Where We Belong

Okładka książki Where We Belong
Ewelina Nawara Wydawnictwo: Inanna Seria: Kolekcja romansów sportowych Inanny literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Seria:
Kolekcja romansów sportowych Inanny
Data wydania:
2025-03-05
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-05
Język:
polski
Średnia ocen

                5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Where We Belong w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Where We Belong

Średnia ocen
5,9 / 10
160 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
739
302

Na półkach:

Ewelina Nawara – Where We Belong

Ryan – kontuzjowany gwiazdor hokeja – wraca do rodzinnego miasteczka, by dojść do siebie po urazie. Emma – nauczycielka i przyjaciółka jego siostry – mieszka tam na stałe. Kiedyś byli parą, ale rozstali się w zgodzie, by Ryan mógł gonić marzenia o karierze sportowej.

Autorka zabiera nas do kameralnego miasteczka, gdzie klimat małych społeczności spotyka się z emocjami drugiej szansy. Spotkanie Emmy i Ryana na nowo rozbudza stare uczucia. Choć oboje próbują je stłumić, nie da się ukryć – chemia między nimi wciąż iskrzy.

To krótkie opowiadanie z hokejem w tle jest ciepłe, romantyczne i idealne na letni wieczór. Lekka, ale poruszająca historia o miłości, która może wrócić wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy.

Ewelina Nawara – Where We Belong

Ryan – kontuzjowany gwiazdor hokeja – wraca do rodzinnego miasteczka, by dojść do siebie po urazie. Emma – nauczycielka i przyjaciółka jego siostry – mieszka tam na stałe. Kiedyś byli parą, ale rozstali się w zgodzie, by Ryan mógł gonić marzenia o karierze sportowej.

Autorka zabiera nas do kameralnego miasteczka, gdzie klimat małych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

234 użytkowników ma tytuł Where We Belong na półkach głównych
  • 179
  • 51
  • 4
52 użytkowników ma tytuł Where We Belong na półkach dodatkowych
  • 29
  • 9
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Crash Into You Ewelina Nawara, Klaudia Świerczewska
Ocena 0,0
Crash Into You Ewelina Nawara, Klaudia Świerczewska
Okładka książki Winter Ever After Agata Franczak, Ewelina Nawara, K.M Serafin, Klaudia Świerczewska
Ocena 0,0
Winter Ever After Agata Franczak, Ewelina Nawara, K.M Serafin, Klaudia Świerczewska
Ewelina Nawara
Ewelina Nawara
Ewelina Nawara od kilkunastu lat mieszka w Anglii, ale pochodzi z pięknego Krakowa. Na swoim koncie ma powieści solowe, opowiadania oraz książki napisane we współpracy z innymi autorkami. Ewelina ma także na swoim koncie publikacje w języku angielskim. Zadebiutowała w 2020 roku powieścią „Melodia serc” i dzięki niej zakochała się w pisaniu. Jak sama mówi, tworzy książki pełne miłości, takie, które sama chciałaby przeczytać.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

