Wszechmogący. Andrzej Zawada. Człowiek, który wymyślił Himalaje

Okładka książki Wszechmogący. Andrzej Zawada. Człowiek, który wymyślił Himalaje
Piotr Trybalski Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie biografia, autobiografia, pamiętnik
619 str. 10 godz. 19 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2021-05-19
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-19
Liczba stron:
619
Czas czytania
10 godz. 19 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308073827
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wszechmogący. Andrzej Zawada. Człowiek, który wymyślił Himalaje w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wszechmogący. Andrzej Zawada. Człowiek, który wymyślił Himalaje



książek na półce przeczytane 56 napisanych opinii 44

Oceny książki Wszechmogący. Andrzej Zawada. Człowiek, który wymyślił Himalaje

Średnia ocen
7,6 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
166
164

Na półkach:

Piotr Trybalski jest w mojej ocenie najlepszym obecnie autorem piszącym o "złotej erze". Dzięki niemu nareszcie mamy biografię Andrzeja Zawady, a nie hagiografię. Osoba autora gwarantuje wysoki poziom literacki, szczegółowe zestawienie faktów i co najważniejsze - obiektywne spojrzenie na postać bohatera. Dla miłośników książki górskiej - lektura obowiązkowa.

Jedyny minus to uwaga do wydawcy odnośnie podpisów do zdjęć - są bardzo nieczytelne. Wydawnictwu tej klasy takie błędy naprawdę nie przystoją.

Piotr Trybalski jest w mojej ocenie najlepszym obecnie autorem piszącym o "złotej erze". Dzięki niemu nareszcie mamy biografię Andrzeja Zawady, a nie hagiografię. Osoba autora gwarantuje wysoki poziom literacki, szczegółowe zestawienie faktów i co najważniejsze - obiektywne spojrzenie na postać bohatera. Dla miłośników książki górskiej - lektura obowiązkowa.

Jedyny minus...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

281 użytkowników ma tytuł Wszechmogący. Andrzej Zawada. Człowiek, który wymyślił Himalaje na półkach głównych
  • 175
  • 103
  • 3
63 użytkowników ma tytuł Wszechmogący. Andrzej Zawada. Człowiek, który wymyślił Himalaje na półkach dodatkowych
  • 31
  • 10
  • 9
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Wszechmogący. Andrzej Zawada. Człowiek, który wymyślił Himalaje

