Wybacz. To dla twojego dobra

Okładka książki Wybacz. To dla twojego dobra
Bianca Iosivoni Wydawnictwo: Jaguar kryminał, sensacja, thriller
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Sorry Ich habe es für dich getan
Data wydania:
2024-05-15
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-15
Data 1. wydania:
2023-03-08
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382663877
Tłumacz:
Katarzyna Łakomik
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wybacz. To dla twojego dobra w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wybacz. To dla twojego dobra



książek na półce przeczytane 993 napisanych opinii 785

Oceny książki Wybacz. To dla twojego dobra

Średnia ocen
7,5 / 10
74 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
434
302

Na półkach: ,

Ksiażka podzielona na przeszłość i teraźniejszość. Historia opowiada o toksycznej relacji głównej bohaterki. Kiedy Robyn dowiaduje się, że jej były chłopak zaginął nawet odczuwa ulgę, ale wszystko to, co wydarzyło się w przeszłości od razu do niej wraca. Emocjonujacy thriller, bardzo dobrze napisany. I tak naprawdę nie wiadomo komu Robyn może ufać. Wciągająca od pierwszych stron.

Ksiażka podzielona na przeszłość i teraźniejszość. Historia opowiada o toksycznej relacji głównej bohaterki. Kiedy Robyn dowiaduje się, że jej były chłopak zaginął nawet odczuwa ulgę, ale wszystko to, co wydarzyło się w przeszłości od razu do niej wraca. Emocjonujacy thriller, bardzo dobrze napisany. I tak naprawdę nie wiadomo komu Robyn może ufać. Wciągająca od pierwszych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

221 użytkowników ma tytuł Wybacz. To dla twojego dobra na półkach głównych
  • 134
  • 84
  • 3
40 użytkowników ma tytuł Wybacz. To dla twojego dobra na półkach dodatkowych
  • 22
  • 5
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Wybacz. To dla twojego dobra

Inne książki autora

Bianca Iosivoni
Bianca Iosivoni
Bianca Iosivoni to niezależna pisarka, która poświęciła się pisaniu literatury młodzieżowej. Pisarstwo to jej największa życiowa pasja i poświęciła się jej całkowicie, z owocnym skutkiem - udało się jej dotrzeć do czytelników i czytelniczek na całym świecie. Iosivoni studiowała na uniwersytecie w Hanowerze. Przez pewien czas pracowała w redakcji gazety internetowej, dopóki nie zajęła się pisarstwem. Już jako dziecko interesowała się magią snucia opowieści i literaturą. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczęła bardzo wcześnie, bo już jako nastolatka - i już wtedy wiedziała, że będzie to robić przez resztę życia. Teraz nie potrzebuje zbyt wiele, by rozpocząć pracę nad nowym tekstem. Często prowadzi notatki, kiedy na przykład siedzi w kawiarni czy wtedy, gdy podróżuje. Nie rozstaje się ze swoim notatnikiem, w którym zapisuje pomysły i fragmenty powieści, by nie uleciały jej z głowy. Poza tym lubi też mieć pod ręką dobrą książkę.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Polowanie na fortunę Rosewoodów Mackenzie Reed
Polowanie na fortunę Rosewoodów
Mackenzie Reed
„Polowanie na fortunę Rosewoodów” Mackenzie Reed ★★★/★★★★★ [współpraca reklamowa @weneedyabooks] „Polowanie na fortunę Rosewoodów” jest jedną z tych książek, od których oczekiwałam jedynie ciekawej rozrywki. Motyw zagadek, prowadzących do rodzinnej fortuny przyciągnął moją uwagę już w momencie ogłoszenia zapowiedzi przez wydawnictwo. Jedną z pierwszych rzeczy, którą zauważyłam podczas czytania, był przyjemny styl pisania Mackenzie, dzięki któremu treść lektury początkowo poznawałam w zadziwiająco szybkim tempie. Większość bohaterów została niestety wykreowana w niewyróżniający się sposób. Postacie stworzone przez Reed nie zapadły mi w pamięci. Mimo to, muszę przyznać, że ich losy śledziłam z niemałym zaangażowaniem. Sam w sobie wątek rodzinnych tajemnic wypadł naprawdę ciekawie. Co prawda nie pochłonął mnie całkowicie, ale sprawił, że z niecierpliwością wyczekiwałam każdej kolejnej podpowiedzi pozostawionej przez babcię Lily. Po czasie jednak sposób, w jaki została przedstawiona fabuła zaczął mnie męczyć, przez co moja opinia na temat pióra autorki uległa końcowo zmianie. Przeciągałam powrót do lektury, zauważając, że na jednym posiedzeniu jestem w stanie przeczytać maksymalnie kilkanaście stron. Początkowa ekscytacja związana z odkrywaniem sekretów znacząco zmalała. Liczyłam, że zakończenie uratuje sytuację, jednak w moich oczach wypadło nazbyt nierealistycznie. Podsumowując, mam mieszane odczucia względem tej powieści. Nie jestem w stanie, ani Wam jej polecić, ani odradzić. Zapewniła mi co prawda rozrywkę, której oczekiwałam, jednak jej realizacja pozostawiła sporo do życzenia. Zważając na gatunek literacki, do którego została przypisana ta książka, nie powinno być w niej raczej miejsca na nudę.
