rozwiń zwiń

Upadek i odbudowa kultury chrześcijańskiej

Okładka książki Upadek i odbudowa kultury chrześcijańskiej
John Senior Wydawnictwo: Dębogóra religia
668 str. 11 godz. 8 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Data wydania:
2021-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-01
Liczba stron:
668
Czas czytania
11 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
8364964720
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Upadek i odbudowa kultury chrześcijańskiej w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Upadek i odbudowa kultury chrześcijańskiej

Średnia ocen
8,0 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
6
4

Na półkach:

Książka zdecydowanie nie dla każdego. Autor przeplata mądre i merytoryczne wypowiedzi rzuconymi od niechcenia i często krzywdzącymi prywatnymi opiniami (choćby sugeruje, że należy palić niektóre książki, Kościół po Soborze Watykańskim II zbłądził, miejsce kobiety jest w domu, a żłobki to nowoczesne sierocińce). Jeśli jednak czytelnik nie zrazi się tym narzekaniem to może wynieść z esejów dużo mądrych przemyśleń, głównie dotyczących edukacji w szerokim tego słowa rozumieniu oraz etyki chrześcijańskiej i życia modlitewnego. Dodatkowo można znaleźć w niej mnóstwo fragmentów poezji, co zdecydowanie umila czytanie. Książkę mogę polecić osobom krytycznie myślącym oraz zaznajomionym z obecną nauką Kościoła, tak by były w stanie odróżnić warstwę merytoryczną od narzekania autora.

Książka zdecydowanie nie dla każdego. Autor przeplata mądre i merytoryczne wypowiedzi rzuconymi od niechcenia i często krzywdzącymi prywatnymi opiniami (choćby sugeruje, że należy palić niektóre książki, Kościół po Soborze Watykańskim II zbłądził, miejsce kobiety jest w domu, a żłobki to nowoczesne sierocińce). Jeśli jednak czytelnik nie zrazi się tym narzekaniem to może...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

45 użytkowników ma tytuł Upadek i odbudowa kultury chrześcijańskiej na półkach głównych
  • 33
  • 11
  • 1
11 użytkowników ma tytuł Upadek i odbudowa kultury chrześcijańskiej na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tradycja kontra modernizm Louis Billot
Tradycja kontra modernizm
Louis Billot
Jeżeli ktoś czyta regularnie książki to około 250 stronicowa publikacja Louisa Billota „Tradycja kontra modernizm” nie zrobi na nim większego wrażenia. Gorzej, jeżeli nie interesuje się na co dzień zagadnieniami związanymi z teologią czy filozofią. W tym aspekcie książka wymaga skupienia podczas czytania, aby zrozumieć to co się czyta. Moim zdaniem „Tradycja kontra modernizm” jest trudniejsza w odbiorze niż „Sto lat modernizmu” Bourmauda. Pewnie dlatego, iż w kręgu moich zainteresowań nie leży ani teologia, ani filozofia. Oczywiście nie oznacza to, iż książka kardynała Billota nie jest wartościowa czy też nie można z niej nic wynieść. Zapewniam, iż czas przeznaczony na jej czytanie nie będzie czasem zmarnowanym. Książka jest podzielona jakby na dwie części: pierwsza, gdzie jest właśnie najwięcej treści związanych z teologią czy filozofią, zawiera odpowiedzi autora książki na modernistyczne rewelacje, jakie pojawiły się w czasie pisania książki. Druga część to obszerne fragmenty z dwóch publikacji modernisty o nazwisku Loisy. Ta część jest bardzo ciekawa, bowiem nawet „zwykli” katolicy mogą się złapać za głowę podczas czytania jawnych głupstw czy herezji, które prezentuje Loisy. Człowiek ten podważa np. fakt zmartwychwstania Chrystusa. Często pisze, że po śmierci Jezusa apostołowie zrobili to czy tamto (podkreśla fakt śmierci, a nie zmartwychwstania), podważa treść Ewangelii, a na koniec swoich wywodów podaje, iż to nie ma znaczenia czy ktoś jest katolikiem, protestantem czy muzułmaninem, bowiem na koniec i tak ma zatriumfować „jutrzenka owego dnia, w którym cała ludzkość wyznawać będzie jedną religię”. Widzimy zatem, iż będziemy tracić czas czytając właśnie modernistyczne książki, niż publikacje obrońców tradycyjnego katolicyzmu, do których niewątpliwie zalicza się kardynał Louis Billot. Mówiąc kolokwialnie, autor podejmując korespondencyjny pojedynek z modernistycznymi autorami, stara się udowodnić, iż doktryna katolicka nie jest wielbłądem. Z drugiej jednak strony czytając tego typu książkę stajemy się bardziej odporni na modernistyczne nowinki i po prostu wiemy, jak odpowiedzieć na zarzuty, które stawiają przewrotni ludzie. Podsumowując: „Tradycja kontra modernizm” nie jest książką łatwą w odbiorze, jednak niewątpliwie poszerza nasze horyzonty i pomaga nam w staniu się apologetami katolicyzmu. prawepismo.salon24.pl
Marcin - awatar Marcin
ocenił na 10 4 miesiące temu
Sto lat modernizmu. Źródła II Soboru Watykańskiego Dominique Bourmaud
Sto lat modernizmu. Źródła II Soboru Watykańskiego
Dominique Bourmaud
Niektórzy z modernistów potrafili widzieć jakąś rzecz jednocześnie w białych i czarnych barwach, potrafili przyjąć wobec jakiegoś stwierdzenia postawę „za”, a nawet „przeciw” i nie widzieli w tym żadnej sprzeczności. I właśnie podczas czytania niektórych fragmentów książki Dominique'a Bourmaud „Sto lat modernizmu” czułem się jak taki ówczesny modernista. Dlaczego? Ponieważ podczas czytania tej książki towarzyszyły mi równocześnie pozytywne i negatywne emocje; czytałem ją z jednocześnie dużym zainteresowaniem i dużym zażenowaniem. Bardzo interesujące było zapoznanie się z poglądami, jakie głosili moderniści. Niektóre z nich były tak głupie, iż trudno było uwierzyć, że mogli je wymyślić światli ludzie. Gdyby te swoje pomysły prezentowali tylko w swoich publikacjach byłoby „pół biedy”. Gorzej, iż te dziwaczne pomysły zamierzali zaszczepić wśród ludzi Kościoła, i czynili to z powodzeniem. Byli tak pewni swoich nowatorskich i szkodliwych poglądów, iż nie mieli żadnych oporów, aby zachęcać Kościół do zrewidowania jego dotychczasowego nauczania przy użyciu właśnie tych modernistycznych poglądów. Stąd brało się zażenowanie podczas czytania książki. Bourmaud w swoim najważniejszym dziele opisuje poglądy prezentowane przez tych