rozwiń zwiń

Wiersze i wierszyki dla najmłodszych

Okładka książki Wiersze i wierszyki dla najmłodszych
Julian Tuwim Wydawnictwo: Wilga Seria: Wiersze i wierszyki dla najmłodszych. Wilga wierszyki, piosenki
26 str. 26 min.
Kategoria:
wierszyki, piosenki
Format:
papier
Seria:
Wiersze i wierszyki dla najmłodszych. Wilga
Data wydania:
2015-05-06
Data 1. wyd. pol.:
2015-05-06
Liczba stron:
26
Czas czytania
26 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328018693
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wiersze i wierszyki dla najmłodszych w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wiersze i wierszyki dla najmłodszych

Średnia ocen
7,4 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1796
1660

Na półkach: ,

Ten wybór wierszy Tuwima trochę mnie rozczarował. Niby same klasyki, ale czegoś mi tu zabrakło. Dziecko z chęcią kazało sobie czytać, więc warto sięgnąć, choć wydaje mi się, że są lepsze zbiory Tuwima dla dzieci. No chyba, że ktoś jest fanem ilustratorki :)

Ten wybór wierszy Tuwima trochę mnie rozczarował. Niby same klasyki, ale czegoś mi tu zabrakło. Dziecko z chęcią kazało sobie czytać, więc warto sięgnąć, choć wydaje mi się, że są lepsze zbiory Tuwima dla dzieci. No chyba, że ktoś jest fanem ilustratorki :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

21 użytkowników ma tytuł Wiersze i wierszyki dla najmłodszych na półkach głównych
  • 18
  • 3
13 użytkowników ma tytuł Wiersze i wierszyki dla najmłodszych na półkach dodatkowych
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wiersze i wierszyki dla najmłodszych