bookswithmagda - awatar bookswithmagda
oceniła na 6 1 rok temu
Zło czai się w Kansas Victoria Helen Stone
Zło czai się w Kansas
Victoria Helen Stone
Pierwszy raz opowiedziana historia wyniosła mnie na manowce. Byłam przekonana, że główny wątek będzie skupiał się na czymś zupełnie innym, a tu niemałe zaskoczenie i dobrze! Uwielbiam jak książki mnie zaskakują. Zostawiona sama sobie Lily Brown od kilku lat próbuje na nowo ułożyć sobie życie na obrzeżach miasteczka w Kansas. Wraz z 12 letnim synem mieszkają w centrum przemysłowym, w którym zajmuje się wynajmem magazynów. Everett jest ciekawskim chłopcem i często zagląda do wynajętych kontenerów. Podczas jednej ze swoich przygód natrafia na tajemnicze miejsce, w którym przechowywane są materiały związane z nierozwiązanymi sprawami zaginięć kilku młodych kobiet. Chłopiec chcąc zabawić się w detektywa rozpoczyna własne śledztwo z pomocą nowo poznanej koleżanki. Oczywiście nic nie mówi swojej mamie, która również ma przed nim tajemnice. Przez co ich na pozór spokojne życie zaczyna się oddalać. Lily Brown to kobieta, która była w stanie odbudować się po oszustwach finansowych i ucieczce przed wymiarem sprawiedliwości męża. Straciła nie tylko miłość życia, ale i również dom oraz stabilność finansową. Nie każda osoba byłaby w stanie tak szybko się otrząsnąć i zacząć życie na nowo. Ma z tyłu głowy to, że nie tylko musi troszczyć się o siebie, ale przede wszystkim o syna. Zaś Everett, który od najmłodszych lat nie ukrywał, że podobają mu się chłopcy, jest ciekawskim nastolatkiem. Ma przebłyski odwagi w swoim dochodzeniu i jest bardzo nieufny wobec ludzi. Nie będę ukrywać, że pierwsze 50 stron były dosyć nudne. Myślałam, że już nie ma szans na nagły zwrot akcji i do końca książka będzie monotonna. Z czasem rozkręciła się, głównie dzięki wielu toczącym się wątkom jednocześnie, które na pierwszy rzut oka bardzo były od siebie odległe. Sama końcówka jest wręcz istnym rollercoasterem emocji i każdy puzzel zaczął trafiać na odpowiednie miejsce. Być może właśnie wielowątkość miała zamydlić oczy czytelników, po to, aby na samym końcu zrzucić bombę, której nikt się nie spodziewa.
