Władca lenistwa

Okładka książki Władca lenistwa
Ana Huang Wydawnictwo: Czwarta Strona Cykl: Władcy grzechu (tom 4) Seria: Bezwstydna literatura obyczajowa, romans
450 str. 7 godz. 30 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Władcy grzechu (tom 4)
Seria:
Bezwstydna
Tytuł oryginału:
King of Sloth
Data wydania:
2025-01-29
Data 1. wyd. pol.:
2025-01-28
Data 1. wydania:
2024-04-30
Liczba stron:
450
Czas czytania
7 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368263954
Tłumacz:
Iga Wiśniewska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Władca lenistwa w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Władca lenistwa



książek na półce przeczytane 2756 napisanych opinii 2402

Oceny książki Władca lenistwa

Średnia ocen
7,1 / 10
802 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
920
616

Na półkach: , ,

Książkę męczyłam dwa tygodnie, ale nie uważam, że jest najgorsza z całej serii. Początek był wciągający, ale od któregoś momentu zrobiło się tak nudno, że odniosłam wrażanie, że autorka na siłę to wszystko przeciąga.

Bohaterowie są w porządku, chociaż nie uwierzę w to, że Xavier z gówniarza staje się ogarniętym facetem. Chemia między bohaterami niby jest, ale jakoś za szybko ona go pokochała, chociaż przez trzy lata znajomości nie zwracała na niego uwagi.

Zakończenie jest słodkie i urocze. W sumie takie samo, jak w każdej książce od autorki. Już te wszystkie tomy z serii zaczynają mi się mylić, bo wszędzie są podobne motywy i zachowania.

Książkę męczyłam dwa tygodnie, ale nie uważam, że jest najgorsza z całej serii. Początek był wciągający, ale od któregoś momentu zrobiło się tak nudno, że odniosłam wrażanie, że autorka na siłę to wszystko przeciąga.

Bohaterowie są w porządku, chociaż nie uwierzę w to, że Xavier z gówniarza staje się ogarniętym facetem. Chemia między bohaterami niby jest, ale jakoś za...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1545 użytkowników ma tytuł Władca lenistwa na półkach głównych
  • 1 009
  • 522
  • 14
296 użytkowników ma tytuł Władca lenistwa na półkach dodatkowych
  • 114
  • 98
  • 26
  • 18
  • 14
  • 14
  • 12

Inne książki autora

Ana Huang
Ana Huang
Autorka namiętnych i pełnych pasji książek z gatunku New Adult i współczesnych romansów. Jej książki zawierają zróżnicowane postacie i emocjonalne, czasem kręte drogi do szczęśliwego zakończenia (z dużą ilością żartów i pikanterii). Poza czytaniem i pisaniem Ana uwielbia podróżować, ma obsesję na punkcie gorącej czekolady i jest w związkach z wieloma fikcyjnymi chłopakami.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