Inne książki autora

Okładka książki Gdyby to nie był Everest... Leszek Cichy, Piotr Trybalski
Ocena 7,7
Gdyby to nie był Everest... Leszek Cichy, Piotr Trybalski
Okładka książki Pomocnik historyczny - Himalaiści Bartek Dobroch, Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, Mariusz Sepioło, Tomasz Targański, Piotr Trybalski
Ocena 6,6
Pomocnik historyczny - Himalaiści Bartek Dobroch, Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, Mariusz Sepioło, Tomasz Targański, Piotr Trybalski
Okładka książki Ja, pustelnik. Autobiografia Piotr Pustelnik, Piotr Trybalski
Ocena 7,6
Ja, pustelnik. Autobiografia Piotr Pustelnik, Piotr Trybalski
Okładka książki Pojechane podróże. Szalone wyprawy Trzech Żywiołów Dominik Bac, Claudia Cardenas, Ryszard Czajkowski, Anna Czerwińska, Piotr Ganczarski, Katarzyna Gembalik, Mikołaj Golachowski, Tomasz Grzywaczewski, Mikołaj Książek, Jarosław Kuźniar, Robert "Robb" Maciąg, Andrzej Mazurkiewicz, Katarzyna Mazurkiewicz, Marcin Obałek, Marta Owczarek, Jarek Sępek, Bartek Skowroński, Jacek Szymczak, Marek Tomalik, Piotr Trybalski, Arek Ziemba
Ocena 6,7
Pojechane podróże. Szalone wyprawy Trzech Żywiołów Dominik Bac, Claudia Cardenas, Ryszard Czajkowski, Anna Czerwińska, Piotr Ganczarski, Katarzyna Gembalik, Mikołaj Golachowski, Tomasz Grzywaczewski, Mikołaj Książek, Jarosław Kuźniar, Robert "Robb" Maciąg, Andrzej Mazurkiewicz, Katarzyna Mazurkiewicz, Marcin Obałek, Marta Owczarek, Jarek Sępek, Bartek Skowroński, Jacek Szymczak, Marek Tomalik, Piotr Trybalski, Arek Ziemba
Piotr Trybalski
Piotr Trybalski
Dziennikarz i fotograf, autor książek i licznych publikacji prasowych, zdobywca nagrody Travel Photographer of the Year. Od wielu lat podróżuje, organizując wyprawy ekspedycyjne, warsztaty fotografii reporterskiej i krajobrazowej. Współautor książki Ja, pustelnik o życiu Piotra Pustelnika, trzeciego Polaka zdobywcy Korony Himalajów i Karakorum. Obecnie pracuje nad kolejną książką o górach – biografią Andrzeja Zawady, legendarnego lidera wypraw wysokogórskich i fundatora himalaizmu zimowego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Państwo Gucwińscy. Zwierzęta i ich ludzie Marek Górlikowski
Państwo Gucwińscy. Zwierzęta i ich ludzie
Marek Górlikowski
Dobra robota, panie Górlikowski. Solidny reporterski wielogłos, pisany w trybie mrówczym. Autor dociera do dziesiątek osób powiązanych z głównymi zainteresowanymi (począwszy od tych, których obecność jest niejako obowiązkowa, na bohaterach epizodycznych kończąc), przez co wspomniane w stopce "śledztwo" zdecydowanie trzyma poziom. Co jakiś nawiedzały mnie echa kompozycyjnego chaosu (czy dało się lepiej ugryźć tak bogaty kawał historii?), wraz z kilkakrotnie powtarzanymi informacjami - a mimo to, wsiąkanie w kolejne anegdoty z życia zoo i nim zarządzających było prawdziwą przygodą. Nie zawsze przyjemną, ale wielce zajmującą. Być może zawartość "rąbnęłaby" mnie bardziej, gdybym wcześniej zetknęła się z tytułowym duetem (a nie - o zgrozo - myliła ich z Żabińskimi). Słysząc o kamerze wśród zwierząt, nie uświadczałam rozczulających migawek z czasu spędzonego przed teleodbiornikiem. Swoista ikona PRL-u, dla urodzonej w roku 2000 utrwaliła się wyłącznie w kategoriach językowych. Lekturę kończę z poczuciem dobrze spędzonego czasu i wieloma refleksjami. Trudno jest mi jednoznacznie ustosunkować się do ruchów państwa Gucwińskich - sprawy nie ułatwia portret malowany całą paletą szarości. Z ochotą jednak sięgnę do telewizyjnych archiwów i nadrobię zaległości w postaci jednego wybranego odcinka. Albo dwóch.
_och_man_ - awatar _och_man_
ocenił na 6 3 miesiące temu
Groza wokół K2 Anna Czerwińska
Groza wokół K2
Anna Czerwińska