Paulina_z_Feniksa - awatar Paulina_z_Feniksa
oceniła na 6 2 miesiące temu
To tylko kolejna zaginiona Gillian McAllister
To tylko kolejna zaginiona
Gillian McAllister
Ależ to była uczta! Wciągnęła mnie od pierwszej strony i trzymała w napięciu do ostatniej. W tajemniczych okolicznościach zaginęła młoda dziewczyna. Nagrania monitoringu sugerują, że weszła do ślepego zaułku, ale nigdy z niego nie wyszła. Rozpłynęła się w powietrzu? Weszła jak ninja po ścianie? Oliwia – tak właśnie ma na imię zaginiona, tuż przed zniknięciem zmieniła całe swoje życie – nowy telefon, praca, mieszkanie, dziwny styl ubierania. Ta sprawa to jedna wielka niewiadoma. Nie ma czego się chwycić. Wszystko wydaje się zagmatwane. Dodatkowo rok temu zaginęła inna dziewczyna o podobnej urodzie co Oliwia. Czy sprawy są ze sobą powiązane? Śledztwem zajmuje się Julia, która kryje pewną tajemnicę i zrobi wszystko, aby nie wyszła ona na jaw. Nie jest świadoma, że ściga tego, który zna jej sekret. Gdy znajdzie dziewczynę może stracić wszystko. Odnalezienie jej będzie dla Julii największym błędem. Każdy z bohaterów został idealnie wykreowany przez autorkę. Ich uczucia i emocje były tak prawdziwe, że nawet fikcja literacka wydała się rzeczywista. Poznajemy perspektywę 3 rodziców, którzy postawieni są w zupełnie różnej rzeczywistości. Każdy z nich przeżywa różne stany – rozpoczynając od wyrzutów sumienia, złości, bezsilności, poświęcenia, a kończąc na szczerej miłości do swojego dziecka. Rodzice zmagają się w wieloma rozterkami, które pokazują trudy rodzicielstwa. Każdy z nich chce jak najlepiej dla swojego dziecka. Mamy do czynienia z wieloma plot twistami, z czego jeden z nich całkowicie zmienia tok wydarzeń. Wystarczyło jedno słowo, aby cała książka wjechała na zupełnie inny tor. Byłam pozytywnie oszołomiona, bo kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Dzięki czemu jeszcze bardziej wciągnęłam się w fabułę i nie mogłam doczekać się rozwiązania sprawy, w której nie miałam nawet jednego podejrzanego. To mi się nie zdarza. Pierwszy raz z zapartym tchem czekałam na dalszy rozwój sytuacji. Nawet nie pomogłoby zaspolerowanie końcówki, gdyż to tylko sam skutek toczących się wydarzeń, a zrozumienie całego procesu jest w tej książce najważniejsze. Ta pozycja to jedno wielkie WOW! Jest bardzo nieoczywista, oszałamiająca, wręcz idealna. Konia z rzędem temu, kto wszystkiego się domyślił. Perfekcyjnie uknuta intryga. Należą się wielkie brawa. Ba! Ukłony dla autorki. To było takie dobre! Rzućcie wszystko i zacznijcie czytać „To tylko kolejna zaginiona”.
Paulina_z_Feniksa - awatar Paulina_z_Feniksa
oceniła na 10 1 miesiąc temu
Kruche szczęście Malin Stehn
Kruche szczęście
Malin Stehn
„Kruche szczęście” to porywający thriller o zawiłych rodzinnych relacjach, sekretach i szczęściu, które pęka jak bańka mydlana. Powieść rozpisana z perspektywy kilku bohaterów, dziejąca się równocześnie, ale również dzięki nim wracamy do przeszłości. Czas teraźniejszy odnosi się do dnia ślubu Emily i Williama, a przeszłość dotyczy wypadku brata Emily - Erika. Widzimy, jak przez wypadek relacje tej rodziny ulegają rozpadowi. Fabuła wciąga od samego początku. Mamy dwie rodziny, które są skłócone przez wypadek, który miał miejsce w przeszłości. Erik i William brali w nim udział, ale to Erik został sparaliżowany i jeździ na wózku, a jego siostra wychodzi za mąż, za winnego jego kalectwa 🤯 Od samego początku nie polubiłam Emily, która jest zapatrzoną w siebie egoistką. Nawet powrót do jej dzieciństwa, jej skrywane żale i pretensje nie są w stanie usprawiedliwić jej zachowania. Sama przyznaje, że nie utrzymuje kontaktu z rodziną, ale mają stawić się na weselu i zapomnieć o dawnych sprawach i