The Front Runner Elsie Silver
The Front Runner
Elsie Silver
◽️The Front Runner – Elsie Silver◽️ ▫️⭐️4,25/5⭐️▫️ Słyszałam od Was mnóstwo opinii, że ten tom jest świetny i muszę przyznać, że mnie nie zawiódł! To zdecydowanie książka, która najbardziej przypadła mi do gustu z całej serii. Jeśli ktoś mnie zna to wie, że uwielbiam kiedy autorzy stawiają na budowanie relacji i emocje, które wydają się prawdziwe. I tutaj właśnie to poczułam. Bardzo doceniam, że autorka poświęciła trochę czasu, żeby pokazać jak więź Miry i Stefana stopniowo się zacieśnia. Wspólna praca, rozmowy przy źrebaku czy "randki, nie randki" były mi potrzebne, żeby naprawdę wciągnąć się w ich relację i w nią uwierzyć. Moim zdaniem to para, która dostała najwięcej uwagi w całej trylogii i to właśnie mnie kupiło. Naprawdę uwierzyłam. Minęło trochę czasu, odkąd czytałam poprzedni tom, więc nie do końca pamiętałam ani Mirę, ani Stefana. Oczywiście wiedziałam kim są, ale scen z ich udziałem już nie pamiętałam. Ostatecznie wyszło to na plus, bo weszłam w historię z czystą głową. Stefan intrygował mnie od pierwszych stron i muszę przyznać, że to właśnie z nim poczułam największą więź spośród wszystkich bohaterów od Silver. Nie wiem, miał w sobie coś takiego, że miałam ochotę się nim zaopiekować. (Czy to normalne? Chyba nie) Odebrałam go jako bardzo wrażliwego i troskliwego mężczyznę, ale jednocześnie pewnego siebie, lekko aroganckiego i niesamowicie czarującego. Mira to z kolei dokładnie taki typ bohaterki, jaki lubię: ambitna, silna, a jednocześnie pełna empatii. Dobrze wykreowana. Może nie stała się dla mnie gwiazdą tej książki, ale i tak wypadła świetnie. Uśmiechnęłam się przy fragmencie, w którym mówi, że jej typem są ciemnoocy, ciemnowłosi mężczyźni, a zakochała się w blondynie z zielonymi oczami. Sama kiedyś określałam swój typ podobnie. I też, jak Mira, mam swojego blondyna, tyle że oczy są niebieskie :) Mam jednak kilka rzeczy, które mi nie pasowały. Po pierwsze, irytowało mnie, jak często Mira stawiała opinie swoich przyjaciół ponad Stefanem. Znała go najlepiej i wiedziała, że to co mówią nie jest prawdą. Po drugie, bardzo szybko rozgryzłam wątek niewiadomej, którego nie chcę spoilerować, ale był dla mnie dość oczywisty. Po trzecie, scena z pożarem wydała mi się zbyt oklepana. Może miała być romantyczna, ale mnie nie przekonała. Poza tym książka jest naprawdę warta uwagi i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
czulastrona_ksiazki - awatar czulastrona_ksiazki
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Projekt miłość Lauren Asher
Projekt miłość
Lauren Asher
🫟Ta książka była naprawdę urocza i ciepła. Motyw drugiej szansy został tutaj bardzo fajnie poprowadzony i ogólnie bardzo dobrze bawiłam się przy tej książce, ale... ...ale książka była jak dla mnie za długa. Z powodzeniem mogłaby zostać skrócona o jakieś 100 stron i nie straciłaby na swoim cieple, a ja przynajmniej ominęłabym momenty znużenia, przez które zatrzymywałam historię i wracałam do niej po jakimś czasie. 🫟Julian był cudowny, jego upór i zaangażowanie od praktycznie pierwszych stron oraz otwartość względem Dahlii, sprawiała że się rozpływałam. Jest green flagiem nad green flagami, jednak jego relacja z matką była czymś, co mi bardzo przeszkadzało. Mam wrażenie że ich relacja, nawet biorąc pod uwagę różnice kulturowe, zostało za bardzo przerysowana i zahaczała dla mnie o toksyczne uwiązanie. 🫟Historia Dhalii wzbudziła we mnie współczucie. Jednak jej brak zaangażowania w relację przez praktycznie 80% książki sprawiał, że momentami ciężko mi było uwierzyć w uczucie. Bowiem, co to za związek, kiedy jedna osoba daje z siebie wszystko, a druga stara się to zmienić w tylko cielesną relację? I dopiero na ostatnich stronach książki nagle następuje zmiana o 180 stopni? 🫟Podsumowując - jest to przyjemna historia, jednak czytałam już lepiej przedstawiony motyw drugiej szansy, niemniej bohaterowie drugoplanowi na tyle mnie zaciekawili, że chętnie sięgnę po następny tom.
livingthroughbook - awatar livingthroughbook
ocenił na 6 11 dni temu
Caught up Liz Tomforde
Caught up
Liz Tomforde
Czy "Caught Up" to kolejna część, przy której się rozpłynęłam? No zgadnijcie... Serio, czy Liz Tomforde próbuje mnie emocjonalnie wykończyć? Z każdą kolejną odsłoną serii Windy City tworzy historie i bohaterów, których po prostu nie da się nie pokochać. Ta część złapała mnie za serce i do tej pory nie chce puścić. Kocham. Po prostu kocham. Kai Rhodes… przepadłam. Totalnie. Liz naprawdę ma talent do tworzenia męskich bohaterów, którzy są absolutnie nie do odrzucenia i Kai tylko to potwierdza. Kupił mnie wszystkim: swoją troską, zagubieniem, ale też tym, jak bardzo się starał. A fakt, że jest samotnym ojcem? Normalnie nie jestem fanką tego motywu, ale tutaj... biorę w ciemno i jeszcze się tym jaram. Miller to z kolei idealne dopełnienie tej historii - bezpośrednia, przebojowa, z charakterem. Wnosi do fabuły lekkość, humor i ten pazur, którego bardzo tu potrzeba. No i Max... ja nie mam słów 🥺 Ta trójka to zdecydowanie moi ulubieni bohaterowie całej serii. Styl autorki? Bez zmian - lekki, naturalny, wciągający. Bez zadęcia, bez zbędnego kombinowania. Po prostu siadasz i płyniesz przez tę historię. I tak, polały się łzy - moja romantyczna dusza została tutaj solidnie przetrzepana. Kilka razy. Na ten moment Liz Tomforde mnie nie zawodzi i jestem już oficjalnie, bez żadnych wątpliwości, fanką serii Windy City. I będę ją wciskać każdemu, kto choć trochę lubi romanse. Czytajcie. Serio. ❤️
