Wołyń '43

Okładka książki Wołyń '43
Grzegorz Motyka Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie historia
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2016-10-06
Data 1. wyd. pol.:
2016-10-06
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308062074
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wołyń '43 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wołyń '43



książek na półce przeczytane 3190 napisanych opinii 813

Oceny książki Wołyń '43

Średnia ocen
7,4 / 10
194 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
8
8

Na półkach:

Polecam najpierw przeczytać "Od rzezi wołyńskiej do akcji "Wisła" Konflikt polsko-ukraiński 1943-1947". Książka ta zawiera bardziej rozbudowany kontekst wydarzeń oraz opis mechanizmów jakie działały w momencie przemieszczania się armi czerwonej czy niemiec przez tereny na, których toczył się konflikt polsko-ukraiński.

Książke czytało się bardzo dobrze, mimo ciężkiej tematyki oraz mojej małej wiedzy o tych wydarzeniach. Autor podchodzi do tematu obiektywnie, co zawsze cenie w książkach o tematyce historycznej.

Polecam najpierw przeczytać "Od rzezi wołyńskiej do akcji "Wisła" Konflikt polsko-ukraiński 1943-1947". Książka ta zawiera bardziej rozbudowany kontekst wydarzeń oraz opis mechanizmów jakie działały w momencie przemieszczania się armi czerwonej czy niemiec przez tereny na, których toczył się konflikt polsko-ukraiński.

Książke czytało się bardzo dobrze, mimo ciężkiej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

584 użytkowników ma tytuł Wołyń '43 na półkach głównych
  • 335
  • 241
  • 8
132 użytkowników ma tytuł Wołyń '43 na półkach dodatkowych
  • 91
  • 19
  • 6
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Wołyń '43

