rozwiń zwiń

Wianek z lawendy

Okładka książki Wianek z lawendy
Agnieszka Olejnik Wydawnictwo: Filia literatura obyczajowa, romans
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2021-05-05
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-05
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381954563
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wianek z lawendy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wianek z lawendy



książek na półce przeczytane 8493 napisanych opinii 924

Oceny książki Wianek z lawendy

Średnia ocen
7,2 / 10
285 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2337
2085

Na półkach:

Najpierw urzekła mnie mnie okładka. Poczułam zapach lawendy i już wiedziałam, że zarwę wieczór i noc, żeby ją przeczytać. Nie zawiodłam się. "Wianek z lawendy" to super lektura przenosząca klimatem w letni czas.
Nika, Inka i Jakub. Ich spotkanie. Przyjaźń a może coś więcej. Życiowe zawirowania, próby. Czy je przetrwają? Czy będą dla siebie wsparciem? Czego Nika dowie się o swojej przeszłości? Czy podróż do Prowansji spełni jej oczekiwania? Czy przyniesie odpowiedź na nurtujące ją pytania?
Czy Inka znajdzie tego jedynego?
A Jakub? Rozezna się w swoich uczuciach?

Najpierw urzekła mnie mnie okładka. Poczułam zapach lawendy i już wiedziałam, że zarwę wieczór i noc, żeby ją przeczytać. Nie zawiodłam się. "Wianek z lawendy" to super lektura przenosząca klimatem w letni czas.
Nika, Inka i Jakub. Ich spotkanie. Przyjaźń a może coś więcej. Życiowe zawirowania, próby. Czy je przetrwają? Czy będą dla siebie wsparciem? Czego Nika dowie się o...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

510 użytkowników ma tytuł Wianek z lawendy na półkach głównych
  • 356
  • 146
  • 8
101 użytkowników ma tytuł Wianek z lawendy na półkach dodatkowych
  • 30
  • 26
  • 11
  • 10
  • 8
  • 8
  • 8

Tagi i tematy do książki Wianek z lawendy

Inne książki autora

Agnieszka Olejnik
Agnieszka Olejnik
Agnieszka Olejnik – autorka ponad 30 powieści i kilku opowiadań. Jej twórczość obejmuje gatunki tak różnorodne, jak powieść obyczajowa, kryminał i romans historyczny. Pisze także dla dzieci i młodzieży. Prywatnie mama trzech synów, zawodowo – nauczycielka języka polskiego i angielskiego. Z pasji – podróżniczka. Tatry kocha miłością nieomal romantyczną. Mieszka w domu na skraju lasu, stara się żyć niespiesznie, podgląda naturę i próbuje ją fotografować. Więcej o autorce na www.agnieszkaolejnik.pl
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Powrót nad jezioro Dorota Milli
Powrót nad jezioro
Dorota Milli
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Doroty Milli – i zdecydowanie udane. Najciekawszym elementem książki są z pewnością opisy przyrody i nawiązania do legend zamków, m.in. Zamku w Niedzicy, Wilanowie, czy Czocha. To subtelne tło, które nadaje opowieści nieco baśniowego klimatu i sprawia, że świat przedstawiony staje się wyjątkowo malowniczy i pełen symboliki. Ale „Powrót nad jezioro” to nie tylko opowieść o dawnych legendach. To historia Cyntii, zwanej Ważką, która prowadzi spokojne życie w Szczecinie, do czasu aż odwiedza ją dawny przyjaciel Matwiej, zwany Marzycielem. To on nalega, by wróciła nad jezioro – do domu dzieciństwa, który kryje w sobie zbyt wiele cieni. Powrót nie jest ciepły. Matka Cyntii oraz brat Matwieja, Zach, traktują ją jak niechciany powrót przeszłości. Z każdym kolejnym krokiem Cyntia odkrywa, że ojciec mógł nie zginąć w zwykłym wypadku, a dawne sekrety łączą się z milczeniem, lękiem i… legendą. Autorka nie unika też tematów trudnych. Zaskakuje wątek homoseksualności, pokazując strach przed oceną, brak tolerancji i społeczne napięcia, a także porusza chorobę psychiczną – schizofrenię, ukazując codzienność tych, którzy muszą się z nią mierzyć z boku: z miłością, zmęczeniem i bezradnością. To wątki dojrzałe, przeplecione z czułością i odpowiedzialnością. Dla czytelników, którzy chcą zwolnić. Dla tych, którzy cenią opowieści z duszą, z tajemnicą i odrobiną miłości. Dla tych, którzy nie boją się emocji ani ciszy.
czytam_bo_lubie1207 - awatar czytam_bo_lubie1207
ocenił na 8 10 miesięcy temu
Domek na końcu świata Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
„Domek na końcu świata” Danuty Noszczyńskiej to powieść, która wciąga czytelnika w gęstą sieć rodzinnych traum i trudnych powrotów do przeszłości. Historię otwiera postać Igi – kobiety zahukanej, emocjonalnie stłamszonej przez despotycznych rodziców, której życie przypomina wegetację w cieniu cudzych oczekiwań. Iga jest uosobieniem bierności wynikającej z lat psychicznej opresji; to bohaterka, której kibicujemy nie dlatego, że jest silna, ale dlatego, że desperacko potrzebuje odnaleźć własny głos. Autorka umiejętnie wplata w fabułę klasyczne motywy literackie, nadając prozie obyczajowej głębszy, niemal egzystencjalny wymiar. Dominuje tu motyw ucieczki – fizycznej i mentalnej – z dusznego miasta do tytułowego domku, który staje się swoistym locus amoenus, miejscem teoretycznego ukojenia, choć szybko okazuje się, że przed własnymi demonami nie da się uciec w głąb lasu. Pojawia się również motyw powrotu do korzeni oraz rozliczenia z przeszłością, co Noszczyńska realizuje bez zbędnego sentymentalizmu, stawiając na surowy realizm psychologiczny. Warstwa emocjonalna książki jest jej najsilniejszym punktem. Portret psychologiczny Igi został nakreślony z dużą empatią – proces jej powolnego „rozmrażania się” pod wpływem nowych okoliczności jest wiarygodny i poruszający. Autorka świetnie oddaje duszność relacji rodzinnych, w których miłość zostaje zastąpiona przez kontrolę, a wsparcie przez wieczną krytykę. Narracja prowadzi nas przez labirynt niedomówień, pokazując, jak wielopokoleniowe błędy rzutują na teraźniejszość dorosłego człowieka. Niemniej jednak, powieść nie jest wolna od pewnych mankamentów, stąd ocena 7/10. Choć język Noszczyńskiej jest sprawny i plastyczny, momentami tempo akcji zwalnia zbyt mocno, grzęznąc w opisach stanów wewnętrznych, które bywają powtarzalne. Niektóre wątki poboczne wydają się niedopracowane w porównaniu do głównej osi fabularnej, a finał, choć satysfakcjonujący, dla wytrawnego czytelnika gatunku może wydać się nieco przewidywalny. Elementy humoru, z których znana jest autorka, tutaj są dawkowane bardzo oszczędnie, co wprawdzie pasuje do cięższego kalibru tematycznego, ale pozbawia historię pewnej lekkości, która mogłaby stanowić ciekawy kontrapunkt dla dramatu Igi. Mimo tych drobnych uwag, „Domek na końcu świata” to lektura wartościowa. To nie tylko historia o poszukiwaniu azylu, ale przede wszystkim studium wyzwalania się z toksycznych więzów. Danuta Noszczyńska udowadnia, że potrafi pisać o sprawach trudnych w sposób angażujący, unikając przy tym taniego moralizatorstwa. To solidna literatura środka, która zostawia czytelnika z refleksją nad tym, ile w nas samych jest nas, a ile projekcji naszych rodziców. Iga, wychodząc z cienia, daje nadzieję każdemu, kto kiedykolwiek czuł się niewidzialny we własnym domu. To książka o odwadze bycia sobą, nawet jeśli ta droga prowadzi na sam koniec świata.