zaczytana_nana - awatar zaczytana_nana
oceniła na 10 23 godziny temu
Wild Love Elsie Silver
Wild Love
Elsie Silver
Oczywiście, po przeczytaniu Chestnut Springs nie wytrzymałam długo bez Elsie Silver i zaczęłam serię Rose Hill. Wróciłam znowu do małego miasteczka, które i tak leży blisko Chestnut. ✨ Ford Grant, ogłoszony najprzystojniejszym miliarderem, przyprowadza się do Rose Hill, gdzie chce otworzyć swoje studio. Nieoczekiwanie pojawia się dziewczynka, Cora, która okazuje się być jego „córką”. Jego świat i spojrzenie na życie zaczynają się zmieniać. Ale to nie wszystko! Nie tylko pojawia się Cora, ale także Rose. Młodsza siostra jego najlepszego przyjaciela i miłość z młodszych lat, która dodatkowo zostaje jego asystentką. Czy rozkwitnie tu miłość, a może będą się wzajemnie mordować słowami, albo zostaną jedynie w relacji szef–pracownik?🤔 Mamy tutaj słów burn, ale chemię między nimi czuć z kilometra. Ford ma swój świat i swoje kredki, różni się od typowych miliarderów z książek. Jego uczucia, troska, to jest „nie podchodź, bo zginiesz”, może nie dosłownie, ale wiecie o co mi chodzi. To co jest wstanie zrobić dla Rose, jest nieziemsko urocze. Z kolei Rose na początku nie pokazuje swoich uczuć, bo dla niej zawsze była to relacja jak na polu bitwy, ale z czasem uświadamia sobie, co naprawdę czuje. A przekomarzanki i docinki, które między nimi występują - złoto! ✨ A odkrycie, że Ford jest bratem Willi, jeszcze bardziej podkręciło moją ekscytację tą historią.🫶🏼 I Cora. Słodka w środku, gorzka na zewnątrz. Wniosła do historii wiele emocji, a jej przemiana po tym, co przeżyła, była piękna.🩷 Elsie Silver pokazuje, że jej bohaterowie mają prawdziwe problemy i radzą sobie z nimi w prawdziwy sposób. Historia jest lekka, idealna na jeden wieczór. Jeśli lubisz pióro Elsi, małomiasteczkowe klimaty, przekomarzanki, dużo śmiechu, kilka wzruszeń, to jest idealna pozycja dla CIEBIE.☀️💞 Czuję, że Rose Hill pozostanie ze mną równie mocno, jak Chestnut Springs.🩷
pina_books - awatar pina_books
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Władca chciwości Ana Huang
Władca chciwości
Ana Huang
Witaj Czytelniku 😏 Dziś kilka słów na temat drugiego grzechu głównego Chciwość . Dziesięć lat małżeństwa.. taką rocznicę mają obchodzić Dominic i Alessandra. Niestety przez kolejną pilną sprawę w pracy Dominic nie zjawia się na czas .. i zamiast świętować rocznicę czeka na niego cichy pusty dom z zapowiedzią rozwodu.. . Dominic w pogoni za lepszym życiem którego nie było mu dane zaznać za dziecka, zatraca się w poczuciu że wszystko jest dobrze jeśli kasa się będzie zgadzać to cała reszta również. Okazuje się że pieniądza to nie wszystko. Gdy wylewa się na niego kubeł zimnej wody pod postacią papierów rozwodowych uświadamia sobie że to dla niego było dobrze a dla jego drugiej połowy nie .. . [..] CHCĘ ROZ­WO­DU. Słowa wi­ro­wa­ły wokół nas jak chmu­ra tru­ją­cych opa­rów. Teo­re­tycz­nie ro­zu­mia­łem, co ozna­cza­ją, ale nie mo­głem ich pojąć. Roz­wód ozna­czał roz­sta­nie. Roz­sta­nie ozna­cza­ło se­pa­ra­cję. A se­pa­ra­cja była po pro­stu nie­moż­li­wa. To było coś, co przy­tra­fia­ło się innym lu­dziom, a nie nam. Jej ob­rącz­ka wy­pa­la­ła mi dziu­rę w kie­sze­ni. [..] . Czy uda mu się odwieźć Alessandre od rozwodu ? . Oh Czytelniku kryzys w małżeństwie to temat nie często w książkach spotykany. Urzekła mnie totalnie ! Może przez to że sama jestem mężatką od dwunastu lat i również goniąc za życiem zatraciłam się z mężem w przekonaniu że pieniądz jest najważniejszy by godnie żyć.. ale czy tak rzeczywiście jest ? I tak i nie .. . Czasami potrzeba czasu by dostrzec co jest w życiu najważniejsze bywa i tak jak Domowi potrzeba kubła zimnej wody na głowę by zorientować się co się traci .. czasami jest zbyt późno by uratować relacje ale zawsze warto podjąć walkę. . Czasami potrzeba zawalczyć o siebie tak jak zrobiła to Alessandra. Przez większość swojego małżeństwa pielęgnowała szczęście swojego męża zapominając o sobie .. leczy by małżeństwo było w pełni udane oboje małżonków muszą być szczęśliwi.. nie zatracajmy siebie .. . Ta historia jest na drugim miejscu z pięciu które przeczytałam 😏 Buziaki P.W.
Grzechnieczytac - awatar Grzechnieczytac
ocenił na 9 13 dni temu
Under Locke Mariana Zapata
Under Locke
Mariana Zapata
„Czasem każdemu zajmuje dużo czasu, żeby zrozumieć, co ma przed sobą” Iris - emocjonalna menadżerka studia oraz Dex - humorzasty właściciel studia tatuażu. Iris przenosi się do Austin i zaczyna pracę u przyjaciela brata - Dexa, który na dodatek jest członkiem klubu motocyklowego. Pomimo niesamowitej chemii, Dex zachowuje się jak dupek i Iris już po kilku dniach chce zrezygnować. Iris jest małostkowa, ale też stara się nie ulegać innym. Od dziecka wszyscy ją chronili przed gangiem, do którego także należał jej ojciec, ale kobieta szybko staje się częścią tej społeczności. Dex jest lojalny i niecierpliwy. Aktualnie stara się ujarzmić swoją oschłość, ale przez wybuchowy temperament nie zawsze panuje nad tym, co mówi. Zależy mu na Iris i na swój sposób okazywał jej troskę, nawet jeśli czasem przejawiał toksyczne zachowania. Potrafił się jednak uczyć na błędach. Obydwoje starali się wypracować przyjemną rutynę i naprawić pierwsze złe wrażenie. Iris przez długi czas chowała urazę do Dexa i wypominała mu jego zachowanie, choć wielokrotnie ją przeprosił. Momentami byłam zmęczona jej dziecinnym zachowaniem. Miałam czasem wrażenie, że autorka na siłę chciała ukazać przepaść między Dexem, a Irys i tym, jak ona jest we wszystkim niedoświadczona, a on prowadzi ją za rękę w każdej swerze. Podobało mi się za to, jak Dex akceptował Iris - jej blizny, suchy humor i brak doświadczenia. Starał się jej pokazać, że wszyscy ją lubią za to, jaka jest. Uwielbiam też, że Dex był tym, który zrobił pierwszy tatuaż i piercing Iris. Dobrze, że Iris nabrała odwagi i czuła się sobą w towarzystwie ludzi ze studia i motocyklistów. Chociaż czasem jej i Dexa czyny pozostawiały wiele do życzenia, pasowali do siebie idealnie. Lubiłam te momenty, w których powierzali sobie sekrety i otwierali się na problemy rodzinne. Książka ukazuje, jakie stereotypy panują na temat ludzi z tatuażami, czy motocyklistami i je obala. Większość tych osób była wartościowymi ludźmi ceniącymi rodzinę i działającymi legalnie. Ciekawie było też zobaczyć porachunki między gangami. Dex i Iris znaczyli dla siebie najwięcej. ig: hidrancebookland
hidrancebookland - awatar hidrancebookland
ocenił na 7 3 miesiące temu
Shu­to­ut Avery Keelan
Shu­to­ut
Avery Keelan
„Shutout” to druga odsłona serii „Rules of the game” autorstwa Avery Keelan. Czy drugi tom romansu z wątkiem hokejowym również przypadł mi do gustu? Już spieszę z wyjaśnieniem! Głównymi bohaterami historii są Seraphina Carter — siostra Chase'a, którego poznaliśmy w poprzednim tomie oraz jego przyjaciel z drużyny Tyler Donohue. Ona wprowadza się do brata i jego dwóch współlokatorów po tym, jak zmieniła uczelnię, natomiast on to jeden ze wspomnianych współlokatorów. Chociaż mogłoby się wydawać, że ta dwójka poznała się przy okazji przeprowadzki dziewczyny, tak naprawdę łączy ich pewna intymna przygoda, którą przeżyli dwa miesiące wcześniej. Czy wspólna przeszłość będzie miała wpływ na ich sytuację mieszkaniową? Jedno jest pewne — kiedy do głosu zostają dopuszczone uczucia, trudno przewidzieć co się wydarzy. Czy Chase i drugi ze współlokatorów odkryją, co łączy parę głównych bohaterów? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury. Muszę przyznać, że porównując ze sobą dwa pierwsze tomy pod względem objętości tekstu, miałam pewne obawy co do tego, czy autorce uda się przedstawić historię Sery i Tylera w satysfakcjonujący sposób, ponieważ obie części dzieli ponad trzysta stron. Jednak po przeczytaniu „Shutout” mogę śmiało stwierdzić, że jeżeli dana publikacja jest dobra, obroni się nawet wtedy, gdy jest stosunkowo krótka. Podobnie jak w poprzednim tomie, bardzo polubiłam się z bohaterami. Zostali przedstawieni realistycznie, co bardzo sobie cenię. Są zabawni, pełni życiowej werwy, a przy tym mają kilka wad, z którymi starają się mierzyć. Jednak głównym powodem mojego zachwytu nad tą książką jest bez wątpienia to, jak autorka poprowadziła motyw najlepszego przyjaciela starszego brata. Przyznam, że dawno nie czytałam książki, w której ten konkretny wątek byłby opisany tak dobrze. Relacja Sery i Tylera przyciąga od samego początku. Chemia między nimi jest namacalna i towarzyszy ich relacji dosłownie w każdym momencie ich wspólnej egzystencji do tego stopnia, że czytelnik kibicuje ich uczuciu niemal od samego początku. Bardzo podobał mi się również wątek choroby mamy głównej bohaterki i kwestia dziedziczenia chorób, która spędzała Seraphinie sen z powiek. Zastanawia mnie tylko, czy autorce udało się świetnie poprowadzić również ten motyw, bo czerpała z własnych doświadczeń, czy może zrobiła naprawdę solidny research w tej kwestii. Jeżeli to drugie, to naprawdę chylę czoła. Natomiast tym, co najbardziej przeszkadzało mi w tej historii były sceny erotyczne. W mojej ocenie nie zostały dobrze przedstawione, a ich zbyt duża ilość miejscami przytłaczała fabułę, odciągając czytelnika od tego, co było w tej części najbardziej istotne. A szkoda, bo książka zapowiadała się na naprawdę świetną historię. Niemniej jednak ogólnie rzecz biorąc, oceniam ten tom bardzo pozytywnie, więc na pewno sięgnę po kolejny, gdy tylko zostanie wydany w naszym kraju.