modernistów, którzy jego zdaniem mieli największe wpływy podczas Soboru Watykańskiego II i którzy najbardziej zaszkodzili Kościołowi. Autor także nie szczędzi krytycznych słów pod adresem późniejszych papieży – Jana Pawła II oraz Benedykta XVI – iż także oni, w jego ocenie, nie byli odporni na modernistyczne błędy i nie widzieli zagrożeń z nimi związanych. Natomiast najgorzej od Bourmaud „oberwał” papież Paweł VI. Autor bez ogródek pisze, iż ówczesny papież wręcz nalegał na wprowadzenie zmian w Kościele, które zaproponowali przedstawiciele środowisk modernistycznych. Książka Dominique'a Bourmaud „Sto lat modernizmu” to niewątpliwie ważna publikacja ukazująca przede wszystkim bardzo szkodliwe poglądy głoszone przez osoby, które świadomie bądź nie, zamierzały zaszkodzić Kościołowi. prawepismo.salon24.pl
Marcin - awatar Marcin
ocenił na 10 4 miesiące temu
Ren wpada do Tybru. Historia Soboru Watykańskiego II Ralph Wiltgen
Ren wpada do Tybru. Historia Soboru Watykańskiego II
Ralph Wiltgen
Jeżeli ktoś w książce Ralpha M. Wiltgena "Ren wpada do Tybru. Historia Soboru Watykańskiego II" szuka taniej sensacji uderzającej w konserwatywnych bądź modernistycznych uczestników soboru to się srogo zawiedzie. Książka napisana jest w bardzo spokojny i wyważony sposób. Można by powiedzieć, że to aż trochę dziwne, bowiem autor był dyrektorem Soborowego Ośrodka Informacji Prasowej i miał dostęp - jak sam pisze we wstępie - do olbrzymiej ilości dokumentów, korespondencji Ojców Soboru czy materiałów roboczych. Gdyby o. Wiltgen chciał w pełni wykorzystać te informacje to jego publikacja mogłaby liczyć i 1000 stron. Książka nie jest też w żadnej mierze kontrowersyjna, a mogłaby być, bowiem istniały spory miedzy uczestnikami soboru, co do wizji niektórych dokumentów, jednakże autor książki nie prezentuje na jej stronicach ożywionej wymiany zdań między adwersarzami. Właściwie w mojej ocenie jedyną kontrowersyjną wypowiedzią, na którą można się natknąć podczas lektury książki, i dla mnie całkowicie niezrozumiałą, jest wypowiedź papieża Pawła VI na temat wprowadzenia Novus Ordo Missae. Uważam jednak, że gdyby o. Wiltgen chciał napisać "Ren wpada do Tybru" w sposób całkowicie obiektywny nie użyłby takiego tytułu książki, jaki użył. W mojej ocenie właśnie taki tytuł to pewien rodzaju zarzut wobec modernistycznych zmian, wizji, które forsowali Ojcowie Soboru rodem znad dorzecza Renu. Podkreśla się także rolę tej grupy przy formowaniu składu komisji soborowych, tak aby łatwiej wcielać w życie pomysły forsowane właśnie przez tę grupę. Autor jednak nie odpowiada na pytanie, dlaczego ta grupa Ojców Soboru była aż tak aktywna. Niczego także nie sugeruje. Raczej zachęca czytelnika do samodzielnego poszukiwania odpowiedzi na to pytanie. Książka Ralpha Wiltgena to ważna publikacja zapoznająca czytelnika z historią Soboru Watykańskiego II. Przeczytanie jej pozostawia jednak pewien niedosyt. Niedosyt informacji. A to znowu inspiruje czytelnika do sięgnięcia po inne publikacje opisujące prawdziwą historię Vaticanum II. prawepismo.salon24.pl
Marcin - awatar Marcin
ocenił na 10 4 miesiące temu
Nowa Msza papieża Pawła Michael Davies
Nowa Msza papieża Pawła
Michael Davies
Książka "Nowa Msza papieża Pawła" Michaela Daviesa to absolutne "must read" dla wszystkich osób zainteresowanych tematyką Soboru Watykańskiego II i reformy liturgicznej, jaka dokonała się podczas Soboru. Autor przedstawia kulisy powstawania Novus Ordo Missae oraz opisuje olbrzymie nadużycia ze strony duchownych, którzy chyba sami do końca nie wiedzieli, w jaki sposób mają odprawiać nową Mszę św. Niestety, wśród nich znaleźli się także nadgorliwcy, którzy chcieli wprowadzić swój prywatny novus ordo podczas sprawowania Najświętszej Ofiary. W publikacji znajduje się sporo cytatów i przypisów do literatury, która nigdy do tej pory nie była wydana w Polsce. To jest na pewno duży plus książki. W drugiej części publikacji znajdują się dodatki, m.in. dokumenty odnoszące się do reformy liturgicznej łącznie z wyjaśnieniem ks. R. Dulaca odnośnie tego, czy bulla św. Piusa V dotycząca tzw. Mszy trydenckiej jest nadal ważna. Dla