Wizyta

Okładka książki Wizyta
Helen Phillips Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Need
Data wydania:
2021-03-02
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-02
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382340570
Tłumacz:
Maciejka Mazan
Średnia ocen

                5,7 5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wizyta w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Wizyta i

Niespodziewany gość



2922 731 286

Oceny książki Wizyta

Średnia ocen
5,7 / 10
298 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
335
191

Na półkach:

Dziwna książka, body-horror o macierzyństwie i alternatywnych rzeczywistościach. Ciekawa koncepcja, wartka akcja, dobrze napisane.
Jak komuś się podobała "Nocna Suka" to ta też powinna pasować.
Dla fanów horroru, women-rage, burnout novel - polecam.

Dziwna książka, body-horror o macierzyństwie i alternatywnych rzeczywistościach. Ciekawa koncepcja, wartka akcja, dobrze napisane.
Jak komuś się podobała "Nocna Suka" to ta też powinna pasować.
Dla fanów horroru, women-rage, burnout novel - polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

558 użytkowników ma tytuł Wizyta na półkach głównych
  • 360
  • 198
103 użytkowników ma tytuł Wizyta na półkach dodatkowych
  • 41
  • 27
  • 9
  • 7
  • 6
  • 5
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Helen Phillips
Helen Phillips
Jest laureatką nagród Fundacji Rona Jaffe, Italo Calvino oraz wielu innych. "Kancelaria" spotkała się z niezwykle przychylnym przyjęciem, a debiutancki zbiór opowiadań And Yet They Were Happy przykuł uwagę jury The Story Prize. Jej opowiadania opublikowano w czasopismach literackich, m.in. "Tin House", "Electric Litterature", "Slice", "BOMB" i "PEN America". Prowadzi warsztaty z twórczego pisania w Brooklyn College. Mieszka w Brooklynie wraz z mężem i dwójką dzieci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pod pokładem Sophie Hardcastle
Pod pokładem
Sophie Hardcastle
To psychologiczna podróż w głąb ludzkiej psychiki, która choć prosta w języku, zaskakuje głębią i porusza. Spodziewałam się innej lektury, a otrzymałam coś naprawdę wartościowego! Poznajemy Oli, która budzi się na łodzi Maca, nie pamiętając, jak się tam znalazła. To spotkanie zapoczątkowuje jej przygodę z morzem i przyjaźń, która staje się dla niej kotwicą. Lata później Oli podejmuje pracę na jachcie z pięcioma mężczyznami - co jest przepisem na katastrofę... Konsekwencje tego rejsu są dla niej druzgocące. I mimo prostego języka (tak charakterystycznego do książek Movy), autorka w niezwykle wrażliwy sposób przedstawia jej traumę, która, choć momentami wydaje się filmowa i nieco nierealna, nie umniejsza wartości całej powieści. Autorka doskonale oddaje narastającą traumę bohaterki. Z niepokojem obserwujemy, jak Oli mierzy się z całym wachlarzem skomplikowanych emocji, które zrozumieją ofiary podobnych doświadczeń. Moje serce krwawiło razem z Oli. To bolesna, ale niezwykle ważna historia, która pokazuje, jak mgliste i skomplikowane mogą być odczucia osoby po traumie. Niewątpliwym plusem jest właśnie ta kreacja rozpadu psychiki i walki o odzyskanie siebie. Niestety, są tu pewne niedociągnięcia. Jak wspomniałam, niektóre sceny wydawały mi się momentami trochę nierealne, wręcz filmowe. Dodatkowo zakończenie (choć otwarte na interpretację) pozostawiło mnie z większą liczbą pytań niż odpowiedzi, co dla mnie było nieco frustrujące, ale z czasem doszłam do wniosku, że nie wyszło to tak najgorzej, jak z początku zakładałam… Dajcie jej szansę.
Babi - awatar Babi