Kantorek90 - awatar Kantorek90
ocenił na 7 2 miesiące temu
Madame Sara Cate
Madame
Sara Cate
„Miłość to tylko jedna z form kontroli. A ja postanowiłam wtedy, że już nigdy nikomu kontroli nie oddam.” Mroczny i zmysłowy świat, pełen emocjonalnego napięcia, gdzie granice pragnień się przesuwają. „Madame” to gorąca lekcja dominacji i uległości. Eden ukrywa swoją bolesną przeszłość i tajemnice, które się z nią wiążą. Wygrała walkę o siebie i życie, ale nie potrafi się odtworzyć i zaufać nikomu. Jej alter ego Madame Kink jest maską, którą zakłada jak zbroje. Pewna siebie, stanowcza, władcza i panująca nad każdą sytuacją domina, której każdy pożąda i podziwia. Ale wszystko zacznie się zmieniać, gdy na jej drodze po raz kolejny stanie jej uległy Clay i jego partnerka Jade. Wtedy to Eden zacznie przechodzić przemianę i uchylać to, jaka jest i to, co skrywa jej przeszłość. Ich relacja zmienia się z każdą chwilą coraz bardziej. Pierwsze miała być tylko nauczycielką Jade, ale skończyło się na miłosnym trójkącie. Czy Eden zaryzykuje i pozwoli sobie na jeszcze jedną szansę na szczęście? „Nie wierzę w karmę. Ponieważ jeśli ona by istniała, nie ma mowy, żebym leżał tu z tymi dwoma niesamowitymi kobietami, które rozpalają płomień w moim ciele, mojej duszy i całym życiu.” „Madame” przeczytałam błyskawicznie i z ogromną przyjemnością. Zresztą tak jak każdą książkę z tej serii. Bo klub Salacious otworzył dla mnie swoje drzwi po raz ostatni, bym mogła poznać historię Eden. Autorka stworzyła atmosferę tajemnic, ale również napięcie, które wciąga bez reszty. To nie jest tylko romans czy erotyk, ale pełna napięcia gra, w której bohaterowie walczą z własnymi lękami i pragnieniami. Atmosferę tej historii i tej serii można poczuć z każdym przeczytanym słowem tak jak emocje bohaterów. Pikantne sceny, które są integralną częścią tej serii i są bardzo pikantne, odważne i pobudzające zmysły. Idealnie podsycają ogień całej fabuły. Pokazują rodzące się uczucie, władzę, uległość, ale i zaufanie. Ta historia rozpali waszą wyobraźnię, zapewni emocje, poruszy, zaskoczy i pokaże, że pragnienia nawet te najskrytsze warto spełniać. Jeśli lubicie mocne sceny seksu, BDSM, krępowanie linami to, to jest książka dla was. Znajdziecie w niej znacznie więcej, bo również przemoc domową, wykorzystywanie, zdrady oraz emocjonalne wykorzystanie. Więc musicie być pewni, że jesteście gotowi na to, co w niej znajdziecie. Cała seria Salacious Players Club skradła moje serce i okazała się niesamowicie wciągająca i pobudzająca. Gorąco polecam.
historie_budzace_ namietnosc - awatar historie_budzace_ namietnosc
ocenił na 9 4 miesiące temu
Władca dumy Ana Huang
Władca dumy
Ana Huang
Różnią się jak dzień i noc .. Kai Yung absolutnie nie mój typ mężczyzny oj nie Czytelniku 🫣 Opanowany, poprawny pod każdym względem ale no właśnie ALE ! Przy odpowiedniej kobiecie pokaże nam tą drugą stronę siebie. Bardziej pikantną mniej opanowaną wersję Kaia. Isabella Valencia pełna energii lekko zwariowana dziewczyna o fioletowych pasemkach, ( tym mnie urzekła w pierwszym tomie 🤗 też aktualnie mam fioletowe włosy 💜 ) zrobi zamieszanie w spokojnym poukładanym życiu Kaia Yunga. . Isa pracuje w Val­hal­li jako barmanka chodź skrycie marzy o tym by wydać swoją pierwszą książkę thril­ler ero­tycz­ny. Natomiast Kai walczy o stanowisko prezesa w Young Cor­po­ra­tion. Ich drogi nigdy nie powinny się przeciąć .. a jednak. Każde kolejne spotkanie przyciąga ich bliżej do siebie chodź oboje są świadomi tego, że konsekwencję będą tragiczne jak ktoś odkryje, że tych dwoje ma się ku sobie. Ich romans jest zakazany pod wieloma względami. Czy to powstrzyma ich przed tym by nie spróbować zakazanego owocu? . Oh Czytelniku zawiodłam się na tym tomie 😔 okazuje się że zbyt duże oczekiwania miałam wobec tej historii. Tak też czasem bywa. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Kolejne części rekompensują mi te lekkie rozczarowanie się tą historią. . Przeczytałam już wszystkie pięć tomów tej serii, które zostały wydane w Polsce ( już w kwietniu tom 6 ale niestety zagranicą więc na polską wersję pewnie jeszcze chwilę poczekamy 😮‍💨 ) i powiem szczerze że reszta jest wyborna 😈 grzechy bardzo pasują do danych bohaterów. Vuk Markovic bardzo spełnił moje oczekiwania 😈
Grzechnieczytac - awatar Grzechnieczytac