The Proposal Adriana Locke
The Proposal
Adriana Locke
Współpraca reklamowa @niezwyklezagraniczne ✨️7/10✨️ Blakely, kończy 30lat i z tego powodu świętuję swoje urodziny w Vegas, gdzie chce zrobić coś szalonego! Renn to rugbysta, który znany jest ze skandali. Jego najlepszym przyjacielem jest Brock, który jest bratem głównej bohaterki. Ta dwójka zna się odkąd pamiętają. Zawsze była między nimi chemia, ale ze względu na Brocka oboje trzymają dystans i nigdy nie posunęli się dalej. Do czasu, aż Renn i Brock niespodziewanie zjawiają się w Vegas, by uczcić 30 urodziny Blakely. Główni bohaterowie upijają się i postanawiają wziąć ślub. Gdy rano budzą się po upojnej nocy, dociera do nich informacja, że zawarli związek małżeński, a prasa już sie o tym dowiedziała! Na samym początku tej historii miała ogromny problem z piórem autorki. Przyczyna - straszny chaos! Miałam wrażenie jakby autorka zamiast skupić się na głównym wątku, zbaczała z niej i pisała "na około". Sami główni bohaterowie są jak najbardziej na plus! Dawno nie czytałam takiego wątku romansu, gdzie od pierwszych stron czuć było iskry. Plusem było to, że Renn i Blakely znają się już od dłuższego czasu, co tylko napędzało ich romans! Kiedy autorka skupiała się na nich, miałam cały czas uśmiech na ustach. Kolejny raz spotykamy się z uczuciem, gdzie wszyscy wiedzą, że oni coś do siebie czują, ale sami jeszcze tego przed sobą nie przyznają!😍 nie wiem jak Wy, ale mnie to kupuje! Poboczni bohaterowie też są bardzo dobrze wykreowani! Mama Renna - świetna kobieta! Przede wszystkim ludzka i twardo stąpająca po ziemii! Czego nie można powiedzieć o Ojcu głównego bohatera.. z nim to tylko do wora, a wór - no wiecie.. To książka idealna na rozluźnienie! Ma w sobie poczucie humoru, bardzo fajnych głównych bohaterów, wątek małżeństwa z przypadku. I to wszystko tak świetnie ze sobą współgra, że jak najszybciej muszę przeczytać drugi tom!🖤
Monika Neumann - awatar Monika Neumann
ocenił na 7 1 miesiąc temu
If You Hate Me Helena Hunting
If You Hate Me
Helena Hunting
Helena Hunting „If You hate me” Nie jestem największą fanką motywu love-hate. Jednak spróbowałam i nie żałuję. Rix jest najmniej spontaniczna na świecie. Już za dzieciaka ułożyła sobie szczegółowy plan swojej edukacji i przyszłej kariery. Dlatego fakt, że rzuciła pracę i zerwała najem mieszkania tego samego dnia nie jest w jej stylu. Na skutek splotu okoliczności ląduje na poddaszu w mieszkaniu brata i jego wieloletniego przyjaciela, Tristana. A Rix i Tristan nie są swoimi fanami, mówiąc delikatnie. Mieszkanie z zawodowymi hokeistami nie jest proste, szczególnie, że jej brat jest wielkim fanem kobiet na jedną noc. Rix i Tristan toczą ze sobą nieustanne wojny, testując nawzajem swoje granice. Mężczyzna jest zmartwieniem Rix nie tylko dlatego, ze wciąż znajduje powody do kłótni z nią i ubliżania, ale też jego reputacja go wyprzedza, a jest na czym zawiesić oko, co kobieta stara się ignorować. Rix stara się przetrwać. Jak najmniej przeszkadza, ogarnia im żarcie i dom, szukając pracy i nowego mieszkania, by jak najszybciej się wyprowadzić. Jednak jednego dnia Tristan wraca wkurzony. I wyładowuję swoje frustracje na Rix. I coś pęka w nich. Rzucają się na siebie i kończy się to bardzo dzikim seksem. Jednorazową przygodą, jak sobie wmawiają. Jednorazowe przygody zaczynają się powtarzać. Ustalają proste zasady, kontynuują „tylko seks”. Jednak po chwili Rix zauważa, że już nie czuję do niego niechęci, wręcz przeciwnie. Jej uczucia do Tristana zaczynają być coraz cieplejsze. A mężczyzna jest zamknięty w swoich uczuciach, skrzywdzony traumą z dzieciństwa. Nie dopuszcza do siebie, że może czuć do Rix coś więcej. Jednak w końcu sprawa się sypie. Brat Rix dowiaduje się o romansie siostry i najlepszego przyjaciela. Nagle każde z nich musi popatrzeć na ich relacje. I Tristan rozwala ten związek po raz pierwszy. Gorąca, wciągająca, seksowna. Idealny przykład hate to love. Ich relacja, pełna drażnienia i testowania swoich granic jest bardzo gorąca. Dobrze się czyta tą historię, chociaż czasami miałam ochotę potrząsnąć Tristanem. Ale na szczęście nie tylko ja. Polecam! Jestem bardzo kupiona i siadam z niecierpliwością do kolejnej części.