ocenił na 7 9 miesięcy temu
Odruch Ashley Audrain
Odruch
Ashley Audrain
Blythe jest szczęśliwa z Foxem i myśli, że znają się na wylot. On robi karierę jako architekt, ona bez sukcesów pisze opowiadania. Gdy Blythe zachodzi w ciążę jest najszczęśliwsza na świecie, jednak macierzyństwo nie jest takie, jakie się jej wydawało. Ma wrażenie, że dziecko przy niej jest niespokojne i jej nienawidzi, a przecież nie tak miało być...Rady, które słyszy też jej nie pomagają. Gdy jej córka zaczyna mieć przejawy agresywnego, a nawet okrutnego zachowania wobec innych (z wyjątkiem ojca), Blythe zaczyna się jej bać i rozpaczliwie chce być ponownie w ciąży, aby dostać jescze jedną szansę na bycie matką. Inną matką niż do tej pory była...I z innym dzieckiem... Lubię książki, które pokazują macierzyństwo nie tylko od tej kolorowej strony. Tutaj dodatkowo mamy przemianę rodziny, bo intuicja matki i jej spostrzeżenia są ignorowane, co ma pośredni wpływ na funkcjonowanie tej rodziny. No właśnie - ale ile w tym, co się z tą rodziną dzieje jest "zasługą" traum przeszłości, a ile z tego, co się dzieje ma przyczynę w teraźniejszości? Czy można mieć dosyć macierzyństwa i chcieć po prostu uciec, tymbardziej jeśli dziecko jest problematyczne? Czy matka czuje, że z jej dzieckiem jest coś nie tak? Czy wszystkie sytuacje, gdy dziecko wydaje się być okrutne dzieją się naprawdę czy może pod naciskiem otoczenia tylko jej się wydaje? I czy to, że dziecko jej mówi, że jej nie kocha to pokłosie złego wychowania czy nieświadomego odtrącenia dziecka z wcześniejszych lat?  Polecam :)
konimall - awatar konimall
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Ciekawe czasy Naoise Dolan
Ciekawe czasy
Naoise Dolan
Porównywanie tej książki do Sally Rooney to już banał, ale niezaprzeczalnie nasuwało mi się ono w trakcie lektury. Oczywiście, że główna bohaterka była niewiarygodnie irytująca. Wydawało mi się, że absolutnie się z nią nie utożsamiałam. Postanowiłam jednak wyzbyć się uprzedzeń i popatrzeć na to, co Dolan Naoise chce nam, czytelnikom opowiedzieć. Nie należę do tego pokolenia, co Ava, Julian i Edith. Nie pracowałam nigdy na drugim końcu świata. Co najwyżej na drugim końcu Polski. Ale czy kiedy miałam 20 lat nie towarzyszył mi strach w relacjach? Oczywiście, że tak. Czy nie starałam się pokazać jako osoba, której aż tak bardzo nie zależy na bliskości z drugą osobą i chciałam być spostrzegana jako silniejsza emocjonalnie, niż jestem? Oczywiście, że tak. Czy za ironią, cynizmem, złośliwościami nie ukrywałam swojej niskiej samooceny? Też tak. Może robiłam to trochę inaczej, może nie tak swobodnie podchodziłam do sfery seksu. Ale na pewno ponadnormatywny intelektualizm był moją bronią, ochroną przed zranieniem. To historia o strachu opakowanym w cynizm. Z psychologicznego punktu widzenia to świetne case study na temat całej gamy mechanizmów obronnych. Nie bez znaczenia jest też tło społeczno-polityczne - kwestie Brexitu, walki irlandzkich kobiet o prawo do aborcji, konsekwencje posiadania takiego, a nie innego statusu materialnego, powidoki kolonializmu, tożsamość płciowa. Może jest tego aż za dużo. Biorę jednak pod uwagę fakt, że to debiut Dolan Naoise i jest we mnie przekonanie, że w miarę dojrzewania może to być ciekawa pisarka.
Agatonik - awatar Agatonik
ocenił na 7 1 rok temu
Siostry Daisy Johnson
Siostry
Daisy Johnson