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Nie mój Romeo Ilsa Madden-Mills
Nie mój Romeo
Ilsa Madden-Mills
„Nie mój Romeo” to lekki romans z motywem randki w ciemno, która zamienia się w nieoczekiwane spotkanie ze sławnym futbolistą. Autorka zręcznie łączy schematy romansowe z humorem i kilkoma zaskakującymi momentami, tworząc przyjemną historię do szybkiego przeczytania. Jack Hawke, sportowa gwiazda z alergią na media, to bohater z potencjałem — z jednej strony pewny siebie sportowiec, z drugiej człowiek zmęczony ciągłym zainteresowaniem mediów. Elena, zadziorna bibliotekarka, to klasyczny przykład bohaterki, która wnosi świeżość do życia głównego bohatera, ale nie wychodzi poza ramy typowej „dziewczyny z sąsiedztwa”. Ich relacja rozwija się dynamicznie, choć momentami wydaje się zbyt przewidywalna. Motyw pomyłki na randce jest ciekawy i dobrze wykorzystany na początku książki, ale w dalszej części fabuła traci impet i zaczyna opierać się głównie na powtarzalnych schematach. Dialogi są lekkie i zabawne, co nadaje książce przyjemny, rozrywkowy charakter, ale brakuje im większej głębi i emocjonalnego napięcia. Największym minusem jest niestety tłumaczenie — pełne nieścisłości i błędów, które wybijają z rytmu czytania i sprawiają, że momentami trudno traktować bohaterów poważnie. Zdarzają się pomyłki w rodzaju gramatycznym i niefortunne sformułowania, które wyraźnie obniżają jakość lektury. Podsumowując, „Nie mój Romeo” to lekki, niewymagający romans, który sprawdzi się jako relaksacyjna lektura na jeden lub dwa wieczory. Nie zachwyca ani nie zaskakuje, ale dostarcza przyjemnej rozrywki, jeśli przymknie się oko na niedociągnięcia w tłumaczeniu 🧡
ksiazkowanika_poleca - awatar ksiazkowanika_poleca
oceniła na 6 8 miesięcy temu
Nie ma świętych Sophie Lark
Nie ma świętych
Sophie Lark
Sięgacie po dark romanse? Czytaliście ostatnio jakiś godny polecenia? Ja z początku podchodziłam z dystansem do książek tego gatunku, choć obecnie wybieram je coraz częściej. Najbardziej lubię te historię, które w głównej mierze skupiają się na psychice bohaterów i jej mrocznych zakamarkach. A dziś przychodzę do was z dylogią „Grzesznicy”, ukazującą właśnie te najbrudniejsze zakątki umysłu. „Ta obsesja na punkcie Mary mnie pochłania. Nie myślę o niczym innym. Kieruje każdym moim działaniem. Nigdy nie czułem się tak pozbawiony kontroli – co mnie denerwuje. Moje fantazje zawsze były sceną, na której jestem reżyserem układającym historię według własnego uznania. Teraz fantazjuję o Marze bez żadnych intencji i kontroli. Nawet nie zdając sobie z tego sprawy, pogrążam się w kolejnych marzeniach, realniejszych niż otaczający mnie świat. Widzę jej twarz, ciało, sposób, w jaki się porusza. Kiedy pierwszy raz na nią spojrzałem, ledwo ją tolerowałem. Jej obgryzione paznokcie i brudne ubrania napawały mnie obrzydzeniem. Teraz działa jakaś dziwaczna alchemia. Każda jej część staje się dla mnie jeszcze bardziej atrakcyjna. (…) W moim świecie jest tylko jeden bóg. Byłem sam we wszechświecie. A teraz widzę iskrę. Iskrę, która mnie interesuje. Chcę trzymać ją w rękach. Manipulować nią. Mara ma moc różną od mojej. Chcę wiedzieć, czy mogę ją okiełznać. Albo skonsumować.” Już od dawna zastanawiałam się, czy sięgnąć po „Nie ma świętych” i „Nie ma diabła”. Po zapoznaniu się z różnymi opiniami, obawiałam się, że te powieści będą dla mnie zwyczajnie za mocne. Czy moje obawy się sprawdziły? Absolutnie nie. Już po pierwszych stronach totalnie przepadłam dla tej historii i jej głównych bohaterów, a zarazem narratorów – Mary i Cole’a. Nie czułam się przytłoczona w żaden sposób tą brutalniejszą odsłoną. Sophie Lark potrafi wszystkie wątki zawsze w umiejętny sposób wyważyć, dzięki czemu, mimo że fabuła jest różnorodna, staje się ona również spójna i płynna. Ponadto autorka posługuje się bardzo plastycznym, obrazowym językiem, bogatym we wszelkiego rodzaju środki stylistyczne. Wykreowani przez nią bohaterowie są inteligentni i wielowymiarowi. Posiadają warstwy, które odsłaniane są stopniowo, wraz z biegiem różnych wydarzeń. Co nadaje dodatkowo jeszcze większego napięcia. Ta seria jest mroczna, momentami wręcz brudna. Opowiada o miłośnikach sztuki, których rywalizacja rozgrywa się na dwóch podłożach. Jakby ich życie oddzielono kreską, podzielono na czarne i białe. Nikt nie spodziewa się, że coś skrywa się za tą jaśniejszą stroną. Nikt nie przypuszcza, że spór pomiędzy dwoma uzdolnionymi artystami -Shawem a Cole’em, sięga o wiele głębiej. Twórcy niesamowitych dzieł, stali się również twórcami makabrycznych zbrodni. Ich chora konkurencja nabiera na sile, gdy Shaw natrafia na słaby punkt Cole’a, a mianowicie na Marę. Ich drogi nigdy nie miały się ze sobą skrzyżować, a obrzydzenie i litość nigdy nie miało zamienić się w obsesję. Mam już na swoim koncie wiele przeczytanych dark romansów, ale to