Usta-usta
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Powieść [Wydawnictwo Czarne]
- Data wydania:
- 2025-08-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-08-06
- Data 1. wydania:
- 2022-01-01
- Liczba stron:
- 248
- Czas czytania
- 4 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381919418
- Tłumacz:
- Łukasz Witczak
Hipnotyzująca opowieść o obsesjach, żądzach i nieuchronności przeznaczenia.
Na lotnisku JFK niespodziewanie spotykają się dawni znajomi z liceum. Jeden to odnoszący sukcesy marszand Jeff Cook, drugi – niespełniony literat. Podczas długiego oczekiwania na opóźniony lot do Europy Jeff zdradza koledze największą ze swoich tajemnic.
Oto przed wieloma laty uratował pewnemu człowiekowi życie – wyciągnął go ze spienionych fal, przeprowadził skuteczną reanimację i zniknął, kiedy na miejscu pojawiły się służby ratunkowe. Wciąż jednak rozpamiętywał te dramatyczne wydarzenia. Gdy w końcu odkrył, że tonącym był słynny milioner Francis Arsenault, ceniona postać w świecie sztuki, postanowił ubiegać się o posadę w jego galerii. I chociaż się wydawało, że Francis nie rozpoznaje Jeffa, wkrótce wziął go pod swoje skrzydła i wprowadził w świat władzy, prestiżu i bogactwa. Jeff dał się temu uwieść, ale jego relacja z mentorem stała się niepokojąco mroczna.
Aż któregoś dnia zadał sobie pytanie: czy nie byłoby lepiej, gdyby tamtego lata pozwolił Francisowi umrzeć?
Kup Usta-usta w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Usta-usta
Jest to pozycja zdecydowanie lekka, ale trzymająca poziom i mocno wciągająca. Niby zwykła historia, która mogłaby przydarzyć się każdemu, ale im dalej w las, tym robi się ciekawiej. Czy ratując komuś życie robimy rzecz dobrą? Jak prawidłowo ocenić motywacje, które nami kierują? Gdzie kończy się dobro a zaczyna kalkulacja? Jak rozpoznać, czy ktoś jest dobrym człowiekiem? W którym momencie zdajemy sobie sprawę, że nie gramy czysto? Na ile nasze wybory są spontaniczne, neutralne? Czy pomimo najlepszych intencji zawsze gramy fair? Na ile znamy samych siebie? Książka świetnie poprowadzona, o niedużej objętości, trochę przewidywalna, a mimo to ciekawa. Zaskakujące zakończenie. Z niedomówieniem, ale wystarczająco czytelnym, żeby pobudzić wyobraźnię.
Oceny książki Usta-usta
Poznaj innych czytelników
347 użytkowników ma tytuł Usta-usta na półkach głównych- Chcę przeczytać 220
- Przeczytane 125
- Teraz czytam 2
- Posiadam 20
- 2025 10
- 2026 4
- Kanada 3
- Przeczytane w 2025 3
- Chcę w prezencie 2
- Z biblioteki 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Usta-usta
Ludzie każdego dnia szantażują się nawzajem. Wszyscy jesteśmy stróżami cudzych sekretów.
Zauważyłem, że zarówno interwencję, jak i jej brak moż na uznać za naturalny bieg rzeczy, ponieważ my sami jesteśmy nieodłączną częścią natu...
Rozwiń
Opinia
Skończyłam czytać tę książkę w ostatnią niedzielę sierpnia, ale wrześniowy szał szkolny spowodował, że dopiero teraz znalazłam chwilę, by napisać o niej parę słów.
Trochę z przekory i trochę z ciekawości po nią sięgnęłam – ktoś znajomy ocenił, że to taka książka ani dobra, ani zła, można przeczytać, ale nieprzeczytanie to żadna strata. Opinia raczej zniechęcająca niż zachęcająca, ale też intrygująca. Po lekturze stwierdzam, że przynajmniej do pewnego momentu również książka okazała się taka.