Nazwać sezon wspinaczkowy roku 1986 pod K2 "dziwnym" byłoby eufemizmem, niemniej trudno znaleźć adekwatniejsze wyrażenie na określenie tamtych dramatycznych wydarzeń. Pod względem czysto sportowym był to sezon udany, i godny zapamiętania, przede wszystkim z uwagi na wielki sukces Wandy Rutkiewicz, która jako pierwsza kobieta i zarazem pierwszy Polak, zdobyła ten najwyższy szczyt Karakorum. Jednak na sukcesie naszej wspinaczki cieniem kładą się dramatyczne wydarzenia, jakie miały miejsce podczas ataku szczytowego. Właśnie między innymi o tym tragicznym ataku szczytowym opowiada w "Grozie wokół K2" Anna Czerwińska, alpinistka, naoczny świadek tamtych wypadków. Pierwsze wydanie "Grozy wokół K2" ukazało się w roku 1990, książka, którą przeczytałem jest "wydaniem drugim, zmienionym, poprawionym", opatrzonym nowym wstępem i dodatkowym epilogiem. Czy zmiany były konieczne? Ciężko stwierdzić, według mnie nie; jedyną wartą wzmianki informacją z nowego wstępu jest to, że tekst zasadniczy został we wznowieniu praktycznie niezmieniony, naniesiono jedynie poprawki stylistyczne. Dałbym sobie również rękę uciąć, że żadne zmiany nie dotknęły warstwy graficznej książki, ale nie: okłada i fonty (czcionki) są nowe, jeśli celem wydawnictwa było osiągnięcie retro klimatu, to efekt został osiągnięty ponad miarę, bo książka choć nowa, wygląda jak wygrzebana w antykwariacie. Całe szczęście w środku jest lepiej: kartki są bialutkie, a reprodukcje zdjęć i mapek sytuacyjnych kolorowe i wydrukowane na śliskim papierze, co uprzyjemnia lekturę, a jak się czyta ten klasyk literatury górskiej? Dość o formie, przejdźmy do treści. Sięgając po "Grozę wokół K2" liczyłem, na książkę podobną do wyśmienitego "Wszystko za Everest" Krakauera, ale szybko okazało się, dzieło Anny Czerwińskiej to zupełnie inna bajka, nie jest to reportaż w dosłownym sensie, bardziej wspomnienia lub dziennik naszej himalaistki, która, co trzeba zaznaczyć, ma dobre pióro. Książka potrafi wciągnąć, a opisy codziennego życia bazy, opisy sprzętu wspinaczkowego, dynamika grupy panująca w zespole Czerwińskiej, czy relacje panujące na linii wspinacze - tragarze, były niezwykle ciekawe. Problem w tym, że co za dużo, to niezdrowo, i kiedy po raz kolejny czytałem o tym, że "plecak był ciężki, podejście strome, a chłopaki poszli do obozu przed nami", odczuwałem takie znużenie, jakbym to ja, a nie autorka, musiał mozolnie topić śnieg na maszynce, żeby herbata była gotowa, gdy koledzy wrócą z poręczowania kolejnego odcinka szlaku - za dużo tego znoju dnia codziennego. Jednak im bliżej feralnego ataku szczytowego tym robi się ciekawiej. Jak już wspomniałem, Anna Czerwińska, oprócz tego, że doświadczoną himalaistką, jest również dobrą pisarką, ale co najważniejsze, była naocznym świadkiem opisywanych w "Grozie" dramatycznych dni. Te trzy elementy sprawiają, że autorka nie tylko sprawnie zrelacjonowała przebieg dramatycznych wypadków, ale też potrafiła sprawić, że czytelnik, który góry wysokie miał okazję oglądać tylko w książkach i w internecie, potrafił po części zrozumieć emocje jakich doświadczyli bohaterowie książki. "Groza wokół K2" pomimo pewnych mankamentów, jest wartością pozycją. Anna Czerwińska, nie tylko daje świadectwo dramatycznym zdarzeniom jakie miały miejsce w 1986 roku pod K2, ale też dzięki lekkiemu napisała po prostu ciekawą książkę, zasługującą na miano klasyka literatury górskiej. Za książkę dziękuję klubowi recenzenta portalu nakanapie.pl
Wtórny - awatar Wtórny
ocenił na 7 4 lata temu
Solo. Moje samotne wspinaczki Krzysztof Wielicki
Solo. Moje samotne wspinaczki
Krzysztof Wielicki