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 29 dni temu
Wszyscy pragnęliśmy miłości Agnieszka Jeż
Wszyscy pragnęliśmy miłości
Agnieszka Jeż
"Wszyscy pragnęliśmy miłości"; po latach zrozumiała, że to był ten motor, ta siła sprawcza wszystkich wydarzeń; siła, która wtedy utrzymywała ich przy życiu, ale potem ...." Ale zaskoczenie. Liczyłam, że 3 część będzie kontynuacją losów bohaterów z poprzednich książek cyklu. A okazuje się, że to zupełnie nowa historia. Ale jakże piękna i wzruszająca. Irena Sadowińska zwana "Irką od biednych" to młoda, wrażliwa na ludzką krzywdę kobieta. Ma serce otwarte dla każdego i nikogo nie zostawia bez pomocy. Pewnego dnia na jej drodze staje pochodzący z żydowskiej rodziny Emil Silverstein. Mężczyzna ukrywa się przed Niemcami po drugiej stronie getta, a Irena wbrew woli rodziców postanawia mu pomóc. Ich znajomość przeradza się w miłość, ale czy miłość w tych trudnych czasach jest możliwa? "Wszyscy pragnęliśmy miłości" to piękna i wzruszająca historia, którą autorka przedstawia w dwóch płaszczyznach czasowych. Wspomnienia Ireny z czasów II wojny światowej i historia jej pięknej miłości przeplatają się z teraźniejszością. Po śmierci Ireny jej syn Krzysztof postanawia poznać przeszłość matki. Za sprawą kuzynki otrzymuje rodzinne pamiątki, a w nich pewien list z Niemiec, który zmienia wszystko w co wierzył dotychczas. Kim był nadawca listu i jakie rodzinne sekrety wyjdą na jaw? Ta książka to opowieść o żalu i cierpieniu, o trudnych wyborach i odrzuceniu. A także o rodzinnych tajemnicach, życiowych błędach, poczuciu winy i wybaczaniu. Bardzo mądra, pokazująca do jak niezwykłych i bohaterskich czynów potrafi posunąć się człowiek aby ratować inne życie. A także jak jedna decyzja może zmienić życie nie tylko nasze, ale i całej rodziny. Lektura dostarcza wielu emocji i zmusza do przemyśleń. Z pewnością nie można przejść obok niej obojętnie. Bardzo polecam
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na 8 5 miesięcy temu
Pierwsza miłość Krystyna Mirek
Pierwsza miłość
Krystyna Mirek
Rozalia, porzucona przez narzeczonego, została nie tylko odtrącona przez rodzinę, lecz także skreślona przez lokalną socjetę. Jako „stara panna” i rezydentka rodzinnego domu, pełni rolę pomocy do wszystkiego – najbardziej jednak obciąża ją opieka nad dziećmi brata. Jego żona nie szczędzi jej przykrych słów ani kolejnych obowiązków. Tymczasem okolicę elektryzują plotki – Andrzej Brzozowski, dziedzic ogromnego majątku, znany z oschłości i skrytego charakteru, szuka żony. Do Rozalii dociera, że to może być jej jedyna szansa: albo zdobędzie serce mężczyzny, albo straci wszystko. Dziewczyna postanawia zaryzykować, bo jej dotychczasowe życie i tak pełne jest goryczy. Czy uda jej się ocalić honor i znaleźć miłość? Jak zareaguje rodzina i otoczenie? Odpowiedzi poznaje Ania, czytając maszynopis spisany przed laty przez jej babcię. Sama stoi właśnie na życiowym zakręcie – rozstała się z chłopakiem, którego pochłonął nałóg i który nawet nie zauważył jej odejścia. Historia Rozalii staje się dla niej lekcją, jak podnieść się po porażkach, odzyskać siłę i zawalczyć o siebie. Lubię styl Krystyny Mirek – jedne jej książki trafiają do mnie mocniej, inne nieco mniej, ale zawsze mam pewność, że spędzę z nimi dobry czas. Tak było i tym razem. Przepadłam w historii Rozalii i z zapartym tchem kibicowałam jej kolejnym życiowym wyborom. To była dla mnie przyjemna odskocznia od codzienności, dlatego jeśli szukacie lekkiej, wciągającej lektury na niedzielne popołudnie, ta książka sprawdzi się idealnie.
podartastrona - awatar podartastrona
oceniła na 7 7 miesięcy temu
Zatańczmy w słońcu Joanna Szarańska
Zatańczmy w słońcu
Joanna Szarańska