cieszyć się jej szczęściem. Szczęściem, które de facto zbudowała na czyimś nieszczęściu. Atmosfera na weselu jest ciężka, pełna napięcia. W końcu spotykają się znajomi i rodzina, większość z nich nie miało ze sobą kontaktu od czasu wypadku. Dawne urazy, zerwane relacje nie sprzyjają dobremu nastrojowi. Historia ma też drugą stronę, bowiem Erik ma dość ukrywania prawdy na temat tamtego wypadku. Kolejna świetna książka autorki, która po mistrzowsku tka nici tej historii, która z pozoru wydaje się nie szczególna, ale potem się rozkręca i nie daje spokoju póki nie pozna się zakończenia. Jednak to co najlepsze to skrywane od lat tajemnice, które męczą i chcą wyjść na jaw, które zburzą idealnie poukładane życie. Świetnie nakreślone portrety psychologiczne postaci, które są jakieś, które wywołują ogrom emocji w czytelniku. To właśnie dzięki ich reakcji na pewne sytuacje ta książka jest tak wciągająca. Zagadka kryminalna jest trochę tłem, ale wciąż angażująca, a jeszcze bardziej kiedy na jaw wychodzi pewna tajemnica. Powieść w głównej mierze opowiada o rodzinie i dramatach z nią związanych, o relacji na linii rodzic-dziecko, ale także opowiada o życiu z brzemieniem, wyrzutami sumienia. Nie każdy potrafi zostawić przeszłość za sobą i iść do przodu. Koniecznie musicie poznać tę historię 😈
szyszka_czyta - awatar szyszka_czyta
oceniła na 8 1 rok temu
Koniec opowieści A.J. Finn
Koniec opowieści
A.J. Finn
Po spektakularnym sukcesie Kobiety w oknie, A.J. Finn kazał czytelnikom czekać lata na swoją kolejną propozycję. „Koniec opowieści” miał być wielkim powrotem mistrza suspensu do klasyki gatunku, hołdem dla Agathy Christie i złotych czasów kryminału. Rezultat? Moja ocena to 6/10. To książka poprawna, rzemieślniczo sprawna, ale brakuje jej tego „czegoś”, co sprawiłoby, że nie moglibyśmy o niej zapomnieć. Fabuła: Opowieść w opowieści Główną bohaterką jest Nicky Hunter, młoda pasjonatka kryminałów, która otrzymuje zaproszenie życia. Ma przyjechać do posiadłości Sebastiana Trappa, legendarnego autora powieści detektywistycznych, by pomóc mu spisać wspomnienia. Trapp to postać tragiczna i tajemnicza – przed laty jego pierwsza żona i syn zniknęli bez śladu, a sprawa nigdy nie została rozwiązana. Nicky trafia do domu pełnego napięć, gdzie każdy członek rodziny Trappa zdaje się skrywać sekret. Autor bawi się konwencją locked-room mystery, wprowadzając nas w klaustrofobiczną atmosferę luksusowej rezydencji, w której przeszłość miesza się z teraźniejszością. Czy Sebastian Trapp rzeczywiście chce wyznać prawdę przed śmiercią, czy może prowadzi z Nicky ostatnią, morderczą grę? Dlaczego 6/10? Ocena odzwierciedla rozczarowanie, jakie pojawia się, gdy wielkie ambicje zderzają się z przeciętną realizacją. Stylistyczny kunszt: Finn pisze pięknie. Jego język jest bogaty, pełen literackich nawiązań i błyskotliwych metafor. Dla fanów klasycznej formy kryminału sama lektura opisów będzie przyjemnością. Przerost formy nad treścią: Niestety, ta literackość bywa zgubna. Autor tak bardzo skupia się na budowaniu nastroju i hołdach dla klasyków, że zapomina o dynamice. Pierwsza połowa książki niemiłosiernie się dłuży, a dialogi momentami brzmią zbyt teatralnie, by uznać je za autentyczne. Przewidywalność: Choć Finn stara się nas zwodzić, wytrawny czytelnik thrillerów dość szybko zacznie dostrzegać szwy tej intrygi. Zakończenie, choć powinno być wstrząsające, nie uderza z taką siłą, jakiej oczekiwalibyśmy po tak długim budowaniu napięcia. „Koniec opowieści” to książka, którą czyta się dobrze, ale bez większych wypieków na twarzy. To rzetelny kryminał dla wielbicieli starej szkoły, którzy cenią atmosferę bardziej niż akcję. A.J. Finn udowodnił, że potrafi pisać, ale tym razem stworzył dzieło, które jest bardziej eleganckim eksponatem niż żywym, pulsującym thrillerem. Sześć punktów za warsztat i klimat, ale wciąż czekamy na coś, co dorówna debiutowi autora. To lektura dobra na spokojny wieczór, o której jednak zapomina się wraz z zamknięciem ostatniej strony.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 1 dzień temu