Atmosfera: 10/10 - duszna, klaustrofobiczna, przesiąknięta lękiem i wilgocią Tempo: powolne, budujące napięcie, gwałtownie przyspieszające Styl autorki: Sensoryczny i gęsty – używa fizycznych metafor do opisu emocji; język jest mięsisty, niemal dotykalny Tematyka: trauma, dorastanie, tożsamość, toksyczna bliskość - opowieść o tym, jak ból z przeszłości deformuje postrzeganie rzeczywistości i niszczy indywidualność Gatunek: Współczesny gotyk – wykorzystanie klasycznych motywów horroru (nawiedzony dom, izolacja) w nowoczesnym, psychologicznym wydaniu Zakończenie: szokujące, wymagające przemyślenia, wywracające całą narrację do góry nogami Poziom trudności: Średni – krótka forma, ale wymagająca emocjonalnie i interpretacyjnie Daisy Johnson, najmłodsza w historii autorka nominowana do nagrody Man Booker Prize, przyzwyczaiła już czytelników do prozy gęstej, niepokojącej i głęboko zakorzenionej w mrokach ludzkiej psychiki. Jej „Siostry” to powieść, która z pozoru wpisuje się w ramy klasycznego thrillera psychologicznego, jednak w rzeczywistości jest czymś znacznie więcej – to na wskroś nowoczesna, gotycka opowieść o destrukcyjnej sile siostrzanej miłości i zacieraniu się granic własnego „ja”. Fabuła zawiązuje się wokół nagłej ucieczki. Nastoletnie siostry, July i September, wraz z borykającą się z ciężką depresją matką Sheelą, opuszczają Oksford i zaszywają się w Settle House – starym, podupadającym i odciętym od świata domu na wrzosowiskach North Yorkshire. Powodem tej izolacji jest niedopowiedziany incydent ze szkoły, który kładzie się cieniem na ich obecnym życiu. Settle House nie jest tu jedynie tłem – jest pełnoprawnym bohaterem powieści. Budynek ten stoi na skraju, tuż przy morzu, które w powieści jest niemal fizycznie obecne. Woda w „Siostrach” nie kojarzy się z wakacyjnym spokojem; jest mętna, słona i niszczycielska. Z jednej strony symbolizuje traumę, która bezlitośnie „zalewa” bohaterki, z drugiej – jest jedynym żywiołem zdolnym do zmycia grzechów przeszłości. Szum fal zagłusza myśli, a wilgoć wdzierająca się do domu obrazuje rozkład psychiczny rodziny. To właśnie woda staje się ostatecznym sędzią w tej historii, oferując rozwiązanie, które jest tyleż tragiczne, co oczyszczające. Trzeszczący, pełen przeciągów i insektów Settle House doskonale rezonuje z psychicznym rozpadem bohaterek. Wszechobecna wilgoć wdzierająca się do domu niemal dosłownie obrazuje ten proces. Nieustanny szum dal zagłusza myśli dziewcząt, czyniąc ich zamknięcie na ograniczonej przestrzeni jeszcze bardziej dusznym i potęgującym toksyczność relacji. Johnson mistrzowsko buduje napięcie nie poprzez nagłe zwroty akcji, ale poprzez potęgowanie poczucia osaczenia. Osią powieści jest dynamika między tytułowymi siostrami, urodzonymi w odstępie zaledwie dziesięciu miesięcy. September to ta starsza, dominująca, brutalna, a jednocześnie chorobliwie opiekuńcza. July, z której perspektywy głównie poznajemy historię, jest uległa, wycofana i całkowicie zależna od siostry. Dziewczęta dzielą wszystko: myśli, język, a nawet fizyczne odczucia. Johnson z chirurgiczną precyzją, a zarazem poetycką wrażliwością, portretuje stan symbiozy, który zamiast dawać poczucie bezpieczeństwa, staje się więzieniem. Autorka stawia fundamentalne pytania o to, gdzie kończy się miłość, a zaczyna pożeranie drugiego człowieka. W relacji July i September nie ma miejsca na indywidualność, każda próba wyodrębnienia własnej tożsamości poprzez July jest natychmiast pacyfikowana przez zaborczą September. Proza Johnson jest niezwykle zmysłowa i wisceralna. Język powieści jest gęsty od metafor związanych z ciałem, dojrzewaniem i rozkładem. To sprawia, że lektura „Sióstr” jest doświadczeniem niemal fizycznym – duszna atmosfera Settle House i lepkość relacji bohaterek osadzają się na skórze czytelnika. Autorka