mnie, osoby, która zapoznaje się z tematyką Mszy trydenckiej, był to niezwykle wartościowy dokument. Ogólnie książka Michaela Daviesa może sprawiać delikatne trudności w odbiorze dla osób, które nigdy wcześniej nie były zaznajomione z tematyką Mszy Wszechczasów. Dlatego osobiście bym radził, aby najpierw zapoznać się z tematyką Mszy w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego ze źródeł ogólnie dostępnych i dopiero wtedy przejść do trochę trudniejszej lektury. Jeżeli chodzi o samego papieża Pawła VI to Davies przypisuje mu pełną odpowiedzialność za reformę liturgiczną, która się rozpoczęła w latach 60. XX wieku, jednak jest daleki od próby wmawiania czytelnikom, aby ci zapamiętali ówczesnego papieża jak najgorzej (z czym czasem się spotykałem czytając książki autorów związanych ze środowiskiem tradycjonalistycznym). "Nowa Msza papieża Pawła" Michaela Daviesa jest niezwykle cenną publikacją i pomaga zaznajomić się z "wiatrem zmian", który zaczął mocniej dąć w Kościele w XX wieku. prawepismo.salon24.pl
Marcin - awatar Marcin
ocenił na 10 4 miesiące temu
Pascendi dominici gregis. Encyklika papieża Piusa X o poglądach modernistów  Pius X
Pascendi dominici gregis. Encyklika papieża Piusa X o poglądach modernistów
Pius X
Pisząc tę recenzję postaram się również odpowiedzieć częściowo na błędne zarzuty recenzji użytkownika Mecenas (30.04.2022). ------------ W encyklice Pascendi Dominici Gregis papież św. Pius X, pragnął przedstawić błędne tezy i postawy, które poczęły przesiąkać umysły wielu ludzi, w tym wierzących i kapłanów oraz zalecić pewne środki zaradcze wobec istniejącego problemu. Sprawnie wykorzystując figurę retoryczną w postaci modernisty łączącego filozofa, wierzącego, teologa, apologety, historyka, krytyka i reformatora, ukazuje on złożoność opisywanego problemu, który rozpościera się w głównej mierze w podanych dziedzinach. Oczywiście nie twierdzi on - jak błędnie przedstawia to wspomniany na początku użytkownik - że modernistą jest tylko ten, kto łączy wszystkie cechy, kto jest obeznany we wszystkich tych dziedzinach - choć tacy ludzie również istnieli (m.in. Alfred Loisy). W większości byli to ludzie, którzy choć wewnętrznie przeciwni, zewnętrznie zachowaniem swoim sprawiali wrażenie aprobowania idei modernistycznych. Często, z różnych względów, nawet nieświadomych, stosowali techniki przedstawiania i obrony wiary proponowane przez modernizm - wyjaśnia to szczególniej fragment "Modernista jako historyk" oraz "Modernista jako apologeta". Encyklika miała największy wpływ podczas sprawowania urzędu papieskiego przez jej autora. Następni papieże - niestety - zmniejszyli naciski wobec modernizmu. Wielu teologów i rektorów seminariów było odsuwanych od urzędu; nie czyniono tego jednak tak, by tworzyło to rozgłos. Największy jednak sprzeciw, bez jakiegokolwiek zaskoczenia, wychodził z państw, które dziś stoją na czele sekularyzacji i protestantyzacji. Podobnie nie straciła ona na aktualności, gdyż dzisiejszy świat idealnie prezentuje wiele (o ile nie wszystkie!) przedstawionych idei w tej encyklice - szczególnie, gdy mowa o rozdziale nauki i wiary, sekularyzacji nauki, sekularyzacji życia, oddzielenia Kościoła od państwa i życia obywateli. Warto przyjrzeć się tutaj "Der Synodale Weg" w szczególności, choć wnikliwy obserwator dostrzeże wiele opisywanych przez św. Piusa X błędów w wielu innych, bliższych nam miejscach. Zatem czy warto przeczytać ową encyklikę? Tak, jak najbardziej. Mieć na uwadze należy jednak, jeżeli czytelnik jest Katolikiem, aby nie popaść w rozpacz, ani zagubienie, lecz by walczyć o prawdę wewnątrz, nie popaść samemu w schizmę czy herezję i by powierzyć trud Chrystusowi. Przed tą encykliką jednak warto przeczytać kilka innych pozycji - "Mediator Dei" Piusa XII, "Libertas" Leona XIII, "Ducha liturgii" Benedytka XVI, „Quas Primas” Piusa XI, „Humani Generis” Piusa XII.
Felix Rose - awatar Felix Rose
ocenił na 10 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Upadek i odbudowa kultury chrześcijańskiej

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Upadek i odbudowa kultury chrześcijańskiej