Inne książki autora

Grzegorz Motyka
Grzegorz Motyka
Grzegorz Motyka (ur. 1967), historyk, profesor w Instytucie Studiów Politycznych PAN, wykładowca na Uniwersytecie Jagiellońskim, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej. Opublikował m.in.: Pany i rezuny. Współpraca AK-WiN i UPA 1945–1947 (1997, współautor: Rafał Wnuk), Tak było w Bieszczadach. Walki polsko-ukraińskie 1943–1948 (1999), Ukraińska partyzantka 1942–1960 (2006), Od rzezi wołyńskiej do akcji Wisła (2011).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia Witold Szabłowski
Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia
Witold Szabłowski
Na okładce książki,, Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia '' jest takie zdanie: Gdy jedni mordują,drudzy rzucają się by ratować. Autor tej książki Witold Szabłowski wśród Ukraińców, którzy bestialsko mordowali Polaków odnalazł i takich, którzy ich ratowali z narażeniem własnego życia. Chwała im za to, to budujące że nie wszyscy zatracili człowieczeństwo, jednak pomimo takiej narracji mnie mimo wszystko bardziej niż okazaną pomoc przeraziła nienawiść Ukraińców do nas Polaków. Zastanawiam się jak sąsiad który przez lata żył obok polskiej rodziny mógł tak po prostu wszystkich zabić . Ale co się tu dziwić jeśli mąż Ukrainiec potrafił zamordować żonę Polkę i własne dzieci ! Trudno mi było czytać w jaki sposób ginęły całe rodziny,nad tymi ludźmi po prostu się pastwiono , bez względu na to czy było to malutkie dziecko, kobieta czy staruszek. Doceniam bardzo tę książkę, jest ważna i potrzebna, ale niestety nie potrafię czuć wdzięczności wobec tych dobrych sąsiadów, za dużo było tych złych i za dużo polskiej krwi wsiąkło w wołyńską ziemię. Wracając do tematu, książka jest naprawdę interesująca, są tu opowieści różnych osób zarówno ukraińskich potomków tych co pomagali i następnych pokoleń Polaków, którzy na Wołyniu stracili życie. Jedną rzeczą za którą obniżyłam ocenę było przeskakiwanie z opowieści na opowieść.Autor zostawiał nagle historię Hermaszewskich , pani Haliny czy Anieli Dębskiej, zaczynał nową, a po kilku rozdziałach wracał do poprzednich opowieści, tworzył się niepotrzebny chaos. Ale to tylko jeden mały minusik, warto i należy przeczytać tę książkę. Gorąco polecam 👍
YAGAES - awatar YAGAES
ocenił na 9 2 miesiące temu
Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie Timothy Snyder
Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie
Timothy Snyder
Moja opinia jest taka, że Snyder trafia w samo sedno, bo nie opisuje historii jako zamkniętego rozdziału, lecz jako mechanizm, który może uruchomić się ponownie w innych warunkach. Jeśli prawo przestaje działać, a państwo się rozpada, człowiek bardzo szybko traci ochronę, którą daje porządek instytucjonalny. W takiej sytuacji nie liczy się już obywatelstwo, prawa czy odpowiedzialność władzy — liczy się tylko siła i przynależność. To moment, w którym ludzie przestają być podmiotami, a stają się problemem do rozwiązania. Wtedy pojawia się najniebezpieczniejszy skrót myślowy: proste wyjaśnienia biologiczne i etniczne. Zamiast złożonych przyczyn kryzysu winę przypisuje się „innym” — bo to łatwe, szybkie i politycznie skuteczne. Snyder pokazuje, że właśnie w takim klimacie rodzą się zbrodnie masowe: nie z chaosu emocji, lecz z chaosu państwowego. Dlatego historia — jak pisze — nie wraca w tej samej formie. Ona zmienia kostium. Dziś nie musi to być ideologia z XX wieku, wystarczą: rozpad instytucji, delegitymizacja prawa, i narracja, która dzieli ludzi na „biologicznie lepszych” i „gorszych”. To ostrzeżenie jest aktualne, bo pokazuje, że cywilizacja nie upada nagle. Upada etapami — najpierw znika prawo, potem państwo, a na końcu człowiek. I właśnie dlatego „Czarna ziemia” nie jest książką o przeszłości, tylko o tym, co może się wydarzyć, jeśli przestaniemy traktować państwo i prawo jako fundament, a nie przeszkodę.
Tomasz Weśniuk - awatar Tomasz Weśniuk
ocenił na 8 2 miesiące temu
WOŁYŃ bez komentarza praca zbiorowa
WOŁYŃ bez komentarza
praca zbiorowa