To jedna z tych książek, które czyta się po prostu bardzo dobrze – lekko w formie, ale wcale nie lekko w treści. Historia zaczyna się od straty. Ada traci kogoś, kogo kochała, i razem z nim traci też wiarę w to, że jeszcze kiedykolwiek mogłaby być naprawdę szczęśliwa. Ma córkę, wspierającą rodzinę, jakoś układa sobie codzienność… ale emocjonalnie jest w miejscu, w którym serce raczej się chroni, niż żyje. Kolejne lato przynosi zmiany. W jej życiu pojawiają się dwaj mężczyźni – jeden z przeszłości, drugi zupełnie nowy – i razem z nimi wracają wspomnienia, wątpliwości, lęk przed kolejną stratą, ale też coś, co dawno było uśpione: potrzeba bliskości, ciepła, bycia z kimś naprawdę. To książka bardzo życiowa. O żałobie, o próbie poukładania się po czymś, co rozsypało wszystko. O tym, że czasem chcemy iść dalej, ale jednocześnie strasznie boimy się zrobić ten krok. Dużo tu emocji, takich zwyczajnych, ludzkich – nieprzerysowanych, niecukierkowych. Są momenty ciepłe, są smutniejsze, są takie, w których człowiek po prostu rozumie bohaterkę. Czytało mi się ją naprawdę przyjemnie, od początku do końca. To nie jest historia na raz i do zapomnienia, tylko taka, która zostawia po sobie dobre myśli. O tym, że życie pisze najlepsze scenariusze. Że potrafi bardzo zaboleć, ale też potrafi zaskoczyć czymś dobrym dokładnie wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy. I że po najgorszej burzy naprawdę może wyjść słońce. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć – szczególnie jeśli lubi się powieści obyczajowe, które są ciepłe, ale nie naiwne.
Antares - awatar Antares
ocenił na 8 2 miesiące temu
Gdzie jest happy end? Krystyna Mirek
Gdzie jest happy end?
Krystyna Mirek
Krystyna Mirek, znana z tworzenia ciepłych sag obyczajowych, tym razem serwuje nam historię, która w założeniu ma być refleksją nad życiowymi zakrętami i poszukiwaniem szczęścia wbrew przeciwnościom. Główną bohaterką jest kobieta (często powielająca typ postaci znany z poprzednich książek autorki), która znajduje się w punkcie zwrotnym. Jej dotychczasowe życie – stabilne, ułożone, wręcz przewidywalne – nagle zaczyna trzeszczeć w szwach. Fabuła koncentruje się na serii niefortunnych zdarzeń, które zmuszają protagonistkę do przewartościowania swoich priorytetów. Mamy tu klasyczny splot wątków: kryzys w relacjach, zawodowe wypalenie oraz tajemnicę z przeszłości, która nagle wypływa na powierzchnię. Bohaterka wyrusza w podróż (zarówno dosłowną, jak i wewnętrzną), by odnaleźć odpowiedź na tytułowe pytanie. Po drodze spotyka galerię postaci pomocniczych, które pełnią funkcję drogowskazów, oferując „ludowe mądrości” i gotowe recepty na szczęście. Wszystko to prowadzi do nieuniknionego finału, w którym odpowiedzi okazują się prostsze, niż można by przypuszczać. Książka „Gdzie jest happy end?” to pozycja, którą można określić mianem „poprawnej”, ale w świecie literatury obyczajowej poprawność to czasem za mało, by przykuć uwagę na dłużej. Mirek porusza się po bezpiecznych, wielokrotnie wydeptanych ścieżkach, co sprawia, że lektura staje się nużąca już w połowie drodze. Największym problemem powieści jest jej wtórność. Autorka stosuje chwyty, które stały się już jej znakiem rozpoznawczym, ale tutaj wydają się one wyeksploatowane do granic możliwości. Bohaterowie są jednowymiarowi – albo skrajnie dobrzy i zagubieni, albo jednoznacznie negatywni. Brakuje tu psychologicznej głębi, która pozwoliłaby czytelnikowi naprawdę współodczuwać z protagonistką. Zamiast realnych emocji otrzymujemy papierowe dylematy, które rozwiązują się w sposób niemal magiczny. Styl autorki bywa momentami zbyt pouczający. Mirek ma tendencję do wkładania w usta swoich bohaterów sentencji rodem z internetowych memów motywacyjnych. Zamiast pokazywać przemianę bohaterki poprzez czyny, autorka „opowiada” nam o niej, serwując gotowe konkluzje. Sprawia to, że „Gdzie jest happy end?” przypomina bardziej poradnik przebrany w kostium powieści niż rasową literaturę obyczajową. Narracja jest płynna, ale pozbawiona iskry – to literackie rzemiosło w wersji bardzo zachowawczej. Jeśli jesteś wieloletnim fanem Krystyny Mirek i szukasz czegoś, co nie wymaga od Ciebie żadnego wysiłku intelektualnego ani emocjonalnego, ta książka spełni swoją rolę jako niezobowiązujący czasoumilacz do pociągu. Jeśli jednak oczekujesz od literatury obyczajowej czegoś więcej niż cukierkowej wizji rozwiązywania problemów i szukasz świeżości w ujęciu relacji międzyludzkich – możesz poczuć się rozczarowany. Happy end oczywiście się znajduje, ale satysfakcja z jego odkrycia jest znikoma.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 2 miesiące temu

Cytaty z książki Wianek z lawendy

Więcej
Agnieszka Olejnik Wianek z lawendy Zobacz więcej
Więcej