Wcielenie Kusziela

Okładka książki Wcielenie Kusziela
Jacqueline Carey Wydawnictwo: Mag Cykl: Trylogia Kusziel (tom 3) fantasy, science fiction
652 str. 10 godz. 52 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Trylogia Kusziel (tom 3)
Tytuł oryginału:
Kushiel's Avatar
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
652
Czas czytania
10 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
8374800127
Tłumacz:
Maria Gębicka-Frąc
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wcielenie Kusziela w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wcielenie Kusziela

Średnia ocen
7,6 / 10
471 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
162
113

Na półkach: , ,

Wciągnęła mnie, pochłonęła, przeżuła i wypluła. Uwielbiam.
Przygoda, romans, erotyka - wszystko podane w odpowiednich porcjach i odpowiedniej cenie jak w naprawdę dobrej restauracji. Świetnie wymyślony i opisany świat oraz wierzenia. Wracałam do niej wiele razy. Polecałam i będę polecać z pełnym przekonaniem, że warto.

Wciągnęła mnie, pochłonęła, przeżuła i wypluła. Uwielbiam.
Przygoda, romans, erotyka - wszystko podane w odpowiednich porcjach i odpowiedniej cenie jak w naprawdę dobrej restauracji. Świetnie wymyślony i opisany świat oraz wierzenia. Wracałam do niej wiele razy. Polecałam i będę polecać z pełnym przekonaniem, że warto.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

945 użytkowników ma tytuł Wcielenie Kusziela na półkach głównych
  • 629
  • 308
  • 8
339 użytkowników ma tytuł Wcielenie Kusziela na półkach dodatkowych
  • 215
  • 67
  • 22
  • 19
  • 8
  • 5
  • 3