właśnie seria „Grzesznicy” ukazuje te obsesyjne zapędy na jak najwyższym poziomie. To w jaki sposób Cole’a wkracza w życie Mary jest z jednej strony niezdrowe i przerażające, a z drugiej w pewnym stopniu magnetyzująco-ekscytujące. Jestem ogólnie pod wielkim wrażeniem tego, jak ich relacja ewoluowała. Niepewność i strach zamienia się w fascynację i namiętność. Wyzwala w nich uczucia im obce… Te, których zawsze pragnęli i potrzebowali… Te, których tak bardzo się bali… Jeżeli chodzi o sceny spicy są one mega, mega hot, odważne, czasami odjechane, ale też w pewnym sensie zmysłowe, a co najważniejsze, nie one tu dominują. Są jedynie dodatkiem, choć nie mniej istotnym elementem dla fabuły, niż inne występujące tu wątki. Autorka pozwala nam zagłębić się w psychikę bohaterów, ich przeszłość, dzieciństwo, które miało duży wpływ na to, w jakich sposób ukształtowało ich życie. Dylematy moralne silnie oddziałowują na decyzje bohaterów, zostawiając za sobą niezbywalne ślady. Cole’a i Mara nie tylko uciekają przed rządnym krwi i władzy Shawem, ale również swoimi słabościami, traumami oraz uczuciami, których nikt ich wcześniej nie nauczył. Jeżeli nie boicie się wkroczyć w mroczny, brutalny, a zarazem fascynujący i pełen namiętności świat oraz z chęcią sięgacie po dark romanse, to z całego serca polecam wam ten tytuł. Czytajcie!
w_kolorycie_liter - awatar w_kolorycie_liter
ocenił na 10 15 dni temu
Sovereign Raya Morris Edwards
Sovereign
Raya Morris Edwards
Ocena subiektywna 10/10, bo tak uważam. Bo nawet niedoskonałe arcydzieło zasługuje na rzetelność. A nie ocenę 1/10 po przeczytaniu kilku stron. Ocena obiektywna. Autorka umiejętnie zbudowała dwie naprawdę głębokie postacie zaczynające w niepozornych, lecz w rzeczywistości opłakanych sytuacjach. Prowadzi je przez ich własne umysły i przeszłość, by mogły odnaleźć szczęście w teraźniejszości. Sceny seksu są dla ludzi pragnących ostrych wrażeń lub zaznajomionych z tematyką BDSM. Sama relacja na początku jest niezdrowa, ale jest to zrozumiałe z uwagi na przeszłość i doświadczenia postaci. Za to sama ewolucja i prowadzenie tej relacji wygląda świetnie. Rodząca się nić porozumienia, momenty gdy poznają kolejne szczegóły o sobie nawzajem. Wzajemne wsparcie. Wzloty i upadki. Jeśli początkowe ostrzeżenie cię nie zraża i zaczynasz czytać, pamiętaj, to jak zachowują się postacie wynika z ich przeszłości. Na końcu jeśli nie wszystkie, to większość tych zachowań zrozumiesz. Nie nazwę poniższego oceną, ani spoilerem, ale nie powiem też, że wyciągnięte z opisu wnioski są błędne, czy słuszne. Ona. Młoda, ze zbyt dużym bagażem doświadczeń i cierpienia jak na swój wiek. Pogodzona z beznadziejnym losem, zaszczuta, zlękniona, niepewna. Nie ma niczego, poza jedną pamiątką po matce. Nie ma nikogo, komu by na niej zależało. On. Silny, władczy, uporządkowany, dokładny, pewny siebie, zawsze biorący to czego zapragnie, niewzruszony. Otoczony wielkim murem, za którym kryje się pierwsza bolesna strata, druga bolesna strata i trzecia bolesna strata. Mężczyzna, który podniósł się po tym z jednym celem. Wyrównać szale sprawiedliwości za wszelką cenę. Fabuła. Tu mogą być hinty uchodzące za spoiler. Bardzo dużo seksu. Ostrego, namiętnego, brutalnego, porywającego, niesamolubnego. Ale też bardzo dużo emocji. On bierze to, czego pragnie. Ona pierwszy raz od dawna czuje się pożądana. Ona odkrywa przyjemność płynącą z uległości, bólu i upokorzenia. On odkrywa na nowo emocje i uczucia, które pochował za murami lata temu. On nie potrafi się otworzyć. Ona boi się zaufać. On chce dać jej bezpieczeństwo, chce by była jego, ale boi się dać jej wybór. Ona czuje się przy nim bezpiecznie, czuje że w końcu komuś na niej zależy, ale boi się jego dystansu, przecież nic o nim nie wie.
Lukas_Dragoneye - awatar Lukas_Dragoneye
ocenił na 10 2 miesiące temu
The Proposal Adriana Locke
The Proposal
Adriana Locke
Współpraca reklamowa @niezwyklezagraniczne ✨️7/10✨️ Blakely, kończy 30lat i z tego powodu świętuję swoje urodziny w Vegas, gdzie chce zrobić coś szalonego! Renn to rugbysta, który znany jest ze skandali. Jego najlepszym przyjacielem jest Brock, który jest bratem głównej bohaterki. Ta dwójka zna się odkąd pamiętają. Zawsze była między nimi chemia, ale ze względu na Brocka oboje trzymają dystans i nigdy nie posunęli się dalej. Do czasu, aż Renn i Brock niespodziewanie zjawiają się w Vegas, by uczcić 30 urodziny Blakely. Główni bohaterowie upijają się i postanawiają wziąć ślub. Gdy rano budzą się po upojnej nocy, dociera do nich informacja, że zawarli związek małżeński, a prasa już sie o tym dowiedziała! Na samym początku tej historii miała ogromny problem z piórem autorki. Przyczyna - straszny chaos! Miałam wrażenie jakby autorka zamiast skupić się na głównym wątku, zbaczała z niej i pisała "na około". Sami główni bohaterowie są jak najbardziej na plus! Dawno nie czytałam takiego wątku romansu, gdzie od pierwszych stron czuć było iskry. Plusem było to, że Renn i Blakely znają się już od dłuższego czasu, co tylko napędzało ich romans! Kiedy autorka skupiała się na nich, miałam cały czas uśmiech na ustach. Kolejny raz spotykamy się z uczuciem, gdzie wszyscy wiedzą, że oni coś do siebie czują, ale sami jeszcze tego przed sobą nie przyznają!