Nowy rok rozpoczęłam od „wspinaczki”. Razem z Krzysztofem Wielickim, autorem książki „Solo. Moje samotne wspinaczki”, zdobywałam ośmiotysięczniki. Z małym plecakiem, w rakach i z czekanem w ręku, brnęłam w wyobraźni przez śnieg i mróz na najwyższe szczyty, by ostatecznie sięgnąć po Koronę Himalajów i Karakorum. Skompletowanie tego trofeum wymaga wejścia na czternaście różnych wierzchołków. Sama nigdy nie sięgnęłabym po literaturę górską. Kiedy otrzymałam tę książkę w prezencie, pomyślałam, że będzie to wyzwanie wymagające wyjścia ze strefy komfortu. Okazało się jednak, że lektura całkowicie mnie pochłonęła i sprawiła mi prawdziwą przyjemność. Dzięki niej poszerzyłam swoją wiedzę o polskich alpinistach, których autor przywołuje na kartach swojej opowieści. W trakcie czytania narodził się pomysł, że my, czytelnicy, możemy zdobywać własną „Koronę Czytelnictwa”, jeśli przeczytamy 14 książek liczących ponad 800 stron. Sprawdziłam, jakie pozycje mogłyby trafić na taką listę. 🗻 Moja Korona do zdobycia: 1. Margaret Mitchell, Przeminęło z wiatrem (1136 str.) – Lhotse (8516 m) 2. Victor Hugo, Nędznicy (1216 str.) – Mount Everest (8848 m) 3. Hanya Yanagihara, Małe życie (816 str.) – Broad Peak (8051 m) 4. Elżbieta Cherezińska, Odrodzone królestwo (808 str.) – Gaszerbrum II (8035 m) 5. Katarzyna Bonda, Okularnik (918 str.) – Gaszerbrum I (8080 m) 6. Maria Dąbrowska, Noce i dnie (1088 str.) – Kanczendzonga (8586 m) ⛏️ 7. Donna Tartt, Szczygieł (848 str.) – Annapurna I (8091 m) 8. Gregory David Roberts, Shantaram (800 str.) – Nanga Parbat (8126 m) 9. Aleksander Dumas, Hrabia Monte Christo (1248 str.) – K2 (8611 m) 10. Władysław Reymont, Chłopi (920 str.) – Cho Oyu (8188 m) ⛏️ 11. Ken Follett, Filary Ziemi (816 str.) – Dhaulagiri (8167 m) 12. John Steinbeck, Na wschód od Edenu (832 str.) – Manaslu (8163 m) 13. Bolesław Prus, Lalka (832 str.) – Makalu (8485 m) 14. Abraham Verghese, Przymierze wody (816 str.) – Sziszapangma (8027 m) Wspomnienia Krzysztofa Wielickiego to lekcja pokory wobec natury, która motywuje do zdobywania własnych, życiowych ośmiotysięczników. Podejmiecie wyzwanie i ruszycie na literacką wspinaczkę? Ciekawa jestem, jakie tytuły znalazłyby się w Waszej „Koronie Czytelnictwa”? Które już zdobyliście?
motyl43 - awatar motyl43
ocenił na 8 2 miesiące temu
Droga krajowa numer 106. Na tajnych szlakach kalabryjskiej mafii Antonio Talia
Droga krajowa numer 106. Na tajnych szlakach kalabryjskiej mafii
Antonio Talia
„Droga krajowa numer 106 …” jest jednym z bardziej wymagających reportaży jakie przeczytałem w ostatnim czasie. Kalabria jest malowniczym regionem na południu Włoch. Mieszkańcom się żyłoby się dobrze gdyby nie ‘ndrangheta’ – tajna organizacja, która z biegiem lat stała się jedną z najpotężniejszych grup mafijnych w Europie. Z początku ograniczała się jedynie do terenu Włoch jednak z biegiem czasu jej wpływy zaczęły rozszerzać się na cały świat. Tam gdzie pojawia się mafia tam pojawiają się morderstwa i wymuszenia. W samej książce mamy po krótce przedstawione wydarzenia z różnych części świata gdzie swoje palce maczała ta organizacja. Mediolan, Duisburg, Toronto, Malbourne, Montevideo czy Hongkong. Sam autor podejmuje się niebezpiecznego zadania aby udać się do źródła tej spirali przemocy. W tym celu rusza drogą krajową numer 106 i każdy z rozdziałów poświęca miejscowości, związanej z ‘ndrangheta’ Pośród malowniczych miasteczek i urzekających widoków Autor stara się znaleźć odpowiedź na pytanie w jaki sposób powstała ta okrutna i bezwzględna organizacja. Razem z nim Czytelnik przenosi się w podróż do kultury męskości i tajemniczych miejsc gdzie osmalone na brzegach obrazki z Matka Boską nie są jedynie legendą. Tak jak napisałem na wstępie ten reportaż jest wymagający. Autor w sposób wyczerpujący przedstawia wydarzenia, które miały miejsce w poszczególnych miasteczkach oraz rodziny, które w nich rządzą. Co istotne autor przedstawia powiązania między mieszkańcami Kalabrii a organizacjami przestępczymi na całym świecie. Ilość informacji, które otrzymujemy jest momentami naprawdę przytłaczająca i nie ukrywam, że można się zgubić. Niemniej reportaż ten jest naprawdę bardzo dobry.
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na 7 2 lata temu

Cytaty z książki Wszechmogący. Andrzej Zawada. Człowiek, który wymyślił Himalaje

Więcej
Piotr Trybalski Wszechmogący. Andrzej Zawada. Człowiek, który wymyślił Himalaje Zobacz więcej
Więcej