W pętli

Okładka książki W pętli
Nicholas Evans Wydawnictwo: Albatros literatura piękna
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The loop
Data wydania:
2015-01-16
Data 1. wyd. pol.:
1998-01-01
Data 1. wydania:
1999-01-01
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378856924
Tłumacz:
Jerzy Łoziński
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W pętli w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki W pętli

Średnia ocen
6,8 / 10
578 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2122
1044

Na półkach: , , ,

Uwielbiam wilki. To takie piękne zwierzęta oraz powód dlaczego sięgnęłam po ten tytuł, który przedstawia wydarzenia, które zdecydowanie mogłyby mieć miejsce w realnym świecie. Szczególnie prawdziwa jest tu głupota i okrucieństwo ludzi. Całość jest napisana dobrze i bardzo szczegółowo. Miejscami aż za bardzo szczegółowo. Lepiej czytać to z przerwami, bo inaczej można się znudzić.
Szkoda tylko, że w miejscu które najbardziej prosi się o szczegółowość, czyli zakończeniu, autorowi nagle zabrakło słów. Ostatni rozdział zostawił mnie bez wielu informacji, które chciałabym poznać.

Uwielbiam wilki. To takie piękne zwierzęta oraz powód dlaczego sięgnęłam po ten tytuł, który przedstawia wydarzenia, które zdecydowanie mogłyby mieć miejsce w realnym świecie. Szczególnie prawdziwa jest tu głupota i okrucieństwo ludzi. Całość jest napisana dobrze i bardzo szczegółowo. Miejscami aż za bardzo szczegółowo. Lepiej czytać to z przerwami, bo inaczej można się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1148 użytkowników ma tytuł W pętli na półkach głównych
  • 794
  • 350
  • 4
246 użytkowników ma tytuł W pętli na półkach dodatkowych
  • 194
  • 34
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki W pętli