umiejętnie żongluje motywami znanymi z literatury grozy – nawiedzony dom, izolacja, niepokojące odgłosy, jednak cały horror w „Siostrach” pochodzi z wnętrza bohaterek. To nie duchy nawiedzają dom w Yorkshire, ale nieprzepracowana trauma, poczucie winy i narastające szaleństwo. „Siostry” to nie jest krótka książka, którą czyta się dla relaksu. To mroczne, duszne i głęboko poruszające studium współzależności i rozpadu więzi rodzinnych z świetnie zarysowanym wątkiem nieobecnej emocjonalnie matki. To obciążająca emocjonalnie powieść o tym, że najbezpieczniejsze schronienie może stać się najmroczniejszym więzieniem. Daisy Johnson po raz kolejny udowodnia, że ma niezwykły talent do obnażania najciemniejszych zakamarków ludzkiej natury, posługując się przy tym oszczędnym, ale boleśnie trafnym językiem. Finałowy twist, choć wyczuwalny dla uważnych czytelników, nie jest tanią sztuczką, lecz naturalną konsekwencją psychologicznego labiryntu, w który autorka nas wciąga. Johnson stworzyła literaturę, która nie daje o sobie zapomnieć długo po odłożeniu książki na półkę.
DarkM00n - awatar DarkM00n
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Kwarantanna Wytske Versteeg
Kwarantanna
Wytske Versteeg
Powieść Wytske Versteeg zatytułowana „Kwarantanna” to duszny, psychologiczny thriller, który mimo obiecującego punktu wyjścia, pozostawia czytelnika z poczuciem egzystencjalnego niedosytu. Autorka konstruuje historię wokół Marii, kobiety, której życie zostaje nagle zamknięte w ciasnych ramach izolacji. Choć tytułowa kwarantanna może kojarzyć się z globalnymi wydarzeniami ostatnich lat, Versteeg wykorzystuje ją raczej jako metaforę wewnętrznego uwięzienia, traumy i rozpadu międzyludzkich więzi. Książka zasługuje na ocenę 6/10 – to rzetelna proza, która jednak nie ustrzegła się pewnych fabularnych pułapek. Największą zaletą utworu jest bez wątpienia atmosfera. Versteeg po mistrzowsku buduje napięcie poprzez klaustrofobiczne opisy i oszczędny język, który idealnie oddaje stan ducha bohaterki. Czytelnik niemal fizycznie odczuwa ciężar ciszy panującej w domu Marii oraz narastającą paranoję. Autorka świetnie radzi sobie z analizą lęku – pokazuje, jak odosobnienie potrafi wydobyć z człowieka najmroczniejsze wspomnienia i zmusić go do konfrontacji z przeszłością, od której nie ma już ucieczki. [Wizualizacja: Minimalistyczne wnętrze nowoczesnego domu, przez okno widać zamglony ogród, co podkreśla izolację bohaterki] Dlaczego jednak tylko szóstka? Problemem „Kwarantanny” jest jej nierówne tempo. Momentami introspekcja bohaterki staje się zbyt monotonna, a pewne motywy psychologiczne są powtarzane tak często, że tracą swoją pierwotną siłę rażenia. Narracja, choć stylowo nienaganna, bywa chłodna i zdystansowana, co utrudnia pełne zaangażowanie emocjonalne w losy Marii. Zakończenie, choć logiczne, może wydać się niektórym odbiorcom zbyt mało satysfakcjonujące w stosunku do budowanego przez całą książkę napięcia. Podsumowanie lektury Klimat: Gęsty, niepokojący, niemal sterylny w swej formie. Tematyka: Samotność, odpowiedzialność i granice psychicznej wytrzymałości. Styl: Literacki minimalizm skupiony na detalach i niuansach emocjonalnych. To lektura dla tych, którzy cenią w literaturze bardziej studium przypadku niż wartką akcję. „Kwarantanna” to ciekawe, choć momentami nużące spojrzenie na to, co dzieje się z ludzkim umysłem, gdy jedynym towarzystwem staje się własny cień.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Wizyta

Więcej
Helen Phillips Wizyta Zobacz więcej
Helen Phillips Wizyta Zobacz więcej
Więcej