😍 nie wiem jak Wy, ale mnie to kupuje! Poboczni bohaterowie też są bardzo dobrze wykreowani! Mama Renna - świetna kobieta! Przede wszystkim ludzka i twardo stąpająca po ziemii! Czego nie można powiedzieć o Ojcu głównego bohatera.. z nim to tylko do wora, a wór - no wiecie.. To książka idealna na rozluźnienie! Ma w sobie poczucie humoru, bardzo fajnych głównych bohaterów, wątek małżeństwa z przypadku. I to wszystko tak świetnie ze sobą współgra, że jak najszybciej muszę przeczytać drugi tom!🖤
Monika Neumann - awatar Monika Neumann
ocenił na 7 1 miesiąc temu
All the Truths Rina Kent
All the Truths
Rina Kent
Moje przypuszczenia dotyczące tego tomu się sprawdziły. Chodzi mi o to, że autorka ponownie zaserwowała porządną dawkę plot twistów. Dlatego tak bardzo uwielbiam książki, które tworzy. Nieważne, jak bardzo bym chciała, moje teorie na temat fabuły jej historii zawsze mnie zaskakują i rozwijają się w zupełnie innym kierunku, niż zakładałam. Postać Reiny to zagadka, która stopniowo się rozwiązuje i uwielbiam to, jak autorka rozegrała cały zamysł na jej historię. Motyw amnezji nadał tej książce innego klimatu, który momentami przyprawiał mnie o dreszczyk emocji. Asher 😏 jak ja miałam mieszane uczucia do niego na początku. Nie będę ukrywać, niejednokrotnie łapałam się za głowę przez jego zachowanie czy teksty kierowane w stronę dziewczyny. I nie wiem, jakim cudem autorka to robi, ale zawsze tak mam, gdy czytam jej nowe historie, na początku nie jestem w stanie polubić jej męskich bohaterów. No wiecie, ich charaktery po prostu mijają się z moimi oczekiwaniami wobec prawdziwego faceta. Ale o to właśnie chodzi w tych książkach, męscy bohaterowie nie mają być mili i potulni, tylko reprezentują psychopatów i narwańców 😅 Dzięki takim książkom można oderwać się od rzeczywistości i poczytać o niemoralnych facetach 🤭 Jestem mega ciekawa kolejnej serii, ponieważ ma ona przybliżyć historię jednej z postaci z tej dylogii. Nie mogę się też doczekać, aż sięgnę po historię Killiana, syna tej dwójki, bo wiem, że to będzie jeszcze większy psychol niż tata 🤣
Lily - awatar Lily
ocenił na 7 3 miesiące temu
Offside Avery Keelan
Offside
Avery Keelan
Czy relacja rozpoczęta od przypadku i kompromitacji😅, może przerodzić się w coś prawdziwego? Jak sądzicie? Muszę przyznać, że zostałam oczarowana całością pod względem całej historii, ale również stylu pisarki. Może miałam momentami jakieś tam „ale” do nie których rzeczy to pomimo tego uważam, że ta książka zasłużyła na tak wysoką notę. Ostatnio coraz bardziej uwielbiam motywy książki z hokeistami i chętnie po nie sięgam. Dlatego cieszę się, że tą perełkę akurat w takim motywie odkryła moja przyjaciółka Jula na targach w Krakowie na które ją zabrałam. Mogę wam zdradzić, że obie przepadliśmy dla tej książki i już planujemy sięgnąć po drugi tom tej serii. Mamy tutaj łamacza kobiecych serc, awanturnika oraz największego rywala byłego chłopaka Bailey. Kobieta od zawsze była związana z hokejem, czy to przez jej tatę, brata który w niego gra czy nawet chłopaka. Niestety w swoje 21 urodziny zostaje porzucona przez faceta. Na pocieszenie przyjaciółki zabierają ją do klubu, gdzie wpadana na naszego łamacza serc Chase. Niestety mężczyzna mimo, że jest przystojny to też należy do zawodnika drużyny przeciwnej oraz wrogą jej ekschłopaka. Ich znajomość zaczyna się od zwymiotowania przez Bailey prosto na jego buty😄, zamiast ją ochrzanić Chase otacza dziewczynę opieką przez całą noc. Wiele się dzieje w tym tomie, trochę stron też ma - nie należy do cienkich książek. Bardzo oczarowało mnie to, że książka ma nie jeden, ale pięć epilogów - jest to troch zaskoczenie, po przeczytaniu tyle książek nie spotkałam się z tym takim jeszcze. Sporo w książce namiesza ekschłopaka Bailey, za szcześliwie by było jakby bez jego intryg, byłych przyjaciółek i tajemnic, które wychodzą na jaw. Pomimo tego, że jest to gruba książka czytało mi się ją błyskawicznie, chłonęłam ją z rozdziału na rozdział. Czasem zarywałam nockę dla niej nawet, czego nie powinnam robić 🫣 Zdecydowanie każdemu ją polecam, kto kocha takie motywy, relacje z wrogiem i gorących hokeistów. Zaczytana.studentka
zaczytana_studentka - awatar zaczytana_studentka
oceniła na 9 3 miesiące temu

Cytaty z książki Władca lenistwa

Więcej
Ana Huang Władca lenistwa Zobacz więcej
Ana Huang Władca lenistwa Zobacz więcej
Ana Huang Władca lenistwa Zobacz więcej
Więcej