Dawno temu pewien zwyczajny student Jeff uratował tonącego Francisa Arsenaulta, znanego w świecie sztuki milionera, właściciela galerii, słynącego z wyjątkowego oka do artystów i dzieł. Po wielu latach Jeff spotyka na lotnisku swojego dawnego kolegę ze studiów, w tamtych czasach równie zwyczajnego jak on sam (jedyne co go wyróżniało, to pomieszkiwanie w domu Brada Pitta). Lot się opóźnia, a Jeff zachowuje się tak, jakby zbyt długo dźwigał w sobie opowieść o uratowaniu czyjegoś życia i o konsekwencjach tego czynu – i jakby to spotkanie traktował jako nadarzającą się okazję, by ją wreszcie z siebie wyrzucić. Okazję, której ewidentnie nie chce zmarnować – i dlatego, mimo że w czasach studenckich nie łączyła go z kolegą zażyłość, to właśnie jemu o wszystkim opowiada. Tak jakby bał się, że już nigdy więcej nie odważy się tego zrobić. Trudno mi stwierdzić, czy kolega – niespełniony literat – był wyczekiwaną, czy jednak po prostu przypadkową publicznością. Z pewnością powiedzieć, że słuchaczem, to za mało, ponieważ Jeff odgrywa przed nim coś na kształt przedstawienia, ale czy żali się, czy przechwala – to też trudno stwierdzić.
W każdym razie, snuje swoją opowieść. O tym, że od momentu uratowania Francisa poczuł się do niego dziwnie przywiązany. Nie to, że poczuł związek z innym człowiekiem, ale jakby przytwierdzenie, jak przytwierdza się jeden element do drugiego. Prześladuje go również sama wizja akcji ratunkowej, którą rozkłada na czynniki pierwsze. Poznaje tożsamość i adres uratowanego, zbiera informacje o nim, zaczyna chodzić za Francisem, obserwować jego miejsce pracy, a pewnego dnia wreszcie wchodzi do galerii i… Zostaje jej pracownikiem. Czy to chora fascynacja? Czy poczucie wypełnienia czymś swojego życia, nadania mu jakiegoś biegu, znalezienia jakiegokolwiek celu? Czy zwykłe wyrachowanie, spychane w podświadomość poczucie, że coś się od Francisa Jeffowi należy? Znów, trudno stwierdzić. Jeff sam zdaje się tego nie wiedzieć, ale ta dziwna gra wciąga go coraz bardziej. Handel dziełami sztuki i funkcjonowanie galerii są mu obce, jednak ze zleconymi zadaniami radzi sobie nieźle i stopniowo dostaje coraz poważniejsze, ciekawsze. A gdzieś tam pod powierzchnią buzują nieczyste zagrania i ciemne sprawki Francisa. Jeff nie narzuca się szefowi, ale nieustannie go obserwuje w nerwowym i jednocześnie ekscytującym napięciu. Zbliża się także mocno do jego rodziny – i tu zaczyna się kolejny rozdział tej historii. Ostatni akord przed… Nieoczekiwaną katastrofą? Łatwym do przewidzenia końcem? Nowym początkiem? Zaplanowanym działaniem? Nie wiadomo.
I choć tyle w tej powieści niewiadomych, to informacja podana w ostatnim zdaniu była naprawdę przewidywalna. Czytelnik pewnie lubi mieć rację, ale czy dobrze robi książce, gdy przekonuje się o tym zbyt szybko i czyta do ostatniej strony tylko po to, by swoją rację potwierdzić? Jestem zdziwiona, bo niejednoznaczna i niepokojąca relacja między Francisem i Jeffem naprawdę miała moc, którą niestety utraciła wraz z bardzo oczywistym rozwiązaniem. Tak jakby autor miał jedynie ¾ pomysłu na książkę i na zakończenie już go zabrakło.
Co nie zmienia faktu, że dwa fragmenty o wymowie uniwersalnej tu znalazłam i będę je wykorzystywać na zajęciach w szkole. Oto one:
„Aby osiągnąć sukces, niezależnie od dziedziny, trzeba przede wszystkim stawiać właściwe pytania. Malarz, dajmy na to, może w trakcie pracy nad serią obrazów pytać siebie: <<Czy to jest piękne? Czy to jest piękne?>>, nie zdając sobie sprawy, że to pytanie wiedzie go na manowce, ponieważ odciąga jego uwagę od spraw istotnych dla jego rozwoju jako twórcy.” (s. 69)
„Jedyne, czego potrzebujesz, to śmiałość w wyrażaniu swoich opinii.” (s. 176)
Skończyłam czytać tę książkę w ostatnią niedzielę sierpnia, ale wrześniowy szał szkolny spowodował, że dopiero teraz znalazłam chwilę, by napisać o niej parę słów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę z przekory i trochę z ciekawości po nią sięgnęłam – ktoś znajomy ocenił, że to taka książka ani dobra, ani zła, można przeczytać, ale nieprzeczytanie to żadna strata. Opinia raczej zniechęcająca niż...