Tagi i tematy do książki Wcielenie Kusziela

Inne książki autora

Okładka książki Unfettered Peter V. Brett, Terry Brooks, Jacqueline Carey, David Anthony Durham, Robert Jordan, Mark Lawrence, Naomi Novik, Patrick Rothfuss, Robert Anthony Salvatore, Brandon Sanderson
Ocena 9,0
Unfettered Peter V. Brett, Terry Brooks, Jacqueline Carey, David Anthony Durham, Robert Jordan, Mark Lawrence, Naomi Novik, Patrick Rothfuss, Robert Anthony Salvatore, Brandon Sanderson
Jacqueline Carey
Jacqueline Carey
Jacqueline Carey to amerykańska powieściopisarka, głównie tworząca w gatunku fantasy. Uczęszczała do Lake Forest College, gdzie otrzymała stopień licencjata z psychologii i literatury angielskiej. Podczas studiów, w ramach wymiany studentów, spędziła 6 miesięcy pracując w londyńskiej księgarni. Wtedy zdecydowała, że zostanie pisarką. Po powrocie do USA zaczęła pisać, równocześnie pracując w centrum sztuki w lokalnym college'u. Jej debiutancka powieść, „Strzała Kusziela”, opublikowana w 2001, odniosła sukces, zdobywając w roku 2002 nagrodę Locusa w kategorii „Debiut powieściowy”. Obecnie Carey mieszka w zachodnim Michigan, gdzie jest członkinią organizacji występującej podczas imprez Mardi Gras.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pożeglować do Sarancjum Guy Gavriel Kay
Pożeglować do Sarancjum
Guy Gavriel Kay
Dylogia „Sarantyńska mozaika” Guya Gavriela Kaya prezentuje to, z czym najbardziej tego autora kojarzę. Jest to opowieść oparta na naszej historii, a konkretnie czasach Cesarstwa Wschodniorzymskiego, ale z własną geografią, zależnościami pomiędzy poszczególnymi nacjami i religią. Głównym miejscem akcji jest Sarancjum (czyli Bizancjum), a nasz Rzym to zrujnowane Rhodias podbite przez plemię Antów (wzorowanych na Germanach). W Sarancjum lud żyje rywalizacją pomiędzy stronnictwami Błękitnych i Zielonych, a cesarz marzy o zjednoczeniu swego państwa z oderwanym wiele lat temu Zachodem. Chce również pozostawić budowlę, której nikt nie będzie w stanie zapomnieć, i w celu ozdobienia jej mozaikami do Sarancjum wyrusza główny bohater tej powieści, Caius Crispus, Rhodianin. Jest to dość prosty opis bardzo złożonej, wielowątkowej historii, w której głównym wątkiem jest pamięć i przemiany losów świata, na które mamy tak niewielki wpływ. Postaci i historii z nimi związanych w tej powieści jest tak wiele, że całość tworzy właśnie pieczołowicie i starannie ułożoną mozaikę, która, wraz z pięknym, bogatym stylem, jest znakiem rozpoznawczym tego autora. W zależności od sytuacji czytelnik doświadcza wilgotnej i dusznej obecności pogańskiego boga w Drzewielesie, uczestniczy w dynamicznie i obrazowo opisanych wyścigach rydwanów (to uważam za prawdziwy majstersztyk) albo towarzyszy bohaterom w kontemplacji piękna dzieł sztuki. Zakończenie, jak w sporej liczbie książek Kaya, jest bardzo słodko-gorzkie – autor pokazuje tu też, że zwycięstwa zawsze wiążą się z ofiarami, a przegrana nigdy nie jest całkowita. Osobiście kocham prozę tego autora. Jak zwykle polecam :)
aredhela - awatar aredhela
oceniła na 8 3 lata temu
Przysięga złota Elizabeth Moon
Przysięga złota
Elizabeth Moon
Przysięga złota zaczyna się dość dramatycznie. W trzecim tomie czynów Paksenarrion towarzyszymy jej w ostatecznym, desperackim czynie. Bohaterka wiedziona przypadkiem trafia do Miasta Piwowarów, w którym kiedyś wykonywała jedno zadanie. Miała tam samych przyjaciół, a jednak w tym stanie ducha nie chciała od nich pomocy. Jedynym przyjacielem, któremu była w stanie zaufać jest Mistrz Oakhollow, potężny mag związany z niepokojącymi siłami natury. Zawsze się wzruszam, gdy Paksenarrion do niego dociera. Dziewczyna jest wyczerpana, a kuakganin zaczyna ją leczyć, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. 