Tam, gdzie pada cień Ewelina Miśkiewicz
Tam, gdzie pada cień
Ewelina Miśkiewicz
Kobieta z tajemniczą przeszłością, która od zawsze chciała tylko jednego - stworzyć szczęśliwą rodzinę. Teściowa, którą kobieta uwielbia aż do przesady i która przed śmiercią zrobiła coś… dziwnego. Kilkuletnia córka, która swoim zachowaniem znacząco różni się od innych dzieci i która zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Teść, mąż i syn – niewinni czy równie mocno uwikłani w spiralę kłamstw? Ta rodzina skrywa sekrety, od których włos jeży się na głowie…🔥 „Tam, gdzie pada cień” to doskonały thriller psychologiczny z gatunku domestic noir, który przygniata czytelnika duszną atmosferą i kłębiącymi się wokół mrocznymi sekretami. Nie raz czułam ciarki na plecach, gdy kolejne dziwne wydarzenia rozbijały w drobny mak obrazek idealnej rodziny. Toksyczne relacje między domownikami powodowały, że ja również czułam się nieswojo podczas lektury. Szczególny niepokój budziła we mnie kilkuletnia dziewczynka, co chyba jest w tym wszystkim najstraszniejsze... Uznaję to oczywiście za duży plus – autorka doskonale wykreowała bohaterów i zbudowała wokół nich pełną brudu otoczkę z kłamstw, wzajemnych oskarżeń i negatywnych emocji. Kolejne wypływające na powierzchnię fakty powodowały, że z każdą kolejną stroną byłam coraz mocniej zaangażowana w tę historię. Nie spodziewałam się ani większości rozwiązań fabularnych, które zastosowała autorka, ani szokującego wyjaśnienia całej tej sprawy... Jestem zachwycona pomysłem autorki oraz jej umiejętnością budowania napięcia i równie mocno przerażona stworzoną przez nią historią. To naprawdę dobra, ale przy tym mocna książka - przerazi nie tylko osoby, które same mają dzieci...
VeryLittleBookNerd - awatar VeryLittleBookNerd
ocenił na 9 1 rok temu
Zdejmij z nieba księżyc Kristan Higgins
Zdejmij z nieba księżyc
Kristan Higgins
Joshua Park nigdy nie planował zostać wdowcem. A na pewno nie tak szybko... W pracy uchodzi za geniusza, ale w życiu prywatnym jest raczej nieporadny i zamknięty w sobie. Kiedy traci ukochaną żonę, jego świat rozsypuje się na kawałki. Zostaje z bólem, samotnością i listą rzeczy, które jego żona chciała, żeby zrobił po jej śmierci. Każdy z tych punktów staje się dla niego krokiem w stronę nowego początku, choć droga do niego jest długa, trudna i pełna wzruszeń. Od pierwszych stron wiedziałam, że ta książka będzie łamała mi serce kawałek po kawałku. Kristan Higgins potrafi pisać tak, że człowiek czuje emocje bohaterów niemal fizycznie, każdą stratę, każdy mały promyk nadziei, każdą próbę podniesienia się po upadku. Fabuła jest napisana z ogromnym wyczuciem, a postacie są tak prawdziwe, że trudno o nich zapomnieć. To nie jest tylko historia o żałobie, ale też o sile, przyjaźni i o tym, że nawet w najciemniejszym momencie życia można odnaleźć światło. Dla mnie „Zdejmij z nieba księżyc” to książka, która naprawdę zostaje w sercu na długo. Wzrusza, boli, ale też daje nadzieję. Płakałam przy niej nie raz, ale to były te dobre łzy, oczyszczające. To jedna z tych historii, które przypominają, że choć życie potrafi być okrutne, to z czasem, powoli, można zbudować je na nowo. I że czasem właśnie wtedy, gdy myślimy, że już nie damy rady, okazuje się, że jesteśmy silniejsi, niż nam się wydaje. Ta książka wylała ze mnie morze łez ale było warto.
VViolla - awatar VViolla
oceniła na 9 5 miesięcy temu
Miłość mojego życia Rosie Walsh
Miłość mojego życia
Rosie Walsh
„Miłość mojego życia” to opowieść, która chwyta za serce od pierwszych stron i nie puszcza aż do samego końca. Rosie Walsh stworzyła historię, która nie tylko wciąga jak najlepszy thriller, ale przede wszystkim porusza najczulsze struny duszy. Książka opowiada o Emmie i Leo – małżeństwie z pozoru idealnym. Ona jest biolożką morską, on – dziennikarzem piszącym nekrologi. Ich życie wydaje się spokojne i poukładane… aż do momentu, gdy Leo zaczyna pisać nekrolog żony i odkrywa, że tak naprawdę nie zna jej przeszłości. Zaczynają się pytania, sekrety wychodzą na światło dzienne, a miłość zostaje wystawiona na ciężką próbę. To, co mnie najbardziej ujęło, to emocjonalna głębia postaci. Rosie Walsh świetnie pokazuje, jak kruche może być zaufanie i jak wiele warte są szczerość i odwaga. Historia Emmy to przykład na to, że przeszłość potrafi kształtować nas w zaskakujący sposób – i że czasem kochamy kogoś, nie znając całej prawdy, ale ta miłość wciąż może być prawdziwa i silna. Podobał mi się styl autorki – płynny, czuły, a jednocześnie niepozbawiony napięcia. Wzruszająca, zaskakująca i pięknie napisana – Miłość mojego życia to książka, którą z czystym sercem mogę polecić każdemu, kto szuka czegoś więcej niż tylko romansu. To historia o bólu, przebaczeniu i sile uczucia, które przetrwa nawet najciemniejsze chwile.
magdalena - awatar magdalena
oceniła na 7 8 miesięcy temu
Sześć snów Laury Szuster Jacek Kalinowski
Sześć snów Laury Szuster
Jacek Kalinowski
❓Czy warto gmerać we własnej przeszłości? Sen – wcale nie jest takim zwykłym snem, wyjaśnijmy to sobie na wstępie 🙂 Jest jak stara szafa prowadząca do Narni, ale świat, który ukazuje, wcale nie jest baśniowy. Wręcz przeciwnie, jest do bólu rzeczywisty, tylko taki trochę vintage. Każdy sen Laury to powrót do przeszłości, której nie miała prawa pamiętać, ale która ukształtowała jej życie. Okoliczności raczej nie sprzyjają długim drzemkom, lecz Laura zanurza się we śnie i stara się naprawić to, czego nie zepsuła. Sny budują napięcie w sposób subtelny, podsuwając tropy, które raz prowadzą do prawdy, a raz w ślepą uliczkę, stając się nie tyle odpoczynkiem, co polem bitwy między tym, co wyparte, a tym, co nieuchronne. Czas – nie biegnie liniowo, a przeszłość nie jest tylko wspomnieniem. Dawne wydarzenia splatają się z aktualnymi lękami bohaterki, tworząc wrażenie, że nie są tylko mijanym na ulicy przechodniem – one kroczą tuż obok, raz bliżej, raz dalej, czasem na nie wpadamy, a czasem one na nas. Laura może próbować iść naprzód, ale przeszłość z uporem godnym lepszej sprawy przypomina jej, że nic nie zostało naprawdę zamknięte. To ona nadaje historii ciężar emocjonalny i sprawia, że czytelnik zaczyna podejrzewać, iż prawdziwe zagrożenie wcale nie musi przyjść z zewnątrz. W efekcie książka staje się nie tylko opowieścią o wydarzeniach, ale o tym, jak bardzo nie umiemy od nich uciec. Milczenie – jest gęstą materią, która wypełnia przestrzenie między sytuacjami, dialogami i spojrzeniami. To właśnie w przemilczeniach kryje się napięcie – nie w tym, co zostało wypowiedziane, ale w tym, co uparcie pozostało pod powierzchnią. Gdyby w odpowiednim momencie bohaterowie zdecydowali się na jedną szczerą rozmowę, fabuła mogłaby stracić połowę dramatyzmu, tak się jednak nie dzieje i do szczerej rozmowy w zdecydowanie mniej odpowiednim momencie doprowadza sama Laura. Przemilczenie