Inne książki autora

Nicholas Evans
Nicholas Evans
Angielski pisarz i scenarzysta. Po ukończeniu prawa na Oksfordzie pracował jako dziennikarz w „Evening Chronicle”. Po trzech latach zrezygnował z posady i przeniósł się do telewizji. Jako producent i scenarzysta współtworzył programy o polityce, filmy dokumentalne i fabularne. Jego debiut literacki z 1995 roku, powieść Zaklinacz koni, znalazł się na listach bestsellerów całego świata, a sprzedaż sięgnęła 15 milionów egzemplarzy. Film zrealizowany na kanwie powieści, wyreżyserowany przez Roberta Redforda (i z nim samym w roli tytułowej), bił rekordy popularności. Kolejne powieści Evansa – W pętli, Serce w ogniu, Przepaść i Odważni – również stały się bestsellerami, choć nie na miarę Zaklinacza koni.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Serce w ogniu Nicholas Evans
Serce w ogniu
Nicholas Evans
Kolejna książka tego autora, którą przeczytałam z prawdziwą przyjemnością i która sprawiła mi dużo czytelniczej satysfakcji. Akcja toczy się w otoczeniu przyrody i szalającego żywiołu jakim jest w tym przypadku ogień. Obaj bohaterowie – Ed Tully i Connor Ford to przyjaciele, których łączy wspólna, niebezpieczna pasja. Pracują jako strażacy zrzucani do pożarów na spadochronach. Pochodzą jednak z różnych środowisk i różnych światów, co nie przeszkadza im w żaden sposób w przyjaźni. Ed ma bardzo zamożnych rodziców, ale pozostaje skromnym i normalnym człowiekiem wrażliwym na ludzkie cierpienie. Obaj zakochują się w Julii, która oficjalnie jest dziewczyną Eda, ale jej serce zaczyna mocniej bić również w kierunku Connora. Pewne dramatyczne wydarznie w górach, zwązane z uderzniem pioruna i wybuchem pożaru odmieni życie całej trójki na zawsze... Będą się zmagać z dylematami i wyborami życiowymi targani namiętnością, rozdarci między lojalnością wobec osób, które kochają a porywami serca i staną przed podjęciem istotnych decyzji życiowych. A wszystko okaże się trudniejsze niż przypuszczali. Podobał mi się również wątek, w którym Julia wyjechała na obóz z trudną młodzieżą jako wychowawca i jej relacja z indiańską dziewczyną Sky, mocno poranioną przez życie. Również cały życiorys Sky mocn ściskał za serce i wywoływał we mnie całą gamę skrajnych uczuć. Koncówka, której akcja działa się w Afryce dosyć montonna i przewidywalna, mocno przerysowana. Powieść bardzo typowa dla tego autora. Duży rozmach jeśli chodzi o opisy surowej przyrody (co uwielbiam) , wyraziści bohaterowie oraz los, który potrafi pogmatwać ludzkie życiorysy w taki sposób, że ciężko się z tego wyplątać tak aby nie wyjść poranionym i z zbliznami na duszy i ciele na całe życie. Jak w każdej powieści autora, przyroda wpływa w znaczący sposób na życie bohaterów, jest ważną częścią ich życia i świetnym tłem akcji. Uwielbiam to u Evansa. Zawsze przemyci w książce jakieś wątki indiańskie, westernowe czy kowbojskie, co nadaje specyficzny klimat jego powieściom. Ta lektura okazała się świetna od początku do końca. Aczkolwiek sam finał jak dla mnie zbyt melodramatyczny i filmowy.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na 7 3 lata temu
Dziecko lodu Elizabeth McGregor
Dziecko lodu
Elizabeth McGregor
Pomyślałam sobie, że skoro jeszcze trwa zima, to warto poczytać coś w zimowych klimatach i wygrzebałam z biblioteczki książkę, zalegającą tam od kilku lat. I nie pożałowałam. Mogłabym tę powieść określić jako marynistyczno – historyczną obyczajówkę. Dosyć dobrze napisaną, z wyrazistymi bohaterami, ciekawym tłem historycznym. Akcja przebiega w trzech płaszczyznach: współcześnie, gdzie śledzimy równocześnie dwa wątki: - zmagania Jo Harper z niezwykle rzadką chorobą dwuletniego synka o imieniu Sam, którego samotnie wychowuje po śmierci męża Douga - wyprawę przyrodniego brata Sama, Johna na Arktykę, śladami ekspedycji, którą pasjonował się jego zmarły ojciec. W dodatku okazuje się, że jest on jedyną osobą, która może być dawcą szpiku dla małego braciszka w przeszłości (1847 rok): - ekspedycja Franklina w Arktyce, gdzie miało miejsce wiele dramatycznych i tragicznych w skutkach wydarzeń i gdzie finalnie zginęła cała załoga statków Erebus i Terror Najciekawsza okazały się wydarzenia z przeszłości, w której marynarze zmagali się z górami lodowymi i żywiołem bezlitosnej Arktyki, chorobami, które dziesiątkowały marynarzy. Osobiście do głębi poruszył mnie fakt jak bezdusznie obchodzono się ze zwierzętami: niedźwiedziami, fokami, waleniami. Ja rozumiem, że stanowiły one główne źródło pożywienia, ale dręczono je bezmyślnie i łapano zwyczajnie na handel, dla zysku. Serce złamała mi historia pewnej niedźwiedzicy i jej małego niedźwiadka. Jeżeli zaś chodzi o teraźniejszość, to dopingowałam mocno Jo aby udało jej się poruszyć niebo i ziemię (co zresztą robiła) i znaleźć ratunek dla swojego synka. Na szczęście miała wokół siebie wielu życzliwych jej ludzi, którzy pomagali jak tylko mogli. Czy uda jej się dotrzeć do Johna przebywającego na drugim krańcu świata i powiadomić go, że tylko on może uratować życie braciszka? Interesujące też okazały się relacje międzyludzkie, rodzinne, konflikty. Szczególnie irytowała mnie była żona Duoga – bezduszna i egoistyczna Alicja. Miałam ochotę udusić tę babę gołymi rękami. Podczas czytania czułam ten chłodny, lodowy klimat nie tylko związany z Arktyką, ale również w stosunkach międzyludzkich, w stosunku ludzi do zwierząt. Na szczęście w końcówce książki w obu kwestiach coś niecoś zmieniło się na plus. Wisi nad tym wszystkim jakiś mrok, ale też i nadzieja. Z pewnością lektura mądra, przemyślana, dobrze napisana, jednak czegoś mi tu mimo wszystko zabrakło. Czytałam z zainteresowaniem, ale be efektu "wow”. Polecam szczególnie na ponure, zimowe wieczory.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na 6 3 lata temu