Inne książki autora

Julian Tuwim
Julian Tuwim
Polski poeta żydowskiego pochodzenia, pisarz, autor wodewili, skeczy, librett operetkowych i tekstów piosenek; jeden z najpopularniejszych poetów dwudziestolecia międzywojennego. Współzałożyciel kabaretu literackiego „Pod Picadorem” i grupy poetyckiej „Skamander”. Bliski współpracownik tygodnika „Wiadomości Literackie”. Tłumacz poezji rosyjskiej, francuskiej, niemieckiej oraz łacińskiej. Brat polskiej literatki i tłumaczki Ireny Tuwim, kuzyn aktora kabaretowego i piosenkarza Kazimierza „Lopka” Krukowskiego. Jego bratem stryjecznym był aktor Włodzimierz Boruński. Podpisywał się ponad czterdziestoma pseudonimami m.in. Oldlen, Tuvim, Schyzio Frenik, Jan Wim, Pikador, Roch Pekiński, Owóż, Czyliżem, Atoli, Wszak. Zadebiutował w 1911 przekładem na esperanto wierszy Leopolda Staffa. W roku 1913 miał miejsce jego właściwy debiut poetycki, wiersz Prośba opublikowany został w „Kurierze Warszawskim”. Utwór poeta podpisał inicjałami St. M., poznanej w 1912, swojej przyszłej żony Stefanii Marchwiówny. W 1916, z myślą rozpoczęcia studiów, przeniósł się do Warszawy. Studiował prawo i polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim (1916–1918), ukończył jedynie po jednym semestrze. W trakcie studiów rozpoczął współpracę z czasopismem Pro Arte et Studio. W 1916 roku powstał Skamander. 30 kwietnia 1919 poślubił Stefanię Marchew. W czasie wojny polsko-bolszewickiej pracował w Biurze Prasowym naczelnego wodza Józefa Piłsudskiego. W młodości inspirował się twórczością Leopolda Staffa (pisał o tym w swych pamiętnikach). Członek założyciel Związku Artystów i Kompozytorów Scenicznych (ZAiKS). W 1939 wyemigrował przez Rumunię, Włochy do Francji. Wspólnie z Janem Lechoniem, Antonim Słonimskim, Kazimierzem Wierzyńskim oraz Mieczysławem Grydzewskim (określanymi jako poeci satelici) spotykali się w paryskiej kawiarni Café de la Régence. W obliczu kapitulacji Francji (1940) i osobistego zagrożenia, Tuwim i Lechoń udali się przez Hiszpanię do Lizbony, a następnie do Rio de Janeiro, gdzie dołączył do nich Kazimierz Wierzyński. Ostatecznie wspólnie też wyjechali do Nowego Jorku, gdzie poeta mieszkał przez blisko pięć lat (1942–1946). Tuwim i Oskar Lange pisali dla pism „Nowa Polska” oraz „Robotnik”, natomiast Wierzyński i Lechoń utworzyli „Tygodnik Polski”. Z kolei Grydzewski wyjechał do Londynu, gdzie pozostał redaktorem naczelnym demokratyczno-liberalnego tygodnika „Wiadomości Polskie, Polityczne i Literackie”, a po wojnie „Wiadomości”, odpowiednika krajowych „Wiadomości Literackich”. Członkowie grupy poetyckiej „Skamander” stanowili pierwszą, wielką falę emigracji polskich literatów i poetów. W czasie okupacji niemieckiej całość twórczości Juliana Tuwima trafiła na niemieckie listy proskrypcyjne jako szkodliwa i niepożądana z przeznaczeniem do zniszczenia. Do Polski Tuwim wrócił w czerwcu 1946 roku i stał się osobą chronioną, adorowaną i uprzywilejowaną przez ówczesne władze. Został okrzyknięty poetą państwowym. W tym samym roku Tuwimowie adoptowali córkę Ewę. W latach 1947–1950 pełnił funkcję kierownika artystycznego Teatru Nowego. Po wojnie Tuwimowie otrzymali opuszczony dom w Aninie przy ul. Zorzy 19, gdzie mieszkali wraz z Ireną Tuwim (siostrą poety). Dom ten po śmierci Tuwima nabył Piotr Jaroszewicz. W ostatnich latach życia Tuwim stworzył niewiele wierszy; czasami tylko ulegał prośbom zaprzyjaźnionych redaktorów, potrzebujących wierszy na rocznicowe okazje. Pisał prywatnie (bez publikowania). Do końca zajmował się też tłumaczeniami i zbieraniem kuriozów literackich, które publikował w miesięczniku „Problemy” w cyklu „Cicer cum caule”. Był autorem tekstów kabaretowych, rewiowych i librecista oraz autor tekstów politycznych. Był współautorem i redaktorem pism literackich i satyrycznych (Skamander, Wiadomości Literackie, Cyrulik Warszawski). Tłumacz literatury rosyjskiej, m.in. Aleksandra Puszkina (Jeździec miedziany, Połtawa), Władimira Majakowskiego (Obłok w spodniach). Był autorem popularnych wierszy dla dzieci, m.in. Lokomotywa, Ptasie radio, Pan Hilary, Słoń Trąbalski, Bambo. Był bibliofilem i kolekcjonerem kuriozów (Czary i czarty polskie, Pegaz dęba, Cicer cum caule). Znany był ze swojego specyficznego