„W hołdzie ofiarom rzezi wołyńskiej, z szacunkiem i wdzięcznością dla tych, którzy ranę i pamięć tragedii nosili w sobie przez wszystkie lata zapomnienia” – w taki oto sposób rozpoczyna się wyjątkowa książka, która jest szczególnym zapisem ukraińskiej zbrodni ludobójstwa na narodzie polskim. Rok 2016 okazał się okresem, w którym nareszcie państwo polskie postanowiło na poważnie zająć się tematem rzezi wołyńskiej i przypomnieć ogółowi społeczeństwa tę krwawą zbrodnię. W lipcu Sejm RP przyjął uchwałę, w której oddał hołd ofiarom ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP w latach 1943-1945. Jednocześnie dzień 11 lipca ustanowiono Narodowym Dniem Pamięci Ofiar tej eksterminacji. Może tylko wydawać się dziwne, że nie przyjęto uchwały przez aklamację, a 10 posłów wstrzymało się od głosu (w analogicznej sytuacji w 2005 r. polski sejm przez aklamację uznał za ludobójstwo rzeź Ormian wyrządzoną przez Turków). W październiku 2016 r. miał swoją premierę i obecnie bije w kinach rekordy popularności film fabularny pt. Wołyń w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Obraz ten powstał na podstawie opowiadań Stanisława Srokowskiego i przedstawia stosunki polsko-ukraińskie na Kresach aż do momentu ukraińskich zbrodni, nazwanych rzezią wołyńską. Opublikowana również w październiku 2016 r. książka Wołyń bez komentarza Wydawnictwa Zona Zero jest inna od literackiej wizji S. Srokowskiego (którego twórczość bardzo lubię i cenię oraz od fabularnego obrazu W. Smarzowskiego. Wydaje mi się, że zebrane w recenzowanym woluminie relacje są bardziej autentyczne, a opowiedziane w prostych słowach aż kipią od emocji i dramatycznych przeżyć. W opisanych wspomnieniach możemy między wierszami odczytać również ból ludzi, najczęściej wówczas dzieci, którzy przeżyli ukraińskie piekło. Widzimy np. zdawkowe odpowiedzi na bardziej wnikliwe pytania, czy enigmatyczne opowieści o stracie najbliższych. Ale każdy człowiek może tylko sobie wyobrazić, jakie zadry tkwią w sercach tych małych istot, którym Ukraińcy zamordowali rodziców i rodzeństwo. Prezentowana praca razi prawdziwością oraz bezpośredniością, i chyba dlatego ta książka jest taka wyjątkowa. Jestem przekonany, że to będzie recenzja niepełna, gdyż niemożliwością jest opisać bezmiar ludzkiego cierpienia zawartego w niniejszej pracy. Polecam wszystkim zainteresowanym historią Polski, historią polskich Kresów oraz ukraińskim ludobójstwem w latach II wojny światowej. (https://historia.org.pl/2016/11/29/wolyn-bez-komentarza-red-a-namieta-recenzja/)
Szymon Nowak - awatar Szymon Nowak
ocenił na 9 1 rok temu
Ptaki drapieżne : historia Lucjana "Sępa" Wiśniewskiego, likwidatora z kontrwywiadu AK Michał Wójcik
Ptaki drapieżne : historia Lucjana "Sępa" Wiśniewskiego, likwidatora z kontrwywiadu AK
Michał Wójcik Emil Marat
Powracać do tytułu po raz drugi, gdy tyle jeszcze niedoczytane jestem gotowy tylko, gdy książka wraca w retrospektywie, intryguje i nie daje o sobie zapomnieć, zostaje w głowie na stałe. Książka jest wywiadem – rzeką dwóch dziennikarzy z Lucjanem Wiśniewskim „Sępem”, żołnierzem Armii Krajowej. Niezwykłość tego zapisu polega na wprowadzeniu nas opowieścią Sępa w tamten czas okupacji, walki o wolność, egzekwowaniu sprawiedliwości, buntu młodości przeciw tyranii, poszukiwaniu przygody i chwały. Oddział o kryptonimie 993/W składa się z bardzo młodych ludzi, nastolatków. Zaczynają swoją „robotę” likwidacji: niemieckich zbrodniarzy, konfidentów, kolaborantów i szmalcowników jako: 17-sto, osiemnastolatkowie. „Delikwentów” likwidują tylko na podstawie sądów AK i wyroków przez te wydanych. Nie analizują, nie oceniają, mają robotę do wykonania. Są dobrze zorganizowani, a każda akcja, głównie na terenie okupowanej Warszawy poprzedzona wywiadem i obserwacją skazanego zdrajcy czy zbrodniarza. Wywiązuje się rywalizacja o lepszą skuteczność oddziału wobec innego o podobnych zadaniach. Młodziki szybko muszą dorosnąć, wziąć odpowiedzialność i nie bać się, wykazać brawurą i niezwykłą odwagą. Członkowie 993/W przyjmują pseudonimy ornitologiczne i stają się ptakami drapieżnymi, że zdrajco zapomnij o bezkarności. Oni po ciebie przyjdą. Sprawiedliwość i nieuchronność kary, pomimo okupacji działa. Młodzi żołnierze – egzekutorzy rzeźbią swe charaktery, dyscyplinują się sami, szybko się uczą współpracy, marzą o odznaczeniach. Młodości wówczas to przypisane. Pomimo ogromnego ryzyka nie ulegają wątpliwościom. Jest wyrok