Cedry pod śniegiem David Guterson
Cedry pod śniegiem
David Guterson
Na „Cedry pod śniegiem” natknęłam się kiedyś w księgarni i opis mnie zaciekawił. Japończycy w Stanach Zjednoczonych po ataku na Pearl Harbour? No właśnie! Do tej pory nie spotkałam chyba z żadną powieścią traktującą o tych wydarzeniach, tymbardziej pióra amerykańskiego pisarza. Chciałam przekonać się, jak przedstawi ten niechlubny epizod w najnowszej historii Stanów i tym sposobem natrafiłam na naprawdę wciągającą i dobrą lekturę. W 1954 roku, na niewielkiej wyspie San Piedro, gdzie właściwie wszyscy się znają, w dość tajemniczych okolicznościach ginie rybak, Carl Heine. Miejscowy szeryf prowadzi dochodzenie, które prowadzi go do Japończyka urodzonego już na terenie Stanów Zjednoczonych, Kabuo Miyamoto. Człowiek zostaje oskarżony i dochodzi do procesu. Wysłuchując poszczególnych świadków, czytelnik nie tylko ma okazję śledzić kryminalną intrygę, ale poznać społeczność zamieszkującą wyspę. Od wielu już lat zamieszkiwali ją Japończycy, których zachęcała możliwość zarobku przy uprawie i zbiorze truskawek, głównym zajęciem mieszkańców San Piedro, poza rybołóstwem. Obie grupy, Japończycy i Amerykanie, współistniały całkiem zgodnie i choć nie można było mówić o zbytniej integracji, panował względny szacunek i praca układała się pomyślnie. Wszystko zmieniło się w dniu ataku Japończyków na Pearl Harbour, kiedy nawet uważająca się za mieszkańców, a nawet obywateli, japońska społeczność San Piedro została obwiniona za zło tego świata i potraktowana jak zdrajcy. Choć wiele osób, jak na przykład miejscowy dziennikarz, Arthur Chambers, pozostało im życzliwych i próbowało wspierać, strach i agresja Amerykanów doprowadziła do wielu przykrych sytuacji, a ostatecznie Japończycy zostali przewiezieni do specjalnych obozów. Po wojnie wrócili do swych dawnych domów, ale niewiele spraw toczyło się jak dawniej. Przekonał się o tym także Ishmael Chambers, weteran wojny amerykańsko-japońskiej, który przed zostaniem żołnierzem zaprzyjaźnił się i zakochał w ślicznej Hatsuo. Ishmael jako dziennikarz stawia się codziennie na rozprawie o morderstwo i wspomina swój związek z Japonką, dziś żoną oskarżonego… Fabuła jest dość mocno poszatkowana i przedstawia wydarzenia z różnych okresów i z różnych perspektyw. Nie ma w niej jednak chaosu. To bardziej rozmaite obrazki, mozaika, która składa się w spójną całość. Wątek kryminalny jest interesujący, choć intryga nie należy do głównych motywów książki i jest potraktowana dość marginalnie – dużo istnotniejsze jest psychologiczne tło procesu. Choć powieść posiada także wątek miłosny oraz wojenne wspomnienia, jest to przede wszystkim książka psychologiczna, starająca się wniknąć w umysły mieszkańców San Piedro. Porusza problem tożsamości narodowej, który bardzo mnie interesuje, człowieczeństwa, umiejętności wybaczenia sobie samemu i światu, a także poszukiwaniu swojego miejsca. Przedstawia niezwykle trafną refleksję nad wyborami tego, co jest dla nas dobre, rozczarowaniami dorosłego życia. Nie ma w niej sentymentalizmu, ładnie opowiada o uczuciach, a bohaterowie są różnorodni i sprawnie nakreśleni. Najbardziej spodobała mi się sama Hatsuo, silna i odważna młoda kobieta. Guterson wspaniale tworzy klimat sennej wysepki, mroźnego portu i bujnego lasu cedrowego. Język powieści jest prosty, ale na tyle obrazowy, że opisywane miejsca po prostu pojawiają się przed oczami. Autor opisuje swoich bohaterów bez upiększeń, chwilami niemal naturalistycznie. Nie kryje swojego zdania i choć cały proces jest swojego rodzaju rozrachunkiem z całą ówczesną sytuacją, to Amerykanie nie są kreowani na bezmyślnych okrutników – zdarzają się wśród nich jednostki wybitnie dobre i złe, jak wszędzie.
mandżuria - awatar mandżuria
oceniła na 7 15 lat temu
Kto sieje wiatr Luanshya Greer
Kto sieje wiatr
Luanshya Greer
Odnajdziemy tutaj ukazane skomplikowane losy ludzkie; zakazaną miłość, miłość do czerwonej ziemi, bolesne rozstania. Wina pożera duszę bohaterów, czasem przychodzi gorzkie przebaczenie po świadomej zdradzie. Pewne sekrety rodzinne położą się cieniem na życiu kolejnych pokoleń, tym, którzy będą musieli ukrywać swoje pochodzenie, czy prawda o przeszłości wyjdzie na jaw? Nietolerancja stanie się murem nie do przebicia, a publiczna egzekucja ukaże, że „bez wątpienia wszyscy zapłacimy”. Pisarka poświęca też miejsce opisom sytuacji niewolników- w tym ich wyzwoleniu, zarysowany jest temat praw człowieka. Ważnym tematem są relacje Anglików i „kolorowych”- pełne napięcia i też nienawiści, bo nie zawsze chodzi o to, że ktoś jest niewolnikiem. „Chodzi o coś, co w żaden sposób nie potrafił zmienić: o kolor jego skóry.” A nienawiść i sidła przesądów okażą się mieć niszczycielski wpływ na życie niejednego człowieka, podzielą rodziny. Zarysowane wojny burskie, polityczne manewry- bardzo przekrojowa ta saga. Może chyba miejscami zbyt wiele tematów podejmuje, za dużo lat obejmuje (około 60)- to aż trzy, cztery pokolenia. Jean, Emily, Suzanne wzbudzają sympatię; natomiast Clara to bezsprzecznie negatywna postać, zaślepiona nienawiścią, prowodyrka nagonki na przyrodniego brata. Jest całkiem sporo bohaterów, szkoda, że nie ma drzewa genealogicznego, bo czasem trudno spamiętać kto jest kim. Myślę, że prezentowana powieść przypadnie do gustu fanom wielowątkowych sag rodzinnych oraz klimatu Afryki.
Liza - awatar Liza
oceniła na 6 11 lat temu

Cytaty z książki W pętli

Więcej
Nicholas Evans W pętli Zobacz więcej
Więcej