humoru objawiającego się bystrością umysłu i świeżością. Świeżości tej szukał najczęściej w języku – głównym orężu modernizmu, a szczególnie postmodernizmu. Swe badania językowe rozpoczął od nauki esperanto jeszcze w latach gimnazjalnych. Tłumaczone na esperanto wiersze Staffa, a także Testament mój (Mia testamento) Juliusza Słowackiego i inne wiersze zostały opublikowane na łamach Esperantysty Polskiego (Pola Esperantisto). W późniejszych badaniach nad językiem tworzył neologizmy. Podobnie jak B. Leśmian, A. Wat i S. Młodożeniec, tworzył tak zwany język pozarozumowy (zaum), którego poznanie miało być aprioryczne i zgodne ze skojarzeniami każdego odbiorcy. Próby te wyraził w Słopiewniach. Poezja Tuwima uważana jest za jedną z najtrudniejszych ze względu na częste gry słów, zwielokrotnienia znaczeń jednego wyrazu poprzez inne, nie zawsze jasne podkreślenia niektórych słów w zdaniu jakby było ono niedokończone. Ogromna giętkość i błyskotliwość tego języka przyjmuje często koloryt humorystyczny, jak w Balu w Operze. Słowa przyjmują cechy opisywanej rzeczywistości (np. mistrzowsko zastosowana została rytmika i szelest polskich słów w Lokomotywie, przez co jest to wiersz-onomatopeja). Oprócz dzieł charakteryzujących się niebywałym pięknem i kulturą słowa, Julian Tuwim tworzył także wiersze pisane językiem potocznym, czy wprost wulgarnym (np. „Do prostego człowieka” czy „Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali”). Jedynym właścicielem autorskich praw majątkowych wszystkich utworów poety oraz jego siostry Ireny Tuwim-Stawińskiej jest Fundacja im. Juliana Tuwima i Ireny Tuwim, założona w 2006 r., przez córkę Tuwima Ewę Tuwim-Woźniak.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wiersze i wierszyki dla najmłodszych Jan Brzechwa
Wiersze i wierszyki dla najmłodszych
Jan Brzechwa
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2017/11/biblioteczka-jasia-7-wiersze-i.html Niezwykle rzadko sięgam po poezję, której odbiorcami są dorośli czytelnicy. Zdecydowanie chętniej zapoznaję się z nowymi, a także wracam do dobrze znanych wierszy pisanych dla dzieci, ponieważ są one łatwiejsze i przyjemniejsze w odbiorze. Dzisiaj przedstawię Wam trzy interesujące lektury, w jakie warto zaopatrzyć każdego młodego czytelnika. Zbiór zawiera trzynaście utworów Jana Brzechwy. Czytelnicy mają okazję wziąć udział w poszukiwaniu żony dla żuka oraz robieniu swetra na drutach wraz z ciotką Danutą. To także możliwość poznania chorej żaby, wrony badającej dziury w serze, pomidora przedrzeźniającego ogrodniczkę, tańcującej igły z nitką bądź smutnemu pieskowi. Nie ukrywam, że większości wierszyków nie znałam lub nie pamiętałam. W zasadzie jedynie kojarzyłam "Pomidora", "Entliczek-pentliczek", "Tańcowała igła z nitką" oraz "Jeża". Z każdego z nich można wyciągnąć jakieś refleksje, chociaż w niektórych przypadkach trzeba sporo się natrudzić, aby wynieść konkretną naukę. Na pewno owe utwory uświadamiają, że ludzie łączą się w pary na podstawie podobieństw, nie zawsze poświęcenie bywa docenione, a od losu nie da się uciec. Bardzo podoba mi się cała oprawa graficzna tej serii - gruba okładka niepoddająca się zginaniu i obgryzaniu, twarde i jednocześnie elastyczne strony, spory format, a do tego intrygujące oraz oryginalne ilustracje, które idealnie współgrają z tekstem. Duża czcionka umożliwia naukę samodzielnego czytania dzieciom, które opanowują ową niełatwą umiejętność. Tym, co najbardziej przykuwa uwagę w dwóch pierwszych tytułach, są ilustracje autorstwa Marianny Jagody - są rewelacyjne. Uwielbiam utwory tak uniwersalne, że kradną serca zarówno dziadkom, jak i ich wnukom. Te wiekowe wiersze są znane naszym przodkom i prawdopodobnie będą znane również naszym prawnukom, o ile książki nie zostaną definitywnie wyparte przez smartfony i komputery. To byłby bardzo smutny świat - oby nigdy nie nastał...
prozaczytana - awatar prozaczytana
oceniła na 8 8 lat temu
Pan Pierdziołka spadł ze stołka praca zbiorowa
Pan Pierdziołka spadł ze stołka
praca zbiorowa Katarzyna Cerazy
