Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dzieci do życia w sieci?

Okładka książki Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dzieci do życia w sieci?
Magdalena Bigaj Wydawnictwo: W.A.B. poradniki dla rodziców
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
poradniki dla rodziców
Format:
papier
Data wydania:
2023-04-26
Data 1. wyd. pol.:
2023-04-26
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383185125
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dzieci do życia w sieci? w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dzieci do życia w sieci?



książek na półce przeczytane 1245 napisanych opinii 778

Oceny książki Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dzieci do życia w sieci?

Średnia ocen
8,0 / 10
453 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
351
163

Na półkach: ,

Jeśli jesteście z mojego pokolenia, to prawdopodobnie nikt nie uczył was, jak korzystać z internetu, a raczej odwrotnie - to wy stawaliście się przewodnikami waszych rodziców po świecie online. Jednocześnie mam to szczęście, że należę do jednego z ostatnich pokoleń, które dzieciństwo spędziło analogowo, a przynajmniej bez sieci, bo jednak nie liczę godzin spędzonych na graniu w Simsy. Choć więc sama mierzę się często z za długim screentimem, czy kilkukrotnie padłam ofiarą internetowego scamu - przynajmniej nie musiałam sobie z tym radzić jako dziecko - inaczej niż młodzież obecnie.

Każdy z nas ma w sobie żenujące wspomnienia z dzieciństwa, które wywołują zawstydzenie nawet po latach - co jednak, gdyby poza życiem rent free w mojej pamięci, głupoty dzieciństwa mogłyby zostać uwiecznione przez smartfon i wrzucone do sieci, by prześladować mnie chociażby w kolejnych etapach edukacji? Jako miellenialsi i zetki mamy do odrobienia zaległą pracę domową z cyfrowej higieny, którą możnaby porównać do tego, że w wieku dziecięcym rodzicie dostarczyliby nam pastę do zębów i szczoteczkę z hasłem "myj zęby". Czy moglibyśmy zaufać dziecięcej samokontroli, że rzeczywiście zęby myć będziemy, bez rodzicielskiego nadzoru i pomocy w wyrobieniu sobie nawyku? Szczerze wątpię. O tym dlaczego tę samokontrolę warto mieć, już jako osoba dorosła i jak pomagać kolejnym młodym pokoleniom we wkraczaniu w świat nowych technologii przeczytacie w książce "Wychowanie przy ekranie" Magdaleny Bigaj. To książka szalenie przystępna, która uświadomi wam, że nie tylko warto ograniczyć swój screentime, ale przede wszystkim pokaże, jak wpływa to na nasz mózg i mózg dziecka.

Część poświęcona wrzucaniu zdjęć dzieci do sieci jest obowiązkowa dla rodziców. Nawet jeśli nic nie zmieni w dotychczasowym podejściu - chociaż żeby pokazać dane z badań nt. publikowania wizerunku dzieci. Wiele z nich mrozi krew w żyłach.

"Wychowanie przy ekranie" to zarówno prosty w obsłudze poradnik, jak i trafna pozycja popularnonaukowa. Jednocześnie to nie jest książka demonizująca technologie. Sprawdzi się u każdego użytkownika smartfona czy laptopa, nie tylko osób, które podejmują trudy wychowania.

Jeśli jesteście z mojego pokolenia, to prawdopodobnie nikt nie uczył was, jak korzystać z internetu, a raczej odwrotnie - to wy stawaliście się przewodnikami waszych rodziców po świecie online. Jednocześnie mam to szczęście, że należę do jednego z ostatnich pokoleń, które dzieciństwo spędziło analogowo, a przynajmniej bez sieci, bo jednak nie liczę godzin spędzonych na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1243 użytkowników ma tytuł Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dzieci do życia w sieci? na półkach głównych
  • 660
  • 542
  • 41
162 użytkowników ma tytuł Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dzieci do życia w sieci? na półkach dodatkowych
  • 58
  • 28
  • 28
  • 13
  • 13
  • 13
  • 9

Inne książki autora

Magdalena Bigaj
Magdalena Bigaj
Edukatorka higieny cyfrowej i profilaktyki e-uzależnień, twórczyni i prezeska Fundacji Instytut Cyfrowego Obywatelstwa. Medioznawczyni, badaczka i działaczka społeczna. Niegdyś ekspertka Ministerstwa Cyfryzacji ds. Bezpieczeństwa Dzieci i Młodzieży w Internecie, członkini Parlamentarnego Zespołu ds. Cyberbezpieczeństwa Dzieci oraz wiceprezeska Fundacji Dbam o Mój Zasięg. Umieszczona na liście 100 Kobiet Roku 2022 przez magazyn „Forbes Woman”. Mama trójki dzieci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Po dorosłemu Joanna Flis
Po dorosłemu
Joanna Flis
W swojej najnowszej książce „Madame Monday. Po dorosłemu” Joanna Flis podejmuje temat, który w dobie kultu wiecznej młodości i ucieczki przed odpowiedzialnością wydaje się rewolucyjny: jak w końcu dojrzeć. Autorka, znana psychoterapeutka, nie serwuje nam jednak sztywnego wykładu, lecz zaprasza do intymnej, a momentami bezlitosnej rozmowy o tym, co to znaczy być dorosłym w świecie, który promuje infantylizm. Moja ocena 7/10 wynika z uznania dla terapeutycznej trafności diagnoz, przy jednoczesnym poczuciu, że momentami narracja staje się zbyt gęsta od psychologicznego żargonu. Książka jest swoistym przewodnikiem po meandrach dojrzałości emocjonalnej. Flis z chirurgiczną precyzją rozbija na czynniki pierwsze nasze mechanizmy obronne, lęki przed zaangażowaniem i tendencję do obwiniania całego świata za własne niepowodzenia. Największą zaletą publikacji jest jej struktura – autorka nie tylko diagnozuje problemy, ale oferuje konkretne narzędzia do pracy nad sobą. Podtytuł „Po dorosłemu” to obietnica, którą Flis spełnia, ucząc nas, że dojrzałość nie jest metryką, lecz zestawem kompetencji, takich jak stawianie granic, branie odpowiedzialności za własne emocje czy umiejętność przeżywania straty. Styl Joanny Flis jest charakterystyczny: bezpośredni, pełen empatii, ale pozbawiony taniego pociesicielstwa. Autorka pisze do czytelnika jak mądra przyjaciółka, która nie boi się powiedzieć nam bolesnej prawdy prosto w oczy. To książka dla tych, którzy utknęli w roli „wiecznego dziecka” i czują, że ich życie przecieka im przez palce w oczekiwaniu na mitycznego dorosłego, który przyjdzie i wszystko naprawi. Flis uświadamia, że tym dorosłym musimy stać się my sami. Momentami odnosi się wrażenie, że autorka stara się upchnąć zbyt wiele wątków w jednej publikacji, co stanowi główny minus książki. Niektóre rozdziały, choć fascynujące, wydają się urwane, zostawiając czytelnika z poczuciem niedosytu i koniecznością szukania uzupełnień w innych źródłach. Ponadto, dla osób nieobeznanych z terminologią terapeutyczną, niektóre fragmenty mogą być trudne w odbiorze i wymagać kilkukrotnego czytania, co nieco zaburza płynność lektury. Podsumowując, „Madame Monday. Po dorosłemu” to solidna i bardzo potrzebna lekcja życia. To książka, która zdejmuje z nas ciężar nierealnych oczekiwań i pokazuje, że dorosłość, choć trudna i wymagająca, jest jedyną drogą do prawdziwej wolności. Joanna Flis stworzyła dzieło, które prowokuje do myślenia i daje realną szansę na zmianę paradygmatu, w jakim funkcjonujemy. To mocne siedem punktów za merytorykę i odwagę w poruszaniu tematów, które większość z nas woli zamiatać pod dywan. Idealna pozycja dla każdego, kto chce w końcu przestać dryfować i zacząć świadomie sterować własnym losem.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 6 dni temu
Znikając. Reportaże o matkach Anna J. Dudek
Znikając. Reportaże o matkach
Anna J. Dudek
Czytałam ją z dużym zainteresowaniem, nie tylko prywatnym, ale też zawodowym. Nie z perspektywy matki, ale z perspektywy córki i położnej mającej codziennie do czynienia z świeżo upieczonymi matkami. Dlatego zacznę od ważnej dla mnie, ze względu na zawód, uwagi. Autorka pokazuje, jak wygląda opieka medyczna w Polsce. Często przeciążona i niewystarczająca, zmedykalizowana, dehumanizując co oburza mnie, myślę że w większym stopniu co autorkę i kobiety opowiadające swoje historie. Rozumiem ten obraz i wiem, że w wielu miejscach jest on zgodny z rzeczywistością, chodź zupełnie niedopuszczalny. Jednocześnie zwróciłam uwagę na język- bardzo często pojawia się słowo „pielęgniarka”, a znacznie rzadziej „położna”. Dla mnie nie jest to drobna kwestia, bo osoby po studiach położniczych- kobiety i mężczyźni - to osoby, które całe swoje kształcenie opierają na nauce o kobiecie, jej fizjologii, emocjach i potrzebach. W książce która porusza dogłębnie temat kobiet, ciąży, porodu, połogu i późniejszego czasu, myślę, że nazewnictwo powinno być zachowane. Są oddziały na których pracują i pielęgniarki i położne, ale myślę że w przypadku wątpliwości lepiej byłoby używać chodzby ,,personel medyczny”. Na początku lektury miałam też moment niepokoju- w wielu historiach przewijał się temat wiary. Zaczęłam się obawiać, że książka skręci w stronę narracji o tym, co „wolno” i „czego nie wolno” według Kościoła. Na szczęście w dalszej części pojawiają się historie w których kobiety nie odwołują się do wiary: dylematy związane z aborcją, doświadczenia matek dzieci transpłciowych, sytuacje, w których nie ma prostych odpowiedzi ani jednego „słusznego” rozwiązania.
Małgorzata - awatar Małgorzata
oceniła na 8 3 miesiące temu
Matka Polka sika w krzakach. Przygody z dzieckiem w mieście wysokich krawężników, nieczynnych toalet i zepsutych wind Monika Pastuszko
Matka Polka sika w krzakach. Przygody z dzieckiem w mieście wysokich krawężników, nieczynnych toalet i zepsutych wind
Monika Pastuszko
Skusiłam się na nią po pozytywnych opiniach w internecie. Że to książka uniwersalna, że nie tylko o matkach z małymi dziećmi, że o projektowaniu uniwersalnym, o potrzebie tworzenia przestrzeni publicznych dla wszystkich, nie tylko dla statystycznego (w domyśle w pełni sprawnego) człowieka. I co? Nie byłabym sprawiedliwa, gdybym powiedziała, że jajco, natomiast nie dostałam tego wszystkiego. Jest napisana zabawnie, lekko, z ogromnym dystansem do siebie, szczerością, opowiadaniem własnych przypałów. Czytało się więcej niż przyjemnie. Natomiast według mnie to nie jest uniwersalna opowieść. To jest historia młodej mamy, która odkrywa, że świat wokół niej jest niedostosowany do osób, które mają jakieś określone potrzeby. Że przestrzeń publiczna często stawia bariery, które utrudniają codzienne funkcjonowanie w mieście (osobiście myślę, że część osób w ogóle wyklucza z niektórych aktywności). Chodzi głównie o bariery architektoniczne: niedziałające windy, brak toalet publicznych, brak miejsc do przewijania i/lub karmienia dziecka, wysokie krawężniki, samochody parkujące na chodnikach i trawnikach, trudności w podróżowaniu transportem publicznym z wózkiem (a na wózku? 😉) Są tutaj pozytywne przykłady, nie tylko z Polski. Są wskazówki, co można zrobić, żeby było lepiej. Tylko to wszystko jest napisane z perspektywy mieszkanki stolicy. Dla osób z dużych miast jeszcze będzie to porównywalne. Natomiast dla całej reszty najpewniej nie. Pod koniec książki pojawia się opinia innej matki, która wracając do domu ze spaceru z dzieckiem, wsiadła do windy. Dziecko ledwo zasnęło, ale komunikat głosowy o docelowym piętrze je wybudził. Taka to była zła winda. Po co w ogóle te komunikaty głosowe w windach? No po co? 🫠 A Ty wiesz po co? Po tej książce mam jeszcze większe wrażenie, że znaczna część osób w naszym kraju widzi wyłącznie czubek własnego nosa. Jeździsz wszędzie autem - masz w nosie pieszych, przepuszczanie ich na przejściach, parkowanie w miejscach wyznaczonych. Nie jeździsz rowerem - autem wyprzedzasz mało nie strącając takiego z drogi, nie patrzysz na ścieżki rowerowe, stajesz tam autem albo puszczasz luzem psa. Najlepiej, kurde, bulteriera. Fajnie, że autorka promuje budżet obywatelski. Że można tam zgłaszać własne projekty. Takie, które zadbają o te niezaspokojone potrzeby w przestrzeni publicznej. Ale w ilu miastach w Polsce działa budżet obywatelski? W Twoim mieście jest? Jeśli go nie ma, to co Ty możesz zrobić? A jeśli jest, czy głosujesz w nim na projekty, które według Ciebie warte są wydania na nie publicznych pieniędzy?
KozackaCzytelnia - awatar KozackaCzytelnia
oceniła na 6 18 dni temu
Tańcząc. Rozmowy o kryzysie i przemianie Bartłomiej Dobroczyński
Tańcząc. Rozmowy o kryzysie i przemianie
Bartłomiej Dobroczyński Agnieszka Jucewicz
Sposób podania treści jako rozmowy w „Tańcząc. Rozmowy o kryzysie i przemianie” był świetnym pomysłem. Głównie dlatego, że nie raz i nie dwa interesujące przemyślenia Bartłomieja Dobroczyńskiego są bardziej rozwijane lub poddawane wątpliwościom przez Agnieszkę Jucewicz. Wachlarz tematów jest szeroki – tak samo jak rodzaje kryzysów, które mogą wystąpić w naszym życiu z wielu przyczyn. Imponuje to, jak autorzy potrafią odnieść kwestię kryzysu do tak wielu różnych rzeczy – od religii, filozofów, noblistów, muzyki, filmów czy wreszcie innych klasycznych dzieł dla psychologii jak na przykład te Freuda. Całość napisana jest swobodnym językiem. Nawet jeżeli nie zna się przytoczonych przez współtwórców tej książki rzeczy, niezależnie, czy chodzi o literaturę lub filozofię, wszystko jest przedstawione tak, że bez problemu można się zorientować, czego dotyczy dana dyskusja. Nie ma tu utartych schematów jak to zwykle w tego typu książkach. Brak podanych rozwiązań na tacy, wszystko należy przemyśleć samemu i wyciągnąć własne wnioski. Przebrnięcie przez pesymistyczny start, który bardziej powodował doła niż przybierał formę wsparcia, daje szansę na gruntowne „przemeblowanie” swojego życia. Daje impuls, żeby zacząć na poważnie żyć po swojemu i czerpać z życia maksimum tego, co chcemy z niego wycisnąć. Winston Groom w swoim klasyku „Forrest Gump” porównał życie do pudełka czekoladek. Tu zostało to ujęte jeszcze lepiej – życie jest jak gra, tylko nie my decydujemy, jakie karty dostajemy. Chodzi oczywiście o punkt startowy, na który składają się miejsce urodzenia, rodzina, fundusze… Kolejna fajna rzecz to lista polecanej literatury, filmów i muzyki na stan kryzysu zamieszczona na końcu książki. Chciałbym przeczytać więcej rozważań tego autorstwa. Temat został jednak na tę chwilę chyba wyczerpany. Najważniejsze, że w tak dobrym stylu, który wręcz chce się czytać.
KulturalnyManiak - awatar KulturalnyManiak
ocenił na 9 8 dni temu
Przeprowadzę cię na drugi brzeg. Rozmowy o porodzie, traumie i ukojeniu Justyna Dąbrowska
Przeprowadzę cię na drugi brzeg. Rozmowy o porodzie, traumie i ukojeniu
Justyna Dąbrowska
