor się angażuje w temat. Nie jest to zimny, bezosobowy wyciąg faktów. Wręcz przeciwnie – naprawdę czuć, że sporo czasu, energii i emocji włożył w tę pracę. Widać, że nie tylko chce opowiedzieć tę historię, ale też zrozumieć bohaterów, oddać sprawiedliwość rodzinom, a przy okazji wykazać się dociekliwością. Ta pasja aż przebija się przez tekst i dzięki temu czytelnik szybko wciąga się w opowieść. No, ale muszę uprzedzić – nie oszczędza nam szczegółów. Miejscami jest ich wręcz za dużo: opisy, daty, nazwiska, procedury, mapki terenu. Dla jednych będzie to plus, ale są i tacy, którym te detale mogą ciążyć. Zwłaszcza, że co chwilę mamy dość gwałtowne przeskoki między wątkami i łatwo się pogubić, więc czasami trzeba zwolnić i sobie wszystko ułożyć w głowie. Ta mieszanka – sporo detali i pełne zaangażowanie autora – sprawia, że u mnie wywołała mieszane uczucia. Z jednej strony, jak już się zaczęło, trudno było się odrywać, kolejny rozdział wciągał jeszcze bardziej. Z drugiej zaś, czasem miałam ochotę odkładać książkę, bo wiedziałam, że nastąpi intensywna i, powiedzmy, wymagająca lektura. Momentami to już prawie przytłaczający napływ informacji. Ciekawostką jest też to, że książka nie skupia się tylko na samych zaginięciach. Autor podejmuje temat poboczny, ale ważny – kompetencje służb, procedury, komunikację, a także zarządzanie parkami narodowymi. Dzięki temu „Urwany ślad” to nie tylko zestaw niewyjaśnionych historii, ale swoista analiza całego systemu. Wiedzy jest tu sporo, ale na szczęście autor potrafi o tym opowiadać tak, że nie gubi się czytelnik. Jasno, ciekawie i bez zbytniego nudzenia. Gdybym miała wskazać coś, co mi trochę przeszkadzało, to właśnie ten ogrom detali – przydałoby się trochę ostrzejsze cięcie redakcyjne. Ale to już raczej kwestia tego, jak kto lubi czytać, a nie prawdziwa wada. Podsumowując – „Urwany ślad” to taki reportaż, który mocno wciąga i zostawia po sobie pewien niepokój. Zmusza do myślenia, trochę jednak burzy poczucie bezpieczeństwa i pokazuje, jak często... no właśnie, ile tak naprawdę nie wiemy, nawet tam, gdzie nam się wydaje, że wszystko jest jasne.
NaWidelcu - awatar NaWidelcu
ocenił na 8 5 dni temu
Orlanda Jacqueline Harpman
Orlanda
Jacqueline Harpman
Pytanie o tożsamość, o to kim jesteśmy, jest jednym z najważniejszych pytań filozofii i psychologii. Jacqueline Harpman, pod figurą retoryczną, jaką staje się tytułowa ♀️♂️ORLANDA ♂️♀️ …zadaje pytanie, z czego ulepiony jest posąg ludzkiej tożsamości. Prowadzi nas eleganckim, nieco elektryzującym stylem do miejsca, gdzie tożsamość okazuje się płynna, a znane staje się obce. Choć powieść Virginii Woolf stanowi zasadnicze tło interpretacyjne tej książki, Harpman sięga znacznie szerzej. W swojej bohaterce, Aline, buduje silny, napominający głos matki, który przywodzi na myśl Drugą płeć Simone de Beauvoir, rozważającą kobiecość jako „inność” i źródło społecznych ograniczeń. Z kolei Lucien, młody chłopak niespodziewanie zyskujący element kobiecości, odstraszający bliskich zmianą dotychczasowych zachowań, przywołuje na myśl kafkowską Przemianę. Orlanda to także dialog z dwoistością bytu jak w Doktorze Jekyllu i panu Hyde’ie Stevensona oraz z platońską ideą androgynicznej jaźni. Podobnie jak w powieści Ja, która nie poznała mężczyzn, podczas lektury towarzyszyła mi subtelna dezorientacja, która rodziła w mojej głowie kolejne pytania. To olśniewająca, niezwykle refleksyjna opowieść o duszy przekraczającej granice ciała. 📝 FABUŁA 📝 Aline Berger, wykładowczyni literatury, prowadzi uporządkowane życie na przedmieściach Paryża. Pewnego dnia, podczas wizyty w kawiarni i ponownej lektury Orlanda Virginii Woolf, część jej świadomości nagle i bez ostrzeżenia uwalnia się, by przeniknąć w ciało młodego mężczyzny, Luciena Lefrène’a. W ten sposób Aline przeistacza się w tytułową Orlandę. Śledząc trajektorię losów swoich bohaterów, Harpman roztacza przed czytelnikiem wizję człowieka, w którym kształtują się i ścierają sprzeczne tożsamości. 🙋🏻‍♀️DLA KOGO 🙋🏻‍♂️ Uważam, że książka spodoba się zarówno tym, którzy już pokochali prozę Harpman, jak i czytelnikom, których poprzednia powieść autorki nie do końca przekonała. 🙃 Magda
double_bookspresso - awatar double_bookspresso
ocenił na 10 2 miesiące temu

Cytaty z książki Żarłok

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Żarłok