Kolejne spotkanie z PANEM PIERDZIOŁKĄ uznaję za udane. Dla mnie to zbiór karykaturalnych, prześmiewczych wierszyków, rymowanek, śpiewanek - czyli coś idealnego na syndrom "kija w tyłku". Nie jest to seria idealna dla dzieci. Rodzic powinien rozsądnie dozować treści... poddawać je pewnej cenzurze, ale nie ma się co obruszać. Wydawnictwo Zysk i S-ka wpadło na bardzo dobry pomysł, bo jest to taki trochę zapis historyczny podwórkowych głupotek. Niektóre są figlarne, inne pikantne, jeszcze inne... prymitywne - tak! Prymitywne i co z tego? To jest zapis pewnej karty, ludzkiej natury, która przecież co rusz tworzy, wymyśla absurdalne bełkoty. Książki te są bardzo ładnie wydanie i mają idealne do tematyki ilustracje Kasi Cerazy. PAN PIERDZIOŁKA SPADŁ ZE STOŁKA, to ciekawy tom, w którym odnalazłam sporo wierszyków znanych z dzieciństwa - i faktycznie, bywają strasznie głupie, ale właśnie takie mają być, to ich cel - wyśmiać świat, bo on się z nas śmieje każdego dnia. Uszczypliwa, cięta, czasem niemiła, często brutalnie szczera, może nawet ordynarna - świetna seria dla dorosłych i trochę dla dzieci (z nadzorem, ale myślę, że jak dziecko nie jest trzymane pod kloszem i zaczęło w sobie pielęgnować mądrość, to nikt tu nie ucierpi). Cóż... poczucie humoru też trzeba mieć - to zupełnie jak z talentem. Nie mówię, że jestem zakochana w PANU PIERDZIOŁCE, ale polubiła go i fajnie, że udało mi się zebrać całą serię. Traktuję te książki jako ciekawostki... historyczne. Polecam - ale z dystansem. trumf, trumf Misia Bela 7/10 PAN PIERDZIOŁKA Wydawnictwo Zysk i S-ka
πPi - awatar πPi
ocenił na 7 3 lata temu
Poczytaj mi, mamo. Księga druga Julian Tuwim
Poczytaj mi, mamo. Księga druga
Julian Tuwim Wanda Chotomska Danuta Wawiłow Helena Bechlerowa Sławomir Grabowski Marek Nejman
Książka została wydana z okazji jubileuszu dziewięćdziesięciolecia Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Obejmuje kilka tomów. To jest drugi. Twarda oprawa , pokryta specjalną farbą drukarską , udającą zamsz. Bardzo przyjemna w dotyku. Format większy niż zwykle, bez zachowania wymiarów z pierwotnego cyklu wydawniczego. Dla uszanowania tej okazji zastosowano kredowy papier .Wybrano 10 bajek do tej antologii. Jest to prezent dla wiernych czytelników, stanowiących pokolenia. Starano się wybrać najciekawsze, wartościowe literacko i graficznie. Wielu autorów i ilustratorów już nie żyje, więc ,żeby móc opublikować , trzeba mieć zgodę spadkobierców zgodnie z prawami autorskimi. Niewątpliwie starania nie poszły na marne, gdyż dostaliśmy cudowny zbiór. Seria książeczek ,,Poczytaj mi mamo’’ ukazywała się od 1950 roku. Były one prostokątne w formacie 24x17 cm. W 1974 roku postanowiono serię odmłodzić i unowocześnić. Zyskała kwadratowy format 16x16 cm. Seria ta była najdłużej wydawana i najbardziej poczytna z czasów PRL-u. Wśród kilkuset tytułów opublikowanych w serii znajdziemy baśnie, realistyczne opowieści,utwory ułatwiające zasypianie, teksty literackie popularyzujące wiedzę z różnych dziedzin przede wszystkim przyrodniczą. Autorami piszącymi te wdzięczne historyjki byli najlepsi autorzy jak Elżbieta Szeptyńska, Danuta Wawiłow, Wanda Chotomska, Helena Bechlerowa, Julian Tuwim i inni. To samo możemy powiedzieć o ilustratorach, że stanowili śmietankę malarską jak Edward Lutczyn, Wanda Orlińska, Krystyna Witkowska, Maria Uszacka, Mirosław Tokarczyk inni. W książeczce przemierzamy ulice Warszawy ,spotkamy między innymi: nadzwyczaj gadatliwe różnorakie rury w budynku; sztućce kuchenne a wśród nich pyszałkowatą łyżeczkę, taką do użycia od wielkiego dzwonu; rodzinę Ewki , w której wzięło się wszystkim na wspominki; małego Piotrusia i jego przyjaciela złocistego konika; zwierzątka z lasu, które założyły zespół muzyczny; rodzeństwo Basię i Łukasza oraz ich kotka; babcię, odbywającą lot aeroplanem wraz ze swą kurką; małego Andrzejka, który szukał przyjaciela i wiele , wiele innych . Na końcu znajdziemy wkładki z życiorysu i dorobku literackiego lub graficznego autorów i ilustratorów. Bardzo ładne zestawienie historyjek. Można wybierać i codziennie po jednej czytać dzieciom na dobranoc. Ilustracje też są w porządku. Jedne mniej zachęcające, drugie bardziej. Polecam!
Anka - awatar Anka
oceniła na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Wiersze i wierszyki dla najmłodszych

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wiersze i wierszyki dla najmłodszych