Ta książka jest ciekawa i przerażająca zarazem. Czytając ją, chce się wierzyć, że wiele opisanych historii to fikcja. Niestety tak nie jest. W Polsce nadal mamy poważne problemy w szpitalach, jesteśmy tego świadomi, ale trudno uwierzyć, że niezależnie od tego, czy zapłacisz za wizytę, czy za opiekę, kobiety są zostawiane same sobie. To jest dla mnie przerażające. Jestem kobietą i te tematy są mi bliskie, choć zarazem bardzo dalekie, bo bez własnego doświadczenia i potrzeb związanych z ciążą nie zobaczyłabym wielu wyzwań. Mimo to historia przedstawiona w książce jest bardzo przejmująca. Styl książki jest odpowiedni, łatwy do przyswojenia, wszystko można sobie wyobrazić i poczuć przerażenie. Powtarzam to świadomie, bo narodziny dziecka to ogromny wysiłek dla kobiecego ciała. A jeśli zostaje się z tym sama, w czasach, gdy technologia i wiedza są powszechnie dostępne, to naprawdę przeraża. To super, że partnerzy są coraz bardziej świadomi i że są ludzie dobrzy, ale zastanawiam się, dlaczego wciąż jest ich tak mało. Książka skupia się głównie na trudnych aspektach, choć domyślam się, że czasem są też dobre momenty. Mimo to bardzo pomaga zrozumieć zagadnienie, pokazuje, na co zwrócić uwagę i na co ewentualnie się przygotować. To bardzo istotna książka dla par, które są w ciąży lub planują nią być, a także dla osób, które chcą być blisko swoich przyjaciółek ciężarnych.
Matimajczyta - awatar Matimajczyta
oceniła na 8 3 miesiące temu
O granicach. Kompetentne relacje z dzieckiem Jesper Juul
O granicach. Kompetentne relacje z dzieckiem
Jesper Juul
Gdy widzę w księgarni czy bibliotece książkę Jespera Juul, wiem, że można brać w ciemno, bo będzie to wartościowa pozycja. Crème de la crème lektur o wychowaniu. Moje najważniejsze, najtrafniejsze książki z pedagogiki, które wszystkim polecam, wyszły spod jego pióra. Ten duński pedagog i terapeuta rodzinny prezentuje zawsze szeroką perspektywę omawianych problemów tj. z punktu widzenia dziecka i matki/ ojca. Analizuje również wzajemne relacje rodziców w kontekście poruszanych zagadnień. Pisze krótko lecz konkretnie, tak, że trafia w samo sedno. Jest doświadczonym praktykiem , choć nie przytłacza zbyt dużą ilością przykładów. Jego książki, niewielkie objętościowo zawierają zwięzłe treści i konkretne porady. " O granicach" , podzielone na kilkanaście rozdziałów, można czytać na wyrywki. Najważniejsze treści zawarte są na szarych polach. Wskazówki zawarte w książce stanowią doskonały wstęp do poprawy jakości komunikacji nie tylko w rodzinie, ale w ogóle. Wracam do nich wielokrotnie. Juul jest twardym zwolennikiem tezy, że za jakość relacji z dziećmi odpowiadają tylko dorośli. Namawia do zachowania równowagi w życiu rodzinnym. Potrzeby dzieci i rodziców stawia na równi. Przekonuje, że dziecko jest "inwestycją długoterminową", a efekty działań wychowawczych nie zawsze widoczne od razu. Czasem dopiero po kilku a nawet kilkunastu latach. Autor stawia na szczerość w relacjach, mówienie co naprawdę czujemy i umiejętność przyznania się do błędu. Uważa, że wybuch spontanicznej złości, gdy dziecko mocno przekroczy granicę rodzica (np. poprzez granie na komputerze ojca bez jego wiedzy) jest jak najbardziej normalną reakcją, do której rodzic ma prawo. Należy skrytykować konkretne zachowanie, ale uważać, by nie wypowiadać krzywdzących, raniących słów pod adresem dziecka. Książka Juula niezwykle zwiększa świadomość mnie jako matki. Uspokaja, że nie ja jedna borykam się z konkretnymi zachowaniami dziecka. Przekonuje, że wychowanie bez stawiania granic jest niemożliwe, nieskuteczne, chaotyczne. Uczy mnie również trudnej sztuki odpuszczania i dawania czasu dzieciom oraz sobie.
Agnieszka2302 - awatar Agnieszka2302
ocenił na 10 2 lata temu

Cytaty z książki Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dzieci do życia w sieci?

Więcej
Magdalena Bigaj Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dzieci do życia w sieci? Zobacz więcej
Magdalena Bigaj Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dzieci do życia w sieci? Zobacz więcej
Magdalena Bigaj Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dzieci do życia w sieci? Zobacz więcej
Więcej