🥇 Czym jest odwaga Magowi „od drew” udaje się dotrzeć do emocji młodej wojowniczki i przepracować z nią traumy i lęki. Dzięki temu dziewczyna trafia do drużyny łowców pilnujących lasów przed fizycznymi emanacjami demonów magicznych puszcz. Współpraca z nimi przekonuje ją ostatecznie, że choć już nigdy nie będzie taka jak kiedyś, znów jest w stanie skutecznie stawiać czoła światu. Paksenarrion staje się też super paladynką i dostaje swoje pierwsze wezwanie do walki z potężnym złem… Przysięga złota to opowieść o odwadze i emocjach, o zwykłych ludziach, o dumie i poniżeniu, pokonywaniu siebie i przekraczaniu granic lęku. To także historia o mądrych ludziach, którzy umieją zadawać właściwe pytania i słuchać odpowiedzi, o zaufaniu, żeby przyjąć od nich pomoc. Cały cykl jest historią o poznawaniu siebie i braniu odpowiedzialności za decyzje i słabości, a także o akceptacji siebie, bez “tarzania się w poczuciu winy”. 🥇 Odwaga by marzyć Te trzy tomy cyklu pt. Czyny Paksenarrion są piękną opowieścią o córce prostego hodowcy owiec z małej wsi, jaką jeszcze można czasem spotkać. Dziewczyna ta miała odwagę marzyć, ale podjęła też próbę spełnienia tych marzeń. Jeśli użyjemy współczesnego języka, to jest to także książka o walce z impostor syndrome oraz o strachu przed nieznanym i niepewnością. Po lekturze tej książki zawsze mam naładowane baterie i przez pewien czas silnie wierzę, że ciężka praca przynosi sukcesy. Nieco szczęścia albo życzliwości bogów też się przyda. W końcu siły nadprzyrodzone czasem przesyłały Paksenarrion fizyczne znaki ostrzegające przed niebezpieczeństwem, ratowały od kuszy, dawały odporność na magię, czy umiejętność leczenia. 🥇 Comfort story Przysięga złota to kulminacja wspaniałej opowieści, która jest moim comfort story – czuję się w niej absolutnie bezpiecznie. Nie jest to jakoś wybitnie oryginalna książka. Są w niej ślady biblii, Szninkla, uniwersum Narnii, czy Tolkiena. Siłą tej książki jest ładna historia, język oraz ciekawie zarysowane postacie. Nie jest to dzieło wybitne, raczej odprężająca przygodówka dla młodzieży. A jednak zaliczam ją do moich ulubionych książek, które mam ochotę czytać raz za razem. 🥇🥇🥇 Tytuł recenzji: Paladyni, dobro i zło Subiektywna ocena: 8/10 Tytuł: Przysięga złota Tytuł oryginału: Oath of gold Autor: Elizabeth Moon Tłumaczenie: Jerzy Marcinkowski Wydawnictwo: ISA Data wydania: 2004 (pierwsze wydanie: 1989) ISBN: 9788388916700 Liczba stron: 512
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 8 3 lata temu
Córka owczarza Elizabeth Moon
Córka owczarza
Elizabeth Moon
Są takie książki, które totalnie człowieka pochłaniają. Zajmują mu głowę w stu procentach, że nie zostaje miejsca na inne myśli. Taki jest właśnie cykl o czynach Paksenarrion, którego pierwszy tom nazywa się Córka owczarza. W pierwszej części poznajemy wykreowany przez autorkę świat heroic fantasy i główną bohaterkę. Paksenarrion to młoda dziewczyna, która tuż po swoich osiemnastych urodzinach ucieka z domu, bo ojciec chce ją wydać za mąż. Ona jednak inaczej wyobrażała sobie swoje życie. ⚔ Najemniczka ze wsi Dziewczyna zaciąga się do wojska i tu zaczynają się jej przygody, choć pierwszy tom jest trochę rozbiegówką. Jest dużo opisów – poznajemy głównie świat, w którym jest magia, bogowie, a święci angażują się w życie ludzi. Są paladyni w lśniących zbrojach, elfy, orki, pełno magicznych przedmiotów. Fantasy pełną gębą. Razem z Paksenarrion i kompanią najemników księcia Phelana, w której wojowniczka służy, pokonujemy kolejne kilometry dróg w trasie do kolejnych bitew i przeciwników, walcząc z kolejnymi przeciwnościami i ucząc się nowych rzeczy o świecie i wojaczce. ⚔ Od zera do bohatera Mega mi się podoba sposób wyjaśniania świata jakiego używa Elizabeth Moon. Główna bohaterka książki na początku niewiele wie, pochodzi z dalekiej wsi i musi się wiele nauczyć. Zwykle przełożeni wszystko jej tłumaczą, bez kpin, przekąsów i patrzenia z góry, że niedoświadczona. Wraz z kolejnymi wydarzeniami okazuje się, że Paksenarrion nie do końca jest zwykłą, choć ambitną dziewczyną ze wsi. Być może siły wyższe mają wobec niej jakieś większe plany. ⚔ Prosta ale ładna fabuła Córka owczarza ma w gruncie rzeczy bardzo prostą fabułę, ale zręcznie napisaną. Bohaterowie nie są jacyś bardzo pogłębieni, ale też nie są płytcy. Znamy ich motywacje i wraz z kolejnymi przygodami poznajemy je coraz lepiej. Jak na książkę rozrywkową, którą można przyporządkować jako young adult, to w zupełności wystarczy. Elizabeth Moon wykreowała przyjemny świat. Wszyscy są równi, nie ma żadnych płciowych przepychanek, a kobiety mogą tak samo walczyć i żyć jak mężczyźni i przy odpowiednim treningu być tak samo dobre. Zło jest namacalne, ale dobro zwykle zwycięża. To miły i przyjemny świat, w którym chce się przebywać. Pierwszy tom może bywa momentami przegadany, ale tylko zajawia, co się wydarzy dalej i tam już jest ciekawiej.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 8 3 lata temu
Rapsodia: Dziecko krwi Elizabeth Haydon
Rapsodia: Dziecko krwi
Elizabeth Haydon
Akcja zaczyna się na pięknej wyspie Serendair. Rapsodia jest Pieśniarką - nie tylko układa muzykę i ją wykonuje, ale może za jej pomocą wpływać na rzeczywistość. Pracowała także przez jakiś czas jako panna lekkich obyczajów, ale obecnie stara się o tym zapomnieć. Jeden z jej dawnych adoratorów - zdeterminowany i okrutny - nie zamierza jednak odpuścić, więc Rapsodia musi uciekać. W ten sposób nieoczekiwanie trafia do kompanii Achmeda i Grunthora - bezwzględnego zabójcy i jego przyjaciela, strażnika-olbrzyma. Nie można powiedzieć, by była to przyjaźń od pierwszego wrażenia czy serdeczna kompania. Obydwaj mężczyźni - zdecydowanie nieatrakcyjni, szorstcy w obyciu i bezwzględni - praktycznie porywają Rapsodię ze sobą. Sami uciekają przed czymś znacznie groźniejszym niż ona. Zmuszają dziewczynę do zejścia pod ziemię - dosłownie - i ciągną ją ze sobą przez jądro ziemi. Kiedy po długiej, długiej wędrówce udaje im się wydostać na powierzchnię, okazuje się, że znaleźli się... o wiele dalej niż się spodziewali, a zarazem bardzo blisko. Autorka budując swój świat wykorzystała elementy z różnych kultur i mitologii - nie tylko tych dobrze znanych jak celtycka czy nordycka, ale i bardziej egzotycznych - arabskiej, hinduskiej i innych. Pojawia się też wiele popularnych motywów, m.in. zaginionego świata, Atlantydy, przejścia przez oczyszczający ogień czy walki ze złem, które ma zniszczyć świat. Mimo to opowieść nie nudzi - całość jest spójna, nie kopiuje oklepanych schematów. Autorce udało się zachować dobre, choć nie zawsze równe tempo narracji. Rapsodia jest... słodka, śliczna i najchętniej uratowałaby każdą, najmarniejszą nawet istotę. Pomimo trudnych doświadczeń wciąż wydaje się trochę naiwna, ryzykuje życiem (niestety, nie tylko swoim) i doprowadza swoich towarzyszy do białej gorączki zbyt łatwo obdarzając ludzi zaufaniem. Jej postać budzi sympatię, jest przeciwwagą dla nieufnego i bezdusznego Achmeda, ale też często mnie denerwowała. Chwilami sprawia wrażenie niezwykle przenikliwej, to znów nie potrafi wychwycić tego, co dla czytelnika jest oczywiste. Przyznaję, że nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego w niektórych kwestiach wykazywała tak wielką tolerancję, w innych zaś - mniej istotnych moim zdaniem - zacinała się we wściekłym uporze. Miałam wrażenie, że autorka sporo naciągała dla dobra fabuły. Bo w każdej kompanii potrzebne jest słabsze ogniwo, ktoś, kto pakuje resztę w tarapaty – tak aby akcja się rozwijała ;) Jest to opowieść o przyjaźni, przeznaczeniu, miłości oraz poświęceniu. Miejscami nieco patetyczna, a czasem bardzo zwyczajna, ludzka, ale przede wszystkim pełna niezwykłych przygód.
Eufrozyna - awatar Eufrozyna
oceniła na 7 3 lata temu
Kapłanka Avalonu Marion Zimmer Bradley
Kapłanka Avalonu
Marion Zimmer Bradley Diana L. Paxson
,,Kapłanka Avalonu” jest częścią avalońskiego cyklu, którego pierwszym tomem(chronologicznie ostatnim) są słynne ,,Mgły Avalonu”. Książka została wymyślona i rozpoczęta przez Marion Zimmer Bradley, ale ukończona przez jej przyjaciółkę i współpracownicę Dianę L. Paxson. Jest to powieść fantastyczna z wątkiem historycznym, fikcyjny życiorys Heleny, matki Konstantyna Wielkiego, który nadał chrześcijanom wolność wyznawanej religii. Helena/Elain jest córką Rzymianina, który jednak przeznaczył ją na nauki kapłańskie w Avalonie. Gdy dziewczyna dorasta, przysięga, że zgodnie z tradycją odda swoje dziewictwo mężczyźnie wybranemu przez najwyższą kapłankę. Jednak wkrótce potem Elain doznaje wizji podczas której widzi przeznaczonego sobie kochanka, a gdy okazuje się, że ma on zostać związany z inną dziewczyną z Avalonu, Elain zajmuje jej miejsce podczas nocy Beltane. Miłość do Konstancjusza sprawia, że Elain decyduje się na odejście z Avalonu i towarzyszenie swojemu mężczyźnie. Mimo to w sercu pozostaje wyznawczynią nauk Bogini. Jednocześnie obserwuje rosnące wpływy chrześcijaństwa. Jeśli chodzi o przesłanie, to na pewno trafiło do mnie mocniej niż ,,Mgły Avalonu”. O ile w ,,Mgłach” poganie byli równie fanatyczni co chrześcijanie i widać było dużą stronniczość autorki, tak ,,Kapłanka Avalonu” tak naprawdę jest opowieścią o równości religii, potrzebie tolerancji i świadomości, że wszystkim nam tak naprawdę chodzi o to samo. Podobało mi się też, że główna bohaterka Elain nie jest bezwolną wyznawczynią bogów Avalonu, ona sama o sobie decyduje i postępuje tak jak każe jej jedynie własne sumienie. Poza tym, powieść porusza wiele innych tematów takich jak właśnie dojrzewanie, które tak naprawdę trwa całe życie, miłość macierzyńska, która ma na Elain o wiele większy wpływ niż na Morgaine w ,,Mgłach”, a także fanatyzm, nietolerancję i zawiedzione nadzieję. Nie jest to płytka powieść, zmusza do refleksji, chociaż chwilami irytowało mnie to, że Elain była jedyną sprawiedliwą, a rozważania teologiczne przyćmiewały fabułę. Co jeszcze mnie irytowało? Przede wszystkim to, że nie byłam w stanie w pełni polubić żadnego bohatera, bo Elain wkurzała mnie swoją perfekcją, a reszta postaci była dla mnie zbyt mało wyrazista. Wątek miłosny opisany został trochę płytko i bez zagłębienia się w emocje, chociaż przyznam, że było mi przykro, gdy Elain zawodziła się na miłości. Najbardziej chyba jednak(poza mało wartką akcją) przeszkadzało mi to, że fabuła, układ wydarzeń, nawet początek i zakończenie oraz sam wątek romansu, który rozpoczął się od seksu rytualnego, za bardzo przypominał mi ,,Mgły Avalonu” i czułam się trochę tak jakby Bradley nie umiała wymyśleć nic innego, chociaż to może bardziej wina Paxson. I chociaż wiem, że nie powinno się oceniać powieści po autorze, to dziwnie czytało mi się o ,,oddawaniu dziewictwa Bogini” po tym jak przeczytałam, że córka Bradley oskarżyła swoją matkę o molestowanie w momencie, gdy ta była wyznawczynią religii Wicca. ,,Kapłanka Avalonu” jest dobrą powieścią, chwilami nawet bardzo dobrą i wzruszającą, ale nie uważam jej za jakiś must have. Raczej dla fanów gatunku i motywów celtyckich. ,, Dajemy naszym dzieciom życie, ale nie my je kształtujemy.”
FannyBrawne - awatar FannyBrawne
ocenił na 6 6 lat temu

Cytaty z książki Wcielenie Kusziela

Więcej
Jacqueline Carey Wcielenie Kusziela Zobacz więcej
Jacqueline Carey Wcielenie Kusziela Zobacz więcej
Jacqueline Carey Wcielenie Kusziela Zobacz więcej
Więcej