sądu, trzeba go wykonać. Szczegółowy opis uczestnika tych akcji Lucjana Wiśniewskiego „Sęp” wprowadza nas do realiów okupacji. Trzyma w napięciu lepiej niż powieść sensacyjna. Jednak to nie fikcja. Wywiad ten daje czytelnikowi niezwykłą okazję wejścia w tą grupę, śledzić delikwenta ulicami Warszawy, obserwować znaki dawane przez koleżanki - wywiadowczynie oddziału, wejść do lokalu, czy do mieszkania, tramwaju, zachować spokój i uczestniczyć wraz z ptakami w „robocie”, jak nazywają swoje zadania. Książka jest ważnym dokumentem, zapisem chlubnej historii naszego narodu wobec tyrani niemieckiej okupacji. To ważna opowieść świadka tamtych czasów, pokazująca najbardziej wartościowe postawy młodzieńców, którym wolność osobista i kraju najcenniejszą. Polecam przeczytać, choć lektura to nie dla każdego.
Andrzej Kujawa - awatar Andrzej Kujawa
oceniła na 9 3 miesiące temu
Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956 Anne Applebaum
Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956
Anne Applebaum
📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡 🧨 Żelazko idei – Totalitaryzm S.A. wersja eksportowa 🧨 📖 Gdyby istniała instrukcja obsługi do tworzenia totalitaryzmu, Applebaum by ją napisała – i zrobiła to właśnie tutaj. Za żelazną kurtyną to nie historyczna ramotka do zaliczenia na kolokwium. To chirurgiczny reportaż z momentu, gdy społeczeństwa przestają oddychać samodzielnie, a zaczynają „żyć w kłamstwie”, jak pisał Havel. 🚫 Od Łodzi po Lipsk – nie ma tu egzotyki, jest za to znajomy chłód: radio staje się tubą ideologii, kobiety zamieniają chleb z zupą na „uświadamianie kobiet w duchu Planu Sześcioletniego”, harcerze wchodzą w marszowy krok nowego człowieka, a wolne wybory są, dopóki wynik się zgadza. 📦 Applebaum bierze pod lupę trzy kraje – Polskę, NRD i Węgry – ale pisze tak, jakby składała z nich uniwersalny mechanizm. To właśnie w tej różnorodności – religijnej, językowej, ustrojowej – widać najbardziej, jak bardzo sowiecki model był kopiuj–wklej dla każdego. 🎭 Reżim nie potrzebował wierzących. Potrzebował konformistów. Potrzebował tych, co staną w kolejce po bilet na spektakl propagandowy, nawet jeśli wiedzą, że aktor gra źle, a scenariusz jest do kitu. I to właśnie ci ludzie są bohaterami tej książki – ci, którzy musieli udawać, milczeć, patrzeć w bok. 📉 I choć totalitaryzm miał być maszyną idealną, Applebaum pokazuje, że to była maszyna rozpadająca się od początku. Mechanizm działał, bo zastraszał i rozkładał życie społeczne na atomy. Ale nie wytworzył wiary – tylko strach, poczucie absurdu i nieustannego „czy oni to naprawdę tak serio?” 🧪 Autorka nie zostawia złudzeń: to nie była spontaniczna rewolucja ludu. To był eksperyment laboratoryjny z centralnym planowaniem emocji, myśli i lojalności. Nie wyszedł. Ale odcisnął piętno – na strukturach, pamięci i języku. 🔊 I jeszcze jedno: Applebaum nie pisze o przeszłości jak o zamkniętym rozdziale. Każe się przyglądać, jakim językiem dziś mówi władza, kto pisze podręczniki i jak łatwo „dobro ludu” zamienia się w kontrolę, a „wolność słowa” w lojalność wobec linii. 📈 Dla mnie: 9/10 - książka, która pokazuje, że totalitaryzm nie spada z nieba. Wchodzi drzwiami, przez radio, przez szkołę, przez związki zawodowe – a potem siedzi przy twoim stole i pyta: czy jesteś z nami, obywatelu? 👁 Kilka spojrzeń w lekturę 👁 🧵 Społeczeństwo obywatelskie: najpierw Liga Kobiet szyje koce, pięć lat później szyje nowego człowieka. 📻 Media: nie potrzebujesz karabinu, jeśli masz mikrofon. 🔎 Służby bezpieczeństwa: katalogują lojalność szybciej niż dane w Excelu. 👩‍👦 Organizacje młodzieżowe: dzieci przestają się bawić – zaczynają manifestować. 🛠 Rewolucja odgórna: fasadowe wybory, fasadowe partie, prawdziwa kontrola. 🗺 Czystki etniczne: przesuwanie ludzi jak mebli – bo tak wygodniej urzędowi. 🧠 Indoktrynacja: nie chodzi o to, co myślisz. Chodzi o to, żebyś myślał tak, jak trzeba. 🧱 Równanie w dół: Berlin, Warszawa, Budapeszt – szarość ma ten sam odcień, bo projektują ją ci sami architekci w Moskwie.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na 9 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Wołyń '43

Więcej
Grzegorz Motyka Wołyń '43 Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne