Ulotna prawda Lily Temple

Okładka książki Ulotna prawda Lily Temple autora Joanna Davidson Politano, 9788368304183
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Ulotna prawda Lily Temple
Joanna Davidson Politano Wydawnictwo: Dreams literatura obyczajowa, romans
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Elusive Truth of Lily Temple
Data wydania:
2026-03-10
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-10
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368304183
Tłumacz:
Beata Hrycak
Średnia ocen

                8,4 8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ulotna prawda Lily Temple w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Ulotna prawda Lily Temple



książek na półce przeczytane 387 napisanych opinii 384

Oceny książki Ulotna prawda Lily Temple

Średnia ocen
8,4 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
793
696

Na półkach:

1903 rok, Anglia. Lily Temple jest świetną i cenioną przez widzów aktorką kina niemego. Przenosi widzów w świat baśni i iluzji. Zamieszana w sprawę zaginionego szafiru, czy chce, czy nie nawiązuje kontakt z detektywem.
Detektyw Peter został wynajęty aby ten klejnot odnaleźć. Podejrzewa Lily, ale też z każdym spotkaniem zaczyna dostrzegać coś więcej. Coś co kobieta próbuje ukryć i doskonale się jej to udaje. Do czasu...bo nareszcie przychodzi moment gdy już sami nie wiemy kim tak naprawdę jesteśmy. Może życie to jedna wielka iluzja, a my jesteśmy doskonałymi lub mniej, aktorami?

Na samym początku czytania strasznie się gmatwałam. Nie mogłam połapać co jest rzeczywistością i wydarzeniami jakie aktualnie w powieści się toczą, a co opowiadaniami snutymi przez bohaterów. Ale jak już załapałam...chciałam więcej i więcej. Książka mnie pochłonęła i zauroczyła światem dopiero co wykluwającego się filmu. Jak narazie nagrywanego na taśmę i tak modyfikowanego by widzowie poczuli magię jaka płynie z obrazu.
Lily jest postacią niezwykle barwną, pełną życia, czasami szaloną z mnóstwem pomysłów i tajemnicami, które aż się z niej wylewają. Peter sprawia, że samoistnie i powoli odkrywa prawdę jaką skrywa. Nie da się żyć w ciągłym kłamstwie, udawać kogoś kim się nie jest. Nadchodzi taki czas, że potrzebujemy aby chociaż jedna osoba znała nas takimi jacy jesteśmy.
W tej książce i innych książkach wydawnictwa lubię odniesienia do Boga w życiu bohaterów. Jego wpływ na nich, niedostrzegalny i niedoceniany. Drogę jaką trzeba przebyć by dostrzec to co takie proste i bliskie. Znajdziecie w tej powieści wiele ciekawostek ze świata raczkującego filmu, zagadkę i to nie jedną, do rozwiązania i opowieści, które Was zachwycą i będą wymagać refleksji. Bardzo polecam.

1903 rok, Anglia. Lily Temple jest świetną i cenioną przez widzów aktorką kina niemego. Przenosi widzów w świat baśni i iluzji. Zamieszana w sprawę zaginionego szafiru, czy chce, czy nie nawiązuje kontakt z detektywem.
Detektyw Peter został wynajęty aby ten klejnot odnaleźć. Podejrzewa Lily, ale też z każdym spotkaniem zaczyna dostrzegać coś więcej. Coś co kobieta próbuje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

113 użytkowników ma tytuł Ulotna prawda Lily Temple na półkach głównych
  • 86
  • 27
13 użytkowników ma tytuł Ulotna prawda Lily Temple na półkach dodatkowych
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Joanna Davidson Politano
Joanna Davidson Politano
Joanna Davidson Politano jest wielokrotnie nagradzaną autorką. Za powieść Lady Jayne zaginęła jeszcze przed publikacją uzyskała wyróżnienia w kilku konkursach. Uwielbia tworzyć opowieści, w których próbuje uchwycić barwne i kunsztowne detale codziennego życia. Mieszka wraz z mężem i dziećmi w domu położonym w lesie nad jeziorem Michigan. https://dreamswydawnictwo.pl/produkt/lady-jayne-zaginela/)
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Białe magnolie Ewa Lange
Białe magnolie
Ewa Lange
Witam, dziś mam dla Was recenzję książki Białe Magnolie ❤️ autorstwa Ewy Lange ❤️❤️ wydanej przez Wydawnictwo Książnica ❤️ Białe Magnolie to powieść, która bardzo mocno porusza serce, ponieważ autorka podejmuje w niej wiele trudnych i bolesnych tematów. Poznajemy młodą, osiemnastoletnią dziewczynę – zbuntowaną, szukającą swojego miejsca w świecie. Jak to często bywa w tym wieku, jej podejście do życia jest impulsywne i chwilowe – każda praca wydaje się dobra tylko na moment, byle zarobić, byle się odbić i iść dalej. Choć nie każdemu łatwo zrozumieć taki tok myślenia, autorka bardzo realistycznie pokazuje, że właśnie tak wygląda rzeczywistość wielu młodych ludzi. W książce poruszony zostaje również niezwykle trudny temat alkoholizmu. Ojciec głównej bohaterki zaczyna pić – początkowo tłumaczy to odejściem żony, jednak z czasem można odnieść wrażenie, że jego problem sięga znacznie głębiej. To obraz człowieka zagubionego, który nie radzi sobie z życiem i emocjami. Autorka trafnie ukazuje, jak trudno jest zrozumieć osobę uzależnioną oraz jak bardzo cierpią na tym relacje rodzinne. Dużą rolę odgrywa także wątek skomplikowanej relacji między rodzicem a dzieckiem. Widzimy brak porozumienia, wzajemne oskarżenia i żal, który narasta latami. To bardzo prawdziwy i poruszający obraz rozbitej rodziny, w której każdy nosi w sobie własny ból. Ciekawym elementem historii jest również życie w domu opieki. Autorka pokazuje to miejsce z zupełnie innej perspektywy – jako przestrzeń, w której mimo wszystko można odnaleźć spokój, relacje i namiastkę domu. Jednym z mieszkańców jest Tomasz – postać niezwykle intrygująca, która łączy się z bohaterką w zaskakujący sposób, widząc w niej kobietę ze swojej przeszłości. Ogromnym atutem książki jest także tło historyczne. Wątki wojenne zostały przedstawione w sposób przejmujący i pełen emocji. Autorka ukazuje losy ludzi w czasie wojny oraz dramat, jaki rozgrywał się w Auschwitz. To trudne fragmenty, które momentami aż ściskają za serce, ale jednocześnie przypominają, jak ważna jest pamięć o tamtych wydarzeniach. Historia bohaterki to również opowieść o wyborach – o tym, czy warto zaryzykować wszystko dla miłości, czy może podążyć drogą, którą wyznaczył los. To pytanie towarzyszy nam do samego końca i sprawia, że trudno oderwać się od tej książki. Ta powieść naprawdę bardzo mi się podobała 😍 Jest pełna emocji, refleksji i życiowej prawdy. Autorka stworzyła historię, która nie tylko wciąga, ale też zostaje w głowie na długo po jej zakończeniu. Białe Magnolie to książka, która pokazuje, że życie nie zawsze jest proste ani sprawiedliwe, ale nawet wśród bólu i trudnych doświadczeń można odnaleźć nadzieję. To historia o miłości, stracie, wybaczeniu i odnajdywaniu siebie na nowo. Zdecydowanie polecam ją każdemu, kto szuka poruszającej i wartościowej lektury – takiej, która zostawia ślad w sercu ❤️
monika032890fb18 - awatar monika032890fb18
ocenił na 10 4 dni temu
Znikająca Księgarnia pod Kwitnącą Wiśnią Takuya Asakura
Znikająca Księgarnia pod Kwitnącą Wiśnią
Takuya Asakura
To nie jest klasyczna opowieść z wyraźnym początkiem, środkiem i zakończeniem. To raczej doświadczenie. Coś pomiędzy snem, wspomnieniem a wewnętrzną podróżą bohaterów. Konstrukcja fabularna oparta na kilku historiach tworzy mozaikę emocji, w której najważniejszym spoiwem nie są wydarzenia, lecz stan duszy. Sama księgarnia nie jest miejscem w sensie fizycznym, to raczej stan przejścia. Można ją interpretować jako metaforę wewnętrznego procesu żałoby i uzdrawiania. Ta książka w swojej najgłębszej strukturze przypomina opowieść inicjacyjną, tylko zamiast wielkiej wyprawy mamy podróż do wnętrza siebie. Wszystkie elementy, które na pierwszy rzut oka wydają się delikatne i baśniowe, pełnią bardzo konkretną funkcję symboliczną. Księgarnia nie jest miejscem przypadkowym. Można ją odczytać jako symbol ludzkiej duszy, tej części nas, do której na co dzień nie mamy dostępu. Pojawia się tylko wtedy, gdy jesteśmy gotowi zajrzeć głębiej. To, że znika, jest równie ważne jak to, że się pojawia. Oznacza, że ten stan wglądu nie trwa wiecznie. Człowiek dostaje chwilę prawdy o sobie, a potem wraca do rzeczywistości, już trochę odmieniony. Można też spojrzeć na nią jak na przestrzeń pomiędzy światami, coś na kształt symbolicznego progu. Nie jesteśmy już tym, kim byliśmy, ale jeszcze nie staliśmy się kimś nowym. Hanami, moment podziwiania kwitnących wiśni, nie jest tu tylko tłem. To klucz interpretacyjny całej książki. Kwitnienie sakury jest piękne właśnie dlatego, że trwa krótko. I dokładnie tak samo przedstawione są relacje, chwile i ludzkie życie w tej historii. Księgarnia pojawia się tylko w tym ulotnym czasie, jakby istniała na granicy światów: między tym, co było, a tym, co dopiero musi zostać przepracowane. To przestrzeń zawieszona, niemal rytualna. Nieprzypadkowo bohaterowie trafiają do niej wtedy, gdy znajdują się emocjonalnie „pomiędzy”: między stratą a akceptacją, między pamięcią a próbą zapomnienia. Kwitnąca wiśnia nie symbolizuje tylko przemijania. Ona mówi coś więcej, o zgodzie na to przemijanie. Jej piękno nie istnieje mimo ulotności, lecz właśnie dzięki niej. To bardzo ważne przesunięcie znaczenia. W kontekście książki oznacza to, że ból, strata i tęsknota nie są przeszkodą w przeżywaniu życia, ale jego integralną częścią. Sakura uczy cichej zgody, nie wymuszonej, nie natychmiastowej, ale takiej, która dojrzewa powoli. Kotka wybierająca książki nie jest przypadkowym elementem „uroku”. Symbolicznie można ją odczytać jako uosobienie intuicji: tej części nas, która wie więcej, niż jesteśmy gotowi przyznać świadomie. To ona decyduje, jaka historia zostanie „przydzielona” danej osobie. Oznacza to, że proces uzdrawiania nie jest racjonalny ani linearny. Nie wybieramy tego, co chcemy przeżyć. A raczej to, co jest nam potrzebne, przychodzi do nas w odpowiednim momencie. Kotka wybierająca książki może być odczytana jako intuicja, ale też jako coś jeszcze głębszego, jako wewnętrzny przewodnik. Nie mówi, nie tłumaczy, nie wyjaśnia. Po prostu wybiera. To bardzo symboliczne, bo pokazuje, że nie wszystkie odpowiedzi przychodzą poprzez analizę. Czasem trzeba zaufać temu, co niewidzialne i nienazwane. Kot jako zwierzę od dawna kojarzony jest z przechodzeniem między światami, z ciszą, z obserwacją. Tutaj pełni rolę cichego strażnika procesu przemiany. Motyw czytania tej samej książki i tego samego fragmentu jest niezwykle znaczący. To nie jest tylko zabieg fabularny. To symbol lustra. Bohater nie czyta historii kogoś innego. On czyta siebie, tylko w innej formie. Tekst staje się odbiciem jego emocji, jego wspomnień, jego niewypowiedzianych słów. To pokazuje, że każda historia, która nas porusza, dotyka czegoś, co już w nas istnieje. Literatura nie tworzy emocji, ona je wydobywa. Trzy opowieści można interpretować jako trzy etapy przechodzenia przez trudne doświadczenie. Pierwszy to zagubienie, brak zrozumienia, chaos emocjonalny. Drugi to konfrontacja, moment, w którym nie da się już uciec przed tym, co boli. Trzeci to cicha akceptacja, nie idealna, nie pełna, ale wystarczająca, by zrobić kolejny krok. Nie są to etapy liniowe. Raczej powracają, mieszają się, przenikają. Tak jak w prawdziwym życiu. Postać właścicielki księgarni jest niemal przezroczysta, a jednocześnie bardzo znacząca. Można ją odczytać jako strażniczkę pamięci, kogoś, kto czuwa nad tym, by historie nie znikały. Nie ingeruje bezpośrednio, nie narzuca swojej obecności. Jest jak ktoś, kto rozumie, że każdy musi przejść swoją drogę sam, ale jednocześnie nie zostawia go całkowicie bez wsparcia. Może symbolizować też tę część nas, która już wie, która przeszła przez ból i potrafi patrzeć na niego spokojniej. W tej książce samotność nie jest czarną dziurą. Jest przestrzenią. To bardzo subtelna, ale ważna różnica. Przestrzeń można wypełnić, można ją zrozumieć, można w niej usłyszeć siebie. Bohaterowie zaczynają dostrzegać, że ich samotność nie wynika tylko z braku innych ludzi, ale z braku kontaktu z samym sobą. I to właśnie zaczyna się zmieniać. Symbolicznie żałoba nie jest tutaj końcem więzi, ale jej przekształceniem. Osoba, która odeszła, nie znika całkowicie. Zmienia formę obecności. Staje się częścią wewnętrznego świata bohatera, jego pamięci, jego tożsamości. To trudne do przyjęcia, ale jednocześnie uwalniające. Bo oznacza, że nie trzeba wybierać między pamięcią a dalszym życiem. Dlaczego ta symbolika działa tak mocno? Bo jest miękka, nienarzucająca się. Nie mówi wprost, co mamy czuć. Pozwala nam odnaleźć własne znaczenia. Każdy element, księgarnia, kotka, sakura, książki, jest jak fragment większej układanki. I każdy czytelnik składa ją trochę inaczej. Dlatego ta historia zostaje. Nie jako konkretna fabuła, ale jako odczucie, które trudno nazwać, ale łatwo rozpoznać. Jak sen, który nie daje się opowiedzieć, ale zostawia w nas ślad
Aleksandra Andrzejewska - awatar Aleksandra Andrzejewska
oceniła na 9 8 dni temu
Skandal Katarzyna Michalak
Skandal
Katarzyna Michalak
"Słowa mogą stać się ostrzem, jeśli włoży się je we właściwe usta we właściwym momencie”. Poznajemy losy trzech kobiet, Kayli, Amandy i Holly, łączy je jedno – marzenie o wielkim sukcesie. Każda z nich stoi jednak w zupełnie innym miejscu .Każda niesie własny ciężar. Amanda dorastała w cieniu wysokich oczekiwań, dlatego dziś nieustannie goni za perfekcją, jakby tylko ona mogła dać jej poczucie wartości. Holly, pewna siebie i utalentowana aktorka, marzy o tym, by podbić również świat literatury. I Kayla, cicha, wrażliwa, obdarzona niezwykłą lekkością pisania, skrywa w sobie talent, nie wierzy w siebie. Po powieść sięgnęłam z ciekawością, twórczość autorki bardzo lubię.Tym razem jednak zabiera nas w zupełnie inną przestrzeń – bardziej chłodną, bezwzględną, momentami nawet niepokojącą. Opowieść czyta się szybko, jest dynamicznie, są zwroty akcji, momentami czujemy, że zmierzamy w stronę czegoś nieuniknionego. Bohaterowie zajmująco wykreowani, Autorka z dużą uważnością tworzy ich osobowości, pozwalając nam poczuć ich lęki, pragnienia i wewnętrzne rozdarcia. Pierwszy tom najmocniej skupia się na Kayli, wokół której zaczyna budować się niepokojąca, pełna napięcia relacja z Patrickiem Carrerą — charyzmatycznym i wpływowym mężczyzną, który nieprzypadkowo pojawia się w jej życiu. Opowieść, w której ambicja spotyka się z pragnieniem bycia zauważonym, a granica między inspiracją a przywłaszczeniem cudzych słów zaczyna się niepokojąco zacierać. Historia o książkach i rynku wydawniczym, ale przede wszystkim opowieść o emocjach, o potrzebie uznania, o samotności, która potrafi kryć się nawet za sukcesem. Pojawiają się manipulacje, napięcia, intrygi, tajemnice, ciche układy. Dominuje klimat blichtru, wielkich pieniędzy i spektakularnych ambicji. Wciągająca, idealna na moment oddechu, kiedy chcemy oderwać się od codzienności. Zakończenie zaskakuje, nie zamyka historii. Polecam! https://tatiaszaaleksiej.pl/bestseller-skandal/
Tatiasza ijejksiążki - awatar Tatiasza ijejksiążki
ocenił na 7 11 godzin temu
Niewinne serce Katarina Widholm
Niewinne serce
Katarina Widholm
,,Niewinne serce” jest pierwszym tomem Sagi o Betty – młodej pomocy domowej. Dziewczyny pracowitej i zaangażowanej, ciekawej świata miłośniczki literatury na życiowym zakręcie. ,,Saga o Betty. Niewinne serce” to pełna emocji, wzruszająca i poruszająca powieść obyczajowa, która przenosi czytelnika do przedwojennego Sztokholmu – barwnego, zaskakującego i pełnego kontrastów. Ciekawa, ujmująca i inspirująca fabuła, mnogość wątków i zdarzeń, autentyczni bohaterowie i nieprzewidywalność losu sprawiają, że książka wciąga od pierwszej strony. Tu codzienność i wykonywane obowiązki stają się tłem wszystkich zdarzeń, działań i decyzji. Dodatkowo wyważona i spokojna akcja nadaje niepowtarzalnego klimatu opowieści. Dzieje się w niej naprawdę wiele. A to dopiero początek. ,,Saga o Betty. Niewinne serce” to opowieść o pierwszym zauroczeniu i pierwszej miłości, rodzinnych relacjach i nowych przyjaźniach. To historia o tęsknocie, samotności i rozczarowaniu, ale i wielkiej nadziei. To także opowieść o miłości do literatury, pełnej pasji i ciekawości. To historia o poszukiwaniu swojego miejsca, odkrywaniu siebie, podejmowaniu wyzwań i chęci odkrywania otaczającego świata. To również opowieść o społecznych normach i wartościach, wzajemnych zależnościach i różnicach społecznych. Pełna tajemnic i sekretów, niedopowiedzeń i niedomówień. A to wszystko w klimacie przedwojennej Szwecji, w której społeczne nastroje stają się coraz bardzie napięte. ,,Saga o Betty. Niewinne serce” to niesamowita opowieść, która trafia prosto w serce i umysł, dostarczając czytelnikowi cała masę emocji i wzruszeń. Z ogromną ciekawością i zaangażowaniem śledziłam losy bohaterki i jej bliskich, a także zachodzącą w niej przemianę, rosnącą siłę, odwagę i determinację. To naprawdę ciekawa i inspirująca opowieść – nie tylko dla kobiet. Napisana jest prostym stylem, przez co czyta się szybko i lekko. Choć nie brakuje w niej niełatwych tematów. Ważna i potrzebna. Klimatyczna i nietuzinkowa. Ukazująca minione czasy w całkiem nowej odsłonie.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na 8 2 dni temu
Sekretna miłość Krystyna Mirek
Sekretna miłość
Krystyna Mirek
XIX wiek. Ich miłość nie miała prawa bytu. On, dziedzic dworu szlacheckiego, a ona? Zwykła chłopka. Jedna wioska, a każde z nich prowadzi zupełnie inne życie. Los postanowił jednak połączyć tę dwójkę szczerym uczuciem. Niestety nie wszystkim, jest to na rękę. Współcześnie. Natalia od lat ciężko pracuje pod kuratelą swojego ojca, po którym już wkrótce ma przejąć firmę. Całe życie była przygotowywana do tej roli. Gdy jej ojciec zatrudnia nowego kierowcę, kobieta od razu nawiązuje z nim nić porozumienia. W niedługim czasie ich relacja zaczyna rozkwitać. Mimo ogarniającego Natalię strachu, spędza z mężczyzną coraz więcej czasu. Czy związek z kierowcą jest możliwy? Świat idzie do przodu, a jednak mimo upływu czasu niektóre rzeczy się nie zmieniają. Nawet w dzisiejszych czasach występuje zjawisko mezaliansu, co może wydawać się absurdalne. „Sekretna miłość” to opowieść prowadzona w dwóch epokach, dwóch z pozoru różnych relacjach, aczkolwiek mających ten sam problem. Słodko-gorzka historia ukazująca smutne realia, w których status społeczny i majątek są ważniejsze od uczucia i szczęścia, co możemy zaobserwować nawet dziś. Jak zawsze w swoich powieściach Krystyna Mirek w subtelny i wyważony sposób porusza wiele życiowych prawd. Na podstawie losów bohaterów autorka ukazuje złożoność relacji międzyludzkich, które jak nam wiadomo, bywają często dość skomplikowane. Niejednokrotnie wspominałam również o stylu pisania autorki, który jest wyjątkowo lekki i przyjemny. Bardzo lubię powieści wychodzące spod pióra Krystyny Mirek, ta trafia do grona moich ulubionych. Polecam!
Karolcik_czyta - awatar Karolcik_czyta
oceniła na 9 1 dzień temu
Szept duszy Dorota Milli
Szept duszy
Dorota Milli
"Uciekła z jedną walizką. Można zbierać i kupować mnóstwo przedmiotów, ale gdy wyruszamy w podróż, by odmienić siebie, nie potrzebujemy wiele". Goja odważyła się wyruszyć właśnie w taką podróż, gdy znalazła się w sytuacji, która ją przerosła. Nadmierne wymagania męża, matki i jednej z sióstr sprawiły, że zostawiła za sobą dotychczasowe życie i uciekła do Sopotu, do "czarnej owcy" w rodzinie - ekscentrycznego wujka Ignacego. Początkowo obwiniała siebie, że znów zawiodła i nie sprostała oczekiwaniom najbliższych, ale pełne mądrości rozmowy z wujem uświadomiły jej prawdę, której się nie spodziewała. Życzliwość i spokój ze strony krewnego i dialog z samą sobą spowodowały, że zaczęła słyszeć szept własnej duszy, dostrzegać siebie, swoje potrzeby i odkrywać pasje. "Dobra rada: zacznij wsłuchiwać się w siebie, by usłyszeć o czym szepce dusza - odrzekł Ignacy". Nadmorski klimat i urokliwy Sopot sprzyjały rozmyślaniom i refleksji. Uświadomiły Goi, że zawsze opierała się na drugiej osobie, a teraz była gotowa, by wreszcie to zmienić. Podobały mi się retrospekcje do dzieciństwa i lat młodości, które rzuciły światło na rodzinę, w której wychowała się dziewczyna. Toksyczne relacje między rodzicami i pełna roszczeń matka nie pomagały w budowaniu poczucia własnej wartości. Z kolei akceptacja i wyrozumiałość ze strony wuja pozwoliły jej powoli wyjść ze skorupy uległości i podążania za schematem życia ułożonym przez innych. Czy nowe otoczenie, przyjaźnie i pełna barw przyroda budząca się do życia uwolni Goję od rozpaczy? Czy pozwoli sobie pójść pod prąd i zagłuszyć zdrowy rozsądek? Dużo w tej powieści refleksyjnych momentów, smutku i trudnych przeżyć, ale też dużo nadziei, by spróbować odnaleźć swoje szczęście i opuścić klatkę oczekiwań. "Poczuła odwagę, by z niej wylecieć i zobaczyć, czy odnajdzie się w tym świecie i czy otworzą się przed nią inne możliwości". To nie jest powieść porywająca wartką akcją i dynamizmem wydarzeń. Raczej wybrzmiewa w ciszy i spokoju i ten nostalgiczny nastrój powoduje momentami delikatne znużenie, ale jednocześnie pozwala poczuć bez pośpiechu emocje i uczucia targające duszami postaci. Jestem ciekawa dalszych losów bohaterów i ich przemian. Goja zrobiła pierwszy krok. Wyznaczyła nowy kierunek i przejęła stery. Teraz tylko ona będzie odpowiedzialna za swoje życie.
krainazaczytania_ewy - awatar krainazaczytania_ewy
ocenił na 7 11 godzin temu
Bosorka Natalia Przeździk
Bosorka
Natalia Przeździk
Po rewelacyjnej książce Agnieszki Zakrzewskiej postanowiłam sprawdzić co tam jeszcze wydają Dobre Strony. Mój wybór padł na Bosorkę Natalii Przeżdzik, bo po pierwsze jako sroka okładkowa nie mogłam przejść obojętnie wobec tego małego dzieła sztuki, a po drugie nie znam zupełnie autorki i to było moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Po kolejnej lekturze książki, która wyszła spod skrzydeł Dobrych Stron dopisuję do mojej niekończącej się listy wszystkie pozycje wydawnictwa, bo jak się okazuje wydają same perełki : książki nie tylko wartościowe, ale i takie, z których dowiaduję się czegoś nowego. Już się nie mogę doczekać na kolejną część Pogranicza. Nie wiem czego się spodziewałam sięgając po Bosorkę, ale myślę, że lekkiej lektury, przy której będzie mi się dobrze dziergać wiosenny sweter. A co dostałam? Książkę pełną emocji, która nie tylko mnie zaangażowała sama sobą, ale i poruszyła najczulsze struny. Chociaż przyznaję, że tym razem obyło się bez morza łez. Powtarzam zawsze i wszędzie, że kocham książki z historią w tle, takie z których coś wynoszę, a jak jeszcze teraźniejszość miesza się z przeszłością to jestem w czytelniczym niebie. To wszystko znalazłam w Bosorce Natalii Przeździk. Już sam tytuł jest fascynujący. Ja do momentu sięgnięcia po książką Natalii Przeździk nie miałam pojęcia kim lub czym jest bosorka. teraz już wiem, że to wiedźma lub czarownica, która rzuca uroki i zajmuje się magią. Autorka zabrała mnie w podróż do Tymianowej, niewielkiej wsi położonej w Beskidzie Niskim, gdzie przed laty mieszkała bosorka Tekla. Nie mam jej już wśród żywych, ale pozostała po niej chyża i wspomnienia mieszkańców jedna dobre ,a inne niekoniecznie. Teren, gdzie zamieszkiwała Tekla dostał się w łapy deweloperów i ma tutaj powstać nowoczesny spa, hotel i czego tam jeszcze bogaci turyści potrzebują. Czy tak łatwo uda się zrównać chyżę z ziemią? TO w Tymianowej mieszka współcześnie Marta, która prowadzi gospodarstwo agroturystyczne. Przyjmuje gości, dba o nich, gotuje i odwiedza zaprzyjaźnioną Nadię. Losy Marty i Tekli w dziwny sposób się przeplatają, Jak to możliwe? Sięgnijcie po Bosorkę Natalii Przeździk i przekonajcie się sami. Dobrze mi było w Tymianowej, czułam zapach ziół i ognisk, zapach koniczyny i ziemi po deszczu. Poznałam trudną historię ludności łemkowskiej, Czy takiej ponad podziałami ? No chyba niekoniecznie, bo wszędzie znajdzie się ktoś kto podjudza i podsyca nienawiść. Autorka z pewnością włożyła kawał serducha w napisanie Bosorki i czuć to na każdej niemal stronie. Trudna historia i poplątane losy w przepięknych okolicznościach przyrody sprawiły, że przeczytałam Bosorkę jednym tchem. Cóż moge powiedzieć: chcę więcej już i natychmiast, bo jestem niezmiernie ciekawa losów Marty, która chociaż sama dźwiga trudną historię, po której niejeden nie umiałby się podnieść to ma otwarte serce i umysł na drugiego człowieka. Polubiłam ją od pierwszego rozdziału i przyznaję, że chciałabym na swojej drodze spotkać taką Martę. Zabieram się za czytanie kolejnej książki, a Wam polecam Bosorkę z całego serca, bo to jedna z tych książek, które pozostają w nas na długo.
Biblioteczka Rudej - awatar Biblioteczka Rudej
ocenił na 9 3 dni temu
Misja Australia. Typowa mama na krańcu świata Jacek Małagowski
Misja Australia. Typowa mama na krańcu świata
Jacek Małagowski
O Jacku Małagowskim i jego twórczości usłyszałam w internecie po raz pierwszy niedługo przed sięgnięciem po „Misję Australię”. Dlatego byłam bardzo ciekawa zarówno stylu autora, jak i jego podejścia do fabuły oraz kreacji postaci. Dodatkowo sam fakt, że akcja rozgrywa się w Australii (jednym z krajów, które mnie szczególnie interesują) sprawił, że podeszłam do lektury z wysokimi oczekiwaniami. Całkowicie szczerze, nie zawiodłam się. Opowieść o, zacytuję, „typowej mamie na krańcu świata” to książka pełna humoru. A pisząc „pełna”, mam na myśli wręcz nim przesycona. Już po okładce można się było tego spodziewać, podobnie jak po opisie, jednak nie przypuszczałam, że momentami będę parskać śmiechem na głos. Tym bardziej że wydawanie przeze mnie jakichkolwiek dźwięków podczas czytania zdarza się naprawdę rzadko. Zostałam więc pozytywnie zaskoczona. Humor – master klasa! „No cóż, nie każdy zawsze musi być idealny. Nawet ja” Cytat ze strony 211 Poznajemy Annę – bohaterkę, o której czytelnik długo nie zapomni, choćby za sprawą jej realizmu połączonego z komicznymi wydarzeniami i możliwością łatwego utożsamienia się z nią. Już od początku odniosłam wrażenie, że jest to bardzo energiczna kobieta, nieustannie aktywna umysłowo, na co wyraźnie wskazuje sposób prowadzenia narracji. Oprócz króciutkiego wstępu przełamującego czwartą ścianę, już w pierwszym rozdziale – a dokładniej w pierwszym zdaniu – pojawia się wykrzyknik: „No nie, trzymajcie mnie, bo nie wytrzymam!”, który na długo zapada w pamięć. Dodatkowo fakt, że nie mamy tu do czynienia ze sztywnym językiem, lecz z autentycznymi myślami bohaterki i dynamicznym wejściem do jej głowy, sprawia, że łatwiej nawiązać z nią więź. Zresztą świetnie pasuje to do historii, której celem jest po prostu poprawa humoru. Trudno byłoby sobie wyobrazić komedię prowadzoną językiem rodem z science fiction. Co jeszcze zwróciło moją uwagę? Postać syna Anny – Jacka. Imię takie samo jak autora, i to wcale nie w wyidealizowanej wersji, wydało mi się swego rodzaju puszczeniem oka do czytelnika, jakby autor mówił: „potrafię żartować także z samego siebie”. To oczywiście tylko moje spostrzeżenie, które pojawiło się w trakcie lektury. Jednocześnie zabieg ten sprawił, że zaczęłam się zastanawiać, na ile historia jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Z ciekawości zajrzałam do noty końcowej autora, gdzie przeczytałam, że dziękuje swojej mamie za inspirację – bez niej bohaterka nie byłaby tak barwna. Wspomina też o źródle powieści, czyli prawdziwych sytuacjach. Nie potrafiłam czekać do końca, by to sprawdzić. Dokładnie tak, jak się spodziewałam, „Misja Australia” jest historią fikcyjną, ale mocno zakorzenioną w rzeczywistości. „– Jacek! – wrzasnęłam. – Czy ty masz jakąś wewnętrzną potrzebę zostawiania wszystkiego na ostatnią chwilę i doprowadzania do szału swojej matki?! Bo jeśli tak, to wiedz, że wygrałeś złoty medal!” Cytat ze strony 84 Wow. Uśmiałam się przy tej książce, z przyjemnością śledziłam przygody Anny i Basi (kumpela głównej bohaterki, z którą ta wyrusza do Australii), ale też relację bohaterki z synem. Wszystko wydawało się takie… znajome, życiowe. Oczywiście poza samą „misją” z tytułu, która zapowiada coś zdecydowanie mniej typowego – ale tego nie będę zdradzać. Musiałam dawkować sobie tę lekturę, bo momentami była dla mnie bardzo intensywna, pełna energii i szybkiego tempa narracji. To jednak zupełnie normalne w moim przypadku przy książkach, które tak mocno mnie bawią. Nie traktuję tego jako wady, a wręcz przeciwnie. Spędziłam z nią naprawdę przyjemny czas, pełen uśmiechu i szczerego śmiechu. Jeśli więc lubicie komedie, historie o mamach i macie ochotę przenieść się choć na chwilę do słonecznej Australii, „Misja Australia” będzie dla was świetnym wyborem. To idealna lektura na pochmurne dni. Dostarcza solidnej dawki dobrego humoru i może nawet zainspiruje was do spróbowania czegoś nowego! Cóż, mnie zainspirowała! „– Mamo – ciągnął nieubłaganie mój syn tonem, od którego aż zmroziło mi serce – u mnie jest trzecia w nocy. Trzecia. Rano wstaję do szkoły. A ty znowu nie dajesz mi spać” Cytat ze strony 234
Bookiecikowa - awatar Bookiecikowa
oceniła na 9 1 dzień temu
Kiedy obudzi się nadzieja Anna Szczęsna
Kiedy obudzi się nadzieja
Anna Szczęsna
Czasami autorki mnie zaskakują, kreśląc swoje historie. Tak właśnie miałam z książką "Kiedy obudzi się nadzieja" Anny Szczęsnej. To trzeci tom cyklu Chabrowe Ustronie. I przyznam, że myślałam iż poprzedni tom zakończy ten cykl. A tu taka niespodzianka. Przyjemna rzecz jasne. Sławka jest córką Danieli, po której odziedziczyła Chabrowe Ustronie. Przeprowadziła się tu, ale nie umiała z tego cieszyć. Zapadła w jakiś marazm, hibernację, przeżywając żałobę po matce na swój sposób. Czuła się tak, jakby zapadła w czarną dziurę i nie umiała już funkcjonować normalnie. Co musi się stać, by znów poczuła, że żyje? Kiedy obudzi się w niej nadzieja? Tego dowiecie się z książki. Zdradzę Wam, że Sławka mnie wkurzała, już w poprzednich tomach cyklu. Ale ta jej żałoba, ten smutek, był poruszający. Autorka dobrze oddała różne stopnie żałoby i smutku, taką czarna dziurę beznadziei. Ale ta książka to przede wszystkim narodziny nadziei. To kiełkowanie nowego życia, pochwała przyjaźni i więzi, które nie pozwalają nam zmarnieć. Jednak, znajdziecie w niej też wątek starości, demencji, oraz pewnych decyzji, z tym związanych. I przyznam, że jest równie ciekawy jak wątek Sławki. To historia, która nas wzruszy i rozbawi, otuli swym ciepłem i pokaże, że nawet po najczarniejszej nocy przychodzi dzień, po burzy wychodzi słońce a nadzieja potrafi rozkwitnąć, nawet na spalonej ziemi. To naprawdę świetna, napisana z lekkością opowieść. Zachęcam Was do sięgnięcia po ten cykl.
renia1473 - awatar renia1473
ocenił na 8 3 dni temu
Alfabet pięknych pań Mona Gin
Alfabet pięknych pań
Mona Gin
"Alfabet pięknych pań" Mona Gin „Alfabet pięknych pań” to urzekająca kontynuacja losów pięciu przyjaciółek: Augusty, Madeline, Janny, Mary oraz Katherine, które mieliśmy okazję poznać w Pięć par rękawiczek. Już od pierwszych stron wracamy do świata pełnego emocji, subtelnych napięć i relacji, które – choć wystawiane na próbę – pozostają niezwykle trwałe. Pięć kobiet, pięć historii i pięć odmiennych osobowości. Każda z bohaterek wnosi do tej opowieści własny bagaż doświadczeń: problemy, rozterki, marzenia i plany. Różnią się od siebie, ale łączy je silna więź przyjaźni, której nie są w stanie zburzyć ani upływ czasu, ani życiowe zmiany, nawet te związane z małżeństwem. Ich relacja ewoluuje, momentami słabnie, by za chwilę znów rozkwitnąć – pełna wzajemnego wsparcia, szczerości i zrozumienia. Szczególnie ujmuje ich determinacja oraz to, że często wybierają drogę daleką od schematów. Autorka zabiera nas w podróż do XIX wieku – świata balów, konwenansów, tytułów i elegancji, ale też pozorów i przemilczeń. To rzeczywistość, w której problemy skrywa się za maską uprzejmości, a prawdziwe emocje ujawniają się dopiero w zaciszu domowych wnętrz. Narracja prowadzona jest z perspektywy każdej z przyjaciółek, co pozwala lepiej zrozumieć ich motywacje i decyzje. Zaglądamy do ich domów, poznajemy relacje rodzinne oraz sekrety, które skrywają przed światem. Retrospekcje dodatkowo wzbogacają fabułę, odsłaniając przeszłość bohaterek i pokazując, jak wpłynęła ona na ich obecne wybory. To opowieść o relacjach – małżeńskich, rodzinnych, ale przede wszystkim przyjacielskich. Nie są one idealne; bywają trudne, bolesne i pełne sprzeczności. Bohaterki często stają przed wyborami między sercem a rozumem, a ich decyzje nie zawsze są oczywiste czy łatwe do zaakceptowania. Mimo presji społecznej i ciągłej oceny ze strony otoczenia, pozostają wierne sobie. Najbardziej urzekły mnie w tej historii opisy - niezwykle plastyczne i działające na wyobraźnię. Bez trudu można zobaczyć bogato zdobione suknie, połyskującą biżuterię czy eleganckie wnętrza. Niemal czuć zapach aromatycznej herbaty i smak słodkich eklerów. „Alfabet pięknych pań” czyta się lekko i z przyjemnością, choć nie brakuje w nim emocji i momentów skłaniających do refleksji. To historia, która zostaje z czytelnikiem na dłużej. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji sięgnąć po „Pięć par rękawiczek”, zdecydowanie warto nadrobić zaległości, by w pełni docenić tę opowieść i jeszcze mocniej zanurzyć się w świat wykreowany przez autorkę. Mam nadzieję, że to nie koniec historii tych niezwykłych kobiet – z przyjemnością wróciłabym do ich dalszych losów. Gorąco polecam!
bibliotekarka_czyta - awatar bibliotekarka_czyta
oceniła na 9 1 dzień temu
Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer Sylwia Markiewicz
Siedmiu mężczyzn i siedem filiżanek Ludwiki Mayer
Sylwia Markiewicz
,,Siedmiu mężczyzn (...)" to zaskakująca i fascynująca powieść obyczajowa z nutą romansu. Pełna emocji, wzruszeń i nieprzewidywalności losu. Angażująca i autentyczna fabuła, wartka akcja, wyraziści i dobrze przedstawieni bohaterowie, a także mnogość wątków sprawiają, że książkę trudno jest odłożyć. Napisana jest z czułością i duszą, choć nie brakuje w niej nostalgii, smutku, trudnych doświadczeń i rozczarowań. Ukazuje przewrotność i nieprzewidywalność losu. Zaskakuje, wciąga i intryguje od pierwszej do ostatniej strony. Tytuł doskonale oddaje klimat powieści. W życiu głównej bohaterki ogromne znaczenie mieli mężczyźni, których darzyła uczuciem. Każdy był inny, każdy wniósł do jej życia nowe doświadczenia– każdego kochała inny sposób. Z każdym związana jest kolejna filiżanka, symbolizująca mijające lata, uczucia, wspomnienia i codzienne trudy. Jej historia, pełna miłosnych doświadczeń, wypełniona była także samotnością. W różnym znaczeniu. To opowieść o miłości i przyjaźni, wartościowych relacjach i toksycznych znajomościach. To historia o marzeniach i pasji, pięknym życiu i trudnych doświadczeniach. To opowieść o niełatwych wyborach, trudnych decyzjach i ich konsekwencjach. To historia o nadziei i wierze, miłości do siebie. Ukazuje, że wszystko w życiu dzieje się po coś, a kolejne niepowodzenia stanowią ważną życiową lekcję. Uczy radości z małych rzeczy, znaczenia bliskości i zrozumienia, a także życia własnym życiem. Po swojemu. To nieoczywista historia kobiety, która przeżyła wiele. Mimo niepowodzeń i napotkanych trudności nigdy się nie poddawała, walczyła o siebie i dobro córki. Marzyła, cieszyła się życiem, poszukiwała siebie – żyła tak jak chciała. To autentyczna i refleksyjna opowieść, w której odnaleźć można cząstkę siebie. Książka pozytywnie mnie zaskoczyła. To klimatyczna opowieść o życiu ukazanym wśród aromatów herbaty i kawy, wspomnień, nostalgii i tajemniczej aury.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na 8 1 dzień temu
Nie obiecuj mi jutra Gabriela Gargaś
Nie obiecuj mi jutra
Gabriela Gargaś
„Są takie uczucia, które rodzą się w miejscach, po których się tego nie spodziewamy, w czasie, w którym nawet o tym nie marzymy. Chemia przypadku? Magia chwili, a może gdzieś tam jesteśmy zapisani sobie w gwiazdach.” . A wy jak uważacie? Wierzycie w przeznaczenie? W to, że gdzieś wyżej jesteśmy sobie zapisani? . „Nie obiecuj mi jutra” autorstwa Gabrieli Gargaś to opowieść o przypadkowych spotkaniach. O historiach ludzi, w których to właśnie ten przypadek zadecydował o przyjaźni, miłości, ale też pozwolił spojrzeć inaczej na własne życie. Poukładać je na nowo. . Bohaterami są neurochirurg Michał, odnoszący sukcesy w życiu zawodowym, lecz prywatnie zamknięty w sobie, momentami introwertyczny. Maria - pełna życia starsza pani, która staje się jego pacjentką. Mająca pod „opieką” dorosłą wnuczkę Laurę - zagubioną i nieszczęśliwą we własnym małżeństwie. Jest też Arleta - na swój sposób zwariowana, otwarta na świat i… doktora Michała, którego staje się pacjentką. Aleks, który pogubił się we własnym życiu, bo czyż można kochać dwie kobiety na raz? I wreszcie Matylda - pielęgniarka, spełniająca się zawodowo, lecz w oczach rodziny mniej wartościowa, bo nie mająca ani męża, ani dzieci… . Ludzkie dramaty i mniejsze i większe tragedie przeplatają się tutaj z uśmiechami od losu, nowymi szansami, a przede wszystkim rodzącymi się uczuciami. Bo przecież miłość spada na nas niespodziewanie, nie wybiera miejsca i czasu, a tylko otwiera nas na nowe… . Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Otuliła mnie niczym ciepły kocyk. I mimo iż nie wszystkie przedstawione w niej historie niekoniecznie miały dobre zakończenie, to ujęła mnie za serce.
Magdalena Byra - awatar Magdalena Byra
oceniła na 7 1 dzień temu
Wiosna w Ciechocinku Aneta Krasińska
Wiosna w Ciechocinku
Aneta Krasińska
W ostatnich tygodniach książki z pięknymi wiosennymi okładkami przyciągają wzrok, kusząc zapowiedzią piękniejszych dni. Niesprzyjająca aura na zewnątrz, zdecydowanie sprzyja czytaniu takich lektur, przynosząc nadzieję, na w końcu upragnioną wiosnę i u nas. Muszę przyznać, że marcowa premiera wydawnictwa Skarpa Warszawska, ma jedną z najpiękniejszych okładek w tym sezonie. I chociaż jestem „okładkową sroczką” to nie jedyny powód, dla którego sięgnęłam po „Wiosnę w Ciechocinku”. Chociaż nie znam wszystkich książek Pani Anety Krasińskiej, to czytałam już trochę tytułów autorki i wiem, że mogę liczyć na lekturę doskonałej jakości. Przyznaję, że i tym razem się nie pomyliłam. Jest to drugi tom cyklu „Cztery pory roku”, jednak jeżeli jeszcze nie czytaliście „Zimy w Nałęczowie” nie martwcie się, gdyż jest to zupełnie odrębna historia. Ilona Kępińska jest samotną matką nastoletniej Zosi. Mąż od dwóch lat ma nową partnerkę, co niestety znacznie wpłynęło na będącą w trudnym wieku dziewczynę. Sytuacja po rozwodzie rodziców znacząco przełożyła się zarówno na relacje z nimi, jak i na naukę oraz podejście do codziennych obowiązków. Negatywne nastawienie do dorosłych córki, powoduje, że Ilonie jest coraz trudniej samej sobie z tym radzić. Z dotychczasowego punktu widzenia, kiedy dostaje skierowanie do sanatorium, o które dawniej zabiegała, nie widzi dla siebie możliwości by z tego skorzystać. Dopiero po namowie koleżanek, nie do końca przekonana do tego pomysłu, zostawia córkę pod opieką byłego męża i wyjeżdża na kuracje do Ciechocinka. Chociaż tęskni za pozostawioną w Skierniewicach córką, postanawia dobrze wykorzystać czas dla siebie. Dużo czyta, dzięki czemu natrafia na starą fotografię trzech młodych dziewcząt. Niespodziewanie dla niej samej postanawia dowiedzieć się więcej o przyjaciółkach. Wraz z nią w poszukiwania angażuje się młodszy rehabilitant Patryk. Dzięki temu my czytelnicy, zyskujemy dwutorową akcję książki, ponieważ autorka przeplata nam rozdziały, zabierając nas na okres tuż przed i w trakcie drugiej wojny światowej. Oprócz bieżących informacji i Ciechocinku, o sanatoryjnych obyczajach, dowiadujemy się dużo i historii. O tym co działo się w tym mieście oraz jego okolicach w trakcie drugiej wojny światowej. Estera, Nina i Anna. Młode dziewczyny, pełne optymizmu, stojące u drzwi dorosłości, nagle muszą zmierzyć się z sytuacjami, z którymi nikt nie chciałby się spotkać. Wywózka żydów do Chełmna i Oświęcimia, wymordowanie ogromnej liczby Polaków, w tą akcję historyczną autorka wplotła losy trzech przyjaciółek. Książka napisana przystępnym językiem, w stylu który bardzo mi odpowiada. Autorka połączyła tu wiele ważnych tematów, od zachowania pamięci trudnej, ale ważnej historii, po problemy współczesnych rodziców. Myślę, że takie historie są niezwykle ważne, pokazują nam, że kobieta oprócz opieki nad dziećmi, musi postawić na siebie, własne zdrowie i emocje, co pozytywnie rzutuje właśnie na relację z dziećmi. Autorka akcję prowadzi ciekawie, dbając o każdy detal, który wpływa na wyobraźnię czytelnika, począwszy od wyglądu zewnętrznego bohaterów, otaczające ich wnętrza, a a także niezwykle ważne emocje. Bardzo lubię czytać historię umieszczone w realnych miejscach. Bardzo mi się podoba przedstawiony tu Ciechocinek, który już kiedyś chciałam odwiedzić, ale relacja autorki o tym miejscu, sprawiła, że z pewnością w końcu tego dokonam. Książkę zdecydowanie polecam, a w oczekiwaniu na letnią część tego cyklu, mam nadzieję, że uda mi się nadrobić inne historie Pani Anety Krasińskiej.
emilove_ksiazki - awatar emilove_ksiazki
ocenił na 9 2 dni temu
Zanim o Tobie zapomnę Aleksandra Palasek
Zanim o Tobie zapomnę
Aleksandra Palasek
Opinia Recenzencka "Zanim o Tobie zapomnę" Autorka @palasekaleksandra_autorka Wydawnictwo @grupa_axis_mundi Współpraca reklamowa (@grupa_axis_mundi ) "Zanim o Tobie zapomnę" Poruszająca powieść dwóch kobiet Heleny i jej wnuczki Krainy splatają się w latach 1944 i 2004 .Połączona tajemnicą sprzed latach . W czasie wojny Helena starając ocalić siostrę jedzie za nią na roboty przymusowe do Niemiec. Tam w cieniu okrucieństwa zakochuje się w synu bauera Johannie .zakazana miłość nie ma szans na przeżycie. Sześćdziesiąt lat temu wnuczka Heleny Karina zmaga się życiowym kryzysem i stratą .Odkrywa tajemnicę i sekrety rodzinnej przeszłości.Podróż do miejsc w których przez dziesięciolecia milczano ,przynosi jej ulgę i nowy początek. To już druga książka autorki która bardzo mi się spodobała pierwsza to " Spotkam Cię w przyszłości " Czekam na kontynuację 😉 Obie książki to powieści które czas się miesza przeszłość z teraźniejszością . Pokolenia ich tajemnice i sekrety, zakazana miłość. Okrucieństwo drugiej wojny światowej bohaterom książki zabrała bardzo dużo Helenie i Johanowi miłość , Wioli życie .Basi siły i wole . Czytając książkę zawsze przeżywałam trudne chwile z bohaterami.Ucieszyłam się że Karina poznała prawdę o przeszłości babci i odnalazła jej znajomych i przekazała list dla niej o ukochanego.Ubolewam że historia Heleny tak się skończyła Ta powieść jest warta uwagi. Polecam z całego serca ❤️ Bardzo dziękuję za możliwość zrecenzowania wydawnictwu Grupa Wydawnicza Axis Mundi Autorce Aleksandrze Palasek dziękuję za tyle emocji czytając tą książkę .🥰🥰 #zanimotobiezapomnę#aleksandrapasalek#wydawnictwoaxismundi#miłośćktórawymnęłasięhistoriitajemnicaktóraprzetrwałapokolenia#
Zaczytana_mam_40_ - awatar Zaczytana_mam_40_
ocenił na 10 15 dni temu
Daleko od siebie Anna Kulawik
Daleko od siebie
Anna Kulawik
"Możesz jednocześnie kochać to, co dostałaś i zobaczyć, ile to kosztowało." Ania, psychoterapeutka z wieloletnim doświadczeniem doskonale rozumie zachowania i imperatywy kierujące jej pacjentami, ale prywatnie to ona odchodzi, zanim zostanie porzucona albo druga strona zdąży się zaangażować. Seks służy rozładowaniu napięcia, bliskość jest niebezpieczna. Do czasu spotkania z Wojtkiem, jej nauczycielem akademickim. Starszy, zaangażowany, cierpliwy porusza coś, czego Anna do tej pory unikała. Aż wszystko nagle się kończy. Po latach los (a może nie tylko on) stawia na drodze Anki Olgierda, syna Wojtka. Między nimi jest intensywnie, chociaż nikt się tego nie spodziewał. Napięcie miesza się z prowokacją, rodzaca się bliskość z brakiem zaufania a wszystkie te emocje przykryte są maską pretensji i gniewu. Czy uczucie może narodzić się w przestrzeni, która miała być polem twardej walki? "Daleko od siebie" to książka napisana przez kobietę o kobietach i dla kobiet. To huragan emocji, mieszanka uczuć i intensywnych przeżyć. Ta pozycja nazywa emocje po imieniu. Uświadamia, że mamy prawo mierzyć się ze wszystkim w swoim tempie, że nie ma uniwersalnego rozwiązania problemu. Każdy powinien przepracować wszystko we właściwy dla siebie sposób, dać sobie czas i uważnie słuchać swojego ciała i umysłu. Książka ukazuje, jak ważne jest wsparcie najbliższych. Nie musi to być rodzina z krwi i kości, może być z wyboru -Anka ma 2 przyjaciółki Kamilę i Anitę, które w zupełności jej wystarczają. To z ich ust pada ważne zdanie, "to, że Anka jest psychoterapeutką, nie znaczy, że nie może mieć depresji albo przejść załamania nerwowego". Książka porusza ważny temat samodzielnego macierzyństwa, radzenia sobie z codziennością w trudnych mentalnie momentach i wprowadzania nowej osoby w codzienność małego dziecka. Było to moje 3 spotkanie z autorką. Kolejne bardzo udane. To powieść obyczajowa z elementami romansu, ale wszystko jest napisane z klasą i w najlepszym guście. Dziękuję za książkę do recenzji @wydawnictwomuza @muzastory a @matka_nieboska gratuluję kolejnej świetnej pozycji!
Nikkki_subiektywnie Jakielska - awatar Nikkki_subiektywnie Jakielska
oceniła na 9 1 dzień temu
Za twoim śladem Nina Zawadzka
Za twoim śladem
Nina Zawadzka
„Za twoim śladem” to książka, która od pierwszych stron daje do zrozumienia, że nie będzie to łatwa, lekka historia ale jednocześnie trudno się od niej oderwać. Czytając ją, miałam wrażenie, że nie tylko poznaję losy bohaterów, ale wręcz idę razem z nimi, krok po kroku, przez trudną i bolesną drogę. To, co najbardziej mnie uderzyło, to wielowątkowość tej opowieści. Historia nie skupia się wyłącznie na jednym bohaterze czy jednym wydarzeniu splata wiele ludzkich losów, które łączy wspólny cel i wspólna nadzieja. Każda z postaci niesie ze sobą własny bagaż doświadczeń, strat i marzeń, a jednocześnie wszyscy są częścią czegoś większego. Dzięki temu książka wydaje się bardzo żywa i prawdziwa. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie tło historyczne związane ze szlakiem armii generała Andersa. Autorka pokazuje je w sposób bardzo emocjonalny, ale jednocześnie bez przesadnego patosu. Czuć trud tej drogi zmęczenie, głód, niepewność jutra. To nie jest wyidealizowana wizja historii, tylko raczej jej ludzka, często bolesna strona. I właśnie to sprawia, że czytelnik może naprawdę poczuć, jak wyglądało życie w tamtych czasach. Wątek miłosny jest tutaj bardzo ważny, ale nie jest banalny ani przewidywalny. To nie jest historia łatwej, romantycznej miłości raczej uczucia, które rodzi się w trudnych warunkach, dojrzewa w cierpieniu i jest wystawiane na próbę niemal na każdym kroku. Bardzo podobało mi się to, że relacja między bohaterami nie jest idealna jest prawdziwa, momentami trudna, ale przez to jeszcze bardziej poruszająca. Książka mocno pokazuje też temat determinacji i pragnienia przetrwania. Bohaterowie nie są herosami z pomników to zwykli ludzie, którzy w niezwykłych okolicznościach muszą wykazać się ogromną siłą. Ich decyzje często nie są łatwe ani jednoznaczne, a mimo to idą dalej. To daje do myślenia i sprawia, że zaczęłam się zastanawiać, jak ja sama zachowałabym się w podobnej sytuacji. Motyw patriotyzmu również jest tutaj obecny, ale nie jest przedstawiony w sposób nachalny. To raczej coś, co wynika z działań bohaterów, z ich wyborów i poświęcenia. Widać, jak bardzo zależy im na ojczyźnie, nawet jeśli są od niej daleko i nie wiedzą, czy kiedykolwiek do niej wrócą. Ten aspekt książki szczególnie mnie poruszył, bo pokazuje patriotyzm w bardzo ludzkim, codziennym wymiarze. Kulminacyjnym momentem całej historii jest droga prowadząca na Monte Cassino. Czuć narastające napięcie, świadomość tego, że wszystko zmierza do czegoś przełomowego. Autorka świetnie buduje atmosferę z jednej strony nadzieja, z drugiej strach i niepewność. To sprawia, że emocje podczas czytania są naprawdę intensywne. Styl pisania jest bardzo przystępny, ale jednocześnie pełen emocji. Nie ma tutaj zbędnych ozdobników – wszystko jest wyważone i dobrze przemyślane. Dzięki temu historia płynie naturalnie, a czytelnik może skupić się na tym, co najważniejsze na ludziach i ich przeżyciach. Po skończeniu tej książki miałam wrażenie, że zostaje ona ze mną na dłużej. To nie jest historia, którą się szybko zapomina. Zostawia po sobie refleksje, emocje i wiele pytań. Myślę, że to idealna książka do rozmowy o historii, o miłości, o wyborach i o tym, co w życiu naprawdę ma znaczenie. „Za twoim śladem” to dla mnie opowieść o tym, że nawet w najtrudniejszych momentach człowiek potrafi znaleźć w sobie siłę, żeby iść dalej. I że czasem to właśnie te najtrudniejsze drogi prowadzą do najważniejszych miejsc nie tylko na mapie, ale też w naszym życiu.
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na 10 1 dzień temu

Cytaty z książki Ulotna prawda Lily Temple

Więcej
Joanna Davidson Politano Ulotna prawda Lily Temple Zobacz więcej
Joanna Davidson Politano Ulotna prawda Lily Temple Zobacz więcej
Joanna Davidson Politano Ulotna prawda Lily Temple Zobacz więcej
Więcej