readmeout_ - awatar readmeout_
ocenił na 8 10 miesięcy temu
Under Locke Mariana Zapata
Under Locke
Mariana Zapata
„Czasem każdemu zajmuje dużo czasu, żeby zrozumieć, co ma przed sobą” Iris - emocjonalna menadżerka studia oraz Dex - humorzasty właściciel studia tatuażu. Iris przenosi się do Austin i zaczyna pracę u przyjaciela brata - Dexa, który na dodatek jest członkiem klubu motocyklowego. Pomimo niesamowitej chemii, Dex zachowuje się jak dupek i Iris już po kilku dniach chce zrezygnować. Iris jest małostkowa, ale też stara się nie ulegać innym. Od dziecka wszyscy ją chronili przed gangiem, do którego także należał jej ojciec, ale kobieta szybko staje się częścią tej społeczności. Dex jest lojalny i niecierpliwy. Aktualnie stara się ujarzmić swoją oschłość, ale przez wybuchowy temperament nie zawsze panuje nad tym, co mówi. Zależy mu na Iris i na swój sposób okazywał jej troskę, nawet jeśli czasem przejawiał toksyczne zachowania. Potrafił się jednak uczyć na błędach. Obydwoje starali się wypracować przyjemną rutynę i naprawić pierwsze złe wrażenie. Iris przez długi czas chowała urazę do Dexa i wypominała mu jego zachowanie, choć wielokrotnie ją przeprosił. Momentami byłam zmęczona jej dziecinnym zachowaniem. Miałam czasem wrażenie, że autorka na siłę chciała ukazać przepaść między Dexem, a Irys i tym, jak ona jest we wszystkim niedoświadczona, a on prowadzi ją za rękę w każdej swerze. Podobało mi się za to, jak Dex akceptował Iris - jej blizny, suchy humor i brak doświadczenia. Starał się jej pokazać, że wszyscy ją lubią za to, jaka jest. Uwielbiam też, że Dex był tym, który zrobił pierwszy tatuaż i piercing Iris. Dobrze, że Iris nabrała odwagi i czuła się sobą w towarzystwie ludzi ze studia i motocyklistów. Chociaż czasem jej i Dexa czyny pozostawiały wiele do życzenia, pasowali do siebie idealnie. Lubiłam te momenty, w których powierzali sobie sekrety i otwierali się na problemy rodzinne. Książka ukazuje, jakie stereotypy panują na temat ludzi z tatuażami, czy motocyklistami i je obala. Większość tych osób była wartościowymi ludźmi ceniącymi rodzinę i działającymi legalnie. Ciekawie było też zobaczyć porachunki między gangami. Dex i Iris znaczyli dla siebie najwięcej. ig: hidrancebookland
hidrancebookland - awatar hidrancebookland
ocenił na 7 3 miesiące temu
Luke Paulina Jurga
Luke
Paulina Jurga
ON - celebryta i skandalista. ONA - wychowana w konserwatywnej rodzinie, wzorowa żona. Co się stanie, kiedy zderzą się dwa przeciwstawne światy? Roxanne jest kobietą, która została wychowana w wierze. Poglądy i wartości jakie zostały jej przekazane, stały się dla niej świętością. Nigdy nie przypuszczała, iż jej dotąd poukładane życie, rozsypie się w drobny mak, a ona sama w chwili wzburzenia, wsiądzie w samolot, by uciec na drugi koniec kraju. Luke jest znanym I rozpoznawalnym aktorem. Jednakże swoją sławę nie zawdzięcza tylko rolą ekranowym, lecz przede wszystkim aferom i skandalicznym zachowaniem. Dla innych znany jest jako AMERICAN IDIOT. Sława i celebrycki świat, stają się jego nieodłącznym elementem codzienności. Oboje tak bardzo różni, a mimo to los stawia ich sobie na swojej drodze, by przeprowadzić test, który ujawni im prawdę o sobie, swoich słabościach, a także o swoich uczuciach. "Luke" jest pierwszym tomem serii AMERICAN IDIOT'S. Wspaniale się bawiłam przy tej książce. Luke'a początkowo odebrałam jako kogoś, kto nie liczy się z niczym i nikim. Jego coraz to bardziej skandaliczna zachowania zamiast mu pomagać tylko go pogrążały. Media, a także fani kojarzyli go z coraz to bardziej skandalicznymi filmikami. To co raz trafia do internetu w nim już pozostaje. Jednakże nie zawsze jest też tak, iż to co widzimy w internecie jest prawdą. Zawsze jest coś pomiędzy. Jeżeli chodzi o Roxanne, a przede wszystkim jej rodzinę to byłam mega zaskoczona ich postawą. Oczywiście rozumiem ich religijne podejście do pewnych spraw ale żeby mieć, aż takie klapki na oczach to już przesada. Jesteście ciekawi co wyjdzie z tej znajomości? To będzie niezłe combo 🤣.