pewnych kwestii skutecznie buduje atmosferę niepokoju, a prawda ulatuje w powietrze wraz z dymem unoszącym się nad gołębnikiem. A gołąb, jak to gołąb, balkon zapaskudzi, ale tajemnicy nie wyjawi. „Sześć snów Laury Szuster” to powieść, w której granica między snem a rzeczywistością jest jedynie umowna, a przeszłość stanowczo domaga się rozliczeń. Bohaterka wykonuje serię chirurgicznych (jej zdaniem) nacięć w tkance minionych zdarzeń, licząc na to, że uda się jej zapobiec poważnym schorzeniom u przyszłych pacjentów. Czy operacja się udała? Zapraszam do lektury. Utwór jest dynamiczny, niezbyt ciężki, w żadnym razie nie siermiężny, zgrabnie poprowadzony, nawet jeśli rozwiązanie pewnych wątków jest dość klarownie wypisane w gołębich oczętach 🙂
radoslaw rutkowski - awatar radoslaw rutkowski
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Pani do sprzątania Tina Baker
Pani do sprzątania
Tina Baker
Gdy zobaczyłam opis książki, nie dość, że chciałam ją przeczytać, to wiedziałam, że mi się spodoba. Nie myliłam się! Tytułowa sprzątaczka to nie tylko kobieta, która opiekuje się schorowaną Elsie, sprząta u bardzo miłego i wykorzystywanego w pracy Briana oraz u zagadkowego pana Balogana o podejrzanej pracy, również zajmuje się dodatkowymi usługami, które notabene są nieodpłatne. Klienci nie oczekują niczego poza sprzątaniem, jednakże oprócz uporządkowania ich mieszkać również czyści ich życie…… z ludzi. Jednakże nie usunie namacalnego istnienia tych osób. Maria jest kobietą, która mimo młodego wieku bardzo wiele w życiu przeżyła i musi każdego dnia martwić się, czy będzie miała co włożyć do garnka. Każdego klienta traktuje z życzliwością, nieraz zagryza język przed powiedzeniem czegoś nieodpowiedniego, nawet zaprzyjaźnia się z kilkoma. Elsie traktuje jak rodzinę, często stawia ją na pierwszym miejscu. Zależy jej na staruszce i robi wszystko, aby następne dni były dla niej szczęśliwe. Maria jest bardzo pracowitą i dokładną osobą. Troszczy się nie tylko o ich mieszkania, ale i wysłuchuje ich historii. Akcja została przedstawiona z dwóch perspektyw naprzemiennie: przeszłości, w której bardzo wiele dowiadujemy się o czasach szkolnych i początku dorosłości Marii i tego, co doprowadziło do rozpoczęcia pracy jako sprzątaczki. Drugie wydarzenia są opisane w teraźniejszości. Momentami mogłabym nazwać książkę istną komedią. Elsie przechodzi samą siebie. Jej żarty i riposty są nieocenione. Jednakże wielką rolę odgrywa poczucie winy Marii po zabiciu męża wspomnianej staruszki. Oprócz codziennego zmęczenia spowodowanego fizyczną pracą nosi ciężar morderstwa, ale i duchy przeszłości nie pozwalają jej odpocząć. Ciężko ocenić mi jednoznacznie Marię. Powiedzmy, że mam do niej ambiwalentny stosunek. Jestem w stanie zrozumieć powody, którymi kierowała się popełniając zbrodnię, jednak nie pochwalam takiego rozwiązania. Przeplatające się wątki śmieszne, bezkompromisowe i szczere do bólu są fenomenem. Drugiej takiej książki nie znajdziecie. Akcja nie toczy się w zatrważającym tempie, poznajemy emocje głównej bohaterki, co znaczącą wzbogaca historię. Podobała mi się ta książka. Dobrze się przy niej bawiłam.
Paulina_z_Feniksa - awatar Paulina_z_Feniksa
oceniła na 6 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Wybacz. To dla twojego dobra

Więcej
Bianca Iosivoni Wybacz. To dla twojego dobra Zobacz więcej
Bianca Iosivoni Wybacz. To dla twojego dobra Zobacz więcej
Bianca Iosivoni Wybacz. To dla twojego dobra Zobacz więcej
Więcej