do_zaczytania - awatar do_zaczytania
oceniła na 9 8 dni temu
Coffee on Ice Lori Rave
Coffee on Ice
Lori Rave
[współpraca barterowa] Nie ukrywam — ta historia miała u mnie fory jeszcze zanim zaczęłam czytać. Zapowiadała się jak mieszanka rzeczy, które zwykle trafiają prosto w moje gusta: sportowe tło, bardziej dojrzałe wątki życiowe i relacja z różnicą wieku. Do tego wcześniejsze urywki krążące w sieci budowały obraz emocjonalnej, wciągającej opowieści. Dlatego wchodziłam w tę książkę z nastawieniem „to będzie to”. Avery została pokazana jako osoba wycofana, poukładana i skupiona głównie na przetrwaniu codzienności. Dawniej związana z łyżwiarstwem figurowym, dziś funkcjonuje w zupełnie innym trybie — między obowiązkami matki, pracą i studiami. Jej świat jest mały, zamknięty w rutynie i odpowiedzialności. Fakt, że jej ojciec prowadzi drużynę hokejową, sprawia, że siłą rzeczy znajduje się gdzieś na obrzeżach tego środowiska i bywa kojarzona, choć sama ewidentnie nie szuka uwagi ani rozgłosu. Początek książki mocno koncentruje się na jej codzienności i roli matki, ale w pewnym momencie miałam wrażenie kręcenia się w kółko. Wiele razy podkreślana jest jej więź z synem i to, że za jej spokojem stoi jakieś trudne doświadczenie z przeszłości. Zamiast budować napięcie, zaczęło to brzmieć jak ciągłe przypomnienie o czymś, co i tak dość szybko staje się oczywiste. Problem w tym, że odbudowanie zaufania nie przychodzi łatwo, zwłaszcza że Avery ma swoje powody, by trzymać dystans. Relacja między nimi rozwija się więc w cieniu dawnych niedomówień i emocjonalnych barier. Sam Mason również nie jest postacią bez skaz — jego przeszłość stopniowo odsłania, że sukces sportowy nie przyszedł bez kosztów. Przez długi czas całe jego życie było podporządkowane hokejowi, który stał się dla niego priorytetem niemal absolutnym. Jedyną stałą poza sportem była jego mama, stanowiąca dla niego punkt odniesienia i emocjonalne zaplecze. Mason został wykreowany jako ktoś, kto na lodzie jest liderem z krwi i kości, a poza nim — po prostu dobrym człowiekiem. Ambitny, zdyscyplinowany, przyzwyczajony do walki o swoje, ale jednocześnie ciepły i uważny wobec innych. W przeszłości jego drogi już raz przecięły się z Avery, jednak konflikt z jej ojcem sprawił, że ta znajomość urwała się w nieprzyjemnych okolicznościach. Gdy po latach spotykają się ponownie, Mason nie udaje, że nic się nie stało — wręcz przeciwnie, wyraźnie próbuje naprawić to, co zostało kiedyś zepsute. Tempo rozwijania się więzi między Avery a Masonem było spokojne, ale w tym przypadku działało to zdecydowanie na plus. Ta relacja nie opiera się na nagłym wybuchu uczuć, tylko na stopniowym oswajaniu się z czyjąś obecnością. Biorąc pod uwagę bagaż doświadczeń Avery, jej ostrożność wydaje się naturalna i uzasadniona, dlatego to, że nie rzuca się od razu w ramiona Masona, wypada wiarygodnie. On z kolei nie naciska w sposób nachalny, tylko cierpliwie pokazuje czynami, że można na nim polegać — i to właśnie buduje między nimi prawdziwą podstawę pod coś głębszego. Dużym plusem było dla mnie to, że historia nie zamyka się wyłącznie w wątku romantycznym. Obok relacji pojawia się też wyraźnie zarysowane sportowe tło, które nie jest tylko dekoracją, ale realną częścią życia bohaterów. Dzięki narracji z dwóch perspektyw łatwiej było zrozumieć zarówno emocjonalne rozterki Avery, jak i to, co dzieje się w głowie Masona — zwłaszcza w momentach związanych z meczami. Te fragmenty dodawały dynamiki i pozwalały poczuć napięcie rywalizacji z punktu widzenia zawodnika, co fajnie urozmaicało odbiór całej historii. Sposób pisania autorki jest bezpośredni i klarowny, przez co łatwo wejść w historię i utrzymać płynność czytania. Narracja jest uporządkowana, a wydarzenia przedstawione w przejrzysty sposób, dzięki czemu lektura nie sprawia trudności i pozwala skupić się na emocjach bohaterów oraz rozwoju fabuły. Mimo że nie wszystkie rozwiązania fabularne były w pełni w moim guście, warsztatowo książka prezentuje się solidnie. Widać dbałość o spójność historii i dopracowanie tekstu, co przekłada się na komfortowy odbiór całości.
pa_tryyy - awatar pa_tryyy
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Zamknięte serca Corinne Michaels
Zamknięte serca
Corinne Michaels
Sięgając po „Zamknięte serca” spodziewałam się emocjonalnego rollercoastera i nie zawiodłam się, gdyż ta autorka słynie z tworzenia historii, które jednocześnie łamią i sklejają serca czytelniczek. Michaels, znana w świecie literatury kobiecej z umiejętnego łączenia romansu z trudnymi życiowymi tematami, tym razem zaprasza nas do pierwszego tomu sagi o rodzinie Whitlocków. Jest to klasyczny współczesny romans, osadzony w malowniczym, dusznym klimacie małego miasteczka, gdzie namiętność miesza się z prozą życia, a gatunkowe ramy literatury obyczajowej zostają wypełnione spora dawką pikanterii i wzruszeń. Fabuła przenosi nas do urokliwego Sugarloaf, miejsca, do którego po bolesnych przejściach wraca Phoebe Bettencourt. Dziewczyna pragnie uciec od przeszłości i odnaleźć spokój, jednak los ma dla niej inny plan. Osią narracji staje się jej niespodziewana relacja z Asherem Whitlockiem, miejscowym szeryfem, a zarazem podwładnym jej ojca. Główni bohaterowie zostali wykreowani na zasadzie kontrastu, co dodaje historii dynamiki. Asher to ucieleśnienie męskości i odpowiedzialności. Jest mrukliwy, zrzędliwy i niesamowicie oddany swojej córce, Olivii. Jego wewnętrzny konflikt opiera się na walce między poczuciem obowiązku a budzącym się pożądaniem do kobiety, która teoretycznie jest dla niego „zakazana”. Z kolei Phoebe, mimo młodszego wieku, wykazuje się dojrzałością i empatią, choć w głębi duszy wciąż walczy z demonami minionego roku. Jest postacią wiarygodną, a jej determinacja, by pomóc małej Olivii, czyni ją niezwykle sympatyczną. Powieść porusza wiele uniwersalnych tematów, wykraczających poza ramy prostego romansu. To historia o poszukiwaniu własnego miejsca w świecie, o samotnym rodzicielstwie i wyzwaniach, jakie niesie wychowywanie dziecka z niepełnosprawnością. Autorka z dużą wrażliwością dotyka kwestii komunikacji, nie tylko tej w języku migowym, ale i emocjonalnej, między dwojgiem poranionych ludzi. Motyw „age gap” oraz zakazanej miłości służy tu jako tło do rozważań o dojrzałości, zaufaniu i odwadze potrzebnej do tego, by ponownie otworzyć swoje serce na drugiego człowieka. Styl Corinne jest niezwykle lekki i płynny, co sprawia, że książkę pochłania się błyskawicznie. Autorka posługuje się językiem nacechowanym emocjonalnie, balansując między humorem a wzruszeniem. Narracja prowadzona z dwóch perspektyw pozwala nam zajrzeć w głąb umysłów obu bohaterów, co jest świetnym zabiegiem, budującym intymność i zrozumienie ich motywacji. Dialogi są naturalne, a chemia między postaciami opisana jest w sposób sugestywny i gorący, co z pewnością zadowoli fanki odważniejszych scen. Najmocniejszą stroną tej pozycji jest bez wątpienia wątek małej Olivii i sposób, w jaki autorka wplotła w fabułę język migowy. To nadało historii unikalnego charakteru i ciepła, które równoważyło mrok i zrzędliwość Ashera. Budowanie napięcia między bohaterami, to powolne przełamywanie lodów i rodzące się uczucie oparte na wspólnym celu zostało poprowadzone po mistrzowsku. Mimo wielu zalet, książka ma też swoje słabsze momenty. Pewnym rozczarowaniem była dla mnie przewidywalność niektórych zwrotów akcji, schemat „zakazanej miłości” i konfliktu z ojcem Phoebe został potraktowany nieco sztampowo. Czasami miałam wrażenie, że wewnętrzne rozterki bohaterów, zwłaszcza opór Ashera przed związkiem, były sztucznie przeciągane, co momentami hamowało tempo akcji. Brakowało mi też nieco głębszego rozwinięcia wątku traumy Phoebe z przeszłości, który wydawał się być jedynie narzędziem fabularnym, a nie w pełni przepracowanym problemem. Osobiście odebrałam „Zamknięte serca” jako bardzo przyjemną, otulającą lekturę, idealną na relaksujący wieczór. Choć nie jest to literatura, która zmienia światopogląd, to z pewnością potrafi poruszyć czułe struny i wywołać uśmiech na twarzy. To bardzo dobrze napisany romans, który chwyta za serce i angażuje.
The_secret_Bookmark - awatar The_secret_Bookmark
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Nie mój świat  A.P. Mist
Nie mój świat
A.P. Mist
Sięgając po „Nie mój świat” spodziewałam się klasycznego romansu, ale otrzymałam historię, która rezonuje w czytelniku znacznie dłużej niż tylko przez chwilę. A.P. Mist, znana polskim czytelniczkom z umiejętnego grania na emocjach i tworzenia skomplikowanych relacji międzyludzkich, tym razem zabiera nas w podróż za ocean, otwierając cykl „Mężczyźni Teksasu”. Jest to literatura obyczajowa z silnie zarysowanym wątkiem romantycznym, idealnie wpisująca się w ramy gatunku contemporary romance, gdzie współczesne problemy przeplatają się z ponadczasowym pragnieniem bliskości. Fabuła przenosi nas do spalonego słońcem, dusznego Teksasu, który staje się idealnym tłem dla życiowych zakrętów głównej bohaterki. Sophie, uciekając przed upokorzeniem i bólem po zerwanych zaręczynach, decyduje się na impulsywny krok, porzuca swoje uporządkowane, miejskie życie i szuka ukojenia na teksańskiej prowincji. To tam, w małym domku na wynajem, próbuje poskładać swoje serce na nowo. Bohaterowie zostali wykreowani z dużą dbałością o psychologiczną głębię. Sophie nie jest tylko typową „dziewczyną z miasta”; to kobieta zraniona, ale posiadająca w sobie ukryte pokłady determinacji, której kibicuje się od pierwszej strony. Jej wewnętrzny konflikt między chęcią ukrycia się przed światem a potrzebą bliskości jest bardzo wiarygodny. Naprzeciw niej staje Aaron, mrukliwy, zdystansowany kowboj, który na pierwszy rzut oka wydaje się ucieleśnieniem wszystkich stereotypów o szorstkich mężczyznach z Południa. Jednak pod tą maską niechęci do „miastowych” kryje się człowiek o skomplikowanej przeszłości i własnych demonach. Powieść porusza uniwersalne tematy, takie jak leczenie złamanego serca i trudna sztuka ponownego zaufania. Autorka bada granice między dwoma różnymi światami, pędzącą cywilizacją a surowym życiem w zgodzie z naturą pokazując, że miłość nie zna podziałów terytorialnych ani kulturowych. To także opowieść o uprzedzeniach i o tym, jak łatwo oceniamy innych przez pryzmat stereotypów, zanim zadamy sobie trud poznania ich prawdziwej natury. Styl autorki jest niezwykle plastyczny i emocjonalny. Język jest lekki, ale niebanalny, pełen zmysłowych opisów przyrody i rosnącego napięcia, co sprawia, że przez książkę się po prostu płynie. Najmocniejszą stroną tej powieści jest bez wątpienia budowanie napięcia między Sophie a Aaronem. Motyw enemies to lovers został tu rozegrany po mistrzowsku, przejście od wzajemnej wrogości do fascynacji jest naturalne i pełne pasji. Podobała mi się również dbałość o detale w kreowaniu teksańskiego klimatu; czułam ten kurz, gorąc i zapach rancza. Jeśli zaś chodzi o słabsze strony, to momentami irytował mnie upór Aarona, który wydawał się wręcz przesadzony i momentami sztucznie wydłużał konflikt, choć z drugiej strony, doskonale pasowało to do jego charakteru twardego farmera. Niektóre zwroty akcji były też nieco przewidywalne dla weteranek gatunku, ale w żaden sposób nie odbierało to przyjemności z lektury. Osobiście odebrałam tę książkę jako cudowny „comfort read”, lekturę, która otula, angażuje i pozwala oderwać się od szarej codzienności. To jedna z tych historii, które zostawiają czytelnika z ciepłem na sercu i uśmiechem na ustach. To świetnie napisana, pełna emocji i namiętności historia, której do perfekcji zabrakło jedynie odrobiny mniej przewidywalności w środkowej części fabuły, ale mimo to jest to romans na bardzo wysokim poziomie.
The_secret_Bookmark - awatar The_secret_Bookmark
ocenił na 6 1 miesiąc temu
The sun is silent  A.P. Mist
The sun is silent
A.P. Mist
Adrien pewnego dnia poznaje na plaży dziewczynę. Spędza z nią czas na krótkiej rozmowie i milczeniu. Następnego dnia jednak wyjeżdża do pracy.  Mimo krótkiego czasu spędzonego razem, chłopak nie może zapomnieć o nieznajomej. Jest nawet gotowy rzucić wszystko, wrócić do rodzinnego miasta i ją poszukać. Jakież jest jego zdziwienie kiedy przyjeżdża na święta, a nieznajoma okazuje się być dziewczyną jego brata Alexa. Jakby tego było mało niczego nieświadomy Adrien doradzał bratu jak skutecznie poderwać dziewczynę. Czy Livia zrezygnuje z Alexa i wybierze drugiego z braci? A może ucieknie i żaden nie będzie jej? Książka opowiada piękną, ale zarazem bolesną historię miłosną. Autorka pokazuje nam, że nie zawsze wystarczy zakochać się od pierwszego wejrzenia. Czasem trzeba jeszcze przejść długą i bolesną drogę, aby zaznać szczęścia, niekiedy nawet kosztem własnej godności.  Mamy tutaj całą gamę różnych emocji. Bardzo często towarzyszył mi smutek i poczucie niesprawiedliwości. Bardzo współczułam Livi tego co przeszła, 😓  Co do dwóch mężczyzn, Adrien to idealny kandydat na partnera. Męski, opiekuńczy, robiący wszystko, aby ukochana obdarzyła go zaufaniem. Pokochałam go od razu. Alex za to nie daje się lubić. Typowy cwaniaczek żyjący imprezami i zaliczaniem dziewczyn. Jednak pod koniec zaczęło być mi go żal. A dlaczego? Przekonajcie się sami. Na koniec dodam, że niezmiennie lubię pióro autorki i w dalszym ciągu będę sięgać z przyjemnością po jej książki. A tymczasem przede mną tom 2 o naszym niegrzecznym Alexie.
Halyna_and_books - awatar Halyna_and_books
ocenił na 10 6 miesięcy temu
Zdarzyło się nad jeziorem Vi Keeland
Zdarzyło się nad jeziorem
Vi Keeland
Książka „Zdarzyło się nad Jeziorem” Vi Keeland wywołała we mnie mnóstwo emocji i trudno mi było oderwać się od czytania. Już od pierwszych stron poczułam ciepło i lekkość, ale jednocześnie byłam ciekawa, jakie tajemnice kryją się w tej historii. Momentami śmiałam się głośno z zabawnych dialogów, a innym razem czułam delikatny niepokój i napięcie w relacjach bohaterów. Najbardziej poruszyło mnie to, jak autorka potrafi pokazać emocje postaci – ich radość, niepewność, a czasem ból i tęsknotę. Podczas czytania często zastanawiałam się, jak sama zareagowałabym w podobnych sytuacjach i momentami naprawdę przeżywałam to razem z bohaterami. Ich wzajemne interakcje były pełne ciepła, humoru, ale też szczerości, co sprawiało, że historia wydawała się bardzo realistyczna i angażująca. Fabuła była dynamiczna, a jednocześnie miała w sobie momenty, które pozwalały zatrzymać się i poczuć atmosferę jeziora, miejsca pełnego wspomnień i emocji. Styl pisania Vi Keeland jest lekki i przystępny, dzięki czemu książkę czyta się bardzo przyjemnie, a przy tym łatwo wczuć się w sytuacje bohaterów. Podsumowując, „Zdarzyło się nad Jeziorem” to książka pełna emocji, humoru i romantyzmu. Czytając ją, uśmiechałam się, wzruszałam i przeżywałam historię razem z bohaterami. To lektura, która zostaje w sercu i sprawia, że chce się wracać do jej wyjątkowej atmosfery.
ZaczytanaBestia - awatar ZaczytanaBestia
oceniła na 7 26 dni temu

Cytaty z książki Where We Belong

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Where We Belong